sueellen
22.08.22, 23:29
W meblościance, półkotapczanie, boazerii w przedpokoju, oraz pawlaczu nad drzwiami. Był tak autentycznie zachwycony wystrojem domu wujostwa, że zachowywał się niczym dzieciak w muzeum zabawek. Chwalił, podziwiał. Wuj z dumą prezentował swój pieczołowicie zakonserwowany PRL owski domek. Muszę przyznać, że w domu czysciutko, meble na wysoki połysk bez jednej smugi. Były tam wszystkie gadżety włącznie z trzepaczka w przedpokoju. Została także zaprezentowana i wuj wyjaśniał do czego służy informując z miną znawcy o wyższości trzepania dywanów na śniegu. Muszę przyznać że to była cudowna wizyta bo spojrzałam na te cudenka PRL-u z ogromnym sentymentem. Aż sama zapragnęłam by mieć w domu paprotkę.