Psychodietetyk

14.10.22, 23:40
Dziewczyny,czy ktoras z Was moze byla u psychodietetyka? Czy polecacie? Mam przyjaciółke,ktora ma 30 kg nadwagi. Wie jaki ma Bmi i zapotrzebowanie dietetyczne..Ma juz 4 diety od roznych dietetykow...i troche je stosuje a potem sie poddaje...Przyczyna jest ewidentnie w glowie...Warto zainwestowac w dietetyka?
    • panna.nasturcja Re: Psychodietetyk 14.10.22, 23:45
      Nie. Warto zainwestować w psychoterapię.
      • alicjamagdalena Re: Psychodietetyk 15.10.22, 12:54
        Tak, jedno i drugie razem z psychoterapią. Skąd jesteś? Współpracuję zawodowo z psychodietetykiem to mogę coś doradzić.
        • panna.nasturcja Re: Psychodietetyk 16.10.22, 01:13
          Ale ja nie potrzebuję żadnej rady ani psychodietetyka, ani (tym bardziej) Twojej.
    • taki-sobie-nick Re: Psychodietetyk 15.10.22, 00:16
      Teraz to ma już pierwszy stopień otyłości, a nie nadwagę. Może spróbować.
      • samanta1010 Re: Psychodietetyk 15.10.22, 06:50
        w saxenda moze warto zainwestować
        • kocynder Re: Psychodietetyk 15.10.22, 10:05
          Saxenda to lek. Na receptę. Może pierw warto pójść do lekarza? Pomijając już fakt, że Saxenda/Mysimba wcale nie są "cudownym remedium" na otyłość, i są osoby,. które na tych środkach odchudziły głównie... Portfel!
          • aria Re: Psychodietetyk 15.10.22, 14:48
            Biorę saxendę od końca kwietnia tego roku. Cierpię na kompulsywne objadanie się wywołane stresem. Takie objadanie się, że człowiek mdleje z przejedzenia, a jeszcze by jadł... Mój żołądek to czarna dziura, która pochłaniała wszystko, szczególnie pod wieczór. Nie działała na mnie żadna dieta, żadna terapia (próbowałam) itp. - i nie dlatego, że nie rozumiem jak to działa, albo nie chcę wykonywać ćwiczeń etc. To jest jak ciężkie uzależnienie psychiczne. Dopiero saxenda pozwoliła mi się uwolnić od nałogu jedzenia, czyli po raz pierwszy w życiu mogę zjeść normalną porcję jedzenia i poczuć się sytą. Mogę zjeść jedną czekoladkę i nie chcieć więcej, parę paluszków, bez potrzeby pożarcia całej paczki, bez męczarni wieczorem i mdłości rano z głodu. Mogę śmiało powiedzieć, że saxenda uratowała mi życie. Z wagi prawie 120 kg mam teraz 103 i wiem, że dalej będzie tylko lepiej smile
            Czasami nie warto się wzbraniać tylko trzeba pójść i pomóc sobie u lekarza diabetologa, co zresztą zasugerowała moja terapeutka, jak już nic nie działało na te moje napady głodu, które zdarzały się coraz częściej.
            Tak, to nie jest 'magiczny proszek' na chudnięcie, ale lek, który znacznie ogranicza łaknienie, działając na enzym, który uwalnia się i człowiek ma poczucie sytości w normalnych proporcjach, a nie jak u smoka wawelskiego po półrocznym poście wink
            Wywiad lekarski i wyniki badań pomogą lekarzowi zdecydować czy to jest odpowiedni dla kogoś lek.
            • kocynder Re: Psychodietetyk 15.10.22, 15:06
              Ale ja odpowiadam na wpis "w Saxendę warto zainwestować". No to nie, nie warto. Warto pójść do lekarza. I jeśli lekarz uzna, że Saxenda pomoże - to ok. I są przypadki, że pomaga. A są i takie, gdzie nie. Znam osobę, która brała Saxendę około pół roku i schudła w tym czasie... 4 kg.
              A już na pewno nie "inwestować" w Saxendę samemu, traktując to na zasadzie "wezmę Saxendę i schudnę samoczynnie"!
              • aria Re: Psychodietetyk 15.10.22, 15:48
                Zgadzam się co do lekarza - absolutna konieczność.
                A co do tego, ze nie działa, mój lekarz powiedział że:
                - wkłuwanie się w udo daje lepsze efekty niż w brzuch, szczególnie przy dużej nadwadze (i faktycznie odkąd zmieniłam, to bardziej skuteczna jest)
                - musi być deficyt kalorii (czyli np ja staram się nie przekraczać 1200 dziennie - co z Saxendą jest proste smile - a przedtem męczarnia)

                Może tutaj jest jakieś wytłumaczenie smile
                • buka-123 Re: Psychodietetyk 15.10.22, 21:43
                  Ważysz 100kg i jesteś na 1200 kalorii?!
                  • aria Re: Psychodietetyk 15.10.22, 23:42
                    I to nawet powiem, że na wcisk wink wiem że to idzie wbrew temu co mówi współczesna dietetyka, ale to dobrze zbilansowana dieta z niskim iG pod kontrolą lekarza. Nie polecam nikomu do samodzielnych prób - chcę tylko napisać, że nawet takie beznadziejne przypadki jak ja w kwestii wagi są do uratowania, pod warunkiem dobrej diagnozy i leczenia.
          • samanta1010 Re: Psychodietetyk 15.10.22, 19:42
            no oczywiście, że żeby dostać lek trzeba iść do lekarza. i nie na każdego będzie działać. ale przy otyłości może warto 🤪
            • kocynder Re: Psychodietetyk 16.10.22, 00:31
              Ale napisałaś "zainwestować w Saxendę", nie pójść do lekarza. I tak, lekarz, poznawszy wyniki, może zlecić Saxendę lub Mysimbę. Może. A może zacząć od profesjonalnej poradni metabolicznej? Albo uzna, że dla TEJ pacjentki rozwiązaniem jest operacja bariatryczna? Więc jednak "zainwestować w lekarza", a nie w lek. smile
    • bruy-ere Re: Psychodietetyk 15.10.22, 08:41
      Tylko niech wybierze prawdziwego psychodietetyka (studia psychologiczne + studia dietetyczne), bo ci, którzy nazywają siebie psychodietetykami to po prostu dietetycy z jakimś kursem z psychodietetki.
      • kocynder Re: Psychodietetyk 15.10.22, 10:12
        Ostatnio widziałam cudo - "Dwumiesięczny korespondencyjny kurs psychodietetyki"! Kończy się powyższy z "dyplomem" na którym jakiś buc nadrukował, że Iksińska jest "psychodietetykiem". Koleżanka dostała na takowy dofinansowanie, więc wiem jak wyglądał "kurs". Otóż dostała pocztą dużą kopertę, zawierająca płytkę z filmikami, broszurę i plik "arkuszy egzaminacyjnych". W domu miała obejrzeć filmiki, poczytać broszurki, wypełnić "arkusze", odesłać - i pocztą zwrotną dostała takowy dyplom!
        Więc zdecydowanie masz rację - poszukać psychologa i dietetyka, ale lekarza, a nie pańci, która pooglądała filmiki!
        • 1matka-polka Re: Psychodietetyk 15.10.22, 12:45
          I potem chodza na terapię do Pauliny Petardy albo innej Tamary Gonzales🙄
        • mikams75 Re: Psychodietetyk 15.10.22, 13:00
          to moze lepiej sobie taki kursik wykupic i sie czegos ciekawego dowiedziec zamiast szukac kogos i nadziac sie na "psycholdietetyka" po takim kursie.
          • kocynder Re: Psychodietetyk 15.10.22, 14:02
            Obejrzałam sobie te materiały - poza ogólnikami, banałami typu "nadwaga i otyłość są szkodliwe!", motywacyjnymi hasełkami jak z kursu "cołczingu" (typu "Uwierz w siebie!", "Dasz radę!", "Możesz wszystko!"), przykładowymi jadłospisami i przepisami ściągniętymi z netu nie było tam NIC. Szkoda kilku stówek.
            I dlatego właśnie sensowną jest rada, żeby pójść do LEKARZA psychodietetyka. smile
      • alicjamagdalena Re: Psychodietetyk 15.10.22, 14:03
        Dokładnie
      • panna.nasturcja Re: Psychodietetyk 16.10.22, 01:16
        Przecież psychodietetyk bardzo rzadko jest psychologiem, bo psychodietetyka jako studia podyplomowe wymaga skońzzenia wcześniej studiów wyższych. Na dowolnym kierunku.
    • 1matka-polka Re: Psychodietetyk 15.10.22, 09:08
      Warto nauczyć sie rozwiazywać swoje problemy w inny sposob, niz poprzez zajadanie. Do tego jest potrzebna regularna psychoterapia. A nie psychodietetyk raz na 2 miesiace.
    • cegehana Re: Psychodietetyk 15.10.22, 09:21
      Tak. Fakt, ze przyjaciółka sama nie szuka rozwiązania swojego problemu, moze sugerować podłoże psychologiczne.
    • abecadlowa1 Re: Psychodietetyk 15.10.22, 09:48
      Chcesz opłacić przyjaciółce psychodietetyka żeby schudła? Dziwną macie relację
      • marta.graca Re: Psychodietetyk 15.10.22, 10:12
        A gdzie jest napisane o opłacaniu za przyjaciółkę?
        • ewenny58 Re: Psychodietetyk 15.10.22, 11:39
          Ja chodziłam do psychodietetyczki rok i schudłam 17kg
          wizyty miałam raz w tygodniu, było to omawianie tygodnia, zadań, które były do wykonania w ciągu tygodnia, omawianie spisu moich codziennych posiłków, co poprawić, jak sobie radzić w pewnych sytuacjach, jak sobie radzić w święta, cotygodniowe ważenie i tu była motywacja, żeby było mniej niż tydzień temu, sprawdzanie poziomu nawodnienia organizmu czyli czy się piło wystarczająco dużo
          na początku kazała mi wziąć sznurek i zmierzyć sobie pas, tak, żeby końce się stykały
          po dwóch miesiącach ma się sznurek zawiązać na kokardkę i tak się stało. były też i inne zadania.

          czerwona sukienka, o której włożeniu nawet nie marzyłam, bo była taka ciasna, latem też jej nie włożyłam, bo była za duża
    • gorzka.gorycz Re: Psychodietetyk 15.10.22, 21:06
      Nie. Raz byłam, nie dogadałam się, bez sensu. Za to dobra dietetyczka znajdzie drogie i sposób dla pacjenta. Najwyraźniej dotychczasowi byli nie dość profesjonalni.
      • homohominilupus Re: Psychodietetyk 15.10.22, 22:40
        gorzka.gorycz napisała:

        > Nie. Raz byłam, nie dogadałam się, bez sensu. Za to dobra dietetyczka znajdzie
        > drogie i sposób dla pacjenta.

        Że co ta dietetyczka znajdzie?
        • gorzka.gorycz Re: Psychodietetyk 15.10.22, 22:41
          drogę
          To chyba jasne? Ciężko mi czasem walczyć z wariactwem słownika.
Pełna wersja