Dodaj do ulubionych

Adios sliwki wegierki

14.11.23, 09:25
Wlasnie zjadlam trzy ostatnie, ktore mi zostaly i jestem niepocieszona sad Po raz pierwszy w tym roku udalo mi sie je spotkac tu w sklepach (i to trzech roznych), wiec kupowalam, dopoki byly. Sprowadzali z Polski. Teraz nie ma ani w sklepach, ani nawet resztek w mojej lodowce (lepiej sie przechowywaly).

Pocieszam sie, ze wkrotce jade do PL i przy dobrych wiatrach jeszcze pojem smile

A wy macie cos, czego wam brakuje zima?
Obserwuj wątek
    • arthwen Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 09:28
      W Polsce w sprzedaży też już resztki, więć się nie nastawiaj wink
      • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 09:34
        Nie strasz wink
        Kilka lat temu bylam koniec listopada/poczatek grudnia i jeszcze jakies ostatki dorwalam. Byly lekko pomarszczone juz, ale co to dla mnie. Nawet czesc z soba do domu wzielam big_grin
    • jolie Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 09:41
      Rozumiem ból, nie ma lepszych śliwek. I są doskonałe na powidła. Moja ciotka wycięła w tamtym roku dwa wielkie drzewa owocowe, właśnie węgierki. Twierdziła, że "i tak ich nie lubi" - nie rozumiem zupłenie.
      • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 09:52
        Przypomnialas mi, mam jeszcze sloiczek powidel! Kupne, ale dobre.
        Twojej ciotki tez nie rozumiem. Nie mogla zostawic ze wzgledu na siostrzenice/bratanice? wink
        • kubek0802 Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:01
          A te siostrzenice/bratanice to jak często zbierałyby urobek? Jak ktoś nie robi przetworów i w dodatku nie lubi śliwek - ja np. to takie drzewko jest tylko karmicielem owadów.
          • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:08
            kubek0802 napisała:

            > A te siostrzenice/bratanice to jak często zbierałyby urobek? Jak ktoś nie robi
            > przetworów i w dodatku nie lubi śliwek - ja np. to takie drzewko jest tylko kar
            > micielem owadów.

            = Dbanie o roznorodnosc biologiczna wink same korzysci
          • jolie Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:37
            Siostrzenica brała owoce co roku, wiadrami smile. Ale się skończyło. Zawsze szkoda mi, gdy ktoś ścina stare drzewo, zwłaszcza takie owocujące.
            • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 12:17
              jolie napisała:

              Zawsze szkod
              > a mi, gdy ktoś ścina stare drzewo, zwłaszcza takie owocujące.

              Mam tak samo, a sporo tego ostatnio widze.
        • szafireczek Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:31
          No to Cię uraduję bardziej - otóż powidła śliwkowe wytwarzane w częściach województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego są od niedawna (od końca lipca) oficjalnie unijnym chronionym oznaczeniem geograficznym (ChOG) i dołączyły do polskich produktów zarejestrowanych jako Chronione Nazwy Pochodzenia, Chronione Oznaczenia Geograficzne oraz Gwarantowane Tradycyjne Specjalnoścismile
          • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 12:18
            No pacz pani big_grin
            Bede musiala zobaczyc, jakie te powidla mam.
    • krwawy.lolo Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 09:59
      W niemieckim Netto są jeszcze mołdawskie.
      • iwoniaw Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:07
        krwawy.lolo napisał:

        > W niemieckim Netto są jeszcze mołdawskie.

        Mołdawskie są też obecniew sprzedaży winogrona w lidlu i biedrze. Przerewelacyjne.
      • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:10
        Fajnie masz. Tu nie ma Netto, a Niemcy tez nie o rzut beretem.

        W Lidlu byly, ale juz nie ma
        • nelamela Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 10:41
          Mam zamrożone z jedynego własnego drzewka śliwkowego.Dwa dni temu zrobiłam ciasto. Było pyszne. Czasem ta wieś się przydaje...Pozdrawiam.
          • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 12:19
            Nelamela, podziel sie, nie badz taka wink
      • krwawy.lolo Re: Adios sliwki wegierki 15.11.23, 10:41
        O!
    • klaramara33 Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 11:02
      Uwielbiam śliwki węgierki, i rozumiem Twój ból, nawet w Pl nie jest tak łatwo znaleźć tą odmianę, dużo takich wielkich zachoddnich tu gatunków,polskie ślwiki najlpeze jak truskawki! Kupuję na rynku węgierki raz na tydzień.
      • jolie Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 11:16
        Zgadzam się, w Polsce coraz mniej jest prawdziwej węgierki, trzeba poszukać, przynajmniej w Małopolsce. Przekonałam się w tym roku jesienią - innych gatunków śliwek od wyboru do koloru, a dobra węgierka nie coś węgierkopodobnego - u wybranych sprzedawców.
        • bistian Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 12:50
          jolie napisała:

          > Zgadzam się, w Polsce coraz mniej jest prawdziwej węgierki, trzeba poszukać, pr
          > zynajmniej w Małopolsce. Przekonałam się w tym roku jesienią - innych gatunków
          > śliwek od wyboru do koloru, a dobra węgierka nie coś węgierkopodobnego - u wyb
          > ranych sprzedawców.


          Te węgierki, to często bardzo różne odmiany węgierek, nie jedna. Kiedyś bardzo często były szczepione. Ktoś chce sobie odmłodzić drzewko, ścina nisko, śliwka odbija i zamiast węgierek są śliczne ałycze. Ładnie wyglądają i tylko takie są ich zalety.
          • jolie Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 15:54
            Prawdziwa węgierka ma kolor, smak i konsystencję owocu nie do podrobienia. Kocham ten smak, nawet najbardziej dojrzała, nie jest za słodka i wodnista (nienawidzę tych cech w owocach śliwki).
      • philippa_p Re: Adios sliwki wegierki 14.11.23, 12:28
        Tak, wiem, trzeba sie naszukac nawet na rynku.
        Tu byly w sumie takie mieszane, te "prawdziwe" z nieco wiekszymi (ale nie wielkimi okraglymi). Ale mozna bylo wybrac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka