Dodaj do ulubionych

Czapki - moja słabość

07.12.20, 09:40
Wczoraj kupiłam dwie: kremową i turkusową. Ta turkusowa z wiskozy, bardzo przyjemna. Czapek mam ok.20 sztuk, cieńsze, grubsze, wełniane, kaszmirowe, z polaru. Chciałabym dokupić jeszcze takie same 2 z wiskozy, w innym kolorze: kremowym ze złotą nitką i szarą z szarą błyszczącą nitką.
Czy ktoś ma podobną obsesję wink kupowania czapek? Ile macie czapek w szafie...?
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 09:45
      Nie mam ani jednej.
      • mashcaron Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 09:49
        Dodam, że nawet bym chciała jakąś czapkę, ale raz, że we wszystkich wyglądam źle, a dwa, wiem że i tak nie będę nosić bo mnie pod czapką głową swędzi :p
        • woman_in_love Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:04
          spróbuj bardzo rozciągliwą i szeroką znaleźć - mnie w takiej nie swędzi bo nie uciska nic
          jest taka, że ze 2 głowy by się tam wcisnęły
        • sad.77 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:04
          Dla mnie to bez znaczenia jak wyglądam. Najważniejsze, że nie marznę w uszy. Wełniane/z akrylu/polaru - mogą "drapać" w głowę..ale np.kaszmirowa raczej nie drapie. I ta z wiskozy - miękki, przyjemny materiał.
          • mashcaron Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:31
            U mnie nie ma jakichś wielkich mrozów, kaptur mi wystarcza :p i myślę że to swędzenie to raczej efekt psychologiczny :p
    • sofia_87 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 09:55
      Wolę kapelusze w stylu retro😀
      Czapek mam może ze 5 , z czego 3 narciarskie, dwie pozostałe na wyjścia z dziećmi
    • woman_in_love Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 09:59
      Mam tylko jedną, bardzo podobną do tej:

    • anika772 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:13
      Mam około 20 sztuk, nie wiem dokładnie.
    • gaga-sie Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:14
      Mam dużo, traktuje jako element dopełnienia stroju. Tak samo szaliki i chusty. Gdzie kupiłaś turkusową?
      • sad.77 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:27
        gaga-sie napisała:

        > Gdzie kupiłaś turkusową?

        Tkmaxx.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:28
      Nienawidzę kupować czapek, gdyż nienawidzę nosić czapek. W czapkach wyglądam jak sierota, a po zdjęciu jeszcze gorzej.
    • ajr27 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:30
      Ja mam dwie, więc nie zrozumiem😉
    • joanna05 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 10:39
      W tej chwili żadnej, noszę czapkę syna, gdy zimniej. Nie cierpię. Tak samo jak cienkich rajstop.
      • bye-bye Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 17:30
        Nie mów, że wolisz grube?🙃
        • joanna05 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 18:52
          bye-bye napisała:

          > Nie mów, że wolisz grube?🙃
          Jasne, ze wolę, tylko takie noszę. Nie dra się po 1 założeniu, bywaja dobrze uszyte i niezjeżdżajace z tyłka. Choć i tak wolę takie bez stóp + skarpety włożyć (czyli damskie kalesonki po prostu smile ).
      • taki-sobie-nick Re: Czapki - moja słabość 08.12.20, 00:21
        Nie cierpię.

        I to jest ten czasownik, który pasuje - zamiast czasownika nienawidzić - w odniesieniu do czapek, rajstop i uciążliwości dnia codziennego!
    • szmytka1 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 11:23
      Mam 2, jesienną i zimową, ale dużo czapek mają moje dzieci i planuję zakup kolejnych wink
    • snakelilith Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 12:37
      Mam kilka wełnianych i bawełnianych czapek w różnych grubościach, bo potrzebuję także czapkę na letni urlop nad Północnym Morzem, czasem silny wiatr łeb tam urywa. Do tego kilkanaście filcowych beretów w różnych kolorach, bo w francuskich beretach mi ładnie. Z 30 stuk to mam do tego różnych chustek i szali.
    • ginger.ale Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 12:52
      Nie znoszę czapek, ale już dorosłam do ich noszenia wink
      Niestety pierwszą i jedyną w której wyglądałam i czułam się ok zgubiłam rok temu (weszłam do bloku koleżanki w czapce, wypadła gdzieś mi na parterze - pewnie przy windzie, przy wejściu do mieszkania koleżanki się zorientowałam, ale już ktoś ją zwinął..nie wiem kto kradnie używane cudze czapki i to pewnie w swoim bloku:/) Fajna była, z tkmaxx, stówa w plecy.
      • sad.77 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 13:29
        A w jakim kolorze była, ta którą zgubiłaś w bloku?
        W Tkmaxx przeważnie jest duży wybór, ciekawe wzory i oryginalne te czapki są.
        • ginger.ale Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:25
          Granatowa, z małym "daszkiem", nie była jakaś oryginalna, ale twarzowa. Serio, zawinięcie czyjejś czapki z korytarza/windy b.mnie wtedy zdziwiło....chyba, że zasada, że jak leży mniej niż 3 minuty...
          Nawet szukałam podobnej w tkmaxx, ale już nie było.
          • sad.77 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 23:01
            Jeszcze dopiszę, że dzisiaj byłam w Tkmaxx. Ileż tam ładnych czapek, o dobrym składzie. Nawet jakieś z daszkiem widziałam: takie włóczkowe w całości - daszek też włóczkowy.
            Jest tam taka włoska marka na B., ciekawie robione.
            Wziełam kremową (z tych na B.)ze złotymi nitkami.
    • stephanie.plum Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 13:19
      ja mam coś takiego, że kupuję ciągle jakąś czapkę, licząc, że będzie pasowała, ale w każdej wyglądam, jakbym zwiała właśnie z wariatkowa.
      więc kupuję następną...

      najlepszą zrobiłam kiedyś sobie na drutach, miała wspaniały żakardowy wzór i idealną formę (forma wyszła przypadkiem).
      no i oczywiście tę czapkę zgubiłam, a potem już mi się nie chciało robić, zresztą wyszłaby na pewno gorsza.

      najładniejszą upolowałam kiedyś w zwykłym HM, była cienka, miękka, udziergana z zielono-brązowego melanżu, z dziwacznym dodatkiem w postaci złotej nitki.
      tę też oczywiście zgubiłam.
    • segregatorwpaski Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 14:24
      Taką do noszenia 'po mieście' mam jedną.
      Czarną, lekką, firmy chillouts, uważam, że mają genialne czapki - na moją głowę szyte wink
      Jestem dość odporna na temperaturę, mam sporo ubrać z kapturami, które wolę niż czapki (kurki, płaszcz, bluzy założony pod spód).
      Mam też dwie kolejne (kolorowa salomon i zielona rossignol) ale to już czapki na stok, bo nie jeżdżę w kasku.
    • 7katipo Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 14:57
      O, to Ty na pewno się znasz i podpowiesz.
      Dziecko sobie zażyczyło czapkę uszankę, a ja nawet nie wiem, jak toto miałoby wyglądać... 😉😳
      • mashcaron Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:00
        Mniej-więcej tak chyba :p
      • anika772 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:01
        Szukaj " papacha"
        Mam jedną futrzaną, tylko okazji do noszenia coraz mniej.
    • solejrolia Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:06
      Kilka.
      I kapelusz, oraz beret z antenką.

      Ale ja lubię nakrycia głowy, i lubię mieć ciepło. Nie patrząc na kalendarz, czasem od wczesnej jesieni, jeśli pogoda nie sprzyja to noszę czapkę, i tyle.
    • ida_listopadowa Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:10
      Siostro! Uwielbiam czapki, kapelusze i nakrycia głowy wszelakie z chustami włacznie. Mam tego zatrzesienie. Chodze w nakryciu glowy rok caly.
      Mam nawet słomkowy kapelusz o srednicy metra i w nim chodze.

      ulubiona czapka obecnie to czapka Biegu Piastów (byłam, ukończyłam, mam prawo nosić!) oraz zrobiona na drutach wełniana smerfetka.

      z dziwnych powodow w kazdej czapce wygladam dobrze, tzn sie sobie podobam.
      • anika772 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:21
        "z dziwnych powodow w kazdej czapce wygladam dobrze, tzn sie sobie podobam. "

        To samosmile
        Aczkolwiek cały rok, to nie. Zimno i ostre słońce, nic więcej.
    • jolie Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:17
      Mam wielką głowę i do tego czapkę z włosów, zatem z przyczyn oczywistych w czapkach wyglądam.... dziwnie. Ale ładnie mi w kapeluszu w stylu J.Lo z dużym rondem, mam taki słomkowy na lato. A zawsze marzyłam też o słomkowym kapeluszu tego typu, jaki miała Scarlett O'Hara na barbecue w 12 Dębach. I tej zielonej sukience do tego.
      • jolie Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:20
        I jeszcze sobie przypomniałam - ładnie mi w ludowych chustkach na głowę, tylko nie w wiązanych pod brodą, a z tyłu głowy. W końcu pochodzę z gminu.
    • mrs.solis Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:26
      Mam tylko jedna . W czapkach wygladam gorzej niz zle, wszystkie zsuwaja mi sie na oczy.
    • kura17 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:27
      nienawidze nosic czapek.
      jakies tam mam, bo potrzebuje - do biegania i na lato od slonca, ale dla mnie to zadna przyjemnosc wink
    • swiezynka77 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:32
      mam kilka, dobieram do kurtki/płaszcza.

      swoją drogą nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że w czapce wyglądają źle. w życiu nie spotkałam człowieka, który by w czapce wyglądał źle, chyba że to była jakaś kretyńska czapka. w zwykłej czapce wygląda się po prostu jak człowiek w czapce.
      • baatexja Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:48
        Mam zero czapek. Fryzura po zdjęciu czapki wygląda najczęściej źle. Osobom w okularach słabo pasują kapelusze i czapki, przynajmniej mnie.
      • mashcaron Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 15:49
        swiezynka77 napisał:

        > w zwykłej czapce wygląda się po prostu jak człowiek w c
        > zapce.
        >
        🤣
        Coś w tym jest :p dla obcych wygląda się jak człowiek w czapce, ale dla "swoich" już nie koniecznie :p mi rodzina i przyjaciele zawsze mówili że w czapce wyglądam dziwnie i znacznie gorzej niż bez :p
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 16:21
          No właśnie, jak się spotyka obcych ludzi z czapką na ulicy, to się nie ma porównania, jak wyglądają bez. Ja widzę diametralną różnicę, jak wyglądam bez czapki, a jak z czapką. Myślę, że to kwestia kształtu czaszki, mam małą głowę o dziwnym kształcie i jak założę przylegającą czapkę to słabo wyglądam. Tak samo źle bym wyglądała łysa tongue_out
          • jolie Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 17:25
            Nie wiem, czy rzecz w wielkości głowy. Ja mam dużą głowę i wyglądam w czapce jak pół ...... zza krzaka. Jeden z moich synów wygląda super w każdej możliwej czapce - ona ma bardzo, bardzo ładnie wysklepioną czaszkę, trochę w stylu faraona Echnatona. Nawet położne w szpitalu po porodzie zwróciły na to uwagę.
            • milupaa Re: Czapki - moja słabość 08.12.20, 21:27
              Bo czapkę trzeba sobie dobrać. Każdy w jakiejś wygląda dobrze. W takiej przylegające do czaszki to tylko osoby o kształtnej głowie i ładnych rysach. Innym dobrze w luźniejszych czapkach, które trochę odstaja. Mi jest najlepiej w czapkach z daszkiem ale to tylko na lato i jesień. Zimą lubię grube z pomponem smile
    • marszawka Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 16:00
      Ja mam ok 15. Różne kolory, faktury. W ubiegłym roku maszukałam się leciutko turkusowej do istniejącego już szalika. Obleciałam chyba 10 sklepów plus net bo kolor mial być identyczny. No tak, mam obsesję😊 moje chlopaki mają po 30 sztuk, każdy kolor (wliczam też te z daszkiem).
    • wbka1 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 18:20
      Mam kilka, najbardziej lubię czarną, kaszmirową - jestem brunetką i wyglądam ok, gorzej wyglądam w jasnych kolorach. Czapka dla mnie musi być zbliżona kolorystycznie do koloru włosów.
    • olkkaa_99 Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 18:27
      Mam taką. Wygląda super, ale tylko z rozpuszczonymi wlosami.
      • taki-sobie-nick Re: Czapki - moja słabość 08.12.20, 00:11
        To jest turban.
    • zonda-m Re: Czapki - moja słabość 07.12.20, 18:44
      Ja nie mam ani jednej czapki, więc trudno mi Cię zrozumieć.
      Na zimę tylko kaptur.
      • igge Re: Czapki - moja słabość 08.12.20, 22:34
        Ja mam w zasadzie jedną teraz i rzadko noszę. Ale lubię ją, dwukolorowa. W szafie gdzieś na dnie druga nowiutka leży bo dwie od razu kupiłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka