Dodaj do ulubionych

Koty w biurze

    • iberka Re: Koty w biurze 12.10.22, 20:42
      Niektórzy zabierają psy zatem w czym kot gorszy?
      • anilorak174 Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:06
        Do kota w pakiecie kuweta by się przydała. Pies nie łazi po stole czy biurku.
        • iberka Re: Koty w biurze 13.10.22, 06:30
          Kuweta - racja, reszta - zależy od kota.
      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:51
        Jak tak na to patrzeć to w niczym ale mam podobny stosunek do kota i do psa w biurze.
    • aqua48 Re: Koty w biurze 12.10.22, 20:54
      Mnie by bardzo przeszkadzało, ale ja jestem uczulona.
    • mgla_jedwabna Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:24
      Koty będą zestresowane nowym miejscem, nowymi ludźmi i dodatkowo nowym współkotem. Nie zrobiłabym tego swojemu kotu.
    • kanna Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:38
      Pierwszą osoba do zapytania jest szef.
      Drugą - współpracownicy .

      Jak nikt nie ma nic przeciwko - niech sobie będą.
      • tenjedennick Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:41
        Nie, biuro to miejsce pracy. Miejsce zwierząt jest w domu ich właścicieli. Bez względu na alergie.
        • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 07:40
          Bo ty tak twierdzisz? Różne są miejsca pracy, w wielu zwierzęta nie są żadnym problemem.
          • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:48
            na farmie na przykład...
            • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 09:38
              Też, ale nie tylko wink
          • tenjedennick Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:15
            Owszem, są różne. Jak chłop jedzie traktorem orać pole, może brać ze sobą stado kotów smile

            Wątek dotyczy biura, ale raczej nie biura Ernsta Stavro Blofelda big_grin
            • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:21
              Nawet w tym wątku widać, że przyprowadzanie zwierząt do biura to nie jest jakiś ewenementsmile Przy czym ja nadal jestem zdania, że jeśli chodzi akurat o koty, to wybitnie durny pomysł. Ale już np. psy, o ile nikt ze współpracowników nie ma nic przeciwko - czemu nie.
              • tenjedennick Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:25
                A prababcię mogę przyprowadzić? Ma demencję, siedzi w wózku, ale umie korzystać z tabletu, więc jest spokojna, generalnie nie sprawia kłopotu, ustawię wózek gdzieś w rogu big_grin
                • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:36
                  Jak współpracownicy się zgodzą, to nie widzę problemu 🤷🏻‍♀️ Ogólnie jestem zdania, że to zasady są dla ludzi a nie na odwrót, i można je bez problemu zmieniać jeśli jest taka potrzeba wink
              • triss_merigold6 Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:53
                Qzwa, no niespecjalnie.
                • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 14:21
                  No ja też bym raczej nie chciała babci z demencją w biurze, i pewnie bym się wypowiedziała przeciwko (chyba że jakaś wyjątkowa sytuacja). Jednak widzę też różnicę między starszą, schorowaną osobą a psem.

                  Chodzi mi tylko o absurdalne dla mnie, sztywne podejście - tu jest biuro, tu wolno tylko to i to, jakby to wynikało z nie wiadomo jakiego dekalogu a nie było jedynie wynikiem ludzkich ustaleń. Nie lubię takiego braku elastyczności na siłę i tyle.
                  • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 16:10
                    ciekawe ze ta elastyczność działa tylko jak nam jest potrzebne żeby inni byli elastyczni a babcia ci przeszkadza...
                    • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 16:25
                      Ale ja napisałam że bym się pewnie zgodziła jakby to była jakaś wyjątkowa sytuacja, choć pomysł jest dość absurdalny. Zupełnie nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Ja jestem dość zdroworozsądkowa i logicznie uzasadnione argumenty do mnie trafiają. Rozumiem alergie, fobię na punkcie zwierząt, obawy przed oblezieniem sierścią, niemożność skupienia etc. i nie naciskałabym na nikogo, że koniecznie chcę przyprowadzić zwierzę. Natomiast argumenty w stylu - "nie, bo nie", "nie, bo tak się nie robi", "biuro to nie miejsce na coś tam" uważam za głupie i taki był sens mojej wypowiedzi.
                      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 13.10.22, 17:01
                        A dla mnie absurdalny jest pomysł przynoszenia kotów do pracy. Jakoś nie widzę jaki to ma cel. Jest to dla mnie nieliczenie się pozostałymi osobami. Normalnie koty nie przebywają w biurze.
            • z_lasu Re: Koty w biurze 13.10.22, 14:25
              Odwiedziłam w swoim życiu zawodowym setki biur i koty nie są żadnym ewenementem. Są firmy, które "zatrudniają" koty do łapania myszy w magazynie i te koty zazwyczaj mają też wstęp do biura. Są znajdy dokarmiane prywatnie przez pracowników. Ale nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ktoś przywoził kota z domu "na pobyt dzienny". Kot mieszkający w firmie jest spokojny i nieabsorbujący, bo jest u siebie i zasady są jasne dla wszystkich.
        • majaa Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:32
          Otóż to. Jedna przyprowadzi koty, druga psy, a trzecia może papużki... Ludziom już na dekiel wali. Biuro to nie zwierzyniec.
          • maly_fiolek Re: Koty w biurze 13.10.22, 14:06
            > Jedna przyprowadzi koty, druga psy, a trzecia może papużki.
            Przypomniało mi się: A jakby tu było przedszkole... w przyszłości.

    • asiairma Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:51
      Pytanie czy kotom to pasuje.
      U nas przychodzą czasami z psami- lubię te psiny i one chyba tez się dobrze czują w biurach.
      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:52

        Przychodzą i siedzą cały dzień?
        • asiairma Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:31
          Tak, z dwa razy wyjdą na spacer. Poleżą przy biurkach a czasami na dość długaśnych korytarzach pobiegają za piłką co je dobra dusza porzuca w ramach przerwy smile Nie każdy pies by się pewnie nadał. Są takie co windy się boją- i wtedy kłopot.
    • majenkir Re: Koty w biurze 13.10.22, 01:36
      To już ponad ćwierć wieku minęło jak miałam u siebie w akademii medycznej kota smile. Na weekendy/święta brałam do domu, na zwykle nocki czasami tez. Wszyscy się bez szemrania składali, nikt nie marudził, ze alergie czy bakterie. Cudowne czasy smile.
      • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:46
        mi tam się podoba ze teraz człowiek może powiedzieć ze go nie zachwyca.
      • eliszka25 Re: Koty w biurze 13.10.22, 09:32
        Ćwierć wieku temu też się dusiłam w obecności kota, więc dla mnie bez różnicy.
    • jednoraz0w0 Re: Koty w biurze 13.10.22, 02:23
      hyyyyy a te koty się znają i lubią, czy to ma być eksperyment społeczny?
    • mid.week Re: Koty w biurze 13.10.22, 06:15
      My prawie mieliśmy biurowego kota. Przybłąkała się bida i siedziała u nas pół dnia, już urobilam resztę, że musi zostać. Ale w końcu wziął ja jeden z pracowników do domu.
    • nena20 Re: Koty w biurze 13.10.22, 06:26
      Ja nie byłabym zadowolona.
    • primula.alpicola Re: Koty w biurze 13.10.22, 06:46
      A koty wyraziły zgodę na taką rewolucję?
      Mnie by nie przeszkadzało (tylko kuweta ma być ogarniana natychmiast), ale może macie tam jakichś alergików?
    • atenette Re: Koty w biurze 13.10.22, 07:17
      Jeżeli chodzi o sama obecność zwierząt to nie mam nic przeciwko, a nawet jestem za. Nie przeszkadzałyby mi ani koty, ani psy. Martwiłabym się jednak o te koty i ich psychikę, zwłaszcza, ze dużo kotów źle reaguje na nowe miejsca, nowych ludzi, a tym bardziej na nowego obcego kota obok, ale to już właściciele znają najlepiej swoje zwierzęta i powinni wiedzieć czy ich kot nadaje się do takich podróży. Mój na pewno nie.
    • arwena_11 Re: Koty w biurze 13.10.22, 07:27
      Nie wiem, w firmach nie przeszkadzają mi zwierzaki - nawet jakoś tak lepiej myślę o danej firmie jak zaadoptowali jakiegoś bezdomniaka. Lubię koty, ale mam alergię na ich sierść. Mam co prawda swojego osobistego futrzaka - ale to jedyny kot na którego nie mam uczulenia.
      W biurze wolałabym pewnie psy - bo na nie nie mam uczulenia
    • iwles Re: Koty w biurze 13.10.22, 07:41

      Jeżeli nie moznaby otworzyć okna dla bezpieczeństwa, a koty biegałyby po pomieszczeniu, wspinając się po meblach, albo plątały pod nogami i jeszcze pilnować za każdym razem, gdy ktoś wchodzi/wychodzi, żeby nie wymknęły się z pokoju - to nie.
    • black.emma Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:02
      Cieszyłabym się z dodatkowego wolnego tygodnia.
    • tilijka123 Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:06
      Myślę, że to będzie ogromny stres dla tych kotów. Szczególnie gdyby miały być w biurze w tym samym czasie.
    • purchawka2020 Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:11
      Byłabym zachwycona.
      Koty łagodzą obyczaje.
      Pracowałam w biurze gdzie bywały koty - gdy szefowa albo ktoś ze współpracowników wyjeżdżał na wakacje przynosił do biura na tydzień lub dwa kota z wyprawką. Nikt się nie pyrgał poza jedną pańcią ale jej to przeszkadzało wszystko ( łącznie z wyziewami z xerokopiarki).
    • kozowna_na_henrykowce Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:21
      U mnie w pracy też jedna koleżanka wpadła na pomysł, że uszczęśliwi wszystkich swoim psem. Przyprowadziła go z nienacka i wpuściła do biura. Wraz ze skokiem nowej pracownicy na biurko i jej piskiem na cały budynek dowiedzieliśmy się, że dziewczyna panicznie boi się psów.... tak, została pogryziona w dzieciństwie.
      No i sytuacja zrobiła się kwasowa. Dziewczyna krzyczy i prosi o zabranie psa, pies biega po biurze i szaleje, bo to młodziak był, właścicielka psa nie bardzo rozumie czy nowa żartuje czy tak serio jest przerażona.
      Skończyło się tak, że pani z psem wzięła urlop tego dnia i wróciła do domu, a nowa do południa nie mogła się uspokoić i prosiła nas kilkanaście razy o przekazanie tamtej, żeby już nigdy bez uprzedzenia nie wpuszczała psa do biura.
    • profes79 Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:35
      Jeżeli to jednorazowe i nikt nie jest uczulony - przełknąłbym. Zdarza się, że z różnych powodów współpracownik przyprowadzi a to psa, a to dziecko (dzieci) - dopóki to nie dezorganizuje jakoś mocno pracy to da się z tym żyć. Gorzej, jak zaczyna to wchodzić w nawyk.
      Sam osobiście zwierzaki lubię; nie miałbym nic przeciwko kotu leżącemu na kolanach np. ale rozumiem, że może to być z róznych przyczyn uciążliwe.
    • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:40
      mi by przeszkadzało bo mam alergie. A jak ktoś ma krokodyla to może z krokodylem?
    • madame_edith Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:53
      Odważnie! Raz w życiu kota wzięłam z domu na wycieczkę do domu z innym kotem (nie wiem gdzie w tym momencie znajdował się mój rozum). Panny się natychmiastowo na siebie rzuciły, co było do przewidzenia. Jak mi się je cudem udało rozdzielić to moja gwiazda schowała się tak, że gdyby nie gps, to bym jej do dziś szukała, a ona by w tej dziurze umarła z głodu, tak była przerażona. W takim biurze by zeszła na zawał.
    • chebellacosa92 Re: Koty w biurze 13.10.22, 09:44
      Przeszkadzałoby. Co to w ogóle za pomysł? Praca to praca, za chwilę ktoś stwierdzi, że może w takim razie przyprowadzi pieska albo aligatora. Lub chomika.
    • pyza-wedrowniczka Re: Koty w biurze 13.10.22, 10:04
      Zupełnie tego nie widzę.
      Po pierwsze mówi się, że koty do nowego miejsca i nowych kotów trzeba przyzwyczajać stopniowo. Nawet jak nie okazują tego wprost, to jest to dla nich duży stres. Nawet na czas urlopu polecają nie zawozić kotów do kogoś, tylko zostawiać z dochodzącą osobą w domu. A co dopiero takie wożenie na pół dnia.
      Po drugie ludzie mają alergie. A alergeny kota zostają długo. Więc nawet jak teraz wszyscy powiedzą, że ok, to za 2 tygodnie przyjdzie ktoś nowy i może mieć problem.
      No i pewnie wszystko zależy od kota, ale przy moim się nie da pracować. Przy home office musiałam zamykać pokój, bo on bezczelnie właził na klawiaturę, wskakiwał na blat, szturchał kubek... koty nie będą grzecznie siedzieć raczej, a nie chciałabym, żeby np. zalały dokumenty wodą.
      • triss_merigold6 Re: Koty w biurze 13.10.22, 10:23
        Nasz kot pojechał z nami na wakacje i zniósł to bardzo dobrze, ale to maine coon, który nie wariuje w samochodzie i ogólnie jest mało lękowy. Dla niego zostawienie na dwa tygodnie z kimś tylko dochodzącym byłoby fatalne, bo jest bardzo psi, przywiązany do ludzi.
        Natomiast zabrania do biura sobie nie wyobrażam, za duży stres dla kota.
    • triss_merigold6 Re: Koty w biurze 13.10.22, 10:08
      Chyba panie powaliło, to będzie koszmarny stres dla kotów.
      Kot firmowy rezydent to co innego, aczkolwiek u siebie w pracy sobie nie wyobrażam.
    • em_em71 Re: Koty w biurze 13.10.22, 10:38
      Nie wyobrażam sobie kotów w pracy, z psami już się pogodziłam, bo ciągle ktoś przyprowadza. Te psy już się też na tyle przyzwyczaiły, że nie dostają małpiego rozumu. Ale przerabialiśmy różne akcje, w tym kupsko na korytarzu i kałużę sików w kuchni. Raz miałam pilną i wymagającą maksimum skupienia robotę, to zabrałam papiery do domu bo harce z piłeczką na korytarzu mnie rozpraszały.
    • jehanette Re: Koty w biurze 13.10.22, 11:12
      Uważam że koty się nie nadają do tego typu "zabaw". Nie lubią nagłych zmian, byłyby wystraszone, nie znając przestrzeni nie miałyby bezpiecznych miejsc, mogłyby albo narobić szkód albo zrobić sobie krzywdę próbując takowe miejsce znaleźć. Nie mówiąc już o dwóch obcych sobie kotach w tym samym czasie, to poroniony pomysł. No i oczywiście wszystkie osoby pracujące razem powinny zaakceptować taki eksperyment!
      Pracowałam w biurze w którym jedna osoba przychodziła z psem, ale pies to jednak co innego, w dodatku dziewczyna znalała się na psach. A biuro i ludzie tam byli specyficzni i dlatego to nie przeszkadzało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka