Dodaj do ulubionych

Co tu za rada potrzebna?

18.05.21, 10:03
Syn w zeszłym roku w czerwcu skończył studia magisterskie. Nazywając rzecz po imieniu, bezwartościowy kierunek - pedagogikę. Chciał to wykształcenie, no to je ma. Na szczęście był na tyle przytomny, że jeszcze na początku maja podjął pracę w urzędzie państwowym. Przez pół roku na zastępstwo, później wziął udział w konkursie i na kolejne 6 miesięcy dostał już właściwą umowę. Teraz skończyła mu się i dostał na czas nieokreślony. Brzmi pewnie dobrze, ale jest fatalnie. Po podwyżce na nowej umowie dostaje 2700 netto. Nie, to nie jest żart!!! Ma 25 lat i nie wie co dalej. Ja też nie wiem, co mu doradzić. Teoretycznie ma komfortową sytuację, nudna, ale stabilna praca urzędnicza, etat. Z drugiej strony, to brzmi jak wyrok. Zero możliwości rozwoju, psie pieniądze bezwartościowa branża. I widzę w nim tę narastającą frustrację, rozumiem ją. Mąż doradza wyjazd do pracy fizycznej zagranicą, gdzie przynajmniej zarobi chłopak na wkład własny. No ale to ryzyko, że po powrocie łatwo się na taką ciepłą posadkę nie załapie. Ja myślę z kolei o jakichś realnych kursach dokształcających, ale nie mam konkretnego pomysłu. Może jakiś rzeczywisty fach typu CNC albo C+E? Co można doradzić w takiej sytuacji? Szukam jakiejś inspiracji, podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:05
      A z ciekawości, po co mu była ta pedagogika i dlaczego nie podejmuje pracy w zawodzie?
      • georgia.guidestones Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:40
        alpepe napisała:

        > A z ciekawości, po co mu była ta pedagogika i dlaczego nie podejmuje pracy w za
        > wodzie?
        >
        bo zarobi na start dużo mniej niż 2700 netto?

        a watek brzmi jak trollolollo
        • 35wcieniu Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:42
          a watek brzmi jak trollolollo

          Bo jest. Ale pomysłe ematek będą (już są) śmieszne. big_grin
          • 35wcieniu Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:43
            pomysły*
        • alpepe Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:45
          Myślałam, że jak się uparł na pedagogikę, to ma konkretny pomysł na życie, typu, otwiera klubik dziecięcy, tu się da trzepać kasę, z najbardziej ujowym wykształceniem da się trzepać kasę, tylko trzeba mieć pomysł i czasem nieco pieniędzy na start.
          • georgia.guidestones Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:47
            alpepe napisała:

            > Myślałam, że jak się uparł na pedagogikę, to ma konkretny pomysł na życie, typu
            > , otwiera klubik dziecięcy, tu się da trzepać kasę, z najbardziej ujowym wykszt
            > ałceniem da się trzepać kasę, tylko trzeba mieć pomysł i czasem nieco pieniędzy
            > na start.
            >
            czasem nie zawsze są akurat np programy unijne z kasa na start dla przedsiebiorcow, ale fakt, że ostatnio gdzieniegdzie w PL bywaly takie formy doplat do klubiku malucha albo punktu przedszkolnego.,
          • ichi51e Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:55
            albo chociaż kursy jakieś mógłby prowadzić... tylko musi sobie chwytna nisze znaleźć - Montessori imho już za dużo ludzi obstawia - widzę szanse w pedagogice Steinera np... albo korczakowskiej....
            • georgia.guidestones Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:58
              W rodzicielstwie bliskosci, ale to raczej robią psycholodzy.
              • ichi51e Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 21:28
                No wlasnie Juula mozna by pociągnąć - meskie kursy dla ojcow...
    • aqua48 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:11
      Doradzaliście mu inne studia? Posłuchał? To jakie jest prawdopodobieństwo że teraz posłucha? Ja bym pozwoliła synowi układać sobie JEGO życie po swojemu i zbierać konsekwencje postanowień.
      Jeśli zapragnie wyższej pensji zawsze może zmienić pracę. Ale nie doradzałabym, mu na jaką bo gdyby coś się nie udało to WY bylibyście obwiniani. Niech robi jak uważa.
    • borsuczyca.klusek Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:12
      Przede wszystkim nie powinien działać pochopnie tylko dać sobie czas na przemyślenie co i jak chce dalej robić w życiu.
      A i taka rozżalona i sfrustrowana mamusia nad głową (bezwartościowy kierunek, psie pieniądze) na pewno mu nie pomaga.
      • ajaksiowa Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:24
        Jeżeli ta pedadogika go interesuje i chcia£by pracować w zawodzie,jak najbardziej kursy rozszerzające kompetencje
    • kasiaabing Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:24
      W pierwszej pracy, po bylejakim kierunku zarabia 2700zl. To brzmi jak marzenie dla niektórych absolwentów dziadowskich studiów.
      • sylwianna2018 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 16:44
        kasiaabing napisała:

        > W pierwszej pracy, po bylejakim kierunku zarabia 2700zl. To brzmi jak marzenie
        > dla niektórych absolwentów dziadowskich studiów.


        2700 na rękę to się w wielu instytucjach państwowych po 15 latach pracy🤣. Więc na początek nie ma co rozpaczać tylko spokojnie pomyśleć co dalej.
        • trampki-w-kwiatki Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 17:29
          Otóż właśnie.
    • znowu.to.samo Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:25
      Jest syn dorosły? Jest. Więc tobie nic do tego.
      Niech układa życie po swojemu.
      • raczek47 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:30
        Podyplomowka-resocjalizacja i do ZK,albo kursy: ,couch,trener interpersonalny
        • 35wcieniu Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:40
          couch

          Zaskakujący pomysł, nie powiem. big_grin

          Po podyplomówce z resocjalizacji na start (i długo później) w ZK dostanie tyle co teraz, jak nie mniej, a praca ujowa. big_grin
          • 35wcieniu Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:41
            Ciekawi mnie też kogo i w czym miałby trenować dwudziestoparolatek bez pomysłu na życie.
          • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:43
            Będzie w mundurówce, to daje pewne benefity.
        • borsuczyca.klusek Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:45
          Praca w ZK jawi mi się jako najgorszy koszmar. To już lepiej do policji celować jak ma predyspozycje.
        • georgia.guidestones Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 20:02
          raczek47 napisała:

          > Podyplomowka-resocjalizacja i do ZK,albo kursy: ,couch,trener interpersonalny
          Couch potato, na pewno.
    • woman_in_love Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:34
      moze mc donalds?
      • solejrolia Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:41
        Moja córka dziś ma tam rozmowę o pracę. Blisko do pracy, praca nie na zewnątrz (u nas dziś pada), i podobno będzie mieć zniżkę na frytki. Same plusy.
        • borsuczyca.klusek Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:45
          Tylko na frytki? 🥺
          • nigdynigdynigdy84 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:56
            Praca w McDonald's skutecznie oduczyła mnie jedzenia fastfoodow. Zamawiam tam tylko lody, bo je uwielbiam, i kawę czasem
            • borsuczyca.klusek Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:00
              A ile trzeba min. popracować by się odechciało?
              • solejrolia Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:05
                O, to jest bardzo dobre pytanie.
                Czy wystarczą jedne wakacje?
                ❓❓❓
                • effka454 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 17:03
                  Znajomemy po jednym miesiącu pracy w Zielonej Budce obrzydły lody, jeśli dobrze pamiętam, na rok
    • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:40
      Do tych 2700 zł dochodzi mu trzynastka, grusza i nalicza się stażowe.
      Poradziłabym wykorzystanie czasu na podniesienie kwalifikacji poprzez praktyczne szkolenia na koszt podatnika (projektowe, informatyczne, dopłaty do kursów językowych i studiów podyplomowych).
      • aqua48 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:45
        Jako pedagog może dorobić specjalistyczne studia podyplomowe w wybranej przez siebie specjalizacji. Albo założyć własną firmę.
        • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:47
          Tak, oczywiście, od samego założenia firmy zacznie zarabiać...
          • alpepe Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:51
            animacje dziecięce na urodziny są poszukiwane, nie każdy lubi fąfli bąbelka na urodzinach samemu zabawiać.
            • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:57
              Chyba nie sądzisz, że animatorzy są na etacie.
              • alpepe Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:25
                To było odnośnie rady założenia firmy.
            • borsuczyca.klusek Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:00
              Matko kolejna propozycja pracy z piekła rodem 😱
              • alpepe Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:26
                To, że ty czegoś takiego byś nie zrobiła, nie oznacza, że nie istnieją ludzie, którzy to robią, bo lubią i mają satysfację.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:12
                O ranyyy, gość wybrał PEDAGOGIKĘ, w dodatku nie uciekł z krzykiem po pierwszym roku, to chyba znaczy, że praca z dziećmi nie jawi mu się jako koszmar.
          • aqua48 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:53
            triss_merigold6 napisała:

            > Tak, oczywiście, od samego założenia firmy zacznie zarabiać...

            A ktoś tak twierdzi? Musiałby mieć dobry pomysł, wstrzelić się w potrzeby rynku i pracować dużo więcej niż na ciepłej posadce w budżetówce. A wówczas może więcej zarobić.
            • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:13
              Jasne. Rozważamy sytuację młodego człowieka tuż po guanostudiach. Jak chce dorobić teraz to na rynku korepetycji, kursów przygotowawczych, albo niech idzie w kursy typu SI, terapeutyczne.
              • aqua48 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:24
                triss_merigold6 napisała:

                > Jasne. Rozważamy sytuację młodego człowieka tuż po guanostudiach.

                Pedagogika to nie są żadne guanostudia. To dość konkretny zawód, i wiele możliwości rozwijania zainteresowań i douczania się, tylko trzeba mieć na siebie pomysł i wiedzieć czego się chce. A stabilna praca na etacie jest dobrym punktem wyjścia dla młodego człowieka i daje czas na samodzielne dojście do tego czego pragnie w życiu. Tyle że bez rodziców wiszących nad głową i marudzących że pieniądze małe.
                Mój syn skończył polonistykę, pracuje, zarabia, szkoli się, robi sporo ciekawych rzeczy, ma pomysły na nowe i jest zadowolony.. A wydawałoby się, że dla faceta to kierunek absolutnie nierozwojowy i beznadziejny.
                • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:35
                  Ok, uważam, że teraz ma sytuację wyjściową bardzo dobrą - stała, stabilna praca z ubezpieczeniem, urlopem, dodatkami socjalnymi.
                  Może ów spokój zawodowy wykorzystać na kursy, szkolenia, robienie certyfikatów, podyplomowkę, nawiązywanie kontaktów zawodowych i towarzyskich + dorabianie gdzieś.
                  Wersja z wyjazdem, żeby pracować fizycznie jako niewykwalifikowany w Niemczech czy Holandii jest tak głupia, że się słabo robi. Do tego wystarczyłoby, żeby skończył byle zawodówkę, miałby już 6-letnie doświadczenie.
      • 152kk Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:00
        Nie wiadomo właściwie co oznacza praca w "urzędzie państwowym". To może być ministerstwo (lepiej), ale również np. PUP albo PIPa (lepiej nie mówićwink. Teoretycznie to ma bardzo szerokie możliwości 1. dokształcania za darmo - triss już napisała; 2. awansu (nie każdy w "urzędzie" zarabia 2700, niektórzy powyżej 10000 , a nawet wiele wiele więcej - duża część kierowników /dyrektorów w urzędach jest po różnych dziwnych studiach, można się przenieść do spółki skarbu państwa - a tu już "sky is the limit" - mimo tzw. "ustawy kominowej" wink 3. komfortowych zmian pracy - zarówno w ramach tego "urzędu" jak również w ramach całej "służby cywilnej" jest możliwość tzw. "przeniesienia" - czyli zmiana pracodawcy bez rozwiązywania umowy.
        Tylko synek musi mieć jakiś pomysł na siebie i umieć wykorzystywać różne okazje, a nie - że mama mu doradzismile
        • primula.alpicola Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 17:42
          "Tylko synek musi mieć jakiś pomysł na siebie i umieć wykorzystywać różne okazje"

          I wiedzieć z kim wódkę wypićwink
    • ortolann Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:44
      A syn mieszka z Wami? Jeśli mieszka, to czy dokłada się do wspólnych opłat? Jeśli się nie dokłada - to, uwaga, rada: powinien się dokładać.
      Jeśli z Wami nie mieszka, to, uwaga, rada: dajcie mu święty spokój. Jest młody, ogarnie się. Albo i nie, ale to jego życie i jego wybory, nie Wasze.
    • purchawka2020 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:50
      Mieszkacie w którymś z największych miast Polski?
      Bo jeśli nie i mieszkacie w średnim mieście na ścianie wschodniej - to złapał panaboga za nogi.
      • georgia.guidestones Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 20:01
        purchawka2020 napisał(a):

        > Mieszkacie w którymś z największych miast Polski?
        > Bo jeśli nie i mieszkacie w średnim mieście na ścianie wschodniej - to złapał p
        > anaboga za nogi.
        W miastach wojewódzkich na scianie wschodniej też.
    • blokersowa Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 10:59
      Zawsze mnie zastanawia, co kieruje dorosłymi juz ludzmi (19-20) by poswiecic 5 lat zycia na nauke czegos, co ani nie daje sensownego startu zawodowego, ani nie jest pasja, bo zaraz po magisterce porzucaja te dziedzine. Jak sobie wyobrazal zycie? Jak teraz sobie wyobraza? Aaa, fakt - nie wie co dalej. Rodzice za to wiedza... Po co byly te studia skoro teraz sugerujecie mu wyjazd do pracy fizycznej - mogl to zrobic zaraz po maturze. Inna kwestia ze taka stala praca, w pelni ozusowana, z wszystkimi benefitami pracy w budzetowce, to dobra opcja na starcie. Jaka sobie ty i on wyobrazaliscie pensje w pierwszym roku po pedagogice, serio wieksza?? - ktos tu zyje chyba na Marsie!
      • ichi51e Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:58
        pewnie ma jakiś scenariusz ale rodzice hej tuja więc stosuje bierny opór na ich koszt
    • madame_edith Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:05
      Zapiszcie sie do PiS, bedzie okazja sie bardziej dorobić. Nie trzeba się znać na niczym.
      • triss_merigold6 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:09
        Do tego powinien skończyć KUL albo przynajmniej udzielać się w ZHR.
      • taki-sobie-nick Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 23:27
        Ale trzeba mieć chody, jak w każdej zresztą partii.
    • profes79 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:16
      2700 netto to wedle kalkulatorów 3700 brutto. Jak na pierwsza pracę, bez kierunkowego wykształcenia i świeżo po studiach to jest to rewelacja.
      • bluea.nne Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:24
        W sumie racja . Teraz dopiero spojrzałam, że to. Gdyby przyszedł do szkoły to dostałby 2700 brutto.
        • trampki-w-kwiatki Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 17:32
          No chyba nie. Minimalne wynagrodzenie w tym roku to 2800 brutto.
          • alina460 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 19:50
            Te 100 zł różnicy faktycznie zmienia postać rzeczy ;-P
        • georgia.guidestones Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 20:00
          bluea.nne napisała:

          > W sumie racja . Teraz dopiero spojrzałam, że to. Gdyby przyszedł do szkoły to d
          > ostałby 2700 brutto.
          Jakby mial pelne pensum to jednak nie.
    • bluea.nne Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:23
      No niestety, takie są realia pracy w budżetówce.
      Nie patrzył na to wybierając kierunek studiów?
      Teraz to nie wiem, co doradzić...
      P.s ja pracuje w szkole i jakby moje dziecko wybrało studia pedagogiczne , to bym grosza na nie nie dała. Pasja pasją, dla idei pracuje tylko Karczewski. A realia są takie, że pieniądze są wazne.
      • aqua48 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:26
        Pieniądze można robić i po studiach gotowania na gazie i po maturze. Ukończona pedagogika też w tym nie przeszkadza.
        • 12gram Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:55
          Ale jak ma się mamusię wiecznie niezadowoloną z wyborów syna, sączącą w niego przekonanie że jest nieudacznikiem, podcinają mu skrzydła , plus tatusia który syna tylko przez pryzmat zarobionej kasy postrzega - to pomysłów na życie się nie ma i wielkiej kariery się przy niech nie zrobi, oj nie..
          • aqua48 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:20
            12gram napisała:

            > Ale jak ma się mamusię wiecznie niezadowoloną z wyborów syna, plus tatusia który
            > syna tylko przez pryzmat zarobionej kasy postrzega - to pomysłów na życie się
            > nie ma i wielkiej kariery się przy niech nie zrobi, oj nie..

            Niekoniecznie, znam dziewczynę która miała podobnie i poradziła sobie świetnie mimo, że rodzice jej ciosali kołki na głowie, że mogła "pójść na fryzjerkę", zamiast na studia pedagogiczne.
    • tt-tka Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:24
      Pytanie zasadnicze - a syn zwracal sie do ciebie z prosba o rade ?
    • 12gram Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:53
      3500 ZŁ brutto za stabilną pracę w której ma się czas nudzić ? a do tego dochodzi sporo dodatków za samo siedzenie w pracy, trzynastki, urlop wybierany co do godziny itd? I mnóstwo czasu na dokształcanie się i to na koszt urzędu?
      Kupcie mu po prostu mieszkanie, normalni rodzice dziecku dają chociaz na wkałd własny a nie wyganiają dziubdziusia do fizycznej roboty na czarno za granicę.
      • borsuczyca.klusek Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:59
        Bardzo dobrze i ładnie napisane. Zgadzam się w 100% 😁
        Niestety autorka jest pewnie i tak zwykłym trollem 🙄
    • 18lipcowa3 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 11:59
      serio pytasz o rade dla dorosłego faceta?
    • swinka-morska Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:01
      A co ciągnie syna?
      Jeśli grafika komputerowa, to niech idzie w grafikę.
      Jeśli lubi pracę z dziećmi, to niech idzie na kursy typu terapia ręki, SI, wspomaganie rozwoju, terapia pedagogiczna, terapia uzależnień behawioralnych, psychoterapia chyba też byłaby możliwa.
      W HR pracuje sporo ludzi po pedagogice.

      Będzie bardzo rosło zapotrzebowanie na wsparcie dla dzieci z różnymi zaburzeniami.
    • sumire Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:01
      Czuję trolla, ale niech będzie. 2700 netto w pierwszej pracy dla 25-latka to wcale nie jest lipna pensja i nie rzucałabym jej dla mitycznych szparagów. Koleś ma megakomfortową sytuację, bo ma stabilną posadkę, na której może siedzieć, zdobywając powoli doświadczenie, i jednocześnie szukając bardziej satysfakcjonującej pracy.

      PS Zdecydowanie nie chciałabym dobrych rad od rodzica, który uważa, że skończyłam bezwartościowy kierunek i zarabiam psie pieniądze.
      • 12gram Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:06
        i dodatkowo ci rodzice sami przez całe życie nie uzbierali nawet na wkład mieszkaniowy dla dziecka..
        • simply_z Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 16:14
          gorzje, nie zainteresowali sie i nie odradzili, kiedy byl w szkole sredniej, startowania na pedagogike.
          • waleria_s Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 19:50
            Może sami nie są świetnie wykształceni, nie mają obycia na rynku pracy. Nie znamy sytuacji, ale mogę trochę powiedzieć z własnego doświadczenia. Też dokonałam baaardzo złych wyborów, jeśli chodzi o studia i życie zawodowe. Nikt mną nie pokierował, nie doradził, nie spojrzał realistycznie, że po takich studiach na kiepskiej uczelni zafunduję sobie bidę. Jednak pretensji do rodziców nie mam żadnych, oni spędzili całe życie w jednym zawodzie, jednym miejscu pracy, w małej miejscowości, nie mieli pojęcia o rynku pracy w dużych miastach. Także nie zawsze rodzic uchroni dziecko przed wyborem słabego kierunku, może mu samemu brakować rozeznania.
    • leia33 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:24
      U nas w rodzinie przewaga magistrów, ale najlepiej zarabiają "robole" - kuzyni układający glazurę i kostkę brukową, kuzynka, która jest po zawodówce fryzjerskiej - ma swój salon od lat i doskonale jej się powodzi, nawet jeden z wujków, mający kilka szambiar zarabia lepiej, niż niejeden "wykształciuch".Ja też skończyłam studia i co? Nigdy nie pracowałam w zawodzie, od dwudziestu lat kręcę placki na własnej działalności i zarabiam nieźle na tym. Studia nie przydały mi się do niczego.
      • simply_z Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 16:15
        bo to taki kraj jest.. a teraz dodatkowo promuje sie patologie, 500 plusy itd.
    • kaki11 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:46
      2700zl to wcale nie tak malo, tym bardziej za pierwsza pracę, przypuszczalnie nie wymagającą specjalistycznych umiejętności.

      Gdybym była na jego miejscu zostalabym narazie w tej pracy, a dalej poszukala czegoś innego , w miedzy czasie oczywiście może się z czegoś doszkolić ale według własnych chęci.
      Na waszym miejscu jedne co mozece zrobić to powiedzieć synowi ze ma wasze wsparcie, wiec jeśli będzie potrzebował jakiejś pomocy to ja udzielcie. TYLE. Na pewno nie wymyslajcie co powinien zrobić, to ni e Wasza sprawa. Rozsypalabym się gdyby w tym wieku ktoś mi próbował ustawiać życie w wieku
    • fifiriffi Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 12:58
      Mój brat tez tak zrobił. Jakieś dziwne studia. Postanowił wyjechać za granicę. Tam zaczął obcina kumpli i wyhaczyl go jakiś barber na insta, zaproponował pracę i brat wrocil. Porobił szkolenia, zmienił zakład pracy i teraz trzepie taką kasę, ze hej. I się okazało, że robi to co lubi smile
      Tez ma 20kilka lat
      • simply_z Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 16:13
        jakies dziwne? tzn, nie wiesz co wlasny brat studiowal..?
        • fifiriffi Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 19:43
          Wiem 🤣
          Mam na myśli, że podobne , jak syn autorki wątku... taki mało powiedzmy "potrzebny kierunek "
    • enigma81 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 13:03
      Ale czekaj.. Skończył studia, ma pracę - na umowę, z benefitami różnymi, raczej się nie przepracuje i nie zarabia groszy. To źle? Dorosły facet liczy na wasze rady czy po prostu chcecie mu się do życia powtrącać?
      No bez jaj..

      Pozdrawia zarabiająca 2900 netto, psie pieniądze znaczy się.
    • mikams75 Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 13:08
      > Mąż doradza wyjazd do pracy fizycznej zagranicą, gdzie przynajmniej zarobi chłopak na wkład własny.

      te czasy to juz minely
    • ginger.ale Re: Co tu za rada potrzebna? 18.05.21, 13:18
      Dostaje pewnie więcej niż nauczyciel czy policjant na starcie, ma umowę, ubezpieczenie, odprowadzane składki emerytalne.
      Jak na kogoś bez pomysłu na siebie, to nie tak źle.
      Praca niewymagajaca, od-do, jak będzie chciał to ma czas na kursy i przebranżowienie. Jak nie chce, to niech tak żyje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka