Dodaj do ulubionych

Drobne przyjemności dnia codziennego

    • tokyocat Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 18:13
      Kawa w lozku.
    • kaki11 Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 18:27
      Poranny kubek herbaty i pieczywo z dobrym dżemem na śniadanie zawsze daje mi taki fajny starter w dzień.
      A zimą gorąca czekolada albo herbata po zimowym (ale takim prawdziwie zimowym) długim spacerze, przy rozpalonym kominku, czasem z książką do kompletu smile i spacery same w sobie uwielbiam, zwłaszcza po lesie! I od czasu do czasu wieczór filmowy z pizzą albo chipsami albo innymi przekąskami na które akurat mnie/z mężem najdzie. I czasami dzień potrafi mi poprawić jakaś pierdoła typu spotkanie kogoś znajomego na przystanku, albo jakiś miły gest od kogoś, fajna wiadomość na którą się człowiek uśmiecha- tanie niespodziewane drobiazgi a fajne.
    • extereso Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 18:37
      Pełno mam. Lody w łóżku, hamak, sauna, rower, masaż, zapach kadzidełek, joga, książka i herbata, kieliszek białego wina, rower elektryczny, dźwięk muzyki, położenie się do łóżka, oczywiście dotyk bliskich... mogłabym wymieniać jeszcze pełno
    • zurekgirl Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 18:52
      Ja mam co rok taki miesiac, gdzie wszystko jest leniwe i nic nie musze. To miesiac wakacji u mamy na wielkim tarasie. Wieczny polcien, hamak, lezaki zero gravity, kot, pies, dzieci gdzies lataja, mozna pic cydr od rana do nocy, jesc maliny z krzaka i grac w karty. Moge spedzic na tym tarasie rowny miesiac w niemal jednej pozycji i nie nudze sie ani sekundy. Na zimne poranki i wieczory mam przewidziane polarowe poncho do kostek. To chyba moje miejsce zen.
    • nickbezznaczenia Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 21:00
      Poranna kawa z papierosem na balkonie o 5.30
      PS Tak, wiem, że tutaj nikt nie pali.
      PS 2. Mieszkam na ostatnim piętrze. tongue_out
    • lalkaika Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 21:28
      Zwymiotowałam tęcza 🌈
      • paskap Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 21:55
        Mnie cieszą wieczory jak młody juz śpi ( bloga cisza), wtedy emama lub Netflix , spacer z piesem (ale najczęściej się spieszę albo w 3 jesteśmy). Ogólnie ostatnio jest ciągle coś i nie wyrabiam fizycznie i psychicznie
        • paskap Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 21:56
          Wy tak nie macie , że ciągle jesteście w biegu?? smile
          • turzyca Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 23:13
            Mamy. Boleśnie nauczyłam się, że to najgorsze, co można sobie zrobić. I dlatego zatrzymuję się w tym biegu, znajduję czas na małe przyjemności. Nauczyłam rodzinę, że jak mówię, że idę wypić herbatę i proszę mi nie przeszkadzać, to mówię to bardzo serio. Jak ktoś kogo uderzy i będę musiała interweniować, to będę mocno zirytowana. Zaparzam dobrą mieszankę, siadam, piję uważnie, skupiając się na smaku, zapachu, temperaturze, wrażeniach dotykowych i uspokajam gonitwę myśli. Tych pięć minut nie opóźnia za bardzo spraw, ale ja się czuję, jak po błyskawicznym prysznicu. Mam nowe siły, świeżość umysłu i mogę znowu biec.
    • aqua48 Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 22:23
      Pierwsza poranna kawa z mlekiem w dużym kubku, czas tylko dla siebie - na nicnierobienie, ew podziwianie efektów zrobienia czegoś, dobra książka i migdały lub orzechy do podgryzania. Migdały lub orzechy do podgryzania bez książki. Nowe perfumy do kolekcji. Przygotowanie przyjęcia dla przyjaciół. Zarabianie surowego ciasta dłońmi. Kwiaty, najlepiej pachnące i wielokolorowe. Mogą być w wazonie na stole, muszą być na balkonie i w ogrodzie. Spacery, najlepiej brzegiem ciepłego morza, ale niekoniecznie. Zbieranie muszelek i kamyczków. Głaskanie psów, dotykanie weluru. To uczucie po gruntownych porządkach, gdy wszystko wokół pachnie i ma się poczucie że wszystko jest czyste, lśniące, wyszorowane, uprane, pachnące i uporządkowane, nawet najgłębsze zakamarki, a teraz jest czas na zasłużony odpoczynek.
    • turzyca Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 23:06
      Dziesiątki. Nauczyłam się dawać sobie czas na te, jak je nazywam na cześć mojej ulubionej książki "drobne radości mojego życia". Pozwalają naładować baterie, nie zwariować w kołowrotku codzienności.

      Szycie na maszynie. Efekt końcowy jest mniej ważny, sama czynność, terkot maszyny, przesuwający się materiał wywołują we mnie błogość. Nawet dokładnie wiem dlaczego, wspomnienia nauki szycia są jednymi z milszych.

      Ten moment w trakcie biegania, gdy w końcu robi klik, troski spadają z serca, myśli stają się klarowne.

      W obecnym mieszkaniu uwielbiam usiąść wieczorem z czymś dobrym do picia, papierową (!) książką, oprzeć nogi o balustradę i napawać się końcem wieczora. Słyszę pokrzykujące jaskółki, czuję upojne zapachy - teraz bzu, za chwilę olbrzymiej lipy - i to jest taki idealny moment.

      Lubię wieczorne partyjki gier z chłopem. Wybieramy jakąś względnie prostą grę np. garibaldkę, gramy, gadamy, rozkoszujemy się swoim towarzystwem.

      Ostatnio sobie przypomniałam, jak fajne są pikniki.

      Lubię kłaść się na moim łóżku. Kupiliśmy sobie obłędnie drogi materac, ale warto było, od pięciu lat uwielbiam ten moment położenia się na nim, sprężysta, mięciutka chmurka.

      Lubię się uczyć, ten moment gdy pojedyncze kawałki łączą się w większą całość, gdy w końcu rozumiem coś. Duolingo jest do tego świetne, 3 minuty i satysfakcja gwarantowana.

      Lubię tańczyć.

      Lubię maczać ciasto w kawie lub w bawarce.

      Lubię gdy wieczorem podsumowuję dzień i widzę, ile rzeczy sprawia mi radość, za ile mogę być wdzięczna.
      • homohominilupus Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 23:53
        turzyca napisała:


        >
        > Lubię tańczyć.
        >
        > Lubię maczać ciasto w kawie lub w bawarce.
        >

        Masz w sobie hiszpańską krew?
        >
        >
    • chococaffe Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 14.05.22, 23:57
      Dużo było o kawie to ja też. Lubię robić od podstaw i mieć rano godzinę na jej wypicie bez gadania z nikim ani dzielnie przestrzeni. Wolno się budzę.
    • bywalec.hoteli Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 01:35
      Ciekawe, że żadna nie wspomniała o seksie czy choćby o przytulaniu i pieszczotach z mężem...
      • borsuczyca.klusek Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 01:45
        Już to raz pisałeś 🙄
        • bywalec.hoteli Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 02:03
          nie wiem dlaczego cenz...moderacja skasowała
      • turzyca Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 08:22
        >Ciekawe, że żadna nie wspomniała o seksie

        Bo mowa jest o DROBNYCH przyjemnościach dnia codziennego.
      • primula.alpicola Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 09:31
        Bo to nie jest drobna przyjemność.
      • kaki11 Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 13:58
        Bo to raczej podstawa codzienności i przyjemności a nie drobna przyjemność wyłapana gdzieś pomiędzy obowiązkami.
    • buka-123 Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 02:13
      Nie umiem się zrelaksować. Ciągle się czymś martwię. Wszystkie miłe czynności zakłócane są przez nawał czarnych myśli. Jak mam czas dobrego spokoju, to dręczy mnie srach że zaraz coś pie...lnie.
      • piataziuta Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 07:21
        A to jest nerwica. Można to leczyć.
    • piataziuta Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 07:20
      Ja lubię spać i jeść.
    • sandy_cheeks Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 09:02
      U mnie to śniadanie pod program śniadaniówkowy, kiedy reszta rodziny śpi. Właśnie takowe zakończyłam i przed chwilą zaległam na kanapie.
      Jeszcze z pół godziny i wszyscy się się pobudzą i będzie kołowrotek jak codzień…
      • chococaffe Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 09:10
        Tak, to jest to - ta chwila bycia samemu rano!
    • po_godzinach_1 Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 14:36
      borsuczyca.klusek napisała:

      > uwielbiam uwalić się z pełnym talerzem w pościeli. I nawet jak zapaćkam sosem prześcieradło to warto!

      no cóż, ludzie są różni, czasem dziwni ;-0
    • abecadlowa1 Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 15.05.22, 14:50
      Aktualnie dieta szparagowo-truskawkowa
    • hanusinamama Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 16.05.22, 20:37
      Late na tarasie wink
      ok latte nie lubię. Czarna mocna kawa bez cukru, taras i książka albo bezmyślne gapienie się w dal.Tylko musi być koniecznie daleka dal , poza ogrodzenie ogrodu...jak tylko wzrok skieruje na ogród zaczynam robić listę co trzeba wypielić, co przesadzić i "bezmyślne" szlag trafia.
      • igge Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 17.05.22, 12:01
        Tym ogrodem to przypomniałaś mi o jednej wielkiej drobnej mojej przyjemności codziennej : KWIATY.
        Mam jakiegoś odziedziczonego po przodkach ( babcia, mama..) hyzia na punkcie kwiatów.
        Frajda z kolorów, kształtów i zapachów.
        Dostaję regularnie cięte, w doniczkach, zrywane na poboczu czy leśnym spacerze, na łące.
        Bukiety i pojedyncze. Ostatnio dwa dni temu jaskry wielowarstwowe i wielki bukiet białego bzu.
        Sama wczoraj kupiłam sobie trzy różnokolorowe królewskie pelargonie na taras. I dzwonki dzień wcześniej liliowe. Cały rok czekam na wiosnę i kwitnące drzewa owocowe. U przyjaciółki na kawie przed domem pachną pola konwalii teraz. I kwitną kępki niezapominajki. Dopiero co skończyły się fiołki.
        Mam radar wewnętrzny na kwiatki i zawsze je gdzieś widzę, niemal cały rok. A może i cały.
        To codzienna przyjemność, bez której nie wyobrażam sobie egzystencji choć nie rozmawiam z roślinami jeszcze jak pade😉.
        Wiosną dochodzi jeszcze śpiew ptaków, słowików, drozdów, szpaków, stukanie dzięciołów i podglądanie sójek.
        Spotkania ze zwierzakami w lesie dzikimi, choć te akurat mąż widuje częściej.
        Wstyd napisać ale i zoo lubię odwiedzić.
        No i przyjemność ostatnia: dzikie wino zwisające za oknem sypialni. Nie pozwalam go wyrwać mamie choć chce.
        Właśnie ma już całkiem spore listki i i z czasem światło w tym pokoju będzie przefiltrowane przez zielony zwisający małpi gaj.
        Przyjemnością są też trzmiele, cytrynki, i inne owady odwiedzające taras. Lubię je obserwować.
        Muszę wysiać wreszcie trochę łąki tu i tam. Mam też szerszenie.




        • igge Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 17.05.22, 12:01
          Aha i gniazdo sójek.
    • jomarch Re: Drobne przyjemności dnia codziennego 17.05.22, 15:25
      Jazda samochodem, jak wiem, że zdążę do celu na czas. Słuchanie muzyki, podcastów w samochodzie. To taki czas dla mnie, mogę sobie pogadać przez telefon, albo pomyśleć na spokojnie. Gotowanie nowych potraw. Ser biały z malinami i miodem. Szparagi. Czytanie książki wieczorem, samotnie w sypialni, przy otwartym oknie. Spacer, wiosna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka