Właśnie skończyłam oglądać i jestem pod wrażeniem. Piękna historia miłosna, piękne plenery i pìękne sceny erotyczne. Bez fajerwerków, luksusowych scenerii, tysiąca piosenek i gadżetów z sexshopu. Jest ona, on, łąka i to wystarczy.
Czyli jednak się da, a 50 twarzy Greya czy 365 mogą tej produkcji czyścić buty.