Dodaj do ulubionych

Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to?

07.05.22, 21:51
Czekam az mi maska zaschnie i tak sobie dumam. Wczoraj napisal do mnie znajomy z bylej pracy (Polak), czy bym go nie zameldowala u siebie na mieszkaniu. Wymowilam sie zakazem w umowie, chociaz takiego zapisu nie ma. Ale sory, nie wiem, jakie klopoty bym mogla sciagnac na siebie. A Wy, zrobilybyscie taka przysluge? Ja mam najem na czas nieokreslony i zakaz podnajmowania.
Obserwuj wątek
    • zimnolistna Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:00
      Rodzeństwu bym pomogła. Nikomu innemu.
    • la_felicja Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:01
      Bałabym się.
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:04
        No wlasnie tez sie boje i odmowilam.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 11:39
        la_felicja napisała:

        > Bałabym się.

        Czego konkretnie?
    • a-be-te Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:03
      Mieszkanie nie jest Twoją własnością - potrzebne Ci kłopoty?
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:07
        Wlasnie balam sie zarzadca uzna to jako podnajem i wymowi mi umowe. A to ostatnie, czego teraz potrzebuje. Pomagalam w innych sprawach chetnie, np. wypelnialam mu wnioski (nie zna niemieckiego), ale to za duzy kaliber moim zdaniem...
        • a-be-te Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:11
          Ta prośba to bardzo nie fair z jego strony. Chyba ochłodziłabym kontakty.
          • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:38
            No tez sie z tym dziwnie poczulam. Zwlaszcza, ze jakis czas temu zapytalam go, czy pomoze mi w paru rzeczach w mieszkaniu. Chcialam oczywiscie zaplacic, ale ufalam mu, ze zrobi dobrze, bo to tzw. Zlota raczka. Teraz odebralam ta prosbe jak maly szantaz i zle sie z tym poczulam. Na szczescie do jego pomocy jeszcze nie doszlo, bo byloby jeszcze glupiej. Teraz na bank nie skorzystam i wezme "normalna" ekipe.
    • arista80 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:05
      W życiu bym nie zrobiła takiej przysługi. Nie będę ryzykować. Pamiętam moje pierwsze razy, jak jeździłam do Włoch autokarem, to często jeździły panie, które brały ze sobą zapasy papierosów w ilościach większych niż dozwolone. Potem prosiły innych pasażerów czy nie zgodziliby się "wziąć na siebie" te ponadmiarowe ilości w razie kontroli na granicy. Ja nigdy się nie zgadzałam, bo jaką mam pewność czy nie ukrywały tam jakichś narkotyków, czy innych nielegalnych rzeczy. Nie będę ryzykować.
      • volta2 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:36
        ja z rozpędu lecąc do męża, zakupiłam na okęciu 3 żubrówki. zapomniałam, że mam limit wwozu litr na osobę, a leciałam sama (zazwyczaj leciałam z którymś z dzieci albo z oboma i oni brali sztukę na osobę), leciałam czarterem, wszyscy na all, więc na 99% nikt nie miał ze sobą alkoholu i też przez pół podróży zastnawiałam się, kogo wytypować i poprosić o przysługę.

        i jakoś jak nigdy, zabrakło mi odwagi. pomijam, że ja po wyjściu z samolotu szłam do szybkiej odprawy i brałam taksówkę z lotniska do hotelu a turyści jakoś tak długo się organizowali i to przeważylo, by nie prosić, bo sobie wyobraziłam, ile mi się czekania zejdzie, a ja juz chciałam plażować....

        ale przemyciłam nadmiar z sukcesem i przy nieświadomej pomocy polskiej blondynki w rozmiarze XS, która swym strojem i wyglądem zauroczyla całą męską część obsługi celnejsmile nikt już mi walizy nie trzepał, zajęto się panią z wyjątkowym zaangażowaniem. na mnie już nikomu werwy nie starczyło... niestety
        • massinga Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 08:00
          Twoj "smuteczek", ze panowie woleli dokladnie sprawdzic inna pania, choc bylo to dla ciebe korzystne, przypomina mi moje uczucie niesmaku i zawodu po stwierdzeniu, ze zlodzieje nie ukradli naszego radiomagnetofonu, choch wzieli inne rzeczy.
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:40
        Tez pamietam te prosby. Ja mialam wymowke, bo jako palaczka sama mialam papierosy, tyle ze w dozwolonej ilosci. 😎
    • mashcaron Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:07
      Nie.
    • gama2003 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:07
      Nie.
      Tylko najbliższych.
      Pachnie kłopotami od pierwszego zdania.
    • konsta-is-me Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:15
      Nie.
      Może on sobie nie zdaje sprawy, że to cię może wpedzic w kłopoty.

    • fragile_f Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:15
      Nie, nie ma mowy. Wyjasnil chociaz dlaczego chce tego meldunku?
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:33
        Za rok idzie na emeryture i zjezdza do Polski. Tam ma dom i zone. Podobno jednak musi miec nadal meldunek w Austrii ( nie sprawdzalam, ale dziwne mi sie to wydaje).
        • volta2 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:38
          może tak być, słyszałam że niemcy oficjalnie żyjący w tajlandii nie dostają 100% wypracowanej emerytury, coś tam im się obcina z uwagi na niższe koszty życia

          nie sprawdzałam, czy to prawda, ale to może ten trop? w polsce też niższe koszty, choć podobno pisdrożyzna?
        • arim28 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 15:03
          Obcej osoby nie zameldowalabym, nawet w swoim domu.

          Wiem, ze przy granicy, we Frankfurcie nad Odra jest bardzo duzo zameldowanych polakow, ktorzy mieszkaja na stale w Polsce.
          Wlasnie z powodu "obcinania" niemieckich emerytur wyplacanych emerytom mieszkajacych w Polsce.
      • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 21:30
        Żeby miesiąc w Austrii powyżej 3 mcy trzeba się zameldować jako obywatel unii. Bez ubezpieczenia i meldunkunsie nią zameldujesz. do tego mendelzettel jest tu kluczowym dokumentem do wszystkiego - a już na pewno do pracy i zasiłków.
    • asiairma Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:17
      Nie. Raczej nie. Ale z ciekawości spytałabym po co mu to.
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:44
        Odpisalam wyzej.
      • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 21:32
        W Austrii jest obowiązek meldunkowy www.help.gv.at/Portal.Node/hlpd/public/content/118/Seite.11802001.html
    • znana.jako.ggigus Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:23
      W Niemczech może dać zgodę na zameldowanie tylko właściciel lokalu - masz wymówkę.
      Wyvoraźcie sobie, że jeszcze na początku lat 2000 można się było zameldować, gdzie się chciało (sama tak robiłam). To był wówczas raj dla oszustów w sklepach internetowych.
    • stara-a-naiwna Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:28
      zdarzało mi się meldować znajomych do MOJEGO mieszkania (mieszkanie w dużym miescie - przedszkola i inne "przywileje")
      do wynajmowanego... nie wiem
    • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:51
      Mi sie wydaje, ze predzej czy pozniej on sam z siebie bedzie mial problemy, jak polski fiskus mu sie przyjzy. Bo majac w Polsce dom i zone jego centrum interesow jest w Polsce i tam powinien tez sie rozliczac (placac roznice). On rozlicza sie tylko w Austrii. A majac w pamieci umowe o unikaniu podwojnego opodatkowania, cos mi tu u niego zgrzyta. Chyba, ze przepisy sie zmienily.
      • gorzka.gorycz Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 00:12
        Rozliczenia przy pracy w Austrii i w Polsce są o wiele bardziej skomplikowane.
        • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 13:36
          Bylam prowadza wyklady informacyjne po tym jak zostala wcielona w zycie nowa umowa o unikaniu podwojnego opoadtkowania. Napisalam tez informator na ten temat, ktory byl udostepniany w konsulacie. Ale to bylo gdzies w 2006-2007. Nie panietam wiec juz wiele z tego czasu. I tez nie sledzilam, czy przypadkiem nie wprowadzono zmian, wiec nie wiem jak teraz jest, bo mnie osobiscie nie dotyczy.
          • gorzka.gorycz Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 13:39
            Pozmieniało się sporo, szczególnie teraz. sad przy nowym nieładzie.
          • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 21:34
            Informatory piszesz a nie wiesz ze w Austrii jest obowiązek meldowania się?
            • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 11:02
              Jesssu on jest teraz zameldowany, bo jeszcze tu pracuje. Niedlugo idzie na emeryture i zjezdza do Polski. Tego mieszkania, gdzie teraz mieszka pracujac, nie bedzie potrzebowal i musi sie z niego wymeldowac, wiec chce miec fikcyjny meldunek w Austrii jak przejdzie na emeryture. Juz rozumiesz?
              • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 11:21
                dobrze ze ty zrozumilas bo zakładając wątek sugerowała ze w ogóle nie wiesz o co mu chodzi...
    • krwawy.lolo Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 22:55
      W żadnym wypadku!
      Mam podobną rozkminę związaną z sytemem emerytalnym w Niemczech.
      Ale ja mam wyjście. Zamelduję się u Snejkowej. smile
      • trudneslowa Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 16:33
        big_grin
    • turbinkamalinka Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 23:11
      A jest taka możliwość? Przecież ty sama wynajmujesz od kogoś. Wiem, że mieszkasz w Austrii i pewnie przepisy są inne, ale w Polsce w mieszkaniu wynajmowanym bez podpisu właściciela można zameldować tylko osoby które widnieją w umowie i to też tylko na tymczasowo.
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 07.05.22, 23:20
        Teoretycznie jest. Jako glowny najemca moglabym pojsc z nim i moja umowa i go zameldowac. Nie wiem tylko, jakie kwasy moglyby byc po tym z zarzadca, czy wlascicielem mieszkania. Dlatego odmowilam. Problemow mam po kokarde i nie chcialabym miec dodatkowego.
      • jolunia01 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 16:58
        W Polsce to dopiero jest cyrk z meldowaniem jakieś 3 lata temu chciałam zameldować w MOIM WŁASNYM mieszkaniu syna (dorosłego) przyjaciółki. Osobiście poszłam z nim do urzędu - ZONK: pani urzędniczka zażądała ode mnie aktualnego wypisu z ksiąg wieczystych, bo mój lekko ponad roczny był (jej zdaniem) niewystarczający, a fakt, że MNIE na to konkretne mieszkanie wystawiali decyzje o podatku od nieruchomości o niczym nie świadczył - jej jaśnieurzędniczym zdaniem.
        • irma223 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 17:26
          To może być kwestia rozporządzenia i dokumentów w nim wymienionych, a nie widzimisię pani urzędniczki.

          Po prostu wszyscy decydenci w tym kraju miewają parcie na szkło i lubią być medialni, ale już co do konkretów i przepisów, to już całkiem co innego.
        • eriu Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 19:42
          W takim momencie się prosi o konkretne podstawy do takich wymogów a jak nie umie podać to się prosi o zawołanie kierownika. Bardzo szybko to załatwia sprawę.
    • m_incubo Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 00:15
      Nie.
    • jasnoklarowna Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 16:41
      Ja raz się zgodziłam, bez żadnych następstw, ale:
      1. to było w Polsce
      2. mieszkanie było moje
      3. to był kolega z najbliższej ekipy studenckiej, więc b.dobry, sprawdzony znajomy,
      4. mieszkał na stancji w naszym mieście, tam nie miał możliwości meldunku, a meldunek był mu potrzebny do pracy (to była praca w administracji, warunkiem było zameldowanie w mieście gdzie był ten okręg).
      5. Po 5 miesiącach znalazł mieszkanie i się wymeldował, plus zwrócił wszystkie (niewielkie) koszty - zgłosiłam go w spółdzielni więc go doliczali do śmieci i gazu (był płacony od osoby, nie było gazomierzy)
      6. Jedynym minusem było jak po latach szukali go pod moim adresem za niezapłacenie mandatu i przychodziły jakieś wyciągi z banku.
      7. Znajomość przetrwała bez szwanku smile
    • eriu Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 16:56
      Nigdy w życiu. To niesie za sobą odpowiedzialność. Nie mam zamiaru być odpowiedzialna w ten sposób za kogoś. Jak będą jakieś problemy to zgadnij do kogo przyjdą najpierw.
      • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 22:55
        Jaka odpowiedzialność ? Kto przyjdzie ? Daj przykład, bo serio chyba nie mam wyobraźni.
        • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 23:44
          Urząd podatkowy może ściągać długi z konkubenta/konkubiny…
          • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 23:51
            hehe bzdury.
            podaj podstawę.
            • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 00:41
              "Wszystko przez artykuł 111 par. 1 i 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 201 z późn. zm.). Art. 111 ust. 1 zakłada, że członek rodziny podatnika odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem prowadzącym działalność gospodarczą za zaległości podatkowe wynikające z tej działalności i powstałe w okresie, w którym stale współdziałał z podatnikiem w jej wykonywaniu, osiągając korzyści z prowadzonej przez niego działalności.

              Ustęp 3 precyzuje natomiast, kto jest członkiem rodziny. Za członków rodziny podatnika uważa się zatem zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, małżonków zstępnych, osobę pozostającą w stosunku przysposobienia oraz pozostającą z podatnikiem w faktycznym pożyciu. I o to pożycie właśnie chodzi.

              Okazuje się bowiem, że osoba pozostająca w nieformalnych związku (niezależnie od płci) może być pociągnięta do odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe swojego partnera czy partnerki na zasadzie odpowiedzialności osób trzecich.

              To, że powołanie do odpowiedzialności podatkowej za długi partnera, czy partnerki jest możliwe nie tylko w teorii, ale również w praktyce już w tej chwili znajduje potwierdzenie w oficjalnych stanowiskach organów podatkowych."
              www.podatki.biz/artykuly/zwiazki-nieformalne-bez-praw-ale-za-to-z-obowiazkami_34_34950.htm
              • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:28
                Częściowo tak, ale tylko patrząc z boku, nie znając szczegółów.
                My znamy się kupę lat. Zna moją sytuację materialną mieszkaniową, rodzinną. Nie sądzę, by bała się, że nagle wjadę jej z walizkami na jej kwadrat. Az tak się bać, żeby myśleć że mogę zbankrutować w 3 mieiace ? bo tylko na tyle tego meldunku potrzebowałam.
                No ale ok jej prawo. Ja naprawdę nawet grymasem twarzy nie pokazałam zawodu. zwłaszcza że przekazała mi to przez telefon. Sytuacja dziwna o tyle, że teraz ona unika mnie w pracy. Wcześniej wpadała do mnie do gabinetu ze 2 razy w tyg. Teraz długo jej już nie widziałam.
                I zdaję sobie sprawę że ludzie boją się takich rzeczy, dlatego nigdy nie poprosiłabym kogoś kogo znam krótko i nie za dobrze.
                • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:31
                  to się żle podczepiło wink
              • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:31
                ichi ok ale to NIE MA nic wspólnego z tematem. Bo konkubentem może być tylko człowiek stanu wolnego. A ten z tematu jest żonaty. więc Twoje argumenty nijak się mają w tej sytuacji.
                • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:34
                  jakie przepisy zalezy ja ci miec zone i konkubine?
                  • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:34
                    *zakazuja
                    • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:44
                      Brniesz.
                      Konkubinat ma swoją definicję.
                      Daruj już sobie.
                      • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:55
                        tym gorzej dla faktów...
          • 7katipo Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:27
            Nie może.
        • eriu Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:06
          Skarbówka, mandaty, przestępstwo, jeśli ta osoba będzie mieć niespłacony dług to jesteś pierwsza w kolejce, gdzie się firma windykacyjna udaje i będzie Cię nachodzić z wysokim stopniem upierdliwości i się nie odwalą od Ciebie.

          Każde urzędowe gówno będą wysyłać na ten adres a nie możesz takiej korespondencji otworzyć (niezgodne z prawem) ani wyrzucić.

          Takie użyczenie to serio proszenie się o kłopoty.
    • irma223 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 17:22
      annanichtvergessen napisał(a):

      > Czekam az mi maska zaschnie i tak sobie dumam. Wczoraj napisal do mnie znajomy
      > z bylej pracy (Polak), czy bym go nie zameldowala u siebie na mieszkaniu. Wymow
      > ilam sie zakazem w umowie, chociaz takiego zapisu nie ma. Ale sory, nie wiem, j
      > akie klopoty bym mogla sciagnac na siebie. A Wy, zrobilybyscie taka przysluge?
      > Ja mam najem na czas nieokreslony i zakaz podnajmowania.

      Nie wiem, w jakim kraju jesteś, ale jak masz zakaz podnajmowania, to jak możesz kogoś zameldować?
      Nie jesteś właścicielką/-em, nie wiemy, na jaki okres chciałby być zameldowany. A w razie czego, jak byś spowodowała jego wymeldowanie? Gdyby sam nie chciał się wymeldować? W Polsce to wielomiesięczna szarpanina.

      Nie, nie i jeszcze raz nie.
    • laura.palmer Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 17:32
      A w życiu. Jeśli masz wątpliwości, to pomyśl, że skoro prosi o taką przysługę ludzi z byłej pracy, to znaczy, że wszyscy bliscy znajomi oraz rodzina zdążyli mu już odmówić. O czymś to świadczy.
    • majenkir Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 17:38
      Absolutnie nie!
    • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 21:07
      Dzieki wszystkim! Pozbylam sie rozterek. Swoja droga to troche jestem wkurzona prosba znajomego. Zna moja sytuacje i wie, ze musze liczyc na siebie, bo nie mam tu rodziny. A wyskakuje z taka prosba, ktora moglaby mnie wpedzic w klopoty... 🙄🤦‍♀️
    • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 08.05.22, 22:53
      Ja bym pomogła.
      Mi ostatnio dobra kolezanka w pracy odmówiła meldunku.
      Sprzedałam swoje mieszkanie, mieszkać mogę jeszcze 3 mies ale musiałam się wymeldować. Zameldować w nowym domu mogę się od września dopiero a pilnie potrzebowałam meldunku.
      No i kolezanka mi nie pomogła. Mocno staram się nie miec żalu, na pewno go nie okazywać, nawet nie zapytałam dlaczego. Ale jednak jakoś nie jest mi z tym fajnie. Po prostu nie rozumiem czego można się bać. Zna moją (dobrą) sytuację mieszkaniowo finansowa od kilkunastu lat. Nie kumam.
      No nieważne inna kolezanka zameldowała mnie bez problemu. Serio.
      Czego tu się bac ?

      W przypadku autorki minusem jest to że nie jest właścicielką mieszkania no i chyba jednak jest to jakas luźniejsza znajomość.
      • lumeria Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 01:08
        >Czego tu się bac ?

        Np. nieprzewidzianych konsekwencji. Ludzie nie chcą wchodzić w nieczyste układy, które mogą, choć nie muszą, mieć jakieś ryzyko. Szczególnie, jeśli nie ma żadnej korzyści z podejmowania tego ryzyka.

        A poza tym nie podoba mi sie presja - "a czumu nie chcesz pomóc? co Ci zaszkodzi?" - nie, bo nie, im więcej presji, tym bardziej jestem skłonna odczuwać, ze nie chce w żadne takie układy wchodzić.
      • konsta-is-me Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 07:34
        Wiesz jaka jest sytuacja prawna "lokatorow" w Polsce...
        Nikt nie respektuje tego, że wedlug prawa meldunek nie daje prawa do mieszkania.
        Częściowo można koleżankę zrozumieć.
      • laura.palmer Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 08:29
        laluna82 napisała:

        > Czego tu się bac ?

        Np. tego, że nie zechcesz się potem wymeldować i potem będzie się tracić mnóstwo czasu i nerwów na łażenie po urzędach i odkręcanie sprawy.
        Nie masz prawa dysponować cudzą nieruchomością i cudzym czasem. Twoje pretensje, nawet niewypowiedziane głośno, o brak zgody na meldunek są bezczelne.
        • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 12:30
          Widać że niewiele wiesz o procedurach meldunkowych. Twoja wiedza wywodzi się jeszcze z PRLu, gdy meldunek dawał szerokie możliwosci.
          Wymeldować można bez zgody zameldowanego bez problemu jeśli nie zamieszkuje pod tym adresem. Wystarczy oswiadczenie własciciela mieszkania.
          Meldunek nie daje mi żadnego prawa do dysponowania cudzą nieruchomoscią - niby jak ? wytłumacz.
          Bezczelna to jestes Ty gadając takie głupoty niepoparte wiedzą.
          • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 12:38
            jakże charakterystyczne ze problemu nie widzi wyłącznie osoba która chciała się u kogoś katem zameldować uncertain
            • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:32
              Jakim kątem ? big_grin chciałam normalnie i się zameldowałam.
          • laura.palmer Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 12:51
            We wniosku o zameldowanie jest taka rubryczka o treści "oświadczam, że wymieniona osoba przebywa pod danym adresem", a pod spodem miejsce na podpis właściciela. Czyli ty, oczekując fikcyjnego meldunku, prosisz tak naprawdę o poświadczenie nieprawdy w urzędzie, a to jest sprzeczne z prawem. Prośba bezczelna i tyle, ale kopać się z koniem nie zamierzam, bo i tak nie zrozumiesz.

            Wystarczy, że tydzień po "zameldowaniu" będzie cię pod tym adresem szukać policja i już koleżanka może mieć kłopoty. Aha i wymeldowanie owszem, może być proste (ale i tak wymaga wizyty w urzędzie i straty czasu), ale czasem procedura się ciągnie i wymagane są np. zeznania świadków.

            Dysponujesz cudzą własnością w sensie, że uzurpujesz sobie prawo do zameldowania się tam i foszysz słysząc odmowę.
            • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:34
              gdzie foszę ? big_grin
              Chyba w Twojej wyobraźni big_grin
              • ichi51e Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:56
                ". Mocno staram się nie miec żalu, na pewno go nie okazywać, nawet nie zapytałam dlaczego. Ale jednak jakoś nie jest mi z tym fajnie. Po prostu nie rozumiem czego można się bać."
                • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 14:52
                  I to jet foch ? big_grin
                  Zaczynasz mnie mocno bawić dzięki wink
      • basiastel Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 12:14
        Ale nie doczytałaś, że autorka ma zakaz podnajmowania mieszkania i właściciel mógłby się tego dopatrywać i robić jej kłopoty?
        • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 12:32
          Doczytałam i nawet dodałam, ze minusem w przypadku autorki jest brak własności mieszkania.
          • anorektycznazdzira Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 19:38
            nie jest "minusem" tylko jest proszeniem się o kłopoty, bo właściciel w wypadku łamania postanowień umowy może jej tę umowę wypowiedzieć i ją bardziej lub mniej elegancko wywalić, względnie naliczyć kary umowne, jeśli zostały przewidziane.
            • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 21:00
              no dokładnie i głównie z tego powodu nikt jej do tego meldunku nie namawia.
      • eriu Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:18
        A dlaczego Ty masz pretensje do koleżanki, że ona nie rozwiązała TWOJEGO problemu? To Ty się zdecydowałaś na sprzedaż mieszkania. Też nie rozumiem tego warunku, że mieszkanie oficjalnie sprzedajesz za 3 miesiące ale już musisz się wymeldować? Ale Ty się godziłaś na takie warunki. Jeżeli to taki problem to trzeba było nie sprzedawać mieszkania w tym momencie.

        Dla mnie takie zachowanie jest niepoważne: tworzysz problem i oczekujesz, że koleżanka z pracy ma Ci go rozwiązać, bo Ty chcesz.
        • lumeria 👍 09.05.22, 13:28
          eriu napisała:

          > A dlaczego Ty masz pretensje do koleżanki, że ona nie rozwiązała TWOJEGO problemu?

          👍
        • laluna82 Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:43
          Mieszkanie JUŻ sprzedałam, klucze zdaję za 3 mies.
          Nie oczekiwałam rozwiązania mojego problemu a poprosiłam o pomoc. Nie widzisz różnicy?
          Tworzę problem ? To są zwykłe, życiowe sytuacje.
          Podziwiam wyobraźnie serio wink
          Na szczęście mój "problem" pomogła rozwiązać mi inna kolezanka a i w międzyczaie jeszcze jedna osoba proponowała mi pomoc.
          Serio współczuję (nie tylko Tobie) życia z manią spiskową. Na pewno zwykli, normalni ludzie, ktorych zna się prawie 20 lat, nie mający żadnych kłopotów z prawem, mający dobre warunki życiowe, stabilna pracę i zawód - czyhają na Wasze M3 .
          Serio ?
    • saszanasza Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 11:42
      Nie.
    • krolewska.asma Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 13:56
      Może były mąż go przekupił po to żeby ci narobić kłopotów?
      • annanichtvergessen Re: Przysluga dla znajomego... Poszlybyscie na to 09.05.22, 14:55
        Podoba mi sie spiskowa teoria. 😂 Ale oni sie nie znaja. 😅

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka