Dodaj do ulubionych

Czy powinnam iść?

24.09.21, 10:24
W maju, podczas luźnej rozmowy z ciotką dowiedziałam się, że kuzyn się żeni i w październiku będzie wesele . Nie było to zaproszenie, tylko informacja, że będzie impreza. Od tego czasu nie miałam żadnego kontaktu, ani z ciotką, ani z kuzynem, zaproszenia nie dostałam. Z kuzynem kontakt raczej słaby ze względu na dużą różnicę wieku, natomiast z jego starszą siostrą i wujowstwem kontakt bardzo dobry. Zważywszy na fakt, iz mamy 24 września, a wesele jest w październiku (nie wiem którego) zastanawiam się, czy jeśli dostanę zaproszenie powinnam iść. Nie mam sukienki, nie mam umówionej wizyty u fryzjera, nie mam też stroju dla dzieci lub opieki dla nich, jeśli to będzie impreza bez dzieci. Dodam, że dojazd 200 km. Dla tych, którzy zastanawiają się dlaczego rozkminiam temat, skoro nawet nie wiadomo, czy mnie zaproszą, odpowiadam, że chcę mieć przemyślany temat, bo nie ukrywam, że się wkurzyłam i mam mieszane uczucia, czy jeśli dostanę zaproszenie powinnam iść. Poszłybyście na wesele zaproszone 4 albo 3 tygodnie przed imprezą?
Obserwuj wątek
        • lotka_5 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:58
          karolina_ka napisała:

          > No właśnie sama już nie wiem o co chodzi. Kontakt mam z ciotką bardzo dobry, by
          > ł czas, że dzwonilysmy do siebie bardzo często, coś jak druga mama.


          Skoro ciotka jest jak druga mama, ja nie miałabym skrupułów zadzwonić do niej i delikatnie podpytać, czy kuzyn robi większe wesele i czy masz się spodziewać zaproszenia.
          Często jest tak, że najbliższą rodzinę wręcz bierze się za pewnik i zaprasza w ostatniej kolejności, nie wyobrażając sobie, że nie przyjdą. Skoro i tak ciotka już cię poinformowała.
          Może być też tak, że robią małe wesele.
          Zadzwoń i dopytaj.
            • tilijka123 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 13:56
              karolina_ka napisała:

              > Nie chce się narzucać, ani stawiać jej w niekomfortowej sytuacji. Co będzie, to
              > będzie.

              A nie możesz po prostu zadzwonić do niej i spytać co u nich słychać, jak zdrowie i przy okazji spytać jak przygotowania do ślubu bo to chyba już niedługo? Skoro to osoba, która jest Ci bliska to jeden telefon po czterech miesiącach z pytaniem co u nich nie będzie narzucaniem ani nietaktem. Nie musisz przecież bezpośrednio pytać dlaczego nie dostałaś jeszcze zaproszenia, żeby zorientować się jak wygląda sytuacja.
            • lotka_5 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 14:18
              karolina_ka napisała:

              > Nie chce się narzucać, ani stawiać jej w niekomfortowej sytuacji. Co będzie, to
              > będzie.


              To teraz już nie kumam wink to jednak nie jest bliski kontakt jeśli telefon do tej osoby byłby nietaktem i narzucaniem się.
              • daniela34 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 14:42
                No bliski, to druga mama.
                Ja tam nie wiem, jak mam wątpliwości, co do tego, czy rodzice mnie zaprosili na jakąś imprezę, czy nie, to dzwonię do mamy i pytam: "Mamusiu moja najukochańsza, serceż ty moje, jako jedyny owoc żywota twojego- Jezus (a nie, nie Jezus, Daniela) zapytuję cię niniejszym, azaliż cztery miesiące temu, mówiąc mi, że tatuś będzie miał we wrześniu imprezę urodzinową, chciałaś mnie na nią zaprosić, czy tak tylko wspominałaś konwersacyjnie"
    • aqua48 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:34
      Tu nie ma powinnam/nie powinnam. Chcesz, to idziesz i bawisz się najlepiej jak potrafisz, czujesz się urażona, to nie idziesz i hodujesz w sobie żal, że nie okazałaś się pożądanym gościem. A może kuzyn wybawi Cię z kłopotu i nie zaprosi wcale?
            • amast Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:45
              Może nie jesteś tak bliską rodziną jak myślałaś. Ciesz się wolnym weekendem i nie rozkminiaj, czy powinnaś pójść na ślub, na który nie zostałaś zaproszona. Nie powinnaś.
            • iwoniaw Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:49
              karolina_ka napisała:

              > I robią cięcia na najbliższej rodzinie?

              A czemu nie? Rodzice, rodzeństwo z małżonkami i dziećmi, świadkowie i już masz z obu stron minimum kilkanaście osób. A teraz jeszcze obostrzenia kowidowe i wzrost cen w knajpach - może to kameralne wesele i kuzynki, z ktorymi młodzi nawet nie mają serdecznych stosunków faktycznie są już poza "pulą"?

              A że ciotka w maju powiedziała o tym, że się kuzyn żeni? No pewnie chce normalnie rozmawiać o zdarzeniach w rodzinie, gdyby się wyprowadzał na Grenlandię to pewnie też by wspomniała, niekoniecznie majac na myśli, że będziesz tam mieć metę wakacyjną.
            • scarlett74 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 14:26
              No jednak kuzynka z która ma się słaby kontakt, to jednak nie najbliższa rodzina...
              Poza tym w maju była inna sytuacja pandemiczna, skąd mieli wiedzieć co będzie w październiku?
        • fifiriffi Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:10
          karolina_ka napisała:

          > Niby tak, tylko nie wiem po co byłam informowana, że ślub w październiku, skoro
          > nie mieli w planach mnie zaprosić.

          No normalnie.
          Skoro masz bliski kontakt z viocia, to Ci powiedziała co słychać u jej dziecka.
        • turzyca Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:30
          > Niby tak, tylko nie wiem po co byłam informowana, że ślub w październiku, skoro nie mieli w planach mnie zaprosić.


          Bo o ślubie się informuje, na ślub się nie zaprasza. Wiesz, że jest ślub, idziesz do kościoła, składasz parze młodej życzenia, dajesz drobny prezent.
          Jak kuzyna lubię, to bym zaplanowała weekend z dziećmi w tamtej okolicy, coś miłego dla dzieci plus godzina na mszy, życzenia, fotka, poobściskiwanie się z rodziną i adieu.

          Na wesele sie zaprasza, zaproszenia nie dostałaś, z jakiego tam powodu, np. dlatego że są obostrzenia i kuzyni zaprosili tylko osoby, z którymi mają naprawdę bliski kontakt. Jeśli ludzie mają pecha, to najbliższego kuzynostwa, takiego które "wypada zaprosić" jest dobrze setka ludzi. A przyjaciół też by się chciało mieć.
        • 3-mamuska Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:25
          karolina_ka napisała:

          > Niby tak, tylko nie wiem po co byłam informowana, że ślub w październiku, skoro
          > nie mieli w planach mnie zaprosić.


          Ale to nie kuzyn cię ingerował a ciotka która mogła nie wiedzieć czy on cię zaprosi.
          Poza tym informacja to nie zaproszenie.
        • gryzelda71 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:49
          Co prawda nie rodzina, ale dobrzy znajomi w maju poinformowali, że ich syn się żeni. Fajnie, znamy syna, jego narzeczoną z widzenia i tyle.
          A na początku września zaprosili na wesele. A wesele w połowie października. Idziemy. Cieszymy sie.
        • aqua48 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:30
          karolina_ka napisała:

          > Też tak myślę i dlatego się wkurzyłam, bo najpierw mnie radośnie informują, że
          > ślub w październiku, a potem cisza.

          Chwila, chwila. To ciotka Cię poinformowała, nie narzeczeni, prawda? Pewnie wyszła przed szereg.
        • enigma81 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:47
          karolina_ka napisała:

          > Też tak myślę i dlatego się wkurzyłam, bo najpierw mnie radośnie informują, że
          > ślub w październiku, a potem cisza.


          Słowo-klucz: informują. Nie zapraszają a informują.
        • tilijka123 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:37
          karolina_ka napisała:

          > Też tak myślę i dlatego się wkurzyłam, bo najpierw mnie radośnie informują, że
          > ślub w październiku, a potem cisza.

          Nie wiedziałam, że jest obowiązek zapraszania na ślub i wesele kogokolwiek. Rozumiem, że można poczuć się urażonym, że nie dostało się zaproszenia ale jak można wkurzać się z takiego powodu?
        • ewcia.1980 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 15:52
          karolina_ka napisała:
          > Też tak myślę i dlatego się wkurzyłam, bo najpierw mnie radośnie informują, że
          > ślub w październiku, a potem cisza.

          Widzę, że nie możesz zrozumieć, że INFORMACJA o ślubu nie jest tożsama z ZAPROSZENIEM na ślub.
          W tej sytuacji jakieś żale i pretensje są po prostu śmieszne.
          A jeszcze śmieszniejsze jest debatowanie na forum czy iść na imprezę na którą się nie ma zaproszenia. 🤣🤣🤣


        • furiatka_wariatka Re: Czy powinnam iść? 25.09.21, 12:12
          A co w tym dziwnego, ze matka informuje o ślubie swojego dziecka? Jak twoje dziecko będzie się zenilo/ wychodzilo za maz to nikomu o tym nie powiesz, bo, olaboga, ktoś się poczuje zaproszony? Bez sensu się nakręciłaś, i teraz nie wiem co przezywasz. Może slub będzie 30 października, i jeszcze nie dawali zaproszeń? A może wcale ślubu nie będzie? A może będzie, ale nie zostaniesz zaproszona? Na prawdę nie rozumiem, czym się przejmujesz? Jeśli dostaniesz zaproszenie 2 tygodnie przed to możesz odmówić grzecznie i nie jechać, a może wcale nie dostaniesz, i będzie spokój.
      • ykke Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:33
        lajtova napisał(a):

        > Nie wiem nie chodzę na wesela. Kojarzą mi się z najgorzej wydanymi pieniędzmi i
        > bezsensowną stratą weekendu.
        >

        No, choć raz mi pasuje Twój punkt widzenia. Podzielam
    • antonina.n Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:43
      Chyba jestem jakaś dziwna, ale dla mnie kwestia zaproszenia lub nie na ślub to nie jest żaden temat do przemyśleń.

      Chcę to idę, nie chcę/nie mogę to nie idę, ale nie rozkminiam czy dostałam zaproszenie za wcześnie/za późno, czy w odpowiedniej formie czy nie, czy z zadęciem i ukłonami czy bez. A tym bardziej nie rozkminiam tematu PRZED otrzymaniem zaproszenia.

      Ludzie, co z wami. Serio , zajmuje cię kwestia ślubu kuzyna, z którym nawet nie utrzymujesz regularnego kontaktu ?
          • karolina_ka Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:57
            Oczywiście, ale ze względu na bliskie stosunki oczekiwałam chociaż informacji, że wesele malutkie, albo inne wytłumaczenie, żeby dać mi do zrozumienia, że nie będę zaproszona. Takie minimum.
                • 152kk Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:14
                  Skoro masz takie bliskie stosunki z ciotką to zadzwoń i zapytaj, czy będziesz zaproszona na wesele. Nie rozumiem dylematu i fochów w takiej sytuacji. Jak cię zaproszą - to możesz iść lub nie - zależnie czy masz czas/chęci. Grzecznie byłoby tylko niezwłocznie uprzedzić czy będziesz.
                  Ja nie byłam zaproszona na "wesele" do jednej z przyjaciółek (bo w istocie to był tylko obiad w gronie najbliższej rodziny + świadkowiesmile i chociaż żałowałam (bo bym się chętnie pobawiła na jej weselu), to rozumiałam i nie robiłam fochów. Na ślubie byłam i prezent dałam - nikt mnie nie zapraszał tylko dostałam informację o ślubie (zgodnie z zasadami savoir vivresmile
                  Czasami trzeba sprawdzić, czy kij w tyłku nie przeszkadza nam w codziennym funkcjonowaniuwinkwink
                • kolteta Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:16
                  Ciotka mogła powiedzieć o weselu bo to dla niej wazne wydarzenie, ale to nie znaczy, ze miałabyś być na nie zaproszona. Wciąż nie rozumiem dlaczego oczekujesz od kogokolwiek, żeby tłumaczył się z tego, co robią ich dorosłe dzieci.
              • kachaa17 Re: Czy powinnam iść? 25.09.21, 13:25
                To nie chodzi o tłumaczenie. Ja autorkę rozumiem. Ciotka poinformowała o weselu i autorka domyślnie założyła, że pewnie ją zaproszą. U mnie w rodzinie są takie stosunki, że się informuje, że np. szykuj się albo, że jest ograniczona liczba gości bo w domyśle rodzinę typu siostrzenica, bratanica, siostra cioteczna się zaprasza. Więc rozumiem, że tu zabrakło takiej informacji. W mojej rodzinie było ostatnio wesele w czerwcu i tu nastąpił wyłom- pewnie że względu na pandemię. Ja nie byłam zaproszona chociaż to mój brat cioteczny się żenił. No ale była informacja kogo zapraszają. Moi rodzice byli zaproszeni i moja jedna siostra też bo jest chrzestną. Ale to było mówione no i nikt nie był w niepewności. Więc rozumiem, że tu chodzi o brak informacji. Jednak skoro autorka twierdzi, że ciotka jest bliską osobą to jakoś to nie jest spójne z tym, że ostania rozmowa była w maju. Wydaje mi się, że chodzi tu raczej o jakieś oczekiwanie, że zaproszenie będzie bo w innym wypadku to można zdzwonić do ciotki i się zapytać co i jak z tym weselem.
            • antonina.n Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:02
              Przestań. Bo robisz z igły widły. Zaakceptuj, ze twoje relacja z ciotką jest bliska, a z jej dorosłym synem - jest daleka.

              Ciotka, nawet jeśli się lubicie, wcale nie musi / a nawet chyba nie powinna omawiać z tobą decyzji ślubnych syna.
              • antonina.n Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:05
                Powiedziała ci, ze syn się żeni. Co to
                ma wspólnego z zaproszeniem? Zaproszenie otrzymuje się od bliskich sobie ludzi, którzy biorą ślub, a nie od ich rodziców.
                Wiec czemu oczekujesz zaproszenia od osoby, z którą nie utrzymujesz kontaktu?
                • karolina_ka Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:11
                  Bo dla mnie jeśli ktoś mówi, że wesele jest w październiku i nie dodaje do tego info, że młodzi jeszcze nie wiedzą na ile osób, ale chcą raczej malutkie, bo ble ble ble, to znaczy: "szykuj się na wesele w październiku". Gdybym nie chciała zaprosić kuzyna na swoje wesele, albo bym w ogóle o weselu nie wspominała, albo bym rzekła, że praedopodobnie robimy małe.
                  • mashcaron Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:15
                    TO NIE JEST ŚLUB CIOTKI. Nawet gdyby cię ciotka zaprosiła, to to zaproszenie byłoby,no cóż, nieważne. Bo nie zaprasza się ludzi na cudze imprezy, kapujesz? Jeśli kuzyn cię nie zaprosił, to zaproszenia nie ma. 🤷
                    • karolina_ka Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:23
                      Ja nie oczekiwałam, że ciotka mnie zaprosi!!! Napisałam wyżej, że dla mnie informacja, że wesele w październiku bez dodatkowej wzmianki pt. tak ci tylko mówię i nie czuj się zaproszona, bo oni robią małe jest równoznaczna z szykuj się na październik. Uważam tak tylko przez wzgląd na bliskie stosunki
                      • amast Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:29
                        > dla mnie informacja, że wesele w październiku bez dodatkowej wzmianki pt. tak ci tylko mówię i nie czuj się zaproszona, bo oni robią małe jest równoznaczna z szykuj się na październik

                        ???
                        Jakbym się szykowała na wszystkie wesela, o których ktoś mi powiedział "a wiesz, Zenek się żeni" to bym miała zajęte większość weekendów w roku.
                        Ludzie mówią o takich rzeczach, bo to jest wydarzenie w ich życiu i chcą się nim podzielić. Ale to jeszcze nie oznacza, że zapraszają pół wsi.
                          • amast Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:42
                            > Nie ktoś powiedział, tylko najblizsza ciotka.

                            Nawet jakby mi moja osobista matka powiedziała, że KTOŚ się żeni, to nadal nie uznałabym tego za zaproszenie. Zapraszają zainteresowani.
                          • kolteta Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 13:56
                            Coś mi się zdaje, że tutaj nie chodzi o to czy ty masz na to wesele iść czy nie iść tylko o to, że czujesz się pominięta, bo wydawało Ci się, że skoro jesteś tak blisko z ciotką to potraktują Cię jak kogoś na tyle ważnego, że zostaniesz zaproszona na wesele jej syna. A tu zonk.
                      • aqua48 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:33
                        karolina_ka napisała:

                        > dla mnie informacja, że wesele w październiku jest równoznaczna z szykuj się na październik.

                        No jak widzisz tylko dla Ciebie jest to równoznaczne.
                      • netlii Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:38
                        Nie jest równoznaczna. Dośpiewujesz to sobie na moje.
                        Ja bym poprzestała na refleksji:
                        - z ciotką utrzymuje bliskie kontakty - gdyby miała rocznicę ślubu, jakieś tam srebrne/zote gody mogłabym się spodziewać zaproszenia
                        - z jej synem nie utrzymuje kontaktów ŻADNYCH - niby więc z jakiej racji miałabym oczekiwać zaproszenia od de facto obcego emocjonalnie mi człowieka?
                        To impreza młodych, oni decydują o liście gości etc.

                        No chyba, że w rodzinie funkcjonuje coś na zasadzie reguły odwzajemnienia. Czyli musisz zaprosić daleką kuzynkę, bo jak byłeś mały to w szelkach pod stołem sznurowadła wiązałeś gościom na jej weselu, byłeś więc obecny, musisz zaprosić.
                        Dla mnie to jednak zwyczaj sztuczny i co za tym idzie całkowicie obcy.
                      • enigma81 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:46
                        karolina_ka napisała:

                        informacja, że wesele w październiku bez dodatkowej wzmianki pt. tak ci tylko mówię
                        > i nie czuj się zaproszona, bo oni robią małe jest równoznaczna z szykuj się na
                        > październik.

                        To jakiś kosmos, serio.
                  • cosmetic.wipes Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 20:52
                    karolina_ka napisała:

                    > Bo dla mnie jeśli ktoś mówi, że wesele jest w październiku (...) to znaczy: "szykuj się na wesele w październiku".

                    Takie są skutki jak się interpretuje zamiast słuchać wprost.
                    • szmytka1 Re: Czy powinnam iść? 25.09.21, 17:24
                      ostatnio mi ciotka powiedziała, że jej syn się żeni. Moja najbliższa ciotka, jedyna siostra mojej matki. A ja głupia nie zajarzyłam, że to może być zaproszenie tongue_out Pomyślałam, jak normalny człowiek, że to zwykłe info w ramach small talk. ło matko nie wiem czy sukienka dobra, a nogi mam teraz w innym rozmiarze, buty trzeba kupić. A dzieciury odziać, a mąż pewno znowu się w garnitur nie mieści. Same kłopoty haha
        • amast Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:58
          > Jak dłużej nie dzwonie, to dzwoni do mnie zatroskana dlaczego się nie odzywam.

          "W maju, (...). Od tego czasu nie miałam żadnego kontaktu, ani z ciotką, ani z kuzynem, zaproszenia nie dostałam."

          Chyba przeceniasz bliskość i regularność kontaktów z ciotką i kuzynem.

        • hadron-plus Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 14:15
          Niezły i w sumie ciekawy trolling, nie wyobrażam sobie aby powyższe wydarzenia były prawdziwe, ale wciągnął mnie wątek, więc i ja się wpiszę 😁 Tak na logikę 😀: jeśli opisywana ciotka jest jak matka i byłaś bardzo blisko związana to pewnie byłaś na różnych uroczystościach, nie raz nie dwa a może i nie trzy? Przypuszczam, że istnieje jaka utarta forma przekazywania zaproszeń (zaproszeń, nie informacji), pewna forma wizyt czy rewizyt itd. Ale trolling fajny i mnie wkręcił😀. Z ciekawości zapytam autorkę wątku: czy zaprosiłaś kiedykolwiek ciotkę do siebie? Czy były podobne zdarzeniami z zaproszeniami? Czy jeśli ciotka była zatroskana twoim milczeniem to ty też zatroskałaś się jej milczeniem, zważywszy, że piszesz, że jest dla ciebie jak druga matka?
        • scarlett74 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 14:32
          Kluczowe są tu " bardzo dobre stosunki z ciotką". Z CIOTKĄ, a nie z KUZYNEM. Naprawdę jesteś taka tępa i nie rozumiesz. Po jakiego wuja młodzi mają zapraszać podstarzałą kuzyneczkę...😉
    • alicia033 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 10:52
      Zapraszanie na ślub 3-4 tygodnie wcześniej uważam za całkowicie wystarczające i żaden powód do obrazy. Natomiast dopóki nie masz zaproszenia to zaproszona nie jesteś i tu w ogóle nie ma tematu iść czy nie iść.
    • zuzanna_a Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:04
      Gwarantuje, ze jesli jakims cudem dostaniesz zaproszenie, to tylko dlatego, ze ktos inny zrezygnowal, a ciotka podsunela synowi pomysl, by cie zaprosic.
      Wiec kiecki nie szukaj bo
      A) nie zaprosza cie
      B) zaproszą jako taką „zapchajdziure”

      Chyba nie ma co sie zastanwiac.
        • zuzanna_a Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:46
          Nie, zaproszenie oznacza ze chcialbys widziec ta osobe na slubie, bo jest dla ciebie ważna. Jak sie kogos zaprasza za pieć dwunasta bo zaliczka poszla i trzeba kogos docisnac zby puste krzesla nie staly, to jest to chamstwo i nietakt i osoba zaproszona powinna sobie darowac.
          Zaproszenie slubne wrecza sie od pol roku to max dwa miesiace przed impreza,
          Szczegolnie komua kto mieszka 200 km dalej.
          • gryzelda71 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:03
            Wiedziałaś, że możesz podziękować i nie skorzystać? Po co te dopowiadanki, że ostatnia na liście zapchajdziura.. Nie podoba ci się termin zaproszenia, mówisz dziękuję, nie skorzystam i tyle.
          • lotka_5 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 13:12
            zuzanna_a napisała:

            > Nie, zaproszenie oznacza ze chcialbys widziec ta osobe na slubie, bo jest dla c
            > iebie ważna. Jak sie kogos zaprasza za pieć dwunasta bo zaliczka poszla i trzeb
            > a kogos docisnac zby puste krzesla nie staly, to jest to chamstwo i nietakt i o
            > soba zaproszona powinna sobie darowac.
            > Zaproszenie slubne wrecza sie od pol roku to max dwa miesiace przed impreza,
            > Szczegolnie komua kto mieszka 200 km dalej.



            Ostateczną liczbę gości podaje się najpóźniej na ok tydzień przed weselem. Więc zaproszenie otrzymane tydzień przed - ok można uznać się za zapchajdziure.
            W tym momencie do wesele może być ponad miesiąc. Najbliższą rodzinę (nie tylko tę część z którą mamy bliski kontakt) często zaprasza się w ostatniej kolejności biorąc ją jako pewnik.
          • iwoniaw Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:04
            karolina_ka napisała:

            > Zadałam konkretne pytanie, czy poszlybyscie na wesele, gdyby was zaproszono 3,
            > 4 tyg.przed. Gdzie tu mowa o "najpierwsza"

            A to zależy, czy miałabym chęć i możliwość ość. Identycznie jak w przypadku zaproszenia 3 czy 4 miesiące przed zresztą. Choć osobiście bym na pewno się ani nie zmartwiła brakiem zaproszenia do kuzyna, z którym nie utrzymuję zażyłych relacji ani nie stawała na głowie, by moc się tam zjawić (czyli nie chciałoby mi się np. zabiegać o nieplanowany urlop, gdyby się to wiązało z tym, że w pracy mi "robią łaskę" itp. i pojechałabym tylko w wypadku, gdyby to naprawdę z niczym nie kolidowało).
          • aqua48 Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:06
            karolina_ka napisała:

            > Zadałam konkretne pytanie, czy poszlybyscie na wesele, gdyby was zaproszono 3,
            > 4 tyg.przed.

            Jeśli do kogoś kogo lubię i miałabym akurat czas, to pewnie że bym poszła, dlaczego nie?
          • 3-mamuska Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:36
            karolina_ka napisała:

            > Zadałam konkretne pytanie, czy poszlybyscie na wesele, gdyby was zaproszono 3,
            > 4 tyg.przed. Gdzie tu mowa o "najpierwsza"


            Wszystko zależy od sytuacji i chęci uczestnictwa.
            Sukienkę fryzjera można ogarnąć w ciągu tygodnia, to samo z opieka nad dziećmi.
            Zależy czy bardzo chcesz iść, jakie masz możliwości finansowe i dzieci , no i czy masz je z kim zostawić.
      • pingus Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:30
        Jezu ludzie, idiotyczne problemy ludzi o mentalności wiejskiej, albo się chce iść albo nie, kurde no, miło po prostu jest dostać zaproszenie, co to za głupie rozkminy, jak nie będzie pasowało/ nie dasz rady czasowo to nie pójdziesz i już, albo w ogóle nie idź bo pewnie jak już to pójdziesz tylko po to żeby się wścibsko przypatrywać
    • katriel Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 11:05
      Mnie się wydaje, że 3-4 tygodnie to normalny odstęp od zaproszenia do imprezy. Gdyby mnie zaproszono z większym wyprzedzeniem, to mogłabym nie pójść, bo bym zdążyła zapomnieć, że jest impreza.
      Do fryzjera nie chodzę, mam parę sukienek w szafie, w prezencie daję gotówkę, na wesele szykuję się pół godziny. Jedynym problemem mogłaby być opieka dla dzieci, ale też gdyby wesele miało być bez dzieci to prawdopodobnie nie poszłabym z tego właśnie powodu, a nie z powodu zbyt późnego zaproszenia.
      • 3-mamuska Re: Czy powinnam iść? 24.09.21, 12:39
        katriel napisała:

        > Mnie się wydaje, że 3-4 tygodnie to normalny odstęp od zaproszenia do imprezy.
        > Gdyby mnie zaproszono z większym wyprzedzeniem, to mogłabym nie pójść, bo bym z
        > dążyła zapomnieć, że jest impreza.
        > Do fryzjera nie chodzę, mam parę sukienek w szafie, w prezencie daję gotówkę, n
        > a wesele szykuję się pół godziny. Jedynym problemem mogłaby być opieka dla dzie
        > ci, ale też gdyby wesele miało być bez dzieci to prawdopodobnie nie poszłabym z
        > tego właśnie powodu, a nie z powodu zbyt późnego zaproszenia.


        Moim zdaniem 3-4 tygodnie to za późno i to dużo.

        Najczęściej zaprosza się około 3 miesiące przed a nawet pół roku jeśli wesele w okresie letnim i ludzie planują wakacje.
        Potem weszły nie zaproszenia, a coś z rodzaju powiadomienia zachowaj x datę wolna bo planujemy ślub i wesele wtedy zaproszenie daje się 4-6 tygodni przed.