Dodaj do ulubionych

Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczności

15.06.22, 09:57
Na ostatniej wizycie kontrolnej u okulisty okazało się, że wada mojej dwunastoletniej córki posunęła się w ciągu roku o prawie dioptrię, z -1,75 na -2,5. Dziecko rośnie, gałka oczna rośnie, wada wciąż może się pogłębiać. Okulistka zaproponowała dwie metody mogące ową progresję spowolnić - codzienne zakraplanie oczu roztworem atropiny albo soczewki Miyosmart Hoya. Zakraplanie budzi moje wątpliwości, upierdliwe i obawiam się efektów ubocznych typu swędzenie, córka ma AZS i już tak wrażliwe okolice oczu. Zaciekawiły mnie te soczewki, niby skuteczność potwierdzona klinicznie, ale tylko jednym badaniem i to zleconym przez Hoyę, więc... zastanawiam się, czy to nie humbug. Oczywiście dużo droższe niż zwykłe soczewki.
Może pociecha którejś z emam nosi takie soczewki? Chętnie bym się dowiedziała, co i jak.
Obserwuj wątek
    • bib24 Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 10:07
      przede wszystkim należy ograniczyć patrzenie bisko a już zupełnie na komórkę (bo jest bardzo blisko twarzy). komputer limitować i w odległości co najmniej 60 cm. jeżeli tylko widzi (a przy takiej wadzie pewnie jeszcze tak) to do pracy blisko nie używać okularów. Bo do blizny będzie przeostrzone a to napędza wadę.
    • birch70 Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 10:23
      Mojej córce też spektakularnie wzrastała wada wzroku, gdy była w zbliżonym wieku. W ciągu roku potrafiła się powiększyć o 1,5 dioptrii. Po prostu co roku zmienialiśmy szkła w okularach na mocniejsze.
      W tej chwili (17 lat) wada się praktycznie zatrzymała - na -7 niestety. Po 21. roku życia skorygujemy wadę operacyjnie.
      Codzienne zakrapianie oczu atropiną to metoda z jakiejś zamierzchłej przeszłości. Mój chłop opowiadal, że w dzieciństwie mu tak zakrapiano i było to strasznie upierdliwe, nieprzyjemne, no i wada się nie zatrzymała, więc daremne działanie. Dziwię się, że ktoś to jeszcze proponuje.
    • autumna Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 10:58
      Po wykryciu krótkowzroczności w okolicach -1,5 jako bodajże 11-latkę leczono mnie czas jakiś atropiną (lata 80.), figę to dało, a umęczyłam się okrutnie, bo przy rozszerzonych atropiną źrenicach światło raziło i nawet przyciemnione okulary średnio pomagały, oczy łzawiące na okrągło i w świetle dziennym człowiek non stop półślepy.
      Druga metoda, którą wtedy stosowano, to zapisywanie soczewek o mocy dodatniej - należało w tym czytać, trzymając książkę jak najdalej od oczu. Też na mnie nie zadziałało, ale przynajmniej nie było uciążliwe.
      Kolejny genialna koncepcja okulistów z tamtych czasów to niewypisywanie okularów dziecku "bo się oczy przyzwyczają i wada się będzie posuwać coraz dalej". No niestety, to też nie działa. Dopiero kiedy przestałam widzieć z tablicy z pierwszej ławki, dali okulary. Mój obecny okulista uważa to za absurd - twierdzi, że dziecko w okresie rozwoju powinno dostawać do mózgu poprawny obraz widzianego świata, a nie rozmazany. Wydaje mi się, że mam lekko zrąbaną umiejętność rozpoznawania i zapamiętywania twarzy - kto wie, czy nie przez lata niewyraźnego widzenia właśnie i identyfikowanie ludzi po sylwetkach.
      Do około 14 roku życia wada dojechała do -5 i tam się zatrzymała - w okresie, kiedy już wyczerpane zostały ówczesne sposoby na leczenie i po prostu nosiłam okulary stosowne do wady.
      • le.fay Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 16:51
        O to to, wszystko jak u Ciebie, i ta męka w szkole bo nie widzę co jest napisane na tablicy. W dniu , w którym pojawiłam się w okularach odetchnęła cała klasa😀 Ja atropiny nie miałam, za to zastrzyki fibs, czyli wyciąg z borowiny, ściągany z Ukrainy, wtedy od ruskich ofc.
    • aaa.anika Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 14:05
      Moja córka też zaczynała w podstawówce wada ok. -1,5. Teraz ma ok. -5 dioptrii i wada trochę nadal rośnie (jest w liceum).
      Problemem u niej jest wieczne gapienie się w komórkę i niechęć do wychodzenia domu. Wg mojej okulistki długie spacery na świeżym powietrzu (naturalne światło) i patrzenie w dal spowalniają postępowanie wady.
      Próbowałyśmy też z twardymi soczewkami na noc, ale u nas to nie wypaliło.
      Po pierwsze zdarzały nam się zapalenia spojówek (więc przerwy w noszeniu).
      Po drugie te soczewki są bardzo niewygodne i czuć je na oku (i bezwzględnie oczu nie można trzeć, bom można uszkodzić gałkę oczną, w a nocy tego nie da się przypilnować).
      Po trzecie u córki nie zmniejszały wady do 0, więc i tak córka niedowidziała, tylko nie wiedziałyśmy do jakiej mocy soczewki zbiły wadę, wiec nie była ona na co dzień korygowana.
      Jak dla mnie ta metoda za dużo to kosztuje a zbyt wiele jest rzeczy, które mogą pójść nie tak. I tak naprawdę nie wiem, czy są jakieś rzetelne dane dot. statystyk, czy one rzeczywiście działają. Gdzieś na forum zdrowie starsze dziecko były watki o tych soczewkach i doświadczeniach rodziców.
    • drilka Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 14:47
      Mój syn jako wczesny nastolatek był leczony atropiną, skutków ubocznych nie było, w dzień nosił soczewki kontaktowe. Przez te kilka lat wada w jednym oku powiększyła się tylko o pół dioptrii a drugie bez zmian. Dla mnie to sukces, bo telefonu zdecydowanie nie unika a mnie w okresie nastoletnim masakrycznie poleciał wzrok. Moja wada zatrzymała się w wieku 17 lat, tyle teraz ma mój syn.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 15:31
      O soczewkach nic nie wiem, ale moja córka lat 14 od pona miesiąca zakrapla oczy atropiną w stężeniu 0,01 i ma tak robić na stałe, przynajmniej do następnej wizyty za pół roku. Tyle, że ona ma obecnie -6,25 i -7 plus jakieś cylindry. I o jej oczy to my się już boimy. Jeśli chodzi o te krople - nie ma żadnych efektów ubocznych, to jest małe stężenie, bez porównania z tym, co zakraplają podczas wizyty na przykład.
    • arthwen Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 15:43
      My mam podobną sytuację z synem (wada ciut mniejsza).
      Zdecydowaliśmy się na Miyosmart, ale ma te nowe okulary od 2 miesięcy dopiero, więc co do skuteczności musisz zaufać badaniom wink
      Wszliśmy z założenia, że nie ma na co czekać i jeśli chociaż trochę spowolni to wzrost wady, to będzie to plus zwłaszcza, że wchodzi w wiek, kiedy chłopcy skaczą w górę ze wzrostem, a wtedy te soczewki są najskuteczniejsze.
      • eglantine Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 16:21
        Ze wszystkich wyżej opisanych metod te soczewki wydają mi się najmniej upierdliwe w życiu codziennym.
        Poczytałam o ortokorekcji i nie wszystkie opinie są tak entuzjastyczne jak aagnes. Po kilku latach pojawiają się problemy z rogówką i jej nadwrażliwością, chyba bym się bała... A przy problemach z rogówką odpada później laserowa korekcja, gdyby młoda chciała.
        Aagnes, a jak wygląda sytuacja na samodzielnych wyjazdach, obozach, itp, Córka sama sobie ze wszystkim radzi, czy wtedy używa okularów?
        Okularów ani ja, ani córka nie postrzegamy jako męki, byle ta wada się za duża nie zrobiła. Sama mam -6,5, noszę szkła z indeksem, żeby jakoś to wyglądało, ale są to zawsze koszty. W upał czy do uprawiania sportów opcją są soczewki kontaktowe, korzystam i sobie chwalę.

        Arthwen, a syn długo się do nich przyzwyczajał? Miał kłopoty z równowagą? Nas uprzedzono, że nawet do dwóch tygodni może to potrwać, wydaje mi się, że to długo.

    • kiddy Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 16:17
      Szybki rozwój wady wzroku w okresie dojrzewania to niestety sprawa częsta. Mnie w tym okresie wada wybiła z -2 do -5. W okolicy osiemnastki się zatrzymało. Potem doszło 0,5 dioprii po pierwsz porodzie, od tamtej pory mam stabilną wadę. Moi rodzice wozili mnie po okulistach, kupowali jakieś nowe drogie leki, karmili jagodami (witamina A i przeciwutleniacze). A wada szła swoją drogą.
      Ja bym chyba pilnowała higieny wzroku, tzn. czasu spędzanego przed ekranami, szczególnie przed komórką, chroniła oczy przed słońcem, zadbała o zdrową dietę i tyle.
    • kropkaa17 Re: Miyosmart, atropina - progresja krótkowzroczn 15.06.22, 21:23
      Moja 10-latka ma -6.5 i astygmatyzm.
      Na razie kategorycznie odmawia soczewek ( czy to na dzień czy ortokorekcji czyli tych zakładanych na noc).
      Od pół roku zakrapla oczy atropiną 0.01%, nie jest to uciążliwe i wada stoi w miejscu. Rozszerzone źrenice utrzymują się u niej do południa kolejnego dnia ale nie skarży się na światłowstręt czy też gorsze widzenie ( ale ma też spore niedowidzenie więc może to już jej nie robi różnicy).

      Mi zarówno ortoptysta jak i okulista zalecił taką kolejność: atropina, miyosmart i na końcu ewentualnie ortokorekcja jako najbardziej uciążliwa i mająca największe skutki uboczne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka