Dodaj do ulubionych

dziwne zjawisko

05.12.21, 17:19
Ostatnio doświadczyłam czegoś, czego nie potrafię wytłumaczyć. Kilka razy czułam wyraźnie, chociaż nie potrafię wytłumaczyć jak, czyjąś obecność w pokoju. A byłam zupełnie SAMA. Za pierwszym razem wybiegłam z pokoju. Gdy wróciłam po godzinie, nic już nie wyczuwałam, mimo to spałam tej nocy w innym pomieszczeniu. Za drugim i trzecim razem gdy poczułam tą czyjąś obecność, zostałam w pokoju i wtedy za każdym razem było mniej więcej podobnie, czułam czyjąś obecność przez kilka minut, kilka razy wydawało mi, że czułam jak ten ktoś się przemieszcza po pokoju, ale to było ledwie odczuwalne, jakby na granicy złudzenia, chociaż w tamtym momencie nie miałam wątpliwości, że czuję jak ktoś się przemieszczał, bardzo dziwne uczucie i nie wiem jak to dokładnie opisać.
Nie biorę żadnych leków, nie jestem zestresowana, nie mam problemów ze zdrowiem psychicznym, nawet nie jestem osobą religijną.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 17:28
      Tak, ja też tak miałam ostatnio w naszym wakacyjnym domu. Nie byliśmy tam od sierpnia i podczas ostatniego pobytu, w zeszłym tygodniu, cały czas czułam czyjaś obecność, a nawet mi coś raz mignęło, jakby poza polem widzenia. Okazało się, że była to MYSZ!😳
    • koraleznasturcji Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 18:21
      Miałam kiedyś coś takiego. Kiedy kładłam się do łóżka, widziałam kątem oka ruch wzdłuż ściany. Było to ewidentne i najzupełniej fizyczne. Za pierwszym razem myślałam, że mi się przywidziało, za drugim wstałam i przeprowadziłam śledztwo.

      Otóż, mieszkałam wtedy w bloku w kształcie kanciastego O (z patio w środku), moja sypialnia miała okno tuż przy rogu. Sąsiad mający swoje okno po drugiej stronie tego rogu miał jakieś ustrojstwo generujące strugę migającego światła. Źródło światła było ustawione tak, że światło odbijało się od lustra na moim parapecie i rozpraszało na półce z książkami, na której stało szklane puzderko. Światło odbite od lustra i rozproszone na szkle urządzało mi przed oczami pokaz filmowy, widoczny tylko kiedy było ciemno. Przestawiłam lustro i się skończyło.
    • mashcaron Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 18:51
      W poprzednim domu często miałam wrażenie, że kątem oka widzę "COŚ", jakby cień czy ducha przemieszczającego się pod ścianą. Odwracałam zawsze szybko głowę w tamtą stronę z nadzieją że tym razem gada przyłapię ale nigdy mi się nie udało. Nie mówiłam o tym nikomu żeby nie wyjść na wariatkę:p
      Jak się już wyprowadziliśmy powiedziałam o tym mężowi a on mi na to, że też miał takie "zwidy" ale mi nie mówił żeby nie wyjść na wariata 🤷
    • la_felicja Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:12
      A zdarzyło wam sie, ze wasz kot czy pies nagle podnosi głowę, nastawia uszy i patrzy uważnie gdzieś w kąt pokoju, gdzie nic nie ma? I jeszcze powoli odwraca głowę, skupiony na czymś, jakby kogoś śledził wzrokiem?

      ja sobie wtedy usiłuję tłumaczyć, że to tylko jakaś mała muszka, dla mnie niewidoczna i niesłyszalna, ale dla kociego czy psiego doskonałego słuchu i owszem...ale czasami mi trochę nieswojo.
      • m_incubo Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:24
        Tak, właśnie o tym napisałam poniżej. Pies robił takie akcje.
        Kotu jeśli się zdarza, to zawsze jest to konkretna przyczyna typu muszka, niechby nawet owocówka.
      • szare_kolory Re: dziwne zjawisko 06.12.21, 11:13
        Zwierzaki mają dobry słuch i wzrok wyczulony na ruch. My nic nie dostrzegamy, a one czasem słyszą, że coś tam schrupie, skrzypi, przelewa się. Nic strasznego. No chyba, ze faktycznie masz ducha-akrobatę, który lubi sobie wisieć pod sufitem.
    • m_incubo Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:22
      Ja nie, ale mój pies miał.
      Zdarzało się, że w jednym, konkretnym pomieszczeniu coś prowokowało jego szczekanie. Jeżył się, warczał, szczekał intensywnie ze wzrokiem utkwionym w jedno miejsce pod sufitem. Widać było, że jest zdenerwowany i zaniepokojony.
      Do dziś nie wiem, co mu w tym pokoju nie pasowało, kotu jest wszystko jedno.
      • umi Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:36
        Jak mi pies wariuje, nigdy nie lekcewaze. Jeszcze mu sie nie zdazylo pomylic. I nigdy nie byly to byty nadprzyrodzone. Chociaz szczekania na sufit jeszcze nie bylo., Gdyby bylo, pewnie bym poswzla sparwdzic, czy sie gaz na gorze nie ulatnia albo cos nie zagneizdzilo i nie zezera mi rzeczy po szafkach.
        Wazne, zeby psa za takie szczekanie nie karcic i nie strofowac, bo sie moze oduczyc alarmowac.
        • m_incubo Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:45
          Nie wiem czy się mylił czy nie, bo ja nigdy niczego tam nie dojrzałam, gazu w budynku nie ma wink
          Obszczekiwał zawsze ten sam kąt, więc zakładam, że to jednak nie były muchy, komary, pająki itp.
          Nie ma go już 11 lat, to był fajny pies.
          • umi Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:52
            Smierdzialo mu moze cos. Albo cos tam slyszal. Ewentualnie problemy ze wzrokiem. Stawiam na zapach, bo koty maja slabszy wech. Gdyby chodzilo o ruch, kot powinien zauwazyc i zareagowac. Wiec albo zapach, albo cos slyszal, czego nie slyszalas Ty, bo one maja czulszy sluch. Kot tez mogl slyszec, ale nie reagowal, bo koty nie szczekaja tongue_out
    • umi Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:40
      Brzmi jak duchy albo namierne obciazenie psychiki, a pewnie bylo zjawiskiem fizycznym. Mozg tak robi, ze sobie dopowiada do podobienstw. Jesli cos katem oka wyglada na czlowieka, to sobie czlowieka dopasuje. Moze cos Ci dopowiedziak.
      Chociaz niektorzy wyczuwaja np. gapienie sie na nich, wiec moze masz nudzacego sie sasiada ktory sie gapi? Ewentualnie zapros do tego pokoju na nocleg znajomego ze zwierzakiem. Jesli zwierze dostanie schizy, mozesz rozwazyc duchy tongue_out Albo sprawdzenie instalacji w calym domu.
      • krystyna1a Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 22:13
        Nie rozważam duchów, jestem ateistką i wiem, że duchy nie istnieją. Nie mam schizy, to też doskonale wiem. Ale to nie zmienia faktu, że wyczuwam w pokoju czyjąś obecność.
        • umi Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 22:37
          Nienienie Schizy to zwierzatko ma urzadzac, w obecnosci ducha. Tak jest w kryminalach i filmach roznych. Kiedy pojawia sie duch, zwierze sie boi i urzadza cyrk. Jesli zwierzatko wnie wykryje bytu nadprzyrodzonego, to tego nie ma i mozna spac spokojnie.
          Twoje przekonanie ze nie jestes wariatem nie ma tu nic do rzeczy. Albo Ci sie cos wydaje, bo jakis uklad swiatel tam jest, wzglednie dzwiekow, albo cos Ci tam lazi - typu sasiad pod oknami albo mysz po pokoju. Jesli chcesz niezaleznego eksperta od duchow, mozesz tez wziac drugiego czlowieka bez zwierzatka. Jesli i jemu bedzie cos lazilo, to we dwojke raczej nie zwariowaliscie.
          BTW, jak sie wyczuwa czyjas obecnosc w pokoju? Bo brzmi jak z horroru.
          • krystyna1a Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 22:59
            Jak się wyczuwa? To trudno opisać. Wyobraź sobie, że jesteś w pokoju, wszystko jest normalne i nagle (instynkt zwierzęcy?) czujesz, że nie jesteś sama. W pierwszej chwili jako osoba racjonalna chcesz odrzucić niedorzeczne myśli, ale w ciągu kilku sekund nie masz żadnych myśli, wiesz tylko, że coś w pokoju jest nie tak. A pozorna normalność panująca w pokoju w jakiś sposób dodaje grozy i potęguje wrażenie czyjeś obecności, jakby w przedziwny sposób atmosfera normalności była idealnym tłem dla tego, co czujesz, a czego nie widzisz. Wiem, że to brzmi pewnie bez sensu, ale trudno mi to inaczej przybliżyć.
    • mia_mia Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 20:57
      Nie, poza stertą ubrań na krześle w dzieciństwie przybierającą różne kształty, ale w podręcznikach psychiatrii to raczej powszechne, więc się obserwuj, bo ludzie potrafią robić straszne rzeczy wierząc, że coś jest na 100% prawdziwesad
    • smoczy_plomien Re: dziwne zjawisko 05.12.21, 21:28
      A jak się czuje czyjąś obecność? Bo jak mąż mi zaśnie gdzieś w kącie pokoju, to czasem zapominam, czy on tam jeszcze jest, czy wyszedł gdzieś i nie odczuwam żadnych obecności wink

      Parę lat temu miałam tak, że kątem oka dość często widziałam cienie w mieszkaniu. Początkowo myślałam, że to koty, ale nie. Uznałam, że siada mi psychika, jestem przemęczona, coraz starsza i taki mój urok. Jednak po przeprowadzce do innego mieszkania problem zniknął. Czyli musiały się tam specyficznie układać cienie i światło - mieszkanie było dość ciemne.
    • piesekpustyni Re: dziwne zjawisko 06.12.21, 11:21
      Miałam dziwne zdarzenie tego typu.
      Byłam w szpitalu. W noc przed planowanym zabiegiem przebudziłam się, bo ktoś szturchał moje łóżko i dotykał moich pleców i tylka swoim ciałem w charakterystyczny sposób sugerujący dyganie.
      Spanikowana bałam się poruszyć, bo myślałam ze to jakiś pacjent zbok. Oddział był koedukacyjny. Leżałam tyłem do drzwi. Ale zebrałam się, krzyknęłam i usiadłam. Nikogo nie było, drzwi były uchylone. Podbiegłam w szoku do tych drzwi i otworzyłam na oścież. Nikogo nie było na korytarzu.
      Nie zasnęłam już tam z wyjątkiem sali operacyjnej i wybudzeniowej.
      To było tak realne. I koszmarne.
      Najgorsze ze czułam zimne palce dotykające mnie po talii.
      Paskudne uczucie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka