Dodaj do ulubionych

Wizyta u matki

09.07.23, 10:58
Jak u was przebiega, jest milo, przyjaźnie, z radością odwiedzacie swoje matki?
Ja się od niedawna męczę na samą myśl o wizycie u mojej mamy a czuje się jakbym szła na herbatę do królowej angielskiej, zero serdeczności za to dość sztywno i oceniająco.
Nie jest to normalne.
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Wizyta u matki 09.07.23, 11:24
      ja nie przyjeżdżam do matki z wizytą, tylko wpadam się z nią spotlac
      jest zawsze fajnie i miło, może też spróbuj zamiast wizyt?
      • kamkaklamka Re: Wizyta u matki 09.07.23, 11:33
        No właśnie w moim przypadku jest to wizyta, nie bez powodu też niektórzy przyjazd teściowej określają jako wizytę.
        • eglantine Re: Wizyta u matki 09.07.23, 19:04
          A nie, nie, mama przyjeżdża z wizytą, a teściowa z wizytacją. 😉
    • dlugi.palec Re: Wizyta u matki 09.07.23, 11:41
      Jest lepiej odkąd mieszkam tysiąc km od niej
    • ichi51e Re: Wizyta u matki 09.07.23, 11:47
      Jutro jadę do rodziców na dwa tygodnie. Już wczoraj sie spakowałam big_grin
    • eagle.eagle Re: Wizyta u matki 09.07.23, 13:04
      Im mniej tym lepiej. Nie lubię rozmawiać ze swoją mamą, półgodziny to i tak dużo. Ale wiem że trzeba i czasami ja podejdę do nich, czyli do rodziców, a czasami ona przyjdzie do mnie.
    • magda.z.bagien Re: Wizyta u matki 09.07.23, 13:13
      Od czasu do czasu jest ok, ale nie może być za długo, bo kończy się na tym, że oglądam z nią szkło kontaktowe.
    • mayaalex Re: Wizyta u matki 09.07.23, 13:42
      Roznie, ostatnio gorzej ale to moze wynikac z wielu przyczyn.
      Natomiast trudno bedzie pobic matke mojej kolezanki (dziewczyna bardzo ogarnieta i dzieci na 100% ma super wychowane, grzeczne i uprzejme), ktora po wizycie (corka mieszka 1000km od niej wiec kazdy przyjazd wymaga sporych nakladow kasy i energii) napisala jej maila z lista - “dziesiec przykladow zlego zachowania dzieci przy stole.” 😱
      Takiego gada chyba bym udusila wlasnymi recami, nawet bez dusidla.
      • auksencja15 Re: Wizyta u matki 09.07.23, 18:54
        Odesłałabym z lista „10 przykładów paskudnego zachowania starych ludzi” z opisami zachowania mamusi
        • iwoniaw Re: Wizyta u matki 10.07.23, 09:35
          auksencja15 napisała:

          > Odesłałabym z lista „10 przykładów paskudnego zachowania starych ludzi” z opisa
          > mi zachowania mamusi


          👍👍👍
    • marusia_ogoniok_102 Re: Wizyta u matki 09.07.23, 19:09
      Właśnie wracam z tygodnia urlopowego spędzonego u mamy.
      Nie pokłóciłyśmy się ani razu - a to wcale nie było oczywiste.
      Ale już coraz częściej myślę, że się starzeje. Jest coraz mniej sprawna, waga jej rośnie, pomóc sobie nie da, boję się o jej zdrowie. Niestety, wchodzimy w tę fazę, gdy nie da się już nie myśleć, jak ogarnę jej starość. Co powoduje, że przyszłość widzę na mocno czarno, nawet jeśli znajdziemy jakąś pomóc dochodzącą.
      • primula.alpicola Re: Wizyta u matki 10.07.23, 12:54
        Nie martw się na zapas. Dozycie sarości wcale nie jest oczywiste i pewne.
        N/t moja matka praktycznie u nas mieszkała, tzn. miała swoje mieszkanie, ale czas dzieliła, wolała być u nas, i my też woleliśmy. Więc wizyty w zasadzie nie istniały, była domownikiem. Miewalysmy spięcia, a jakże, ale ogólnie było ok.
        Tak bardzo mi brakuje "Na wspólnej" razem oglądanego i popołudniowej kawy😢
        • marusia_ogoniok_102 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 13:09
          Wiem, że nie jest pewne - i to chyba jeszcze gorzej.
          Mój dziadek był młodszy niż teraz jest moja mama. Chłop jak dąb, całe życie na wsi, cieśla. Pewnego dnia, gdy miałam półtora roku, poszedł narąbać drewno na podwórku. Wrócił, usiadł na kanapie, powiedział, że mu coś duszno. I umarł. I potem, według słów mamy, już żadna z nas (poza mną, bo ja byłam jeszcze żadna, była berbeciem) nie była taka sama.

          Podobna rzecz zdarzyła się zresztą w zeszłym tygodniu. Znajoma mamy, lat 51, położyła się na drzemkę po zrobieniu obiadu. Nie wstała. Cała rodzina jak trafiona gromem.

          W sumie zaczęłam się zastanawiać, czy lepiej umrzeć w ten sposób czy męczyć się przez lata z jakimś świństwem typu Alzheimer...
          • primula.alpicola Re: Wizyta u matki 10.07.23, 13:14
            Oczywiście, że lepiej. Takiego właśnie zejścia sobie życzę, jednak NIE w wieku 51 lat.
            • jkl13 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 14:10
              Jeśli miałabym wybór pomiędzy śmiercią we śnie w wieku 51 lat a męczeniem się do 90-tki z demencja czy alzheimerem, to wybieram zgon w wieku lat 51. Serio.
              • homohominilupus Re: Wizyta u matki 10.07.23, 16:29
                jkl13 napisała:

                > Jeśli miałabym wybór pomiędzy śmiercią we śnie w wieku 51 lat a męczeniem się d
                > o 90-tki z demencja czy alzheimerem, to wybieram zgon w wieku lat 51. Serio.

                Ta, aha. Odezwij się i przypomnij nam jak będziesz miała to 51.
        • homohominilupus Re: Wizyta u matki 10.07.23, 16:28
          Przykro mi primula. Przytulam.
          Mnie bardzo brakuje taty i pogawędek z nim.
          Nie akceptuję przemijania i odchodzenia bliskich. Jest we mnie wielkie NIE.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wizyta u matki 10.07.23, 09:53
      Jak jeszcze żyla to tak było miło i nie czułam przymusu odwiedzin, szłam z ochotą na wizytację smile Co innego z ojcem, z którym praktycznie nie miałam więzi i wizyty to było coś co robiłam z poczucia obowiązku. Nie, żeby było jakoś strasznie, ale nie czułam się komfortowo, nie mieliśmy o czym rozmawiać.
    • kazaszkaa Re: Wizyta u matki 10.07.23, 10:28
      Lubię moją mamę, tak po prostu. Mieszka 250 km ode mnie, więc nie widzimy się super często, ale zawsze jeżdżę chętnie. Mama kocha mnie i moje siostry, ubóstwia nasze dzieci, poradzi proszona, ale też nie narzuca swojego zdania. Niestety przez to, że jest od wielu lat sama i trochę jej siada zdrowie (ma 75 lat), bardzo negatywnie nastawia się do świata (typu: ma wykupiony abonament medyczny prywatny, ale w jej mieście TYLKO 5 placówek ma do wyboruwink ) Mimo to wizyty u niej są zawsze super, zawsze każe mi iść wcześnie spać, pyta co chciałabym zjeść. Siedzimy przy winku po nocach.
      Przykro mi, że masz takie stosunki z mamą, może na początek zmniejsz częstotliwość tych spotkań?
    • daniela34 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 10:31
      Kiedy jeszcze mieszkaliśmy osobno (czyli do 2020 roku) to nigdy nie jeździłam do matki z wizytą, tylko wracałam do rodzinnego domu. Z przyjemnością. Mam fajną, od wczoraj 77-letnią, mamę, która lubię (oraz kocham, ale tu chyba ważniejsze, że lubię).
      • auksencja15 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 10:37
        Daniela, a jak zdrówko Twojej mamy? Wszystko stabilnie?
        • daniela34 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 10:40
          Stabilnie na razie. Dzięki. Niedługo kolejna kontrola onkologiczna i seria wizyt u innych specjalistów w związku z przewlekłymi chorobami ("diablolog" czyli diabetolog m.in). Byle nie było gorzej.
          • auksencja15 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:02
            Cieszy mnie to 😍
            • daniela34 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:05
              Dziękuję 😘
      • agdzieztam Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:21
        Daniela, a więc twoja mama jest rakiem? To nic dziwnego, że fajna (oczywiście mówię to z przymrużeniem oka). Wszystkie raki, jakie znam to świetne osoby, nastawione na współpracę i zrozumienie, przyjemne w obejściu. Wisienka na torcie - moje własne dziecko jest rakiem, kiedy, odkrywając, że jestem w ciąży, policzyłam sobie miesiące i wyszło mi, że będzie rak, była to duża radość! Wiem, przesądy.
        Ale dziecko, choć małe, naprawdę jest fajne i miło z nim być oraz rozmawiać. Bardzo wrażliwe i dobre. Właśnie tak jak ty mamę - ja też bardzo lubię mojego syna, nie tylko kocham.
        • daniela34 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:26
          Tak. Jest Rakiem smile Zabawnie się to poukładało w rodzinie, bo ja jestem Rybą, siostra mojej mamy jest Rybą, a jej córka Rakiem. Znaki Zodiaku ułożyły się na krzyż 😃
    • bergamotka77 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 10:35
      Widujemy się praktycznie codziennie mieszkam od niej niecały kilometr. Wpadam i cieszę się o obecnością rodziców, bo są coraz starsi. Czasem wpadam na szybką kawę czy zupę, czasem na grilla czy obiad z bratem i jego rodzina lub przyjaciółmi rodziców, czasem tylko po syna, który u dziadków najchętniej spędza czas z kuzynami. Jesteśmy bardzo blisko i bardzo lubię z obojgiem spędzać czas.
    • la_felicja Re: Wizyta u matki 10.07.23, 10:50
      Moja mama to wspaniała kobieta i bardzo ją kocham, ale rozmawia się z nią trudno - rzadko kiedy pozwala dokończyć zdanie, przerywa, przekrzykuje, wydaje jej się, że wiem, co miałam zamiar powiedzieć i argumentuje ze mna, jakbym miała zupełnie inne zdanie. Czasem udaje mi się w końcu powiedzieć, że miałam zamiar zupełnie inaczej skończyć to zdanie, które mi przerwała w połowie, ale zwykle tylko siedzę zrezygnowana i wysłuchuję monologu
      • agdzieztam Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:14
        Uo boże. Miewam podobne zachowania, uświadomiłam sobie to już dość dawno temu i bardzo nad tym pracuje. Żeby tak nie robić. ale za to powiem ci z czego to wynika (przynajmniej u mnie): tak bardzo chcę/chciałam pokazać, że rozumiem, że jestem po twojej stronie, że to nie jest mi obce, że masz rację - że właśnie kończyłam zdania. Często mi się udawało i miałam te fajna reakcje "och jak ty rozumiesz", ale często nie. Już dawno temu zrozumiałam, że tak nie można nawet jeśli czasem się udaje"trafić" w emocje. Bardzo teraz tego pilnuje, żeby tak nie robić.
        • hummorek Re: Wizyta u matki 10.07.23, 13:26
          🤗
          Cieszę się, że to przeczytałam.

          😘
        • la_felicja Re: Wizyta u matki 10.07.23, 16:13
          Może u Ciebia tak to jest, że chcesz okazać empatię - u mojej mamy odrotnie - ona chce jak najszybciej udowodnić, że to ona ma rację, a nie ja.
          Poza tym uważa, że wszystko o mnie wie i ja nic nowego nie wymyśle
          W młodości to mnie dusiło, tłamsiło, wybuchałam, na co była reakcja: A co ty niby innego chciałaś powiedzieć, jak nie to?

          Teraz już się z tym pogodziłam
    • babsee Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:13
      Ja tez nie mam wizyt u mamy tylko wpadam na kawe albo ona do mnie, albo bierzemy psa i jedziemy do pobliskiego lasu na dluugi spacer.
      Dzwonie do niej codziennie. Lubie z nią rozmawiać, smiać sie-nadajemy na tych samych falach.
      A w weekend zabralam ją do Ogrodu Botanicznego,bylo cudownie bo przypominałyśmy sobie, jak zabierala tam mnie i siostrę jak byłyśmy małe i byłyśmy chyba jedynymi dziećmi na osiedlu, ktore z dzika przyjemnością chodziły do Ogrodu Botanicznego.
      Lubie z nią spędzać czas.Moje dzieci też.
    • makurokurosek Re: Wizyta u matki 10.07.23, 11:31
      Jadę do mojej mamy się odstresować i odpocząć. Lubię zarówno z nią rozmawiać jak i to poczucie, że nic nie musze robić, że mogę odpocząć nie martwiąc się ani o pracę, ani o dzieciaki, ani o obiad.
    • aluszka97 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 12:36
      No nie jest normalne, taka sztywność bardzo by mnie męczyła. Trudno mi doradzać, bo jestem w totalnie innym miejscu, nie mam kontaktu z rodzicami, nie chcę mieć i ucięłam wszystko, ale moi ciężko na to pracowali. Jeżeli widzisz jakąś szansę w rozmowie, to powiedz, co czujesz, jeżeli Twoja mama jest osobą, która potrafi wyciągnąć wnioski i wziąć pod uwagę Twoje odczucia, jest elastyczna, to porozmawiajcie.
    • aniani7 Re: Wizyta u matki 10.07.23, 12:50
      Trzy dni z moją matką. Pierwszy i ostatni ona jest aniołem. W drugim dniu wypomni mi wszystko, łącznie z przewinieniami ze szkoły średniej. Taka sprytna, myśli że kiedy rozpocznie pozytywnie i tak samo zakończy, ja zapomnę o środku i tym chętniej przyjadę na nowe połajanki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka