Dodaj do ulubionych

Sytuacja szkolna.

19.10.22, 17:27
Klasa 2 SP.
Dziecko poinformowało mnie dziś, że nie zjadło obiadu w szkole , gdyż w momencie, kiedy czekało w kolejce do zupy, pani wychowawczyni kazała mu się udać do szatni.
W szatni zebrało reprymendę od pani dyżurującej nauczycielki za źle ustawione buty. Buty stały w niewłaściwym miejscu. Dziecko przeprosiło i poinformowało dyżurująca panią, że nie ustawiło butów właściwie, bo był tłok w szatni.
Dziecko w trakcie przerwy po prostu nie zmieniło się do szatni.
(Trzy klasy kończyły basen o tej samej godzinie).

Jestem lekko zdumiona skalą reprymendy oraz konsekwencji w stosunku do przewinienia.
Dziecko zostało wywołane do szatni, żeby dostać opier...ol. Nie zjadło obiadu.To wszystko za źle ustawione buty.
Co robi emama?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:36
      to jakaś katolicka szkoła z rygorem?

      lecę z ryjem i opierdolem do wychowawczyni, a dziecku każę ustawiać źle te buty przez cały tydzień, niech szatniara z wychowawczynią je sobie same ustawiają
      • princesswhitewolf Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 20:11
        Ja tez. Moze nie kazalabym krzywo ustawiac ale jakby nie dotarlo poszlabym do dyrektora ze to skandal ze ja płacę a obiad nie jest jedzony i dziecko glodne chodzi bo buty maja prosto stac
    • krolewska.asma Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:41
      Zapisuje do prywatnej szkoły i nie ma kwasów
      Już nie żałuj
      • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:47
        W promieniu 60 km nie mam DOBREJ prywatnej szkoły.
        • krolewska.asma Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:50
          W KAŻDEJ prywatnej zje obiad i postawi buty na miejsce bez awantur
          • em_em71 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:32
            W prywatnej przywiozą mu zimne w styropianie za grubą kasę. Garkuchnie tylko w publicznych są.
            • kamin Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:40
              Moje dziecko chodzi do publicznej z cateringiem. Najbliższa w okolicy prywatna ma wlasną kuchnię (za to ma inne poważne wady, żeby nie było).
        • taki-sobie-nick Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 02:10
          To zapisz do niedobrej.
          • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 06:41
            taki-sobie-nick napisała:

            > To zapisz do niedobrej.

            Yyy....jednak nie.
            • krolewska.asma Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 10:26
              Dlaczego ?
              Chyba chcesz dla dziecka jak najlepiej
              • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 16:53
                krolewska.asma napisała:

                > Dlaczego ?
                > Chyba chcesz dla dziecka jak najlepiej

                Trollujesz, ale odpowiem.
                A dlatego, że nie uważam, żeby przenoszenie dziecka do słabej, znacznie oddalonej szkoły było dobrym pomysłem, mimo wszystko.
                • krolewska.asma Re: Sytuacja szkolna. 22.10.22, 13:52
                  To nie psiocz na szatnie
                  Rygor tez jest ważny, niech bombelek się ogarnie i przestanie bujać w obłokach
    • ritual2019 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:49
      Wow, niezly balzel. Niewyobrazam sobie nawet takiej sytuacji tzn z niezjedzonym obiadem. Szokujace
    • dreg13 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:51
      Każe babie zwracać za obiad.
      • droch Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:40
        I słusznie. Wychowawczyni lewituje gdzieś na orbicie, dobrze byłoby sprowadzić ją na ziemię.
    • primula.alpicola Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:51
      Okazuje niezadowolenie i prosi o wyjaśnienia.
      Jezus Maria, że też babsztylom nie wstyd.
    • borsuczyca.klusek Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:54
      Jak to co? Dżihad 🙄
    • chebellacosa92 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:54
      To skandal. Napisałabym do dyrekcji, do kuratorium, do ministra. Poinformowałabym policję i zatrudniła prywatnego detektywa, żeby ustalił, dlaczego dziecko nie zmieniło się do szatni. I co to znaczy. I czy pani ma uprawnienia do zwrócenia uwagi. I czy buty rzeczywiście źle ustawione - tu zatrudniłabym geodetę. A może matematyka. A może inżyniera. Wystąpiłabym o odszkodowanie za straty moralne. I zwrot kosztów za terapię - dziecko przecież doznało traumy oraz stresu, konieczny jest psycholog oraz psychiatra. Może też sanatorium. Dziecko wszakże mogło zejść z głodu i wycieńczenia. Skandal!!!
      • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:22
        Już się tak ze swoim sarkazmem nie obnoś tak bardzo, bo co się uszami przeleje. I proponuję mniej wykrzykników.
        • mallard Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 05:53
          hakimhala napisała:

          > Już się tak ze swoim sarkazmem nie obnoś tak bardzo, bo co się uszami przeleje.
          > I proponuję mniej wykrzykników.
          • mallard Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 05:57
            Kurde post mi się wysłał, a nie miał!
        • chebellacosa92 Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 09:24
          hakimhala napisała:

          > Już się tak ze swoim sarkazmem nie obnoś tak bardzo, bo co się uszami przeleje.
          > I proponuję mniej wykrzykników.
          Wykrzykniki tylko trzy, ale będę sobie pisać, ile wlezie. Robicie z tych bachorów święte krowy, potem rosną takie sieroty życiowe, co z niczym sobie nie radzą i mieszkają z rodzicami do pięćdziesiątki.
          • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 10:19
            chebellacosa92 napisała:

            > Wykrzykniki tylko trzy, ale będę sobie pisać, ile wlezie. Robicie z tych bachor
            > ów święte krowy, potem rosną takie sieroty życiowe, co z niczym sobie nie radzą
            > i mieszkają z rodzicami do pięćdziesiątki.

            Mój bachor będzie sobie mieszał ze mną ile wlezie, (o ile będzie miał na to ochotę), choć nie sądzę, żeby to się przeciągnęło do pięćdziesiątki ( mojej lub bachora) ...😉
            To tak samo jak z Twoimi wykrzyknikami, wiesz?

            A ty sobie swoje bachory możesz nawet w dyby zakuwać w imię równo ustawionych bucików. Powodzenia.
          • kira02 Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 15:09
            Tak, masz rację. A za zgubienie sznurówek należy sie przykładne darcie pasami. Tylko nie przesadz, bo pójdziesz siedzieć, jak taka jedna.🙄
          • memphis90 Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 18:16
            A te sieroty to niby przez kogo chowane? Dziubdziatka ematki to raczej do szkoły chodzą, niż z 50 na karku pierdzą w kanapę matce lat 80…
          • rosie Re: Sytuacja szkolna. 22.10.22, 18:53
            Jeśli matka reaguje kiedy dziecku dzieje się krzywda, nie robi z dziecka świętej krowy. W zeszlym tygodniu moje dziecko, uczeń 4 klasy zostało niesprawiedliwe potraktowane. W sprawie tego dziecka zrobilam już dwa dżihady w młodszych klasach. Tym razem powiedzialam, że pojdę do szkoły i porozmawiam ale poinformowałam dziecko, że sprawę poruszę dopiero na wywiadówce. Dziecko na następnej lekcji z panią samo przedstawo swój punkt widzenia, reszta klasy go poparła, pani zobowiazała się do sprawdzenia jeszcze raz sprawy. Poradzilo sobie samo, bo wiedziało że ma we mnie oparcie, wiedziało że ma rację, pani przyznała się do niedopatrzenia i dąży do wyjasnienia sprawy.
    • 18lipcowa3 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 17:57
      Dżihad w szkole.
    • berdebul Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:14
      Dżihad, że pani zajmuje się pierdolami i pozbawia dziecko posiłku, bo chyba jej się priorytety pozajączkowały. Następnie wysyłam ciepłe info na temat warunków do wszelkich instytucji zajmujących się bezpieczeństwem, jeżeli wybuchnie pożar, to dzieci zginą w szatni.
      • eriu Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:30
        W pierwszej kolejności do straży pożarnej.
        • krolewska.asma Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:32
          No akurat jak by był Pożar to buty by stanowiły zagrożenie i dla uciekających i dla straży którzy przyjechali na interwencję więc to bym się nie chichotała

          Czy za waszych czasów buty w szkole mogło stać na środku?
          • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 08:37
            krolewska.asma napisała:

            >
            > Czy za waszych czasów buty w szkole mogło stać na środku?
            >
            Za "naszych" czasów buty nie mogły stać na środku.
            Za "obecnych" czasów również nie mogą. Ktoś twierdzi inaczej?
    • triss_merigold6 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:19
      Informuję wychowawczynie via Librus, że płacę za obiady więc oczekuję, że dziecko będzie mogło je jeść codziennie i bez zakłóceń.
      • rosie Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:18
        Amen. Niby błaha sprawa. Ale obiad to obiad. Mój dziubdzius często nie bierze kanapnika gdy ma tylko pięć godzin. Obiad mu wystarcza. Gdyby jednak nie zjadł obiadu, byłby głodny. A jak wiem, że w szkole na obiad jest konkretny kawalek mięsa, to w domu czeka na dzieciaki zupa albo naleśniki. Dopiero kolacja jest sycąca i przygotowywana dla całej rodziny.
    • mamamisi2005 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:21
      A buty po prostu stały krzywo itp czy np były w kapturze kurtki koleżanki?
      Jeśli to pierwsze to sytuacja absurdalna, jeśli to drugie - przyjmuję ze zrozumieniem.
      • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:25
        Buty stały na podłodze, w drzwiach szatni,a powinny stać 20 cm dalej.
        • ania357 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:30
          To jakis absurd. Przeciez te buty mogl kopnac lub przestawic ktokolwiek. Rob dzihad wink.
        • eriu Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:32
          Poinformuj szkołę, że chcesz zwrot pieniędzy za ten obiad bo z winy szkoły dziecko nie zjadło obiadu.
        • skumbrie Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:51
          >Buty stały na podłodze, w drzwiach szatni,a powinny stać 20 cm dalej.

          Koniecznie zrób dzihad! Jak się któryś bombelek potknie o buty stojące w szatni i rozbije głowę, rodzicom bombelka napiszesz, że mogło patrzeć pod nogi.
          • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:20
            Jak się bomelek potknie i dobije, to wówczas będziemy rozważać, co kto komu powinien napisać.
            Natomiast teraz rozważamy, czy kara za przewinienie była adekwatna do przwininienia.

            Nikt nie kwestionuje tego, że buty stały w nieodpowiednim miejscu.

            • droch Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:48
              Nikt nie kwestionuje tego, że buty stały w nieodpowiednim miejscu.

              Jednocześnie absolutnie nie mamy pewności, czy ktoś ich w tłoku nie przestawił.
              • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:57
                droch napisał:

                > Nikt nie kwestionuje tego, że buty stały w nieodpowiednim miejscu.
                >
                > Jednocześnie absolutnie nie mamy pewności, czy ktoś ich w tłoku nie przestawił.

                No nie mamy tej pewności, no ale niech by nawet zostawiło.
                • droch Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 20:13
                  No tak, ale przecież tu wszystko jest źle od podstaw: dzieci tłoczą się w szatni, nie dla wszystkich jest miejsce i jeszcze muszą układać rzeczy na czas, żeby dopchać się na przerwie do obiadu... a i tak istnieje ryzyko, że zostaną zawrócone i obejdą się smakiem.
            • skumbrie Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 20:07
              >Natomiast teraz rozważamy, czy kara za przewinienie była adekwatna do przwininienia.

              A gdzie tam widzisz karę? Nie ustawiło butów, więc zostało do tego zobligowane. Konsekwencja, nie kara.
              • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 06:44
                skumbrie napisała:

                > >Natomiast teraz rozważamy, czy kara za przewinienie była adekwatna do przw
                > ininienia.
                >
                > A gdzie tam widzisz karę? Nie ustawiło butów, więc zostało do tego zobligowane.
                > Konsekwencja, nie kara.

                Ooo,nie zgadzam się.
                Karą było:
                - wywołanie z obiadu w trybie natychmiastowym,
                - reprymenda zaczynająca się od słów "czy ty jesteś mądra" (WTF?)

                Za dużo moim zdaniemjak na konsekwencje.
            • little_fish Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 06:53
              Kara w sensie reprymenda?
              • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 07:02
                little_fish napisała:

                > Kara w sensie reprymenda?

                Reprymenda zaczynająca się od słów "czy ty jesteś mąda....?( i tu dalsza część pretensji)". Jestem ciekawa, czy ta pani zwraca się w ten sposób do osób dorosłych, kiedy jej coś nie pasuje w czyimś zachowaniu.

                Każdy z elementów tej piętrowej reprymendy może sam z siebie jakoś by przeszedł, ale połączenie ich wszystkich w ramach "konsekwencji" to uważam że jednak za grubo.
                I zamierzam zapytać dziś w szkole, co bohaterzy tej historii na ten temat sądzą.
          • iwles Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:23

            Tak, a dopóki dziecko nie przyszło poprawić butów, pani woźna, niczym Rejtan, wlasną piersią zaslaniala wejscie do szatni!
            Nie prościej było te buciki przesunąć? Nawet schylać się nie musiała, mogła szurnąć nogami. Ja bym przynajmniej tak zrobiła, korona z głowy mi nie spadnie 😛
            • kocynder Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 06:12
              Otóż. Nawet i w ramach "konsekwencji" napisać do rodziców notatkę, że na przyszłość blablabla. Ale nie wywoływać dzieciaka z obiadu, bo buciki krzywo postawił!
          • rosie Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:23
            W mojej szkole był czas, że w szatni było ciasno. Przypadał jeden wieszak i jedna półeczka na buty na dwie osoby a i tak część butow stała przy ścianie, część kutrek na prowizorycznie dorobionych wieszakach. Bywało, że buty złośliwe byly przerzucane na drugi koniec szatni, ginęły czapki i rękawiczki. Jakbym chciała zrobić dżihad, to sprawdzilabym czy dziecko ma przydzielone miejsce w szatni wink
    • anilorak174 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 18:34
      1. Poinformowałabym librusem wychowawczynię, ze nie ma prawa pozbawiać dziecka posiłku z tak bzdurnego powodu.
      2. Żądam zwrotu kosztu obiadu od wychowawczyni
      3. Oczekuje, ze sytuacja się nie powtorzy, bo inaczej sprawa zostanie zgloszona wyżej.
      • ritual2019 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:10
        To tylko o koszt chodzi? Wiele osob tylko na to zwraca uwage a nie na to ze dziecko bylo glodne.
        • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:44
          ritual2019 napisał(a):

          > To tylko o koszt chodzi? Wiele osob tylko na to zwraca uwage a nie na to ze dzi
          > ecko bylo glodne.


          Jak słusznie zauważyłaś, tu nie chodzi o te kilka zł za obiad.
          Chodzi o że dziecko:
          - zostało wywołane nagle z obiadu i biegło do tej szatni, nie wiedząc co się stało i o co jest obwiniane,
          - po dotarciu na miejsce zostało napastliwie zapytane "czy ty jesteś mądra, żeby zostawiać tak buty" ?
          - przeprosiło,poprawiło błąd, co się nie spotkało żadną reakcją zwrotną,
          - zanim wróciło na stołówkę ( 2 piętra) obiad już się kończył. Nie zdążyło zjeść.

          Moim zdaniem kara grubo powyżej skali przewinienia.

          Generalnie dziecko jest zdyscyplinowane, ogarnięte i raczej pilnujące porządku wokół siebie.
          Ma poczucie niesprawiedliwego potraktowania w związku z tą sytuacją. Nie chciało zachować się niewłaściwie, po prostu się zakręciło. Twierdzi, że nie pamięta gdzie zostawiło te buty dokładnie - gdzieś koło drzwi do szatni. Wie, że buty powinny być w szatni.
          • berdebul Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 20:02
            Wyjaśnij dziecku, ze pani nie miala racji, ze generalnie mało jakie wydarzenie zasługuje na pozbawienie obiadu, a następnie zrób dżihad w szkole.
            • ritual2019 Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 07:00
              Zadnezadne wydarzenie oprocz prawdziwego alarmu pozarowego moze pozbawic obiadu ucznia. U mnie nikt nie wpadlby na taki pomysl nawet
              • berdebul Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 13:47
                Różne są sytuacje, dopuszczam możliwość typu urwane drzwi/stłuczona umywaLka, rzucanie deska sedesową…wszystkie przypadki z moich lat szkolnych, podstawówka.
          • majaa Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:05
            Reakcja wychowawczyni rzeczywiście przesadzona, ale daj już spokój z tą "karą", bo reprymenda nie jest żadną karą. Ale oczywiście konsekwencją takiej reprymendy nie powinien być brak możliwości zjedzenia posiłku przez dziecko. Porozmawiałabym zatem z wychowawczynią, po pierwsze, o tym, jak dziecko się poczuło w związku z tą sytuacją, a po drugie, poprosiła, żeby w przyszłości nie załatwiała takich spraw na przerwie obiadowej.
            • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 12:02
              majaa napisała:

              > Reakcja wychowawczyni rzeczywiście przesadzona, ale daj już spokój z tą "karą",
              > bo reprymenda nie jest żadną karą. Ale oczywiście konsekwencją takiej reprymen
              > dy nie powinien być brak możliwości zjedzenia posiłku przez dziecko. Porozmawia
              > łabym zatem z wychowawczynią, po pierwsze, o tym, jak dziecko się poczuło w zwi
              > ązku z tą sytuacją, a po drugie, poprosiła, żeby w przyszłości nie załatwiała t
              > akich spraw na przerwie obiadowej.

              Reprymenda nie jest karą, ani kara reprymendą. Jednak coś się wydarzyło. I jak by tego nie nazwać- uważam że było po prostu przesadzone.
              W ogóle co to za reprymenda, zaczynająca się od słów "czy ty jesteś mądra...?".

              Temat nakreślony został wychowawczyni via Librus. Czekam na info zwrotne.
              • majaa Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 13:51
                No i OK. Daj znać, co pani odpisała.
    • panna.nasturcja Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:13
      Idzie do szkoły. Bo komuś peron odjechał zdecydowanie.
      • panna.nasturcja Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:17
        Przy czym nie chodzi tylko o to, że przez przerost ego pani dziecko było głodne.
        Bo pytanie jest też kto opiekował się dziećmi w czasie powrotu z basenu i dlaczego wtedy nie dopilnował porządku w szatni. I dwa to kwestia bezpieczeństwa, czy w szatni są warunki na tyle dzieci jednocześnie, może trzeba to inaczej zorganizować.
        • wkswks Re: Sytuacja szkolna. 22.10.22, 13:50
          Przeznaczanie takich wielkich powierzchni na szatnie to ogromne marnotrawienie przestrzeni. U moich dzieci i w przedszkolu i w podstawówce ( i w innych placówkach w których bywałam) są wieszaki na ścianach i niskie szafki na których mozna usiąść i pod które wsuwa sie buty zmienne. To jest na korytarzach, przy salach w których dzieci maja lekcje. W średniej szkole maja szafki na szyfr i tam mogą włożyć kurtki.
    • kozica111 Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:23
      dżichad?
    • ga-ti Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:40
      Według mnie jest różnica:
      1. Jaś wchodzi do szatni, przebiera się szybko, bo go poganiają, spieszy się na obiad, więc zasapany odstawia te buty, nie może porządnie, bo z każdej strony napierają na niego inne dzieci.
      2. Jaś wpada do szatni, przebiega przez nią prędkością błyskawicy, przy okazji rzucając buty gdzie popadnie.

      Jaś 1 miał pecha, warunki w szatni kiepskie, pewnie zabrakło mu odwagi, by się o zupę upomnieć i ogólnie sytuację wyjaśnić. Jaś 2 zapewne zawsze tak się zachowuje i pani pilnującej się ulało.

      A robię cokolwiek w zależności od posiadanego Jasia wink
      • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:50
        Tu mamy do czynienia z Jasiem z punktu 1, z tym że zdarzenie miało miejsce w trakcie lekcji, po powrocie ze śródlekcyjnego basenu.
        Jaś nie miał już później możliwości upomnieć się o zupę gdyż każda klasa ma wyznaczony czas na posiłek. W czasie, kiedy klasa jadła obiad, Jaś dryłował po reprymendę za źle ustawione buty w szatni. Na polecenie wychowawczyni.
        • hanusinamama Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:56
          Pytanie gdzie była wychowawczyni jak się rozbierali po basenie. Wtedy ewentualnie powinna twoje dziecko zawrócic aby poprawił buty...albo po obiedzie
          • panna.nasturcja Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 20:10
            Dokładnie o to bym wychowawczynię spytała.
          • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 20:12
            hanusinamama napisała:

            > Pytanie gdzie była wychowawczyni jak się rozbierali po basenie. Wtedy ewentualn
            > ie powinna twoje dziecko zawrócic aby poprawił buty...albo po obiedzie
            >

            Zakładam, że była gdzieś w okolicach szatni wraz z dziećmi.
            Zakładam też, że mogło umknąć jej to, jak stoją buty każdego z uczniów, gdyż jak już pisałam - w tym samym czasie z basenu wracają 3 klasy i jest mega zamieszanie w szatni o tej porze.
            Nie ma sytuacji idealnych. Pani mogło umknąć, dziecko mogło się zakręcić. Zdarza się.
            Natomiast wywoływanie dzieciaka z obiadu to już jest złożony proces:
            Trzeba stwierdzić uchybienie, wykonać telefon do wychowawczyni, wywołać dzieciaka z obiadu, udzielić reprymendy. Mnie zdumiewa to, że pani nauczycielce dyżurującej nie włączył się hamulec w żadnym momencie.
            • mgla_jedwabna Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 02:08
              Czyli pani mogła nie dopilnować od razu, ale dziecko ma poprawiać w trybie natychmiastowym, kosztem obiadu i pogorszonej koncentracji na kolejnych lekcjach? Albo kontuzji na w-f? Głodnemu dzieciakowi może zakręcić się w głowie, jeśli zemdleje i przewróci się niefortunnie, nieszczęście gotowe. Bo pani akurat w tym momencie się obudziła, że buty nie tak stoją? Skoro nie ogarnęła tematu od razu, niech się zastanowi nad dogodnym timingiem na pouczenia o butach albo sama niech buty ustawia.
              • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 06:47
                mgla_jedwabna napisała:

                > Czyli pani mogła nie dopilnować od razu, ale dziecko ma poprawiać w trybie naty
                > chmiastowym, kosztem obiadu i pogorszonej koncentracji na kolejnych lekcjach? A
                > lbo kontuzji na w-f? Głodnemu dzieciakowi może zakręcić się w głowie, jeśli zem
                > dleje i przewróci się niefortunnie, nieszczęście gotowe. Bo pani akurat w tym m
                > omencie się obudziła, że buty nie tak stoją? Skoro nie ogarnęła tematu od razu,
                > niech się zastanowi nad dogodnym timingiem na pouczenia o butach albo sama nie
                > ch buty ustawia.


                Zgadzam się całkowicie. Z tym że to były dwie różne panie. Jedna pilnowała dzieci podczas powrotu z basenu i prowadziła na obiad. A druga wypatrzyła źle stojące buty. Zadzwoniła do tej pierwszej, żeby jej natychmiast przysłała tego gagatka od butów....🤦‍♂️
                • kocynder Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 07:15
                  Czyli GŁÓWNIE wychowawczyni dała ciała. Bo na taki telefon WIEDZĄC o co chodzi, powinna była odpowiedzieć "Ok, zaraz po obiedzie przyślę ci ancymona.". I, oczywiście, to zrobić. Ba, nawet uprzedzając dzieciaka o co chodzi! Po obiedzie "X, masz iść do szatni. Pani Y nie jest twoją pokojową i nie ma obowiązku za ciebie sprzątać. Fakt, nie dopilnowałam od razu, ale nie jesteście maluszkami z przedszkola. Marsz do szatni!". wink
                  • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 07:43
                    kocynder napisała:

                    > Czyli GŁÓWNIE wychowawczyni dała ciała. Bo na taki telefon WIEDZĄC o co chodzi,
                    > powinna była odpowiedzieć "Ok, zaraz po obiedzie przyślę ci ancymona.". I, ocz
                    > ywiście, to zrobić. Ba, nawet uprzedzając dzieciaka o co chodzi! Po obiedzie
                    Co do pierwszej części się zgadzam...
                    Jeśli chodzi o drugą część, tmam pytanie obok wątku:
                    Serio tak rozmawiasz z dziećmi? Nie lepsze są proste, jasne, krótkie i konkretne komunikat? Np "idź do szatni, popraw buty". 😉

                    "X
                    > , masz iść do szatni. Pani Y nie jest twoją pokojową i nie ma obowiązku za cieb
                    > ie sprzątać. Fakt, nie dopilnowałam od razu, ale nie jesteście maluszkami z prz
                    > edszkola. Marsz do szatni!". wink
                    >
                    • kocynder Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 07:54
                      Ej, no przecież nie chodzi, że tymi słowami. smile A o sens.
                      • droch Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 09:23
                        A nie uważasz, że jednak należałoby najpierw wyregulować wychowawczynię i zadać jej kilka kontrolnych pytań, co ona już zrobiła, żeby dzieci przebierały się w normalnych warunkach? Np. zmieściły się w szatni... Bo reagowanie, że czyjeś buciki krzywo stoją po przetoczeniu się wte i wewte kilku grup brzmi na groteskę.
                        Każdy problem staramy się rozwiązać u źródła!
            • hanusinamama Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 10:24
              NO tez napisałam...albo po obiedzie.
              Pani mogło umknąc, dziecko mogło źle postawić....ktoś inny mogł przesunąc.
    • suki-z-godzin Re: Sytuacja szkolna. 19.10.22, 19:57
      > Co robi emama?

      uzbraja się w najlepszy biczfejs oraz zapas sarkazmu, idzie do szkoły i tłumaczy wychowawczyni, że ktoś tu się głowami ze śledziem pozamieniał.
    • wkswks Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 07:04
      Byłyby zrypy dla
      Wychowawczyni. Obiad to
      Świętość, a źle ustawione buty to sprawa dzieci a nie pani woźnej.
      • wena-suela Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 10:40
        Akurat w naszej podstawówce woźne miały dużo do powiedzenie nt. butów, bo sprzątały podłogi w szatni po porannym zamieszaniu. Buty musiały wisieć w workach. Nie zrobiłabym nic, a maluszek powinien poznać prl-owska maksymę: "nie mów matole co dzieje się w szkole".
        • laura.palmer Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 10:48
          Mokre od deszczu też musiały wisieć w workach?
          • ania357 Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:40
            U nas tak jest. Buty (niewazne czy mokre) maja wisiec w plastikowych workach, zeby panie wozne mogly latwo posprzatac szatnie.
            • droch Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:50
              Mhm… bukiet kiszonego obuwia, coś pięknego…
        • aglibaba Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:29
          Kiedy to było, za Gierka?
        • hakimhala Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 14:53
          wena-suela napisał(a):

          > Akurat w naszej podstawówce woźne miały dużo do powiedzenie nt. butów, bo sprzą
          > tały podłogi w szatni po porannym zamieszaniu. Buty musiały wisieć w workach. N
          > ie zrobiłabym nic, a maluszek powinien poznać prl-owska maksymę: "nie mów matol
          > e co dzieje się w szkole".

          U nas też.
          Wszystkie buty, które stały nie tam gdzie powinny, lądowały w komórce pod schodami, przeszurane tam przy użyciu wielkiej miotły. Nie zdarzało się to też jakoś nagminnie. Konsekwencją bylo to, że dzieciak musiał tych butów sobie poszukać, jeśli nie chciał wracać w kapciach. I tyle moim zdaniem by wystarczyło, jeśli chodzi o konsekwencje tej zbrodni, polegającej na zostawieniu obuwia niegodnie z zasadami. Nie miałabym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu.
    • zuzanna_a Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 11:54

      zgadzam się z ematką, robię dżihad. po pierwsze o pozbawienie obiadu ( sprawa nie była na tyle pilna żeby wyrywać dziecko ze stołówki) po drugie o czepianie się o pierdoły.

      tak w ogóle to mój drugoklasista to ma taki charekterek, że powiedziałby oczywiście uprzejmym tonem, ze jak tylko skończy posiłek to przyjdzie do szatni big_grin
      zupa to sprawa święta tongue_out
    • kaktusowepole Re: Sytuacja szkolna. 20.10.22, 15:02
      Chamki te nauczycielki.
      Oczywiście że idę na rozmowę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka