maadzik3
13.07.21, 02:13
Nie wiem czy już słyszałyście, że wiceminister edukacji mówi, że najważniejsze jest "właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich". Jak przeczytałam myślałam że mam udar cieplny (u nas gorąco), ale nie, on to naprawdę powiedział. Dodał też o tym, że: "trzeba mieć zdrową rodzinę, opartą na monogamicznym nierozerwalnym związku mężczyzny i kobiety". To co: zakaz antykoncepcji, rozwodów i edukacji (poza opieką nad dziećmi i obsługą krosna) dziewczynek? A może poza zakutym łbem jakieś cechy i cnoty rycerskie ma ten... minister?