Dodaj do ulubionych

Półpasiec.

20.06.22, 21:22
Mąż ma półpaśca od niedzieli. Czuje się dobrze.
Dzisiaj wziął urlop, jutro wybiera się do pracy.
Jak "zgłuszyć" szanownego małżonka, by został w domu i nie zgrywał pracownika roku?
Argumentów potrzebuję, te medyczne o skutkach ubocznych tej choroby nie skutkują.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Półpasiec. 20.06.22, 21:27

      To może odpowiedzialność za innych pomoże?
      Jeżeli ktoś z jego współpracowników nie chorował nigdy na ospę, to może się od niego zarazić.
      • kub-ma Re: Półpasiec. 20.06.22, 21:46
        iwles napisała:

        >
        > To może odpowiedzialność za innych pomoże?
        > Jeżeli ktoś z jego współpracowników nie chorował nigdy na ospę, to może się od
        > niego zarazić.

        I przejść ciężko
      • kornelia_sowa1 Re: Półpasiec. 21.06.22, 16:37
        Tak samo jak zachodzić w ciąże nie przechorowawszy ospy i nie zaszczepić się przed zaciążeniem-słowa mojej internistki, którą spytałam jak bardzo zagrażam ciężarnym.

        O ile pamiętam ospą można już zarażać tuż przed wystąpieniem objawów. Zatem potencjalnym zagrożeniem dla ciężarnych które nie chorowały na ospę jest całkiem sporo dzieci.
        W takie kity jak to, zę ciężarne kitrają się w domu 9 miesięcy i unikają wszystkich dzieci świata nie wierzę.

        Ryzyko zakązenia się ospą jest znaaaaaaacznie większe przy kontakcie z ospowiczemi niż półpaścem.

        Chorowałam na półpaśca w tym roku.
        Lekarz mówił, ze to moja decyzja czy chce chodzić do pracy. Zostałam w domu, zeby sobie nie dołapać jeszcze jakiegoś przeziębienia.

        Nie raz i nie dwa podczas choroby wpakowała się do łóżka moja córka, która na ospę nie chorowała. Nie zaraziła się. Podobno największe sznsę na złapanie wirusa od półpaścowego pacjenta, to kontakt z jego krostami.


        Na półpaśca w odstępie roku chorowali nasi znajomi- ich dzieci wtedy jeszcze przed ospą nie zaraziły się od żadnego z nich. Ospę złapały kilka lat później gdy szalała w szkole.

        Dla jasności- nie namaiwam do łażenia z półpascem- 1.dla własnego bezpieczeństwa, 2. jednak status choroby zakźnej toto ma, ale podejście lekarzy jest bardzo różne.
        • wapaha Re: Półpasiec. 21.06.22, 17:49
          kornelia_sowa1 napisała:


          > O ile pamiętam ospą można już zarażać tuż przed wystąpieniem objawów.
          do 14 dni przed krostami i dopóki są "mokre "

          Zatem pot
          > encjalnym zagrożeniem dla ciężarnych które nie chorowały na ospę jest całkiem
          > sporo dzieci.

          jasne- po co jeszcze ŚWIADOMIE dokładać ?

          >
          > Ryzyko zakązenia się ospą jest znaaaaaaacznie większe przy kontakcie z ospowicz
          > emi niż półpaścem.

          fakt


          >
          > Nie raz i nie dwa podczas choroby wpakowała się do łóżka moja córka, która na o
          > spę nie chorowała.

          wiesz, to argument żywcem sprzed roku- nie zaraziłam się covid mimo że wokół wszyscy chorwali..


          >
          > Dla jasności- nie namaiwam do łażenia z półpascem- 1.dla własnego bezpieczeństw
          > a, 2. jednak status choroby zakźnej toto ma, ale podejście lekarzy jest bardzo
          > różne.


          Lekarze czesto nie potrafią po prostu rozpoznać tej choroby -niestety a i ludzie nie są świadomi że takie coś istnieje
          • kornelia_sowa1 Re: Półpasiec. 21.06.22, 23:16
            Ja wcale nie jestem za lazeniem z polpascem wszędzie. Po prostu argument możesz zniszczyć ciężarnej życie zarazajac ospa mnie nie bierze.

            Kto sie boi ten się szczepi jeśli już tak nawiązujemy do argumentów z pandemiawink

            Widać mają wywalone na życie swoich dzieci skoro nie chorowaly na ospa i przed ciąża się nie zaszczepily.
            Ospa można zarazić się wszędzie.


            Nie chodzi o to czy lekarz rozpozna. Moja rozpoznała i twierdziła że mogę chodzić do ludzi a największe ryzyko jest dla mnie jak złapie coś jeszcze
    • aguar Re: Półpasiec. 20.06.22, 21:40
      Niech idzie, jak chce, o ile to nie jest ciężka praca w kamieniołomie, fajnie, że nie jest mięczakiem. To nie jest zbyt zaraźliwe. Zarazić by się ktoś mógł tylko po bezpośrednim kontakcie z jego zmianami skórnymi, a zakładam, że ma to na tułowiu i będzie w ubraniu.
          • aguar Re: Półpasiec. 21.06.22, 07:56
            Znów się mnie czepiasz? Nic głupiego nie piszę na tematy medyczne.
            Ewentualnie mogła, któraś ematka coś przeinaczyć albo wyrwać z kontekstu, żeby mnie przedstawić w złym świetle. Bo niektóre to traktują jak sztukę dla sztuki.
      • mae224 Re: Półpasiec. 20.06.22, 21:45
        jak moja mama była u dermatologa ze swoim polpascem, to ten właśnie lekarz powiedział, „ja właśnie ze swoim też chodzę” i dalej przyjmował pacjentów.
      • kub-ma Re: Półpasiec. 20.06.22, 21:48
        aguar napisała:

        > To nie jest zbyt zaraźliwe. Zarazić by się ktoś mógł t
        > ylko po bezpośrednim kontakcie z jego zmianami skórnymi, a zakładam, że ma to n
        > a tułowiu i będzie w ubraniu.

        To ciekawe w jaki sposób zaraził się mąż autorki
        • panna.nasturcja Re: Półpasiec. 20.06.22, 22:05
          Mąż autorki ma półpasiec wiec się ńie zaraził tylko „obudził” się w nim uśpiony wirus ospy, która kiedyś przechodził.
          Natomiast tenże mąż jeśli będzie zarażał innych to ospą.
          Jest niebezpieczny dla kobiet w ciąży oraz dla osób w czasie leczenia nowotworowego.
        • kornelia_sowa1 Re: Półpasiec. 21.06.22, 16:40
          półpaścem się nie zarażasz- to uśpiony wirus ospy. Na półpaśca chorują tylko ci, którzy wcześniej zaliczyli ospę.
          A budzi się przy osłąbieniu organizmu, wyczerpaniu, itd.
          Niby internety podają że dotyka osób starszych- ja zanm więcej młodszych niż starszych, któe na to chorowały-całkiem sporo koło 30 tki- czyli dzieci prawie wink
      • marcelinasok Re: Półpasiec. 21.06.22, 21:20
        Ja teraz pracowałam z koleżanką która miała półpaśca i nawet nie wiedziała że fo ma
        A ja jako nastolatka miałam półpaśca i łaziłamndo szkoły i na imprezki ,spałam ze wsoim chłopakiem który śmiał się z tych dziwnych krostek na moim boku
    • ritual2019 Re: Półpasiec. 20.06.22, 22:11
      Powinien unikac kobiet w ciazy (moga zatazic sie ospa.jesli nie przechodzily wczesniej) osob z obnizona odpornoscia oraz niemowlat.
      Jesli ma wysypke to powinien zostac w.domu az zaschnie bo wtedy juz nie zaraza ospa.
    • clk Re: Półpasiec. 20.06.22, 22:19
      Gdybym nie mieszkała daleko powiedziałabym Że mój mąż jest twoim mężem.
      Mój ma od miesięca. Tez jest idiota i pracownikiem roku jeśli nie polwieku i chodzi z tym a wieczorami umiera
    • asiairma Re: Półpasiec. 20.06.22, 22:24
      Zjecie mnie, ale ... jak ma ochotę i naprawdę musi to niech zgrywa pracownika roku, bardziej sobie może zaszkodzić niż innym,
      Współpracownicy musieli by ocierać się o jego krostki i to takie aktywniejsze, nie strupki aby zarazić się ospą.
      To on jest osłabiony i to on może coś chwycić.
      Jakby się powtórzył półpasiec w ciągu kilku miesięcy czy nawet 2 lat, to wypada zrobić szersza diagnostykę.
      • asiairma Re: Półpasiec. 20.06.22, 22:48
        Tylko dodam, że różnica zakaźności półpasiec-ospa a ospa- ospa wynika z drogi zakażenia. To pierwsze to tylko kwestia tego płynu surowiczego w pęcherzykach (sam wirus nie jest jakoś długotrwały- szybko wysycha itp.), a to drugie to oprócz płynu z wykwitów to droga kropelkowa i to właśnie jest główną przyczyną zarażeń. I zaraża się w ten sposób na trochę przed pojawieniem się krost.
      • droch Re: Półpasiec. 21.06.22, 01:55
        Współpracownicy musieli by ocierać się o jego krostki i to takie aktywniejsze, nie strupki aby zarazić się ospą.

        Wystarczy kontakt wydzieliną (sama to napisałaś), a do tego wcale nie jest konieczne pocieranie się o zakażonego.
          • iwles Re: Półpasiec. 21.06.22, 07:50

            Co zrobisz, kiedy jakiś pracownik, albo i nawet szef, wyciągnie do ciebie rękę na powitanie? Zachowasz się jak burak I udasz, że nie widzisz?
            Wiesz, w pracy jest mnóstwo sytuacji, kiedy można się stykać.
          • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 09:40
            A jesteś pewna, ze chory kolega, który trzymał twój długopis/używał klawiatury nie drapał się chwilę wcześniej po swędzącym brzuchu?
            • aguar Re: Półpasiec. 21.06.22, 09:48
              Zarazić się można przez BEZPOŚREDNI kontakt z czyimiś zmianami skórnymi.
              Leczenie acyklowirem doustnym 5 x 800 mg - jak najbardziej, poza tym leczenie wspomagające w zależności od objawów. Można ciężko przechodzić. Ale jak ktoś przechodzi lekko, w typowej lokalizacji na tułowiu nie jest to bezwzględnym p/wskazaniem do nieciężkiej pracy np. biurowej.
              • hanusinamama Re: Półpasiec. 21.06.22, 09:57
                Aha...ale jak on sobie podrapie krostkę a potem dotknie np ekspresu do kawy z którego ty robisz za chwile kawe to juz nie?? Cuda Panie!!! Wirus rozpoznaje kiedy ma zarażać? Jerzy Zięba to lubi.
                • wapaha Re: Półpasiec. 21.06.22, 10:02
                  ja tutaj zgadzam sie z aguar
                  półpasiec nie jest zaraźliwy tak jak np. ospa ( i to tez zaraza przed wystąpieniem objawów i gdy są świeże krosty )
                  to inne wirusy - bo wirus półpaśca jest utajony i atakuje "z wewnątrz"
                  mimo to- byłabym ostrożna z szarżowaniem i gierojowaniem właśnie ze względu na to, że nie wiadomo jaki będzie przebieg i i jakie powikłania.
                  Na trzy półpaśce które przeszłam np. drugi był bezbolesny i bezproblemowy
                  • hanusinamama Re: Półpasiec. 21.06.22, 10:51
                    Ja przechodziłam ospę, moje dzieci zaszczepione. Mąz też. Jego brat nie zaszczepił się,w dzieciństwie nie przechodzili. Złapał najprawdopodobniej od osoby przechodzącej półpasiec. pewnie, ze mógł niewiadomie od jakiegoś dziecka z wiatrówką w sklepie..ale kontakt w pracy miał z osobą z półpaścem. Jak się dla niego zachorowanie na wiatrówkę w wieku lat prawie 30 skonczyło juz tu pisałam.
                    Ja bym nie ryzykowała zdrowia swojego - półpasiec może miec paskudne powikłania. Ani innych. Mniej zaraźliwy nie znaczy ze nie jest zaraźliwy.
                    • wapaha Re: Półpasiec. 21.06.22, 10:57
                      hanusinamama napisała:


                      Mniej zaraźliwy nie znaczy ze nie jest zaraźliwy.
                      >

                      Może inaczej
                      bywa zaraźliwy
                      (Zakaźność wynosi ok 0.1% ( w przypadku ospy wietrznej wynosi 20%).)
                  • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 11:43
                    >ja tutaj zgadzam sie z aguar
                    półpasiec nie jest zaraźliwy tak jak np. ospa

                    Ponieważ obie piszecie to samo: "nie powinien zarażać", "nie jest TAK zaraźliwy" to pytanie jest proste: czy pozwoliłybyście takiemu choremu na kontakt ze swoim dzieckiem? albo matką staruszką? Bo wygodnie jest teoretyzować w necie...
                    • aguar Re: Półpasiec. 21.06.22, 11:47
                      Zależy jaki: seksualny - nie, zapasy albo sumo - nie. Przebywanie w jednym pomieszczeniu i dotykanie częściami ciała nieobjętymi chorobą tych samych przedmiotów - tak.
                      • iwles Re: Półpasiec. 21.06.22, 11:57
                        "dotykanie częściami ciała nieobjętymi chorobą tych samych przedmiotów - tak."

                        Tyle ze nie dostajesz pełnej wysypki w ciągu jednej minuty. Przez pewien czas wysypka moze się pojawiać w różnych miejscach. Przed chwila wydawalo ci się, że rękę masz "czystą", nie zauważysz nawet kiedy - a pojawia się krostki.
                        I teraz masz pod opieką 2-latka, któremu musisz podetrzec pupę, czy "wydmuchac" nos, bo jest przeziębiony (czyli organizm oslabiony).

                        • aguar Re: Półpasiec. 21.06.22, 12:07
                          Ale zarazić się można i tak przez bezpośredni kontakt. Osoba z półpaśćcem na tułowiu, nie dostanie zmian na dłoniach. Ta rozmowa wchodzi na jakiś absurdalny poziom. To już osoba z lekkim przeziębieniem szybciej zarazi i jak się będzie miało pecha to się nie przejdzie łagodnie.
                      • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 12:11
                        >Przebywanie w jednym pomieszczeniu i dotykanie częściami ciała nieobjętymi chorobą tych samych przedmiotów - tak.
                        To jest głęboka wiara w to, ze kumpel po podrapaniu krostek starannie umył ręce, zanim dotknął twojego kubka lub długopisu. Ta wiara jest w końcu u ematki powszechna, wątki o niedotykanie klamek w publicznych toaletach i stawaniu butami na desce sedesowej zakładają tu tylko kosmici przecież.
                    • hanusinamama Re: Półpasiec. 21.06.22, 12:05
                      Nie. Dlatego jak teść chorował teściowa bardzo ale to bardzo przestrzegała higieny. Nie dotykała teścia. Miał do dyspozucji osobną łazienkę (tak mają dwie), nawet prała jego rzeczy osobno. Bardzo się bała ze jej się może coś stać, lekarz tego nie wykluczył.
                      Dzieci nie jeździły do dziadków przez 3 miesiące.
                      • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 12:08
                        Chyba trudno mieć zaufanie do chorującego współpracownika i wierzyć mu na słowo, że starannie myje ręce, skoro parę milionów rodaków nie myje ich nawet po skorzystaniu z toalety...
                        • aguar Re: Półpasiec. 21.06.22, 12:14
                          Zarażasz się tylko przez bezpośredni kontakt ze zmianami. To znaczy jest taka możliwość, a nie, że każdy kto dotknie takiej zmiany, zaraz ma ospę.
                          • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 13:08
                            >Zarażasz się tylko przez bezpośredni kontakt ze zmianami.
                            Nie ze zmianami, tylko z wydzielinami, więc tak, można przenieść wirusa na ręce- nie trzeba koniecznie lizać strupków.
                          • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 13:15
                            aguar napisała:

                            > Zarażasz się tylko przez bezpośredni kontakt ze zmianami. To znaczy jest taka m
                            > ożliwość, a nie, że każdy kto dotknie takiej zmiany, zaraz ma ospę.
                            >
                            Nie no, spoko, powtarzasz to już kolejny raz, więc wierzę, ze zostawiłabyś swoje małe dziecko pod opieką osoby chorej- w końcu jest tylko możliwość zakażenia, nie pewność big_grin
                              • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 16:59
                                kornelia_sowa1 napisała:

                                > Wiesz co, zanim postawi się diagnoze półpaśca zazwyczaj mija kilka dni.
                                > I możesz mi wierzyć- całkeim sporo dzieci było pod opieką takich osób

                                Tak, tak, a dziadek palił 70 fajek dziennie wic rak płuc nie zależy od raka. Ta sama logika big_grin
                                • kornelia_sowa1 Re: Półpasiec. 21.06.22, 23:19
                                  Jak się tak bktos boi że bąbelek ospa złapie, to szczepi. Więc mi tu z logika nie wyjeżdżaj

                                  Dwa !argument że ciężarna złapie ospa i zniszczy się jej życie.
                                  Cóż, jej wybór i niefrasobliwośc.
                                  Ospa może złapać wszędzie. Skoro się nie zaszczepiła przed ciąża to lubi ryzyko i sama jest sobie winna
                      • kornelia_sowa1 Re: Półpasiec. 21.06.22, 16:48
                        Powiedz teściowej niech zmieni lekarza. Albo jej taki kit wcisnął i miał bekę.
                        Znasz choć jedną osobę, która zaraziła się półpąscem od innego chorego na półpasiec?

                        Jak w biurze mają opryszczke na wardze to chodzą?? Bo wiesz może być róznie ..........................................
                        • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 16:58
                          >Znasz choć jedną osobę, która zaraziła się półpąscem od innego chorego na półpasiec?
                          A ktokolwiek to sugeruje? Wszyscy piszą, ze mozliwe jest zarażenie ospą, skąd ci sie ten półpasiec wziął?
                    • wapaha Re: Półpasiec. 21.06.22, 13:05
                      kk345 napisała:

                      > >ja tutaj zgadzam sie z aguar
                      > półpasiec nie jest zaraźliwy tak jak np. ospa
                      >
                      > Ponieważ obie piszecie to samo: "nie powinien zarażać", "nie jest TAK za
                      > raźliwy" to pytanie jest proste: czy pozwoliłybyście takiemu choremu na kontak
                      > t ze swoim dzieckiem? albo matką staruszką? Bo wygodnie jest teoretyzować w nec
                      > ie...

                      Odpowiedź jest prosta :nie
                      Przeszłam trzy razy, nikogo nie zaraziłam, mimo kontaktów i dotykania - co nie zmienia faktu że nieuczciwym wg mnie byłoby świadome ryzykowanie zakażenia innych osob
                      Poza tym - rozsądek nakazuje siedzenie na dupie - półpasiec uaktywnia się gdy organizm jest osłabiony

                • aguar Re: Półpasiec. 21.06.22, 10:03
                  Po prostu zaraźliwość od osoby z półpaścem nie jest duża (w przeciwieństwie od osoby z ospą, tu zarażasz się przez powietrze) - musi być bezpośredni kontakt.
                  • kk345 Re: Półpasiec. 21.06.22, 11:38
                    >Po prostu zaraźliwość od osoby z półpaścem nie jest duża (w przeciwieństwie od osoby z ospą, tu zarażasz się przez powietrze) - musi być bezpośredni kontakt.

                    Nie jest duża, co nie znaczy, ze jej nie ma. Narażanie innych na zakażenie się jest po prostu buractwem i tyle.
            • nawoyka Re: Półpasiec. 21.06.22, 15:44
              Co ma zrobić osoba chora na półpasiec, której lekarz nie daje zwolnienia bo nie widzi takiej potrzeby? (Moja koleżanka z pracy w ubiegłym roku chodziła do pracy bo nie miała wyjścia, nikogo nie zaraziła)
            • kornelia_sowa1 Re: Półpasiec. 21.06.22, 16:45
              No, ja miałam na lewej piersi. Zaspokoję twoją ciekawość- nie dotykałam jej przez cąły dzień. Skąd pomysł, że się tego dotyka.? Po co? Gdyby mnie swedziało, (a nie swedziało wcale) to lepiej nie rozdrapywać

              Moja koleżanka miała na udzie- chodziła w spodniach-
              Ciężko jej było włożyć rękę w gacie od strony kostki a od strony pasa było jej głupio
              Poza tym po co?

              Nie kazdego to swedzi jak nie wiem co.
              Mnie nie swedziało wcale- nawet krosty nie wyszły dobrze.
              • wapaha Re: Półpasiec. 21.06.22, 18:23
                mnie nie swędziało- ale bolało - dwa razy- i sama wysypka i dookoła/wzdłuż ciała/skóry
                za drugim razem NIC- przypadkiem znalazłam wysypkę
    • droch Re: Półpasiec. 21.06.22, 01:53
      Jak "zgłuszyć" szanownego małżonka, by został w domu i nie zgrywał pracownika roku?

      Jeśli nie przemówi do niego groźba odpowiedzialności karnej i cywilnej, to już chyba nic nie pomoże.
    • mdro Re: Półpasiec. 21.06.22, 09:22
      Mój kolega też był takim gierojem. Zlekceważył, pracował, nawet w delegację pojechał. Skończyło się paraliżem połowy twarzy, jeszcze po pół roku nie mógł powieki domknąć.
      • wapaha Re: Półpasiec. 21.06.22, 09:27
        mdro napisała:

        > Mój kolega też był takim gierojem. Zlekceważył, pracował, nawet w delegację poj
        > echał. Skończyło się paraliżem połowy twarzy, jeszcze po pół roku nie mógł powi
        > eki domknąć.
        >
        no niestety- wirus sadowi się w szklakach nerwowych i przy uaktywnieniu się-właśnie je atakuje , często właśnie nieleczony hula aż miło ..
        niektóre neuralgie są przewlekłe, niektóre uszkodzenia zostają na stałe
      • hanusinamama Re: Półpasiec. 21.06.22, 09:56
        Mój teśc leczy powikłania po półpaścu juz 1,5 roku. Nie jest w stanie wyjśc na mozne słońce bez blokera UV, skóra go parzy w miejscu gdzie miał półpaśca. Dodatkowo zaatakowało mu ucho i ma 80% utrate słuchu w tym uchu.
        On nie olał półpaśca...lekarz go nie rozpoznał i przez 2 tygodnie leczył go na uczulenie.
        Wszystkim wyznawcom płaskoziemia (najma, aguar i spółka) życzę przechorowania półpaśca i konsekwencji ze strony układu nerwowego. Życzę im tego nie ze złośliwości, żeby przestały siać durne teorie - bardzo szkodliwe.
    • mamtrzykotyidwa Re: Półpasiec. 21.06.22, 13:18
      Może zarazić ospą kobietę będąca w ciąży i zabić przez to, lub zrobić kaleką jej dziecko.
      Niech nie będzie egoistą i zadba o innych, a nie tylko o siebie.
      W drodze do pracy i z pracy, i w samej pracy może przecież spotkać mnóstwo ludzi, którym może bardzo zaszkodzić, jeśli ich zarazi, nie tylko kobiet w ciąży.
      Będzie krzyczał: nie zbliżajcie się do mnie, jeśli nie chorowaliście na ospę, bo mam półpaśca?
      Jeśli pójdzie do pracy, to znaczy, że jest wrednym egoistą i kretynem.
    • busia1977 Re: Półpasiec. 21.06.22, 15:56
      Odpowiem zbiorczo. Zapoznałam męża z opiniami na forum.
      Poszedł zniesmaczony do lekarza. Dostał konkretną połajankę od lekarza rodzinnego i zwolnienie lekarskie do końca tygodnia.
      Także dziękuję za opinie.
    • kamin Re: Półpasiec. 21.06.22, 18:57
      No dobra. To taka sytuacja.
      Dziecko przedszkolne ma ospę, zostaje z nim w domu matka (niepracująca).
      Ojciec chodzi do pracy. Nie pamięta czy chorował na ospę. W pracy ma kontakt z wieloma osobami, w tym z kolegą, którego żona jest w ciąży.
      Nieodpowiedzialny buc, który naraża innych na zachorowanie? Ale żaden lekarz nie da zwolnienia obojgu rodzicom chorego dziecka, kwarantanny też nie ma.
      Dla jasności. Sytuacja autentyczna sprzed kilku lat. Ten facet to mój mąż, po dwóch tygodniach od zachorowania dziecka też miał ospę.
        • kamin Re: Półpasiec. 21.06.22, 20:18
          Ale zaraża o wiele słabiej niż zarażeni wiatrówką, którzy jak widać też chodzą do pracy w okresie bezobjawowego wylęgania się choroby.
          To jakby standard, że osoby, które mają kontakt z chorym na wiatrówkę dzieckiem chodzą normalnie do pracy (również w DPS, żłobku czy szpitalu), chodzą do sklepów, aptek itp.
          • sol_13 Re: Półpasiec. 21.06.22, 23:14
            No wiadomo, to tylko przy covidzie było szaleństwo kwarantannowe.
            Z ospą jest o tyle dobrze, że jednak zdecydowana większość dorosłych ma ją przechorowaną w dzieciństwie.