riki_i
27.07.23, 13:27
Pewna para celebrytów z warszawskiego Wilanowa przeżyła pod koniec zeszłego roku spory kryzysik, ponieważ nigdy niepracująca i wiecznie znudzona pani żona zadzierzgnęła nazbyt bliską znajomość z sąsiadem.
Z racji posiadania dwójki dzieci, dziewczynek w wieku szkolnym, oraz z pierdyliarda innych powodów rozwód w grę nie wchodził, a ponieważ nie tylko byli spaleni w sąsiedztwie, ale jeszcze zaczęła chodzić po okolicy fama, że znudzona celebrytka atakuje wszystko co ma ptaka w spodniach, grunt zaczął się nieco palić pod nogami.
W tej sytuacji pan postanowił wywieźć problematyczną babę wraz z całą rodziną za ocean, co "uleczy" sytuację.
Jak sądzicie drogie Panie, czy taka metoda radzenia sobie z kryzysem małżeńskim może być skuteczna?
Ps. Proszę nie wklejać personaliów. Chodzi mi o temat, a nie o konkretnych ludzi. Jak kogoś świerzbi, to dzisiejszy Pudel jest do dyspozycji, drama ze zdradą również została oględnie odnotowana na stosownych portalach (koniec grudnia 2022r.).