bominka
04.12.20, 22:31
Nie,ze od razu moje życie to jedna wielka impreza,ale w czasie okolojesiennym od kilku lat z mężem i znajomymi przeczolgalismy się po pubach w poszukiwaniu muzyki tańców i zabawy. W andrzejki również potem sylwester i w karnawale.
A w tym sezonie masakra,chudo az boli... tak mi smutno z tego powodu.. tak bardzo mi tego brakuje. Mam nadzieje,ze w sylwka sie wyhucze i odważę się zorganizować domowke w styczniu..
A jak jest u Was? Wiem wiem,ze problem z doopy...🙂