Dodaj do ulubionych

Następna.

26.06.22, 20:28
Ile jeszcze dzieci musi się ugotować w samochodach, żeby w końcu ludzie zrozumieli, ze TAK SIĘ NIE ROBI?!

tvn24.pl/poznan/poznan-roczny-chlopiec-zostawiony-w-rozgrzanym-aucie-matce-grozi-odpowiedzialnosc-karna-5765399
Obserwuj wątek
    • k.messi Re: Następna. 26.06.22, 21:03
      O ile w przypadku tej pierwszej sytuacji absolutnie nie winię matki, a bardzo współczuję jej, że przez gapiostwo, może przeciążenie, nadmiar obowiązków czy jakie tam były inne powody sprowadziła na swoją rodzinę niewyobrażalną tragedię, o tyle w tym przypadku uważam, że tej idiotce powinny zostać zabrane prawa rodzicielskie w ciągu maksymalnie jednej doby.

      Nie mogę pojąć, co siedzi w głowie takiej kretynki.
      • ursydia Re: Następna. 26.06.22, 21:12
        Tak, tak a dziecko oddać do jakichś sióstr, tam będzie miało jak w niebie!
      • kamin Re: Następna. 26.06.22, 21:40
        Dobra. Ja się zgadzam, że kretynka. Sama bałam się zostawiać roczniaka w aucie niezależnie od pogody.
        Ale niech Poznanianki podpowiedzą. Czy tam jest duże centrum handlowe, czy matka raczej wyszła z auta po bułki czy tam gazetę ? Bo jak widać w tej sytuacji bardziej niż udar cieplny groziło dzieciakowi porwanie. W końcu obcy ludzie go przez te otwarte okna wyciągneli.
        • little_fish Re: Następna. 27.06.22, 07:59
          W wątku obok matka pisze, że systematycznie zostawia dziecko w aucie na stacji benzynowej. Też na 3 minuty 😐 Co zrobisz, ludzie mają różne pomysły .
          • kamin Re: Następna. 27.06.22, 14:58
            Na stacji benzynowej to akurat większość zostawia. Chyba nigdy nie widziałam na stacji kobiety z niemowlakiem na ręku albo w nosidełku.
            • little_fish Re: Następna. 27.06.22, 15:05
              A widujesz dzieci zostawione same w aucie? Bo może te kobiety/mężczyźni po prostu to inaczej ogarniają. Ja nie zostawiałam dzieci w samochodzie
              • kamin Re: Następna. 27.06.22, 19:01
                Zacznę się przyglądać, ale obstawiam że w godzinach porannych w samochodach z fotelikiem przynajmniej część fotelików będzie zajęta.
                Ja zostawiam jak wysiadam do paczkomatu, przyznaję się.
            • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 15:11
              No ale może ktoś jeszcze przecież być w samochodzie.
          • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 00:15
            Spadaj. Systematycznie 😀 Można policzyć na palcach jeden reki i nigdy latem i jestem obok płacąc za paliwo. Nikogo nie zostawiam, jak otwierasz bramę na posesji aby wyjechać czy wjechać to bierzesz dziecko pod pachę?
            • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 00:28
              Mam bramę na pilota 😊
              Poza tym, nawet gdyby, to otwierając bramę stoi się przy aucie, widzi się dziecko, a nawet słyszy, bo drzwi można zostawić otwarte. Nie wchodzi się do budynku, jak w przypadku płacenia za paliwo.
              • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 00:33
                Jak place to widzę auto, budynek ma szyby, wow. W dodatku kamery. A bramy nie wszyscy mają na pilota o musza to dziecko na czas zamykania zostawić 🙂
                • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 00:36
                  I przez te szyby widzisz dokładnie co się dzieje z dzieckiem w foteliku na tylnej kanapie. Wow!
                  • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 00:59
                    A muszę widzieć? Siedzi.
                    • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 01:04
                      No jak widać, nie musisz. Siedzi, to siedzi.
                      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 01:34
                        Siedzi, 3 lata ma. Zapięte, nie wyjdzie.
                  • kamin Re: Następna. 28.06.22, 04:57
                    A tak serio to co się może przez te 2 minuty dziać z dzieckiem w foteliku na stacji?
                    • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 05:22
                      kamin napisał(a):
                      > A tak serio to co się może przez te 2 minuty dziać z dzieckiem w foteliku na st
                      > acji?

                      Może wybuchnąć instrybutor obok samochodu z dzieckiem.
                      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 12:07
                        Jak siedzisz z dzieckiem w aucie też może wybuchnąć. Ile znasz przypadków takich wybuchów?
                        • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 12:09
                          milupaa napisała:
                          > Jak siedzisz z dzieckiem w aucie też może wybuchnąć.

                          Wtedy ginę i nie cierpię z powodu utraty dziecka.
                    • iwles Re: Następna. 28.06.22, 07:37
                      kamin napisał(a):

                      > A tak serio to co się może przez te 2 minuty dziać z dzieckiem w foteliku na st
                      > acji?


                      Juz ci to kilka razy zostało wypunktowane.

                      Poza tym - wyrabiasz w sobie nawyk zostawiania dziecka "tylko na chwilkę" w samochodzie. Nie zdziw się, jak ktoś w ciągu tych 2 minut rozwali ci szybę.
                      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 12:06
                        Na stacji gdzie są kamery i ludzie tankują? Masz wyobraźnię.
                        • iwles Re: Następna. 28.06.22, 12:11
                          milupaa napisała:

                          > Masz wyobraźnię.


                          A ty masz brak wyobraźni.
                          Z tym że, nie masz się czym chwalić.


                          • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 14:53
                            Wręcz przeciwnie, właśnie mam, dlatego dostosowuje działania do sytuacji, ale odróżniam wyobraźnię od fantazji 🙂
                            • iwles Re: Następna. 28.06.22, 14:55

                              za bardzo sobie ufasz, a to jest niebezpieczne.
                              • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 15:07
                                Być może, ale póki co się sprawdza. Taki mam styl.
                                • iwles Re: Następna. 28.06.22, 15:23
                                  milupaa napisała:

                                  > Być może, ale póki co się sprawdza.


                                  szkoda, że to "póki co" dotyczy dziecka.


                    • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 12:05
                      Pojęcia nie mam. Może meteoryt spasc 😁, np.
                    • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 12:11
                      Może się zakrztusić, połknąć drobny przedmiot, zadławić się, zwymiotować. A z 2 minut może się zrobić 5 lub 7, bo ktoś przed nami dłużej zamarudzi, skończy się papier, zawiesi terminal ...
                      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 14:55
                        3 latek? Czym? Niemowlak tak, zgoda. Niemowlaka sie samego nie zostawia.
                        • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 15:11
                          Cukierkiem, guzikiem, śliną, wymiocinami.
                          Nawet osoby dorosłe się krztuszą.
        • conena Re: Następna. 27.06.22, 11:10
          tam jest lidl, czyli wyjątkowo w Poznaniu nie wielkie centrum handlowe ani nie kiosk z gazetami.
          • iwles Re: Następna. 27.06.22, 13:11
            conena napisała:

            > tam jest lidl, czyli wyjątkowo w Poznaniu nie wielkie centrum handlowe ani nie
            > kiosk z gazetami.
            >



            w sobotę rano byłam w Lidlu, przy trasie wylotowej z miasta.
            Zakupy (pieczywo i zgrzewka wody) zajęły mi 20 minut, parking wypełniony po kokardkę, a w środku kolejka do wszystkich kas, nawet samoobsługowych, kilometrowa.
    • ursydia Re: Następna. 26.06.22, 21:13
      Poyebało was z tym gotowaniem. Nie da się tego napisać inaczej?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 07:20
        Zamordować przez spowodowanie przegrzania, będzie brzmiało lepiej?
        • ursydia Re: Następna. 27.06.22, 09:50
          Jeśli lubisz się upajać takimi sformułowaniami to nie ma dla ciebie ratunku. Możesz zacząć pisać dla Faktu.
    • woman_in_love Re: Następna. 26.06.22, 21:29
      ja uważam, że matkom powinno się wszczepiać takie czipy, że jak dziecko się oddali od niej na 10m, to wtedy czip powinien ją razić okrutnie prądem

      to by rozwiązało problemy
      • stephanie_harper2 Re: Następna. 27.06.22, 07:27
        Pomysł niegłupi tylko z jedna małą różnicą, czipy wszczepiać ojcom.
        • woman_in_love Re: Następna. 27.06.22, 08:19
          jakim niby ojcom? opieka nad dzieckiem to rola kobiet - tako rzecze forumowa feministka i terfiara



      • agaagaaga123 Re: Następna. 27.06.22, 08:13
        woman_in_love napisała:

        > ja uważam, że matkom powinno się wszczepiać takie czipy, że jak dziecko się odd
        > ali od niej na 10m, to wtedy czip powinien ją razić okrutnie prądem
        >
        > to by rozwiązało problemy

        No ba, zadnego głupiego chodzenia do pracy czy wychodzenia z domu bez dziecka, w koncu bedzie porzadek.
    • bywalec.hoteli Re: Następna. 26.06.22, 21:34
      niestety i głupich trzeba edukować
      może na smartfonach powyżej 20 stopni niech się wyświetlają reklamy: a ty nie zostawiłaś dziecka w nagrzanym samochodzie?
      • stephanie_harper2 Re: Następna. 27.06.22, 07:45
        Wiem, że temat poważny ale nie mogę się powstrzymać. W zeszły weekend pojechaliśmy się plażować i mój małżonek zostawił tel w samochodzie. Przed przednią szybą. I po paru godzinach gdy tam byliśmy smartfon odmówił posłuszeństwa. Na szczęście zaczął działać po lekkim ochłodzeniu. Więc temat ze smartfonem lekko chybiony. Ale wracając do tematu, ludzie są debilami. Wiem, że czasem ciężko na stacji wyciągać malucha z fotelikiem i lecieć zapłacić ale sama swojego nie zostawiłam.
        • bywalec.hoteli Re: Następna. 27.06.22, 09:11
          Kretyn dzieciaka zostawi w samochodzie ale smartfona to weźmie ze sobą do sklepu i będzie się gapić w niego podczas zakupów, bez obaw.
          • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 09:27
            Powiadomienie wyłączy.
            Na olx od dłuższego czasu na samej górze jest komunikat na 1/3 ekranu, by nie podawać nigdy danych typu nr karty kredytowej, mail, a mimo to nawet na ematce co chwilę objawiają się panie, które podały i teraz, uwaga, ostrzegają innych.
          • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 09:28
            Więc niestety, przestrogi nie działają, a apel o niezostawianiu dziecka w samochodzie z całą mocą dotrze dopiero po zostawieniu dziecka w samochodzie i wybiciu szyby lub śmierci dziecka.
          • stephanie_harper2 Re: Następna. 27.06.22, 13:45
            Przekażę mężowi, że nie zalicza się do kretynów. Dziecię wzięliśmy a smartfonik się grzał.
            • bywalec.hoteli Re: Następna. 27.06.22, 14:11
              aha
      • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 08:14
        To nie działa. Głupim zawsze wydaje się, że oni to co innego.
    • malenka9 Re: Następna. 26.06.22, 21:41
      Okna do połowy otwarte. Dobra mama. Mogła zamknąć.
      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 00:22
        Przez te okna można dziecko porwać, a nie koniecznie ratować. Ewentualnie auto ukrasc. Kretyni do kwadratu.
        • mid.week Re: Następna. 28.06.22, 06:16
          A po cholerne komuś cudze dziecko? Na samą myśl o niemowlaku mnie odrzuca smile
          • m_incubo Re: Następna. 28.06.22, 11:30
            Cóż, jeśli o to chodzi, to są tacy, których myśl o niemowlaku niestety wcale nie odrzuca...
    • anorektycznazdzira Re: Następna. 27.06.22, 07:19
      Tu jest jeszcze jedna egzotyczna zupełnie okoliczność: zostawiła szyby do połowy otwarte. Rozumiem, sądziła, że to załatwi temat temperatury, ale jak na boginię można zostawić roczne dziecko tak, że każdy je sobie może wziąć i odjechać i sobie pójść na zakupy???
      • turzyca Re: Następna. 27.06.22, 09:19
        >ale jak na boginię można zostawić roczne dziecko tak, że każdy je sobie może wziąć i odjechać i sobie pójść na zakupy???

        Tak zupełnie serio, to kradzież samochodu to są znacznie mniejsze kłopoty niż porwanie dziecka. Jeśli kraść samochód to bez dziecka w środku.

        Jeśli porywać dziecko, to w sposób który nie wywołuje natychmiastowej reakcji i jest trudny do wykrycia - nieobecność dziecka nikogo nie zdziwi, bo potencjalni opiekunowie będą zakładać, że dziecko jest pod opieką innego lub w tzw. bezpiecznym miejscu plus pojazd musi być trudny do zidentyfikowania, popularna marka, popularny kolor, przerobione numery rejestracyjne.
        W tym wypadku matka wróci w ciągu kilkunastu minut i zrobi raban, wezwie policję, dokładnie opisze samochód, poda nie tylko numer rejestracyjny ale też informację o wszystkich obcierkach, naklejkach i kolorze tapicerki.
        • asia_i_p Re: Następna. 27.06.22, 09:50
          Wychodząc z takiego założenia, zostawiałam wózek przed sklepem ze śpiącym dzieckiem, jeżeli miałam możliwość obserwacji przez cały czas. A potem przeczytałam o tej sytuacji, kiedy koło śpiącego w wóżku dziecka przechodziła wariatka, wyjęła je i rzuciła nim o ziemię. tvn24.pl/polska/kobieta-ktora-rzucila-dzieckiem-o-ziemie-aresztowana-ra55993-3706914 Drugiego dziecka już tak nie zostawiałam.

          My sądzimy świat po sobie i dlatego nam brakuje wyobraźni do przewidzenia niektórych zagrożeń.
          • turzyca Re: Następna. 27.06.22, 14:25
            To powyższe to nie osąd po samej sobie, bo ani samochodów nie kradnę ani dzieci nie porywam, ale z policyjnych doświadczeń i statystyk.
            Swoją drogą zagrożenia trudno wyważyć, tzw. zdrowy rozsądek często zawodzi. "U siebie" miałam dobrze obcykane lokalne sklepy, wiedziałam, gdzie się da dobrze wejść z wózkiem, gdzie są schodki, gdzie podjazd. Ale jak człowiek ląduje w obcym sobie miejscu i ma do wyboru zostawić wózek przed sklepem albo wciągać go po stromych schodkach, to trudniej zdecydować. Bo wariatka była jedna, a dzieci wypadają z wózków zaskakująco często.
            • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 00:26
              Ja kiedyś musialam zostawić pod sklepem z niemowlakiem, pod opieką uczciwie wyglądającej pani w siłę wieku, bo do sklepu nie dało się wejść z wózkiem 😡. Nie miałam kromki pieczywa, musialam coś kupić, zakupy były sprintem. Naprawdę czasami trzeba rozważyć lub komuś zaufać. Pani była przejęta rolą i pilnowała.
              • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 00:34
                milupaa napisała:
                > Ja kiedyś musialam zostawić pod sklepem z niemowlakiem, pod opieką uczciwie wyg
                > lądającej pani w siłę wieku, bo do sklepu nie dało się wejść z wózkiem 😡.

                Uważam że żadna normalna matka (ani ojciec) nie zostawi dziecka pod opieką przypadkowo napotkanej, nieznanej osoby.
                • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 01:02
                  Oczywiście, wy nigdy nic, zawsze cud miód i orzeszki. I dywany wam się ścielą pod nogi.
                  • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 01:05
                    Nie zostawiłam dziecka przed sklepem z obcą osobą.
                    • turzyca Re: Następna. 28.06.22, 01:30
                      A w Danii wózki ze śpiącymi dziećmi stoją przed sklepami czy kawiarniami przez cały rok na okrągło...
                      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 01:39
                        I coś się dzieje, porywają? Ja wyszłam z założenia że skoro sama kobietę poprosiłam, wygląda normalnie, schludnie, wiek ok 60, 65, wózek i ja widzę że sklepu - a drzwi otwarte, to prawdopodobieństwo nieszczęścia jest znikome. Ale miałam mieśnie spięte do biegu 😉 Jeden raz coś takiego się zdarzyło, więcej do tego sklepu nie poszłam.
                        • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 01:50
                          milupaa napisała:
                          wózek i ja widzę że sklepu - a drzwi otwarte, to prawdopodobieństwo nieszczęścia jest znikome.

                          Drzwi otwarte i widzisz wózek, to po co prosiłaś nieznajomą kobietę o pilnowanie?
                          • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 12:09
                            Na wszelki wypadek, bo czułam się bezpieczniej, i aby nikt nie powołany nie podchodził do wózka.
                      • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 01:39
                        turzyca napisała:
                        > A w Danii wózki ze śpiącymi dziećmi stoją przed sklepami czy kawiarniami przez
                        > cały rok na okrągło...
                        >

                        No.
                        A jak dziecko zniknie z przedszkola to nikt się tym nie przejmuje.
                        Moja znajoma co rano, jadąc do pracy zawoziła syna do przedszkola. Nawet wtedy, kiedy odwiedziła ją matka. Lecz pewnego dnia jej matka, która przyjechała na kilka dni w odwiedziny, zadzwoniła do niej z ważną informacją. Chłopiec przyszedł sam do domu w ciągu dnia. Wiedział, że babcia jest w domu i chciał z nią pobyć, więc samodzielnie pokonał drogę z przedszkola do domu. Chłopiec musiał sam przejść przez dość ruchliwą ulicę.

                        Moja znajoma była ciekawa, czy w przedszkolu ktokolwiek zauważył, że jej syn zniknął. Pojechała więc tam i zapytała o syna. Chciano go przyprowadzić i wtedy obsługa przedszkola odkryła, że chłopca nie ma.

                        Jako rodzice oczekiwalibyśmy przeprosin, błagania o wybaczenie, bicia się w piersi za zaniedbanie…

                        … ale nie w Danii.

                        Chłopiec przeszedł przez niski płot, kiedy bawił się wraz z innymi na placu zabaw przy przedszkolu.

                        Moja znajoma zażądała, aby dokonać zmian zwiększających bezpieczeństwo dzieci. Oczekiwała postawienia ogrodzenia, ale na próżno. Ogrodzenie przedszkola nie wpisuje się w światopogląd Duńczyków. Dzieci powinny wychowywać się w świecie otwartym – w szczególności otwartym na otoczenie, na naturę – nawet jeśli przedszkole jest w mieście.

                        cudownedziecko.pl/po-co-skandynawskie-dzieci-wychowuja-sie-w-szklanych-domach-bez-plotow/
                • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 28.06.22, 12:16

                  > milupaa napisała:
                  > > Ja kiedyś musialam zostawić pod sklepem z niemowlakiem, pod opieką uczciw
                  > ie wyg
                  > > lądającej pani w siłę wieku, bo do sklepu nie dało się wejść z wózkiem 😡
                  > .

                  Ale jak „musiałaś”?
                  To była apteka i kupowalas adrenalinę na reakcje alergiczna, która właśnie Ci się rozwija w piorunującym tempie, czy co?
                  • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 15:05
                    Kupowałam chleb do jedzenia. To był weekend.
              • m_incubo Re: Następna. 28.06.22, 11:34
                Sporo masz takich akcji, jak na jedno raptem trzyletnie dziecko.
                Ale ty z tych madek, które roczniakom puszczają bajki "dostosowane do wieku" w TV, więc trudno ocenić twoje kompetencje rodzicielskie jako choćby akceptowalne.
                • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 12:14
                  Ty nie jesteś od oceniania żadnych kompetencji. A to nie jest sporo akcji tylko życie. Tzw akcji nie miewam w ogóle, moje dziecko jest bezpieczne. Ty masz o tym pojęcie dokładnie zerowe. Przyssalas się do mnie jak meduza i łazisz za mną w wątku, wyrazy współczucia skoro nie masz lepszych zajęć 🙂
                  • m_incubo Re: Następna. 28.06.22, 12:48
                    Nie mam w tej chwili żadnych zajęć poza leżeniem i pachnieniem, sama sobie tego zazdroszczę, ty oczywiście możesz mi współczuć, bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.
                    Jesteś jedną z osób, które gardłowały najgłośniej w wiadomym wątku, a nie masz podstawowej świadomości i zaorałaś się sama któryś już raz, opisując swoje "to absolutnie-co-innego-a-nie-mój-brak-wyobraźni".
                    Rzeczywiście, nie można obcej baby pod piekarnią poprosić o kupno chleba, ale można jej zostawić dziecko i zezować raz na nią raz na zakupy. Najprostsze rozwiązania przychodzą ci pewnie do głowy jako ostatnie. Oby kiedyś nie za późno.
                    • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 15:00
                      Ja nic takiego, to ty łazisz po całym wątku i się wymądrzasz, wszędzie coś dziamgasz, w tym do mnie nie pytana. Masz jakiś problem z głową ale to twój problem 🙂 Ty byś obcej babie kazała sobie kupować chleb, nie wiadomo jaki, kartę byś jej pewnie dala jeszcze 😁
              • gamma76 Re: Następna. 28.06.22, 12:18
                a czemu nie poprosiłaś, żeby ci ten chleb kupiła?
                • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 15:02
                  Bo nie wiedziałam dokładnie jaki chleb, co jest do wyboru, miałam kartę rzadko place gotówką, poza tym było by to bardziej niezręczne i kłopotliwe. Oceniłam sytuację i wszystko poszło gładko. Koniec dywagacji.
        • kamin Re: Następna. 27.06.22, 14:54
          Tak zupełnie serio, to dzieci bywają porywane i mordowane nieraz przez zupełnie przypadkowe osoby. Na pewno czytałaś kiedykolwiek w życiu o porwaniu dziecka.
          • turzyca Re: Następna. 28.06.22, 01:18
            >Tak zupełnie serio, to dzieci bywają porywane i mordowane nieraz przez zupełnie przypadkowe osoby. Na pewno czytałaś kiedykolwiek w życiu o porwaniu dziecka.

            Czytałam. Bo takie tematy świetnie sprzedają się na pierwszych stronach, szczególnie w sezonie ogórkowym, szczególnie gdy dziecko jest śliczną dziewczynką. Ale staram się też czytać statystyki, zasadnicza większość porwań to porwania rodzicielskie. Porwanie przez zupełnie obcą osobę, typu wykradnięcie dziecka z sypialni, jest tak kompletnie nieprawdopodobnym zdarzeniem, że rozpisują się o nim gazety na całym kontynencie.
            Scenariusz "porywacz idzie po ulicy, widzi dziecko w samochodzie, otwiera samochód, wypina dziecko z fotelika, zabiera dziecko, niosąc je po ulicy/zanosząc do swojego samochodu" jest jeszcze bardziej nieprawdopodobny.
            Także scenariusz "porywacz idzie po ulicy, widzi dziecko w samochodzie, wsiada do tego samochodu, wykorzystując uchylone okno, pokonuje zabezpieczenia samochodu, odjeżdża tym samochodem" jest kompletnie nieprawdopodobny.
            Realniejszy jest scenariusz "złodziej samochodów wykorzystuje uchylone okno, włamuje się do samochodu, odpala go, po czym orientując się, że w samochodzie jest dziecko, robi dziecku krzywdę", ale tu znowu człowiek, który zna się na prawie karnym (a załóżmy, że zawodowy złodziej samochodów takie podstawy ogarnia), raczej po prostu czym prędzej samochód porzuci, bo to dla niego najbezpieczniejsze rozwiązanie.
            Za to scenariusz "jeżdzę po okolicy i patrzę, na którym podwórku dziecko bawi się samo, bez obecności dorosłego, przeskakuję przez płot, zabieram dziecko, wsiadam do samochodu, odjeżdżam" jest najbardziej realny ze wszystkich tu przedstawionych.

            A mimo wszystko gdyby ktoś się nas spytał, gdzie dziecko jest bezpieczniejsze w kontekście porwania - zostawione w samochodzie na 15 minut, czy bawiące się na własnym podwórku podczas gdy rodzic np. gotuje obiad - to za bezpieczniejszy uznamy wariant z własnym podwórkiem.


            Przy czym to nie oznacza, że uważam za zostawianie dziecka w samochodzie za godne pochwały czy jakkolwiek bezpieczne. Ale że akurat ryzyko "ktoś wsiądzie do samochodu i odjedzie nim z dzieckiem w środku" jest kompletnie pomijalne.
        • anorektycznazdzira Re: Następna. 27.06.22, 20:03
          Naprawdę zakładasz, że niemowlęta są porywane przez racjonalne i ogarnięte osoby??? 0_0
    • superematka Re: Następna. 27.06.22, 08:01
      Jeszcze będzie więcej takich przypadków. Ludzie są nieodpowiedzialni. Wszędzie trąbi się, żeby nie zostawiać dzieci ani zwierząt, jednak co kilka dni w lecie można przeczytać, że zostawiono albo dziecko albo psa.🤬
    • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 08:13
      Przecież zawsze tak jest.
      Jest jakaś głośna akcja, nawet niekoniecznie z tragicznym finałem (dziecko zostaje w aucie, dziecko topi się w wodzie, dziecko wypada przez okno, dziecko pogryzione przez psa), w całym kraju wrze jak w ulu, jedni posrani JAK TAK MOŻNA, drudzy nadęci JA BYM NIGDY, po czym zawsze, ale to qrwa ZAWSZE po kilku, max kilkunastu dniach dochodzi do takiego samego wypadku.
      Nie rozumiesz jednej rzeczy - normalnym, rozsądnym ludziom nie trzeba tego tłumaczyć i oni nie potrzebują tego rodzaju przestróg, żeby zacząć uważać na dziecko, niestety tak czy inaczej wypadki zdarzają się.
      Natomiast bezmózgim rodzicom nie wytłumaczysz niczego, bo oni w ogóle nie widzą związku, oni to tylko na 3 minuty i to w ogóle co innego.
      • 1papryczka.chili Re: Następna. 27.06.22, 08:48
        No dokładnie, to nic nie da bo głupich nie brak niestety. A nawet mam wrażenie, ze jakby coraz więcej.
      • superematka Re: Następna. 27.06.22, 11:50
        A najlepsze jest to, że zawsze rodzić twierdzi, że to tylko kilka minut, a zvrelacj świadków czy policji okazuje się, że rodzic wraca po godzinie, 30 minutach....
        • kamin Re: Następna. 27.06.22, 19:06
          To tym razem sama policja twierdzi, że matka zaraz wrociła:
          "- Od razu obok auta pojawiła się mama i oświadczyła, że poszła na zakupy do sklepu z kilkuletnią córką – mówi młodsza aspirant Marta Mróz z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu."
          • hanusinamama Re: Następna. 28.06.22, 11:39
            Pytanie ile dzieciak wczesniej tam siedział. Po ilu zjawiła sie policja.
    • thank_you Re: Następna. 27.06.22, 09:00
      A od kiedy kretyni nie mogą posiadać dzieci? Skoro mogą, to zawsze bedziesz czytała o takich wyjściach „na minutkę”.
      Foteliki rwf to tylko dla terrorystek.
      Zdejmowanie kurtki w aucie to dla wariatek.
      Itd., itd.
    • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 09:07
      No właśnie życie pokazuje, że jak najbardziej się robi.
      To nie jest typ ludzi, których można edukować.
      • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 09:14
        Ale ona czuła się wyedukowana. Tyle zrozumiała, że opuściła do połowy szyby.
        • anilorak174 Re: Następna. 27.06.22, 12:02
          W Warszawie następni madrzy. 2 małych dzieci w aucie, a rodzice poszli odebrać znajomych z dworca...
          Do niektorych nic nie trafi.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 12:13
            Powinni natychmiast zabierac takie dzieci, nie czekając na powrót rodziców. Szpital, a potem pogotowie opiekuńcze. Zwrot do rodziców po jakimś kursie, jak udowodnią przed sądem, ze są w stanie zapewnić dzieciom bezpieczeństwo.
            • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 12:21
              Acha. A na tym pogotowiu opiekuńczym ktoś te dzieci pobije, może zgwałci i trauma na całe życie gotowa.

              Widać na forum upał, bo niektórym w tym wątku mocno przygrzewa.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 13:06
                Tak, bo pogotowia opiekuńcze tylko czekają, żeby moc dorwać jakieś dziecko do pobicia i zgwałcenia.
                • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 14:14
                  W pogotowiu opiekuńczym masz mix dzieci w różnym wieku, głównie ze środowisk patologicznych i niewystarczającą liczbę opiekunów by towarzystwa pilnować.

                  Między pogrożeniemprzez policjanta palcem, a odebraniem dzieci do placówki są jeszcze inne środki pośrednie. Tak tylko wspominam, bo najwyraźniej o nich nie wiedziałaś.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 15:20
                    lauren6 napisała:

                    > W pogotowiu opiekuńczym masz mix dzieci w różnym wieku, głównie ze środowisk pa
                    > tologicznych i niewystarczającą liczbę opiekunów by towarzystwa pilnować.
                    >

                    Nadal - małe dziecko w takiej placówce będzie bezpieczniejsze niż zamknięte w gorącym samochodzie przez „kochających” rodziców.
                    • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 15:42
                      Nadal - poza samochodem te dzieci będą bezpieczniejsze w domu rodzinnym, z rodzicami nadzorowanymi przez kuratora, niż w pogotowiu opiekuńczym z małymi patusami w jednym pokoju.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 13:29
      tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-rodzice-zostawili-dwoch-chlopcow-w-rozgrzanym-aucie-akcja-policji-5766027?fbclid=IwAR3z-1yLJ0EK4oYmwtm9FBrRdyuBIxkqs7YKSwowiIlgZDIh5Ev6e6T3p6o

      Codzienne teraz będziemy czytać o kolejnych bezmyślnych rodzicach??
      • krolewska.asma Re: Następna. 27.06.22, 14:28
        No i znowu dwójka dzieci

        dajcie jakiś artykuł gdzie rodzice zostawili jedynaka

        Nie dajcie bo nie ma takich przypadków
      • gama2003 Re: Następna. 27.06.22, 14:30
        To samo pomyślałam.
        Była kampania społeczna jakiś czas temu. Biegiem powinni powtarzać do wyrzygu.
        Z drastycznym scenariuszem i obrazkami.
        Do kretynów inaczej nie dotrze. Ksiądz z ambony by też mógł pohuczeć.
        Ręce opadają
      • mid.week Re: Następna. 28.06.22, 06:21
        Taki sezon. W lipcu dojdą utopienia, będą relacje live z plaży. W sierpniu będzie coś o uruchomieniu TOPR dla wycieczki w klapkach, oraz pijanych nastolatkach wracających furą z dyskoteki, którym drzewo zatarasowało droge.
        • little_fish Re: Następna. 28.06.22, 07:07
          Utopienia już są. Tylko póki co nie w Bałtyku 😐
    • hanusinamama Re: Następna. 28.06.22, 11:37
      Czym innym jest zapomnieć a czym innym zostawić z premedytacja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka