21.10.21, 00:01
Co można zrobić, jeśli w klasie pojawiły się wszy, których źródłem jest najprawdopodobniej jedno konkretne dziecko, a jego rodzic wypiera problem? Nie jest to patologiczna rodzina, nie wiem, czym się kierują rodzice.
Czy jest coś, co można zrobić? Pielęgniarka szkolną kontroluje głowy, zawiadamia rodziców, jeśli coś zauważy i nic więcej nie może zrobić.
W ten sposób będziemy walczyć z wszami do wakacji.
Obserwuj wątek
    • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 00:07
      Rodzic w końcu przestanie wypierać, jak sądzę. Po monitach ze szkoły i po tym, jak cała rodzina zacznie się drapać.
      Spryskuj dzieciom przed szkołą włosy wodą z olejkiem z drzewa herbacianego.
      Jeżeli któreś ma długie włosy, to w aptekach są specjalne gumki do włosów, też czymś odstraszającym nasączone.
      Codzienna kontrola, raz na jakiś czas prewencyjnie nitolic na włosy i dodany do prania.
      Można się uchronić, nawet jak kilka osób w klasie ma żyjątka.
      Nic więcej raczej nie zrobisz, obawiam się sad Szkoła chyba też nie.
      Skąd wiesz, że to to konkretne dziecko?
      • figazmakiem2 Re: Wszy 21.10.21, 00:44
        Nieoficjalnie dowiedziałam się od kogoś że szkoły. Używamy już spreju odstraszającego, śmierdzi nieziemsko, a jak widać efektu nie ma. ,
        • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 01:44
          figazmakiem2 napisała:

          > Nieoficjalnie dowiedziałam się od kogoś że szkoły. Używamy już spreju odstrasza
          > jącego, śmierdzi nieziemsko, a jak widać efektu nie ma. ,

          W sensie że dziecko złapało? No zdarza się sad Też nie lubię tego zapachu bardzo.
          Paskudna sytuacja, bo w zasadzie widzę tylko drogę taką, jaka jest, czyli szkoła truje rodzicom, ew. ich wzywa i walczy uporczywie. Próbuj z tą profilaktyką Nitolicem, u nas załapaliśmy się dokładnie raz, a potem, mimo wszawicy w szkole i klasie - jakoś się udawało.
        • izabelka55 Re: Wszy 21.10.21, 19:02
          Ale dlaczego śmierdzi? Moja poszła do przedszkola, w grupie obok były wszy. Kupiłam w aptece olejek w spreju na wszy i pachnie mięta, nie śmierdzi 🤔
          • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 19:37
            izabelka55 napisała:

            > Ale dlaczego śmierdzi? Moja poszła do przedszkola, w grupie obok były wszy. Kup
            > iłam w aptece olejek w spreju na wszy i pachnie mięta, nie śmierdzi 🤔

            Bo ja mówię o olejku z drzewa herbacianego. Nie znoszę tego zapachu.
              • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 22:45
                m_incubo napisała:

                > Ja też, potwornie. Chyba wolałabym już te wszy.
                >
                A są ludzie, którym on pachnie! Używają kosmetyków z tym i to z przyjemnością!
                Ale trzeba przyznać, że dramatów jest skuteczne.
      • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 01:45
        princesswhitewolf napisała:

        > No ale to sis zglasza nauczycielce, a ta szkolnej pielgniarce

        Przeczytałaś post startowy do połowy, prawda?
        • princesswhitewolf Re: Wszy 21.10.21, 11:33
          >Przeczytałaś post startowy do połowy, prawda?

          przeczytalam caly. Ale to co mam na mysli jest ze to jest sprawa do zalatwienia przez pielegniarke szkolna komunikujaca sie z rodzicem dziecka z wszami a nie sprawa dla rodzicow
          Nic innego sie nie da zrobic z perspektywy glowy dziecka roznoszacego wszy


          Poza tym to tylko szampony przeciw wszom i odzywki z Tea tree

          albo zapobiegawczo silicon based srodki co dusza wszy, ale nie ma sensu w zasadzie jesli jeszcze ich nie ma
          • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 11:36
            princesswhitewolf napisała:

            > >Przeczytałaś post startowy do połowy, prawda?
            >
            > przeczytalam caly. Ale to co mam na mysli jest ze to jest sprawa do zalatwienia
            > przez pielegniarke szkolna komunikujaca sie z rodzicem dziecka z wszami a nie
            > sprawa dla rodzicow
            > Nic innego sie nie da zrobic z perspektywy glowy dziecka roznoszacego wszy
            >
            >
            > Poza tym to tylko szampony przeciw wszom i odzywki z Tea tree
            >
            > albo zapobiegawczo silicon based srodki co dusza wszy, ale nie ma sensu w zasad
            > zie jesli jeszcze ich nie ma

            Wszak pielęgniarka zgłasza, a rodzice mają to w pięcie.
            A policji przecież do wszy nie wezwie.
            Choć szkoda, istotnie, że nie ma w arsenale jakichś radykalnych środków, bo jedno dziecko moze załatwić cały rocznik pierwszaków sad
            • snajper55 Re: Wszy 21.10.21, 12:26
              annaboleyn napisała:

              > Choć szkoda, istotnie, że nie ma w arsenale jakichś radykalnych środków, bo je
              > dno dziecko moze załatwić cały rocznik pierwszaków sad

              To jak z covidem. Jedno dziecko może załatwić cały rocznik wraz z rodzicami i dziadkami, a szczepionka dalej nie jest obowiązkowa. Wsza nie zabija.

              S.
              • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 12:39
                snajper55 napisał:

                > annaboleyn napisała:
                >
                > > Choć szkoda, istotnie, że nie ma w arsenale jakichś radykalnych środków,
                > bo je
                > > dno dziecko moze załatwić cały rocznik pierwszaków sad
                >
                > To jak z covidem. Jedno dziecko może załatwić cały rocznik wraz z rodzicami i d
                > ziadkami, a szczepionka dalej nie jest obowiązkowa. Wsza nie zabija.

                A piszesz to mnie, zaszczepionej najszybciej jak się dało, z całą rodziną, w wątku o wszach, bo...?

                • snajper55 Re: Wszy 21.10.21, 15:34
                  annaboleyn napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > annaboleyn napisała:
                  > >
                  > > > Choć szkoda, istotnie, że nie ma w arsenale jakichś radykalnych śro
                  > dków,
                  > > bo je
                  > > > dno dziecko moze załatwić cały rocznik pierwszaków sad
                  > >
                  > > To jak z covidem. Jedno dziecko może załatwić cały rocznik wraz z rodzica
                  > mi i d
                  > > ziadkami, a szczepionka dalej nie jest obowiązkowa. Wsza nie zabija.
                  >
                  > A piszesz to mnie, zaszczepionej najszybciej jak się dało, z całą rodziną, w wą
                  > tku o wszach, bo...?

                  Ponieważ Twój wpis wywołał u mnie to skojarzenie. Tylko tyle.

                  S.
          • jednoraz0w0 Re: Wszy 21.10.21, 12:46
            Poelęgniarka to się powinna ze wszystkimi skomunikować bo nie wiadomo kto zdazyl wszyzlapac a kto nie i nawet jeśli podejrzane dziecko ma sprawę załatwioną to kto inny może już roznosić wszy dalej. Małe wszy są praktycznie niewidzialne, bo są przezroczyste i żadna pielęgniarka ich nie zobaczy.
            I szampony to działają albo nie, to, co trzeba zrobić najpierw pranie wszystkiego i szampon ale potem specjalny grzebień (nie taki co do szamponu dołączają, tym to się można w dudę podrapać najwyżej, to musi być taki co nie ma praktycznie przerw między zębami tylko ma takie rowki na nich) i codziennie zaraz po szkole porządnie wyczesywać przez kilka dni.
            • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 12:53
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > Poelęgniarka to się powinna ze wszystkimi skomunikować bo nie wiadomo kto zdazy
              > l wszyzlapac a kto nie i nawet jeśli podejrzane dziecko ma sprawę załatwioną to
              > kto inny może już roznosić wszy dalej.

              Komunikuje się, jak wynika z postu autorki.

              Małe wszy są praktycznie niewidzialne,
              > bo są przezroczyste i żadna pielęgniarka ich nie zobaczy.

              Mówisz o jajach pasożytów? Nie, nie są niewidzialne.
              > I szampony to działają albo nie

              Szampon działa, o ile jest odpowiedni.
              to, co trzeba zrobić najpierw pranie wszystkie
              > go i szampon ale potem specjalny grzebień (nie taki co do szamponu dołączają, t
              > ym to się można w dudę podrapać najwyżej, to musi być taki co nie ma praktyczni
              > e przerw między zębami tylko ma takie rowki na nich) i codziennie zaraz po szko
              > le porządnie wyczesywać przez kilka dni.

              Nie bardzo rozumiem, dlaczego mnie kołczujesz z walki z pasożytami, jak wyżej napisałam - ten etap mam za sobą, skutecznie zwalczyłam, a potem stosowałam skuteczną profilaktykę.
              Żeby grzebień wyczesywał - musi mieć przerwy między zębami. Te dołączane do zestawu Nitolic były odpowiednie i robiły robotę. Nie wiem czym się drapiesz i w co, ale chyba nie chcę wiedzieć wink
              • jednoraz0w0 Re: Wszy 21.10.21, 13:49
                annaboleyn napisała:

                > jednoraz0w0 napisał(a):
                >
                > > Poelęgniarka to się powinna ze wszystkimi skomunikować bo nie wiadomo kto
                > zdazy
                > > l wszyzlapac a kto nie i nawet jeśli podejrzane dziecko ma sprawę załatwi
                > oną to
                > > kto inny może już roznosić wszy dalej.
                >
                > Komunikuje się, jak wynika z postu autorki.
                >


                >
                > Mówisz o jajach pasożytów? Nie, nie są niewidzialne.

                Nie, nie mówię o jajach has pasozytow, napisalam “male wszy”, dość wyraźnie. Takie świeżo wyklute z tych jaj, które się nie zdążyły ożłopać. Wszy nabierają koloru jak się najedzą.


                > > I szampony to działają albo nie
                >
                > Szampon działa, o ile jest odpowiedni.

                owszem, tylko jeśli jednego dnia zadziała a drugiego dziecko złapie kolejne wszy to jest zabawa od początku a te zajzajery to nie są szczególnie zdrowe żeby je stosować dzień po dniu i włosy ma się po tym paskudne (tzn może komuś służą na urodę, fakt).

                >
                > Nie bardzo rozumiem, dlaczego mnie kołczujesz z walki z pasożytami, jak wyżej n
                > apisałam - ten etap mam za sobą, skutecznie zwalczyłam, a potem stosowałam skut
                > eczną profilaktykę.

                e? nikogo nie kołczuję.


                > Żeby grzebień wyczesywał - musi mieć przerwy między zębami. Te dołączane do zes
                > tawu Nitolic były odpowiednie i robiły robotę.


                Te dołączane do zestawów właśnie nie są w stanie wyczesać tych super maleńkich, prawie niewidzialnych. Skoro myślisz ze ja je mylę z jajkami to twój grzebień tez ich nie wyczesł, bo inaczej wiedziałabyś, o czym mówię.


                Nie wiem czym się drapiesz i w c
                > o, ale chyba nie chcę wiedzieć wink

                Nie wiem, czemu się do mnie dopierdalasz, u jednych skutecznie zadziałało to, u innych co innego i tyle. 😘
    • z.szarych.stron Re: Wszy 21.10.21, 06:05
      Wychowawca klasy powinien napisać do każdego z rodziców aby zdezynfekowali dziecku głowę. Całej klasie dać dzień wolnego, aby rodzice mieli szansę na odwszawienie dzieci, tego samego dnia. Bo tylko to ma sens aby jednego dnia to zrobić.
        • ximeca Re: Wszy 21.10.21, 12:45
          Poza tym to można też ogarnąć w weekend, nie musi to być dzień wolnego na tygodniu. Co więcej, w weekend można temu poświecić więcej czasu. Pozbycie się gnid wymaga niestety sporo pracy.
      • memphis90 Re: Wszy 21.10.21, 14:03
        Szkola nie zawiadamia żadnego sanepidu... Wszawicy nie ma na liście chorób zakaźnych wymagajacych zgłoszenia i sanepid nic z ewentualnymi zgłoszeniami nie robi. No, ew może zlecić kontrolę w placówce, czy spełniła swój obowiązek sprawdzenia głowy uczniom (tylko tych, ktorych rodzice wyrazili zgodę) i powiadomienia rodziców.
    • rb_111222333 Re: Wszy 21.10.21, 07:35
      Przyda się również nauczyć swoje dziecko zasad prewencji. Z tego co pamiętam, to nie można pożyczać grzebieni, gumek, spinek, unikać sytuacji, kiedy dzieci mogły by się stykać włosami, np. przytulania.
    • zuzanna_a Re: Wszy 21.10.21, 12:56
      Uczul dziecko by zachowalo dystans. Wszy zeby sie przeniesc potrzebuja kontaktu glowa do
      Glowy, nie skaczą, muszą przejsc, a to nie przedszkole gdzie sie tarzają po dywanie albo lezakuja na tych samych poduszkach. U nas w klasie jedna dziewczynka miala, mama mi mowila
      Po fakcie, a nie zarazila nikogo, wg mnie to wcale nie takie proste w starszych klasach.
    • hanusinamama Re: Wszy 21.10.21, 14:02
      U nas w przedszkolu jedno dziecko miało co chwile. Matka twierdziła, ze nic nie trzeba prać...ona podobno szampon używała. Na tłumaczenia, ze trzeba wyprać czapki, szaliki, kurtkę, pościel i wszystko co ma kontakt z włosami dziecka oraz potraktować tak wszystkich domowników Pani twierdziła, ze ją mamy za brudasa.
      Co moge polecic to suszenie włosów suszarką do sucha. MOja córka wtedy chodziła 3 razy w tygodniu na basen, była zima wiec trzeba było sie dosyszyć i mysle ze to ją ratowało.
      • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 14:27
        No, przyznam, że mi szczęka opadła. Że tylko szampon i nic więcej?
        Nas uratowało, że wtedy było prawie minus 20 C.
        Czego nie mogłam wyprać, wygotować, wyprasować - poszło na kilka dni na te mrozy na balkon.
        Dziecięce pufy, pluszaki z wmontowanym na stałe mechanizmem (którego nie można wyjąć do prania), szytwne wałki na łózka, wszystko. Koce z merynosa najpierw na balkon, kwarantanna, potem pralnia chemiczna.
        Mniejsze rzeczy - szorowanie w gorącej wodzie, potem torebka zip i do zamrażalnika.
        Myjka parowa na rolety i łóżka, w sensie na mebel. Środek materacy też na mróz.
        Myślałam, że oszaleję.
        I zastanawiałam się, jak zdrowe zmysły zachowują rodzice, którym wszawica przydarza się częściej.
        Teraz już wiem. Stosują szampon i wyparcie wink
        • hanusinamama Re: Wszy 21.10.21, 15:28
          My sie wtedy tak bujalismy od listopada chyba do wiosny. Warto tez pemiatać o foteliku samochodwym. Ja miałam kilka zapasowych ochraniaczy na zagłowek i prałam je ciagle
        • afilmbykirk Re: Wszy 21.10.21, 16:32
          annaboleyn napisała:

          > No, przyznam, że mi szczęka opadła. Że tylko szampon i nic więcej?
          > Nas uratowało, że wtedy było prawie minus 20 C.
          > Czego nie mogłam wyprać, wygotować, wyprasować - poszło na kilka dni na te mroz
          > y na balkon.
          > Dziecięce pufy, pluszaki z wmontowanym na stałe mechanizmem (którego nie można
          > wyjąć do prania), szytwne wałki na łózka, wszystko. Koce z merynosa najpierw na
          > balkon, kwarantanna, potem pralnia chemiczna.
          > Mniejsze rzeczy - szorowanie w gorącej wodzie, potem torebka zip i do zamrażaln
          > ika.
          > Myjka parowa na rolety i łóżka, w sensie na mebel. Środek materacy też na mróz.
          > Myślałam, że oszaleję.
          > I zastanawiałam się, jak zdrowe zmysły zachowują rodzice, którym wszawica przyd
          > arza się częściej.
          > Teraz już wiem. Stosują szampon i wyparcie wink

          Pranie czy odkażanie jest potrzebne, ale podobno wystarczy skupić się tylko na tych elementach, które mają styczność z głową: czapki, pościel, kaski rowerowe, foteliki. Wszy nie przeżyją długo poza żywicielem. Ubrania codzienne można wyprać po prostu w 60 st C.
          To, z czego należy sobie zdawać sprawę to to, że zapewnienia producentów preparatów, że usuwają i wszy i gnidy od razu można sobie... Sama się na tym przejechałam.
          To, co zdało egzamin to:
          - jednoczesną kuracja preparatem silikonowym u wszystkich domowników (plus wymiana pościeli, kocy wiadomo);
          - po spłukaniu preparatu dokładne wyczesanie włosów gęstym, metalowym grzebieniem, pasmo po paśmie. Jest to bardzo upierdliwe, ale konieczne.
          - za kilka dni (jak podają producenci, chyba koło 5) powtórzenie akcji z preparatem wymianą pościeli i wyczesywaniem.
          • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 16:43
            afilmbykirk napisała:


            >
            > Pranie czy odkażanie jest potrzebne, ale podobno wystarczy skupić się tylko na
            > tych elementach, które mają styczność z głową: czapki, pościel, kaski rowerowe,
            > foteliki. Wszy nie przeżyją długo poza żywicielem. Ubrania codzienne można wyp
            > rać po prostu w 60 st C.

            Oczywiście, ale jak uczciwie przemyslisz, gdzie dziecko szurało głową, to wychodzi właśnie te multum rzeczy, które wypisałam: pufy, meble, wałki na łóżka, u dziewczyn gumki, spinki, frotki, kokardy, można wywalić hurtem, ale niektóre ofiary walczą o każdą różową przepaskę z pluszowymi uszami nabijanymi diamencikami, weź to zdezynfekuj jak należy..
            Materace - obowiązkowo.
            Ja się jeszcze bujałam z kosmicznym, dającym światełkami baldachimem nad dziecięzym łóżkiem...
            Wspominam ze zgrozą, serio.
            • m_incubo Re: Wszy 21.10.21, 23:02
              Chyba już cię nerwy poniosły wink
              Wesz nie ma najmniejszych szans dostać się na baldachim, serio. Nie włażą pod materace, w zakamarki pokoju itp.
              • annaboleyn Re: Wszy 21.10.21, 23:08
                m_incubo napisała:

                > Chyba już cię nerwy poniosły wink
                > Wesz nie ma najmniejszych szans dostać się na baldachim, serio. Nie włażą pod m
                > aterace, w zakamarki pokoju itp.
                >

                Ale to baldachim nad piętrowym łóżeczkiem był, na wysokości siedzącego siedmiolatka, głową tan było szorowane nieustannie.
                Acz przyznaję, trząchało mną z obrzydzenia i furii wink
                >
    • taniarada Re: Wszy 21.10.21, 16:59
      To problem szkoły nie sanepidu.www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://miasto-gazeta.pl/czytelniczka-moje-dziecko-przynioslo-ze-szkoly-wszy-sanepid-to-problem-szkoly/&ved=2ahUKEwjc1NSuy9vzAhW8QvEDHWVgB6sQFnoECA8QAQ&usg=AOvVaw25EoJ6zJGyQfb0T0Df-VQa
    • bombalska Re: Wszy 21.10.21, 18:20
      W przedszkolu gdy namierzono dziecko z wszami, to wezwano rodzicow, zeby zabrali je do domu. Pozwolenie na powrot do placowki dopiero po calkowitym usunieciu wesz. Czyli z tydzien czasu powinno dziecka nie byc w szkole. Po powrocie najpierw wizyta u pielegniarki, ktora orzeknie, czy dziecko dalej zagraza, czy nie. Prosta sprawa. Do Sanepidu tez bym zadzwonila.

      Jesli problem dotyczy chlopca, to ogolic na 3 mm i spokoj.
      • figazmakiem2 Re: Wszy 21.10.21, 18:27
        Po rozmowie z pielęgniarką : problem dotyczy dwójki dzieci w naszej klasie. Byli informowani, potem wezwano ich na rozmowę, ale to nic nie dało, mówili, że dziecko nie ma wszy.
        Sanepid można zawiadomić, ale raczej się tym nie zajmie, mają na głowie inne sprawy, np. covid. Szkoła rozważa zawiadomienie opieki społecznej.
    • cisco1800 Re: Wszy 21.10.21, 23:44
      Widzę, że nikt nie napisał jeszcze, ale ja polecę prostownice do włosów. Po czteromiesięcznej walce z wszami, wariackim praniem i mrożeniem wszystkiego, myciem szamponami, godzinami spędzonymi na ściąganiu paznokciami jaj pasmo po paśmie włosów (tak, już nawet do tego doszłam, bo grzebień zawodził) ktoś polecił prostownicę. I tak: po nasmarowaniu głowy takim oleistymi preparatem duszącym wszy, po umyciu szamponem, dokładnym wysuszeniu włosów, pasemko po pasemku przejeżdżałam prostownicą smażąc to dziadostwo, a następnie sciagalam jaja paznokciami. Przy okazji kontrolując skórę głowy szukałam dorosłych osobników żywych lub martwych. Tym sposobem w 4 dni pozbyłam się tego paskudztwa u młodej. Chociaż minęło ponad trzy lata, to nadal włącza mi się tryb paniki jak zobaczę jakiś paproch na głowie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka