Dodaj do ulubionych

Mashcaron króliki

20.02.22, 08:34
Będę miała takie cudo www.google.com/search?q=belgijski+olbrzym&sxsrf=APq-WBvpWMul2ZjwYhZscLSuwhPv7N4Pfw:1645342177578&tbm=isch&source=iu&ictx=1&vet=1&fir=1T7dh8YeoLpvHM%252CzBryy14OSMApHM%252C%252Fm%252F027rksy%253B8R5ITUr_MlfA-M%252CdI7s_AckwhJcRM%252C_%253BSwMWZJ8pytcJmM%252CUQf59ZzexN3x8M%252C_%253BZzNkGGwSmxH1KM%252C0xfTeCydW2d2lM%252C_%253BUWaKPFMXXGrVJM%252CDXPxyMPr_CvCeM%252C_%253B7cy7U-V3takHQM%252C6NS0cSJjRe86KM%252C_&usg=AI4_-kRLe3Ud32XmdiNJdBvUhHvbkKsrrA&sa=X&ved=2ahUKEwisx5yg4Y32AhWypYsKHQIcAU4Q_B16BAgiEAE#imgrc=1T7dh8YeoLpvHM lub www.google.com/search?q=zaj%C4%99czak+mahoniowy&tbm=isch&ved=2ahUKEwiiyumh4Y32AhVSNRoKHRwfBwsQ2-cCegQIABAA&oq=zaj%C4%99cza&gs_lcp=CgNpbWcQARgAMgcIIxDvAxAnMggIABCABBCxAzIFCAAQgAQyBQgAEIAEMgUIABCABDIFCAAQgAQyBQgAEIAEMgUIABCABDIFCAAQgAQyBQgAEIAEOgQIABADOgsIABCABBCxAxCDAToICAAQsQMQgwE6BAgAEEM6BQgAELEDUKoMWK0aYN4xaABwAHgAgAGzCYgBlkKSAQU2LTEuN5gBAKABAaoBC2d3cy13aXotaW1nwAEB&sclient=img&ei=5O0RYqLIONLqaJy-nFg#imgrc=6S288SKUw021BM (chwilowo jedno, docelowo dwie sztuki). Proszę napisz mi o czym powinnam pamiętać.
Klatkę mam (na razie zewnętrzną), granulat, siano, mieszanka zbóż, wapno.
Oswajanie mam nadzieję nie jest problemem, ale jak nauczyć robić go do kuwety?
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 08:46
      Ale że w śmietanie?
      • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 08:50
        Ty to jak zwykle zabawny. Co tu się dziwić, że żadna kobieta cię nie chce.
        • tanebo001 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:34
          Jak widzisz z wpisów poniżej może miałem rację...
    • bulzemba Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 08:54
      Cudo! Te uszy jak chochla!

      Jednak co do oswajania: to są zupełnie inne zwierzęta niż psy czy koty. Mają zupełnie inna psychikę.
      • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:03
        Dla tego taki a nie miniaturka. Co do oswojenia... Ja nie "wymagam" żeby chodził przy nodze i na zawołanie się przytulał. Chcę tylko, żeby nie uciekał przed człowiekiem, nie gryzł ze strachu i robił do kuwety smile. Nie sądzę żeby to były wymagania którym takie uszy nie sprostająsmile.
        • mama303 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 18:46
          turbinkamalinka napisała:

          > Dla tego taki a nie miniaturka. Co do oswojenia... Ja nie "wymagam" żeby chodzi
          > ł przy nodze i na zawołanie się przytulał. Chcę tylko, żeby nie uciekał przed c
          > złowiekiem, nie gryzł ze strachu i robił do kuwety smile. Nie sądzę żeby to były w
          > ymagania którym takie uszy nie sprostająsmile.

          mamy dwa króliki już parę lat. Jeden zawsze ucieka. To nie pieski czy kotki
      • bulzemba Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:03
        Kable! Trzeba zabezpieczyć wszystkie kable! Bo wyglądają jak gałązki, a gałązki są smaczne!
        • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:09
          Nie mam kabli na wierzchu smile
          • iwles Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:12
            turbinkamalinka napisała:

            > Nie mam kabli na wierzchu smile


            Tak ci się tylko wydaje 😉
          • bulzemba Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 13:41
            Nie używasz ładowarek do telefonu? Laptopa?
    • borsuczyca.klusek Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:14
      Kawał królika 😳
    • e-ness Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:15
      CZy zastawiałaś się, przemyślałaś i przeanalizowałeś decyzje zawiązana z nabyciem krolika? Ale tak rozumem a nie sercem?

      Mam lewka od 2 lat ( znaczy syn i mąż maja bo ja powiedziałam ze nie tykam) ilość syfu jaki generuje to nawet 2 koty, pies i 4 moich dzieci nie są w stanie jej dorównać.
      Niby kuwetkowa, ale boby po całym pokoju pogubione, siku tez się zdarza zwłaszcza na łóżku albo fotelu. Nasza ma cały czas klatkę otwarta bo inaczej drewniany domek i wszelkie graty z klatki są przerzucane z kata w kat, nie idzie spać.

      Królik to była najgorsza decyzja mojego męża
      Lubię krolisie, dbamy o nią, jesteśmy odpowiedzialni za jej dobrostan ale w myślach mam obraz jej starości i odejścia za tęczowy most.
      Króliki są słodkie na zdjęciach, w realu można się mocno rozczarować

      • borsuczyca.klusek Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:32
        Nasz kolega ma królika - pomysł jego narzeczonej i kiedyś zostawił nam na kanapie "pieczątkę" z takiego bobka. Minęła dłuższa chwila zanim pojęłam co to do qrwy nędzy dziwna plama.
        • primula.alpicola Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:45
          Czekaj. Przyszli do Ciebie z królikiem i on przebywał na kanapie..??
          • aamarzena Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:12
            E podejrzewam, że gosc usiadł najpierw u siebie na obsranej kanapie, potem to przyklejone gówienka odkleiło się u borsuczycy. Albo królik zrobił mu do szafy itp
            • borsuczyca.klusek Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:53
              Ta pierwsza wersja jest prawidłowa. To była właśnie taka pieczątka z gówienka. Jeszcze chłop ciężki i to się tak jakby wprasowało w kanapę 😅
              • aamarzena Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 22:48
                Uh, ciekawe ile razy facet poszedł do znajomych, do pracy, na miasto w obsranych portkach 🤣
              • primula.alpicola Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 17:22
                YYyyyyyy.
      • aamarzena Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:48
        Potwierdzam. W domu rodzinnym był królik. I nie nie chciałabym mieć drugi raz, choć uwielbiałam naszego króla jak i inne zwierzaki. One są ładne i urocze, ale u kogoś albo na obrazku. Niby robił do kuwety, ale i tak bobki znalazły się wszędzie, jak tylko wyczaił otwarte drzwi do którejkolwiek sypialni to wszedł i zlał się na pościel. Gryzł wszystko jak leci, nie tylko kable. Kradł jedzenie i picie. Raz nawet ukradł schabowego 😛

        A tak poza tym to ten czarny podpalany z drugiego linku pasowałby mi do psa
      • celandine Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 13:47
        Miałam królika przez 8 lat, dzień w którym nas opuścił był wyzwoleniem. Miałam psy, koty, dzieci, nikt nie był tak szkodliwy i brudzący jak królik. Było mi żal trzymać w zamknięciu, więc systematycznie zdemolował i zjadł wszystko, nawet to, co nie wydawało się w zasięgu.
      • slonko1335 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:03
        Niestety ale przychylam się do powyższych. Królik to było najkoszmarniejsze ze zwierząt które były w naszym domu. Znaczy był przeslodki i cudny ale upierdliwy szkodnik na maksa. Tyle że ja to trzymałam w mieszkaniu, może w zewnętrznej klatce/woliera nie będzie tak źle.
        • piesekpustyni Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 16:40
          I ja się podpisze! Nigdy więcej krolika.
    • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:34
      Po pierwsze, króliki nie potrzebują zbóż. W zasadzie nie potrzebują też granulatu, wystarcza dobre jakościowo siano, ale moje trochę granulatu ( bezzbozowego) dostają. Plus trochę świeżej zieleniny, warzyw i owoców ( mało) .
      Nauka robienia do kuwety jest upierdliwa, musisz zbierać każdego Bobka i każdego szczocha ( papierem) i wszystko wrzucać do kuwety.
      Z doświadczenia powiem, że króliki zdecydowanie wolą mieszkać na zewnątrz. Jeśli jeszcze do tego mają miejsce gdzie mogą kopać, to już w ogóle pełnią szczęścia.
      Pamiętaj o sterylizacji!
      Króliki potrafią być bardzo agresywne i terytorialne, nie zdziw się jak się będą mocno tłuc w czasie ustalania kto jest szefem wink nie ingeruj w to, chyba, że jest obawa, że poleje się krew. Każda twoja ingerencja to powrót do punktu wyjścia i tylko przedłuży ustalanie hierarchii.
      • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:38
        Doczytałam o wapnie. Wywal. Kup w zoologu drewienka dla królików, patyki z drzew owocowych.
        • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:39
          Jeśli chodzi o granulat, moje jedzą to
          • beaucouptrop Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:47
            A ty jeszcze Mashcaron masz swoje króliki? Od dawna już o nich nie piszesz?
            • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 09:51
              W sensie posiadania, tak, ale od jakiegoś czasu są pod opieką mamy naszego przyjaciela, bo mięliśmy problem z sąsiadem, który próbował je podpalić. Teraz, jak im zrobimy wolierę w nowym domu to do nas wrócą.
              • spirit_of_africa Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:12
                mashcaron napisała:

                > bo mięliśmy problem z sąsiadem, który próbował je podpalić.

                Ze co?!!!?
              • beaucouptrop Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:12
                Ło boze. Jak to próbował podpalić? W ogródku?
                • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:38
                  Tak. Mąż miał z nim niezbyt sympatyczna rozmowę, bo typ nagminnie palił trawę na klatce. I po tej rozmowie zaczął rzucać pętami z okna w domek królic. A tam drewno, siano, wiele nie trzeba.. poza tym mogłaby zeżreć pęta jedna z drugą i po króliku..

                  Więc stwierdziliśmy, że póki się nie przeprowadzimy ulokujemy je u tej znajomej, ona hoduje króliki od lat ( belgijskie giganty właśnie), źle im nie będzie wink
                  Wczoraj pierwsza noc w nowym domu, jak się pogoda uspokoi zaczniemy działać z wolierą.
                  • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:40
                    Petami*, peta*
                    Chyba muszę sobie kiełbasę kupić😅
                    • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:46
                      Tak jeszcze w sprawie oswajania- króliki to BARDZO płochliwe zwierzęta. Raz je przestraszysz i będą ci to pamiętać na długo. Nie lubią brania na ręce, noszenia- kręci I'm się w głowie, boją się,mogą podrapać do krwi. Większość nie jest przytulśana, nie należy naciskać bo j.w.
                      • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:31
                        Pamiętam twoje obruszenie pod zdjęciami królików kiedy napisałam że trzymanie ich w domu równa się brak czystości. Wtedy zaprzeczałaś
                        • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 15:18
                          Nie, obruszylam się na stwierdzenie, że króliki srają i szczaja wszędzie. Siano to inna sprawa.
                          • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:50
                            I tak robią
                            • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:51
                              Jak nie nauczysz, to robią. 🤷
                              • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 07:45
                                A one chętne do nauki że hoho🤷
                                • piesekpustyni Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 16:42
                                  Dokładnie. Tez pamietam ta obronę królików prze Mashcarona.
                                  Zachęcanie do kupna królików powinno być karalne.
                                  • mashcaron Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 16:51
                                    Nigdy nikogo nie zachęcałam do KUPNA królików. Ani do posiadania w ogóle.
                                    • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 17:27
                                      Oj dziewczyno zmieniłaś narracje - wtedy to twóje króliki były cud miód i orzeszki a teraz mając je na stanie... masz psa. Też pewnie się polubią i żadnego stresu im nie zafundujesz🥺 Naprawdę bardzo odpowiedzialna opieka nad zwierzętami. Jakbym nie miała doświadczenia to bym to łykała
                                      • mashcaron Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 17:37
                                        Króliki z psem mieszkać nie będą. Od zeszłej wiosny mieszkają na zewnątrz a wtedy psa jeszcze nie miałam 🤷 to, że uważam moje króliki za cudne wcale nie znaczy że namawiam kogokolwiek do posiadania ( że o kupnie nie wspomnę) królików.
                                        Opisywałam też na forum jak się tłukły, nawet filmik wrzuciłam..
                                      • alicia033 Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 17:42
                                        poza tym wszyscy u ciebie zdrowi, mandre_polo? Mashcaron nie raz opisywała całą historię i trzeba mieć kompletnie wypaczone pojęcie "dobrej opieki", nad zwierzętami, żeby jej zarzucać, że coś robiła/robi w tym temacie źle.
                                        • mashcaron Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 17:55
                                          Źle robię, że lubię moje króliki, najwyraźniej:p to się wydaje być drzazgą w doopie mandre.
                                          • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 07:13
                                            Oddałaś na tak długi czas króliki pod opiekę obcej osobie i wszystko się skończy heppy na pstryk. Inaczej pojmuję odpowiedzialność
                                            • alicia033 Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 07:51
                                              mandre_polo napisał(a):

                                              > Oddałaś na tak długi czas króliki pod opiekę obcej osobie

                                              oddała je na taki czas, na jaki to było konieczne. Osobie, która potrafi się zajmować takimi zwierzętami.

                                              > i wszystko się skończy heppy na pstryk.

                                              a czemu miałoby się nie skończyć dobrze? Króliki wrócą do znowu bezpiecznych warunków u mashcarona.

                                              > Inaczej pojmuję odpowiedzialność

                                              i, niestety, kiepsko to o tobie świadczy.
                                              Ale spoko, możesz dalej się tu ośmieszać.
                                              • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 08:45
                                                Jakbyś doczytała w postach osób mających na stanie króliki to znajdziesz odpowiedź jaki to dla nich stres obecność psa
                                                • alicia033 Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 09:59
                                                  (nie)stety dla ciebie, mandre, znam parę osób z zestawem królik+pies w domu (tudzież inne zwierzaki) i na zestresowane to te kicaki nie wygladają.
                                                  A tu, na forum, choćby majenkir ma taki zestaw.
                                                  Nie wszystkie takie socjalizacje się udają, tak, jak i wszystkie socjalizacje jednorodne gatunkowo się udają.
                                                  • alicia033 Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 10:00
                                                    *jak i NIE wszystkie socjalizacje jednogatunkowe się udają.
                                                  • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 12:05
                                                    Dla ciebie też nie ma juz pomocy
    • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:13
      Odchody bardzo śmierdzą, bobki gubią po całym domu w czasie przemieszczania się. Czyszczenie klatki to bałagan wokół i smród. Nijak do czyszczenia kuwety kota. Jeśli lubisz porządek to czeka cię duuuzo pracy. Najlepiej trzymać na zewnątrz domu.
      Łatwiej też o oswojenie młodego królika niż sporego. Są agresywne i nie ego nie przeskoczysz. Słodkie są tylko zdjęcia
      • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 10:18
        Aha znajoma miała cały pokój dla pary i jej partner nie mógł znieść zapachu odchodów. Pasza która spożywają czyli siano (ono też wydziela zapach ale po godzinach inny niż ten świeży) i zboża sprzyja puszczaniu bąków i rozwolnieniu, zapach jak w chlewik
      • zona_mi Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 13:16
        mandre_polo napisał(a):

        > Odchody bardzo śmierdzą, bobki gubią po całym domu w czasie przemieszczania się
        > . Czyszczenie klatki to bałagan wokół i smród. Nijak do czyszczenia kuwety kota
        > . Jeśli lubisz porządek to czeka cię duuuzo pracy. Najlepiej trzymać na zewnątr
        > z domu.
        > Łatwiej też o oswojenie młodego królika niż sporego. Są agresywne i nie ego nie
        > przeskoczysz. Słodkie są tylko zdjęcia

        Odchody wcale tak bardzo nie śmierdzą, o ile sprząta się kuwetę regularnie. Najbardziej śmierdzi zasikane siano, więc wystarczy codziennie (a my nawet rzadziej) wymieniać pellet i nie ma żadnego smrodu.
        Wiem coś o tym, bo mam nadwrażliwy węch.
        Bobki są łatwe do sprzątania, nie mażą się, jak kupy innych zwierząt.
        Jeśli nasikają, to może być problemem, bo z niektórych powierzchni trudno się sprząta, o ile się przegapi i nie zrobi tego szybko.
        Ale zasadniczo zdrowy królik biega do kuwety.
        Im większy królik, tym łagodniejszy, choć oczywiście to kwestia charakteru.
        Belgijskiego mogłabym mieć, gdybym chciała się jeszcze dokróliczyć...
        • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 08:52
          Twoje króliki chodzą po mieszkaniu non stop?
    • mamtrzykotyidwa Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 11:20
      Chyba nie takie wielkie od razu?

      Jeśli chcesz aby królik był w domu, to nie zaczynaj od klatki zewnętrznej.
      Zostaw ją na późniejsze wynoszenie królika na świeże powietrze, jak już będzie oswojony.
      Klatkę postaw tam, gdzie najczęściej przebywasz.
      Musisz być cały czas obecna w jego życiu, żeby się dobrze oswoił.

      Króliki to czyste zwierzątka, nie lubią siedzieć na zasikanym, więc jak są w klatce, to zwykle sikają w jeden róg.
      Jak zobaczysz gdzie sika, to tam postaw kuwetę z tym samym podłożem, co było w klatce, włóż trochę tego zasikanego. Potem z czasem możesz klatkę zacząć otwierać, a nawet cały czas trzymać otwartą, królik powinien tam wracać na sikanie.
      Z bobkami może być gorzej, ale on są suche więc nie są wielkim problemem na podłodze.
      Miękkie bobki zdrowy królik robi tylko w nocy, jak nie je jedzenia, wtedy je zjada, bo przewód pokarmowy królika musi cały czas mieć nieustanny przerób masy.
      • e-ness Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 11:33
        Nie, królik to nie jest czyste zwierzątko, bo odchody to jedno ale ilość syfu związana z karmieniem, gubienie futra to armagedon. Jeden wielki syf,

        Właśnie przez takie „ bajkowe opowieści” masa królików traci dom, bo ludzie zwyczajnie nie sa świadomi tego syfu jaki generuje krolik,

        • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 11:37
          To prawda, króliki w domu generują mnóstwo syfu. Kurz z siana i samo siano nie ograniczają się tylko do klatki, tylko fruwają wszędzie.
          • bulzemba Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 13:39
            Moje "uszy" chyba były spokrewnione z angora. To futro lata w powietrzu. Dodawało swoje 3 grosze do zatykania odpływów w umywalkach (mycie rąk po kontakcie ze zwierzakiem).
        • mandre_polo Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:10
          e-ness napisała:

          > Nie, królik to nie jest czyste zwierzątko, bo odchody to jedno ale ilość syfu z
          > wiązana z karmieniem, gubienie futra to armagedon. Jeden wielki syf,
          >
          > Właśnie przez takie „ bajkowe opowieści” masa królików traci dom, bo ludzie zwy
          > czajnie nie sa świadomi tego syfu jaki generuje krolik,
          >


          Podpiszę się, jest zapach odchodów, gryzienie wszystkiego co napotka i kupy nawet podczas przechodzenia z jednego miejsca w drugie. Szkodliwe jest nie mówić jakie jest jego środowisko naturalne
        • celandine Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:23
          Króliki są też koprofagami i jedzą to specjalne miękkie gówienko, które potem jest znów trawione. I o ile te normalne bobki są bez zapachu, to jadalne gówno śmierdzi masakryczne. Mój królik miał zwyczaj konsumpcji tegoż podczas dnia (ponoć zwykle robią to w ukryciu nocą czy o świcie) i zazwyczaj nie dojadał a resztę rozsmarowywał na podłodze.
          • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 16:06
            Jeśli królik czy świnka nie zjada/nie dojada cekotrofów, to trzeba iść do weta.
            • borsuczyca.klusek Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:29
              Proszę bardzo jakie ładne i mądre określenie na królicze gówienka 😀
              • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:35
                To są specjalne głowienka, te normalne to po prostu bobki:p
                • celandine Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 22:05
                  Tak, to taki mięciutki specjał, mój to z rozkoszą jadł a potem waliło mu z pyska. Nie dojadał, ale był okazem zdrowia, żył bez zakłóceń 8 cholernie długich lat.
    • anvalley Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 12:19
      Matko jak tak was czytam to moje 2 świnki morskie wydają się aniołkami przy królikach - mieszkają sobie w otwartej klatce, rzadko wychodzą bo im się nie chce - wolą leżenie, spanie i chrupanie sianka, są przytulaśne, nigdy nikogo nie ugryzły, załatwiają się w jednym rogu klatki więc tylko tam wymieniam codziennie pellet (ale to dosłownie kawałek 10x10cm), nie gryzą prętów, nie hałasują, jedynie gwizdami domagają się jedzenia, ale tylko w porze karmienia. No i ja akurat mam rasowe US Teddy z rodowodem - mają futerko jak pluszowe misie. Polecam świnki morskie.
      • ajaksiowa Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 13:27
        Zawsze mile wspominam mojego Rokusia świniaczka morskiego😍😍😍
      • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 16:25
        Hm, mam 3 prosiaki, owszem są urocze i przytulaśne, ale chłopiec gryzie jak poje...y wink jak go nie tak miźnąć (nie mocno, ale za to często, poza tym jest zupełnie jak pies, łazi za mną i przytul... przytul...), załatwiają się gdzie sobie życzą, a siano i bobki po domu latają, bo moi też żyją w otwartej zagrodzie, ale lubią się włóczyć po domu. Niczego mi nie gryzą, nie niszczą, tylko bobczą. Czy polecam - tak, po zdobyciu solidnej dawki wiedzy i zaakceptowaniu najgorszego wariantu. Świnki dużo chorują, często mają problemy stomatologiczne wymagające korekcji uzębienia co jakiś czas (i jeśli tak, to już raczej do końca życia), z nerkami, z pęcherzem, z trzustką. Ciągle siedzę u weta i wydaję co miesiąc dużo kasy, codziennie rano i wieczorem podaję leki. Jeśli świnka zachoruje i przestaje jeść, wymaga karmienia ręcznego co kilka godzin, czasem na siłę. Jedną tak karmiłam 3 miesiące zanim doszła do siebie na tyle, żeby zacząć jeść samodzielnie.
        Jednak większość ludzi nie wie do końca, co robi decydując się na gryzonie czy zajęczaki. Potem gryzoń/królik zaczyna chorować, są duże wydatki na leczenie i opieka pochłania dużo czasu i sił, weci od takich gatunków są słabiej dostępni niż psio-koci, i wtedy często zwierzaki są oddawane/wyrzucane. Stad mam swoje...
        • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 16:27
          madzioreck napisała:

          > Stad mam swoje..
          > .
          Ja też wink
          • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:05
            Bidy czy znajdy? wink
            • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:14
              Dwie oddane przez znajomego z pracy chłopa, bo ponoć dziecko okazało się alergikiem, jedna podrzucona w nocy w kartonie pod drzwi wetki do której poszłam na check z tymi dwoma pierwszymi. Szukała jej domu to co mi tam jeden królik więcej:p okazało się jednak że jeden królik więcej to spora różnica 😅
              Jak zaczęły dorastać baaardzo się tłukły 🙄 futro wszędzie latało. Były dosłownie jak trzy creetersy. Potem je wysterylizowana i się trochę uspokoiły ale walki o status bossa i tak były, choć mniej zaciekłe.
              • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:25
                O tak, króle najpierw trza ciachać a potem łączyć big_grin
                Moje wszystkie zwierzaki to: znajdy z parku (bo przecież to szczur, poradzi sobie... no nie radził sobie, a ja tydzień czatowałam po nocach z żywołapką); trafiały do mnie odbierane poprzednim opiekunom w asyście policji (i niestety nie wszystkie przeżyły "opiekę" swoich opiekunów, dla niektórych było za późno); podrzutki pod lecznice (szczurzyca z młodymi); zwierzaki wyciągnięte z laboratorium. Porzucone, bo chore (i tak oto mam świnka stomatologicznego, korekcje co 2 tygodnie + dokarmianie strzykawką do końca życia). Dzikie szczury, wrzucone jako oseski przez ciecia do kontenera na śmieci, piszczały z głodu - po wyratowaniu i odkarmieniu przez człowieka już nie mogły wrócić na wolność i tak oto przygarnęłam do stada 7 ogonów domowych dwójkę najprawdziwszych kanalarzy tongue_out (oczywiście po przebadaniu na leptospirozę i inne badziewia). 10 lat, dziesiątki zwierząt moich i na DT, książkę bym napisała...
                • tanebo001 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:39
                  Tak sobie Ciebie wyobrażam youtu.be/OxMJD-93V18?t=151
                  • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:42
                    Poniekąd słusznie wink
                    • k.messi Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 22:05
                      Madziorek, masz jakieś zdjęcie szczurzego stada z kanalarzami? Bardzo lubię szczurki, chętnie bym zobaczyła smile
                      • madzioreck Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 22:39
                        Jakieś na pewno mam, tylko chyba na dysku ze starego kompa. Ale zasadniczo dzikie szczury wyglądem nie różnią się od hodowlanych odmiany agouti. Pod ręką mam foty malutkich półdzików, które miałam na tymczasie - domową szczurę ktoś wywalił do parku, no i jak ją odłowiono, to urodziła w domu półdziczęta (a skąd wiem, że dzikie a nie aguty - no bo już jako 3-tygodniowe szkraby były dzikie jak cholera wink ) Jakość taka sobie, bo jak tylko podchodziłam bliżej klatki, to wiały i się kitrały w hamakach smile
                      • madzioreck Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 22:59
                        O, znalazłam parę smile
                        1 - 3-miesięczne dziczki w czasie łączenia ze stadem, to te dwa maleńtasy w rogu na dole i strzegąca ich szefowa stada, znajda parkowa
                        2 - któreś dzikie wywaliło na plecy kogoś ze starszyzny big_grin
                        3 - dziczka Wanilia, tu już bardzo stara, podawałam jej kaszkę
                        4 - Placek w swoim ukochanym pudle pod stołem, to był kochany nakolankowy misio, ale nie daj borze zielony, żeby ktoś mu wsadził rękę do tego pudła tongue_out
                        5 - Placek sępi pestki słonecznika
                        Ogólnie to Wanilia jak była młodsza, tak do 6 miesięcy, nie bała się niczego i nikogo, a potem dzicza natura coraz bardziej brała górę. Nie była agresywna, nie gryzła, ale no była dzika. Czasem wystawiała mordkę z jakiejś norki, żeby ją pomiziać po ryjku albo coś wysępić do żarcia, ale złapana na ręce - kamień. Placek zupełnie odwrotnie, początkowo był nieufny i zdystansowany, a potem stał się najbardziej przytulaśnym szczurem jakiego miałam, stale za mną łaził, czegoś chciał. Dzika natura ukazywała się tylko, jak przychodziło do wizyty u weta - bez wziewki nie było szans go nawet wyjąć z transportera, syczał, skakał, jeżył się, z ogona robił lasso i wydawał potworne dźwięki. A i w domu, jak się orientował, że jedziemy, to były jajca, żeby go złapać smile Szczury żyły na wolnym wybiegu, chaty nie zdemolowały, tylko dzikuska czasem kradła moje ciuchy i w nich spała (ale nie niszczyła). Ech, fajne były, strasznie mi tęskno do ogonów.
                        • k.messi Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 02:11
                          Jejku! 😍
                          Przefajne! Dziękuję smile

                          I tak fajnie o nich piszesz... aż zapragnęłam mieć zwierzątko tongue_out Choć oczywiście nie wejdę w posiadanie żadnego, przyjemnie się tak rozmarzyć patrząc na zdjęcia smile
                          • madzioreck Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 18:08
                            k.messi napisała:

                            > Jejku! 😍
                            > Przefajne! Dziękuję smile
                            > I tak fajnie o nich piszesz... aż zapragnęłam mieć zwierzątko tongue_out

                            Dziękuję smile Zawsze wolałam pisać, bo do fotek nie mam niestety talentu wink Na szczurzym forum jest cała historia prowadzona od pierwszego do ostatniego ogona, jak nie będziesz miała co robić to napisz na gazetowego, dam link smile

                            Choć oczywiści
                            > e nie wejdę w posiadanie żadnego, przyjemnie się tak rozmarzyć patrząc na zdjęc
                            > ia smile

                            Ależ czemu wink Nie, nie namawiam, zwierzaki to dużo radości ale i fura roboty i zmartwienia smile Choć ja już bez futrzaków nie umiem... Aczkolwiek ilekroć muszę przygotować i podać 2dziennie kilkanaście strzykawek leków, dzieląc czasem procha na jakiś milion części, a sama jestem chora/śpiąca/zmęczona, to stwierdzam, że tylko mi się wydaje, że nie umiem wink
                        • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 06:51
                          Piękne szczurki i z taką miłością opisane😘
                          • madzioreck Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 18:08
                            Bo ja je wszystkie strasznie kocham, te moje futra smile
                            • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 20:37
                              Ja moje buldozie agresory też, ale to był jeden, a teraz drugi, a u Ciebie dużo ich równocześnie do miłości, no i każde kochanie inne. Bardzo podziwiam.
                              • madzioreck Re: Mashcaron króliki 23.02.22, 14:33
                                dominika9933 napisała:

                                > Ja moje buldozie agresory też, ale to był jeden, a teraz drugi, a u Ciebie dużo
                                > ich równocześnie do miłości, no i każde kochanie inne. Bardzo podziwiam.

                                Jednocześnie miewałam dużo szczurów na raz (z dzikami było 9, i czasem kogoś na DT) wink i chomika. Szczurków już nie mam, po odejściu ostatniego zamierzałam kończyć z gryzoniami, ale wtedy właśnie trafiła do mnie świnka-seniorka no i obecnie mam tylko 3 prośki smile Wszystkie chorujące przewlekle, więc jeden zwierzak więcej i musiałabym myśleć, którą nerkę opchnąć wink
        • anvalley Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:53
          madzioreck napisała:


          > Czy polecam - tak, po zdobyciu solidnej dawki wiedzy i zaakceptowaniu najgorsze
          > go wariantu. Świnki dużo chorują, często mają problemy stomatologiczne wymagają
          > ce korekcji uzębienia co jakiś czas (i jeśli tak, to już raczej do końca życia)
          > , z nerkami, z pęcherzem, z trzustką. Ciągle siedzę u weta i wydaję co miesiąc
          > dużo kasy, codziennie rano i wieczorem podaję leki. Jeśli świnka zachoruje i pr
          > zestaje jeść, wymaga karmienia ręcznego co kilka godzin, czasem na siłę. Jedną
          > tak karmiłam 3 miesiące zanim doszła do siebie na tyle, żeby zacząć jeść samodz
          > ielnie.

          Wzięcie świnek z zarejestrowanej hodowli pozwala w pewnym stopniu uniknąć problemów z chorowaniem, bo hodowca po prostu nie rozmnaża dalej świnek, które mają jakieś choroby genetyczne (choć oczywiście gwarancji nie ma). W sklepach są często z chowu wsobnego itd. i stąd problemy. Nasze mają już 3 lata i odpukać nie chorują w ogóle. Jak je braliśmy to były obawy właśnie o chorowanie bo przecież są dwie więc szanse 2 razy większe, ale póki co jest dobrze i oby tak zostało jak najdłużej smile
          • anvalley Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:58
            Ps. problemy z uzębieniem wynikają najczęściej (poza wadami genetycznymi) z przekarmiania karmą i warzywami, a tym samym spożywania za małej ilości siana. Moje w dwa tygodnie jedzą wielki płócienny worek 5-kg siana - to tak jakby człowiek zjadał jedzenie wielkości tira, porównując proporcje.
            Nerki i pęcherz to efekt "przedawkowania" wapnia w diecie - świnki uwielbiają wszelkie natki, ale prawda jest taka że to powinien być przysmak raz na parę dni w ograniczonych ilościach, a nie element codziennej diety. Trzustka z kolei to przedawkowanie warzyw korzeniowych - w zasadzie świnki nie powinny ich jeść w ogóle, a jeśli już to też jako przysmak od czasu do czasu. A ludzie dają marchewkę na potęgę i są efekty potem w postaci rozwalonej trzustki i wątroby.
            • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:04
              anvalley napisał(a):

              > Ps. problemy z uzębieniem wynikają najczęściej (poza wadami genetycznymi) z prz
              > ekarmiania karmą i warzywami, a tym samym spożywania za małej ilości siana.

              Z tego, co czytam, uczynienie z siana podstawy diety to nie jest najciekawszy pomysł, choć w naszych warunkach klimatycznych nie za bardzo mamy wyjście, bo skąd brać przez cały rok codziennie świeże trawy i zioła (polecam artykuły Jakuba Kliszcza, dość dobrze wyjaśnia, co żarcie głównie siana robi z zębami i jaki ma wpływ na wieczne zamulenie nerek i pęcherza, przekarmianie karmą to swoją drogą).
              Jasne, w teorii świadoma hodowla ma minimalizować ryzyko pewnych chorób, ale w praktyce to nie takie proste, że hodowlane nie horują, bo gryzonie są generalnie chorowite i nie chodzi tylko o typowe obciążenia genetyczne. W ogóle zwierzęta w domu żyją o wiele dłużej, niż na wolności, tam po prostu nie dożywają wieku, w którym pojawiają się różne komplikacje. Oby Twoje wieprzowinki były zdrowe jak najdłużej, ale wszystkie, które przechwyciłam, były w wieku ok. 3,5 - 4 lata, bo pojawiały się już jakieś problemy. Szczury, nawet z pseudohodowli, też do 1-1,5 roku zwykle są zdrowe, a potem...sad Te dziko żyjące też - miałam dwójkę, rodzeństwo. Dziewczyna dożyła nieprawdopodobnego wieku w zdrowiu, ale to raczej wyjątek. A jej brat szkoda gadać, skończył półtora roku i wywaliło: choroby skóry, stawów, serca. Na wolności szczury rzadko dożywają roku, są silne tylko jako populacja, i z innymi gryzoniami jest podobnie.
          • klaramara33 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:16
            Moje świnki nie chorowały, a jak zachorowały to w wieku 6 lat śmiertelnie, byłam u weta ale nie udało się uratować.
            • olkka_99 Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 06:50
              Miałam w życiu kilka świnek - wszystkie poza pierwszą, którą dostałam były "znajddami". swinki nie rasowe, ot zwykle z zoologicznego. Każda była w jakiś sposób chora - jedna nie widziała zupełnie od urodzenia, jedna zmarła nagle, dosłownie szła i upadła, 2 kolejne były bardzo dzikie, choć miałam je od małego nigdy się nie oswoiły. Świnki chorują, to prawda, ale w przeciwieństwie do królików są o wiele łagodniejsze, bardziej przyjazne, nigdy w życiu mnie nie ugryzły. Niemniej, mimo że to bardzo miłe zwierzątka już nigdy nie zdecyduje się na gryzonia - uczulają, uczula też siano które muszą jeść non stop, klatkę trzeba sprzątać codziennie, bo jej zapach szybko staje się wyczuwalny. Można je zostawić na weekend, ale już dłuższy wyjazd to problem-nie każdy się zajmie gryzoniem, nie każdy ma warunki, wiele osób jest uczulonych, niektóre domowe psy i koty bardzo lubią "polować" na swinki, co doprowadza prosiak do stanów przedzawalowych. Są bardzo bardzo strachliwe.
              • madzioreck Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 12:38
                No właśnie nie za bardzo można je zostawić na weekend... bo jeśli prosiak zachoruje nagle i przestanie jeść, to po 2 dniach już nie ma co zbierać sad
                • klaramara33 Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 22:00
                  Moja sąsiadka przychodziła dosypywać karmę moim świnkom.
    • olkka_99 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 13:47
      Serdecznie odradzam króliki. Gryzą wszystko - kable, dywan, buty, cokolwiek znajdą na swojej drodze, poza tym gubią bobki i posikują tam gdzie stoją. Potrafią też ugryźć człowieka, a zęby mają mocne i ostre. Przemyśl to 10x.
      W rodzinie miałam taki przypadek, że nieprzytomny tatuś przyniósł do domu dzieciom małego króliczka, mieszkanie w bloku, ciasne, że nie ma gdzie się ruszyć. Królik był tylko problemem. Jako dzieci bardzo chcielismy się z nim bawić, ale on ani nie siedział na rękach, ani się nie bawił, potrafił ugryźć, żarł wszystko po drodze i walił kupy w ilościach przemysłowych po całym domu. Właściciele bez żalu, za to z dużą ulgą oddali go ludziom, którzy mieli więcej miejsca, ale królik żył tam samotnie w klatce na podwórku. Też żadna atrakcja dla zwierzaka uncertain
      • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:35
        Przerażające te Wasze opisy. Wynika z nich, że króliki nie bardzo lubią ludzi, i często wzajemnie, to po co się wzajemnie unieszczęśliwiać? Choć te Mashcarona wyglądały miłosmile
        • bulzemba Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 14:54
          WYGLĄDAJĄ
          • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 15:21
            Haha, wyglądają wink króliki to nie są milusie zwierzątka. Moje też nie. I faktycznie nie koniecznie przepadają za interakcja z człowiekiem.
          • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 15:55
            Tak, wiem, że mają się dobrzesmile. Chodziło mi o zdjęcia na których wyglądały. Po co te nerwy.
        • berdebul Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 15:56
          Przerażajace jest, jak ludzie decydują się na zwierzątka o których nic nie wiedzą i którym nie mogą zapewnić odpowiednich warunków.🙄 Większość małych zwierząt z miłym futrem - chomiki, króliki, szynszyle, pieski premiowe itd nie nadają się dla dzieci.
          • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 16:20
            Cóż, ja jak przygarniał moje to też jakoś wiele o nich nie wiedziałam, ale się dowiedziałam :p
            Króliki są fajne, ale, no właśnie, nie koniecznie w domu ( choć moje akurat nie niszczyły specjalnie, bo i nie bardzo miały co) i nie jako przytulanki, bo one tego zwyczajnie nie lubią:p to zwierzęta raczej do obserwowania niż do miziania.
            Jeśli ktoś sobie wyobraża, że będzie sobie nosił i tulił słodkiego króliczka, to niestety może się srogo rozczarować. Mówią, że kastrowane samce są bardziej miziaste, ale ja, mając doświadczenie tylko z trzema wściekłymi babami, nie wiem ile w tym prawdy wink
            Nauka kuwetowania to też sporą upierdliwość, bo trzeba być czujnym i nie zostawić nawet jednego bobka, trzeba NATYCHMIAST wszystko sprzątać i wrzucać do kuwety. Ja moim na początku, w trakcie nauki odgrodzilam pół pokoju gdzie stał tylko stół i regał, tak, żeby nie mogły bobczyc w jakichś zakamarkach. Dopiero jak trening czystości przyniósł skutki dostały więcej wolności. Z tym, że ja miałam czas i możliwość się na tym skupić.
            A odkąd wypuściłam je do ogrodu i poczuły zew natury w postaci kopania tuneli w ogóle zaczęły olewać ludzi, stały się takimi trochę dzikuskami. Mi to nie przeszkadza w sumie, wiem, że są szczęśliwsze na zewnątrz dzikusujac niż w domu 🤷
            • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:15
              mashcaron napisała:

              > Cóż, ja jak przygarniał moje to też jakoś wiele o nich nie wiedziałam, ale się
              > dowiedziałam :p

              No ja też, pierwszego gryzonia (szczura) przyniosłam z imprezy, kinderniespodzianka. Zaraz odpaliłam fora i grupy na fb i się dowiedziałam. Ale masa ludzi nie tylko tego nie robi, ale jeszcze będzie się upierać, aby robić tak, jak im się wydaje. Chomiki w klatkach wielkości pudełka na buty z masakrującym kręgosłup kołowrotkiem i koszmarne kule do biegania. A jak coś pogryzie/ugryzie dziecko/zachoruje - bo to wszystko wielu ludzi zaskakuje - wykop. Nowa świnka kosztuje kilkadziesiąt złotych, a na leczenie tylko jednej (ropień zagałkowy, oko i 2 zęby do usunięcia, korekcje do końca życia) wydałam kilka tysięcy. Ile razy łapałam po parkach wyrzucone gryzonie, to też głowa mała. Niedawno na świnkowej grupie dziewczyna wstawiała filmy - wydobyła z dziupli w drzewie świnkę morską z maluszkami, ktoś ją tam porzucił.
              Część zrobi tak jak my, weźmie na klatę, pokocha i będzie dbać. Większość weźmie zwierzątko, bo słodko wygląda, a potem wywali albo będzie trzymać w fatalnych warunkach, stadne zwierzaki samotnie, bo to "tylko chomik/królik/szczur" + zaimpregnowanie na wszelką wiedzę sad
            • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:16
              Myślę, że są u Ciebie szczęśliwe. Niestety, ludzie często decydują się na zwierzęce towarzystwo bez przemyśleniasad. Pisze to mając (wielką radość, ale i trudności) drugiego buldożka z adopcji, ze względu na bardzo trudne charaktery tych raczej przytulasnych psów.
              • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:27
                Napisz coś więcej i poka smile Te wszystkie buldożki i mopsy to są przecież zwykle takie kochane, radosne i przyjazne wariaty...
                • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:46
                  Mam telefon, który uniemożliwia mi wstawianie zdjęć na forumsad jutro może pokażę moje dwa gryzące cuda z komputerasmile Józio już nie żyje, był agresorem wtedy, kiedy ktoś próbował mu odebrać coś z pycholka, łapał wszystko co spadło i to było jego, stałam się mistrzynią w podnoszeniu upadających rzeczy, a potem już nic mi nie spadałosmile. Oprócz tego nie lubił szurania, ruchów nóg, był odpychany nogami, wiedzialam o tym od rodziny z której go odebrałam. O Lolusiu wiedziałam mniej, bo odebrałam go od bardzo młodych ludzi, którzy nie do końca opowiedzieli mi o problemach, które stwarzał. Był dziki, nie lubił kontaktu, bo Józio był przytulasem, gryzł przy głaskaniu (dwa glaski ok, trzeci-agresja), też źle reagował na ruch nógsad. Teraz uwielbia być głaskany, jest bardzo kochany i mądry, ale jesteśmy pięć lat razem, bardzo się zmienił, i, niestety, lubi i czuje się dobrze tylko ze mną, nie przepada za ludźmi i zmienia zachowanie, bywa agresywny, co wynika że strachusad.
                  • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:52
                    Czyli człowieki popsuły sad Dobrze, że ich wzięłaś smile
                    • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 18:00
                      Tak, człowiekisad dzięki, mam satysfakcję, że Józio był szczęśliwy i bezpieczny, a Lolus jestsmile. Choć usłyszałam od koleżanki, że jak pies ugryzie, a blizn mam kilka po tych lobuzachsmile, to powinien być uśpiony. I była bardzo zdziwiona, że po Józiu decyduję się na kolejną adopcje trudnego psa. Bardzo Was podziwiam dziewczyny, że dajecie dom niechcianym zwierzątkom 😘
                      • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 18:30
                        Przecież Ty też dajesz smile Uśpić to się powinno niektórych... ech sad
                        Moja przyjaciółka jest behawiorystką i ma u siebie całą zgraję psów, które trafiły do niej celem ucywilizowania, aby znaleźć im kiedyś dom. Do części z tych psiaków nie wiadomo było, jak podejść, jak je wypakować z auta, w takim stanie przyjechały. Wściekłe, przerażone, kłapiące zębami na oślep. Żaden z nich się taki nie urodził. I prawie każdy został doprowadzony do porządku, dziś nikt by nie uwierzył, że tak to wyglądało. Kochane, przytulne stworzenia, większość poszła do nowych domów (świadomych, ze to psy po przejściach).
                        Ja to mam tak: piszą do mnie, że są do wzięcia małe, słodkie świneczki/szczurki - eee, nie mam miejsca, nie mam kasy, nie chcę następnych gryzoni, mam po kokardę!!! A potem piszą: jest taka jedna, do zabiegu, oddali ją jak przyszło do leczenia... no i co, żal mi się robi i biorę tongue_out Zdrowe maluszki znajdą szybko dom (inna sprawa, że jak przestaną być młodziutkie i zdrowe, to być może wtedy do mnie trafią^^)
                        • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 18:46
                          Ale te Wasze gryzonie brzmią gorzej od Józia i Lolka razem wziętychsmile. Szczurki kocham, mieli znajomi i były słodkie, nie boje się, z królikami nie mam doświadczenia, ale są przerażające czytając Wasze wpisysmile. No i w sumie nie wiem po co udomawiac je skoro niezbyt się lubimy wzajemnie. Adopcja to inna sprawa oczywiście, ktoś musi sierotki pokochaćsmile
                          • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:02
                            No właśnie to jest w sumie adopcja. Facet w mojej wiosce znudził się hodowlą i ją likwiduje. Ma do odprzedania za grosze młode króliki. Jedne są z listopada, a drugie z grudnia. Wolę się nie domyślać co zrobił z rodzicami, choć w sumie samo się nasuwa. Chcę na zewnątrz, bo to nie są miniaturki jednak i klatkę muszą mieć sporą, a w ogródku mam taką wnękę za domem ok 15m2 i mogę ją spokojnie przeznaczyć dla nich. Mógłby być też kojec dla psa, ale mój pies jest typowo domowy i nie ma potrzeby jej zamykać.
                          • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:28
                            dominika9933 napisała:

                            > Ale te Wasze gryzonie brzmią gorzej od Józia i Lolka razem wziętychsmile

                            Jest tylko więcej roboty wink

                            są przerażające czytając Wasze wpisysmile. No i w sumie nie wiem po c
                            > o udomawiac je skoro niezbyt się lubimy wzajemnie. Adopcja to inna sprawa oczyw
                            > iście, ktoś musi sierotki pokochaćsmile

                            To nie do końca tak... po prostu jeśli ktoś chce "miłe" zwierzątko do przytulania i głaskania, no to niekoniecznie królik, bo często nie przepadają (choć znam sporo wyjątków, jak taka jedna królowa co u mnie wczasuje w wakacje - lubi wskakiwać na kolana i żeby ją miziać, no, a spróbuj wtedy nie pomiziać, to burczy obrażona i skubie ręce, żeby robiły co należy big_grin), ale żeby zaraz nie lubiły ludzi... Do tulasów to prędzej świnka, chociaż też są wyjątki. Moja Agatka boi się ludzi jak jasna cholera i to pierwszy mój taki prosiak. Muszę ją łapać na leki, nawet jak się przytuli, to sztywna ze strachu, bo znów będą do paszczy wpychać jakieś paskudztwa. Ale ona też po przejściach...
                            W ogóle jeśli ktoś bierze zwierza mając takie oczekiwania, to zawsze może się rozczarować. Trzeba je brać takimi, jakie są i dać im żyć.
                            • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:46
                              Ale ja wiem, że króliki to nie są miłe zwierzątka i że żyją raczej obok człowieka a nie z człowiekiem. Oswojenie chodzi mi bardziej, żeby nie uciekał na widok człowieka, a nie że jest na kolanach. Dlatego jeśli już myślę o dwóch, bo jeden to bardzo samotny musi być.
                              • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:53
                                Króliki są łakome, karm granulatem z ręki wink
                            • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:50
                              Zgadzam sięsmile zwierzęta w ogóle nie są po to, żeby być naszymi maskotkami i do przytulania na zawołanie.
                              • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:52
                                My sobie żyjemy z Lolkiem, a wcześniej z Joziem, w takiej przyjaźnismile
                          • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 19:43
                            Nie są przerażające, po prostu są jakie są wink to ludzie mają o nich błędne wyobrażenie wink
                            Jeśli da się im być po prostu królikami, to dają dużo radości. Są bardzo ciekawskie ale też bardzo ostrożne. Królik rozciągający się na pół metra żeby obadac jakiś nowy obiekt z możliwością ewentualnego ekspresowego odwrotu to bardzo pocieszny widok wink
                            • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:10
                              mashcaron napisała:

                              Królik rozciągający się na pół metra żeby obadac
                              > jakiś nowy obiekt z możliwością ewentualnego ekspresowego odwrotu to bardzo poc
                              > ieszny widok wink

                              Albo królik, który widzi, ze masz coś dobrego, ale cyka się podejść, i robi cuda, żeby nie podejść a dostać big_grin Albo te ich nagłe rzuty na bok na podłogę i bezruch... dobrze, że poczytałam o tym zanim Królowa przyjechała na wakacje, bo chyba bym zawału dostała, że królik dostał zawału big_grin
                              • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:14
                                Albo siedzi sobie spokojny królik.... I nagle zaczyna skakać jak opętany, miota nim na wszystkie strony, salta, piruety, fikołki... Po czym następuje wymieniony przez ciebie pad na glebę wink
                                • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:56
                                  mashcaron napisała:

                                  > Albo siedzi sobie spokojny królik.... I nagle zaczyna skakać jak opętany, miota
                                  > nim na wszystkie strony, salta, piruety, fikołki... Po czym następuje wymienio
                                  > ny przez ciebie pad na glebę wink

                                  A to nie ma jakiejś swojej nazwy? Bo np. jak fretki dostają takiej głupawki, to mówi się na to taniec św. Wita smile
                            • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:17
                              A mogę poprosić o zdjęcie rozciągniętego królika?
                              • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:24
                                Nie mam na telefonie a szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia gdzie w tej chwili znajduje się mój laptop :p
                              • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:27
                                Ja rozciągniętego w sznurówę nie mam, ale za to miziatą fotę mam smile
                                • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:36
                                  Ale słodziaksmile jak się ma to do Waszych opisów królików, które zagrażają ludzismile
                                  • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:41
                                    Mogą cię np. napaść grupowo :p
                                    • dominika9933 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:52
                                      Napaść grupowa mnie przekonujesmile
                                    • celandine Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 22:09
                                      Mój dostał u mnie punkty, bo jak raz teściowa mnie nawiedziła to wyskoczył na nią zza sedesu ponoć warcząc i gryząc (odbyło się to bez świadków). Zapomniałam ostrzec, że królik tam lubi się chować. Nie wybaczyła mi tego przez 10 lat chyba.
                                      • madzioreck Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 12:25
                                        celandine napisała:

                                        > Mój dostał u mnie punkty, bo jak raz teściowa mnie nawiedziła to wyskoczył na n
                                        > ią zza sedesu ponoć warcząc i gryząc (odbyło się to bez świadków). Zapomniałam
                                        > ostrzec, że królik tam lubi się chować. Nie wybaczyła mi tego przez 10 lat chyb
                                        > a.

                                        Dooobre big_grin
                                  • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:47
                                    W sumie nijak, ale ja uważam króliki za po prostu charakterne i niezależne stwory, a nie dybiące na człowiecze tętnice smile Słodziak, ale spróbuj nie pomiziać, jak woła big_grin wink Królowa jest przekochana, ale jest duża szansa, że jest taka, bo żyje sama, a króliki są stadnymi zwierzakami. Może łapie każdego chętnego, bo nie ma do kogo się tulić i czuje się samotna. Nie raz to widziałam też i u szczurów i świnek - póki był sam, był przytulny, a dostał towarzystwo, to już różnie, zależy od osobnika.
                                    • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 21:30
                                      A, no chyba, ze trzeba pazury obciąć... ostatnio znajomi ją wrzucili i mówią: to ciachnij jej tam, to już nie będziemy do weta jechać... ja pieprzę. To było jak walka siedmiogłowym i trzydziestokończynowym smokiem, a warczała jak jakiś potwór. Ja trzymałam, koleżanka zawezwana na pomoc cięła. Bardziej chodziło o to, że królową trzymali, niż o cięcie, no ale. Spodziewałam się focha do końca pobytu, ale nie, nacięłam jej mniszka i wybaczyła big_grin
                                      • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 21:33
                                        Polecam zawinąć w ręcznik do takich czynności :p
                                        • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 21:47
                                          mashcaron napisała:

                                          > Polecam zawinąć w ręcznik do takich czynności :p

                                          Burrito działa tylko czasem, i nie rozwiązuje problemu uchwycenia stwora celem zawinięcia big_grin
                                          • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 21:52
                                            To się robi z nienacka :p rzucasz coś dobrego i jak bestia żre capiesz i zawijasz:p
                                • mashcaron Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:40
                                  To macie kilka fotek moich wiedźm wink
                                  • madzioreck Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 20:48
                                    O jeżu, te pampuchy wywalone <3
                                    • chloe30 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 22:14
                                      Miałam królika, który uwielbiał zasypiać "nosek w nosek". Po prostu kładł się obok mnie i przytulał swoj nosek do mojego i tak potrafił godzinę leżeć.
                                      Inny kiedyś został pod opieką mojej mamy, a my wyjechaliśmy na urlop. Po powrocie weszła mi na ręce (to dziewczynka była) i przez 2 godziny kazała się miziac. Aż zasnęła. To był jeden jedyny raz, ale wywnioskowałam, że tęskniła 😊 na następny urlop pojechaliśmy z królikiem 🤣 żeby nie tęskniła 🙈
                                  • szafireczek Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 13:55
                                    Pięknie to napisałaś!

                                    "Jeśli da się im być po prostu królikami, to dają dużo radości".

                                    💓🐇
    • majenkir Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 17:03
      Klatka zewnętrzna czy na zewnątrz? 😡
    • mama303 Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 18:45
      czemu zewnętrzna?
    • bulzemba Re: Mashcaron króliki 20.02.22, 22:10
      Mój królik nienawidzi śliskiej podłogi: panele, posadzka to ZUO!! Nic dziwnego jak się ma futro na podeszwie.

      Aby chodzić na podłodze musi być co najmniej guma jak na karimaty, dywan, wykładzina, surowy beton, ziemią, trawa.
    • madlola Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 17:50
      Nie wiem jakie miałaś kryteria wyboru ras, ale poczytaj o ich charakterze, bo tak jak u kotów i psów są różne. Mini lopy są generalnie przyjacielskie i żarłoczne, takie królicze labradory, hawany miziaste, rexy ciekawskie i niezależne itd. Niedługo minie mi 10 lat z królikami i mam rozpykaną opiekę i akcesoria tak, że ich obsługai nie jest uciążliwa, ale zgadzam się, że są bardziej wymagające niż się wydają i zdecydowanie nie dla dzieci.
      • majenkir Re: Mashcaron króliki 21.02.22, 20:40
        Przecież chyba czytała skoro wybrała Flemish Giant - to chyba najlepsza rasa królików.
        • madlola Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 12:46
          Dlatego pytam czym się kierowała, bo BOS i zajęczak to dwie różne bajki pod względem wyglądu i charakteru.
          • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 13:30
            Już pisałam. Facet w mojej wiosce ma/miał hodowlę jednych i drugich. Już nie bardzo ma chęć i siłę koło tego chodzić, więc zwierzyniec jest w dosłownej likwidacji. Dorosłych króli już nie ma, zostały tylko młode z listopada i grudnia.
            • madlola Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 13:35
              Gdyby nie miał komu oddać reszty niech się zgłosi do kroliki.net/pl lub www.przygarnijkrolika.pl. Przyjadą, ogarną.
              • madlola Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 13:38
                Aha, i wyrzuć wapno, króliki go nie potrzebują, a wręcz szkodzi. Zaopatrz się w kartonowe pudełka smile
            • majenkir Re: Mashcaron króliki 22.02.22, 23:31
              Po śmierci mojej ostatniej królisi nie planuję już kolejnych, ale jakby taka sytuacja zdarzyła się blisko mnie, to bym nie odpuściła 😅🥰
              • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 23.02.22, 15:10
                No właśnie w sumie królik potrzebny mi jak..., a z drugiej strony strasznie mi szkoda. Nie mam parcia na "zwierzaka przytulaka", od tego mam psa smile. Jeśli byłby dzikus, spokojnie przez większość roku mógłby być na dworze (mam miejsce na zrobienie mu woliery w razie co). Jakby się trafił towarzyski może być w domu.
                • mashcaron Re: Mashcaron króliki 23.02.22, 20:40
                  Możesz je spokojnie trzymać na zewnątrz cały rok. Ocieplony domek i zimowe futro im w zupełności wystarczy. No, chyba że będą jakieś wyjątkowo siarczyste i długie mrozy, ale to się chyba ostatnio rzadko zdarza...
                  • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 21:48
                    Dziś do mnie przykicały. Śliczne są. Są dość oswojone. Przynajmniej nie chowają się w kącie klatki jak wkładam rękę. Nie kładą uszu po sobie. A jest coś kłaść. Uszy mają trochę jak Dumbosmile).
                    • mashcaron Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 21:52
                      Fotki gdzie?:p
                      • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 22:07
                        Jeszcze brak. Jutro wstawie. Przykicały po zmroku więc je tylko do klatki wsadziłam, bo pewnie zestresowane maleństwa (podobno 3,5 kg). Mój pies pierd... dostał i nie wiem czy chce je zjeść, czy przytulić. Ja sama ich dobrze nie widziałam, tylko te uszysmile.
                        Jeszcze tylko mam do ciebie pytanko. W tym kącie w ogrodzie chcę wysiać zioła dla nich, powiesz mi jakie? Bo z tego co wyczytałam to w zasadzie babka, lucerna, zwykła trawa (mlecz sam się pojawi), coś jeszcze można?
                        • mashcaron Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 22:13
                          Moje bardzo lubią miętę, żrą razem z korzeniami. Natka pietruszki, bazylia. Ale generalnie z zielonym nie ma co przesadzać, nadmiar może powodować sraczkę:p plus niektóre zioła powodują zmianę smaku cekotrofów i potem króliki nie chcą ich jeść a to dla nich niezdrowe.
                          • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 22:21
                            czyli nie ma co sobie du... zawracać. Pietruszka, bazylia, mięta bez problemu do kupienia, jest tania. W tym kącie akurat mięta rośnie od kilku lat. Te króle są wychowane na sianie, granulacie, włoszczyźnie, owies, kukurydza. Głównie siano i granulat. Reszta niekoniecznie codziennie
                      • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 22:39
                        Dobra polazłamsmile. To jeden drugi nie jest tak odważny i jest pod sianem
                        • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 22:40
                          to samo zdjęcie mi się wkleiło
                          • umi Re: Mashcaron króliki 04.03.22, 22:44
                            <3
                          • mashcaron Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 08:13
                            😍😍
                            Ziarna nie są im do niczego potrzebne. Podstawą króliczej diety owinno być siano, granulat ( bezzbozowy) i świeżyzna jako dodatek, cukierki wink Uważaj na marchewkę, króliki od niej tyjąwink
                            • mashcaron Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 08:25
                              Jeszcze w sprawie siana- najlepsze jest siano tymotkowe, polscy kroliczarze chwalą siano ze strony "mazurskie sianko". Nie kupuj siana z dodatkami bo się dziady rozbestwią, będą wyzerac tylko dodatki a na siano sikać:p
                              • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 08:52
                                Tylko piszę co dostawały smile. Co do siana mam takie z normalnej łąki. Później zrobię zdjęcia jak mi synalek da wyjść z domu na chwilę. Tak swoją drogą nie mam imion. Tego drugiego jak zobaczyłam już u siebie to od razu był comber tongue_out, więc pewnie zostanie. A ten to musi poczekać na jakieś skojarzenie
                          • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 10:33
                            To jest pan Comber. Biedakowi ktoś zepsuł uszko. Ale przynajmniej odróżniam je od siebie
                            • alicia033 Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 22:33
                              O, fotki!
                              Mam nadzieję, że będziesz je często wstawiaćsmile.
                              • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 22:46
                                Fajne są. wcale się nie boją, ta franca z tym uchem troszkę bardziej nie ufna, ale tylko trochę. No ale one "malutkie" są 3 miesiące skończone i ponad 3 kg wagi tongue_out
                                • aamarzena Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 23:17
                                  Ulala, kawal królika. Śliczne są
                                  • turbinkamalinka Re: Mashcaron króliki 05.03.22, 23:34
                                    "Najlepsze" tongue_out. Jeszcze z z 5-6 kg im do dorosłości. No ale przynajmniej tych dwóch panów nikt nie przerobi na comber i czapkę z królika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka