kochamruskieileniwe
15.08.22, 08:04
Wlasnie jadę do Chalup odebrać dzieciaki ze zgrupowania sportowego. Wsiadalam na Warszawie Wschodniej. Pociag z Centralnej przyjechal zaladowany. A na peronie tlum. Za parę minut byl pociag TLK do Leby. Ciekawe jak upchną sie ludzie do niego, gdyz pociag rowniez zaladowany przyjechal na dworzec.
Kurcze. Jednak sporo ludzi przerzucilo się na pociagi... W zeszlym roku jechalam tak sami i jednak sporo mniej osob podrozowalo. Tak samo przed pandemią.