barbibarbi
19.10.23, 23:07
Co robicie w sytuacji, kiedy osoba z bliskiego otoczenia, dosyć bliska towarzysko, z biegiem czasu zaczyna skręcać swiatopogladowo/politycznie w inną stronę, odmienną od waszej?
Kiedyś pitu-pitu o wszystkim, raczej życzliwie, teraz wygłasza poglądy na poziomie zapyziałej baby po 6 klasach podstawowki, z biegiem czasu jest coraz gorzej. Ja na początku nie dowierzam, jak to się stało, a potem okazuje się, że po prostu intelektualnie odpuściła, może zmiany hormonalne w menopauzie mają wpływ na intelekt, albo nie wiem, starość? I co z taką/takim zrobić? Spuszczacie na drzewo, próbujecie dyskutować, nawracać, a może przeczekać i udawać głupią w imię starych sentymentów?