Dodaj do ulubionych

Czy naprawdę się wyglupilam?

09.07.21, 21:34
Sytuacja rodzinna do oceny. Za tydzień przyjeżdżam do rodziców w odwiedziny. Pytam się siostry co kupić jej dzieciom. Przesyłam link do sukienek ze smyka i tytuły książek ( zwykle to kupuję). Siostra mi odpowiada że spódnice taka i taka i jakaś piżamkę jednoczęściowa różowa. Szukam w necie i nic nie mogę znaleźć więc pytam czy może być coś innego, bo nie mam jak po sklepach latać ( mam w domu 6 tyg. ;bobaska). Siostra mi odpisuje, że pytalam, to mi napisala, dziewczynki chcą to, ale przecież niczego nie oczekują.
Tę samą głupotę zrobiłam z mamą i otrzymałam odpowiedz, że chce sukienkę. Pytam zdziwiona, że jak to? Mam kupić sukienkę bez mierzenia? Odpisala że pytam to mi odpowiedziała...

Dobra wiem, głupia jestem bo pytałam, aczkolwiek jak mnie ktoś pyta co kupić mojemu synowi to szukam raczej rzeczy, które można dostać od ręki (np. planszowe). Czy ma prawo być mi przykro ?
Obserwuj wątek
    • jkl13 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:36
      ??? Na czym polega problem?
      • magdallenac Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:37
        Podpinam sie, nie kumam o co chodzi😀
        • m_incubo Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:41
          Autorka pyta czy ma prawo jej być przykro.
          Otóż tak, zawsze ma prawo jej być przykro, bo ematka mówi, że z uczuciami się nie dyskutuje wink
          • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:44
            Oj to też wiem, jestem po terapii smile Przykro mi się zrobiło, bo chciałam być miła i naprawdę coś kupić , ale nie spodziewałam się, że wpadną na pomysły, abym latała po sklepach z dzieckiem przy piersi. Poczułam się jakos dziwnie.
            • m_incubo Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:58
              Nie masz opcji kupienia w necie z wysyłką do nich? Czy chodzi o to, że chciałaś przyjechać z prezentem osobiście?
              Chyba trochę ci hormony szaleją, nie brałabym tego tak do siebie.
            • heniek.8 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:59
              Przecież można kupić w necie, chce sukienkę to pytasz o rozmiar i kupujesz sukienkę,

              nie wiem ile kosztują sukienki ale wydaje mi się że to wygórowane oczekiwania, następnym razem nie pytaj tylko zrób prezenty po mąż kilka duszek od osoby i elo
              • heniek.8 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:00
                Mąż kilka duszek = max kilka dyszek
                • lilia.z.doliny Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:06
                  Maz kilka duszek jest przeslodki : D
            • basiastel Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 12:05
              Ale przecież dzieci i mama wybrały coś w necie, bez ganiania po sklepach, więc skąd pomysł, że ktoś oczekuje, byś Ty ganiała?
              • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:12
                To byly przykładowe sklepy. Nie było tam rozmiarów dziewczynek.
          • magdallenac Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:51
            Aha, no tak. Ma prawo byc Ci przykro, zimnolistna.
      • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:39
        Zrobiło.mi się najpierw przykro, a potem i mama i siostra dały mi do zrozumienia że się wyglupilam, bo wpierw pytam, a potem nie jestem w stanie spełnić ich życzeń. I tak się zastanawiam czy naprawdę?
        • m_incubo Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:48
          Nie nie "wygłupiłaś" się, ale nie rozumiem, po jaką cholerę pytasz co im kupić?
          No pytasz, to ci odpowiadają.
          Następnym razem zapytaj czy wolą kawę czy bombonierkę albo coś w tym stylu.
        • trampki-w-kwiatki Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:52
          Durne jakieś. My mamy w rodzinie zasadę, że jak ktoś rodzi dziecko, to w pierwszym roku ma status złotego cielca, niczego nie musi, niczego od tej osoby nie oczekujemy a na pytanie o prezenty zgodnym chórem byśmy odpowiedziały, że jej wizyta z tak małym dzieckiem jest już dla nas ogromnym prezentem. Masz prawo do uczucia żalu.
          • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:58
            No właśnie tak traktowałam to pytanie. Trochę kurtuazyjnie z uwagi na dzieckosmile Ja lubię robić prezenty, ale tym razem raczej przez net smile
            • panna.nasturcja Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 23:42
              Więc kup przez net, skoro tak lubisz.
              Zadałaś pytania co chcą w prezencie, dostałaś odpowiedzi, a teraz piszesz, że to była kurtuazja?
              Czegoś nie rozumiem.
              Chciałaś żeby Ci odpisano, że nie, nie nic nie trzeba, Ty teraz jesteś najważniejsza, nie rób sobie kłopotu?
              • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 23:58
                Absolutnie nie smile Pytając, wysłałam link do sukienki, która mi się podobała ( smyk) oraz zafailam rozmowę o książkach. Moge to kupić po prostu karmiąc l Smyka znam, wiem jaką mają rozmiarówke itd. Pytając mamę, miałam na myśli wszystko, bo u niej na wsi jest kilka sklepów, ale nie myślałam że wpadnie na pomysł sukienki, zwlaszcza, że jej opwoewdam że syn nie akceptuje wózka, wisi na piersi itd. Bo ona chciała te sukienkę ze sklepu stacjonarnego, który jest w moim mieście smile
                • panna.nasturcja Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 00:06
                  Przecież ty Ty napisałaś, że pytanie było kurtuazyjne.
                  Wystarczyło napisać siostrze żeby podała jakieś linki, bo możesz kupić tylko zdalnie.
                  A skoro u mamy w grę wchodziło "wszystko" to nie rozumiem czemu akurat sukienka jest niewłaściwa. Nie mieści się w kategorii "wszystko"?
                • maze.runner Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 07:03
                  Serio, nie znoszę takiej postawy jak twoja. Kurtuazyjne pytanie, które tak naprawdę jest testem, potem odwracasz kota ogonem No bo przecież masz noworodka i jak można czegokolwiek od ciebie oczekiwać. Naucz się dorosłej komunikacji, najwyższy czas. Twoja siostra ma racje: wyszłaś z propozycja wiec skąd pretensje ze ktoś ja przyjmie?

                  Nie masz obowiązku kupowania nikomu nic, ale skończ manipulacje ze ty to jesteś ta och ach dobra a inni chcą nie wiadomo czego od kobiety w połogu.
                  • heniek.8 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 07:18
                    Dobre podsumowanie, to był manipulancki shittest
                    Patrząc z drugiej strony, co teraz ma odpowiedzieć autorka jeżeli np. siostra ją spyta jaki chce prezent?

                    Zgodnie z logiką autorki powinna powiedzieć że nic nie chce bo w przeciwnym wypadku siostra ma prawo poczuć się źle potraktowana
                  • jolie Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 12.07.21, 18:10
                    >Nie masz obowiązku kupowania nikomu nic, ale skończ manipulacje ze ty to jesteś ta och ach dobra a inni chcą nie wiadomo czego od kobiety w połogu.


                    Dobrze napisane. Autorka wpadła w pułapkę własnych manipulacji.
          • lifecolor Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:59
            U nas podobnie. Jeszcze ochrzan dostalabym za sam pomysł kupna czegokolwiek mając na stanie takie bobo.
            • sol_13 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 07:54
              No tak, bo z bobo to już nic nie można. Ciekawe, skąd te wszystkie wózki w galeriach.
              • trampki-w-kwiatki Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 16:00
                Co mnie obchodzą inne matki w galeriach? Ja w pierwszym roku życia dziecka ograniczałam jej niepotrzebne bodźce i brałam ją co najwyżej do stokrotki po mięso. Taką postawę wyniosłam z domu i tak, nie widzę nic złego w traktowaniu lajtowo matki z dzieckiem przy piersi. Mieszkam w kulturze jedynaków a nie jakimś kraju gdzie normą jest wielodzietność i nowe dziecko w rodzinie wrażenia na nikim nie robi.
                • m_incubo Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 12.07.21, 18:12
                  Ja z domu wyniosłam, żeby nie kupować mięsa w stokrotce.
    • annajustyna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:37
      Pytałaś, to Ci odpowiedziały. Kup, co Ci pasuje.
    • skumbrie Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:37
      Hormony ci szaleją. Prawo masz,tylko po co.
    • lifecolor Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:41
      Z siostrą ok, normalnie ci odpisala, ale że mama sukienkę zażyczyla😏 dziwnie. Często się widujecie?
      • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:45
        Średnio 3 razy w roku
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:43
      Kup on line z dostawą do nich i po problemie, ja tak zamawialam cioci prezent, doszedl, ciocia odebrala ja dojechałam po 2 dniach.
    • chabry.chabry Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:43
      Nie wygłupiłaś się. Po prostu lekcja na przyszłość :
      1. albo: kupujesz to co uważasz za słuszne (bez wcześniejszego pytania)
      2. albo: pytasz i kupujesz prezenty wg.ich życzenia
      3. albo: nie pytasz, nie kupujesz, zajmujesz się sobą i swoją rodziną ( ew.słodkości na dzień dobry).
      • rannala Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:45
        wybrałaym opcję nr 3
    • bib24 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:45
      nie zadawaj pytań, na które nie chcesz znać odpowiedzi. to dobra zasada, warta wprowadzenia w życie.
      • kropkaa Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:25
        Dokładnie!
        Poza tym, gdyby nie odpowiedziały, byłby wątek, że ci przykro, bo olały.
        • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:25
          W zanadrzu mamy watek o tym, ze ona przed wyjazdem wypytala co oni chca, ani matka ani siostra nie wypytaly jej, co ona i jej dzieci chca.
          • kropkaa Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:28
            Może kupiły ciuszki dla bobo bez pytania. A dla niej czekoladki. Może jestem dziwna, ale gdy zapraszam znajomych, nie pytam, co mam im kupić w prezencie.
            • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:51
              Na ta wersje tez sie da ukrecic awanture, wystarczy podkreslic BEZ PYTANIA. Niektorzy maja wbudowany generator problemow i kazda sytuacje potrafia przestawic jako niesprawiedliwosc swiata wzgledem nich.
    • cegehana Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 21:45
      😃. Masz prawo do wszelkich uczuć, ale po przejściu 5 etapów żałoby zachęcam do szukania nowych rozwiązań. Jest kilka sposobów na uniknięcie takich sytuacji w przyszłości.
      • savignonblanc Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:09
        😁
    • india-mia21 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:11
      Rozumiem Cię, bo wielokrotnie miałam podobnie. Pół biedy było znaleźć wymarzone prezenty (nawet on-line) gdy nie miałam swoich bobasków. Ale gdy byłam sama z pierwszym dzieckiem i nadeszły święta Bożego Narodzenia i rodzeństwo moje i męża zaczęło wysyłać listy marzeń-powiedziałam dość.
      Teraz albo proszę o link do prezentu albo kupuję coś sama.
    • sajant Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:17
      Twojej rodzinie prezenty z okazji odwiedzin pomyliły się z tymi urodzinowymi, nic więcej. Nie przejmuj się i wyciągnij wnioski na przyszłość.
    • taki-sobie-nick Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:32
      Moim zdaniem dziwna rodzina. Jeżeli czegoś szukasz i nie znajdujesz, to niezależnie od tego, co "chcą dziewczynki", siostra focha się bez powodu.
      • bominka Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:38
        Rodzina urządziła istny koncert życzeń. Chore to. A Ty to sw Mikołaj jestes?
        Następnym razem się nie pytaj. Dzieciom kup np gazetki z gadżetami różnych bajek, w zależności od upodobania, przecież najbliżej masz do kiosku . A matce kawe lub herbatę,uniwersalny prezent, nie zmarnuje się...
        • memphis90 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:55
          Ale jaki "istny koncert życzeń"? Różowa pizama jednoczęściowa, dowolna - wystarczy wpisać w Google, kliknac w ofertę z sinsay, aalegro czy h&m, zamówic i jest. Znacznie trudniej bywa zdobyć Te Konkretną Zabawkę Ktorej Nigdzie Juz Nie Ma.
    • umi Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 22:46
      Ty: Co CI kupic, mamo?
      Mama: Sukienke.
      Ty: Sukienke bez mierzenia?
      Mama: Pytalas, to odpowiedzialam.
      Ty: Teraz pytam jak mam Ci trafic w rozmiar.
      Mama: Blablabla cos tam rownie blyskotliwego jak to wczesniej, nie wazne co.
      Ty: OK. To co chcesz bez mierzenia? <tu masz liste kilku rzeczy ktore mozesz zaproponowac, moze byc spodnica, jak taka madra, niech ja sobie potem przerabia jesli sie nie da zwrocic. spodnice latwiej przerobic niz kiecke>

      Wariant 2:
      Gadasz z matka/ siostra/ nielata-siostrzenica i sondujesz co lubi (np. zbiera modele autrek z II WS albo nosi bizuterie Kruka). Potem zwyczajnie pytasz, czy ma juz to co aktualnie jest w sieci i latwe do zamowienia. Jesli gada glupoty, to metoda jak wyzej. Niedojrzala masz rodzinke, nie dziwie sie, ze Ci przykro. Podejdz do nich jak do dzieci, pewnie same nie wiedza co robia nie tak.
    • lotka_5 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 09.07.21, 23:37
      Ma prawo być Ci przykro.
      U mnie w rodzinie panuje zasada:
      - co kupić?
      - chyba zwariowałas. Nic nie potrzeba, nie zawracaj do od głowy.
      Więc jeśli to okazja bez konkretnej okazji typu urodziny, a ja mam ciśnienie żeby coś kupić- to kupuje drobiazg. Jeśli to urodziny sytuacja też często się powtarza o mocno trzeba się namęczyć żeby coś z nich wyciągnąć, ale w końcu kapitulują i podają jakąś drobnostke. Oczywiście dorzucam wartość razy 3.

      Nie wyobrażam sobie koncertu życzeń dla matki w połogu, których nie można załatwić 1 kliknięciem. Tym bardziej, że przyjazd w odwiedziny to nie powód do wymyślnych zakupów.
      Kup książki lub coś słodkiego. Jeśli już musisz się tłumaczyć, bo np taki macie zwyczaj obdarowywania, to powiedz, że Ci przykro, ale tym razem masz tylko drobne prezenty ze względu na swój stan o nie miałaś możliwości wyjść do dużego sklepu.
      Każdy normalny zrozumie.
      • koronka2012 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:27
        lotka_5 napisał(a):

        > Ma prawo być Ci przykro.
        > U mnie w rodzinie panuje zasada:
        > - co kupić?
        > - chyba zwariowałas. Nic nie potrzeba, nie zawracaj do od głowy.

        Bez urazy ale komunikację macie z d… kompletnie. Po co pytać jeśli się oczekujesz zaprzeczenia? Żeby poudawać że chcesz dać prezent?

        Nawiasem mówiąc uważam że prezenty z tytułu zwykłej wizyty są najdoskonalej zbędne i kłopotliwe dla wszystkich.
      • szmytka1 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:31
        jaki koncert życzeń, matka w połogu nawysyłałała linków do ciuchów, to coś wybrali, co się dzieciom podobało i już
        • maze.runner Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:39
          szmytka1 napisała:

          > jaki koncert życzeń, matka w połogu nawysyłałała linków do ciuchów, to coś wybr
          > ali, co się dzieciom podobało i już

          O właśnie. To nie było ogólnikowe pytanie „co wam przywieźć”. To były konkretne linki do konkretnych przedmiotów, czy takie coś odpowiada. Późniejsze oburzenie ze ktoś stawia wymagania matce noworodka jest wyjątkowo niskie. Taki test, którego wygrać się nie da, bo wymaga czytania w myślach. Skąd wiadomo czy następnym razem to nie będzie kurtuazja tylko autentyczna chęć podarowania czegoś, co dla autorki jest ważne? Znowu będzie przykro i znowu będzie ofiara. Tak właśnie powstają te toksyczne matki i teściowe, które w pasywno-agresywny sposób jęczą ale nie powiedzą o co im chodzi.
          • kub-ma Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:23
            Z postu startowego wynika jednak coś innego
            • szmytka1 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:35
              chyba inny post startowy czytałaś...

              "Pytam się siostry co kupić jej dzieciom. Przesyłam link do sukienek ze smyka i tytuły książek ( zwykle to kupuję). Siostra mi odpowiada że spódnice taka i taka i jakaś piżamkę jednoczęściowa różowa. Szukam w necie i nic nie mogę znaleźć więc pytam czy może być coś innego, bo nie mam jak po sklepach latać ( mam w domu 6 tyg. ;bobaska). Siostra mi odpisuje, że pytalam, to mi napisala, dziewczynki chcą to, ale przecież niczego nie oczekują. "
        • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:15
          No nie. Matka w połogu wysłała linki do książek i smyka z sukienka. Otrzymała odpowiedź z linkiem do sklepu w którym byly inne rzeczy ( te które córki chcą ), ale brak rozmiaru.
          • memphis90 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:33
            A co za problem zapytać o rozmiar?
            • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:38
              Brak rozmiaru w sklepie do którego link wysłała siostra.
              • ginger.ale Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 08:19
                zimnolistna napisała:

                > Brak rozmiaru w sklepie do którego link wysłała siostra.

                To poszukaj w innym sklepie, zamiast zajmować się byciem rozżaloną.
                Rozumiem hormony, ale.. o matko.

                Wrzuć linka, podaj potrzebny rozmiar i ematka Ci znajdzie to szybciej, niż Ty generujesz kolejne posty.

                Twoja mama chce sukienkę ze sklepu stacjonarnego w Twoim mieście, ale skoro ją widziała to pewnie też w necie. Może wysyłają, albo wyślą po prośbie, trzeba spytać.
          • szmytka1 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:36
            no to matka w połogu odpisuje, że jej przykro, ale brak rozmiaru. I nie zawraca wiecej dudy siostrze, tylko kupuje co uważa za słuszne
            • ginger.ale Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 08:20
              I następnym razem nie zadaje zbędnych pytań.
    • srubokretka Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 07:12
      Tytul powinien brzmiec: Tani, szybki, skuteczny problem z D. Polecam.
    • kropkacom Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:14
      Po co pytasz? Serio. Chcesz coś kupić to kup. Nie utrafisz idealnie? Trudno. Z drugiej strony chyba nigdy nie wymagałabym konkretnej rzeczy. Reasumując, nie wybiegaj przed szereg to nie będzie ci przykro.
      • kropkacom Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:18
        A nie, chyba kiedyś chciałam breloczek. big_grin
    • str8.up Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:16
      Przyjeżdżasz do rodziców i mama mówi - kup mi sukienkę? Jakieś specyficzne obyczaje macie. Zamów jaką kolwiek z neta i tyle.
    • szmytka1 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:27
      chyba raczej im, zawracasz dudę, wybierają, odpisują, już jakieś nastawienie dzieci jest na prezent a tobie raptem nie pasuje, bo kłopotliwy zakup. NIe trzeba było słać tych linków do odzieży, jak jej zakup jest dla ciebie zbyt kłopotliwy
      • zimnolistna Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:40
        Totalnie źle to zrozumiałaś. Ja wysłałam siostrze linki do konkretnych rzeczy. Otrzymałam natomiast linki do innych sklepów z innymi rzeczami. Kupiłabym to co chciała, ale w tychże sklepach nie było rozmiaru dziewczyn. Zapytałam czy może być coś innego i dowiedziałam się że tego własnie dziewczynki pragną. Nie było propozycji kupna czegoś innego.
        • maze.runner Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:55
          To są szczegóły. Clue jest takie, ze TY wyszłaś z inicjatywa, TY zaproponowałaś prezenty, TY zadałaś pytanie wprost, oczekując ze wszyscy odgadną ze masz na myśli coś zupełnie odwrotnego. To ty wprowadzilas zamieszanie. Nawet ten wątek to manipulacja, bo niby zadałaś pytanie czy popełniłaś błąd, ale nie przyjmujesz do wiadomości ze może nieporozumienie leży po twojej stronie.
          • trampki-w-kwiatki Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 21:33
            Jasne, jej wina, że zaproponowała prezent, a dostała z liścia w twarz...
            • iwles Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 21:36
              trampki-w-kwiatki napisała:

              > Jasne, jej wina, że zaproponowała prezent, a dostała z liścia w twarz...


              Wolałabyś, żeby siostra fałszywie ucieszyła się z jej propozycji, wiedząc, że dzieciom się nie spodoba?
        • hosta_73 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:56
          Może w tak nieporadny sposób siostra dała ci do zrozumienia, że dzieci nie chcą już kiecek że Smyka? I książek (pisałaś, że zwykle to kupujesz, może się przejadło).
          Albo uważa, że jak chcesz coś kupić to po prostu kup a nie pytaj. Następnym razem zapytaj tylko o rozmiar dzieci o kup co chcesz, bez konsultacji.
          Mama chyba myśli podobnie tzn. jeśli chcesz coś podarować to kupuj a nie pytaj. To może być jakiś drobiazg, słodycze, itp
    • mandre_polo Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 10:41
      Ty na urodziny jedziesz? Było kupić wg swojego uznania
      Nie uznawana za obowiązujący standard że każdemu będziesz podsyłać link do rzeczy dla twojego dziecka
    • saszanasza Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:02
      A nie mogłaś po prostu kupić matce dobrą kawę a dzieciakom siostry czekoladę + 50 zł na zakup tej sukienki czy czegokolwiek innego?
    • nena20 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:03
      He źle zrobiłaś. Trzeba było jechać, przeprosić za brak prezentów, maluch prawie noworodek więc nie powinno być im przykro. Ewentualnie kupić coś dzieciom ze smyka, najlepiej zabawki bo ubrania niech kupują matka i ojciec. Nienawidzę jak moje dzieci dostają ubrania.
    • aga.doris Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:15
      Cóż... jakie pytanie, taka odpowiedź. Dosadniej - głupie pytanie, głupia odpowiedź. I tyle.
    • memphis90 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:19
      Piżamy różowe jednoczęściowe
      piżama raz
      piżama dwa
      piżama trzy
      piżama cztery

      Sukienki, najlepiej oversize, wtedy nie ma opcji nietrafienia z rozmiarem, choć w H&m warto wziaz rozmiar mniej, bo są naprawdę obszerne

      bardzo przyjemna wiskoza i kiecka dość długa
      Taka z lnem, bardzo dobrze się nosi

      Spódnica to nie wiem, jaka...

      Jak dla mnie, to zachowanie rodziny ok, foch nie ok. Zapytałaś - dostałas odpowiedź. Sama możesz wybrać zakres cenowy, zamiast być przymuszaną do zakupu konkretnych modeli.
    • daniela34 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:21
      "Mamuś, co byś chciała w prezencie, tylko wiesz, to musi się dać zamówić przez internet, bo nie dam rady chodzić po sklepach teraz"

      "Stara, napisz mi co mam kupić Twoim dziewczynom. Tylko to muszą być w tym roku linki do konkretnych rzeczy. Mały wisi na piersi i nie ma mowy o tym, żebym grzebała sama albo szukała po sklepach."
      • lumeria Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:47
        Z jednej strony to dobre rozwiązanie, a z drugiej - to przerzucanie całej roboty wymyślania i szukania prezentów na odbiorce bądź matkę odbiorców. Czyli właściwie żaden prezent.

        • daniela34 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 11:55
          Ale druga strona ma wtedy do wyboru odpowiedzieć:
          "Słuchaj, nie mam pomysłu, nie wiem co bym chciała, przyjedź, przywieź mi siebie i wnuka i wystarczy" (to mama) albo: "Słuchaj, dziewczyny same nie wiedzą co by chciały, bardzo lubią...(tu nazwa słodyczy, albo ulubionej kreskówki)- kup to i będzie ok" - w przypadku dzieci siostry nie znam wieku, zakładam, że mogą być przyzwyczajone, że ciocia przywozi prezent, więc tego że w tym roku nic nie przywiezie mogą jeszcze nie zrozumieć. To jest bliska rodzina, ludzie święci, jedna i druga strona może chyba jasno powiedzieć co i jak. To się sprowadza do wymiany komunikatów:
          "Chciałabym wam coś przywieźć jak zawsze, ale w tym roku ciężko mi czegoś szukać. Pomocy"
          "Przywieź siebie i wystarczy/Kup dziewczynom to i to/Kup mi to i to. Pomożemy (jak robotnicy Gierkowi 😃)
        • kub-ma Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:19
          lumeria napisała:

          > Z jednej strony to dobre rozwiązanie, a z drugiej - to przerzucanie całej robot
          > y wymyślania i szukania prezentów na odbiorce bądź matkę odbiorców. Czyli właś
          > ciwie żaden prezent.
          >

          Ale przejmuje się ten obowiązek od własnej siostry czy córki i to ze względu na szczególną sytuację
          • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 14:00
            kub-ma napisała:

            > Ale przejmuje się ten obowiązek od własnej siostry czy córki i to ze względu na szczególną sytuację

            Jaki, k***a, obowiazek??? To jest wymysl, wyciagniety z dupy problem, a nie obowiazek. Kobiecie z niemowlakiem mozna pomoc kupujac jej pieluchy z dostawa do domu, a nie wymyslajac prezenty dla siebie i wyszukujac je na sieci.
        • kosmos_pierzasty Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:24
          lumeria napisała:
          to przerzucanie całej robot
          > y wymyślania i szukania prezentów na odbiorce bądź matkę odbiorców. Czyli właś
          > ciwie żaden prezent.
          >
          100/100
          Jeszcze kocham pytania, "co kupić twojemu mężowi / dziecku (wstaw dowolne) z okazji imienin/urodzin/Gwiazdki, itp.
          Sama się muszę nagłowić, a potem jeszcze za kogoś? Kurna, nie chcesz, nie kupuj, to nie ma być przykry obowiązek, a miły zwyczaj. Chodzi o drobiazg świadczący o dobrych intencjach, o tym że kogoś lubisz, a nie spełnianie życzeń czy zaspokajanie potrzeb... Paranoja.
          • arthwen Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 18:29
            Jak widzisz ludzie są różni.
            Nie mam problemu z wymyśleniem prezentu ani dla męża, ani dla dziecka (a dla siebie to tym bardziej) i nie znoszę nietrafionych, niechcianych prezentów (chyba, że potem ofiarodawca się nie przejmie jak to wywalę ukradkiem).
      • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 12:24
        Potencjalne punkty zapalne:
        1. Zapytalam co chca, a te mi wyskoczyly z prezentami za 100+, a przeciez mi sie nie przelewa, bo przy malym dziecku kazdy grosz sie liczy".
        2. Siostra wyslala link do zestawu, ktory okazal sie byc koszmarnie duzym pudlem i mialam problem, zeby z paczkomatu do domu zabrac. Ew. problem zeby to do nich zawiezc, a wyslac na ich adres nie chce, bo cala przyjemnosc polega na osobistym wreczeniu.
        3. Ja im zawiozlam wybrane przez nich prezenty, a one mnie nie zapytaly co ja chce.
        • daniela34 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 12:43
          A nie no, to ja wiem o tym, że jak się chce psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie. Zakładam bliskie stosunki w rodzinie, umożliwiające wypowiedzenie takiej kwestii jak: (2) " Stara, oczadziałaś, jak ja mam się z tym pudłem i bombelkiem tarabanić do Was!!!" Albo: (1)"Stara, jak rozbiję świnkę skarbonkę to stanie będzie na 1/10 tego prezentu." Oraz zakladam (3) pewną ekwiwalentność świadczeń prezentowych. Ale oczywiście wiem, że są też ludzie, którzy zawsze znajdą problem ale w życiu nie zakomunikują go wprost.
          Taki mam ulubiony cytat, słowo w słowo go nie powtórzę, ale szedł mniej więcej tak: "Rolnikowi to zawsze jest źle, jak pada, to po co pada, jak nie pada, to dlaczego nie pada, jak obrodziły buraki, to nie udała siw pszenica, a jak jest urodzaj na pszenicę, to buraki dały niski plon." Dla rolników ten cytat jest oczywiście krzywdzący. Ale są tacy "rolnicy" na polu kontaktów międzyludzkich.
          • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:53
            Wiesz co ja mysle? Watkodajka ma 6-tygodniowe bobo o wysokim stopniu upierdliwosci. Wyszukiwanie sobie innych zajec, byle tylko wyjsc z kolowrotka pielucha-butelka-wrzask skonczylo sie niezupelnie tak, jak ona to sobie wyobrazala. I stad pytanie, czy sie wyglupila, bo juz przed napisaniem na forum doszla do wniosku, ze zrodlem problemu jest ona sama. Nikt od niej pewnie prezentow nie oczekiwal, a teraz ona ma poczucie, ze musi (bo obiecala). Odpowiedz "spódnice taka i taka i jakaś piżamkę jednoczęściowa różowa" uwazam za bardzo dokladna odpowiedz, jak by mi siostra napisala "chce kupic prezent Twoim dzieciom, wiec wyszukaj cos na sieci i wyslij konkretne linki, bo ja nie mam na to czasu ani ochoty" to bym chyba odpisala "moze w tym roku nie przyjezdzaj".
            • daniela34 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 14:07
              Ha! Okazuje się, że problem leży tez w stylu komunikacji autorki: wpis o spódnicach i piżamie ja zrozumiałam tak, że siostra napisała "jakaś spódnicę w kwiatki i jakąś różową jednoczęściową piżamę ", bo potem forumka napisał, że ona nie ma czasu szukać internecie. Okazało się, że siostra wysłała konkretne linki tylko nie było rozmiarów (tę informację autorka pominęła nie wiedzieć czemu we wpisie startowym). Ja bym od bliskiej osoby bez problemu przyjęła informację "chcę coś kupić twoim dzieciom, ale mi jest w tym roku trudniej niż zwykle". Nie "nie mam czasu i ochoty" tylko "chcę im kupić coś fajnego, a dziewczynki są przyzwyczajone, ale w tym roku mi ciężko będzie szukać". Ale to ja. Natomiast u autorki komunikacja (być może z obu stron) jest jakaś dziwaczna.
              • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 14:27
                Ludzie bardzo czesto zadaja pytania lub opowiadaja cos pomijajac clou sprawy. Mnie kiedys znajomy zapytal czy wiem kiedy kolo nas jest koncert pewnego zespolu, ktory oboje lubimy. Znalazlam mu kiedy bedzie u nas i wyslalam link do biletowni. Wyobraz sobie moja mine, kiedy w dniu koncertu wyslal mi SMSa "o ktorej po Ciebie przyjechac? moze wpadniemy pr drodze do XXX?". Odpisalam, ze zle mu sie wyslal SMS, wiec niech szybko wysyla do wlasciwego adresata, i dopiero wtedy dowiedzialam sie, ze on mial na mysli NASZ WSPOLNY wypad na ten koncert. W pierwszej chwili spanikowalam, ze zle przeczytalam jego pytanie kilka tygodni wczesniej, ale nie, czarno na bialym jest pytanie o date, nic o tym czy ja chce/moge jechac. Dodam jeszcze, ze takie same pytania dostawalam w tym okresie czesto, i linki do roznych wydazen i biletow wysylalam roznym ludziom w ilosciach hurtowych, i nigdy (poza tym jednym razem) nie bylo to pytanie + zaproszenie.
                • daniela34 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 14:29
                  A tego to po prostu nie znoszę. No ja się za chińskiego boga nie domyślę w takiej sytuacji, że pytając o termin koncertu, ktoś tak naprawdę mnie na ten koncert zaprasza.
                • sol_13 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 07:59
                  Jesteś jakimś posrednikiem w organizacji tych koncertów?wink Czemu znajomi sami nie umieją tego sprawdzić.
                  • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 15:50
                    Wiedziec kogo zapytac, to juz "umiec sprawdzic" big_grin
            • trampki-w-kwiatki Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 21:37
              Serio? Tak byś to przyjęła? Powiedziałabyś siostrze, żeby nie przyjeżdżała, bo nie ma czasu zrobić prezentów?
              Omg.
              • kautokeino Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 12.07.21, 17:12
                Nie z powodu jej braku czasu i checi na zrobienie prezentow, ale z powodu obarczania mnie tym obowiazkiem. Do mnie prosze przyjezdzac bez prezentow i bez wymyslania mi dodatkowych obowiazkow. Moja szwagierka poszla o krok dalej i kupila swojej matce prezent, ktory matka w ratach przez rok splacala, bo szwagierka miala male dziecko i zmniejszone dochody. A ja sie na takie numery nie zgadzam i tyle. Wole nie dostac prezentu, niz go wyszukac, na niego zarobic i sobie go kupic, bo ktos mial ochote w ten sposob uczcic jakas okazje. Dla Ciebie moze byc OMG, a ja wlasnie tak wole.
    • solejrolia Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 12:32
      Nie, nie wygłupiłaś się.
      Nie bardzo rozumiem idei dawania prezentów z okazji odwiedzin, ale skoro takie zwyczaje w twojej rodzinie, to nie wnikam .
      Ty zapytałaś bardzo konkretnie. A rodzinka po prostu ma koncert życzeń, skoro życzą sobie coś innego niż proponujesz, to też powinni podać ci linki. A nie ogólnikowe : " sukienka" " jednoczęściowa piżamka", później wystarczy nie taki odcień koloru, nie taka plisa czy paseczek/ brak paska. I dopiero będzie foch.
      Jeszcze raz: Nie chcą tego co ty konkretnie zaproponowałas, to niech podadzą konkretnie to co chcą. Konkret za konkret.
      A jak nie to żelki i czekoladki, oraz kawa, herbatka, i niech spadają.
      • kandyzowana3x Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:15
        zwyczaj wreczania prezentow gospodarzom jadac w goscine do kogos jest chyba dosc wiekowy i powszechny w wiekszosci krajow swiata. oczywiscie jesli to obcy ludzie to raczej bedzie to wino i czekoladki, jesli zas bliska rodzina to prezenty beda bardziej osobiste.
        • solejrolia Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 13:46
          Ależ oczywiście- drobne upominki- coś słodkiego, winko, dla dzieci drobiazg- słodycze lub zabawka. To jest bardzo OK. I w bliskiej, i dalszej rodzinie.

          A tu nie są drobiazgi.... To regularne prezenty, "dość" skonkretyzowane - piżamka, sukienka...po prostu koncert życzeń.
          Bliska rodzina , no chyba jednak nie aż tak bliska- widują się rzadko, mają problem z komunikacją.
          Autorka powinna od razu wypalić: "Sukienka, tak bez przymeirzenia? Tak, jestem zdziwiona. A to nie, przepraszam, ale ja się nie podejmuję takich zakupów."
          • memphis90 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 09:26
            Przecież autorka pierwsza, sama z siebie zaproponowała sukienki...
            • hosta_73 Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 11.07.21, 10:10
              Ale dla dzieci, posłała link do Smyka, a mama zrobiła sobie jaja i też zamówiła sukienkę.
      • panna.nasturcja Re: Czy naprawdę się wyglupilam? 10.07.21, 14:27
        Ale przecież podali. Siostra podała konkretne linki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka