07.03.22, 00:07
Mamy więc - walkę (pomijając krew, cierpienie, zagubienie, ruiny, szok i absurd) dwóch konstrukcji nazywanych - „ludzką naturą” . Ci którzy uważają wojnę za zabieg wręcz higieniczny czy racjonalną strategię - (widząc korzyści dla siebie i dla swojego plemienia )- niechętnie spoglądają na tych drugich, dostrzegających w wojnie jedynie okrucieństwo wynikające z nieporozumień - krótkowzroczność , fanatyczne namiętności czy wręcz rodzaj patologi. Czy lubicie defilady?

Ps. Co by się działo - gdyby na amerykańskim tronie - ciągle zasiadał pomarańczowy dupek? (Po trzech dniach wojny nazwał agresywnego kurdupla - geniuszem).

Długotrwała kampania popierania dupków (również antyszczepionkowców i innych płaskoziemców ) pomoc w wyborach pomarańczowego - finansowanie wszelkich ruchów antydemokratycznych, obrzydzanie różnorodności gatunku - miało zaowocować brakiem reakcji na zagarnięcie Ukrainy - ale narazie się nie udaje.
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: wojna 07.03.22, 15:50
      Dla mnie to nie natura człowieka się tu egzemplifikuje.
      Właśnie ta wojna dobitnie pokazuje jakim ślepym zaułkiem staje się autokracja.A to jest zaledwie system polityczny ,na jaki "decydują się" pewne nacje w okreslonych okolicznoścach.Demokracja jest systemem samoodnawialnym :dając szansę dojścia do głosu różnych koncepcji,ich ścierania się -ekonomicznego,politycznego,intelektualnego,pozwala na wyjście z kazdego ślepego zaułka rozwoju.
      Tyrania skazana jest na zywienie się sobą samym i pożeranie własnego ogona.23 lata nieograniczonej władzy spowodowały u Putina takie samouwielbienie i brak jakiejkolwiek zdrowej krytyki,że każdy ,najbardziej nawet chory jego pomysł ,wydaje mu się wspaniały i godny realizacji.Tyran nie znając konkurencji ,nie jest zmuszony do samodoskonalenia i rozwoju.Na końcu następuje implozja,ktorej widomymi oznakami sa paranoja i olbrzymi strach.Za ten ostatni odpowiada pustka społeczna wokół tyrana,zastępowana fałszywymi potakiwaczami.
      • kanciasta Re: wojna 07.03.22, 19:29
        krytyk2 napisał:

        > Demokracja jest systemem samoodnawialnym :dając szansę dojścia do głosu różnych koncepcji,
        > ich ścierania się - ekonomicznego, politycznego ,intelektualnego ,pozwala na wyjście z kazdego ślepego
        > zaułka rozwoju.

        Jestem już tak stara, że pamiętam jak w gazetach wielkimi literami było drukowane:
        Socjalizm tak, wypaczenia - NIE.

        Żeby było prawdziwe, co napisałeś - należałoby teraz wszędzie pisać tak o demokracji.

        Każda idea w praktyce się wypacza. W dodatku teraz jeszcze dochodzi internet z tymi wszystkimi paskudnymi
        możliwościami przekraczającymi wyobraźnię przeciętnego, zazwyczaj przyzwoitego, człowieka.
        • krytyk2 Re: wojna 07.03.22, 20:21
          widzisz,jest podstawowa różnica pomiędzy tzw socjalizmem a demokracją,Pierwsze było najpierw pojęciem,które narodziło sie w głowach XIX wiecznych socjalistów a potem -K Marksa ,Engelsa a na koniec wcielone w życie jako chory projekt w Rosji.Socjalizmu nigdzie realnie nie było,stworzyli go ludzie w swoich głowach i jako taki okazał się żródłem nieszczęść na świecie w skali setek milionów ludzi.
          Demokracja natomiast najpierw powstawała w realu a potem zaczęto o niej mówić i pisać.Pierwsza,demokracja grecka, oznaczała prawo wypowiedzi na agorze,prawo głosowania za lub przeciw jakimś propozycjom.To była demokracja bezpośrednia.Jej możliwość wyznaczala ograniczona liczba biorących w niej udział.Potem ,w miarę powiekszania się liczby obywateli,ta forma decydowania o losach wspólnot zaczęła dryfować w kierunku zapośredniczania wpływu obywateli na ruchy całości.
          I tu zaczęły się problemy.Bo z demokracji pierwotnie celujacej w zwykłe zaposredniczenie wyrastała czasem jednoosobowa tyrania.Często też ci ,którzy mieli godnie reprezentować swoich wyborców,zaczęli uniezależnaic się i dogadzać tylko swoim a nie -wyborców interesom.
          Demokracja ma wiec rózne oblicza i czesto ulega deformacji natomiast pierwotnie opiera się na idei wolności jednostki i jej wpływu na losy całości.
      • scand Re: wojna 07.03.22, 20:04
        Ta wojna to egzemplifikacja RF.

        RF należy tu rozumieć raczej nie jako Rosyjska Federacja , ale po prostu jako Rosyjski Faszyzm.
        Jest to ruch światopoglądowy, w którym uczestniczy naprawdę wielu ludzi, historyków, dziennikarzy, a nawet .. filozofów ze swoją pseudo-mistyczną wiarą w wyższość "rosyjskiej duszy",
        W tej dyskusji, jak mawiał Dostojewski : "gieroj prikriwajet griaź".
        Widzimy teraz, że walka z nazizmem, którą tak szczycą się Rosjanie była w gruncie rzeczy czymś przypadkowym, wymuszona tylko tym, że Rosjanie zostali wybrani przez Niemców w pewnym momencie na ofiarę. W żadnym wypadku nie wynikiem ich humanistycznej natury. Teraz ich Państwo przypomina paradoksalnie coraz bardziej państwo Hitlera.
        To nie jeden Putin, ale właśnie faszystowscy dyskutanci z rosyjskich audycji publicystycznych, których nadal można znaleźć pełno na YT. Ruch oczywiście musi mieć swego wodza, ale ta hydra ma wiele głów.
        • krytyk2 Re: wojna 07.03.22, 20:59
          Pełna zgoda!Podobnie proces stygmatyzacji psychicznej dokonał się w Izraelu.Ofiara holocaustu stała się po II wojnie swiatowej jednym z najbardziej faszystowskich i bezwzględnych oprawców
          • scand Re: wojna 07.03.22, 22:50
            Dodałbym tu - jest więcej obecnie faszystowskich państw w świecie. Praformą obecnie dla faszyzmu są Chiny, które są inspiracją dla wielu podobnych reżimów. W dłuższej perspektywie są one nawet bardziej niebezpieczne niż Rosja (o ile oczywiście Rosja, w swym nacjonalistycznym szaleństwie, nie zdecyduje się na wojnę atomową). Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że obecna efektywność chińskiego reżimu została zbudowana w dużej mierze przez "kochających wolność" zachodnich kapitalistów. Perspektywa szybkiego zysku przesłoniła im polityczne straty, z którymi teraz się muszą mierzyć. W faszyzującą Rosję też inwestowali mimo przecież licznych ostrzeżeń w postaci jej dotychczasowych małych wojenek (jakby prób przed obecnie dużym konfliktem).
            No cóż, karmienie czerwonego smoczka i brunatnego niedźwiadka nie wyszło chyba nam na zdrowie, miały to być miłe oswojone zwierzaczki - dopóki były w wieku szczenięcym może i tak częściowo było, teraz wydoroślały i szczerzą kły, a nawet - jak na Ukrainie - kąsają.
            • krytyk2 Re: wojna 08.03.22, 09:59
              Chiny pokazują jak może wyglądać połączenie autokracji z perfekcyjnym i radykalnym wykotzystaniem środków technicznych typu informatyka.Na tym tle rosyjskie ręczne dłubanie przez armię służb specjalnych wyglada archaicznie.
              • scand Re: wojna 08.03.22, 10:36
                Dlatego uważam, że w dłuższej perspektywie to Chiny są groźniejsze. Zagrażają również Rosji i smutne jest to, że Rosja wybiera raczej drogę chińską a nie europejską.
                Chiny to taka potencjalnie Japonia x 10 jeśli chodzi o technologię. Są w stanie opracować potężniejsze technologie informatyczne niż ma Zachód. W dyktaturach wiele zależy od osobowości dyktatora, obecny przywódca Chin jest chyba rozsądniejszy niż Putin - miejmy nadzieję.... Tak czy inaczej Chiny są w stanie stworzyć modelowe nowoczesne faszystowskie społeczeństwo, a w zasadzie już je stworzyli.
                • kalllka Re: wojna 08.03.22, 23:30
                  A byłeś w/ na Chinach scandzie?
                  • scand Re: wojna 09.03.22, 09:51
                    Byłem, poprzez youtube'a wink
    • krytyk2 Re: wojna 07.03.22, 15:57
      Po dwunastu dniach wojny widać wyrażnie ,że armia rosyjska to kolos na glinianych nogach.
      I tu znowu daje o sobie znać system autokratyczny,w którym brakuje róznorodności punktów widzenia,które pozwalają krytycznie przyjrzeć się wadliwym rozwiązaniom zaakceptowanym przez pretorian cesarza.Zdanie tyrana jest święte,także w dziedzinie wojskowości.Naukowe,krytyczne podejście zastąpione jest chęcią przypodobania się wodzowi.
      Gdyby nie grożba uzycia broni nuklearnej, NATO ,po wkroczeniu do akcji, rozniosłoby w pył tę militarną pokrakę Putina.
    • kanciasta Re: wojna 07.03.22, 19:15
      mu_ndek_on napisał:

      > Ci którzy uważają wojnę za zabieg wręcz higieniczny czy racjonalną strategię - (widząc korzyści dla siebie
      > i dla swojego plemienia )- niechętnie spoglądają na tych drugich, dostrzegających w wojnie jedynie
      > okrucieństwo wynikające z nieporozumień - krótkowzroczność , fanatyczne namiętności czy wręcz rodzaj
      > patologi. Czy lubicie defilady?

      Oczywiście mówisz o tych, którzy nie biorą osobiście udziału w tej wojnie. Bo inaczej takich rzeczy jak krew, cierpienie, zagubienie, ruiny, szok i absurd nie dałoby się pominąć i to one najbardziej wpływałyby na wojny postrzeganie. A z wygodnego fotela wygląda jak nowy sezon Squid Game.



      • mu_ndek_on Re: wojna 12.03.22, 12:30
        No nie , Droga założycielko - to nie wygląda jak inscenizowana serialowa wojna. Są oczywiście dobrzy reżyserzy - widziałem ze dwie, może trzy przejmujące sceny (i trzeba założyć, że przekaz jest manipulowany z obu stron). Ale zabawę od tragedii odróżniają przedstawiciele naszego gatunku od lat szczenięcych. ( i są mistrzami we wszelkich symulacjach - to instynktowna nauka , także trochę związana z instynktem sztuki)

        Osobiście mam pewne doświadczenie z filmami mającymi oswajać z walką , przemocą i całym tym „brudem” walki w wymiarze wojennym- zbijanie odruchów oraz traktowanie przeciwnika jak celu do wyeliminowania czyli zabicia w ten czy inny sposób… i ten "usprawiedliwiony" dreszcz zadowolenia, kiedy zabijesz agresora - ale tylko z daleka. Tak - oko w oko - to już zupełnie co innego…dlaczego? (smutek myśliwego?)
        To uzależnia, jak każde ekstremalne przeżycie - stąd pewnie, ciągnące do ukrainy zastępy weteranów wojennych innych wojen oraz nowych „entuzjastów” ekstremalnych zastrzyków hormonalnych. (Podobno już 20 tysięcy) Obie strony konfliktu mają za sobą entuzjastów wyłącznie krwawej walki i zabijania - więc nie chodzi o „moralne” opowiedzenie się za „dobrem „ lub „złem”. „Demony natury” (czyli instynkty) gatunku - mają się wyśmienicie i chcą krwi.

        Z drugiej strony - tak jasny podział na herosów i siły zła - wiele ułatwia i nadaje jasności zagmatwanym sprawom świata. To nie okiełzna gatunkowych namiętności choć musi coś zmienić. Czy jest zrozumienie tych gatunkowych instynktów?
        Już tęsknimy za finałem - jak ze schematycznej amerykańskiej produkcji filmowej - dobro zwycięża i wszyscy klaszczą ściskając się w uniesieniu. No, ale to są bajki, mity i serialowe bzdury. Trud, cierpienie, śmierć - niby nic nowego dla gatunku - ale transmitowane na żywo - musi przynieść zmiany? Jakie? (Chyba żadne)

        Chciałbym także przypomnieć, że od 70 lat nie było konfliktu na dużą skalę - między krajami uznawanymi za demokratyczne- ja bym się raczej nie zastanawiał nad tym - czy demokracja jest dobra - bo nie ma innego wyjścia.
        Rozumiem , że można się trochę zagubić z takimi przywódcami jak nasi - korporacyjny kłamczuszek czy inny kurdupel kombinator (kurduple są wredne) ale demokracji nie można odpuścić. Zresztą ona się nie da.
        • scand Re: wojna 14.03.22, 11:49
          > Chciałbym także przypomnieć, że od 70 lat nie było konfliktu na dużą skalę - między krajami uznawanymi za demokratyczne-

          Powinno się, jak najszybciej, uznać Rosję za kraj faszystowski. Przez wiele lat udawaliśmy przed samymi sobą, że to kraj demokratyczny.
          Ma wszystkie cechy faszyzmu - wewnętrzną opresyjność i zewnętrzną (rzeczywistą) agresję, wyhodowaną na skutek wieloletniej propagandy militaryzmu i nacjonalizmu. No i związek kapitału z dyktaturą.
          Niech PE podejmie taką uchwałę.
          • mu_ndek_on Re: wojna 27.03.22, 17:12
            Jest taka pokusa, by przemoc gatunkową usprawiedliwiać np. autokracją - tylko ,że autokracja - to nic innego jak jasna manifestacja cech gatunkowych.
            (…już mi się nie chce tych cech ponownie opisywać - ale może tylko ta - podatność na łatwe usprawiedliwienia podsuwane przez racjonalnych samców alfa dla zaspokojenia własnych ambicji - tzw. populizm - gatunkowy owczy pęd)

            Trzeba chyba powrócić do starego Hobbesa :

            „Tak więc w naturze człowieka znajdujemy trzy zasadnicze przyczyny waśni. Pierwsza to rywalizacja ; druga to nieufność ; trzecia to żądza sławy.
            Pierwsza sprawia , że ludzie dokonują napadów dla zysku; druga , że czynią to dla swojego bezpieczeństwa ; trzecia zaś , że czynią dla swojej sławy. Pierwsza posługuje się gwałtem, ażeby uczynić się panem innych mężczyzn, kobiet, dzieci i trzody; druga ażeby tych samych rzeczy bronić; trzecia czyni użytek z gwałtu dla takich drobnostek jak słowo, uśmiech , odmienna opinia czy też inny znak niedostatecznego uważania, bądź bezpośrednio własnej osoby ,bądź pośrednio przez niedostateczną ocenę krewnych, przyjaciół , jego narodu , zawodu czy imienia.” (1651)
            ( wszelkie konflikty można wyjaśnić za pomocą tzw. „Pułapki hobbesa” i tu się mało zmienia - poza wyjaśnieniami - które dodają biolodzy ewolucyjni czy psychologowie społeczni zainspirowani przez Hobbesa)

            Czy agresja wchodzi w zestaw cech korzystnych ewolucyjnie? Oczywiście!

            Różne złudzenia moralistyczne w lekko otumanionych ideologicznie (wiarą lub czystą ideologią polityczną) społeczeństwach miały jeszcze do niedawna wyjątkowe powodzenie , skutecznie przykrywając cały „naturalny” brud zalegający pod dywanem.

            Całkiem zdrowi na umyśle i racjonalnie postępujący przedstawiciele dużych nagich małp, dość często posuwają się do brutalnej przemocy - bo tak się głupio składa ,że owa przemoc służy zaspokojeniu potrzeb czy interesów innych małp. Nie da się ukryć , że wyeliminowanie wroga jest najskuteczniejszą (choć radykalną) metodą rozwiązywania konfliktów. Mamy tu wielowiekową chwalebną tradycję. Gdyby szukać dalej - tradycję sięgającą nawet milionów lat (już samo to mówi o ewolucyjnych korzyściach płynących z agresji - o kanibalizmie nie będę wspominał).

            Określanie agresora jako szaleńca czy dokonywanie jakiejkolwiek innej moralnej oceny, oddala nas od poznania przyczyn i skutecznego przeciwdziałania. Narzekanie na muchy - że gryzą i roznoszą zarazki nie jest zbyt rozsądne - one działają tak jak ukształtowała je ewolucja. Co ,rzecz jasna nie oznacza rezygnacji z pacek i lepów na muchy oraz zapobiegania agresji.

            Ale są i dobre wieści - bo nie wszyscy są bezmyślnymi baranami a wielkomocarstwowy patriotyzm jednych - wyzwala u innych patriotyzm „obronny”. (Patriotyzm to delikatna sprawa - mało trzeba by się wykoślawił. Jak nazwiemy agresora - bohaterem czy terrorystą - to zależy kogo zabił i po której jesteśmy stronie - ale obaj zabili. To jednak mało optymistyczne)
            • scand Re: wojna 28.03.22, 09:09
              >To jednak mało optymistyczne

              Świetnie zauważyłeś Mundku, że ewolucyjnie agresja się bardzo przydawała. Niestety cywilizacja zmieniła to tylko częściowo. Agresor, który napadnie słabszego nadal może dużo zyskać.

              Rosja Faszystowska (RF) walczy teraz przede wszystkim o ludzi. 150 milionów to trochę za mało żeby dalej budować Trzecie Imperium i zrealizować mit cywilizacji, będącej emanacją "Rosyjskiej Duszy". ( to wszystko to oczywiście mity, ale jak wiemy mity silnie oddziaływują na ludzi")

              Takie jest racjonalne wytłumaczenie - ciekawe czy w świecie zwierząt są podobne przypadki - włączanie słabszych stad do swojego w celu wzmocnienia? Zwierzęta też budują swoje imperia?
              • krytyk2 Re: wojna 28.03.22, 12:31
                """Zwierzęta też budują swoje imperia?"""
                Zwierzęta budują swoje imperia o wiele racjonalniej niż ludzie.Niewyobrazalne są stada lwów liczące kilka tysięcy osobników.Liczebnosc i skład takich stad są skrojone na ich potrzeby i możliwości .Istniejaca w stadzie hierarchia wymusza ograniczenia.Jeden król lew nie zapanowałby nad nadmierna liczba osobników.
                Ludzie są zachłanni i nieracjonalni-wydaje im się, że ogarną więcej niż są w stanie ogarnąć.Powracajac do Rosji:kleptokratyczny system władzy nie posiada ekonomicznego sensu,jest nastawiony na niekończące się przywłaszczanie efektów cudzej pracy nie stwarzając warunków na ich racjonalne pozyskiwanie.W tym ujęciu nie ma żadnej różnicy dla funkcjonowania całości,czy będzie okradana liczba 140 mln czy 200 mln mieszkańców.Ma to faktycznie znaczenie tylko dla złodzieja.
                • krytyk2 Re: wojna 28.03.22, 12:44
                  Tak jak powiedział ostatnio Biden,w tej chwili trwa walka na świecie pomiędzy systemami -demokratycznym i aytorytarnym.I kraje, które dopiero stoją na początku budowania swojej państwowości -tak jak Ukraina-musza mieć świadomość na co się decydujaTa decyzja nie jest do końca wolna.Jej kierunek determinują tradycje narodowe.W ich ramach Ukraina ma np w genach niezależność i waleczność kozacką,tak więc ,gdy ważyły się losy na rozdrożu --autokracja vs demokracja ,naród ukraiński zagłosował dwoma rewolucjami kolorowymi za wolnością i demokracją
                  • scand Re: wojna 28.03.22, 13:27
                    Tak, i to dowodzi, że Ukraińcy walczą nie tylko za samych siebie.
                    Parlament Europejski powinien jasno powiedzieć, gdzie leży faszyzm w tej wojnie.
                    To byłby ważny gest, który może i wpłynąłby na ludzi w Rosji.

                    Cynizm Putina ( i jego intelektualnej drużyny) polega na tym, że przekonał dużą część społeczeństwa rosyjskiego, że ta wojna to jakby dalsza część ich już zmitologizowanej walki z faszyzmem w czasie II WŚ.
                    • kalllka Re: wojna 30.03.22, 20:00
                      Faszyzm leży? Mnie się wydaje, ze raczej, jest przerzucany z ust do ust.
                      Poza tym, przyglądając się ukraińskiemu „exodusowi” widać tez jak różnie, w naszej ocenie, odbierana, jest przez samych Ukraińców , tzw. racja, demokracja i „społeczeństwa zachodnie”.
                      W ich ocenie, zwłaszcza uchodźców ze wschodniej Ukrainy, Putin nie jest cynicznym psychopata z drużyna / Timura/
                      jest twardym wodzem.
                      Tym bardziej ostrożnie, oceniałbym rosyjskie społeczeństwo, któremu przypisujesz scandzie zachodnie myślenie o nich samych.
                      A na pewno ostrożnie ocenialabym ich podejście do faszyzmu, w oparciu o mitologizację(!) II wojny światowej;
                      W putinowskiej propagandzie; moim zdaniem, nie ma niczego co nie byłoby powszechnie akceptowane przez społeczeństwa wschodu. Wszystkie cechy jego propagandy są oparte o „cnoty” tyle, ze w nowej rosyjskiej mowie młodych hipsterow- w duchu wielkiej Rosji.
                      Faszyzm to tylko pretekst a nie argument, w dodatku na użytek, właśnie takim mitem/ kitem/ karmionej, zachodniej demokracji.

                      Putin przegrał te wojnę jedynie sensie.
                      • kalllka Re: wojna 30.03.22, 20:03
                        Putin przegrał te wojnę jedynie w sensie wojskowym. Już doprowadził do podziału Ukrainy a teraz rozpoczął rozmowy by ten podział zalegalizować.
                        • scand Re: wojna 30.03.22, 20:54
                          Przegrał wojnę? na razie bombarduje... to nie jest porażka .. a ludzie w Moskwie spokojnie zajmują się swoimi sprawami, w przerwach w większości wspierają "ostateczne rozwiązanie problemu ukraińskiego" ...
                          • kalllka Re: wojna 31.03.22, 11:47
                            Podział wschód- zachód, na znaczenie-odbiór zjawisk demokratycznych przemian społeczno- polityczny jest od zawsze, zdaje się. Propaganda, Putina, bazuje i jak wszędzie, zdaje się na politycznej modzie, hipsterskim vintydzu- urban language, oddziałującym na masy, tu-głównie młodych ludzi.
                            Obecnie taki podział to „ bańki informacyjne”;
                            rosyjska propaganda wykorzystuje stare zasady- figurę retoryczna/ Putin/
                            ale dobrze opracowuje tez zachodnie frameworki- tworząc jednak „swojska”semantykę. „Budowa” bukwy/ dająca więcej space/r, przestrzeni słowu- rosyjskiej propagandzie, to podstawa ich manewrów- pozyskanie terytorium.
                            Putin, jako figura / retoryczna/ przegrywa wojnę wojskowo , ale zyskuje terytorialnie.


                            • scand Re: wojna 31.03.22, 12:06
                              Czasowo horyzonty Putina są rozległe - sięgają po Ruś Kijowską czyli 1000 lat.
                              Otóż, znamienne jest to że zdarzenia sprzed 1000 lat wstecz nadal oddziałują na polityków teraz ( i nie tylko na polityków)
                              Jeszcze większy horyzont czasowy miał Duce, który sięgał do 2 tysiąc lat wstecz.
                              Faszyści generalnie lubią czuć Wielką Ciągłość poprzez tysiąclecia.
                              • kalllka Re: wojna 31.03.22, 15:27
                                No właśnie, to takie „odkrywanie Ameryki” przez infantylnych satrapów. Sięgniecie do niesprawdzalnych/ naukowo?/ mitow, daje im poczucie bezkarności i zachęca do tworzenia „własnego”.
                                Myśle, ze to działa tak jak napisał mundek w wątku o sztuce- twórcę czyni poszukiwanie.
                                Nowego, a nie odkrytego, już , lądu.
                                • scand Re: wojna 31.03.22, 17:07
                                  Niestety satrapi często mają swoje wizje, które przenikają do umysłów innych i nimi rządzą.
                                  W technicznym sensie słowa są więc twórcami.
                                  Byłoby ciekawe dowiedzieć się czy Nietzsche uważałby różnych takich "twórców" imperiów za "nadludzi". Oraz ciekawe, jakie zdanie na ten temat ma Mundek, który dobrze zna twórczość "mistrza".
                      • scand Re: wojna 30.03.22, 20:50
                        Co do Timura, rzeczywiście był to okrutny władca. Zgadza się, wschodni.
                        Putin jako kontynuacja Chanów Wschodu - możliwe.
                        Duch Wielkiej Rosji - nowa reinkarnacja faszyzmu Wschodu, tyle że na razie, jeszcze trochę brakuje mu do stalinizmu, przypomina bardziej południowy dęty faszyzm Duce niż Fuhrera Austriaka znad Dunaju.
                • scand Re: wojna 28.03.22, 12:48
                  >Ma to faktycznie znaczenie tylko dla złodzieja.

                  A więc w sensie działania ma znaczenie decydujące.
                  Kiedy słucham na YT dyskusji rosyjskich nacjonalistycznych publicystów - w zasadzie jest jedna zasada, która określa dla nich, które działania historycznie były dobre, a które złe. Jeśli imperium rosło to działanie było dobre, nawet jeśli działającymi byli nie etniczni Rosjanie i tak różni jak Katarzyna ze Szczecina czy Stalin z Gruzji.
                  Ciekawe, że w jednym zdaniu chwalą Katarzynę za "zjednoczenie" prawosławnych i Stalina, który walczył z cerkwią. Imperium jest najważniejsze.

                  Poczucie mocy, budowane choćby na złodziejstwie, jest dla nich decydujące.
                  • krytyk2 Re: wojna 28.03.22, 13:00
                    Wg mnie to spróchniałe złodziejskie imperium rozpadnie się w ciągu najbliższych 10 lat.Oni,utrzymując antyrozwojowy złodziejski system doprowadza w końcu do buntu prowincji.Chinczycy,jako bardziej efektywnie ekonomicznie już stoją na dalekim wschodzie i powolutku ,metoda salami, kolonizują wschodnia flankę Rosji.Ani się ruskie obejrzą a będą siedzieć w kieszeni u skośnookich i oddawać teren dosłownie
                    • scand Re: wojna 28.03.22, 13:15
                      To możliwe, że będą zdominowani przez Chiny, to nowe jakby dla nich wcielenie Złotej Ordy, która znowu, jak przed wiekami, położy rękę na Moskwie.
                      ( zostaną tym samym zredukowani ze statusu Imperium do podległego księstwa moskiewskiego)

                      Tym bardziej dziwi ich polityka. Powinni raczej lawirować między Zachodem i Chinami jeśli chcą zachować niezależność, a nie tak łatwo prowadzić samych siebie do uzależnienia się od Czerwonego Smoka.

                      Ogólnie:
                      Ludzie często podejmują różne działania, a ich długofalowe skutki nie zawsze są dla nich widoczne od razu. Próbujemy przeniknąć przyszłość, ale rzeczywistość co rusz nas zaskakuje.

                      Ja np. nie wierzyłem w taką wojnę, jaka jest teraz na Ukrainie - okazała się jednak możliwa.
                      Nie wierzyłem też że przy obecnym poziomie technologicznym komunikacji, jest możliwy taki stopień zakłamania i cynizmu - jaki udało się osiągnąć w Rosji i na Białorusi - naiwnie wierzyłem, że na ulice wyjdą tłumy protestujące przeciw tej wojnie.

                      Kto wie, czym jeszcze zaskoczy nas przyszłość.
              • kalllka Re: wojna 30.03.22, 12:31
                Pomiędzy dwoma opiniami, obu panow,
                jest ewolucyjna przerwa,
                w dostawach impuls-emocja. Tzw ciąg przyczynowo-skutkowy.
                Tym samym zanim „przemoc gatunkowa” (ludzka) o której mundek, wykreowała się musiał istnieć przyczynek…
                Istotnym przyczynkiem do wyładowywania
                „ agresji u ludzi, inaczej niż u zwierząt, była temperatura A właściwie różnica potencjałów.
                • scand Re: wojna 30.03.22, 14:00
                  Małe stada - mała agresja, bez znaczenia na całość przyrody.
                  Duże stada - duża agresja zmieniająca ziemię.
              • mu_ndek_on Re: wojna 03.04.22, 22:34
                Nie chodzi - rzecz jasna - o zrzucenie całej odpowiedzialności za wojnę - na genetyczne i ewolucyjne właściwości gatunku… ale skłonność do przyjmowania nawet najniebezpieczniejszej (wygodnej) bzdury za sens własnego istnienia?

                Jak widać można nacisnąć guzik i wywołać zaprogramowany skutek - „warunkowanie społeczne” - „przeprogramowanie” - cyk… i budujemy imperium - mieszając resentyment historyczny (3-4 wieki imperium) + zwycięskie komunistyczne pseudo imperium + tęsknota za prestiżem + zemstą za „poniżanie imperium” + nieufność prowincji do zachodniej różnorodności ( zepsucie i tolerancja) + odrobina odczłowieczania przeciwników i mamy wojenny upragniony „algorytm” … wystarczy odpalić.
                (Obecnie trzeba jeszcze odciąć dopływ informacji i obezwładnić niezależność sądów, a tak - to nic nowego.) .

                Ale ,zaraz zaraz - czy ja przypadkiem nie opisuję trendów obecnych w poczynaniach naszej obecnej władzy? Oczywiście są lokalne zróżnicowania (jak np. Chęć połączenia smoleńska z rosyjską agresją - „ no przecież widać - że to oni musieli stać za zamachem -sami widzicie do czego są zdolni” - cytat z jednej kościółkowej.)

                Co do wojny - nic nowego. Styl rosyjski. - jak zwykle niedomagają taktycznie ale dużo ich i posuwają się w sposób dla nich charakterystyczny - powoli uciążliwie bez oglądania się na ofiary z nudów rozwalą sobie jakieś przedszkole - strzelą do rowerzystki lub zgwałcą - żeby nie było śladów zabiją dowody. To zawsze tak samo wygląda.

                Rosjanie których znam to tzw. beznarodowcy i nie ma chyba bardziej zaciętych antyputinowców. Co do tzw. „Rosyjskiej duszy” to nieco literacki zwrot - siłą putina jest rozległa prowincja. Wyobraź sobie ogromne bezbrzeżne Podhale zamieszkałe przez 50 milionów wierzących dupków.
                • scand Re: wojna 10.04.22, 11:54
                  > Styl rosyjski. - jak zwykle niedomagają taktycznie ale dużo ich i posuwają się w sposób dla nich charakterystyczny

                  Ich armia jest prawdziwie międzynarodowa, są tu np. Czeczeńcy , Dagestańczycy , Buriaci i inni.. i oni też już opanowali "styl rosyjski"?
                  • mu_ndek_on Re: wojna 02.05.24, 13:00
                    scand napisał:

                    > > Styl rosyjski. - jak zwykle niedomagają taktycznie ale dużo ich i posuwaj
                    > ą się w sposób dla nich charakterystyczny
                    >
                    > Ich armia jest prawdziwie międzynarodowa, są tu np. Czeczeńcy , Dagestańczycy
                    > , Buriaci i inni.. i oni też już opanowali "styl rosyjski"?

                    Mięso armatnie, jako bojowa odmiana „głupiego mięsa” (Szymborska) niema zazwyczaj zbyt dużo do powiedzenia w sprawach taktycznych.

                    Poprzednia europejska (i nie tylko) „konstrukcja intelektualna „, marząca o ucywilizowanej Rosji pozwoliła putinowi rozgrywać , w ramach „trybu cichego” intelektualnie (jak zwykle metodami KGB ) naiwny świat.
                    Rosja spokojnie inwestowała w masy wszelkiego rodzaju pożytecznych głupków ( np. farmy troli i szeroko pojęte rządy populistyczne) manipulowała płaskoziemcami wszelkich odmian - „dupki wszystkich krajów - łączcie się” - na szczęście zabrakło czasu (starzeje się bidulek) i dokładnego rozpoznania (chociaż podejrzewam, że wielkie inwestycje w rozbudowę siatki szpiegowskiej muszą się zacząć spłacać )-ale to jeszcze potrwa.


                    Być może ową intelektualną odpowiedzią europy - której oczekujesz - będą zbrojenia - i tu się krąg gatunkowych możliwości intelektualnych zamyka. Teraz chodzi o przechytrzenie później o przetrwanie. A potem od początku.
                    • scand Re: wojna 03.05.24, 09:09
                      >Być może ową intelektualną odpowiedzią europy - której oczekujesz - będą zbrojenia - i tu się krąg gatunkowych możliwości intelektualnych zamyka. Teraz chodzi o przechytrzenie później o przetrwanie. A potem od początku.

                      Oczekuję, że intelektualiści Europy jasno powiedzą, że obecnie Rosja jest krajem faszystowskim, w istocie jakimś ideowym następcą morderczego reżimu Hitlera.

                      Ale to się nie dzieje.
                      Wygląda na to, że Europa jest już bezsilnym bezzębnym staruszkiem, który tak naprawdę tylko jednego jeszcze chce: aby w spokoju mógł dożyć końca swoich dni.

                      ( w głębi ducha mam nadzieję, że może tak jeszcze nie jest, niestety fakty mówią co innego..)
                      • mu_ndek_on Re: wojna 04.05.24, 16:41


                        > Oczekuję, że intelektualiści Europy jasno powiedzą, że obecnie Rosja jest kraje
                        > m faszystowskim, w istocie jakimś ideowym następcą morderczego reżimu Hitlera.


                        Być może intelektualiści , nie chcą się przekrzykiwać z putinem - wszak głównym hasłem rosyjskiej propagandy jest - że na ukrainie są sami faszyści a oni (jak zwykle) muszą (bo ich do tego zmusili) z nimi walczyć.
                        Moim zdaniem - „wszystko” zostało już powiedziane albo jest od dawna znane. Rosja jako dyktatura populistyczna (proletariatu) od dawna, już nas do siebie przyzwyczaiła.
                        • scand Re: wojna 08.05.24, 13:36
                          Nie chodzi tu o "przekrzykiwanie się", ale o ustalenie stanu faktycznego. Putin jest równie groźny dla pokoju świata jak Hitler. Równie jak on ma w sobie coś z hazardzisty i stworzył rządy w stylu mafijnym. Jeżeli ta konstatacja byłaby powszechna mogłaby też znaleźć oddźwięk w społeczeństwie rosyjskim. A tak mamy pojedyncze wypowiedzi np. Timothy Snydera ( nazywa on ten specyficzny stan Rosji schizofaszyzmem), które nie tworzą obrazu ogólnego. Dlatego tak wiele firm europejskich de facto nadal współpracuje z Rosją..
                        • scand Re: wojna 11.05.24, 14:18
                          >Moim zdaniem - „wszystko” zostało już powiedziane albo jest od dawna znane. Rosja jako dyktatura populistyczna (proletariatu) od dawna, już nas do siebie przyzwyczaiła.

                          Jak można się przyzwyczaić do faszystowskiej propagandy Rosji? Jak można się przyzwyczaić do ich mordowania ludzi i złodziejstwa? Po 24 lutego 2022 roku to zupełnie nowa jakość..
                          • mu_ndek_on Re: wojna 12.05.24, 18:20
                            scand napisał:

                            > >Moim zdaniem - „wszystko” zostało już powiedziane albo jest od dawna zn
                            > ane. Rosja jako dyktatura populistyczna (proletariatu) od dawna, już nas do sie
                            > bie przyzwyczaiła.

                            >
                            > Jak można się przyzwyczaić do faszystowskiej propagandy Rosji? Jak można się pr
                            > zyzwyczaić do ich mordowania ludzi i złodziejstwa? Po 24 lutego 2022 roku to zu
                            > pełnie nowa jakość..

                            To raczej brak zaskoczenia niż przyzwyczajenie. Co nas może zaskoczyć po Katyniu?
                            • scand Re: wojna 14.05.24, 09:14
                              >To raczej brak zaskoczenia niż przyzwyczajenie. Co nas może zaskoczyć po Katyniu?

                              Katyń i jego rosyjska interpretacja to też świetny przykład schizofaszyzmu ( schizofaszyzm - przypominam, że to określenie Timothy Snydera, które uważam za trafne)
                              • scand Re: wojna 14.05.24, 09:16
                                Jeszcze uzupełnienie:

                                wpolityce.pl/swiat/591102-schizo-faszyzm-o-meandrach-rozdwojonej-duszy-rosyjskiej
                                • scand Re: wojna 14.05.24, 09:20
                                  Jeszcze jedno uzupełnienie o źródłach rosyjskiego faszyzmu"

                                  krytykapolityczna.pl/swiat/faszyzm-rosja-adam-pomorski/
                • scand Re: wojna 20.04.22, 10:19
                  > cyk… i budujemy imperium - mieszając resentyment historyczny (3-4 wieki imperium) + zwycięskie komunistyczne pseudo imperium + tęsknota za prestiżem + zemstą za „poniżanie imperium” + nieufność prowincji do zachodniej różnorodności ( zepsucie i tolerancja) + odrobina odczłowieczania przeciwników i mamy wojenny upragniony „algorytm” … wystarczy odpalić.

                  Niektórzy już zaczynają mówić, że w pewnych warunkach wskazane byłoby użyć bomb jądrowych. Powołują się na przykład wojny USA z Japonią. Dwie bomby zakończyły wojnę..
                  Logika destrukcji jest nieubłagana..
                  • scand Re: wojna 20.06.22, 10:30
                    Po następnych dwóch miesiącach wojny ( w sumie niedługo czterech) widzimy, że jej płomień nie gaśnie.
                    Zaczęła się wojna "na wyczerpanie".
                    Ludzie jednak giną i choćby ci, których bliscy zginęli nie zapomną.
                    Nienawiść rośnie, a nienawiść to silne paliwo dla ognia wojny.
                    Ilu ta wojna wychowa mścicieli?
                • scand Re: wojna 19.07.22, 11:12
                  > Jak widać można nacisnąć guzik i wywołać zaprogramowany skutek - „warunkowanie społeczne” - „przeprogramowanie” - cyk… i budujemy imperium - mieszając resentyment historyczny (3-4 wieki imperium) + zwycięskie komunistyczne pseudo imperium + tęsknota za prestiżem + zemstą za „poniżanie imperium” + nieufność prowincji do zachodniej różnorodności ( zepsucie i tolerancja) + odrobina odczłowieczania przeciwników i mamy wojenny upragniony „algorytm” … wystarczy odpalić.


                  Co mnie nieco dziwi, że intelektualnie Europa jest tak słaba wobec tych podstawowych trików Imperatora i jego świty. Prawie pół roku wojny a tu intelektualiści Europy nie tworzą nic nowego w dziedzinie poznawczej.
                  "Schizofaszyzm" Rosji to najoryginalniejsze określenie, które słyszałem w tym czasie i które wnosi coś nowego do rozumienia zjawiska sadyzmu w "ruskiej duszy".
                  • scand Re: wojna 02.09.22, 13:00
                    Pół roku wojny, niestety nic nie zapowiada jej końca...
                    Pandemia, wojna, śnięte ryby, susza na świecie, potężne wędrówki ludów... żyjemy w czasach wielu zagrożeń.
                    • scand Re: wojna 03.05.24, 09:52
                      I już ponad dwa lata wojny.. a Europa jak sparaliżowana, niezdolna do żadnego zdecydowanego działania... Wszystko na pół gwizdka. Widać już, że Europa miała po prostu nadzieję, że front się ustabilizuje i będzie złudzenie spokoju. Front zaczął się jednak ruszać....
                      Jedyny plus to na razie przyjęcie Finlandii i Szwecji do NATO.
    • mu_ndek_on Re: wojna 02.02.25, 16:40
      Kalllka napisała kiedyś :

      >Putin, jako figura / retoryczna/ przegrywa wojnę wojskowo , ale zyskuje terytorialnie.


      mu_ndek_on napisał kiedyś :

      Co do wojny - nic nowego. Styl rosyjski. - jak zwykle niedomagają >taktycznie ale dużo ich i posuwają się w sposób dla nich charakterystyczny - powoli uciążliwie bez oglądania się na ofiary z nudów rozwalą sobie jakieś >przedszkole - strzelą do rowerzystki lub zgwałcą - żeby nie było śladów >zabiją dowody. To zawsze tak samo wygląda.


      Co do wojny - nic nowego, poza ofiarami - niestety.
      • scand Re: wojna 02.02.25, 19:12
        >Co do wojny - nic nowego, poza ofiarami - niestety.

        Ukraina jest coraz bliżej wyczerpania demograficznego. Nie ma (nowych) chętnych do walki, u Putina niestety są.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka