Dodaj do ulubionych

Próbuję schudnąć...

    • bakis1 Re: Próbuję schudnąć... 05.02.24, 09:01
      Zaczelam niedawno z dietą rozpisaną od dietetyczki. Po tygodniu pojechałam na ferie i musiałam od nowa po powrocie się przyzwyczajać do mniejszych porcji i picia wody. Ciężko było zjeść sałatkę po 6 godzinach na mrozie. Po 3 tygodniach waga bez zmian, ale … pije dużo wody, jem mniej i czuje się troszkę lżej. Niemniej, mam cel 18 kg w dół … chyba zajmie mi to rok z takim tempem. Pomagają mi dwie rzeczy: szykowanie sobie posiłków na cały dzień i ustawianie koło biurka dzbana wody z cytryna. Muszę mieć wszystko gotowe i pod ręka. Inaczej sięgam po jedzenie z lodówki. Przypadkowe. I wędruje do szafki ze słodyczami. Nie mogę się zmobilizować do ćwiczeń, ale od wcześniej wiosny wskakuje na rower może to pomoże … acha i jeszcze wyjścia są trudne. Nie mam tak silnej woli jak bym chciała.
      • abecadlowa1 Re: Próbuję schudnąć... 05.02.24, 10:33
        Po 6 godzinach na mrozie warto zjeść ciepłą zupę, zamiast zmuszać się do zjedzenia zimnej sałatki.
      • simply_z Re: Próbuję schudnąć... 07.02.24, 17:13
        Slowo klucz, nie mozesz sie zmobilizowac do cwiczen. O kant tylka mozna sobie potluc diety, bez cwiczen i ruchu.
    • mama-ola Re: Próbuję schudnąć... 05.02.24, 10:18
      Zacznij od zakurczenia żołądka, potem będzie Ci łatwiej.
    • ekstereso Re: Próbuję schudnąć... 05.02.24, 10:25
      Ja dziś trzeci dzień bardzo łatwej " diety". Jem trzy posiłki po 500 kcal, dbam żeby generalnie były zdrowe i sycące i nic więcej. Liczę wszystko w fitatu. Co sądzicie? Miałam w zeszłym roku dietę od dietetyczki ale nie lubię rygoru że to czy tamto mam jeść. To moje zaskoczenie mogę długo pociągnąć ( tamtą udało mi się tydzień i się znudziłam).
    • abecadlowa1 Re: Próbuję schudnąć... 05.02.24, 10:35
      Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.
    • thea19 Re: Próbuję schudnąć... 06.02.24, 21:41
      nie próbujesz tylko się o3,14dalasz. Jakbyś chciała schudnąć, to byś nie żarła 8 ciastek a max 1 w cheat day. Tyj dalej na zdrowie. Ja dziś upiekłam 3 babki jogurtowe, dwa serniki nowojorskie i blok czekoladowy. Zgadnij ile zjadłam - zero. Mam redukcję, wiem co i ile mogę.
    • kai_30 Re: Próbuję schudnąć... 07.02.24, 16:40
      Ja zaczęłam dietę z przytupem, od ostrego krwotocznego zapalenia żołądka. Dołożyłam jeszcze eradykację helicobactera dla pewności, z wymiotami i biegunką w pakiecie, i poleciało mi w miesiąc 6 kg na diecie składającej się z mikroskopijnych porcji kleiku ryżowego na wodzie i słoiczków niemowlęcych. Żołądek mi się tak skurczył, że teraz "normalna" dieta (prawie normalna, bo wielu rzeczy jednak nadal nie mogę jeść) to jest pikuś, mam problem, żeby choć do 1500 kcal dobić. Do słodyczy nie ciągnie mnie wcale. Niemniej jednak chyba nie polecam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka