Dodaj do ulubionych

Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w pokoj

    • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 09:44
      jeszcze przyszlo mi do glowy, ze panna nie zdaje sobie do konca sprawy jak latwo jest doprowadzic do pozaru przez chwile nieuwagi, jak wyglada mieszkanie po pozarze i ze mozna przy tym stracic bliskich np. poprzez zaczadzenie podczas snu, nawet jesli nie sploniecie. Mysle, ze na youtubie znajdziesz stosowne filmiki. Bo syf syfem ale jej akcje sa niebezpieczne i zadne przeprosiny nie cofna czasu jak sie cos stanie.
    • wrotek0 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 09:50
      Moje zaczęły dbać o porządek, jak poszły na swoje. Wcześniej bywało różnie. Córka raz doprowadziła do stanu, że do łóżka i biurka dojść się nie dało. Pomogłam trochę (miała 13 lat). Potem już nigdy nie nasyfiła aż tak. Pomagałam przy odkurzaniu i myciu okien, pokazywałam palcem rzeczy, które trzeba wyrzucić /podnieść z podłogi.
      Syn przeszedł etap maksymalnego bałaganiarstwa na początku studiów a mieszkał wtedy u Babci, która się skarżyła. Ale sprzątał akcyjnie i gruntownie po każdej sesji. Po prostu nie miał czasu na bieżąco ogarniać (trudne studia dzienne i praca od samego początku).
      Tera, gdy ich odwiedzam, to uważam, że utrzymują porządek wystarczający, choć u córki bardzo się kurzy i czasem po kątach na parkiecie koty leżą.
    • koraleznasturcji Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:03
      A czy jest możliwe, że ten jej bałagan jest Wam na złość? To znaczy, czy to jej niesprzątanie nie jest w jakiś sposób manifestacją niezależności? Może i i niemądrą, ale to jest czternastolatka, brak pełnej dojrzałości emocjonalnej i społecznej jest u niej normą rozwojową.

      Bo to by jednak wymusiło zmianę taktyki. Nie ma co ze zbuntowaną nastolatką bawić się w jazdę na zderzenie i czekanie kto pierwszy ustąpi. Ona wygra determinacją i brakiem świadomości konsekwencji zderzenia.
      • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:13
        troche w tym racji jest, dlatego trzeba uswiadamiac, jak bardzo szkodzi sama sobie karmiac robactwo, ktore ja bedzie gryzlo w nocy.
        • alpepe Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:20
          ta, a myszy lęgną się w sianie. Bez przesady.
          • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:28
            alpepe napisała:

            > ta, a myszy lęgną się w sianie. Bez przesady.
            >

            Serio, karaluchy lubia mieszkania gdzie jest jedzenie na podlodze i duzo gratow, pod ktorymi moga sie chowac i mnozyc. Poza tym sa jeszcze jaja pasozytow, typu owsiki, tasiemiec, im rzadziej sprzatasz, tym tego wiecej w mieszkaniu😌
            • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:45
              Jaja pasożytow potrzebują zazwyczaj wilgotnej GLEBY.
              • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:54
                memphis90 napisała:

                > Jaja pasożytow potrzebują zazwyczaj wilgotnej GLEBY.
                >


                A jaja owsikow lataja w POWIETRZU.
          • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:48
            czemu bez przesady? robale i pajaki lubia miejsca zakurzone, niesprzatane, z resztkami jedzenia.
            • alpepe Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:55
              I które z tych robali tak się nagle zalęgną i zaczną ją żreć po dupie za niesprzątanie? Karaczany? Nie. Pająki? Wątpię. Muchi? No co ty, raczej będą dolegliwe bzyczeniem.
              • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:02
                alpepe napisała:

                > I które z tych robali tak się nagle zalęgną i zaczną ją żreć po dupie za niespr
                > zątanie? Karaczany? Nie. Pająki? Wątpię. Muchi? No co ty, raczej będą dolegliwe
                > bzyczeniem.
                >

                Jesli mieszka w bloku, to robactwo przyjdzie do brudu szybciej niz myslisz. Muchy w lecie to pikus. Do tego ludzkie pasozyty - tak liczba owsikow, tasiemcow i wszy na metr kwadratowy ma znaczenie.
                • koraleznasturcji Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:07
                  Robactwo jadowite w naszym klimacie się nie zalęgnie, to jasne. Nawet w największym syfie. Ale praprzyczyną wielu posprzątanych pokoi nastolatków były zwykłe pająki.

                  To może coś takiego - ułożyć pod jej drzwiami od zewnętrznej strony rulon z ręcznika i powiedzieć, że to tama, żeby pająki z jej pokoju nie rozchodziły się po mieszkaniu.
                  • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:09
                    "Robactwo jadowite w naszym klimacie się nie zalęgnie, to jasne. Nawet w największym syfie."

                    Do jakiego typu robactwa zaliczamy pluskwy?
                    • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:12
                      Albo takie mole spozywcze, dlaczego ematki tak sie ich boja, przeciez nie gryzą...
                    • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:46
                      Pluskwy nie są jadowite... uncertain
                      • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:54
                        memphis90 napisała:

                        > Pluskwy nie są jadowite... uncertain
                        >

                        No nie sa, a wiesz, co to jest metafora?
                      • aerra Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 20:22
                        Ale ich ugryzienia potrafią się nieźle babrać.
              • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:11
                Nie trzeba tak naukowo podchodzic do tematu, trzeba malolate czyms postraszyc.
                Wystarczy ze jeden wskoczy przez okno i zlozy jajeczka.
                U mnie w okolicy pajakow jest duzo, wlaza przez okno. Jak sie nie sprzata, nie odkurza, to sobie plota pajeczyny, z czasem ich przybywa. Po ukaszeniu pajaka moze sie rana pieknie paprac.
                Muchy jak zloza jajka i wykluja sie glizdy - tez piekny widok i smod.
                A roztocza i ich odchody - to kolejne obrzydlistwo!
                Kiedys na jakiejs wystawie byly pokazane roztocza w ogomnym powiekszeniu i byl pieknie pokazany ich "sty zycia". Po powrocie corka zarzadzila odkurzanie big_grin
                Nam jeszcze wlatuja czasem zuki - w syfie to sie schowa, jak jest posprzatane to latwiej odkryc i wyrzucic.
                • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:40
                  podsumowujac - w calym tym cyrku chodzi o to, zeby wywolac w niej samej obrzydzenie. Zeby posprzatala dla siebie a nie dlatego, ze matka sie wscieka. Im bardziej matce bedzie zalezec, tym bardziej nastolatka bedzie sie buntowac i tu widzi, ze wychodzi na jej, ze ma szanse wygrac z wlasna matka, bo nie ma sposobu, zeby ja zmuszono do sprzatania.
                  Trzeba w niej wywolac poczucie winy za syf (i ew. pozar) i uswiadomic, ze szkodzi glownie sobie a nie mamie czy siostrze, ktora sie wstydzi. Trzeba tak poprowadzic, zeby przestala sie czuc komfortowo w balaganie, zeby sama z siebie i dla siebie chciala miec (wzgledny) porzadek. Nie dla siostry, zeby mogla zaprosic kolezanki, nie dla mamy.
                  Mozna wymuszac roznymi represjami ale problem bedzie notorycznie powracal jesli ona sama tego nie bedzie chciala.
                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:53
                    mikams75 napisała:

                    > podsumowujac - w calym tym cyrku chodzi o to, zeby wywolac w niej samej obrzydz
                    > enie. Zeby posprzatala dla siebie a nie dlatego, ze matka sie wscieka. Im bardz
                    > iej matce bedzie zalezec, tym bardziej nastolatka bedzie sie buntowac i tu widz
                    > i, ze wychodzi na jej, ze ma szanse wygrac z wlasna matka, bo nie ma sposobu, z
                    > eby ja zmuszono do sprzatania.
                    > Trzeba w niej wywolac poczucie winy za syf (i ew. pozar) i uswiadomic, ze szkod
                    > zi glownie sobie a nie mamie czy siostrze, ktora sie wstydzi. Trzeba tak poprow
                    > adzic, zeby przestala sie czuc komfortowo w balaganie, zeby sama z siebie i dla
                    > siebie chciala miec (wzgledny) porzadek. Nie dla siostry, zeby mogla zaprosic
                    > kolezanki, nie dla mamy.
                    > Mozna wymuszac roznymi represjami ale problem bedzie notorycznie powracal jesli
                    > ona sama tego nie bedzie chciala.


                    Nie masz racji
                    Nie uda ci się zmienic ODCZUC danej osoby ani poczucia estetyki . Ona tego bałaganiu może NIE WIDZIEĆ , nie jest dla niej w ogóle problemem. Spi z cyrklem ? No spi. I co z tego ?

                    Prędzej iść na kompromis na zasadzie dbania o innych- a więc kwestie zwiazane z bezpieczeństwem ( pożar) czy zdrowiem innych ( robale) a odpuścic sobie feng shui. Serio, szkoda życia . Najlepsze relacje z nastolatkiem rodzic moze popsuc bardzo łatwo wychodząc z pozycji "musisz", "kaze" itd
                    • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:00
                      Niech więc sprząta niezależnie od swoich odczuć i potrzeb estetycznych, do poziomu braku brudu. Bez feng shui.
                      • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:05
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Niech więc sprząta niezależnie od swoich odczuć i potrzeb estetycznych, do pozi
                        > omu braku brudu. Bez feng shui.


                        No widzisz, niektórzy szanuja odczucia swoich dzieci jak równiez kochaja i akceptuja gdy w pokoju jest bałagan. Co cię boli ten bałagan tak bardzo ?
                        • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:13
                          Domowy mnie boli po przekroczeniu pewnego poziomu chaosu, zbieractwa oraz porozkladanych luzem rzeczy. Akcji typu "wylało się, zetrę byle jak i postawię na tym kubek czy położę zeszyty" nie akceptuję. I nie dam się wkręcić w idiotyczna manipulacje, że to brak akceptacji dzieci.
                          • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:26
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Domowy mnie boli po przekroczeniu pewnego poziomu chaosu, zbieractwa oraz poroz
                            > kladanych luzem rzeczy. Akcji typu "wylało się, zetrę byle jak i postawię na ty
                            > m kubek czy położę zeszyty" nie akceptuję. I nie dam się wkręcić w idiotyczna m
                            > anipulacje, że to brak akceptacji dzieci.


                            Nie manipuluje tobą ale uderz w stół itd
                            Przestrzen wspólna to przestrzen wspólna-wszyscy korzystają i to jest jasne
                            Przestrzen nastolatka z jeansami leżacymi na krzesle i 4 tshirtami to jego sprawa a nie twoja.
                            Ryzyka pożaru nie ma, robali nie ma - jest estetyka inna niz twoja
                            • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:55
                              Ale przecież to nie chodzi o tylko estetykę. Rzeczy się niszczą i trzeba je kupować od nowa. Np. rajstopy rzucone na podłogę mogą się wkręcić w kółko od fotela i podrzeć, zdeptana ładowarka od telefonu/słuchawki są do wyrzucenia, zalany zeszyt trzeba wymienić, sweter może się zaciągnąć, biała bluzka poplamić tuszem z długopisu itd. W bałaganie gubią się klucze, dokumenty, przybory szkolne.

                              Pokój nastolatka z jeansami leżącymi na krześle i 4 t-shirtami to nie jest w ogóle żaden bałagan, o którym warto byłoby wspominać.
                              • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:16
                                spanish_fly napisała:

                                > Ale przecież to nie chodzi o tylko estetykę. Rzeczy się niszczą i trzeba je kup
                                > ować od nowa. Np. rajstopy rzucone na podłogę mogą się wkręcić w kółko od fotel
                                > a i podrzeć, zdeptana ładowarka od telefonu/słuchawki są do wyrzucenia, zalany
                                > zeszyt trzeba wymienić, sweter może się zaciągnąć, biała bluzka poplamić tuszem
                                > z długopisu itd. W bałaganie gubią się klucze, dokumenty, przybory szkolne.
                                >
                                > Pokój nastolatka z jeansami leżącymi na krześle i 4 t-shirtami to nie jest w og
                                > óle żaden bałagan, o którym warto byłoby wspominać.


                                Więc metoda konsekwencji a nie kary
                                Rajstopy podarte bo się zniszczyły- nie kupujesz nowych, jesli są potrzebne nastolatka sama sobie ogarnie
                                Słuchawki się zniszczyły bo są zdeptane przez syf ?- trudno, musi zorganizować sobie nowe-taka konsekwencja życia w "feng shui"
                                Zalany zeszyt- nastolatek ponosi konsekwencje- korzysta z zalanego zeszytu lub kupuje nowy i go przepisuje
                                Zgubi klucze, dokumenty szkolne - niech ponosi konsekwencje - on dostanie 1 za brak zeszytu ( strzelam, bo wiem ze tak nie bedzie ale to on nie bedzie go miał), nie ma kluczy-sprzata i szuka/ stoi pod drzwiami/wyrabia nowe ( równowartość 1 zestawu w kfc) itd

                                W ten sposób młody człowiek moze sie wiecej nauczyć niż wysłuchując ciągłych krzyków lub zaliczajac akcje matki w stylu : wpadam , zrzucam na ziemię i wyrzucam do smieci
                                • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:29
                                  Po pierwsze nigdzie nie sugeruję ciągłych krzyków, wyrzucania do śmieci itp.

                                  Po drugie nie rozumiem czemu mi udzielasz tych rad - ja ze swoim dzieckiem kompletnie nie mam tego problemu. Idealnego porządku może nie ma, ale sprząta regularnie i nigdy to nie była żadna wielka sprawa w naszym domu.

                                  Po trzecie, nie wiem jak niby nastoletnie dziecko "ma sobie zorganizować" rzeczy, które sporo kosztują. Jak na razie moje dziecko jest na moim utrzymaniu i nie ma innych przychodów. Jak ma bez kluczy wyjść z domu np. do szkoły?
                                  • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:51
                                    Nie wiem też jak te Twoje rady mają się do sytuacji, którą opisałaś, w której nastolatek odmawia posprzątania nawet, kiedy mu się grozi odebraniem kieszonkowego, telefonu, komputera itp. i twierdzi, że mu na tym nie zależy.

                                    Myślisz, że zacznie grzecznie przepisywać zalany zeszyt?
                                    • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:04
                                      spanish_fly napisała:

                                      > Nie wiem też jak te Twoje rady mają się do sytuacji, którą opisałaś, w której n
                                      > astolatek odmawia posprzątania nawet, kiedy mu się grozi odebraniem kieszonkowe
                                      > go, telefonu, komputera itp. i twierdzi, że mu na tym nie zależy.
                                      >
                                      > Myślisz, że zacznie grzecznie przepisywać zalany zeszyt?

                                      Jak nie przepisze -to nie będzie miał. Proste
                                      To 13 latek a nie 5 latek-powinien juz rozumieć idee ciąglu przyczynowo-skutkowego
                                      • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:14
                                        >>>Jak nie przepisze -to nie będzie miał. Proste
                                        To 13 latek a nie 5 latek-powinien juz rozumieć idee ciąglu przyczynowo-skutkowego

                                        Zakładam, że rozumie tą ideę nawet przed tym ćwiczeniem. Jaki problem niby ma to rozwiązać?

                                        • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:26
                                          spanish_fly napisała:

                                          > >>>Jak nie przepisze -to nie będzie miał. Proste
                                          > To 13 latek a nie 5 latek-powinien juz rozumieć idee ciąglu przyczynowo-skutkow
                                          > ego
                                          >
                                          > Zakładam, że rozumie tą ideę nawet przed tym ćwiczeniem. Jaki problem niby ma t
                                          > o rozwiązać?
                                          >
                                          Nie mam pojęcia. Nie siedzę w głowie wszystkich nastolatków wink Aczkolwiek byłoby to bardzo ciekawe doświadczenie wink
                                          • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:27
                                            Ja się pytam o to, co jest w Twojej głowie. Udzieliłaś takiej rady to pytam, jaki problem miałaby ona rozwiązać?
                                            • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:30
                                              Ale co rozwiązać ? - Mama ma rozwiązywac problem zalanego przez 13 latka zeszytu ? No proszę cię
                                              Jego zalanie-jego konsekwencja
                                              • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:51
                                                Proponujesz środek wychowawczy - niech dziecko zazna konsekwencji. Dziecko zalany zeszyt ma w dupie. Jaki efekt wychowawczy uzyskałaś? Dziecko dowiedziało się, że może mieć w dupie bałagan i fakt, że przez niego niszczą się rzeczy, za które Ty zapłaciłaś. Brawo.
                                                • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:17
                                                  Wychowuję dziecko dla świata- a nie dla siebie.
                                                  Zalał zeszyt- będzie miał taki zeszyt. Jego sprawa. Serio na tym etapie życia tego typu konsekwencje nie powinny byc DLA RODZICA ujmą na honorze i końcem świata
                                                  Ja widzę to w ten sposób- że 1) widać zeszyt nie jest wazny i mu potrzebny-wieć więcej nie kupię
                                                  • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:25
                                                    W podanym przykładzie to raczej odpuszczasz wychowanie.
                                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:38
                                                    spanish_fly napisała:

                                                    > W podanym przykładzie to raczej odpuszczasz wychowanie.

                                                    To twoja teoria
                                                    Ja mam inną
                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:02
                                    spanish_fly napisała:

                                    > Po pierwsze nigdzie nie sugeruję ciągłych krzyków, wyrzucania do śmieci itp.
                                    >
                                    > Po drugie nie rozumiem czemu mi udzielasz tych rad - ja ze swoim dzieckiem komp
                                    > letnie nie mam tego problemu. Idealnego porządku może nie ma, ale sprząta regul
                                    > arnie i nigdy to nie była żadna wielka sprawa w naszym domu.
                                    >
                                    > Po trzecie, nie wiem jak niby nastoletnie dziecko "ma sobie zorganizować" rzecz
                                    > y, które sporo kosztują. Jak na razie moje dziecko jest na moim utrzymaniu i ni
                                    > e ma innych przychodów. Jak ma bez kluczy wyjść z domu np. do szkoły?


                                    Przepraszam- nie miało być udzielanie rad- sądziłam że dyskutujemy i wymieniamy się poglądami

                                    Jakie rzeczy dużo kosztują ? Rajstopy, słuchawki , wyrobienie klucza to koszt kilkunastu złotych -jeżeli dziekco nie dostaje kieszonkowego,prezentów w postaci kasy i in. to faktycznie w rodzinie jest coś nie tak..

                                    Jak ma bez kluczy wyjść z domu np. do szkoły?
                                    Ano właśnie, niech kombinuje. Może dojdzie do zacnego wniosku ze a)warto sprzątać b)warto pilnowac rzeczy c) nie warto wydawać kiesznowekego na wyrabianie klucza.
                                    Ręczę- szybko ogarnie temat jak poniesie konsekwencje swoich "postaw"
                                    • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:10
                                      Nie wszystkie klucze da się dorobić od ręki, a wymiana zamków, zwłaszcza w drzwiach antywłamaniowych to znacznie większy koszt niż kilkanaście złotych.
                                      Słuchawki nie kosztują kilkunastu złotych, takie które się do czegokolwiek nadają, to przynajmniej kilkadziesiąt złotych.
                                      Dziewczynka, która nie ogarnia związku przyczynowo-skutkowego "zostawiona na noc zapalona świeczka + papiery + kurz + mnóstwo gratów = pożar", nie ogarnie tym bardziej tematu kluczy.
                                      • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:28
                                        triss_merigold6 napisała:

                                        > Nie wszystkie klucze da się dorobić od ręki, a wymiana zamków, zwłaszcza w drzw
                                        > iach antywłamaniowych to znacznie większy koszt niż kilkanaście złotych.
                                        > Słuchawki nie kosztują kilkunastu złotych, takie które się do czegokolwiek nada
                                        > ją, to przynajmniej kilkadziesiąt złotych.
                                        > Dziewczynka, która nie ogarnia związku przyczynowo-skutkowego "zostawiona na no
                                        > c zapalona świeczka + papiery + kurz + mnóstwo gratów = pożar", nie ogarnie ty
                                        > m bardziej tematu kluczy.


                                        Taaak, historia nabiera rumieńców a co by było gdyby..a wiec mamy drzwi antywłamaniowe, słuchawki są 10x droższe a wszystko prowadzi do tego że :
                                        Skoro dzieciak nie sprząta i gubi klucze to 1) matka posprząta i znajdzie klucze bo drzwi są antywłamaniowe a słuchawki kosztują kilkadziesiąt złotych

                                        Ręce opadają
                                        • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:29
                                          Nie to prowadzi do konkluzji, że zachowanie nastolatki nie mieści się w normie dla wieku, więc rodzice powinni coś z tym zrobić.
                                    • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:25
                                      >>>Jakie rzeczy dużo kosztują ? Rajstopy, słuchawki , wyrobienie klucza to koszt kilkunastu złotych -jeżeli dziekco nie dostaje kieszonkowego,prezentów w postaci kasy i in. to faktycznie w rodzinie jest coś nie tak..

                                      Wyrobienie klucza do naszego mieszkania to jest kilkadziesiąt złotych, rajstopy co najmniej kilkanaście, słuchawki też kilkadziesiąt. Chyba dawno nie byłaś na zakupach.

                                      Dziecko dostaje kieszonkowe i prezenty gotówkowe, ale to są też przecież pieniądze ode mnie. To musi być piorunujący efekt wychowawczy, kiedy mówię dziecku "załatw to sobie" po czym wręczam mu pieniądze na to. Nie wiem też jak miałabym dziecko zmusić, żeby sobie załatwiło coś czego nie chce i nie lubi - czyli np. białą bluzkę na szkole uroczystości.

                                      >>>>Jak ma bez kluczy wyjść z domu np. do szkoły?
                                      >>Ano właśnie, niech kombinuje. Może dojdzie do zacnego wniosku ze a)warto sprzątać b)warto pilnowac rzeczy c) nie warto wydawać kiesznowekego na wyrabianie klucza.
                                      >>>Ręczę- szybko ogarnie temat jak poniesie konsekwencje swoich "postaw"

                                      Jeśli chodzi o nastolatka, którego opisywałaś, który olewa prośby matki i któremu na niczym nie zależy, to prędzej spodziewam się, że wyjdzie z domu nie zamykając drzwi, ewentualnie w ogóle nie pójdzie do szkoły i skwituje to najwyżej wzruszeniem ramion.

                                      Jest ocean rzeczy, które można odpuścić wychowując dziecko, żeby nie zwiększać pola konfliktów, ale są też sprawy, których moim zdaniem odpuścić nie można. Podstawowe BHP należy do tych, których odpuścić nie można.
                                      • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:38
                                        spanish_fly napisała:

                                        > >>>Jakie rzeczy dużo kosztują ? Rajstopy, słuchawki , wyrobienie kl
                                        > ucza to koszt kilkunastu złotych -jeżeli dziekco nie dostaje kieszonkowego,prez
                                        > entów w postaci kasy i in. to faktycznie w rodzinie jest coś nie tak..
                                        >
                                        > Wyrobienie klucza do naszego mieszkania to jest kilkadziesiąt złotych, rajstopy
                                        > co najmniej kilkanaście, słuchawki też kilkadziesiąt. Chyba dawno nie byłaś na
                                        > zakupach.
                                        >
                                        > Dziecko dostaje kieszonkowe i prezenty gotówkowe, ale to są też przecież pienią
                                        > dze ode mnie. To musi być piorunujący efekt wychowawczy, kiedy mówię dziecku "z
                                        > ałatw to sobie" po czym wręczam mu pieniądze na to. Nie wiem też jak miałabym d
                                        > ziecko zmusić, żeby sobie załatwiło coś czego nie chce i nie lubi - czyli np. b
                                        > iałą bluzkę na szkole uroczystości.
                                        >
                                        > >>>>Jak ma bez kluczy wyjść z domu np. do szkoły?
                                        > >>Ano właśnie, niech kombinuje. Może dojdzie do zacnego wniosku ze a)wa
                                        > rto sprzątać b)warto pilnowac rzeczy c) nie warto wydawać kiesznowekego na wyra
                                        > bianie klucza.
                                        > >>>Ręczę- szybko ogarnie temat jak poniesie konsekwencje swoich "po
                                        > staw"
                                        >
                                        > Jeśli chodzi o nastolatka, którego opisywałaś, który olewa prośby matki i które
                                        > mu na niczym nie zależy, to prędzej spodziewam się, że wyjdzie z domu nie zamyk
                                        > ając drzwi, ewentualnie w ogóle nie pójdzie do szkoły i skwituje to najwyżej wz
                                        > ruszeniem ramion.
                                        >
                                        > Jest ocean rzeczy, które można odpuścić wychowując dziecko, żeby nie zwiększać
                                        > pola konfliktów, ale są też sprawy, których moim zdaniem odpuścić nie można. Po
                                        > dstawowe BHP należy do tych, których odpuścić nie można.


                                        zgadzam sie z tym ostatnim-
                                        wszystko co opisałaś wyżej- jak słusznie zauważyłaś zalezy od wielu "ZALEŻY"
                                        Nie widzę sposobu by uczyć nastolatka szacunku do własnych rzeczy poprzez żandarmerskie wpadanie do pokoju i nakazywanie sprzątania'
                                        Co do kieszonkoweg-spłycasz sytuacje i przedstwiasz na zasadzie : dzieciak coś zniszczył-ja daję kasę żeby sobie kupił.
                                        To raczej jest comiesięczne kieszonkowe z którego ma oszczędzić ( lub nie) i ewentualne odliczanie z przyszłego miesiąca
                                        Klucze- ty ręczysz a ja nie ręczę- z góry zakładasz że wszystkie nastolatki są takie same ?
                                        Nie wiem też jak miałabym d
                                        > ziecko zmusić, żeby sobie załatwiło coś czego nie chce i nie lubi - czyli np. b
                                        > iałą bluzkę na szkole uroczystości.


                                        Nie wiem skad i do czego ten argument


                                        W ogóle mam wrażenie ( ?) że strasznie w tym akurat miejscu jest bronia niczym niepodległość teoria i zakłądanie z góry, ze wszyscy nastolatkowie są tacy sami, zachowają się w taki a nie inny sposób, wszelkie przejawy buntu są powodem do psychoterapii .
                                        A już w ogóle tworzenie mitycznego nastolatka ( przypominam dyskusja zaczęła się od -w skrócie- "wzruszenia ramionami" przez nastolatka na groźbę obcięcia przywilejów) - i teoretyzowanie jak się na pewno zachowa w pierdylionie sytuacji , jest już brnięciem w absurd
                                        • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:12
                                          >>>>Nie widzę sposobu by uczyć nastolatka szacunku do własnych rzeczy poprzez żandarmerskie wpadanie do pokoju i nakazywanie sprzątania'

                                          Nie musisz tego robić, jak żandarm, ale moim zdaniem akurat regularne sprzątanie nawet w jakiś delikatny sposób wymuszone też czegoś uczy. Po pierwsze wyrabia dobre nawyki. To jest jak z myciem zębów. Przez 5-10 lat musisz dziecku o tym przypominać, aż w końcu zaczyna to robić samo. Utrzymanie porządku rozbija się na serię drobnych czynności: codzienne odnoszenie brudnych naczyń, codzienne zbieranie ciuchów z podłogi i wynoszenie ich kosza na brudy, codzienne ścielenie łóżka, codzienne odkładanie na miejsce suszarki/lokówki/szczotki do włosów/kosmetyków itd. Jak masz dobre nawyki to takie rzeczy robisz automatycznie bez żadnego wysiłku i nawet nie czujesz, że sprzątasz. A to już połowa sukcesu.

                                          Wróćmy do mycia zębów - gdyby Twoje dziecko nie chciało myć zębów to też byś opuściła i uznała, że to takie tam przeciąganie liny, więc poczekasz aż rozwinie się próchnica i zęby zaczną go boleć, żeby poznało konsekwencje. Ja bym jednak nie ustawała w próbach przekonania, że zęby myć trzeba, "prośbą, groźbą i przekupstwem".

                                          Po drugie posprzątany nawet raz na jakiś czas pokój daje odczuć różnicę - że w posprzątanym jest milej. Można zaprosić kogoś do siebie - to też jest fajne. Są jakieś pozytywne wzmocnienia z tym związane.
                                          • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:37
                                            spanish_fly napisała:

                                            > >>>>Nie widzę sposobu by uczyć nastolatka szacunku do własnych
                                            > rzeczy poprzez żandarmerskie wpadanie do pokoju i nakazywanie sprzątania'
                                            >
                                            > Nie musisz tego robić, jak żandarm, ale moim zdaniem akurat regularne sprzątani
                                            > e nawet w jakiś delikatny sposób wymuszone też czegoś uczy.

                                            Nie muszę i nie będę. Poczytaj inne wypowiedzi w dyskusji

                                            Po pierwsze wyrabia
                                            > dobre nawyki. To jest jak z myciem zębów. Przez 5-10 lat musisz dziecku o tym
                                            > przypominać, aż w końcu zaczyna to robić samo.

                                            No widzisz, zeby to było takie proste wink A czytanie dziecku książek jak jest małe sprawi, że będzie kochało czytanie.
                                            No nie. Nie ma takiego przełożenia. Naszym zadaniem jako rodziców jest wychowanie młodego czlowieka, uczenie poddstaw higieny osobistej i higieny otoczenia ale nie ma pewności że gdy przyjdzie "zielony wiek" nasze zasady nie pójdą się ..pyrgać

                                            Utrzymanie porządku rozbija się
                                            > na serię drobnych czynności: codzienne odnoszenie brudnych naczyń, codzienne zb
                                            > ieranie ciuchów z podłogi i wynoszenie ich kosza na brudy, codzienne ścielenie
                                            > łóżka, codzienne odkładanie na miejsce suszarki/lokówki/szczotki do włosów/kosm
                                            > etyków itd. Jak masz dobre nawyki to takie rzeczy robisz automatycznie bez żadn
                                            > ego wysiłku i nawet nie czujesz, że sprzątasz. A to już połowa sukcesu.

                                            masz rację
                                            tyle że masa w tobie naiwności i..idealizmu
                                            to jest urocze- chciałabym by właśnie tak to wyglądało bo tak być powinno ale nie jest- nastolatki właśnie tego nas uczą wink


                                            >
                                            > Wróćmy do mycia zębów - gdyby Twoje dziecko nie chciało myć zębów to też byś op
                                            > uściła i uznała, że to takie tam przeciąganie liny, więc poczekasz aż rozwinie
                                            > się próchnica i zęby zaczną go boleć, żeby poznało konsekwencje. Ja bym jednak
                                            > nie ustawała w próbach przekonania, że zęby myć trzeba, "prośbą, groźbą i przek
                                            > upstwem".

                                            Zalezy ile lat miałoby to dziecko. Bo o ile "groźba" i stanięcie dosłownie nad 5latkiem jak myje zęby są ok o tyle taka sama akcja gdy ma sie 14 latka już może się nie udać wink

                                            >
                                            > Po drugie posprzątany nawet raz na jakiś czas pokój daje odczuć różnicę - że w
                                            > posprzątanym jest milej.

                                            Ale sory, komu jest milej ? wink TObie może jest milej, nastolatkowi niekoniecznie wink
                                            Można zaprosić kogoś do siebie - to też jest fajne.
                                            Sa nastolatkowie którzy zapraszają skopując w kąt wszelkie "kwiatki" i tacy którzy tego nie robią. Na niektórych nawet sympatie nie działają motywująco ( a nie niektórych tak)

                                            > jakieś pozytywne wzmocnienia z tym związane. - do każdego jest jakiś klucz- ale moim zdaniem niekoniecznie musi nim być forsowanie zdania rodzica że wszystko ma byc wylizane i wg takiego porządku, jaki jest uznawany przez rodzica
                                            • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:02
                                              >>>No widzisz, zeby to było takie proste wink A czytanie dziecku książek jak jest małe sprawi, że będzie kochało czytanie.
                                              No nie. Nie ma takiego przełożenia. Naszym zadaniem jako rodziców jest wychowanie młodego czlowieka, uczenie poddstaw higieny osobistej i higieny otoczenia ale nie ma pewności że gdy przyjdzie "zielony wiek" nasze zasady nie pójdą się ..pyrgać

                                              U mnie zadziałało bezbłędnie. Było czytane - lubi czytać. Była nauka higieny - zielony wiek jest w rozkwicie i z higieną nie ma żadnych problemów. Było wyrabianie dobrych nawyków porządkowych i nie mam powodów do narzekań w tej sprawie.

                                              >>>Zalezy ile lat miałoby to dziecko. Bo o ile "groźba" i stanięcie dosłownie nad 5latkiem jak myje zęby są ok o tyle taka sama akcja gdy ma sie 14 latka już może się nie udać wink

                                              Cóż, próbowałabym inaczej. To ważna sprawa.

                                              >>>Ale sory, komu jest milej ? wink TObie może jest milej, nastolatkowi niekoniecznie

                                              Myślę, że jednak na ogół większość ludzi lepiej się czuje we względnie uporządkowanej przestrzeni. Nie chodzi o estetykę a o względy praktycznie - jest zwyczajnie wygodniej, kiedy jest gdzie postawić kubek, nie nadeptujesz na klocki lego, ciuchy wyjmujesz z szafy, a nie przegrzebujesz sterty leżące na ziemi, itd.
                                              • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:20
                                                U mnie też zadziałało - było czytane, dzieci czytają. Prowadzałam do teatru - syn teatr lubi, chętnie chodzi, na randkę dziewczynę zabrał do teatru itd. Wyrabianie nawyków.
                                                • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:25
                                                  triss_merigold6 napisała:

                                                  > U mnie też zadziałało - było czytane, dzieci czytają. Prowadzałam do teatru - s
                                                  > yn teatr lubi, chętnie chodzi, na randkę dziewczynę zabrał do teatru itd. Wyrab
                                                  > ianie nawyków.


                                                  Och, nie wątpię, że twoje są takie jak dokładnie je ułożyłaś
                                                  • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:29
                                                    Chyba Ci się teoria zaczęła rozjeżdżać z doświadczeniami innych rodziców, nie sądzisz?
                                                  • pade Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:44
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Chyba Ci się teoria zaczęła rozjeżdżać z doświadczeniami innych rodziców, nie s
                                                    > ądzisz?

                                                    Ja kompletnie nie rozumiem jak wyjścia do teatru czy czytanie książek można traktować w charakterze nawyku.
                                                    W kategorii potrzeb owszem, ale nie nawyku, któremu tak naprawdę nie poświęca się myśli i raczej wykonuje automatycznie niż z namaszczeniem.

                                                  • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:48
                                                    Doprezycujmy - nawyk czytania dzieciom przed snem wyrobił w nich życzliwe podejście do literatury i teraz same czytają chętnie, starszy ma dość sprecyzowane zainteresowania literacko-gatunkowe. Pokazanie raz, drugi, dziesiąty teatru jako jednej z fajnych form rozrywki/urozmaicenia, przyczyniło się do tego, że dzieci chodzą chętnie, umieją korzystać z tej formy kultury.
                                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 17:07
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Doprezycujmy - nawyk czytania dzieciom przed snem wyrobił w nich życzliwe podej
                                                    > ście do literatury i teraz same czytają chętnie, starszy ma dość sprecyzowane z
                                                    > ainteresowania literacko-gatunkowe. Pokazanie raz, drugi, dziesiąty teatru jako
                                                    > jednej z fajnych form rozrywki/urozmaicenia, przyczyniło się do tego, że dziec
                                                    > i chodzą chętnie, umieją korzystać z tej formy kultury.

                                                    Prosto -łatwo-jak po sznurku ..

                                                    big_grin
                                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:48
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Chyba Ci się teoria zaczęła rozjeżdżać z doświadczeniami innych rodziców, nie s
                                                    > ądzisz?


                                                    Absolutnie nie
                                                    Szczególnie łatwo cię zapamiętać
                                              • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:25
                                                spanish_fly napisała:


                                                >
                                                > U mnie zadziałało bezbłędnie. Było czytane - lubi czytać. Była nauka higieny -
                                                > zielony wiek jest w rozkwicie i z higieną nie ma żadnych problemów. Było wyrabi
                                                > anie dobrych nawyków porządkowych i nie mam powodów do narzekań w tej sprawie.

                                                dowód anegdotyczny
                                                >

                                                >
                                                > Cóż, próbowałabym inaczej. To ważna sprawa.
                                                Otóż to. Każdy wiek rządzi się swoimi prawami -a metody stosowane przez rodzica są różne, w zaleznosci od niego i aktualnej "fazy" ( dzieciory sie zmieniają). Wg mnie - i to chce przekazać w tym wątku- podejście w stylu : wchodze/zrzucam rzeczy/wyrzucam rzeczy/ odbieram przywileje- jest podejściem przemocowym i tak naprawdę WG MNIE -jest porażką rodzica. O ile rozumiem jednorazową akcję "wstrząsową"-o tyle trwanie w takim chorym stanie rzeczy uważam własnie za..chore


                                                >
                                                > Myślę, że jednak na ogół większość ludzi lepiej się czuje we względnie uporządk
                                                > owanej przestrzeni.

                                                Bardzo ważną rzecz teraz napisałaś. W zasadzie dwie
                                                1)większość
                                                2) względne
                                                Nie chodzi o estetykę a o względy praktycznie - jest zwycza
                                                > jnie wygodniej, kiedy jest gdzie postawić kubek, nie nadeptujesz na klocki lego
                                                > , ciuchy wyjmujesz z szafy, a nie przegrzebujesz sterty leżące na ziemi, itd.
                                                TOBIE
                                                dla dzieciora może to byc w ogóle niezauważalne -jemu jest wygodnie w jego własnym bałaganiku- wie gdzie co ma, moze czuje sie bezpiecznie, ma świadomosć swojego miejsca i "legowiska"
                                                itd
                                                • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:47
                                                  >>>Wg mnie - i to chce przekazać w tym wątku- podejście w stylu : wchodze/zrzucam rzeczy/wyrzucam rzeczy/ odbieram przywileje- jest podejściem przemocowym i tak naprawdę WG MNIE -jest porażką rodzica. O ile rozumiem jednorazową akcję "wstrząsową"-o tyle trwanie w takim chorym stanie rzeczy uważam własnie za..chore

                                                  Tak, ja też nie mam zupełnie temperamentu do takich akcji. Ale Ty się wielce wzburzyłaś nawet na wspomnienie, że może warto byłoby się skonsultować u terapeuty.
                                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:53
                                                    Ale Ty się wielce wzburzyłaś nawet na wspomnienie, że może warto byłoby się skonsultować u terapeuty.

                                                    I dalej mnie wzburza lekkość -z jaką radzi się pójście do terapeuty. Przejaskrawiajac- niedługo już zatwardzenie będzie powodem by iść sprawdzić je o terapeuty. Zamiast podejmowąc próby, negocjować, szukać rozwiązać -AUTORKA SPYTAŁA O RADĘ - i poradzono jej bycie żandarmem własnego dziecka lub zaprowadzenie na badania uncertain
                                                    STraszne uncertain
                                                  • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 17:48
                                                    Przypomnij mi, co Ty jej poradziłaś? Nie robić nic i niech się dzieje, co chce?
                                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:19
                                                    spanish_fly napisała:

                                                    > Przypomnij mi, co Ty jej poradziłaś? Nie robić nic i niech się dzieje, co chce?


                                                    1. Cierpliwość ( a w późniejszym poście jej i dziewczynie z tym samym problemem::
                                                    1. Zaakceptować
                                                    2. Pokochac wink
                                                    3. Zacisnać zęby i dalej robić swoje : tłumaczyć, dawać przykład, angażować we wspólne zajęcia, stosowac handel wymienny - ja sprzątnę twój pokój a ty za mnie umyj naczynia
                                                    4.odliczać do wyprowadzki wink
                            • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:39
                              Zdaje się, że nie rozmawiamy o jeansach rzuconych na krzesło tylko wielotygodniowym syfie, brudnych ubraniach na ziemi przemieszanych z resztkami jedzenia, kosmetykami, podpaskami etc. To inny kaliber syfu niż nieład.
                              • magdallenac Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:45
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Zdaje się, że nie rozmawiamy o jeansach rzuconych na krzesło tylko wielotygodni
                                > owym syfie, brudnych ubraniach na ziemi przemieszanych z resztkami jedzenia, ko
                                > smetykami, podpaskami etc. To inny kaliber syfu niż nieład.

                                A w ten pierdolnik, jeszcze wsadzona świeczka i włączona lokówka, stwarzające zagrożenie dla całej rodziny.
                              • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:05
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Zdaje się, że nie rozmawiamy o jeansach rzuconych na krzesło tylko wielotygodni
                                > owym syfie, brudnych ubraniach na ziemi przemieszanych z resztkami jedzenia, ko
                                > smetykami, podpaskami etc. To inny kaliber syfu niż nieład.

                                Chyba fantazja cię ostro poniosła
                                • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:06
                                  To z opisu autorki.
                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:08
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > To z opisu autorki.


                                    mogę prosić o cytat ? Bo jakoś nie widze tych podpasek..
                                    • magdallenac Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:18
                                      Podpaski pojawiły się później- co prawda czyste, ale porozrzucane po podłodze.
                                      • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:40
                                        magdallenac napisała:

                                        > Podpaski pojawiły się później- co prawda czyste, ale porozrzucane po podłodze.

                                        OPAKOWANIA
                                        od podpasek
                                        A jesli podpaski to wklej w którym miejscu-bo byc moze nie doczytałam
                                        • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:46
                                          Jeśli panna od miesięcy nie odkurzala i nie zmieniała pościeli, to samych opakowań mogło się nazbierać.uncertain
                                        • magdallenac Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:54
                                          Nie chce mi się przeszukiwać wątku- nieważne czy opakowania, czy czyste podpaski, to nie ma znaczenia. Pozostała część rodziny czuje się niekomfortowo z bałaganem nastolatki, jeśli młodsze dziecko dodatkowo wstydzi się przyjmować swoich gości- to nie jest już normalny bałagan, który można uniewidocznić dla postronnych osób zamykając drzwi. Jak to było wg. de Tocqueville'a? Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
                                          • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:02
                                            magdallenac napisała:

                                            > Nie chce mi się przeszukiwać wątku- nieważne czy opakowania, czy czyste podpask
                                            > i, to nie ma znaczenia. Pozostała część rodziny czuje się niekomfortowo z bałag
                                            > anem nastolatki, jeśli młodsze dziecko dodatkowo wstydzi się przyjmować swoich
                                            > gości- to nie jest już normalny bałagan, który można uniewidocznić dla postronn
                                            > ych osób zamykając drzwi. Jak to było wg. de Tocqueville'a? Moja wolność kończy
                                            > się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.


                                            W takim kontekście jak piszesz Ty- nie ma znaczenia
                                            W kontekście tego co piszesz triss- a wiec robienie z nastolatki brudasa, który ma porozrzucane po podłodze podpaski- jak najbardziej ma znaczenie
                                          • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:53
                                            Młodsza siostra może NIE zapraszać kolezanek do pokoju starszej siostry.
                                  • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:10
                                    Walające się ciuchy, puste butelki plastikowe, ksiazki, kosmetyki, używany ręcznik, śmietnik z którego wysypuje się

                                    resztki jedzenia ( banan) i picia ( stojace na parapecie kubki ) oraz przepocone koszulki to u twojego syna
                                    • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:15
                                      Banan zostawiony na talerzyku rano, najpozniej wieczorem zostaje odniesiony i wyrzucony. Brudne koszulki trafiają do kosza na pranie w łazience codziennie, kolekcja kubków też jest rozładowywana wieczorem. Niekoniecznie dlatego, że nastolatek ma taką żywotną potrzebę, ale dlatego, że przypominam i egzekwuje tj. jak powiem "Odnieś" to ma odnieść natychmiast. Pokój nastolatka nie jest eksterytorialny, zawsze mogę zajrzeć i pokazać palcem.
                        • magdallenac Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:43
                          Bardzo kocham moje dziecko i bardzo je szanuję, nie akceptuję bałaganu w częściach wspólnych i nie zaakceptuję gnoju w prywatnych przestrzeniach. Jeszcze raz- dziecko nie mieszka na WYSPIE, mieszka w domu z pozostałymi członkami rodziny. Bycie razem, mieszkanie razem to ciągły kompromis- i kompromisem takim może być: nieład w twoim pokoju jest ok, ale gnój z którego konsekwencjami musi zmagać się reszta rodziny, nie jest ok.
                          • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:07
                            magdallenac napisała:

                            > Bardzo kocham moje dziecko i bardzo je szanuję, nie akceptuję bałaganu w części
                            > ach wspólnych i nie zaakceptuję gnoju w prywatnych przestrzeniach. Jeszcze raz-
                            > dziecko nie mieszka na WYSPIE, mieszka w domu z pozostałymi członkami rodziny.
                            > Bycie razem, mieszkanie razem to ciągły kompromis- i kompromisem takim może by
                            > ć: nieład w twoim pokoju jest ok, ale gnój z którego konsekwencjami musi zmagać
                            > się reszta rodziny, nie jest ok.


                            Zgadzam sie z tym co napisałaś od A do Z
                            Ale uważam że na wstępie powinno się zdefiniować słowo "gnój" - bo dla każdego jak widac znaczy coś innego
                            Dla mnie gnój to robaki, resztki jedzenia ( banany tongue_out ), podpaski ( które triss wymyśliła na potrzeby wątku), wylane picie, wystawa kubków z resztkami napojów ( jak u syna triss ), smród
                            • magdallenac Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:17
                              No, ale autarky wątku pisała o podpaskach, jedzeniu wymieszanym z ubraniami, kołtunach włosów w dywanie, barłogu nie pranej pościeli, czystych ubrań wymieszanych z brudnymi- to jest dla mnie definicja gnoju. Autorka pisała też o młodszym dziecku, które wstydzi się zaprosić koleżanki z powodu bałaganu, który generuje starsza siostra. W tym wypadku akceptowanie zachowania i pobłażanie starszej siostrze, będzie zwykłym brakiem szacunku w stosunku do młodszego dziecka.
                              • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:26
                                To jest w ogóle brak szacunku dla domowników.
                                Rany boskie, nawet jak przychodzi pani do sprzątania, to wcześniej każę dzieciom wyrzucić wszelkie zapomniane chusteczki higieniczne, sprawdzić, czy coś nie spadło pod łóżko, usunąć te kubki, puste opakowania jeśli gdzieś leżą.
                              • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 19:56
                                >pobłażanie starszej siostrze, będzie >zwykłym brakiem szacunku w >stosunku do młodszego dziecka.
                                Przepraszam, ale młodsza córka ma SWÓJ pokój i o nim decyduje. Wyłącznie. "Młodszej siostrze się nie podoba" to akurat żaden argument za dyktowaniem drugiemu dziecku poziomu estetyki w jego własnym pokoju.
                                • motyllica Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 09:40
                                  kuźwa to nie jest "poziom estetyki" to jest chlew, gnój, bajzel, syf!

                                  nie mogę sobie wyobrazić, że ktoś z domowników mógłby doprowadzić jakąś część naszego domu (MOJEGO) do takiego stanu a ja bym nie reagowała.

                                  po to są rodzice, to oni ustalają reguły, uczą, wymagają i pilnują a nie że dziecko robi co chce!
                                  jeśli rozmowy, prośby i groźby nie przynoszą rezultatu to chyba wcześniej były popełnione przez rodziców jakieś błędy. absolutnie nie musi być jak w wojsku, w rodzinie zawsze można się przecież dogadać. jeśli jest dobra wola z dwóch stron.

                                  dzisiejsi niektórzy rodzice chyba się pogubili. albo generalnie mają wywalone na wszystko albo nie chcą być jak swoi starzy i teraz dziecko wszystko może a nic nie musi. to przecież MY wychowujemy młodsze pokolenie a ono jest coraz bardziej leniwe i trzeba od niego wymagać
                    • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:40
                      ale nie znamy dokladnie przyczyny; moze i sie nie zmienia poczucie estetyki, ale mysle, ze ona syf dobrze widzi, nie wychowala sie w melinie i wie jak wygladaja pokoje jej kolezanek, pokoj siostry, reszta mieszkania. Wie i widzi, ale nie czuje potrzeby wkladania w to wysilku. Poza tym matka sie czepia, to tym bardziej. A kochana siostrzyczka tak swieci przykladem do kompletu. I dobrze tak mlodszej, niech sie wstydzi.

                      Piszac w tym watku podpieram sie doswiadczeniami z moja balaganiara. Mojej bardzo pomoglo wiosenne zamkniecie szkol, spedzajac niemal caly dzien w takim pokoju okazalo sie, ze jednak syf przeszkadza i sama (to wazne!) podjela decyzje, ze chce to zmienic. Ale ja musialam na dlugo przed tym przestac gderac i wymuszac i robic wieczny przetarg typu posprzata to cos tam.
        • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:32
          To robactwo będzie też gryzlo innych.
          • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:47
            ale ja inni nie obchodza, to nie argument, to ja musza najpierw gryzc.
      • ga-ti Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:21
        No w sumie, to w dzisiejszych czasach nie bardzo mają jak się buntować, do szkoły nie chodzą, na wagary nie pójdą, na dwór nie wyjdą, na pizzę nie wyskoczą, nie ubiorą się manifestując niezależność, nie uczeszą pokazując swój styl, nie pokażą przed kolegami... no nic tylko na rodzicach się wyżyć. A na czym matce najbardziej zależy? No to jej pokażę, że mam wywalone i zrobię tak, jak chcę, o.
        • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:06
          Czy wasze dzieci są zamknięte w domu kompletnie bez kontaktu z zewnętrznym światem? Szkoły nie ma, ale przecież nie ma zakazu wychodzenia z domu czy spotykania się w mniejszych grupach np. na wspólnym spacerze.
    • lianis Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:09
      U nas raz jeden byla taka sytuacja jak starszy byl nastolatkiem. Zapowiedzialam ze wszystko co nie lezy na swoim miejscu posprzatam raz a skutecznie, do duzego worka i pojemnej plastikowej szafy przed domem, ktora raz w tygodniu przyjezdzaja i oprozniaja. Nie uwierzyl. Potem musial ze smietnika wyciagac swoje rzeczy akompaniamentujac wrzaskami jakich ma wyrodnych rodzicow. Pomoglo
      • stara-a-naiwna Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:07
        ja chyba też z tej opcji - dac ostrzeżenie, zaproponowac pomoc. i jak nie zadziałą posprzatać to co na podłosze i ewidentnie nie na swoim miejscu (lokówka w łazience itp) i nie oddać (albo wywalić albo schować na przynajmniej 3 mieisące)
        I nie dała bym kasy na następne rzeczy - typu bluza z podłogi itp. Nie szanuje tego co miała za darmo, moze musi kopić za swoje żeby poczuć że to nie szmata ale realnie "kasa". Dodatkowo bym wzięła na rozmowę o dbanie wspólnego dobra jakim jest dom - nie widziałam nigdzie w wątku, czy ona ma obowiązek co tygodniowy np. posprzatania czegoś - łazienki, wymycie podłóg itp. Nie chce uczestniczyć - nie ma przywilejów (niech jak ma z czego sama doładuje sobie telefon, nie będzie miała kieszonkowego, niech nikt jej nie odiwezie do koleżanki - i nikt jej nie przywiezie - w związku z czym ma wrócić wczesniej bo późno - w życiu już tak jest, ze nie ma nic za darmo - nie miałąś czasu pojechac bo musiałaś po niej / po wszystkich sprzatać)

        A co do porzadku - nie mówię o pedantyźmie tylko o granicach przyzwoitości. Ja tego wymagam od 5 i 7 latków i jak cośnie leży na swoim miejscu zwyczajnie gonię, żeby to odnieśli (ręcznik, talerz, brudne rzeczy do kosza do prania)
        • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:18
          I nie dała bym kasy na następne rzeczy - typu bluza z podłogi itp

          I to jest właśnie twarda przemoc domowa.
          • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:42
            przemoc, bo nastolatka uslyszy, ze ma podniesc bluze podlogi i ja wyprac, bo nowej nie dostanie?
            • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:49
              mikams75 napisała:

              > przemoc, bo nastolatka uslyszy, ze ma podniesc bluze podlogi i ja wyprac, bo n
              > owej nie dostanie?

              Przemoc ekonomiczna! Ty masz zapewniac dzieku wszystko a ono nic w zamian nie musi robic. Takie sa trendy.
            • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:31
              Ojoj, a co fragmentem (...)i nie oddać (albo wywalić albo schować na przynajmniej 3 mieisące)? Przeoczenie? Manipulacja?
              • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:43
                w twoim poscie tego nie bylo, zreszta co to zmienia? Nagle przestaje byc wg Ciebie przemoca?
                • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:23
                  Dla ustalenia uwagi: wyrzucanie odzieży dziecka i nie kupowanie nowej to nie przemoc, tylko metoda wychowawcza? Ciekawe.
                  • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:18
                    a czy ty w tym watku udzielilas porady i pokazalas wlasciwa i skuteczna metode wychowawcza? Czy tylko doszukujesz sie przemocy w wymaganiu od malolaty szanowania rzeczy?
                    • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 17:18
                      No tak, wyrzucenie rzeczy przez rodzica jest oznaką szanowania rzeczy, w sumie logiczne.
                      Ja powiem tak - po stokroć gorsze od największego bałaganu są dobre rady udzielane tutaj. Może ich autorki zreflektują się - jeśli nie, wysoce prawdopodobne, że za 20 lat będą zakładać wątki "dzieci nie chcą ze mną spędzać świąt, dlaczego?".
                      A na bałaganienie (i ogólniej: zaznaczanie swojego terytorium) niewiele pomożesz, gdyż ewentualne lekarstwa mogą być znacznie gorsze od choroby.
                      • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 18:02
                        nie odwijaj kota ogonem, odnioslam sie do twojego wpisu i wycinka z postu. I nadal nie widze dobrych porad wychowawczych
                        • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 18:27
                          To przeczytaj jeszcze raz: rady wychowawcze należą się przede wszystkim co poniektórym autorkom porad w wątku, tym bardziej, jeśli stosują je w praktyce.
                          Co do zasady zgadzam się z pade - należy ściśle pilnować granicy fizycznego bezpieczeństwa, ale też obniżyć swoje oczekiwania dotyczące wyglądu pokoju córki (a najlepiej, zachować te oczekiwania dla siebie).
    • dzieckolat90tych Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:16
      Nie czytałam całego wątku, więc może już było.
      Mam młodsze dziecko, ale u mnie działa taki scenariusz:
      1. Tłumaczę, dlaczego porządek jest ważny (higiena, bezpieczeństwo, etc) i jak sprzątać - brudne naczynia do zmywarki, ciuchy do kosza na pranie itd
      2. Wyznaczam czas na posprzątanie
      3. Uprzedzam, że, co będzie leżało nie na swoim miejscu zostanie uznane za śmieć i wyrzucone
      4. Jak nie poskutkuje, realizuję swoją groźbę (jak do tej pory musiałam realizować dwa razy, ale droższe zabawki typu lego po prostu schowałam na jakiś czas)
      W rezultacie zostaje prawie pusty pokój, który łatwiej utrzymać w czystości, a zabawki wracały pojedynczo jako nagroda za trwający porządek.
      Poza tym, zweryfikowało to moje wyobrażenie ile rzeczy/ubrań/zabawek wystarczy dziecku i teraz już tyle nie kupuję.
      • solejrolia Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:09
        Twoje starsze to ma ile lat, 8?
        To poczekaj az bedzie miec 14.
        Uwierz mi że rożnoca jest ogromna i z dnia na dzień z rozbrykanego dzieciątka robi się kosmita, którego najchętniej spakowałoby się, wystawilo walizeczke za drzwi i wydziedziczyło wink
        😃😃😃
        • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:32
          Mój ma 16 lat. Potrafi gromadzić kubki na parapecie i biurku oraz ciuchy na fotelu czy łóżku, ale nikt nie dopuszcza do aż takiego rozwoju syfu. Odkurzy na polecenie, umyje podłogę, brudne ubrania codziennie zanosi do łazienki, ale ja się nie opieprzam i jasno artykułuję, że używane koszulki nastolatka śmierdzą, podobnie jak pościel czy zapomniany banan.
        • spanish_fly Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:01
          Serio? Bo ja jakoś tego nie obserwuję u żadnych znajomych dzieci, ani nie pamiętam ze swojego okresu nastoletniego. Owszem, zdarzają się spory, konflikty, dzieciaki zaznaczają swoją odrębność, ale żeby się ktoś zmienił w kosmitę bez powodu to się nie spotkałam.

          Nieliczne osoby sprawiały większe kłopoty, bo np. wpadły w nałóg, co też zresztą najczęściej miało poważne przyczyny (śmierć któregoś z rodziców albo rodzeństwa, obrzydliwy rozwód rodziców, jakaś patologia w samej rodzinie np. ojciec alkoholik).
        • dzieckolat90tych Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:22
          Nie strasz mnie, bo i tak się boję buntu nastolatka ;P
    • bambzgrozja Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:21
      Mam podobny problem z synem. Po prostu raz na jakiś czas wkraczam ze ścierami i odkurzaczem do jego pokoju z hasłem "teraz sprzątamy" i zmuszam go do współpracy. Trochę pomarudzi, ale zazwyczaj sporo pomaga żeby było szybciej.
      • ga-ti Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:24
        Tak, żeby było szybciej i żeby matka nie tknęła czegoś, co jest nietykalne, nie przestawiła czegoś, co stać musi, czy nie wyrzuciła czegoś, co jest niezbędne. U nas się sprawdza (może nie zawsze, ale warto próbować).
    • tiffany_obolala Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:30
      Mam w czterech literach. Świeczki i lokówki wylatują na zawsze. NIE pomagam szukać lekarstwa, okularów, czystych majtek, książki do biologii. NIE wynoszę pająków, NIE dokonuję drobnych napraw typu półka spadła czy gniazdko się obluzowało, jeśli się nie da wejść. Moja nastawia zmywarkę i robi pranie (m.in. po to, żeby wynosiła swoje ciuchy i naczynia ze swojego pokoju), jak wszystkie naczynia są brudne, to ja myję talerz dla siebie i jem sama. Jak mam zdalną, to nie pozwalam wynosić naczyń do jej pokoju, i wtedy one magicznie zawsze lądują w zmywarce. Jej rzeczy z przestrzeni wspólnych są wynoszone do jej pokoju i zostawiane w progu.

      Zwykle sprzątałam u niej super dokładnie, kiedy wyjeżdżała na wakacje. Rok temu pojechała, a ja zamknęłam drzwi, zacisnęłam zęby i... nie posprzątałam. I nie sprzątałam przez kolejne trzy miesiące. I nie trułam, chociaż nie było mi lekko. W końcu posprzątała ona, sama z siebie. Teraz sprząta sama, od czasu do czasu, ale dość regularnie.

      Sama byłam bałaganiarą. Syf zaczął mi przeszkadzać dopiero koło czterdziestki. Wcześniej sprzątałam tak naprawdę tylko dlatego, że INNYM przeszkadzał (np. gościom), że "tak wypada", że "zawsze sprząta się w soboty/przed świętami" itd. A teraz mam w nosie, sprzątam, bo lubię przy sprzątaniu oglądać seriale na netflisiu i przyjemnie mi się siedzi w domu, jak jest czysto, zwłaszcza na zdalnej. U niej w pokoju nie siedzę.


      • majenkir Re: 15.12.20, 15:06


        tiffany_obolala napisał(a):
        > NIE pomagam szukać lekarstwa, okularów,


        Żartujesz?
        • pade Re: 15.12.20, 15:51
          Dlaczego?
          Człowiek się uczy poprzez ponoszenie konsekwencji. Jeśli będzie się dziecko tresować (o 18 wynosimy naczynia) albo wciąż z nim sprzątać (czyli właściwie wykonywać większość prac), albo szukać zaginionych w stosie ciuchów/książek rzeczy, to czego ono się nauczy? Moim zdaniem tego, że ktoś z zewnątrz ma nad nim kontrolę. Na pewno nie samodzielności.
          • aerra Re: 16.12.20, 17:34
            W przypadku lekarstw jest to o tyle niefajne, że te konsekwencje mogą być poważne. I wczesny nastolatek może sobie z nich nie zdawać w pełni sprawy. Tutaj jednak rolą rodzica jest, żeby ten wyraz młodzieżowego buntu (nie będę sprzątać, a lekarstwa mam w nosie! Nie wezmę, to nie!) nie miał trwałych konsekwencji zdrowotnych.
            • pade Re: 16.12.20, 17:36
              Oczywiście i tu należy dopilnować by jednak ten nastolatek lekarstwa znalazł i zażył. A, że szukanie będzie udręką - trudno. To są właśnie konsekwencje.
              • triss_merigold6 Re: 16.12.20, 17:41
                Udręką dla rodzica, który - przypominam - odpowiada za zdrowie nieletniego.
              • aerra Re: 16.12.20, 21:26
                No dobra, ale jak chcesz to zrobić w takiej sytuacji?
                Stan pokoju - jak w opisie wątkodajki. Gdzieś w tym wszystkim są leki, których dziecko, jak się okazuje, nie bierze od paru dni, a powinno codziennie (na pytania czy wzięło, odpowiadało twierdząco, niezgodnie z prawdą). I wali ci prosto w oczy: nie mam zamiaru tego sprzątać, nie będę brać, to nie będę, nie biorę od piątku i żyję! A w ogóle to mój pokój i moje zdrowie, więc nic ci do tego.
        • grrruuuu Re: 15.12.20, 19:06
          A co w tym dziwnego?
    • ardiss1 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:31
      Moja koleżanka z pracy miała ze swoją córką identyczny problem. Dziewczyna była również dość pyskata i zawsze jej miało być na wierzchu. Mieszkają w szeregowcu i któregoś dnia, po kilku ostrzeżeniach, ze jak nie sprzątnie to jej rzeczy wylądują na ulicy, koleżanka po prostu zebrała wszystko łącznie z majtkami, stanikami, malowidłami, pędzlami, szminkami, kubkami, ogryzkami, papierami, książkami, pościelą, no ze wszystkim i szurnęła przez okno na ulicę. Dziewczyna w podskokach czerwieniąc się niemiłosiernie, bo to jednak uliczka na której jest taki wewnętrzy ruch , zbierała wszystko. Po całym incydencie, teraz kiedy jest problem, wystarczy ze koleżanka powie do córki ze ma posprzątać. Ta wie z czym się wiąże nieposprzątanie.
      Może hardkorowy sposób, ale zadziałał. Koleżanka jest w tej sprawie bezwzględna i powiedziała ze zrobi tak ponownie. Może u Ciebie też by podziałało. Bo przecież część z rzeczy które spadły na ulicę - a to było zima i była chlapa- zniszczyła się bezpowrotnie.
      • ardiss1 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:34
        aaaaa.. jeszcze pamiętam jak Mama mojego kolegi -a mamy dość przyjacielskie kontakty- opowiadała ze jak on nie chciał sprzątać, to ona robiła to za niego łącznie z układaniem wszystkiego w swoim porządku. Nigdy później nie chciał by Mama mu sprzątała, bo nic nie mógł znaleźć, a ona mu nie podpowiadała gdzie co jestsmile)
        • nangaparbat3 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:18
          Czy tak postępujące matki nie są aby toksyczne? Przecież to ewidentna przemoc, co robią.
          • ritual2019 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:32
            nangaparbat3 napisała:

            > Czy tak postępujące matki nie są aby toksyczne? Przecież to ewidentna przemoc,
            > co robią.
            >

            Przemoc? To jest konsekwencja. Ja na miejscu tej matki nie wyrzucalabym rzeczy przez okno a wlozyla do kontenera na smieci a jesli nie zmiescilyby sie to wywiozla w miejsce gdzie smieci przyjmuja.
            • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:39
              Zasadniczo, za sam tekst, że to jej pokój i mamy nie wchodzić, zrobiłbym taki dym, że prędko by dziecko nie zapomniało. Co to qrwa znaczy, że rodzice mają NIE WCHODZIĆ do jakiegoś pomieszczenia w domu?!
              Rozumiem, pukać.
              Rozumiem, nie wchodzić jak ma koleżankę i chcą pogadać.
              Rozumiem, nie wchodzić jak gościem jest adorator etc.
              Ale tak w ogóle NIE WCHODZIĆ?!
              • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 20:08
                No ja też nie chciałabym, żeby dzieciaki przesiadywały w mojej sypialni i coś mi tam ruszały, kiedy mnie nie ma. Co innego wspólne oglądanie filmu wieczorem czy pogaduszki, co innego wchodzenie jak do siebie, skoro mają swoje pokoje. Ja też pytam, kiedy muszę skorzystać z ich pokoi (w dobie pracy online czasem brakuje wolnych, cichych pomieszczeń i przydaje mi się dziecięce biurko ).
          • pade Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:52
            Są i to bardzo.
      • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:53
        to moze byc ryzykowne jesli jej na rzeczach nie zalezy - ot jak nie chce mi sie sprzatac, to mozna wywalic. Zero szacunku do rzeczy i wydanych na nie pieniedzy. A kiedys beda jakies urodziny czy gwiazdka i dostanie nowe jak bedzie potrzebowac.
        • pade Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:53
          To raz, a dwa - taka metoda to przemoc i upokarzanie dziecka.
          Ciekawa jestem co by ematki odpowiedziały, gdyby którejś mąż/partner tak postąpił.
          • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 20:02
            Mąż mojej koleżanki tak zrobil. Jej bielizna i ubrania fruwały nad ruchliwą ulicą w centrum. Jakoś nie była zadowolona...
            • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 20:08
              memphis90 napisała:

              > Mąż mojej koleżanki tak zrobil. Jej bielizna i ubrania fruwały nad ruchliwą uli
              > cą w centrum. Jakoś nie była zadowolona...
              >

              Porownujesz dzieci do doroslych? 🤦
              • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 09:24
                1matka-polka napisała:

                > memphis90 napisała:
                >
                > > Mąż mojej koleżanki tak zrobil. Jej bielizna i ubrania fruwały nad ruchli
                > wą uli
                > > cą w centrum. Jakoś nie była zadowolona...
                > >
                >
                > Porownujesz dzieci do doroslych? 🤦

                COś na zasadzie dziecku można dać klapsa ale szefowi nie ? suspicious
                >
                >
                • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:28
                  "COś na zasadzie dziecku można dać klapsa ale szefowi nie ?"

                  Raczej cos na zasadzie, szef sam na siebie zarabia i jest odpowiedzialny za swoje czyny a dziecko nie zarabia i nie ponosi odpowiedzialnosci.
                  Do poprawczaka dziecko moze trafic dopiero powyzej 13 roku zycia, i zaraz ktos tu bedzie biadolil, ze poprawczak. Tak dorosli jak nie chca wspolpracowac np. z US, to placa kary finansowe albo ida do wiezienia. A dziecko jest zalezne od rodzicow i ma z nimi wspolpracowac, bo wiekszosc rodzicow chce wychowac swoje dziecko na zdrowego czlonka spoleczenstwa, ktory potrafi wspolpracowac, i nie przekracza cudzych granic, i nie smierdzi od niego (co z dziecmi ktore boja sie wody, znam jednego, nienawidzi sie myc a jednak sie myje.)
                  A jak ktos chce czekac, az jego dziecko samo nabierze rozumu, siedzac w cieplym domku pod opieka rodzicow, ktorzy wszystko daja a nie wymagaja nic w zamian (Juul), to ja mu zycze duzo szczescia😉
                  Zycie jest opresyjne, jak nie glod, to chłód, choroby, pasozyty, inni ludzie od ktorych zalezy nasza kariera🤷, gdyz nie kazdy jest programista, ktory moze chodzoc w kalesonach do pracy, i lepiej szybko sie do tego przystosowac. 🙄
      • memphis90 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 20:01
        To jest przemoc. Nie robi się takich rzeczy dziecku.
      • berdebul Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 14:15
        A gdyby olała i nie poszła zbierać, tylko powiedziała matce, że matka jest pie.dolnięta i powinna się leczyć? Wyrzucanie rzeczy za okno jako polecana metoda, nie wierze że ktokolwiek może to popierać i rozpowszechniać. 🤦🏻‍♀️
        • ciszej.tam Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 17.12.20, 12:33
          Spora część rodziców w tym wątku powinna palić świeczki codziennie jakiemuś Swarozycowi czy innym bożkom z wdzięczności, że nie skończyło się na samobójstwie dziecka lub odwiedzaniu go w psychiatryku.

          Jestem pod wrażeniem jakie rzeczy znoszą dorastające osoby, jak powszechne jest uważanie dorastającego dziecka za odmianę naturalnego wroga i traktowanie go adekwatnie.

          "Wychowanie" przez bullying to dość ryzykowna metoda.





          erdebul napisała:

          > A gdyby olała i nie poszła zbierać, tylko powiedziała matce, że matka jest pie.
          > dolnięta i powinna się leczyć? Wyrzucanie rzeczy za okno jako polecana metoda,
          > nie wierze że ktokolwiek może to popierać i rozpowszechniać. 🤦🏻‍♀️
    • karotka_plus Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:35
      Mam 11letniego syna. Też nie sprząta bo nie lubi. Jak mu się powie, to ogarnie swój pokój ale z fochem. U nas działa ultimatum - jak nie posprzątasz to nie ma wyjścia na dwór/grania/oglądania itp. Niestety to typ uparciucha i często muszę pokazywać czego nie zrobił a powinien. Jak miał duży pokój to większy bałagan i gorzej mu się ogarniało. Teraz ma mniejszy wiec porozrzucane rzeczy bardziej przeszkadzają. Ma zakaz jedzenia i picia (oprócz wody) w pokoju. Ma zakaz używania świeczek w pokoju (podpalił szafkę - przypadkiem wg niego). Pościel zmienia na hasło zmieniamy pościel i piorę wszystkim. Lokówki nie używa ale w Twojej sytuacji zakazałabym. Jedynie w łazience. Z naszym mamy też taki problem że myjąc zęby chlapie na lustro w łazience. I nie wyczyści po sobie. Co jakiś czas ma pobudkę ok 23-24 w nocy, jak któreś z nas idzie się myć a lustro zachlapane. Budzimy go i czyści. Działa na jakiś czas a potem znowu budzimy. Niestety syn to typ tzw zero-jedynkowy - albo coś albo nic. Sam z siebie np. nie opróżni zmywarki, nie wyniesie śmieci, dopiero jak mu się powie. Czynności domowych bardzo nie lubi i jak sam twierdzi - jemu bałagan nie przeszkadza. Jak był mniejszy to na trochę zadziałało sprzątnie pokoju z nim, przeglądanie rzeczy (co zostaje, co do wywalania) i konsekwentna zapowiedz, że co nie na miejscu - do wora i wyrzucamy. I tak robiłam. Kiedyś miał posprzątać porozrzucane lego z podłogi bo za chwilę wjadę z odkurzaczem i wciągnę. Nie sprzątnął bo nie. Lego odkurzyłam i zabroniłam sprzątać już w trakcie odkurzania. Jak jest dzień sprzątania to z mężem dzielimy się pomieszczeniami, żeby było szybciej. Młody w ten czas z trudem i jeszcze niestarannie i niedokładnie ogarnia swój pokój. Potem my mamy koniec a on z fochem sprząta (i byle jak, na złość, łazienkę).
      • alpepe Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:59
        Masz jedenastoletnie dziecko, które wybudzasz w nocy, bo lustro jest zachlapane? Co jest z wami matki? To jest przemoc. Czysta przemoc, chcesz, by on kiedyś, jak będziesz niesprawna i skazana na jego pomoc, na ten przykład trzymał cię w brudnym pampersie, byś się nauczyła, że masz wołać, by zaprowadzić cię do ubikacji?
        • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:03
          "Masz jedenastoletnie dziecko, które wybudzasz w nocy, bo lustro jest zachlapane?“

          To akurat chore.
          • alpepe Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:10
            No właśnie. W tym wątku jest cała masa przemocowych rozwiązań u matek. A to powyżej to już w ogóle kosmos.
          • stara-a-naiwna Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:19
            biernośc i "mam w dupie" nastolatka też jest formą agresji
            wykorzystywanie matki jako sprzataczki, praczki i kucharki też nie jest super postawą
            sprzatanie łązienki na złośc i an dowal to co? dbanioe o wspólne dobro?

            w 50% częsci świata ten leniwy i rozpuszczony anstolatek bez zadnych powaznych bowiazków musiał by zarobi na soebie i młodsze rodzeństwo.
            Niestety dobrobyt nas = społeczeństwo psuje.

            Dbanie o wspólny dom nie jest fanaberią tylko uczy postawy odpowiedzialności.

            I na miejscu mamy / rodziców za zrobienie łązienki na odwal dałą bym obiad na odwal - albo oddałą nie wyprane ubrania - tak, żeby zorzumiał że jest to swojego rodzaju "transakcja wymienna" w której on nawet nie ma obowiazku wywiązać się więcej niż 10% a robi niedałe 2%.
            • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:24
              "I na miejscu mamy / rodziców za zrobienie łązienki na odwal dałą bym obiad na odwal - albo oddałą nie wyprane ubrania - tak, żeby zorzumiał że jest to swojego rodzaju "transakcja wymienna" w której on nawet nie ma obowiazku wywiązać się więcej niż 10% a robi niedałe 2%."

              A co z socjalistyczna zasada, ze czy sie stoi, czy sie lezy, 500 zlotych sie nalezy?
            • alpepe Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:03
              Ale nastolatek nie jest dorosłym. Zgaduję, jak będziesz miała szczeniaka pod opieką, to jak ci się zleje, to mu nos wsadzisz w siki, by zapamiętał? Kiedyś były popularne metody dyscyplinowania małych dzieci i niemowląt wkładaniem im nóg do wrzątku, niech wiedzą, że mają nie drzeć mordy. W tym kierunku myślisz, choć może nie tak drastycznie.
              Ok, ja mówiłam moim córkom, że ja staram się być dobrą matką, a one mają się starać być dobrymi córkami i to stosowałam. Szczypta dyscypliny i łycha miłości. Bo to jednak dzieci. Mają dziecinne rozumy, a twoje rozumowanie jest na poziomie dorosły - dorosły. Pamiętam twoje opisy związkowe czy rodzinne, nie były za ciekawe, zastanów się, czy czegoś nie powielasz, bo to akurat przychodzi automatycznie, trzeba wiele opanowania, by nie iść po starych śladach.
              • stara-a-naiwna Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 17.12.20, 22:15
                eee???
                jesteś pewna, że mówisz o mnie?

                >Pamiętam twoje opisy związkowe czy rodzinne, nie były za ciekawe, zastanów się, czy czegoś nie
                >powielasz, bo to akurat przychodzi automatycznie, trzeba wiele opanowania, by nie iść po starych
                >śladach

                Nastolatek nie jest dorosły
                w krajach dobrobytu ta dorosłość przychodzi BARDZO powoli
                za to bardzo szybko przychodzi postawa roszczeniowa (robienie łazienki na odwal dla mnie jest jej przejawem)
                I o dbaniu o wspólne dobro i uczestniczeniu w zasadach domowych - a ogarnięcie swojego pokoju do nich należy to nie wymagania z kosmosu czy nie ponad siły. To naprawdę ociera się o minimum. "Nasze" dzieci mają często jedynie w zakresie obowiązku "uczyć się". Od nastolatka wymaga się (znowu jedynie) uczyć się + posprzatania swojego pokoju + jakiejś części wspólnej domu.
                Nastolatkowie mają to do soebie, ze chcą być traktowani jako dorośli. Niestety (albo stety) dorosłość to głownie obowiązki i odpowiedzialność a nie tylko przywileje i swoboda. Jest to swojego rodzaju transakcja wiazana.
                Nie wiem jakie każdy może ; chce stosować konsekwencje za niewywiązywanie się. Mama z wątku czuje się bezsilna. Uważam, ze ma prawo wymagać i stawiać granice.

                I nastolatek to nie kilkulatek. Nie wiem jakie w Twoim rodzinnym domu stosowało się metody wychowawcze ale u mnie nikt nikogo wrzątkiem nie polewał (nóg mu do wrzątku nikt nie wkładał) to co opisujesz to jakaś skrajna patologia. Nie mówimy o oczekiwaniach nieadekwatnych że 5 latek ma sam z siebie dbać o czystośc w pokoju.

        • karotka_plus Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:15
          To lustro jest zachlapane codziennie, kilka razy (ruchomy aparat). Sam po sobie nie wyczyści a środki czystości do sprzątania łazienki są w łazience. Nabrudził - niech posprząta. Nie zawsze mam czas zajrzeć do łazienki po nim i wyłapać na bieżąco a takie pobudki działają na jakiś czas i sam czyści po sobie bez przypominania. Rączki sprawne ma, nabrudził, niech sprząta. Jak mi się zdarzy zabrudzić (cokolwiek) sprzątam od razu a nie czekam aż ktoś mi zwróci uwagę. Jemu też to tłumacze ale on ma to gdzieś - jemu bałagan nie przeszkadza i brud. I o ile w pokoju jak dba tak ma (do pewnego stopnia) tak części wspólne jak np. łazienka mają być czyste. Ile razy zostawił brudną wannę (latem piach) czy brudną toaletę. Musi się nauczyć że brud sam magicznie nie znika ale lepiej chyba od razu sprzątnąć po sobie niż czekać aż aż ktoś Ci zwróci uwagę? Na niektóre trudne przypadki jak mój syn działa taka terapia szokowa bo mówić i prosić to ja mogę ale u niego jednym uchem wleci a drugim wyleci i nie pamięta o czym rozmawialiśmy. Może i to brutalne ale z nim się czasami inaczej nie da a ja mam swoje granice.
          • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:27
            Każdy agresor dobrze potrafi uzasadnić konieczność znęcania się. A budzenie z powodu zachlapanego lustra to jest właśnie regularne maltretowanie.
          • alpepe Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 12:32
            Wybudzanie to tortura według wszelkich prawideł sztuki. Zdejmijcie lustro, jak przeszkadza, że zachlapane, ale nie zachowujcie się jak popaprani przemocowcy.
          • nocnamagia Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 17:27
            Karotka, to co piszesz powoduje, że włos mi się staje dęba na głowie. To jest przemoc wobec dziecka. Nie zdziwię się, jeśli syn zerwie z tobą kontakty gdy dorośnie. Pewnie już odlicza dni do wyprowadzki
        • majenkir Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:11
          alpepe napisała:
          > Masz jedenastoletnie dziecko, które wybudzasz w nocy, bo lustro jest zachlapane?


          Moja mama tez mnie budziła, zeby po sobie cos posprzątać. uncertain
        • pade Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:54
          alpepe napisała:

          > Masz jedenastoletnie dziecko, które wybudzasz w nocy, bo lustro jest zachlapane
          > ? Co jest z wami matki? To jest przemoc. Czysta przemoc, chcesz, by on kiedyś,
          > jak będziesz niesprawna i skazana na jego pomoc, na ten przykład trzymał cię w
          > brudnym pampersie, byś się nauczyła, że masz wołać, by zaprowadzić cię do ubika
          > cji?
          >

          Przeraża mnie ten wąteksad
      • ciszej.tam Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:57
        11latek jest budzony by sprzątać i nie wolno mu pić w jego pokoju?? O_o
    • tilijka123 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:49
      Nie mam dzieci ale patrzę z pozycji osoby, która wyszła z domu gdzie zawsze był bałagan i która latami miała problemy z utrzymaniem porządku.
      Może zacznij od ustalenia z córką zasad, które poprawią sytuację. Zgódź się na to, żeby pokój mógł być nieuporządkowany ale nie może być w nim brudu. Daj jej poczucie kontroli nad swoim pokojem. Zastanówcie się wspólnie co powoduje bałagan. Ma za dużo rzeczy? Może ma w pokoju rzeczy z których wyrosła? Brak odpowiednich mebli do przechowywania? Półki gdzie mogłaby łatwo odłożyć książkę? Mini toaletki gdzie mogłaby mieć lusterko i kosmetyki (może takie pudełko z wbudowanym lusterkiem). Zapytaj czy łatwo jest w stanie odnaleźć potrzebne aktualnie rzeczy? Czy ma jakieś pomysły, które ułatwiłyby jej utrzymanie ładu?

      przykłady:
      1. pościel zmienia zawsze w pierwszą sobotę miesiąca
      2. ustaw w jej pokoju kosz na brudne pranie i niech codziennie odkłada do niego brudne rzeczy - niech ma koszt blisko, żeby nie było wymówki że nie miała siły odnieść
      3. spory kosz na śmieci w pokoju gdzie będzie wyrzucać śmieci i wymóg opróżniania go raz w tygodniu
      4. brudne naczynia mają być przynajmniej raz dziennie wyniesione z pokoju do kuchni
      5. wieszak na ścianie gdzie mogłaby odwieszać ubrania jeśli problemem jest schowanie do szafy
      6. raz w miesiącu ma odkurzyć dywan i zetrzeć kurz

      Mi bardzo pomogła książka "Minimalizm daje radość" Nie jest to pozycja ekstremalna typu wyrzuć wszystko i miej tylko 100 rzeczy ale pomaga pozbyć się niepotrzebnych rzeczy i zorganizować pozostałe. Jest też poruszona kwestia wdrożenia w to dorosłych, nastolatków i dzieci. Bardzo fajny jest pomysł tworzenia mog€łow i stawiania granic.

      • tilijka123 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 10:54
        *modułów
      • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:30
        Zastanówcie się wspólnie co powoduje bałagan.

        Moje amatorskie rozumienie psychologi podpowiada, że żadne z poniższych. Pierwotną przyczyną jest to, że tzw. zdalna szkoła i medialna nagonka na młodych, którzy rozsiewają wirusy i zabijają staruszków, powoduje, że młodzi dostają kota w czterech ścianach.
        • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:33
          "medialna nagonka na młodych, którzy rozsiewają wirusy i zabijają staruszków, powoduje, że młodzi dostają kota w czterech ścianach."

          W dawnych czasach, jeszcze przed epidemia, dzieci tez mialy syf w pokojach.
          • droch Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:13
            W dawnych czasach, jeszcze przed epidemia, dzieci tez mialy syf w pokojach.

            Owszem, ale teraz doszły dodatkowe okoliczności, które mogą mieć wpływ na częstotliwość bałaganienia w wersji XXL.
          • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 22:00
            u nas zadzialalo odwrotnie - jak dziecko wychodzilo na caly dzien, wracalo i bylo zajete nauka i innymi rzeczami, to bajzel tylko rosl. Jak posiedziala w syfie kilka calych dni potykajac sie i nie mogac sobie znalezc miejsca, to zaczelo zalezec na porzadku. Wczesniej tez uzywala wymowki - nie mam czasu i ta wymowka odpadla.
    • enigma81 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:06
      Moja niemal 18-latka taka była. Identyczna. I teksty - jak ci przeszkadza bałagan to tu nie wchodź.
      Zmiana hasła do wifi, Netflixa, szlaban - nic nie działało na dłuższą metę. Ani wspólne sprzątanie, ani pokazywanie palcem ani wyrzucanie rzeczy etc.
      Pomogło zakochanie się i chłopak przychodzący. Wtedy dopiero sama zaczęła zauważać problem, sprzątać, wietrzyć pokój, zmieniać pościel..
      Nie mam niestety recepty na to, jak rozwiązać problem bo u nas się nie udało.
    • tilijka123 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:10
      widosna napisała:


      > W domu pomaga trochę, gdy się ja poprosi. Z siebie, nie. Jest zupełnie inna od
      > drugiego dziecka, które ma ładny porządek i jest pomocne. Ona ma wyjechane na w
      > szystko i zawsze taka była. Na początku pomagałam, zachecalam do wspólnej pracy
      > , czasami sama jej odkurzalam - No ale to nastolatka....

      Wydaje mi się, że właściwe byłby raczej stałe przypisanie jakiś obowiązków w przestrzeni wspólnej za które tylko ona będzie odpowiedzialna niż proszenie lub liczenie się z tym, ze sama weźmie się do roboty. W moim rodzinnym domu był np. grafik zmywania, w czasach studenckich gdy w jednym domu mieszkałam z rodzeństwem i ich połówkami mieliśmy grafik zmywania, sprzątania łazienek i klatki schodowej. Mój mąż nie widzi potrzeby sprzątania i nie zauważa bałaganu, poprosił mnie gdy zamieszkaliśmy razem o przydzielenie na stałe konkretnych obowiązków i określenie częstotliwości z jaką ma być to zrobione.
    • tarantinka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:13
      Odpowiedz zależy od przyczyny tego syfu. Może być wyrazem buntu, a może lenistwa. To takie niby nic ale dużo mówi o relacjach. 14 latka jak najbardziej może się buntować w takiej właśnie formie. Co można zrobić, to co zwykle w przypadku takich buntów - kochać i wymagać. Doceniaj ją na innych polach, to litościwie pomijaj. Powinna mieć obowiązki względem części wspólnych, proporcjonalne do wieku i sprawiedliwe na tle siostry. I nie porównuj, to trudne, bo aż się prosi pomachać jej przed oczami ta porządna siostrą, która być może jeszcze jest na etapie podlizywania mamusi. Spróbuj z nią pogadać, dlaczego ma taki syf, co jej to daje, jakie potrzeby spełnia. Mi dawało poczucie wolności, ten cały porządek to był świat zakłamanych mieszczan. Na irokezy i inne bunty byłam za grzeczna -smile. Córka na 1000% procent wie ze ma syf, może by nawet chciała posprzątać, ale tym nastolatkom trzeba pozwolić wyjść z twarzą z takich głupich konfrontacji. Doraźnie -porozdzielaj świąteczne porządki, typu odkurza Kasia, a Joasia szoruje piekarnik. Będzie chciała to skorzysta z okazji i posprząta tez swój pokój. I przede wszystko to że ma syf w pokoju nie oznacza, że nie sprząta reszty domu, ma mieć obowiązki jak każdy domownik. Spróbuj ja wciągnąć w gotowanie, dobrze by było żeby znalazła jakaś czynność dla domu, za która będzie chwalona-smile.


      • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:21
        "może by nawet chciała posprzątać, ale tym nastolatkom trzeba pozwolić wyjść z twarzą z takich głupich konfrontacji."

        Bardzo madre.
    • hanusinamama Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:18
      Ona ma jakies obowiązki w domu? Tzn oprócz swojego pokoju? My rozpisaliśmy co kto robi ( my z mezem wiemy co robimy ale jak rozpisaliśmy to moja prawie 9 latka zrozumiała ze my nadal duzo wiecej od niej). Oprócz tego ze ma miec porządek na biurko codziennie wieczorem (bo to jest jej ławka szkolna), to ma sie nic nie walać po podłodze i poł łózkiem. Ciuchy brudne w koszu na pranie...bo nie piorę. 2 razy w tygodniu ( ma okreslone jakie) ma odkużyć piętro (swój pokoj, łazienke i pralnie), sprzata górną łazienke raz w tygodniu ( bez wanny i wc). Ma to rozpisane-pomogło. Moze twoja nie ma obowiązków przypisanych...zyje troche jak w hotelu, darmowym.
    • smaczna_zupa Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:25
      Jeśli chodzi o bezpieczeństwo - kontrolowałabym to, bo Twoja nastolatka sama sobie z tym nie radzi. Ja mam duże dzieci i mimo, że są odpowiedzialne bardzo to i tak ich bezpieczeństwo mamy pod kontrolą i pewnie tak będzie dopóki będą z nami mieszkać. To są młodzi ludzie, niektórzy dorośli są wiecznie roztrzepani, albo bezmyślni.
      Jeśli chodzi o bałagan w pokoju - to jest jej pokój, ja bym nie ingerowała w ogólny bałagan. Spróbujcie razem zrobić grafik spraw oczywistych i bezdyskusyjnych do ogarnięcia, np. odkurzanie - dwa razy w tygodniu, zmiana pościeli raz w tygodniu, wynoszenie śmieci, pranie, kurze, itd Znajdźcie kompromis. Powodzenia
    • nangaparbat3 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:26
      MIlva 24 napisała od razu na samym początku wątku:
      Pierwsze co mi się nasunęło - nie podkreślać różnicy między tą niezbyt pomocną syfiarą-bałaganiarą a pomocną i porządną drugą córką bo będzie jeszcze gorzej. Po pierwsze ile córka ma lat? Po drugie dlaczego młodsza wstydzi się zapraszać gości z powodu bałaganu straszej skoro jak rozumiem ma swój wlasny, czysty pokój? I czy starszej nikt nie odwiedza? Generalnie oddzieliłabym porządek od bezpieczeństwa bo tu nie ma ustępstw. Po pierwsze kupiłabym ledową świeczkę, po drugie wprowadziłabym zasadę, że lokówka tylko w łazience.

      Nic dodać, nic ująć.
      Rozdzielenie kwestii porządku i bezpieczeństwa konieczne, to oczywistość.
      Ale MIlva stawia bardzo ważne pytanie.
      Wpisów jest już 140 i wciąż nie odpowiedziałaś, czemu młodsza córka wstydzi się zapraszać gości? Przedziwne zachowanie, takie branie odpowiedzialności za bałagan starszej siostry.
      To jest tak dziwaczne, że sugerowałabym konsultację u terapeuty systemowego, takiego co pracuje z całą rodziną, a nie tylko czarną owcą.
      • pade Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:57
        nangaparbat3 napisała:

        >
        > Nic dodać, nic ująć.
        > Rozdzielenie kwestii porządku i bezpieczeństwa konieczne, to oczywistość.
        > Ale MIlva stawia bardzo ważne pytanie.
        > Wpisów jest już 140 i wciąż nie odpowiedziałaś, czemu młodsza córka wstydzi się
        > zapraszać gości? Przedziwne zachowanie, takie branie odpowiedzialności za bała
        > gan starszej siostry.
        > To jest tak dziwaczne, że sugerowałabym konsultację u terapeuty systemowego, ta
        > kiego co pracuje z całą rodziną, a nie tylko czarną owcą.
        >
        >
        Dokładnie
    • myslozbrodniarka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:31
      Wydajemi się, że samemu posprzątać. Będzie jej wstyd.
      • qwirkle Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:22
        myslozbrodniarka napisała:

        > Wydajemi się, że samemu posprzątać. Będzie jej wstyd.
        W żadnym wypadku. Nie będzie jej wstyd, co to to nie.
        • hanusinamama Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:27
          U mnie działało to: moja mama weszła i posprzatała mi pokój. Spakowała do worków na śmieci rzeczy jej zdaniem do wyrzucenia. Jak wróciłam miałam 10 minut na sprawdzenie co chce sobie zachować z informacją, ze nastponym razem jak zostawie burdel na podłodze, pod łózkiem...ona pakuje wszystko i wywala. Tak byłam wkurwiona, tak posprzątałam i pilnowałam. Na biurku mogłam miec burdel..do tej pory w lekkim nieładzie lepiej mi sie pracuje niz w wysprzątanym smile
      • mikams75 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:44
        nastolatce bedzie wstyd, ze mama za nia posprzatala?? big_grin
    • male_a_cieszy Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 11:34
      Moja trzynastolatka zaczęła regularnie sprzątać gdy zaczął do niej przychodzić korepetytor big_grin. Ale jeżeli są takie dni, że bałagan przekracza mój poziom akceptacji to odbieram laptopa i telefon. Jeżeli nie ma czasu na sprzątanie to na telefon i laptopa też nie.
    • olkkaa_99 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:18
      Czy corka w swoim pokoju nie ma zbyt wielu rzeczy? Nie jest tak, ze gratow jest tyle, ze nawet jak są na miejscu, to całość sprawia wrażenie chaosu? Matka mnie zawsze ganila za balagan w szafie. Prawda jest taka, że mieszkajac w domu rodzinnym nigdy nie mialam normalnej szafy, takiej z drazkami i szufladami, tylko taką większą komode z 3 duzymi polkami, gdzie wszystko leżało razem - skarpetki, bluzy , pizamy itd. i zawsze robil sie balagan. Ona mi przyklejała na tych polkach karteczki, ze od tego do tego miejsca bluzy , a po prawej swetry itd...Zakup normalnej szafy załatwił "problem".

      Za zapaloną swieczke i lokowke nalezy sie co najmniej powazna rozmowa, to już nie kwestia prywatonosci tylko odpowiedzialnosci i wyobrazni, widac, ze tu jej zabraklo.
    • kobietazpolnocy Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 13:29
      Uważam, że trochę za wcześnie puściliście ją na żywioł. Jak widać córka sobie nie radzi ze sprzątaniem. Spróbowaliście i okazało się, że jednak coś nie fukcjonuje.

      Istnieje granica między bałaganem i syfem. Pewnych rzeczy nawet we własnym pokoju nie można robić. Te zapalone świeczki czy włączone lokówki to jest rażąca bezmyślność. Brud szybko może odbijać się też na reszcie mieszkania (zapach, robactwo...).

      Wspominasz też gdzieś poniżej, że córka jest typem introwertyka. Uważam, że to nie może być wytłumaczeniem jej mocno lekceważnego podejścia do porządku wokół siebie. Znów, to jest wciąż dziecko, widocznie nie jest jeszcze wystarczająco dorosła do tego, by sama o siebie zadbać. To jest jeszcze ten moment, kiedy jesteście za nią odpowiedzialni. Zareagujcie póki nie jest za późno.
      Bo wiesz, argument o wolności i niezależności to jest trochę taka wydmuszka - wiele tam można wrzucić, jak komu pasuje.. Ona najwyraźniej nie umie jeszcze fukcjonować w grupie. Nie mieszka przecież sama, nawet wasza (dorosłych) wolność jest ograniczana przez obecność i potrzeby innych. Ona jeszcze tego widocznie nie rozumie.

    • karambol45 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:49
      według mnie córce nie chodzi wcale o sprzątanie a w ten sposób manifestuje swoje zdanie, czy córka ma możliwość decydowania w innych sprawa, uważam że samo sprzątanie nie jest tu problemem a jedynie manifestacją, spójrz na to z innej strony
    • swinka-morska Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 14:58
      Chyba bym spróbowała jednorazowego ostrzeżenia "to co nieposprzątane zostanie wyrzucone" i konsekwetnie weszłabym ze szczotką, zgarnęła z podłogi i wyrzuciła do śmieci. Straci część ciuchów, lokówkę itd. - za pierwszym razem pewnie nie poczuje mocno braku, ale jak zacznie brakować ciuchów to może coś dotrze.
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:05
        Jeśli nie wychodzi z domu, a teraz nie musi, to nie dotrze.
        • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:57
          triss_merigold6 napisała:

          > Jeśli nie wychodzi z domu, a teraz nie musi, to nie dotrze.


          Właśnie, musisz zrobic coś mocniejszego
          To może byc np.zabranie thisrtów i ciepłych skarper- jak posiedzi pół nago przed ekranem na on line to może zrozumie !
          Fantastyczny pomysł!
          • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:12
            Ja nie mam problemu ze stanem pokoju nastolatka, bo drobne rzeczy są sprzątane na tyle szybko, że nie zdążą urosnąć do gnijącej góry śmieci.
            • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:27
              triss_merigold6 napisała:

              > Ja nie mam problemu ze stanem pokoju nastolatka, bo drobne rzeczy są sprzątane
              > na tyle szybko, że nie zdążą urosnąć do gnijącej góry śmieci.


              Ależ nie wątpię , że ty nie masz problemu
    • niebieskie_korale Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:13
      Tez tak mialam, niestety to nasza (rodzicow) wina i niedopilnowanie z wczesniejszych lat. Ja sie zawsze litowalam nad nia, ohhh taka biedulka plywa godzinami, to nie bede wymagac od niej super porzadku. Moj blad bo poziom balaganu wzrastal z wiekiem. To co ja robilam (pakowanien rzeczy w smieci na worki i wynoszenie do garazu, skladowanie smieci, nie wynoszonych w pokoju) przynosilo mierne rezulaty.
      Zabieranie telefonu tez nic nie dawalo, strasznie uparta byla.
      Wszystko zalezy jaki egzemplarz tobie sie trafil.
      Ale nie martw sie. Moja teraz sprzata pieknie jak ma dobra motywacje (np jej chlopak przychodzi) malo tego pamieta wszystkie moje triki ze sprzatania. Nauka wiec nie poszla w las tylko zadzialala troche jak bomba z opoznionym zaplonem wink))
    • ciszej.tam Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:47
      Jeśli dziewczynki mają osobne pokoje to bardziej martwiące są próby młodszej siostry do tworzenia jakichś koalicyjek przeciw starszej.
      Szczególnie, że padają na podatny grunt.

      Jeśli pokój jest wspólny to skąd idea że wyłącznie jedna stworzyła bałagan?

      Lokówka, hm, dorosłym się zdarza zostawić żelazko , klucz w drzwiach albo zgubić kartę płatniczą, nie można z takiego przypadku robić zarzutu wobec osoby, to dziwne bardzo, jak w przysłowiu, że kto chce psa zbić to kij znajdzie.

    • bo_ob Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 15:49
      przecież to jej bałagan, czyli jej wybór

      byłabym stanowcza tylko wobec zachowań typu świeczka, do reszty bym się nie wtrącała
      • nuta15 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:26
        Jej bałagan, jej wybór. Ok , a jak poza swoim pokojem zachowuje się tak samo, w szkole czy na ulicy rzuca puste butelki, resztki jedzenia , papiery pod nogi to też przymykasz oko?
        • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:28
          nuta15 napisała:

          > Jej bałagan, jej wybór. Ok , a jak poza swoim pokojem zachowuje się tak samo,
          > w szkole czy na ulicy rzuca puste butelki, resztki jedzenia , papiery pod nogi
          > to też przymykasz oko?


          a jesli nie zachowuje się tak samo- jest przykładną uczennicą, lubianą przez koleżanki, nauczycieli i grono sąsiedzkie, jesli angazuje sie w akcje charytatywne, akcje sprzątania ziemi i ekologię -to może już mieć swój bałagan w pokoju czy nie zasłużyła ?
          • nuta15 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:42
            Trudno uwierzyć, a bycie dobrą i lubianą koleżanką czy uczennicą nie ma nic do tego. Sprzątanie świata lepiej zacząć od tego co jest najbliżej.
            • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 16:57
              nuta15 napisała:

              > Trudno uwierzyć, a bycie dobrą i lubianą koleżanką czy uczennicą nie ma nic do
              > tego. Sprzątanie świata lepiej zacząć od tego co jest najbliżej.


              Och, cała masa uporządkowanych wewnętrznie ludzi żyje w otoczeniu które wg nich jest czyste i zadbane a wg innych moze byc gnojem. Kwestia standardów.
              • nuta15 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 15.12.20, 17:21
                To już jest problem wykraczający poza wątek. Nie mniej przyjemniej jest żyć wszystkim jak wokół jest w miarę czysto, bezpiecznie i estetycznie.
                • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 09:27
                  nuta15 napisała:

                  > To już jest problem wykraczający poza wątek. Nie mniej przyjemniej jest żyć wsz
                  > ystkim jak wokół jest w miarę czysto, bezpiecznie i estetycznie.


                  1. Wszystkim ?
                  2.w miarę czysto, bezpiecznie i estetycznie. -to czysto subiektywne odczucia
                  Dla mojej ciotki widać ciągle było brudno bo CODZIENNE musiała odkurzyć w domu i pościerać podłogi i kurze. Ale chyba była niezadowolona że nie jest wystarczająco czysto i estetycznie i kolejnego dnia trzeba to zrobic znowu
                  • kobietazpolnocy Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:30
                    wapaha napisała:

                    > 1. Wszystkim ?
                    > 2.w miarę czysto, bezpiecznie i estetycznie. -to czysto subiektywne odc
                    > zucia
                    > Dla mojej ciotki widać ciągle było brudno bo CODZIENNE musiała odkurzyć w domu
                    > i pościerać podłogi i kurze. Ale chyba była niezadowolona że nie jest wystarcza
                    > jąco czysto i estetycznie i kolejnego dnia trzeba to zrobic znowu
                    >

                    Myślę, że do neurotycznego mycia mydła mydłem tej nastolatce jest jednak dość daleko..

                    Nie wiem, dlaczego tak tę sprawę bagatelizujesz. Przecież z opisu nie wygląda to na artystyczny nieład.
                    Z mojego własnego doświadczenia i obserwacji, im więcej problem z higieną (własną czy wokół siebie), tym większy problem z psychiką: inercja, bezwład, zobojętnienie, depresja. To może być tylko i aż tyle, ale takiemu dziecku należy pomóc.
                    Takie zmuszanie się do ogarnięcia swojego otoczenia, to też nauka dyscypliny, choćby wewnętrznej. To nie musi być przecież sterylka pod linijkę.
                    Niepowtrzymanie syfu wokół siebie i całkowite zobojętnienie na to nie jest dla mnie żadnym objawem bogatego wnętrzna, niekonwencjonalego umysłu i kreatywności.
                    • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:35
                      Zaczynam rozumieć, skąd się biorą na koloniach i obozach te nieprzytomnie syfiące dzieci i skąd tyle skarg pań, że mąż urządził sobie warsztat w dużym pokoju albo nie potrafi odnieść talerza.
                    • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:38
                      "Z mojego własnego doświadczenia i obserwacji, im więcej problem z higieną (własną czy wokół siebie), tym większy problem z psychiką: inercja, bezwład, zobojętnienie, depresja"

                      Ematki twierdza natomiast, ze nadmierna higiena, to nerwica natretctw i fobia. A gdzue zloty srodek i zdrowy rozum doroslego czlowieka?
                    • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:39
                      Nie bagatelizuję - staram sie nie dorysowywać dupie uszu czyli nie dopisywać rzeczy które nie zostały napisane ( jw juz do pokoju doszły podpaski na ziemi i gnijace resztki jedzenia oraz pościel nie zmieniana miesiącami)

                      Ty z kolei przejaskrawiasz bo dziewczynka nie ma problemów z higieną własną. Więc twoja teoria w tym wypadku pada
                      • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:52
                        "i gnijace resztki jedzenia"

                        A co wypada ze smietnika?
                        • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:07
                          1matka-polka napisała:

                          > "i gnijace resztki jedzenia"
                          >
                          > A co wypada ze smietnika?
                          >

                          "Teraz jest taki syf, ze moznaby odgarniać rzeczy łopatą z podłogi...śmietnik z którego wysypuje się, czego tam nie ma...."
                        • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:44
                          1matka-polka napisała:

                          > "i gnijace resztki jedzenia"
                          >
                          > A co wypada ze smietnika?
                          >

                          to juz pytanie intencjonalne - jedni wyobrażą sobie :podpaski, tampony,resztki jedzenia i picia, waciki, patyczki do uszu, a inni :papiery, opakowania po słodyczach, smieci z temperówki,plastelina, tasma poklejona z czymś tam,liście kwiata doniczkowego(?), skarpetka ( zawartośc śmietnika w pokoju mojego dziecka )
                          • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:48
                            "to juz pytanie intencjonalne - jedni wyobrażą sobie"

                            A autorka nie pisala nic wiecej na ten temat? Moze niech doprecyzuje...
                            • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:54
                              1matka-polka napisała:

                              > "to juz pytanie intencjonalne - jedni wyobrażą sobie"
                              >
                              > A autorka nie pisala nic wiecej na ten temat? Moze niech doprecyzuje...
                              >


                              Nie pisała - bardzo dużo faktów zostało dorzuconych bo komuś coś sie wydaje
                          • tilijka123 Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:54
                            wapaha napisała:

                            > 1matka-polka napisała:
                            >
                            > > "i gnijace resztki jedzenia"
                            > >
                            > > A co wypada ze smietnika?
                            > >
                            >
                            > to juz pytanie intencjonalne - jedni wyobrażą sobie :podpaski, tampony,resztki
                            > jedzenia i picia, waciki, patyczki do uszu, a inni :papiery, opakowania po słod
                            > yczach, smieci z temperówki,plastelina, tasma poklejona z czymś tam,liście kwia
                            > ta doniczkowego(?), skarpetka ( zawartośc śmietnika w pokoju mojego dziecka )
                            >
                            >

                            Tylko po co sobie to wyobrażać? Po co roztrząsać czy zalegną się robaki czy nie? Po co dobijać autorkę wątku opowieściami, ze w moim domu nigdy by do tego nie doszło? Autorka ma problem i poprosiła o pomoc, a nie o to, żeby ją dobijać.
                            • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:55
                              tilijka123 napisała:

                              > wapaha napisała:
                              >
                              > > 1matka-polka napisała:
                              > >
                              > > > "i gnijace resztki jedzenia"
                              > > >
                              > > > A co wypada ze smietnika?
                              > > >
                              > >
                              > > to juz pytanie intencjonalne - jedni wyobrażą sobie :podpaski, tampony,re
                              > sztki
                              > > jedzenia i picia, waciki, patyczki do uszu, a inni :papiery, opakowania p
                              > o słod
                              > > yczach, smieci z temperówki,plastelina, tasma poklejona z czymś tam,liści
                              > e kwia
                              > > ta doniczkowego(?), skarpetka ( zawartośc śmietnika w pokoju mojego dziec
                              > ka )
                              > >
                              > >
                              >
                              > Tylko po co sobie to wyobrażać? Po co roztrząsać czy zalegną się robaki czy nie
                              > ? Po co dobijać autorkę wątku opowieściami, ze w moim domu nigdy by do tego nie
                              > doszło? Autorka ma problem i poprosiła o pomoc, a nie o to, żeby ją dobijać.


                              masz rację
                              ( to są skutki uboczne i kilkanaście różnych wątków pobocznych)
                      • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:56
                        "Ty z kolei przejaskrawiasz bo dziewczynka nie ma problemów z higieną własną. Więc twoja teoria w tym wypadku pada"

                        To nue jest zadna teoria, tylko na fali watku o nie zmuszaniu dzieci do niczego, ja sie pytam co zrobic z dzieckiem, ktore nie cierpi wody?Wkladanie go do wody to gwalt na jego wolnosci i psychice. On nigdy sam z siebie by nie wlazl do wanny🙄 Czy po prostu mozemy zmuszac uznaniowo, czyli tradycyjnie, zgodnie ze zdrowym rozsadkiem?
                        • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:05
                          "ja sie pytam co zrobic z dzieckiem, ktore nie cierpi wody?"

                          Odpowiedzialam za kobiete z polnocy, sorki, watek juz dlugi.
                      • kobietazpolnocy Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:00
                        Nie przejaskrawiam. Pisałam o problemach z higieną - osobistą albo tą wokół siebie. Tam nie ma żadnego <AND>.
                        I tak uważam, że bagatelizujesz, bo sprowadzasz takie sytuacje do czegoś naturalnego. Naturalny jest ośli upór i lenistwo u nastolatków, ale obowiązkiem rodziców jest z nimi walczyć, a nie akceptować zawsze i wszędzie.
                        Szacunek wobec wolności należy się każdemu z nas, ale gdy tego nadużywamy, należy się liczyć z konsekwencjami. Tego nastolatków też należy uczyć.
                        • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:53
                          kobietazpolnocy napisał(a):

                          > Nie przejaskrawiam. Pisałam o problemach z higieną - osobistą albo tą wokół sie
                          > bie. Tam nie ma żadnego <AND>.
                          > I tak uważam, że bagatelizujesz, bo sprowadzasz takie sytuacje do czegoś natura
                          > lnego. Naturalny jest ośli upór i lenistwo u nastolatków, ale obowiązkiem rodzi
                          > ców jest z nimi walczyć, a nie akceptować zawsze i wszędzie.
                          > Szacunek wobec wolności należy się każdemu z nas, ale gdy tego nadużywamy, nale
                          > ży się liczyć z konsekwencjami. Tego nastolatków też należy uczyć.


                          No widzisz, jakbyś dokładnie przeczytała co piszę to byś zauważyła że to samo co ty. Cierpliwość i akceptację na zasadzie odpuszczenia samemu sobie ( bo wielu rodziców obwinia się myślami że to ich wina że dziecko jest TAKIE ( jakie qwa takie?!), akceptacja problemu , że dzieciak jest inny niż my i brak walki z wiatrakami,
                          Nie zgadzam sie za to kategorycznie na sposoby "walki" ( złe słowo wg mnie ) które zostały przedstawione w tym wątku, bo uważam je za zachowania przemocowe a nie wychowawcze. Niedpuszczalne jest dla mnie wyrzucanie rzeczy, przestawianie wg swojego widzimisię, budzenie rano/w nocy itp ( jak poczytasz wątek zobaczysz wachlarz możliwości)


                          Szacunek wobec wolności należy się każdemu z nas, ale gdy tego nadużywamy, nale
                          > ży się liczyć z konsekwencjami. Tego nastolatków też należy uczyć.


                          Bardzo mądre zdanie i bardzo się z nim zgadzam. Dlatego nie uważam w/w form walki jako szacunku wobec dziecka. Wszystko działa w dwie strony
                  • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:36
                    "2.w miarę czysto, bezpiecznie i estetycznie. -to czysto subiektywne odczucia. Dla mojej ciotki widać ciągle było brudno bo CODZIENNE musiała odkurzyć w domu"

                    Popadasz w ematkowe skrajnosci. A zapewniam cie, ze jak zrobisz ankiete na twmat, "wystarczajaco czysto i estetycznie", to wiekszosc poda podobne odpowiedzi ale po co statystyki, jesli dla kogos wazniejsze, niz zdrowy rozsadek wiekszosci, jest postawienie na swoim? 🙄
                    Albo tym bardziej, jesli komus nie podobaja sie konserwatywne zasady i chce je zmieniac przy pomocy swoich dzieci, eksperymentujac na ich zywym organizmie...
                    • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:42
                      1matka-polka napisała:

                      >
                      > Popadasz w ematkowe skrajnosci. A zapewniam cie, ze jak zrobisz ankiete na twma
                      > t, "wystarczajaco czysto i estetycznie", to wiekszosc poda podobne odpowiedzi

                      zgadzam się

                      Ale ta sama ankieta wypełniona przez nastolatków wyglądałaby już inaczej nie sądzisz ? wink

                      >
                      • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:51
                        "Ale ta sama ankieta wypełniona przez nastolatków wyglądałaby już inaczej nie sądzisz ?"

                        Moze to kwestia zadania pytania. Np. jak wedlug waszych rodzicow powinien wygladac porzadek, to beda wiedzieli.
                        Ale jak chcesz zeby ci mlodziez, ktora malo co przezyla i jeszcze nie zarabia, ustalala normy, to droga wolna. 😌
                        • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 10:58
                          "Ale jak chcesz zeby ci mlodziez, ktora malo co przezyla i jeszcze nie zarabia, ustalala normy, to droga wolna. 😌"

                          I jeszcze jest pod wplywem hormonalnej hustawki, porownywalnej swoja sila do zaburzen osobowosci.
                          Czyli dzisiaj dzieciatko do rany przyloz, jutro zionie zywym ogniem a po jutrze szlocha przez pol dnia w poduszke🤷🤷🤷
                          • wapaha Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 11:58
                            1matka-polka napisała:

                            > "Ale jak chcesz zeby ci mlodziez, ktora malo co przezyla i jeszcze nie zarabia,
                            > ustalala normy, to droga wolna. 😌"
                            >
                            > I jeszcze jest pod wplywem hormonalnej hustawki, porownywalnej swoja sila do za
                            > burzen osobowosci.
                            > Czyli dzisiaj dzieciatko do rany przyloz, jutro zionie zywym ogniem a po jutrze
                            > szlocha przez pol dnia w poduszke🤷🤷🤷
                            >


                            Ankieta nie ma służyć ustalaniu norm -myślałam że mówimy o walorach poznawaczych
                            • 1matka-polka Re: Nie wiem jak postępować - nastolatka - syf w 16.12.20, 12:14
                              "Ankieta nie ma służyć ustalaniu norm -myślałam że mówimy o walorach poznawaczych"

                              Dzieki ankiecie poznamy, jakimi normami kieruje sie wiekszosc. A potem mozemy z tego rozne wnioski wyciagac dotyczace ustalania norm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka