Dodaj do ulubionych

Następna.

26.06.22, 20:28
Ile jeszcze dzieci musi się ugotować w samochodach, żeby w końcu ludzie zrozumieli, ze TAK SIĘ NIE ROBI?!

tvn24.pl/poznan/poznan-roczny-chlopiec-zostawiony-w-rozgrzanym-aucie-matce-grozi-odpowiedzialnosc-karna-5765399
Obserwuj wątek
    • k.messi Re: Następna. 26.06.22, 21:03
      O ile w przypadku tej pierwszej sytuacji absolutnie nie winię matki, a bardzo współczuję jej, że przez gapiostwo, może przeciążenie, nadmiar obowiązków czy jakie tam były inne powody sprowadziła na swoją rodzinę niewyobrażalną tragedię, o tyle w tym przypadku uważam, że tej idiotce powinny zostać zabrane prawa rodzicielskie w ciągu maksymalnie jednej doby.

      Nie mogę pojąć, co siedzi w głowie takiej kretynki.
    • woman_in_love Re: Następna. 26.06.22, 21:29
      ja uważam, że matkom powinno się wszczepiać takie czipy, że jak dziecko się oddali od niej na 10m, to wtedy czip powinien ją razić okrutnie prądem

      to by rozwiązało problemy
      • agaagaaga123 Re: Następna. 27.06.22, 08:13
        woman_in_love napisała:

        > ja uważam, że matkom powinno się wszczepiać takie czipy, że jak dziecko się odd
        > ali od niej na 10m, to wtedy czip powinien ją razić okrutnie prądem
        >
        > to by rozwiązało problemy

        No ba, zadnego głupiego chodzenia do pracy czy wychodzenia z domu bez dziecka, w koncu bedzie porzadek.
    • bywalec.hoteli Re: Następna. 26.06.22, 21:34
      niestety i głupich trzeba edukować
      może na smartfonach powyżej 20 stopni niech się wyświetlają reklamy: a ty nie zostawiłaś dziecka w nagrzanym samochodzie?
      • stephanie_harper2 Re: Następna. 27.06.22, 07:45
        Wiem, że temat poważny ale nie mogę się powstrzymać. W zeszły weekend pojechaliśmy się plażować i mój małżonek zostawił tel w samochodzie. Przed przednią szybą. I po paru godzinach gdy tam byliśmy smartfon odmówił posłuszeństwa. Na szczęście zaczął działać po lekkim ochłodzeniu. Więc temat ze smartfonem lekko chybiony. Ale wracając do tematu, ludzie są debilami. Wiem, że czasem ciężko na stacji wyciągać malucha z fotelikiem i lecieć zapłacić ale sama swojego nie zostawiłam.
    • anorektycznazdzira Re: Następna. 27.06.22, 07:19
      Tu jest jeszcze jedna egzotyczna zupełnie okoliczność: zostawiła szyby do połowy otwarte. Rozumiem, sądziła, że to załatwi temat temperatury, ale jak na boginię można zostawić roczne dziecko tak, że każdy je sobie może wziąć i odjechać i sobie pójść na zakupy???
      • turzyca Re: Następna. 27.06.22, 09:19
        >ale jak na boginię można zostawić roczne dziecko tak, że każdy je sobie może wziąć i odjechać i sobie pójść na zakupy???

        Tak zupełnie serio, to kradzież samochodu to są znacznie mniejsze kłopoty niż porwanie dziecka. Jeśli kraść samochód to bez dziecka w środku.

        Jeśli porywać dziecko, to w sposób który nie wywołuje natychmiastowej reakcji i jest trudny do wykrycia - nieobecność dziecka nikogo nie zdziwi, bo potencjalni opiekunowie będą zakładać, że dziecko jest pod opieką innego lub w tzw. bezpiecznym miejscu plus pojazd musi być trudny do zidentyfikowania, popularna marka, popularny kolor, przerobione numery rejestracyjne.
        W tym wypadku matka wróci w ciągu kilkunastu minut i zrobi raban, wezwie policję, dokładnie opisze samochód, poda nie tylko numer rejestracyjny ale też informację o wszystkich obcierkach, naklejkach i kolorze tapicerki.
        • asia_i_p Re: Następna. 27.06.22, 09:50
          Wychodząc z takiego założenia, zostawiałam wózek przed sklepem ze śpiącym dzieckiem, jeżeli miałam możliwość obserwacji przez cały czas. A potem przeczytałam o tej sytuacji, kiedy koło śpiącego w wóżku dziecka przechodziła wariatka, wyjęła je i rzuciła nim o ziemię. tvn24.pl/polska/kobieta-ktora-rzucila-dzieckiem-o-ziemie-aresztowana-ra55993-3706914 Drugiego dziecka już tak nie zostawiałam.

          My sądzimy świat po sobie i dlatego nam brakuje wyobraźni do przewidzenia niektórych zagrożeń.
          • turzyca Re: Następna. 27.06.22, 14:25
            To powyższe to nie osąd po samej sobie, bo ani samochodów nie kradnę ani dzieci nie porywam, ale z policyjnych doświadczeń i statystyk.
            Swoją drogą zagrożenia trudno wyważyć, tzw. zdrowy rozsądek często zawodzi. "U siebie" miałam dobrze obcykane lokalne sklepy, wiedziałam, gdzie się da dobrze wejść z wózkiem, gdzie są schodki, gdzie podjazd. Ale jak człowiek ląduje w obcym sobie miejscu i ma do wyboru zostawić wózek przed sklepem albo wciągać go po stromych schodkach, to trudniej zdecydować. Bo wariatka była jedna, a dzieci wypadają z wózków zaskakująco często.
            • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 00:26
              Ja kiedyś musialam zostawić pod sklepem z niemowlakiem, pod opieką uczciwie wyglądającej pani w siłę wieku, bo do sklepu nie dało się wejść z wózkiem 😡. Nie miałam kromki pieczywa, musialam coś kupić, zakupy były sprintem. Naprawdę czasami trzeba rozważyć lub komuś zaufać. Pani była przejęta rolą i pilnowała.
              • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 00:34
                milupaa napisała:
                > Ja kiedyś musialam zostawić pod sklepem z niemowlakiem, pod opieką uczciwie wyg
                > lądającej pani w siłę wieku, bo do sklepu nie dało się wejść z wózkiem 😡.

                Uważam że żadna normalna matka (ani ojciec) nie zostawi dziecka pod opieką przypadkowo napotkanej, nieznanej osoby.
                      • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 01:39
                        I coś się dzieje, porywają? Ja wyszłam z założenia że skoro sama kobietę poprosiłam, wygląda normalnie, schludnie, wiek ok 60, 65, wózek i ja widzę że sklepu - a drzwi otwarte, to prawdopodobieństwo nieszczęścia jest znikome. Ale miałam mieśnie spięte do biegu 😉 Jeden raz coś takiego się zdarzyło, więcej do tego sklepu nie poszłam.
                        • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 01:50
                          milupaa napisała:
                          wózek i ja widzę że sklepu - a drzwi otwarte, to prawdopodobieństwo nieszczęścia jest znikome.

                          Drzwi otwarte i widzisz wózek, to po co prosiłaś nieznajomą kobietę o pilnowanie?
                      • mister-monster Re: Następna. 28.06.22, 01:39
                        turzyca napisała:
                        > A w Danii wózki ze śpiącymi dziećmi stoją przed sklepami czy kawiarniami przez
                        > cały rok na okrągło...
                        >

                        No.
                        A jak dziecko zniknie z przedszkola to nikt się tym nie przejmuje.
                        Moja znajoma co rano, jadąc do pracy zawoziła syna do przedszkola. Nawet wtedy, kiedy odwiedziła ją matka. Lecz pewnego dnia jej matka, która przyjechała na kilka dni w odwiedziny, zadzwoniła do niej z ważną informacją. Chłopiec przyszedł sam do domu w ciągu dnia. Wiedział, że babcia jest w domu i chciał z nią pobyć, więc samodzielnie pokonał drogę z przedszkola do domu. Chłopiec musiał sam przejść przez dość ruchliwą ulicę.

                        Moja znajoma była ciekawa, czy w przedszkolu ktokolwiek zauważył, że jej syn zniknął. Pojechała więc tam i zapytała o syna. Chciano go przyprowadzić i wtedy obsługa przedszkola odkryła, że chłopca nie ma.

                        Jako rodzice oczekiwalibyśmy przeprosin, błagania o wybaczenie, bicia się w piersi za zaniedbanie…

                        … ale nie w Danii.

                        Chłopiec przeszedł przez niski płot, kiedy bawił się wraz z innymi na placu zabaw przy przedszkolu.

                        Moja znajoma zażądała, aby dokonać zmian zwiększających bezpieczeństwo dzieci. Oczekiwała postawienia ogrodzenia, ale na próżno. Ogrodzenie przedszkola nie wpisuje się w światopogląd Duńczyków. Dzieci powinny wychowywać się w świecie otwartym – w szczególności otwartym na otoczenie, na naturę – nawet jeśli przedszkole jest w mieście.

                        cudownedziecko.pl/po-co-skandynawskie-dzieci-wychowuja-sie-w-szklanych-domach-bez-plotow/
                • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 28.06.22, 12:16

                  > milupaa napisała:
                  > > Ja kiedyś musialam zostawić pod sklepem z niemowlakiem, pod opieką uczciw
                  > ie wyg
                  > > lądającej pani w siłę wieku, bo do sklepu nie dało się wejść z wózkiem 😡
                  > .

                  Ale jak „musiałaś”?
                  To była apteka i kupowalas adrenalinę na reakcje alergiczna, która właśnie Ci się rozwija w piorunującym tempie, czy co?
              • m_incubo Re: Następna. 28.06.22, 11:34
                Sporo masz takich akcji, jak na jedno raptem trzyletnie dziecko.
                Ale ty z tych madek, które roczniakom puszczają bajki "dostosowane do wieku" w TV, więc trudno ocenić twoje kompetencje rodzicielskie jako choćby akceptowalne.
                • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 12:14
                  Ty nie jesteś od oceniania żadnych kompetencji. A to nie jest sporo akcji tylko życie. Tzw akcji nie miewam w ogóle, moje dziecko jest bezpieczne. Ty masz o tym pojęcie dokładnie zerowe. Przyssalas się do mnie jak meduza i łazisz za mną w wątku, wyrazy współczucia skoro nie masz lepszych zajęć 🙂
                  • m_incubo Re: Następna. 28.06.22, 12:48
                    Nie mam w tej chwili żadnych zajęć poza leżeniem i pachnieniem, sama sobie tego zazdroszczę, ty oczywiście możesz mi współczuć, bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.
                    Jesteś jedną z osób, które gardłowały najgłośniej w wiadomym wątku, a nie masz podstawowej świadomości i zaorałaś się sama któryś już raz, opisując swoje "to absolutnie-co-innego-a-nie-mój-brak-wyobraźni".
                    Rzeczywiście, nie można obcej baby pod piekarnią poprosić o kupno chleba, ale można jej zostawić dziecko i zezować raz na nią raz na zakupy. Najprostsze rozwiązania przychodzą ci pewnie do głowy jako ostatnie. Oby kiedyś nie za późno.
                    • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 15:00
                      Ja nic takiego, to ty łazisz po całym wątku i się wymądrzasz, wszędzie coś dziamgasz, w tym do mnie nie pytana. Masz jakiś problem z głową ale to twój problem 🙂 Ty byś obcej babie kazała sobie kupować chleb, nie wiadomo jaki, kartę byś jej pewnie dala jeszcze 😁
                • milupaa Re: Następna. 28.06.22, 15:02
                  Bo nie wiedziałam dokładnie jaki chleb, co jest do wyboru, miałam kartę rzadko place gotówką, poza tym było by to bardziej niezręczne i kłopotliwe. Oceniłam sytuację i wszystko poszło gładko. Koniec dywagacji.
        • kamin Re: Następna. 27.06.22, 14:54
          Tak zupełnie serio, to dzieci bywają porywane i mordowane nieraz przez zupełnie przypadkowe osoby. Na pewno czytałaś kiedykolwiek w życiu o porwaniu dziecka.
          • turzyca Re: Następna. 28.06.22, 01:18
            >Tak zupełnie serio, to dzieci bywają porywane i mordowane nieraz przez zupełnie przypadkowe osoby. Na pewno czytałaś kiedykolwiek w życiu o porwaniu dziecka.

            Czytałam. Bo takie tematy świetnie sprzedają się na pierwszych stronach, szczególnie w sezonie ogórkowym, szczególnie gdy dziecko jest śliczną dziewczynką. Ale staram się też czytać statystyki, zasadnicza większość porwań to porwania rodzicielskie. Porwanie przez zupełnie obcą osobę, typu wykradnięcie dziecka z sypialni, jest tak kompletnie nieprawdopodobnym zdarzeniem, że rozpisują się o nim gazety na całym kontynencie.
            Scenariusz "porywacz idzie po ulicy, widzi dziecko w samochodzie, otwiera samochód, wypina dziecko z fotelika, zabiera dziecko, niosąc je po ulicy/zanosząc do swojego samochodu" jest jeszcze bardziej nieprawdopodobny.
            Także scenariusz "porywacz idzie po ulicy, widzi dziecko w samochodzie, wsiada do tego samochodu, wykorzystując uchylone okno, pokonuje zabezpieczenia samochodu, odjeżdża tym samochodem" jest kompletnie nieprawdopodobny.
            Realniejszy jest scenariusz "złodziej samochodów wykorzystuje uchylone okno, włamuje się do samochodu, odpala go, po czym orientując się, że w samochodzie jest dziecko, robi dziecku krzywdę", ale tu znowu człowiek, który zna się na prawie karnym (a załóżmy, że zawodowy złodziej samochodów takie podstawy ogarnia), raczej po prostu czym prędzej samochód porzuci, bo to dla niego najbezpieczniejsze rozwiązanie.
            Za to scenariusz "jeżdzę po okolicy i patrzę, na którym podwórku dziecko bawi się samo, bez obecności dorosłego, przeskakuję przez płot, zabieram dziecko, wsiadam do samochodu, odjeżdżam" jest najbardziej realny ze wszystkich tu przedstawionych.

            A mimo wszystko gdyby ktoś się nas spytał, gdzie dziecko jest bezpieczniejsze w kontekście porwania - zostawione w samochodzie na 15 minut, czy bawiące się na własnym podwórku podczas gdy rodzic np. gotuje obiad - to za bezpieczniejszy uznamy wariant z własnym podwórkiem.


            Przy czym to nie oznacza, że uważam za zostawianie dziecka w samochodzie za godne pochwały czy jakkolwiek bezpieczne. Ale że akurat ryzyko "ktoś wsiądzie do samochodu i odjedzie nim z dzieckiem w środku" jest kompletnie pomijalne.
    • superematka Re: Następna. 27.06.22, 08:01
      Jeszcze będzie więcej takich przypadków. Ludzie są nieodpowiedzialni. Wszędzie trąbi się, żeby nie zostawiać dzieci ani zwierząt, jednak co kilka dni w lecie można przeczytać, że zostawiono albo dziecko albo psa.🤬
    • m_incubo Re: Następna. 27.06.22, 08:13
      Przecież zawsze tak jest.
      Jest jakaś głośna akcja, nawet niekoniecznie z tragicznym finałem (dziecko zostaje w aucie, dziecko topi się w wodzie, dziecko wypada przez okno, dziecko pogryzione przez psa), w całym kraju wrze jak w ulu, jedni posrani JAK TAK MOŻNA, drudzy nadęci JA BYM NIGDY, po czym zawsze, ale to qrwa ZAWSZE po kilku, max kilkunastu dniach dochodzi do takiego samego wypadku.
      Nie rozumiesz jednej rzeczy - normalnym, rozsądnym ludziom nie trzeba tego tłumaczyć i oni nie potrzebują tego rodzaju przestróg, żeby zacząć uważać na dziecko, niestety tak czy inaczej wypadki zdarzają się.
      Natomiast bezmózgim rodzicom nie wytłumaczysz niczego, bo oni w ogóle nie widzą związku, oni to tylko na 3 minuty i to w ogóle co innego.
    • thank_you Re: Następna. 27.06.22, 09:00
      A od kiedy kretyni nie mogą posiadać dzieci? Skoro mogą, to zawsze bedziesz czytała o takich wyjściach „na minutkę”.
      Foteliki rwf to tylko dla terrorystek.
      Zdejmowanie kurtki w aucie to dla wariatek.
      Itd., itd.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 12:13
            Powinni natychmiast zabierac takie dzieci, nie czekając na powrót rodziców. Szpital, a potem pogotowie opiekuńcze. Zwrot do rodziców po jakimś kursie, jak udowodnią przed sądem, ze są w stanie zapewnić dzieciom bezpieczeństwo.
            • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 12:21
              Acha. A na tym pogotowiu opiekuńczym ktoś te dzieci pobije, może zgwałci i trauma na całe życie gotowa.

              Widać na forum upał, bo niektórym w tym wątku mocno przygrzewa.
                • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 14:14
                  W pogotowiu opiekuńczym masz mix dzieci w różnym wieku, głównie ze środowisk patologicznych i niewystarczającą liczbę opiekunów by towarzystwa pilnować.

                  Między pogrożeniemprzez policjanta palcem, a odebraniem dzieci do placówki są jeszcze inne środki pośrednie. Tak tylko wspominam, bo najwyraźniej o nich nie wiedziałaś.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 15:20
                    lauren6 napisała:

                    > W pogotowiu opiekuńczym masz mix dzieci w różnym wieku, głównie ze środowisk pa
                    > tologicznych i niewystarczającą liczbę opiekunów by towarzystwa pilnować.
                    >

                    Nadal - małe dziecko w takiej placówce będzie bezpieczniejsze niż zamknięte w gorącym samochodzie przez „kochających” rodziców.
                    • lauren6 Re: Następna. 27.06.22, 15:42
                      Nadal - poza samochodem te dzieci będą bezpieczniejsze w domu rodzinnym, z rodzicami nadzorowanymi przez kuratora, niż w pogotowiu opiekuńczym z małymi patusami w jednym pokoju.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Następna. 27.06.22, 13:29
      tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-rodzice-zostawili-dwoch-chlopcow-w-rozgrzanym-aucie-akcja-policji-5766027?fbclid=IwAR3z-1yLJ0EK4oYmwtm9FBrRdyuBIxkqs7YKSwowiIlgZDIh5Ev6e6T3p6o

      Codzienne teraz będziemy czytać o kolejnych bezmyślnych rodzicach??
      • gama2003 Re: Następna. 27.06.22, 14:30
        To samo pomyślałam.
        Była kampania społeczna jakiś czas temu. Biegiem powinni powtarzać do wyrzygu.
        Z drastycznym scenariuszem i obrazkami.
        Do kretynów inaczej nie dotrze. Ksiądz z ambony by też mógł pohuczeć.
        Ręce opadają
      • mid.week Re: Następna. 28.06.22, 06:21
        Taki sezon. W lipcu dojdą utopienia, będą relacje live z plaży. W sierpniu będzie coś o uruchomieniu TOPR dla wycieczki w klapkach, oraz pijanych nastolatkach wracających furą z dyskoteki, którym drzewo zatarasowało droge.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka