mag1_k
31.07.22, 07:05
Mój 10latek nie przepada za swoim rówieśnikiem, dalszym sąsiadem, z którym chodzi do klasy. Problem polega na tym, że mama tego chłopaka to moja koleżanka. Spotykamy się dość regularnie na kawki, są też większe spotkania z innymi parami.
Mojemu synowi jest coraz trudniej niechęć do kolegi ukryć, widzę, że tamten go drażni. Tamten chłopak długo na taką sytuację pracował, tak prywatnie nie dziwię się niechęci dzieci do tego chłopczyka. większość też za nim nie przepada.
Czekają nas kolejne spotkania w sierpniu, a mój już konkretnie odmawia udziału. Nie wiem co robić, zachęcanie do zabaw z tamtym nie skutkują. Tamta mama też widzi, że nie jest dobrze, atmosfera między młodymi jest gęsta.
Co zrobiłybyście na moim miejscu? Przy kolejnym spotkaniu w większym gronie mogę jednorazowo usprawiedliwić nieobecność syna, wymyślić jakąś niedyspozycję itp, ale na dłuższą metę? On nawet nie chce z nami pójść do znajomych kiedy będzie jeszcze inne dziecko i ten chłopczyk.