alicia033 Re: Głód... 24.12.22, 07:30 Nie. Nie dlatego, że takie epizody mi się nie zdarzały (tydzień o wodzie a bo tak czy całe miesiące na ostrej diecie w poszukiwaniu alergenu odpowiedzialnego za mój trądzik różowaty) a dlatego, że jestem jakoś fizjologicznie do głodu przystosowana i jakby to ująć... nie powoduje on u mnie negatywnej odpowiedzi organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Głód... 24.12.22, 12:43 Nie, nic takie nie miało miejsca w moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
no_name33 Re: Głód... 24.12.22, 12:59 W dzieciństwie. Po ucieczce od ojca, kiedy trzeba było organizować życie od zera. Mama pracowała, nie było socjali, nigdy nie poszła do opieki społecznej, albo poszła, ale nikt jej nie pomógł. Spanie na podłodze, mama mdlała z głodu, ja dostawałam jedzenie, którego nie lubiłam. Zjadłam kiedyś nadgryzionego pączka, którego ktoś zostawił na murku. Pani ze świetlicy robiła nam herbatę i pytała na glos: czy ktoś z dzieci ma kanapki, których nie zjadł? Zawsze się ktoś taki znalazł i jadłam te kanapki. Za dzieciaka nie czułam tego, że coś rozdziera mi serce. Dopiero dzisiaj, gdy wspominamy z mamą, to mam gule. Dopiero dzisiaj łączę kropki. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Głód... 24.12.22, 13:13 Nie jadłam przez ok 6 tyg. Tzn po tygodniu udało się wmusic jakiś jogurt do picia. 1 dziennie. Im dłużej nie jadłam tym mniej byłam głodna wiec nie wiem czy się liczy Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Głód... 24.12.22, 14:27 Ja nie. Za to w rodzinie krążą opowieści z czasów Wielkiej Wojny. Suche informacje jaki mieli jadłospis. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Głód... 25.12.22, 11:31 Ojjj moja babcia była wydzielina do Kazachstanu też opowiadała...ale ona była bardzo pozytywna osobą i zawsze powtarzała ze niczego nie żałuję. Opowieści niesamowite. Jeden ruski powiał jej że w czasie wielkiego głodu zjedli człowieka który zamarzł... to jest straszna bieda i głód. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko765 Re: Głód... 24.12.22, 22:13 Głodu to może nie, ale kiedyś zabrakłoby nam kasy i jedliśmy mielonkę i lody waniliowe przez tydzień , ponieważ tego mieliśmy zapas w lidowce- efekt - do dzisiaj tego nie jem. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Głód... 25.12.22, 08:10 W szpitalu, wylądowałam tam z ostrym bólem, którego nie mogli zdiagnozować, na wszelki wypadek nie dawali mi jeść ani pić. Pamiętam tylko sny - barszcz zabielany z kartoflami, kartofle z majonezem. I trzeci - jestem na pustyni i ktoś podaje mi wysoka szklankę z oranżada, wyciągam po nią rękę, za chwilę się napije - i wtedy się budzę. Ostatecznie po kilku dniach mój tato, który odwiedzał mnie codziennie, poczuł, że jedzie mi z ust acetonem - postawił wszystkich na nogi, rozcielimi brzuch prawie na pół i znależli kamień w wyrostku Ale dziwię się, że nikt nie pisze o snach o jedzeniu. Czy może nie pamiętacie? Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Głód... 25.12.22, 11:24 Czy udało Wam się wyjść z tej biedy? Niestety w otoczeniu widzę że ten kto był biedny , biedny został. Może nie jest to obecnie bieda aż tak drastyczna że dylematem jest 1 czy 2 kromki chleba ale jednak nikomu nie udało się odbić od dna i zmienić życie o 180stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Głód... 25.12.22, 11:27 Ja pamiętam jedna koleżankę z LO która mówiła że nie jedzą sera żółtego i to dla mnie wtedy był szok, ale po tym co niektóre dziewczyny piszato nie było u nich tak źle. Kolega poznany w UK wspominał że np nie jedli obiadów tylko bob na obiad....dziś bob jest dość drogi ale on opowiadał o tym że wstydem. Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: Głód... 25.12.22, 22:21 Nikomu? Wielu osobom się udało. Zarówno wyjść na ludzi, kiedy mieli patologiczne dzieciństwo jak również odbić się od dna w dorosłym życiu, kiedy to powinęła im się noga. Dlaczego generalizujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Głód... 25.12.22, 11:37 Kurcze głupio mi, walcząc ze swoją insulinoopornościa walnęłam ten tekst a tu takie rozkminy i dużo trudnych sytuacji.Niby 20-21 wiek. Dziewczyny szacun. Tak ja znam głód ten właśnie insulinooporny, od wielu lat,jem raz dziennie i jest o wiele lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Głód... 25.12.22, 11:38 I tak sobie myślę o tych sytuacjach gdy ten opiekany chleb musiał wystarczyć, dajcie jednak znać dookoła że potrzeba pomocy, to nie wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Głód... 25.12.22, 11:41 Te x lat temu pewnie była to też obawa ....może, skorygujcie, o odebranie dzieci? Teraz z uwagi na biedę już się nie jdbiera ale 20 lat temu były takie przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Głód... 25.12.22, 13:07 W dzieciecym zyciu na szczescie nie. W doroslym dla mnie nest oczywiste, ze nie. Jak dlugo jestem zdrowa potrafie zarabiac, I zdecydowanie lepiej wychodze na skupieniu sie na zarabianiu niz oszczedzaniu. Oprocz tego tyle jest organizacji wydajacych jedzenie, ze nikt sprawny w ciele i umysle nie powinien glodowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Głód... 25.12.22, 13:16 Robię celowe glodowki (max 72h, sama woda), ale nie wiem czy o to pytasz. Z wyboru tak, z przymusu nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Głód... 26.12.22, 00:16 Nie jadłam na dobę przed cesarka czekając na cięcie, kilkanaście godzin po operacji (prawie dwie doby na głodzie) dostałam rzadki kleik ryżowy na wodzie. Do dziś pamiętam niebiański smak tegoż. Odpowiedz Link Zgłoś