magata.d
03.12.21, 08:16
Coraz zimniej się robi, pierwszy śnieg, przymrozki w nocy..... A ja za oknem, u sąsiada widzę codziennie fajnego, wesołego szczeniaczka, cały dzień samego. Tak bardzo mi go żal. Jeszcze latem wyszli częściej na podwórko pobawili się, pogłaskali itp., teraz zimno wiec po pracy siedzą w domu.? Ma budę, jedzenie, spory obszar do biegania i zabawki (i inne przedmioty ogrodowe, teraz biega z jakąś folią) do zabawy ale zainteresowania, bliskości człowieka nie. Czasem wybiegnie na ulice i biega, dopóki nie wrócą z pracy, bo nie zauważyli, ze wyszedł. Pamiętam, go jak był zostawiony na tym podwórku, jako malutki szczeniaczek, taki prosto od matki, łasił się do każdego kto przechodził obok ogrodzenia. Oczywiście wygłaskam pryz każdej okazji. Bardzo mi go żal.