zimnolistna
09.07.21, 21:34
Sytuacja rodzinna do oceny. Za tydzień przyjeżdżam do rodziców w odwiedziny. Pytam się siostry co kupić jej dzieciom. Przesyłam link do sukienek ze smyka i tytuły książek ( zwykle to kupuję). Siostra mi odpowiada że spódnice taka i taka i jakaś piżamkę jednoczęściowa różowa. Szukam w necie i nic nie mogę znaleźć więc pytam czy może być coś innego, bo nie mam jak po sklepach latać ( mam w domu 6 tyg. ;bobaska). Siostra mi odpisuje, że pytalam, to mi napisala, dziewczynki chcą to, ale przecież niczego nie oczekują.
Tę samą głupotę zrobiłam z mamą i otrzymałam odpowiedz, że chce sukienkę. Pytam zdziwiona, że jak to? Mam kupić sukienkę bez mierzenia? Odpisala że pytam to mi odpowiedziała...
Dobra wiem, głupia jestem bo pytałam, aczkolwiek jak mnie ktoś pyta co kupić mojemu synowi to szukam raczej rzeczy, które można dostać od ręki (np. planszowe). Czy ma prawo być mi przykro ?