Dodaj do ulubionych

Alkohol a pełnoletni nastolatek

10.02.24, 20:32
Co jako rodzice (albo raczej ja jako rodzic, bo do męża - lekarza, urwa mać, który powinien mieć więcej rozumu - cały czas nie dociera albo robi wszystko, żeby problemu nie widzieć) mogę zrobić, kiedy dziecko już pełnoletnie, pije coraz bardziej niebezpiecznie? Wczoraj kolejna impreza, z której syn wrócił dopiero dzisiaj rano (!) w takim stanie, że nadal ledwo ledwo żyje i zastanawiam się, czy poza samym alko nie wlecialo coś jeszcze. Ale to już nie pierwszy raz,  już były takie imprezy, już była akcja, gdzie syn z kilkoma kumplami, głupimi pijanymi szczylami, jechał po pijaku (nie on prowadził, ale był tam tak jak reszta). Wtedy były jednak konsekwencje, przykre, co opanowalo młodego na pół roku, ale pół roku przeleciało już w listopadzie i znowu uncertain. Już zresztą pisałam kiedyś o synu. A ta impreza (która wyszła spontanicznie, czyt syn wykorzystał, że nas nie było w domu, wróciliśmy bardzo późno, telefonu oczywiście nie odbierał, tylko napisał, że jest z kumplami i nie wie, kiedy wróci) wczorajsza już we mnie przelała wszystko. Proszę o rady na pytanie startowe: co mogę zrobić, żeby syn odczuł, że to co robi, nie przyniesie mu nic dobrego? I jeszcze jak rozmawiać z mężem, chyba zaimpregnowanym na sygnały ostrzegawcze, żeby wreszcie się obudził?
Obserwuj wątek
    • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 20:37
      Złe samopoczucie nie działa na syna odstraszająco, w każdym razie szybko zapomina.
    • little_fish Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 20:42
      Szczerze? Nie bardzo wiem co jeszcze można zrobić, bo zakładam że przez ostatnie 18 lat nie milczałaś jak grób tylko z dzieciakiem rozmawiałaś. Złe samopoczucie na niego nie działa, przykre konsekwencje na krótki czas...
      Możesz odciąć chłopaka od kasy, jeśli w jakiś sposób go finansujecie, możesz pijanego nie wpuścić do chaty, możesz wystawić walizki...
    • 18lipcowa3 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 20:55
      Skoro zdycha do tej pory to na bank było coś więcej niż alko.
      • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:03
        Tu akurat niekoniecznie, jeśli się porządnie struł. Tym bardziej jeśli ma problem, bo wtedy może mieć tolerancję na mnóstwo alkoholu, a tylko kaca adekwatnego do ilości.
        • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:17
          Mam pewne "objawy", żeby też inne środki podejrzewać
          • panna.nasturcja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 00:19
            Przeciez sama bierzesz „inne środki”, mąż także, pisalaś. Martwił cię wyłącznie alkohol u syna.
    • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 20:56
      Niewiele możesz, ojciec syna też nie. Syn musi sam zrozumieć. Możesz jedynie sprawić, by zrozumiał nieco szybciej, tzn. robić wszystko, żeby mu pokazać, czego go picie i leczenie kaca pozbawia, co przez to nawalił, ale niestety pewnie najczęściej dopiero bardzo grube rzeczy działają.
      • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:00
        Możesz oczywiście spróbować go umówić z psychologiem, psychiatrą, terapeutą uzależnień - kimś, kto zna się rzeczywiście na tych problemach, ale musiałby się na to zgodzić. Możecie spróbować ustalić warunki, że na przykład pójdzie do kogoś takiego, jeśli złamie abstynencję, na którą się umówiliście, ale tutaj też szanse marne, bo jeśli ma problem, to nie dotrzyma słowa- w kwestii wizyty, nie picia. Da Ci to jednak coś, co przyda się później. Kiedyś, gdy dojrzeje do pewnych kroków, mu przypomnisz, że mechanizmy nałogu działały u niego bardzo precyzyjnie.
      • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:16
        Ojciec syna, niestety, w ogóle olewa sprawę.
        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:35
          A już nie pamiętam - syn uczy się/pracuje - coś takiego?
          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:51
            Uczy się, ale już zapowiadał, że rzuci, na żadne studia nie idzie. Syn chciał iść na mechanikę lotnicza, mąż go ciśnienie o medycynę; w konsekwencji syn mówi, że wali go dalsza edu i ma to w dupie.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:54
              Czyli paradoksalnie jesteście na dobrej drodze, żeby coś zrozumiał, bo możecie mu zalecić pójście do pracy, w pracy jest bardzo prawdopodobne, że zacznie się o alkohol potykać.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 21:56
              Ważne wydaje mi się też, jak z nim rozmawiasz, czy temat picia pojawia się tylko, gdy się porządnie spije i wróci na kacu, czy poruszasz go też poza takimi sytuacjami. No i bardzo ważne jest to, jaki sami macie stosunek do alkoholu.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 22:01
              Warunki, jedyne wyjście. Musi znaleźć pracę, wynająć pokój, bo to dom bez alkoholu, więc albo nie będzie pił albo się wyprowadza. Możesz też, gdy jest po przepiciu, zaproponować mu detoks, mówiąc, że poczuje się lepiej, niech idzie, jeśli nie jest uzależniony, przeżyje z łatwością, niech to sprawdzi, udowodni, że to potrafi.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 22:06
              A z mężem się rozwiedź, bez sensu być z takim facetem.
              • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 23:02
                Nie wiem czy też tutaj nie tkwi spora część problemów syna: mąż jest niby luzackim rodzicem, który nie widzi problemów, a zarazem: rób to, co ja chcę.
                • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 23:06
                  Dlatego mówię o rozwodzie. Trzymasz w domu faceta, który niszczy życie Twojemu synowi. Nakłada presję, w dodatku nie widzi problemu alkoholowego. To duże krzywdy.
                • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 23:08
                  Zresztą mam wrażenie momentami, że sama czujesz się zupełnie bezradna i masz wrażenie, że aby syn cokolwiek zrobił, potrzebna jest reakcja męża. Zeszłym razem radziłam Ci, zdaje się, żebyś sama porozmawiała z kimś od uzależnień, żeby Ci doradził, jak rozmawiać w domu. Pchnęłaś to może do przodu?
        • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:19
          a Ty nie masz nic do powiedzenia?
    • alina460 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 10.02.24, 23:12
      Jak to co? Wystaw walizki.
      • subskrybcja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:29
        Jak jest tam zameldowany, to wystawienie walizek nic nie da.
        • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:45
          meldunek nic nie daj - wylacznie potwierdza fakt, ze masz tam adres
          mozesz delikwenta spakowac i za drzwi
    • panna.nasturcja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 00:18
      Może na początek ty i mąż przestaniecie brać narkotyki na imprezach dając synowi dobry przykład? Przecież on to wyniósł z domu i waszego podejścia do używek, macie zero autorytetu w temacie.
      • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 00:51
        Narkotyki raz na parę miesięcy.. zejdź na ziemie, kobieto. I nie porównuj ludzi bardzo dorosłych, którzy umieją zachować umiar z ledwie 18+ człowiekiem
        • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 00:59
          ralka79 napisała:

          > Narkotyki raz na parę miesięcy..

          To dosyć często. A jakie?
          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:09
            Speed, śnieg czy inne pixy raz na parę MIESIĘCY to jest często?
            Post jest nie o mnie i nie pytam o to, czy powinnam się ogarnąć i przestać, bo swój rozum mam
            • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:13
              Nie ogarniam tego slangu. No, w każdym razie dajecie synkowi WZORZEC.
            • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:13
              Jakie "inne pixy"?
              • kropkaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:37
                Też mnie to nurtuje, co to są te pixy.
                Śnieg to koka pewnie?
                • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 08:54
                  Pixy to ecstasy.

                  Ale, powtórzę, bo wątek poszedł w bardzo zła stronę: skupił się na mnie i mężu, a jest o synu.
                  • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:32
                    Tylko wiesz, pytasz, co Ty masz zrobić, jakie Ty masz kroki podjąć kroki i jak zwrócić uwagę męża. Brutalnie rzecz ujmując: na początek przestać się bawić w hipokryzję.
                  • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:44
                    I zupełnie ale zupełnie nie widzisz powiązania miedzy tym, ze syn ćpie i tym ze wy ćpiecie?
                    • berdebul Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:31
                      Ćpacie. 🫣
                      • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:09
                        Serio? Ok następnym razem napiszę "ćpie" i wy "ćpiecie"...
                        Runc opada też tak mam pisać?
            • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:14
              Uhm. Twój synek reaguje analogicznie. Też uważa, że ma rozum.
            • kropkaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:16
              Ależ skąd! To naprawdę standard takie impry ze speedem, śniegiem czy innymi pixami.
              A na serio - co wy macie za znajomych, że się odnaleźliście w narkobagnie?
            • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:21
              ok czyli tobie już umknęło, dzieciak jest drugi w kolejce, i zapewne nikt nie widzi problemu
              naprawde, wam jest potrzebna pomoc, bo moze się to bardzo zle skończyć
              • szafkanocna Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:29
                dokladnie, tylko terapia RODZINNA, cala rodzina musi sie leczyc, a nie tylko synek.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:46
              Oj, czyli Wasz syn, który też jest dorosły może tak samo...
              • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 08:56
                Jest dopiero co pełnoletni. Pod koniec roku skończy dopiero 19 lat. Pełnoletność rzadko kiedy idzie w parze z dojrzałością i umiejętnością hamowania się, kiedy coś zaczyna się wymykać spod kontroli.
                • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:33
                  To Twoje zdanie, nie jego, on dużej różnicy nie widzi poza Wami, a sobą, uważa, że wszyscy jesteście metrykalnie dorośli.
                • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:15
                  Co ty powiesz? A gdybyście z mężem nie robili tych imprez z amfetaminą, kokainą i ecstasy, to macie alternatywny pomysł na zabawę?
            • panna.nasturcja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:46
              Tak, to jest często.
              Post jest o tobie, to ty to dziecko „wychowałaś” i dałaś przykład stosunku do niebezpiecznych używek.
            • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:47
              A te impry z piksami to u was w domu czy u kolegów?

            • nangaparbat3 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 07:39
              ralka79 napisała:

              > Speed, śnieg czy inne pixy raz na parę MIESIĘCY to jest często?
              > Post jest nie o mnie i nie pytam o to, czy powinnam się ogarnąć i przestać, bo
              > swój rozum mam
              Ależ post jest jak najbardziej o Tobie, to Ty chcesz coś zmienić.
              • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:34
                Byleby nie kosztem własnej przyjemności - tu jest problem.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:58
              Cóż, bierzecie te same rzeczy, które brał mój syn. I być może bierze Wasz, trudno uwierzyć, żeby nie. Wasz syn być może ma jeszcze szanse na otwarte leczenie. Mój jest już na oddziale stacjonarnym. Kolonie to nie są. Zmieńcie coś, żeby nie widzieć dziecka w rozsypce, bo to boli, naprawdę boli.
            • elenelda Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:59
              ralka79 napisała:

              > Speed, śnieg czy inne pixy raz na parę MIESIĘCY to jest często?

              OJP🤦‍♀️ Trudno o komentarz.
              • bib24 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:07
                bo powinno byc tak
                - rodzice raz w tygodniu zalewają się w trupa
                - raz ma miesiąc jakieś pixy albo koka czy co tam z wyższej pólki
                - a syn powinien byc czysty jak lza, nie ćpać i unikać alkoholu.
              • magda.z.bagien Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:21
                elenelda napisała:

                > ralka79 napisała:
                >
                > > Speed, śnieg czy inne pixy raz na parę MIESIĘCY to jest często?
                >
                > OJP🤦‍♀️ Trudno o komentarz.

                Dokładnie. Nawet nie wiem o czym mowa i gdzie się to kupuje.
            • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:01
              ralka79 napisała:

              > Speed, śnieg czy inne pixy raz na parę MIESIĘCY to jest często?

              No oczywiście, że to JEST często. Ale z was patologia, szkoda słów. Też się wychowałam w rodzinie lekarskiej i nigdy żadnych imprez ze "speedem, śniegiem czy innymi pixami" (wtf??) nie było, więc nie pierdziel że to jest standard i norma.
              Syn widzi że macie stosunek do używek, to teraz naśladuje. Pobożne życzenia, że mając taki przykład w domu cokolwiek zmieni. Zmarnowaliście chlopaka i tyle.
            • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:42
              40 lat na karku i nigdy nie brałam nic z tego co wymieniłaś. Nie żyje w zakonie, chodziłam i chodzę na imprezy. Dzieciak wyrósł w pato domu...
        • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:17
          dajesz mu kasę na ćpanie?
          sorry, ale to już wymyka się z pod kontroli?
          to on ma problem czy ty?
        • panna.nasturcja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:45
          No mówilam, przykład idzie z góry.
          Umiar w zakresie narkotyków oznacza NIC NIGDY!
          Tego dzieciaka nauczyliście, to macie, szkoda chłopaka.
          • waleria_bb Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 02:41
            Też mnie to rozwaliło, umiar w stosowaniu twardych narkotyków. Kokaina raz na parę miesięcy, faktycznie norma i standard i jeszcze doborowe towarzystwo sobie znaleźli do imprezek.
            Autorko, dorośnij z mężem. Pełnoletni syn na stanie, co wskazuje ewidentnie, że swoje lata macie. Przestańcie sami 'rekreacyjnie' ćpać.
            • premeda Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:18
              Pewnie aurorka i jej mąż to znajomi tego adwokata od trumny na kółkach.
            • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:50
              Ja się chciałam zapytać gdzie się znajduje znajomych do takich imprez.
        • 18lipcowa3 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 08:59
          Ojp
        • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:39
          lekarz nie widzi problemu w tym ze sam używa czasami twardych narkotyków? Wiec czemu miałby widziec problem w alkoholu u syna? Czy syn wie jak wygladaja te wasze imprezy? Jak mu te narkotyki tłumaczycie - ze tatuś i mama musza sie zrelaksować? Syn tez - tylko częściej.
          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:49
            Wątpię, by chłopak w tym wieku miał nie wiedzieć. Tak samo jak matka - pewnie na podstawie własnych doświadczeń - podejrzewa, że było coś więcej niż alkohol u syna, tak samo on pewnie dobrze wie, co robią rodzice.
            • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:51
              Koleżanka z LO trawe ojcu podbierała. Tu pewnie nie jest inaczej
        • 35wcieniu Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:54
          Ale patusiarnia big_grin
          Mam nadzieję że ten wątek to żart.
          I pytania czy raz na parę miesięcy to często big_grin big_grin
          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:59
            Tu jest ematka, tutaj to raz na rok to za dużo. Tak, wiem..
            Jesteśmy patusiarnia i narkomani (lol).
            Przeokropni narkomani, którzy na co dzień nawet nie myślą o nielegalnych środkach, normalnie pracują.
            • 35wcieniu Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:15
              Ematka czy nie, ćpanie bez względu na częstotliwość to patusiarnia. Wszędzie. W każdym normalnym środowisku. Co mnie obchodzi czy ćpun pracuje czy nie? Ćpun jest ćpunem. Obleśne zjawisko, twoje próby normalizacji tego nic tu nie zmieniają. Zresztą zapewne robisz to dla pobudzenia forum.
              • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:22
                To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no tak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami, którzy dają po kablach i śpią po melinach.
                • 35wcieniu Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:29
                  kim są ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                  A jakie to ma znaczenie? Ćpun jest ćpunem, obojętnie ile ma kasy i jakie ma stanowisko. Tak samo jak wysokofunkcjonujacy alkoholik jest alkoholikiem, nawet na stanowisku i z pieniędzmi. Nie, nie "zbielalyby mi gały" - nie imponują mi stanowiska i pieniądze ani narkomanów, ani nikogo innego.
                  O melinach piszesz wyłącznie ty, nikt tu nie twierdzi że ćpun musi żyć w melinie. Może i w pałacu, nie zmienia to faktu że jest ćpunem i patologią.
                  • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:14
                    W punkt. Ralko, mogłybyśmy się poprzerzucać. I co z tego? Mój syn ćpał, pił. Jest narkomanem i alkoholikiem. Wy - może nimi nie jesteście, ale prawdopodobnie Wasz syn widzi, co robicie, a nie zdaje sobie sprawy, że jest młodszy, ma na sobie presję ojca, więc uzależni się znacznie szybciej.
                • little_fish Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:34
                  To tak jak dyrektor alkoholik, który tłucze żonę...
                  Albo prezes, który w weekend upija się do odcinki...
                  Patologia może nosić garnitury szyte na miarę i pachnieć dobrymi perfumami. Nie trzeba mieszkać w melinie.
                • ritual2019 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:40
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia!

                  Oczywiscie ze patologia. Wiekszosc ludzi obojetnie o jakim statusie nie bierze narkotykow, nawet rekreacyjnie. Wiekszosc nie pije alkoholu do utraty przytomnosci nie zdajac sobie sprawy ze leza we wlasnych wymiocinach, moczu i kale.
                • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:44
                  W moim środowisku nie ma osob dorosłych, które ćpają rekreacyjnie, nawet jezeli kilku zdarzalo się spróbować narkotyków. w mlodosci. Wiec nie opowiadaj ze jest to jakaś norma, macie po prostu dziwnych znajomych.
                • elenelda Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:07
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są
                  > ci ludzi i na jakim poziomie stoją.

                  Poziom Twojego języka, styl, sposób komunikacji w pakiecie z informacjami, które podajesz na swój temat świadczą o tym, że dziewczyny mają rację.
                • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:30
                  ralka79 napisała:

                  > Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są ci ludzi i na jakim poziomie stoją.

                  Przecież to nie jest żadną tajemnicą, że wśród zamoznych ludzi też trafiają się patusy, przykładem jest syn Martyniuków albo sprawca wypadku na A1, w którym zginęła rodzina, a on sam zbiegł do Emiratów. Na takich ludzi patrzy się z odrazą, a nie podziwem czy tam zazdrością jak próbujesz sobie wmawiać.
                • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:35
                  Ćpun czy pijaczek w krawacie i audicy to nie patus przecież wink
                  to tylko rekreacyjnie big_grinbig_grin
                  • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:59
                    Rekreacyjnie to na imprezach, a nie codziennie, nie co tydzień, ani nawet nie co miesiąc.
                    Wiesz czym jest w ogóle narkomania, że uważasz ludzi biorących raz na - powtórzę raz jeszcze - PARĘ MIESIĘCY, za narkomanów?
                    • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:02
                      Możesz jeszcze zaraz napiszesz, że i z czegoś takiego można upaść na poziom wylizywania z plastrów p/bólowych fentanylu?
                      • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:14
                        Czy ktoś kto kradnie tylko raz na kilka miesięcy to już złodziej czy jeszcze nie? A ktoś, kto siada za kółko raz na jakiś czas a nie codziennie to kierowca, czy jeszcze nie?
                        • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:21
                          Porównanie - za przeproszeniem - z tyłka.
                          • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:24
                            Nie dla mnie🫤
                          • niemcyy Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:29
                            Dobre porównanie. W ciąży też nie można być tylko trochę. Ćpun to ćpun, nawet jeśli ma pieniądze i nie gnije pod mostem. Sztandardowy przykład: Whitney Houston.
                      • kropkaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:34
                        Widzę, że dobrze jesteś zorientowana w temacie. Nawet do głowy mi nie przyszło, że można wylizywać zawartość plastrów przeciwbólowych.
                        • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:48
                          W końcowej fazie nałogu ludziom jest obojętne, co biorą, byle sponiewieralo. A fentanyl jest cholernie mocno uzależniający.
                          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:00
                            A dlaczego piszesz o końcowej fazie? Dlaczego w ogóle poruszasz ten temat? Cały czas ukazujesz wyższość swojej rodziny nad innymi z problemem uzależnień. A słyszałaś może o uzależnieniach krzyżowych i mieszanych? Wtedy może wejść fentanyl, wcale nie dlatego, że komuś obojętne i jest w ostatniej fazie. Przeciwnie - nieobojętne, alkoholik/narkoman posłuży się fantanylem, by dłużej ćpać, co zapewni mu wysokie funkcjonowanie, więc znoszenie objawów zwał i kaców. Poważnie.
                          • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:50
                            Widziałaś ludzi po fentanylu?
                      • berdebul Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:36
                        Twój syn dorasta w domu, w którym używki są obecne i akceptowane jako sposób radzenia sobie z napięciem. Wiec on tez sobie radzi z pomocą dostępnych dla niego środków.
                      • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:21
                        Można, mój syn raczej nie umie żyć bez koksu i wódy. Nawet po czterech tygodniach zamkniętego leczenia i po detoksie. I bardzo był skory do zastępowania jednego środka innym, żeby coś w organiźmie krążyło, ale żeby nie pogłębiać uzależnienia i koić objawy odstawienne. Musisz iść do specjalisty, bo nie rozumiesz tego tematu.
                        • berdebul Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:11
                          Mózg skłonny do uzależnienia zazwyczaj ma problemy z równowaga chemiczna. Dobry psychiatra na cito.
                          • banicazarbuzem Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 17:58
                            Alkoholik nawet wysokofunkcjonujący też uważa, że nie jest alkoholikiem. Ma w nosie co myślą o nim inni.
                    • bib24 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:04
                      przeciez twoj syn jest identyko, upija się w trupa rekreacyjnie tylko na imprezach.
                      • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:30
                        Rekreacja polega na upijaniu się do wymiotow, do urwania filmu takiego, że nic nie pamięta?
                        Rekreacja jest też wtedy, kiedy nawet w tygodniu wlatują "dwa piwka"? Przyłapany na tym syn tak to skwitował: to były tylko dwa piwka

                        Rekreacyjne picie to takie po którym później umiera się cały dzień?
                        Rekreacyjne picie kończy się debilnymi i niebezpiecznymi pomysłami, które mogą się skończyć tragedią?
                        • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:52
                          Mimo ze zachowanie autorki mi się nie podoba, to jednak przydałoby się trochę umiaru w ocenie. Cpunem nazywa się zwykle osobe uzależniona, nie sadze by był to przypadek autorki i jej męża. Tak samo jak nie nazywamy alkoholikiem kogoś kto raz na jakiś czas wypije kieliszek wina. Owszem ich sposób na „rekreację” jest dziwny ale nie sadze by to miało aż taki wpływ na syna, młodzi dorośli już dawno wyrośli z „wpływu” rodziców w wieku 18-19 lat to srodowisko rówieśnicze głównie stymuluje zachowanie, i tu bym upatrywała głównego źródła problemu.
                          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:56
                            71tosia napisała:

                            > Mimo ze zachowanie autorki mi się nie podoba, to jednak przydałoby się trochę u
                            > miaru w ocenie. Cpunem nazywa się zwykle osobe uzależniona, nie sadze by był to
                            > przypadek autorki i jej męża. Tak samo jak nie nazywamy alkoholikiem kogoś kto
                            > raz na jakiś czas wypije kieliszek wina.

                            Dziękuję
                          • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:58
                            Jeśli już stosować porównania to nie kieliszek wina a urżnięcie się. Poza tym alkohol jest legalny, to co oni biorą nie jest.
                            • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:04
                              Co nie zmienia mojej oceny tej dyskusji - panie nawzajem się zaczęły nakręcać w ocenie autorki - pewnie efekt uzależnienia od forum smile
                          • little_fish Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:07
                            "Owszem ich sposób na „rekreację” jest dziwny ale nie sadze by to miało aż taki wpływ na syna, młodzi dorośli już dawno wyrośli z „wpływu” rodziców w wieku 18-19 lat to srodowisko rówieśnicze głównie stymuluje zachowanie, i tu bym upatrywała głównego źródła problemu." - ale oni nie zaczęli stosować tego sposobu rekreacji, kiedy syn miał 18 lat i był już poza wpływami rodzicielskimi. Tylko bawią się tak od lat. To trudno się dziwić, że syn znajduje podobnych rówieśników, którzy lubią się zabawić z użyciem różnych środków...
                            • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:08
                              Możliwe, że to dzieci osób z tego samego kręgu.
                            • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:41
                              Jezeli rodzice okazjonalnie piją alkohol to ma to generują alkoholizm dziecka? Nie czujesz przesady w tym stwierdzeniu? Ja myśle ze dużo wiekszy wpływ na zachowanie młodzieży ma robienie z alkoholu (a pewnie i niektórych narkotyków) tematu drażliwego, przedstawianie jako upiornego zła etc. Z dzieckiem od najmłodszych lat warto rozmawiać szczerze - nie robić mu wody z mózgu opowiadając ze od kieliszka wina czy tabletki ekstazy go zabije, bo jak sprobuje i nie umrze to nasza opinia przestanie dziecko interesować jako nieprawdziwa.
                              • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:16
                                Cóż od kieliszka alkoholu, czy tabletki ekstazy może się rozwinąć piękna psychoza, która będzie lekooporna i wtedy w żaden logiczny sposób dzieciaczkowi nie wytłumaczysz nic. Za dużo takich historii było mi dane słuchać, by tak lekko podchodzić do tematu. Nigdy nie wiadomo, co ktoś ma w genach i jak dany konieczny lek, czy nie daj bóg niekonieczny narkotyk zadziałają. A wtedy jest po ptokach. Więc wybacz ale ja te opcje też przedstawiam dzieciom. Jakoś nie palą, nie upijają się i nie ćpają. I tak, dla mnie te rzeczy to bezwzględne zło, które wielu znajomym odebrało bliskich (w tym palenie papierochów). Owszem jakieś pojedyncze spróbowanie, wyskok młodości ogarniam ale nic więcej (i to też może się skończyć źle, nawet głupi, miękki joint, zwłaszcza przy wrażliwym układzie nerwowym).
                              • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:27
                                Mylisz się, nam uświadomiono, że mieliśmy w domu normalizację alkoholu. Uznawaliśmy, że dobra, dzieci mają po 20 lat, muszą się wyszaleć, alkohol był w domu dostępny i go piliśmy, a to wieczorami dla odprężenia, a to do kolacji, a to w każde święta, przy każdej rodzinnej okazji czy sukcesie.
                              • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:02
                                Alkohol jest najtańszym i najbardziej rozpowszednionym legalnym narkotykiem na świecie.
                          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:24
                            I tak, i nie. Wpływ rodziców pozostaje kluczowy do końca życia. Koledzy to tylko towarzystwo od picia. Uwierzyłabym, gdyby była pewność, że bez kolegów nie pije wcale. A kolejne pytanie - dlaczego, będąc z tak niby wysokiej rodziny, takich kolegów sobie wybrał. Żeby pić.
                            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:25
                              Zresztą rodzice wybrali kolegów, żeby ćpać.
                        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:22
                          Powtarzam - Ciebie nie razi, że on pije, tylko że się upija, chodzi Ci o wizerunek porządnej rodziny.
                        • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:54
                          ralka79 napisała:

                          > Rekreacja polega na upijaniu się do wymiotow, do urwania filmu takiego, że nic
                          > nie pamięta?
                          > Rekreacja jest też wtedy, kiedy nawet w tygodniu wlatują "dwa piwka"? Przyłapan
                          > y na tym syn tak to skwitował: to były tylko dwa piwka
                          >
                          > Rekreacyjne picie to takie po którym później umiera się cały dzień?
                          > Rekreacyjne picie kończy się debilnymi i niebezpiecznymi pomysłami, które mogą
                          > się skończyć tragedią?


                          Brzmi jak rekreacyjne wciąganie z kumplami po szkole.
                        • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 21:39
                          ralka79 napisała:

                          > Rekreacja polega na upijaniu się do wymiotow, do urwania filmu takiego, że nic
                          > nie pamięta?

                          A wy po tych różnych środkach co robicie, ciekawa jestem?
                        • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:12
                          ralka79 napisała:

                          > Rekreacja polega na upijaniu się do wymiotow, do urwania filmu takiego, że nic
                          > nie pamięta?
                          > Rekreacja jest też wtedy, kiedy nawet w tygodniu wlatują "dwa piwka"?

                          Prędzej rekreacją nazwałabym dwa piwka niż upijanie się do urwania filmu.

                    • angazetka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:04
                      Normalny, zdrowy człowiek nie bierze twardych narkotyków. Nigdy.
                    • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:18
                      A czy Ty, Ralko, rozumiesz, że może Wy nie jesteście uzależnieni, ale Wasz syn, mając w domu normalizację używek, uzależniony już być może. Przestań się przejmować tym, że on się upija i leży w wymiocinach - nie o wizerunek i estetykę chodzi. Chodzi o to, że on pije najpewniej też nie na umór i wydaje mu się, że to kontroluje, a nie ma kontrolowanego regularnego picia.
                      • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:42
                        ikoniecikropka napisał(a):

                        > A czy Ty, Ralko, rozumiesz, że może Wy nie jesteście uzależnieni, ale Wasz syn,
                        > mając w domu normalizację używek, uzależniony już być może.

                        Tego się obawiam, że albo już jest albo zaraz wejdzie w alkoholizm, bo tu granica jest cienka.
                        Zwłaszcza u tak młodej osoby.

                        > Chodzi o to, że on pije najpewniej też nie na umór i wydaje mu się, że to
                        > kontroluje, a nie ma kontrolowanego regularnego picia.

                        On wypicie w tygodniu (nie codziennie, ale się zdarzyło, że go przylapałam) dwóch, trzech piw tak kwituje: że to np tylko dwa piwka. Jakby nie widzi w tym nic złego, bo przecież nie jest wtedy pijany w sztok. I co trzeba, to zrobi.

                        Po akcji z jazda, kiedy konsekwencje były przykro dotkliwe, przez kilka miesięcy nie pił nic. Napił się później w listopadzie. I jakby zatoczyło się koło, a o przykrościach zapomniał w mig.
                        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:45
                          No to Cię zmartwię, najpewniej to już jest alkoholizm.
                        • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:04
                          ralka79 napisała:

                          > On wypicie w tygodniu (nie codziennie, ale się zdarzyło, że go przylapałam) dwóch, trzech piw tak kwituje: że to np tylko dwa piwka. Jakby nie widzi w tym nic złego, bo przecież nie jest wtedy pijany w sztok. I co trzeba, to zrobi.

                          W identyczny sposób ty tłumaczysz wasze imprezy z narkotykami. Trudno żeby chłopak widział coś niewłaściwego w wypiciu dwóch piw mając taki wzorzec w domu.
                          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:12
                            Imprez z narkotykami nie mieliśmy nigdy w tygodniu. Nigdy żadne z nas nic nie brało. I poza tymi kilkoma razami w roku (na palcach jednej ręki) z narkotykami nie mamy nic wspólnego.
                            • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:13
                              I nie, to nie to samo, co picie dwóch, trzech piw 3 razy w tygodniu.
                              • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:25
                                Nie jest to samo, bo? Ani dzieciak nie powinien pić w tygodniu, ani wy brać tych narkotyków kilka razy w roku.
                            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:18
                              Nigdy nie piłem w pracy, zawsze po godzinach. Whisky piłem łyżeczką, nie ze szklanki. I poza tymi kilkoma razami w roku (na palcach jednej ręki) z alkoholem nie mamy nic wspólnego. W ogóle nie pijemy, to abstynencja. Sparafrazowałam Cię, żeby Ci pokazać Twój poziom lekceważenia. I cały czas powtarzam, być może nie jesteście uzależnieni, ale macie normalizację. Normalizacja to podłoże.
                            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:17
                              Przepraszam, ale coś mnie tknęło. Mąż jest lekarzem i działacie jak zwykli biurowi etatowcy? Mąż operuje pacjentów, a Wy działacie na 5-dniowym, a nie zmianowym systemie pracy?
                        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 17:14
                          Z tym przyłapaniem to też jest dziwne to, co piszesz. Chłopak ma skończone osiemnaście lat, Wy sami nie stronicie od używek, a jego przyłapałaś... To już wygląda na mocną hipokryzję. U nas było zupełnie inaczej, ponieważ my jako dorośli, mogliśmy sięgać po alkohol, tak i nasze pełnoletnie dzieci mogły. Że tak powiem - nie kryliśmy normalizacji. Wy normalizujecie u siebie, u niego nie, bo skoro go przyłapałaś, musiał się ukrywać. On na pewno widzi tę podwójną moralność.
                        • banicazarbuzem Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:02
                          No widzisz, nie rozumiesz jego punktu widzenia. On uważa, że piwko co kilka dni to nie problem a Ty uważasz, że twarde narkotyki raz na jakiś czas to nie problem.
                          Jedziecie na tym samym wózku.
                          Przestań się głupio tłumaczyć.
                        • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 21:40
                          Jakby nie widzi w tym nic
                          > złego, bo przecież nie jest wtedy pijany w sztok. I co trzeba, to zrobi.

                          No to tak samo jak wy. Co tam kokaina, amfetamina i ecstasy, skoro na co dzień pracujecie i robicie co trzeba.
                    • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 20:02
                      A wiesz, że można się dobrze bawić na imprezie bez narkotyków?
                • zerlinda Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:46
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są
                  > ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                  > Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami
                  > , którzy dają po kablach i śpią po melinach.

                  Co ty pier...? Problem z synem wynika że złych wzorców wyniesionych z domu. Nie, ja nie obracam się w takim towarzystwie, że narkotyki i alkohol to norma. I znam z racji zawodu wielu medyków. Dla nikogo coś takiego nie jest normalne. Syn pewnie się zacpa i zapije, albo skończy na drzewie czy słupie w pędzącym bmw. I to będzie wina was, rodziców.
                  • niemcyy Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:08
                    zerlinda napisała:

                    > Syn
                    > pewnie się zacpa i zapije, albo skończy na drzewie czy słupie w pędzącym bmw.
                    > I to będzie wina was, rodziców.

                    Oby tylko nie wjechał w kogoś normalnego, kto będzie miał pecha spotkać naćpanego/pijanego patusa na drodze.
                • angazetka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:47
                  > Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami, którzy dają po kablach i śpią po melinach.

                  Jedni i drudzy są narkomanami.
                • kropkaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:27
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są
                  > ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                  > Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami
                  > , którzy dają po kablach i śpią po melinach.

                  Nic nie wiem, by ktoś ze znajomych rekreacyjnie brał twarde narkotyki.
                  Narkomani nie robią na mnie żadnego wrażenia, bez względu na to ile pieniędzy mają i jakie stanowiska zajmują.
                  Jedyne co mnie dziwi, to to że ciebie dziwi, że syn pije i najprawdopodobniej również ćpa.
                • gorzka.gorycz Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:54
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są
                  > ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                  > Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami
                  > , którzy dają po kablach i śpią po melinach.

                  Ale nadal to narkomani.
                • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:10
                  Wiesz, swego czasu terapeuta nam powiedział, że to zasłanianie się, kim się jest i na jakim poziomie się jest, to wspaniała pożywka dla nałogu - by go nie widzieć.
                • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:43
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są
                  > ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                  > Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami
                  > , którzy dają po kablach i śpią po melinach.


                  To proste. Swój do swego ciągnie.
                • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:56
                  Żyjesz w takim środowisku i tyle. Nic dziwnego alkoholik zyje w środowisku alkoholowym, narkoman narkotykowym
                • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 21:37
                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają.

                  A nie wiem, ja nie znam żadnego. A co do stanowiska - tak, celebryci też ćpają, i co z tego?

                  Argument typu "na co dzień normalnie pracują" typowy dla wysokofunkcjonująch.


                • obrus_w_paski Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 19:00
                  To w sumie luz. Twój syn przecież też nie leży zachlany a melinach albo gdzieś na przystanku autobusowym prawda? Więc daj mu spokojnie chlać tak jak wy spokojnie cpacie. To na pewno dobre kryterium- dopóki się nie śpi w melinach i „nie daje po kablach”(cokolwiek to znaczy) to luz. Daj chłopakowi spokój.

                  ralka79 napisała:

                  > To ciekawe skąd tylu ludzi wokół, którzy - często rekreacyjnie - ćpają. A, no t
                  > ak, to patusiarnia! Tylko czasem by ci gały zbielały, gdybyś wiedziała, kim są
                  > ci ludzi i na jakim poziomie stoją.
                  > Obudź się. To było zawsze i zawsze będzie i ma niewiele wspólnego z narkomanami
                  > , którzy dają po kablach i śpią po melinach.
                  • berdebul Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:50
                    Wstrzykiwanie narkotyków dożylnie.
            • saszanasza Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:00
              ralka79 napisała:

              > Tu jest ematka, tutaj to raz na rok to za dużo. Tak, wiem..
              > Jesteśmy patusiarnia i narkomani (lol).
              > Przeokropni narkomani, którzy na co dzień nawet nie myślą o nielegalnych środka
              > ch, normalnie pracują.

              Wiesz, w większości domów nie dość że na co dzień nikt nie myśli o nielegalnych środkach, to nawet ich nigdy nie używa, zwłaszcza twardych narkotyków. Raz na ruski rok to można sobie trawę zajarać.
            • gorzka.gorycz Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:53
              ralka79 napisała:

              > Tu jest ematka, tutaj to raz na rok to za dużo. Tak, wiem..
              > Jesteśmy patusiarnia i narkomani (lol).
              > Przeokropni narkomani, którzy na co dzień nawet nie myślą o nielegalnych środka
              > ch, normalnie pracują.

              Dokładnie tak. Raz na życie to patusiarnia i narkomani.
              • kropkaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:39
                Nie wiem w jakich kręgach się obracacie, że w ogóle macie dostęp do twardych narkotyków. Kokainy ze sprawdzonego źródła raczej nie dostaje się na rogu ulicy. Nawet jakbym chciała kupić to nie mam pojęcia gdzie się szuka dealera.
            • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 17:10
              A wiesz, że mój syn nie zawalił niczego w pracy, choć pracę miał iście manualną? Mimo to trafił na zamknięte leczenie. Nie, praca, status społeczny i materialny to nie to, co człowieka broni. I nie stwierdzam nałogu, ale alarmuję - jedno z drugim może nie mieć nic wspólnego. Albo odwrotnie: może iść w parze. Można być uzależnionym i pracować - o niczym to nie świadczy, bo można być po prosto wysoko funkcjonującym. Im ktoś sprytniejszy, tym bardziej się pogrąży w nałogu, bo łatwo zda sobie sprawę, jak sobie załatwić wysoką funkcjonalność.
            • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:54
              Tak, raz na rok to też za dużo
            • szafkanocna Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:34
              tak, ty jestes regularna “raz na pare miesiecy” NARKOMANKA. na terapie rodzinna wszyscy. ja wiem ze sa takie srodowiska gdzie sie tak cpie rekreacyjnie i wewnatrz tego srodowiska to jest uwazane za norme i fun ale w zewnetrznym swiecie to jest tak jak juz wyzej napisano: PATUSIARNIA.
        • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:42
          Co za różnica ze raz na parę miesiecy. U was to norma wiec dziecko ćpa i chla.
        • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:28
          ralka79 napisała:

          > Narkotyki raz na parę miesięcy.. zejdź na ziemie, kobieto. I nie porównuj ludzi
          > bardzo dorosłych, którzy umieją zachować umiar z ledwie 18+ człowiekiem



          Pisząc swojego pierwszego posta nie wiedziałam o powyższych faktach. Razem z nim bierzecie? Tak towarzysko?
          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 10:10
            Zwariowalas, rosa?
            • yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 13:47
              Nie ma rady, jak zakazać komuś skutecznie alkoholu , czy odurzania się. Jeśli grożą mu za to konsekwencje, których rzeczywiście się boi, nie powoduje to braku chęci na upragniony stan umysłu, tylko bardziej ryzykowne pomysły ukrywania tego. Jedyne co pozwala odejść, to motywacja pozytywna. Chęć bycia trzeźwym, bo istniejące życie, rzeczywistość, w której się osiąga -z nie-j satysfakcję jest lepsza, niż ucieczka w chemiczne szczęście z rzeczywistości, która go nie przynosi i ułudna ulga, upragnione uczucie lekkości bytu. Terapie nie są po to, by zrozumieć tylko fizyczne zagrożenia używania, ale co i jak zmienić, by rzeczywistość przynosiła to, co przed tym dawało uciekanie od niej, by -to- choć od czasu do czasu przeżyć. Bez zmiany życia i funkcjonowania, oderwania się od was, bez własnej realizacji, syn nie ma szans się nie stoczyć. Jest to ryzykowne, bo już stracił, czy nie nabył umiejętności samorealizacji innej niż ucieczkowej. Potrzebuje mentora, autorytetu, a odnajduje się w towarzystwie, które akceptuje i utwierdza go w takim sposobie radzenia sobie z potrzebami umysłu i uczuciami. A ty - ralka-, bez psychologicznego przenicowania własnej rzeczywistości nie jesteś w stanie mu pomóc.
        • milupaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 19:49
          Śmiechłam. Oczywiście, to jest "zupełnie inna sytuacja" 🙂

          ralka79 napisała:

          > Narkotyki raz na parę miesięcy.. zejdź na ziemie, kobieto. I nie porównuj ludzi
          > bardzo dorosłych, którzy umieją zachować umiar z ledwie 18+ człowiekiem
        • szafkanocna Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:27
          ale patologia. jak dla ciebie dragi raz na pre miesiecy to jest norma to co sie dziwisz, ze mlody od “miekkiego” alko zaczyna. w tle byla juz chyba trawa u niego tez co najmniej, prawda?

          wyobraz sobie, ze sa ludzie, dla ktorych NORMA to niebranie narkotykow w ogole. a jedyne tabsy to apap na bol glowy. i to na bol glowy od np. zapalenia zatok, a nie od kaca. dno i patologia, dopoki sama sie w lustrze nie przejrzysz to nie oczekuj tego od dzieciaka.
      • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:17
        popieram, dzieciak z TV tego nie wziął
        • milupaa Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 19:56
          Dla mnie dorośli ludzie którzy biorą jakiekolwiek narkotyki pod rzekomą kontrolą rzadko, są niepełnosprawni umysłowo. Wystarczająco dużo się o tym mówiło i mówi i wiedza co to świństwo robi jest dostępna.
    • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 00:59
      gdzie syn z kilkoma kumplami, głupimi pijanymi szczylami

      Hmmm... Skoro sobie dobrał takich kumpli...
      • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 13:52
        Swój ciągnie do swego.
    • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:16
      na własnym przykładzie
      weź go za morde!
      Twoj dom, to Twoje zasady - bierze kase wiec ma słuchać!
      Jeżeli uważasz, że pije niebezpiecznie, zachowuje się tak, że zagraża sobie, nie panuje nad tym co robi - opowiedz mu szczerze o zagrożeniach troskach i o tym, że oczekujesz ze bedize odpowiedzialny itp

      taki zachowanie moze prowadzić do alkokolizmu, takze tych eleganckich wysokofunkcjonujacych, wypadków itp
      Może jestem staroświecka, ale wóda nie takich pokonywała
      • panna.nasturcja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:47
        Ona zażywa narkotyki. Mąż też.
        Ma zerowy autorytet jako ktoś, kto próbuje zabronić alkoholu.
        • saszanasza Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:37
          panna.nasturcja napisała:

          > Ona zażywa narkotyki. Mąż też.
          > Ma zerowy autorytet jako ktoś, kto próbuje zabronić alkoholu.

          Wiesz, ale to też nie do końca jest problem z alkoholem. W tej rodzinie problem jest wiekszy i syn ewidentnie ucieka w alkohol. Ja piję 2-3 razy do roku, mój mąż czasami naleje sobie 1/5 whisky w weekend, syn….raz w życiu się upił, miał już 18 lat. Teraz ma 22 lata i na imprezach nie pije….podobnie jak jego koledzy. Nie wiem jak to się stało i naprawdę jestem w lekkim szoku ale na tym swiecie istnieją jeszcze mlodzi ludzie którzy nie piją alkoholu. Ostatnio był na Sylwestrze z 5 kolegami. 4 niepijących, dwóch pilo😅 Natomiast palą fajki. Syn nie pali. Wierzę mu, bo jest zbyt upierdliwy w zwracaniu mi uwagi, że palę🙈Natomiast grając w gry komputerowe, klnie jak szewc🙈
          • saszanasza Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:45
            saszanasza napisała:

            > panna.nasturcja napisała:
            >
            > > Ona zażywa narkotyki. Mąż też.
            > > Ma zerowy autorytet jako ktoś, kto próbuje zabronić alkoholu.
            >
            > Wiesz, ale to też nie do końca jest problem z alkoholem. W tej rodzinie problem
            > jest wiekszy i syn ewidentnie ucieka w alkohol. Ja piję 2-3 razy do roku, mój
            > mąż czasami naleje sobie 1/5 whisky w weekend, syn….raz w życiu się upił, miał
            > już 18 lat. Teraz ma 22 lata i na imprezach nie pije….podobnie jak jego koledzy
            > . Nie wiem jak to się stało i naprawdę jestem w lekkim szoku ale na tym swiecie
            > istnieją jeszcze mlodzi ludzie którzy nie piją alkoholu. Ostatnio był na Sylwe
            > strze z 5 kolegami. 4 niepijących, dwóch pilo😅 Natomiast palą fajki. Syn nie p
            > ali. Wierzę mu, bo jest zbyt upierdliwy w zwracaniu mi uwagi, że palę🙈Natomias
            > t grając w gry komputerowe, klnie jak szewc🙈
            >
            >

            1/5 szklanki🙈
            • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:02
              Szczegół 😁
    • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:48
      W kwestii tego przykładu z góry, to pierwsze, co postanowiliśmy przy problemie syna to, że w naszym domu nie będzie alkoholu.
      • yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 02:09
        Teraz, to już na wszelkie prewencje za późno. Rodzice teraz mogą się zrobić czyści jak lelije od używek, na chłopaka to już nie wpłynie. Ukształtował się i na swoją potrzebę ma tylko on wpływ. Raczej wyobrazić sobie rozwój sytuacji i mieć przemyślane co robić jak się różnie potoczy. Tylko jak by jemu samemu, jego zachowanie przeszkadzało w jakimś bardzo pożądanym celu, mógłby zmienić potrzebę tej -przyjemności.
    • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 01:49
      Nie możesz wymagać od dorosłego, żeby nie płynął, jeśli sami płyniecie.
    • enith Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 02:06
      Macie z mężem luzacki stosunek do twardych narkotyków, więc wasz dorosły syn też ma luzacki stosunek do używek. Czego tu nie rozumiesz?
      • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 09:03
        Tu nie chodzi o "luzacki" stosunek do używek, tylko syn potrafi pić tak, że się odcina, po swojej 18 nastce był tak pijany, że leżał we własnych wymiocinach. To tak wygląda, jakby syn już wchodził w alkoholizm. To żaden luz, a zwykle tracenie kontroli.
        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:38
          A czy masz pewność, czy o Was nie powiedziałby: to żadni rodzice, starzy, a wciągają koks, wygląda, jakby wchodzili w narkomanię. To żadne luz, a zwykłe tracenie kontroli.
        • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:45
          To tak wygląda jak się rośnie w pato domu w tórym rodzice piją i ćpają. Efekty masz wrecz ksiązkowe
        • djhenne Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 10:50
          A jakby pił codziennie bez tracenia kontroli i wymiotów, to już by było ok?
          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 10:52
            Nie, nie byłoby. Raczej żadna matka nie chce, żeby jej dzieciak pił i ćpał.
            • bazia_morska Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:29
              Dzieci też nie chcą mieć rodziców, którzy piją i ćpają.
    • nena20 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 07:52
      U mnie alkohol nie przejdzie. Nie mam żadnej tolerancji w takim wypadku. Mój syn będzie musiał się wyprowadzić, poszukać pracy. On dobrze o tym wie już teraz.
      • alina460 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 08:15
        No i brawo Ty!

        Jak młody jest bezkarny to mu wszystko wolno. No i jest dorosły, czyż nie?
      • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:15
        ja mysle ze troche sobie wypić jest OK, bez jakieś nadmiernego pilnowania, ale nie moze byc tak że dziciak wraca regularnia z przypudrowanym nosem i spitymi koleżkami
    • kotejka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 07:54
      Co on ma za towarzystwo?
      Problem pewnie jest złożony, ale doraźnie to może odcięcie od ekipy
      Co to za ludzie, że mają taki sposób spędzania czasu, dlaczego z nimi chce się spotykać
      Może jednak nie musi, nie ma ekipy, nie ma imprezy
      A jakby z e skupił na swoich celach - nauka, treningi itd
      Rozmowy rozmowy rozmowy
      No i może idź do jakiegoś ośrodka uzależnień na konsultacje, tak są mądrzy ludzie, którzy oferują wsparcie, oni. Od cię pokierują
      Najlepiej z mężem
      Regularne upijanie się w sztok, to jest problem
      • alina460 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 08:14
        Taaa... rozmowy na pewno pomogą...
        • kotejka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:28
          alina460 napisała:

          > Taaa... rozmowy na pewno pomogą...

          No nie wiem, nie obiecuję
          Ale wiem, że w rozwiązywaniu problemów wszelkich to podstawowe narzędzie i warto po nie sięgać
          • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:32
            Ale o czym? Synu nauczymy cie pic i cpac rekreacyjnie?
      • bluea.nne Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:12
        Najwidoczniej tacy znajomi mu pasują.
      • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:45
        Co on ma za dom zapytaj. Matka z ojcem biorą kokainę i ekstazy na imprezach to co się dziwić.
        Tatuś mam nadzieje ze przyjmuje pacjentów trzeźwy
        • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:54
          Nie, operuje po koksie, specjalnie wciąga kreske przed uncertain
          Znowu: ironia.
          • ekstereso Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:05
            Ale co z tego że operuje czy nie operuje. Według wielu z nas masz skrzywione spojrzenie na używki ( według mnie potrzeba odcięcia się od rzeczywistości w ten sposób w ogóle świadczy o problemie) i problemy w rodzinie, które wymagają interwencji. To jak jesteście zamożni czy ustosunkowani nie ma nic do rzeczy, wręcz przeciwnie, może tworzyć sprzyjające warunki do brania czy picia i większą presję.I nie wiem w jaki sposób miałoby Was chronić przed emocjonalnymi problemami.
          • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:10
            I to ma być smieszne? Nie było...
          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:20
            Lekarz, a nie wie, ile speed i koka siedzą w organiżmie? Tak, najpewniej zdarzyło mu się tak operować.
            • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:45
              Nie.
              • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:48
                Mąż, jak na kogoś, kto jest lekarzem, w ogóle lekceważy dużo sygnałow ostrzegawczych
                • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:00
                  A przychodzi Ci do głowy dlaczego? Bo widzisz, wciąż powtarzasz to samo, nie wyciągasz żadnych nowych wniosków - dlaczego mąż tak reaguje, co z nim zrobić, żeby pomóc synowi. Przeczytaj mój post o tym, co najbardziej kocha mój syn. I uwierz, że warto się ruszyć, żeby czegoś takiego nie usłyszeć. O ile to, o czym napisałam poniżej dotyczy tylko syna, bo coraz większe mam wątpliwości, czy wszyscy byście się pod tymi słowami nie mogli podpisać, skoro rzucenie używek także dla Ciebie jest takie trudne.
                  • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:02
                    Co więcej, zauważam, że zupełnie nie odnosisz się do propozycji, bronisz jedynie swojego i męża prawa do rekreacji. O co tu chodzi?
                • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 21:54
                  Mieszkacie w WArszawie? Mam nadzieję nie trafić na twojego męża.
                  • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:50
                    a indziej się nie ćpa smile?
                • saszanasza Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 08:48
                  ralka79 napisała:

                  > Mąż, jak na kogoś, kto jest lekarzem, w ogóle lekceważy dużo sygnałow ostrzegaw
                  > czych

                  Przy stole operacyjnym rozumiem że też🤨
        • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 20:26
          hanusinamama napisała:

          > Co on ma za dom zapytaj. Matka z ojcem biorą kokainę i ekstazy na imprezach to
          > co się dziwić.
          > Tatuś mam nadzieje ze przyjmuje pacjentów trzeźwy
          >
          Podobno wrażenia po ekstazy są fajne wrażenia - nie do zapomnienia wink
          • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 21:49
            Po xtc możesz się bzykać do woli. Bardzo wyostrza zmysły i "apetyt" na wiele rzeczy.
            Jednak, jak we wszystkim, każdy reaguje inaczej.
            • bazia_morska Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:31
              Nie możesz być prawdziwa. Forum rozruszałaś 😀
              • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:41
                Rzeczywiście, w chooj mi do śmiechu uncertain
                • bazia_morska Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:48
                  Napisz jeszcze o tym, jak fajnie jest po zażyciu, brakowało tu takich informacji z pierwszej ręki!
      • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 21:55

        > Najlepiej z mężem

        Jak jej powiedzą, że problem jest m.in. w ich imprezach z mężem, to strzeli focha.
    • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:28
      Większość rodziców nastoletnich dzieci doswiadczyla jedynie okazjonalnego przedawkowaniem alkoholu u dzieciaka, ale nie alkoholizmem dziecka, wiec dobrych rad raczej tu nie będzie. Może powinnas skontaktować się z kimś kto zajmuje się tym profesjonalnie?
      Wydaje się ze pierwszym krokiem do zmian jest to ze młody musi sam zrozumieć ze ma problem. Na ile ta sytuacja zaczyna mu komplikować zycie? Czy wie jak zachowuje się po pijaku? Może sprobuj nagrać go w takiej sytuacji gdy leży we własnych wymiocinami i zasilany i następnego dnia pokazać? Tak by wiedział ze ani dla niego ani dla jego znajomych takie sytuacje wcale nie sa zabawne jak mu się teraz pewnie wydaje.
    • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:47
      Wydaje mi się, że Twój problem polega na skalanym wizerunku syna, bo Ty nie tyle masz coś przeciwko częstemu piciu, co upijaniu się - takie mam przeczucie. Gdyby to były cztery drinki co wieczór, nie byłoby problemu, zwłaszcza jeśli byłoby to brandy z dobrego rocznika, a nie byle jaka pierwsza lepsza wódka. I prawdopodobnie dlatego jest problem, bo zaczynasz najazd wtedy, gdy syn leży we własnych wymiocinach, a nie gdy podlewa nałóg, teoretycznie nie wyrządzając sobie żadnej krzywdy. A to zapewne się dzieje non stop, skoro jak popuści hamulce, to potrafi się aż tak upodlić i czasem tego potrzebuje. Aby mu pomóc, też musisz coś przepracować - alkoholizm nie jest tylko wtedy, gdy komuś się urywa film. Teraz pytanie, ojciec lekarz, zapewne jesteście rodziną wysoką i majętną (straszna pułapka przy uzależnieniach), lekceważy używki u syna, sami od nich nie stronicie... Czy przypadkiem sami nie jesteście wysoko funkcjonującymi alkoholikami?
    • stare_haslo Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 10:59
      Syn na praktyki/staż/zlecenie do sprzątania oddziału uzależnień. Świetnie się składa, bo nie chce kontynuować nauki, więc praca będzie mu potrzebna. Ponadto odcięcie od finansowania ze strony rodziców i dyskretna, ale systematyczna kontrola, bo młodzież, wbrew pozorom, jest sprytna i zaradna w kwestii swoich "potrzeb" (patrz wątek o receptach weterynaryjnych).
      • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:11
        Syn miał bardzo konkretne plany, normalnie chciał studiować. Wszystko się posypało w sumie przez męża, a jego ojca. Młody się zbuntował i w konsekwencji mówi, że już niedługo wali naukę. To nie do końca jest tak, że był leniem i leserem bez ambicji od zawsze.
        • ritual2019 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:27
          Syn moze studiowac co chce i jego ojciec nie ma zadnego prawa mu tego zabronic. Co zeobilby jego ojciec gdyby syn studiowal inny kierunek niz medycyna? Konkretnie, co zrobilby? Ty nie mozesz wspierac syna? Zwalasz wine na meza a co robisz ty? Albo jestes trollem albo patologia poprostu.
          • little_fish Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:07
            Konkretnie mogą odciąć od kasy. Lotnictwo to dość wymagający kierunek, trudno go będą pogodzić z pracą, pozwalającą na utrzymanie
            • ritual2019 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:18
              W Polsce raczej nie moga, rodzice maja obowiazek utrzymywania uczace sie dziecka wiec on moglby ich pozwac o alimenty i od tatusia lekarza zapewne bylyby bardziej niz wystarczajace.
              Poprostu dzieciak wychowany a raczej chowany w patologicznej rodzinie, nie ma ambicji, wsparcia, przyklad rodzicow cpunow i jest tak jak jest.
              • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:01
                co za brednie, oczywiscie że mozesz zgodnie z prawem postawić dzieciaka do pionu i zablokować kasę, szczególnie jeżeli to ćpun
                obowiązek utrzymania dotyczy tylko nauki, i to nei moze byc neizgodnie z zasadami wspolzycia społ
                • ritual2019 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 17:41
                  cranberries1983 napisał:

                  > co za brednie, oczywiscie że mozesz zgodnie z prawem postawić dzieciaka do pion
                  > u i zablokować kasę, szczególnie jeżeli to ćpun
                  > obowiązek utrzymania dotyczy tylko nauki, i to nei moze byc neizgodnie z zasada
                  > mi wspolzycia społ

                  A o czym pisze jesli nie o nauce. Bzdura jest stwierdzenie ze w pl rodzic moze nie placic alimentow na uczace sie dziecko. Jesli chlopak by chcial to poszedl by na wybrane studia i rodzice beda musieli go utrzymywac. Nie beda musieli jesli studia zawali
                  • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:30
                    odsyłam do ustawy
                    zaden sędzia nie da mu na kreske
                • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 13:46
                  U młodego studenta zaraz po szkole jak najbardziej alimenty będą zgodne z zasadami życia społecznego.
                  • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:28
                    jak najbardziej to się sąd pośmieje

                    KRO 133.2
                    Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
                    • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:38
                      Studiowanie na ciężkim i przyszłościowym kierunku oraz ewentualne dorabianie w miarę możliwości (co powinno być zresztą normalną rzeczą u każdego studenta - zakładam, że u większości obecnie jest), uzyskanie stypendium naukowego to jak najbardziej są starania w tymże celu.
                      Wątpliwe, żeby tatuś lekarz nie miał zasądzonych alimentów na studenta, choćby takich, które umożliwią mu wynajęcie pokoju z dala od przemocy ekonomicznej i od rodzinnego syfu.
                      Sięganie po argument uzależnienia w sądzie, żeby nie płacić, to z kolei śliski temat - tym bardziej, jak tu uzależnieni są głównie rodzice.
            • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 13:44
              Nie, nie mogą, jeśli syn dostanie się na studia, to może sądzić rodziców o alimenty.
              • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:29
                ale na pewno nie dostanie ich na ćpanie i chlanie smile
                • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:39
                  A dlaczego zakładasz, że ma je dostać na ćpanie i chlanie?
                  Na podstawowe utrzymanie się w czasie nauki dostanie.
                  Przestanie się uczyć - jest podstawa do wycofania alimentów.
        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:31
          Nie, nie przez męża. Przez uzależnienie, któremu sprzyjał dom.
      • angazetka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 12:49
        > Syn na praktyki/staż/zlecenie do sprzątania oddziału uzależnień.

        Razem z rodzicami.
        • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 13:45
          Dajcie spokój, jeszcze tam jakiegoś g... nawnoszą i cały detoks ludzi na nic...
    • skumbrie Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 11:14
      Teraz to już nic. Zaniedbaliscie wychowanie, odcinacie kuponiki.
      Może jakiś fundusz załóż, bo jak młody coś odwali, pieniądze się przydadzą.
    • kotejka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:25
      Nie wiem, o co chodzi
      Za co się dziewczynie zbiera
      Ale smutne to jest okropnie
      Zatroskana matka szuka porady
      A tu zamiast konstruktywnych porad czy słowa wsparcia kopy
      Co było to było
      A co jest, to jest
      Może jeszcze da się chłopaka uratować i wyprowadzić na prostą

      • angazetka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:27
        Serio nie wiesz? Rodzice sami piją na potęgę i ćpają, a synowi się dziwią.
      • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:28
        Co dziwnego jest w tym, że dzieciak pije i ćpa, skoro rodzice nie wyrobią od narkotykow? Co tu poradzić może zwykły człowiek, który takie g...na nigdy nie tyka? Przestańcie ćpać?
      • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:38
        kotejka napisała:

        > Nie wiem, o co chodzi
        > Za co się dziewczynie zbiera

        Zbiera jej się za to, że sami z mężem co 3 miesiące imprezują biorąc twarde narkotyki (kokainę, amfetaminę i ecstasy) nie widząc w tym niczego niewłaściwego.
      • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:47
        Zatroskana matka ćpa w mężem w domu od lat na oczach dziecka i dziwi się ze syn też bierze...Smutne jest dziecinstwo tego dziecka.
        • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:51
          Zdajesz sobie sprawę, że to że bierzemy na oczach syna, to było z ironią napisane?
          Zrozumiałaś? Sarkazm. Ironia.
          NIGDY nic nie szło na oczach dziecka. NI GD Y.
          • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:52
            Ale wiesz, że czy na oczach czy nie, nos ma to takiego znaczenia.
            • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:59
              Kokainę czuć? Nie mam specjalnego doświadczenia ale wydaje mi się czysta jest raczej bez zapachu i smaku. smile
              Ps trochę panie przesadzają w tej dyskusji
              • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:05
                Tam miało być- nie ma to znaczenia a nie nos.
              • little_fish Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:14
                I człowiek po tych wszystkich specyfikach zachowuje się normalnie? Nastolatek nie jest w stanie nic zaobserwować?
                • niemcyy Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:48
                  little_fish napisała:

                  > I człowiek po tych wszystkich specyfikach zachowuje się normalnie? Nastolatek n
                  > ie jest w stanie nic zaobserwować?

                  Zwłaszcza nastolatek, który sam też bierze wink
          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:34
            Ale Ty go za głupiego masz? Jak sam stosuje narkotyki, to dobrze rozpoznaje działanie, nie musi widzieć przyssania nosa do koksu.
          • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:11
            Dzieci nie są głupie. Jak w domu są narkotyki, jak rodzic bierze to dzieciak wie....
        • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:57
          Haniu nie nakręcaj się, autorka nic takiego nie pisała. Czy jak wypijasz kieliszek wina ze znajomymi przy dziecku to stymulujesz u dziecka zachowania które pchają go ku alkoholizmowi? Chyba jednak nie.
          Ps i by nie było wątpliwości - narkotyków ani ja ani nikt z mojego środowiska na imprezach nie bierze, kieliszek wina nam się zdarza jednak wypić smile
          • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:59
            Cudo: Kieliszek wina= twardy narkotyk. Niezły odjazd.
            • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:01
              ekstaza raz na kilka miesięcy = uzależnienie? Może trochę jednak przesadzacie?
              • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:04
                = przekraczanie granic
              • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:05
                Przesadzają, to im próbuje wytłumaczyć, ale nie da się.
                • szeptucha.z.malucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:07
                  Należysz do marginesu osób cpajacych. Może zwróć się po pomoc do osób, które też używają narkotykow jak one sobie radzą z nadużywającymi dziećmi. Tam zostaniesz zrozumiana.
                • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:45
                  Negowanie tego, że macie jednak problem, świadczy niestety o tym, że właśnie jesteście uzależnieni, tylko może jak na razie wysoko funkcjonujący.
                  Znam dziewczynę z ambitnej szkoły, która brała, wyprowadziła się od matki do chłopaka też ćpuna, bo matka ją chciała przystopować i żeby się leczyła. Zdała rewelacyjnie maturę, dostała się na UW do Warszawy na matematykę, a to jest coś. Tak z pół roku jeszcze wytrzymała na wysokich obrotach. Niewiele było sygnałów. A jest ze sobą samą równie w czarnej du... jak np. moja córka, tylko inaczej się to objawia. Ludzie długo dobrze funkcjonują na tych środkach, zwłaszcza jak często nie biorą, ale do czasu.
                  Obrzydliwe są te wasze zwyczaje i rozrywki, to że twój mąż leczy ludzi, to jakaś dodatkowa mega patologia. Nie dziwcie się synowi, robi to, czym w domu nasiąknął.
              • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:39
                Extasy to najmniejszy problem. Speed i śnieg. To już jest jazda. Szczerze? Zapytałam się na spotkaniu syna, czy raz na kilka miesięcy to często. I wiesz co mi powiedział? Że może często to nie, ale jeśli mówimy właśnie o speedzie lub śniegu absolutnie nie rzadko, bo to są bardzo wciągające środki, zwłaszcza nie jest to rzadko, jeśli w międzyczasie jest alkohol. On właśnie tak zaczął, potem mu się zmieniło do: raz na miesiąc, skończył na koksie co mniej więcej tydzień, podlewanym alkoholem każdego dnia. Tak pewnie zaczyna syn Ralki. Rodzicom może mniej szkodzi ćpanie imprezowe, mniej ich uzależnia, bo są starsi i nie mieli normalizacji używek, ale dla młodego człowieka, który żyje pod presją rodziców ą, ę, idź na medycynę, to może być wyrok. Pamiętam swojego syna z tego jego imprezowego czasu w życiu... Obawiam się, że za ok. osiem lat (jak to jest u nas) Ralka swojego syna na dnie, samym dnie. Zobaczy emocjonalny wrak, który nie wie, nie pamięta, kim jest, nie wie czy i ewentualnie jakie wyznaje wartości.
          • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:03
            Jest przeogromna różnica między kieliszkiem wina, a wciągnięciem kreski kokainy. To pierwsze jest legalne, drugie nie i wymaga znajomości w półświatku, bo kokainy nie kupisz sobie ot tak w spożywczym.
            • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:10
              Z wyjątkiem legalności to tak naprawdę nie ma - neurologicznie alkohol jest jedna z najbardziej uzależniających substancji, uwaza się ze nawet bardziej od kokainy. Kokaina dlatego jest popularna gdyz dość długo może być przyjmowana bez uzależnienia (chociaż nie u wszystkich).
              • laura.palmer Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:19
                No nie. Widziałam osoby po kokainie i ich zachowanie zaraz po zażyciu oraz dzień po było mocno różne od zachowania osoby po kieliszku wina (kieliszku, nie całej butelce). U osób biorących, nawet sporadycznie, twarde narkotyki widać taką specyficzną agresję, co zresztą można zaobserwować u autorki nawet tu na forum. Wolę się nie zastanawiać co ten biedny dzieciak miał w domu, gdy rodzice dochodzili do siebie po imprezce z koką.
                • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 14:45
                  Ja nie widziałam bo nie znam osob które kupują kokainę. Znam jej działanie tylko z literatury i filmow.
                  Ps autorka nie jest agresywna, po prostu się broni przed wzmożonym atakiem forumowych specjalistek od narkomanii
                • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:57
                  Jestem agresywna? W którym miejscu?
                  • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:01
                    Nie agresywna, ale zacietrzewiona. Powiedz, dlaczego ani razu nie zgodziłaś się tu, że musisz sama porzucić używki?
                  • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:13
                    Przede wszystkim jesteś uzależniona. Skoro nie jesteś w stanie zrezygnować z używek, mimo ze dzieciak ewidentnie ma z tym problem...to ty masz chyba większy.
                    Jak chcesz mu mowić, ze to szkodzi jak sama bierzesz?
              • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:42
                Kokaina podobno daje takie doznania, że bardzo chce się je powtórzyć. Mój syn mówi, że wciąż gdzieś w głowie ma myśl, że prochach jest lepszym człowiekiem. Świetnie, prawda? Tym bardziej świetnie, że tak naprawdę na prochach jest bardzo złym człowiekiem, który innym wyrządza krzywdę. Oto siano w głowie po kokainie.
          • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 18:11
            Napisała ze biorą twarde narkotyki na imprezach.
            Serio zrównujesz kieliszek wina z kokainą? Brawo Tosiu
            • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:02
              Uważam ze zawody w dowalanie autorce sa typowe dla tego forum - nie widzę powodu by w nich brać udział. Nic nie wskazuje ze autorka jest uzależniona co jej się tu usilnie wmawia (ty Haniu również w tym bierzesz udział)
              • gorzka.gorycz Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:10
                Czyli co, pochwalasz przyjmowanie narkotyków na imprezach? Taka niewinna rozrywka wg. Ciebie?
                • taki-sobie-nick Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:16
                  No bo oni są taaaaacy dorośli - zatem od jakiego wieku wolno?
                • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:43
                  Nie pochwalam i nie widzę powodu się tak „rozrywać” ale nie widzę powodu by brać udział w zawodach forumowych kto bardziej ostro będzie pisać o rzekomym uzależnieniu autorki, bo nic na to nie wskazuje.
              • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:19
                Piszemy o braniu przez rodziców twardych narkotyków...halo tu Ziemia
                • 71tosia Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 22:38
                  Hallo Haniu - Nawet ja wiem ze okazjonalne branie kokainy nie prowadzi do uzależnienia to nie heroina, ty jako niezły chemik wiesz pewnie nawet lepiej. Wiec tak, przesada w opiniach typu od jednorazowo wziętej kokainy się uzależnisz sa niemądre i osoby które maja ochotę eksperymentować (a które próbujemy w taki niemądry sposob odstraszyć) szybko widza jej głupotę. Chcemy ostrzec - piszmy rzetelnie, kokaina nie uzależni szybko ale ma dostatecznie dużo skutków ujemnych by jej unikać.
                  • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 21:53
                    Nie wiem w życiu nie brałam żadnego twardego narkotyku...I nie jestem Hania. Czytać nie umiesz?
                    Trudno zabraniać dorosłemu dzieciakowi ćpania..samemu ćpając.
              • homohominilupus Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 23:42
                71tosia napisała:

                > Uważam ze zawody w dowalanie autorce sa typowe dla tego forum - nie widzę powod
                > u by w nich brać udział. Nic nie wskazuje ze autorka jest uzależniona co jej si
                > ę tu usilnie wmawia (ty Haniu również w tym bierzesz udział)


                Hania to zawsze wpada na pełnej koorvie do takich wątków gdzie może sobie poużywać na kimś słabszym a przy okazji pochwalić się swoim idealnym życiem i związkiem.
                • bardzo_wredna_dziewucha Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 02:30
                  I to jest w sumie w opór smutne.
                • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 08:31
                  I wmawiać ludziom uzależnienie tudzież wymyślać, że narkotyki były brane na oczach dziecka
      • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:33
        Da się, ale tylko gdy cała rodzina sobie uświadomi, że choruje się gromadnie, choruje ktoś w rodzinie, chorują bliscy. Lepiej jeśli uświadomią sobie to teraz, bo naprawdę nie jest miło widzieć dziecko na całkowitym dnie.
      • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 13:47
        Matka sama ćpa i "szuka porady". Tatuś też ćpa.
        Kotejka, chyba inny wątek czytasz niż reszta.
    • jusytka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:35
      Jako mama, która przeżyła rok 18 tek synów, a było ich trochę stwierdzam, że nie na co popadać w panikę, bo za chwilę mogą wyfrunąć z domu na studia i tam się dopiero zacznie. To co wyprawiają niektóre osoby na 1 roku to się już w głowie nie mieści, a okazuje się że to są z reguły osoby, które miały mocno przykręconą śrubę w domu i mnóstwo ograniczeń. Naprawdę tego chcecie? Z dzieckiem trzeba rozmawiać i dawać mu dobry przykład! Jeśli radzi sobie sam że sobą, w domu ma spokój i nie ma restrykcyjnych ograniczeń, rodzice piją sporadycznie z umiarem to jest bardzo malo prawdopodobnie że używki go zniszczą w przyszłości.
      • angazetka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:39
        Tu rodzice biorą twarde narkotyki, więc wink
        • ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:43
          Tak, "codziennie" bierzemy. I na oczach syna.
          • zwierzakowa13 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 12:48
            A czy będzie to dla Ciebie problem żeby już nigdy nie brać tych narkotyków?

            Nie musiałas brać na oczach syna. Nawet trawa ma takie działanie, że ja jako osoba bez doświadczenia w temacie rozpoznaje ze coś jest na rzeczy jakas zmiana w emocjonalności człowieka. Człowiek ktorego znam, robi się inny, mimo że teoretycznie zachowuje się normalnie. Bardzo niefajne odczucie. On też to widział, a teraz skoro sam czasem bierze, doskonale poznaje ze braliście.
      • little_fish Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 13:46
        Czyli odpuszczać dziecku i przymykać oko na upijanie się, żeby na studiach nie poszedł w tango? O jakim przykręcaniu śruby w tym przypadku mowa? Chłopak upija się do nieprzytomności i robi niebezpieczne rzeczy po pijaku, ojciec nie widzi problemu, a rodzice rekreacyjnie ćpają...
        • jofin Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:04
          Napisze krotko. Problemy Twojego syna to tylko wierzcholek gory problemow w Twojej rodzinie. Niezaleznie od tego, jak bardzo bedziesz temy zaprzeczac, uwazac, ze wszystko jest ok z Wami rodzicami, tych pare twoich wypowiedzi w tym watku jasno pokazuje, ze niestety nie jest ok.

          Ty sie z mezem nie dogadujesz, nie sluchacie siebie nawzajem, nie respektujecie siebie. Syna i jego potrzeby zauwazacie dopiero wtedy jak kawa sie wylala, jak cos niepokojacego sie dzieje.

          Zanim skierujesz syna gdziekowliek, zajmij sie soba i pogadaj z dobrym psychologiem, ktory mozeca ci troche wiecej swiatla na to, co sie rzeczywiscie dzieje w Twojej rodzinie. Forum nie jest miejscem, gdzie o wszystkim mozesz pisac. Dla mnie jest jasne, ze kazde z Was, jak i cala Wasza rodzina potrzebuje pomocy.

          Jesli teraz Ty nie zareagujesz i nie zrobisz nic ze soba ( nie z synem) nie widze dobrych perspektyw dla syna w tym ukladzie, jaki jest obecnie. Niestety.
          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:43
            W punkt
        • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 00:04
          jakie studia
          zacznie grzać jak parowóz i skończy na zaocznym hotelarstwie i po wątrobie będzoe
      • bluea.nne Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 23:30
        Ale to nie ten przypadek
    • la_mujer75 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 15:59
      Nie o to chodzi, że Wy sięgacie rzadko po używki, bo to nie chodzi o częstotliwośc, ale o to, że w ogole jest taka potrzeba.
      Daliście mu fatalny przykład, więc nie ma się co dziwic, że chłopak w ten sam sposób się zachowuje.
      Pisałam już Ci wcześniej- twoj mąz potwornie krzywdzi Waszego syna, zmuszając go do studiowania czegoś, czego młody nie chce.
      Jestem pewna, że ileś razy, w rżnych sprawach narzucał mu swoje zdanie. Takie autorytarne zachowania zawsze mają negatywny wydźwięk prędzej czy poźniej.

      Moja rada- idźcie WSZYSCY na terepie uzależnien. Wy- rodzice również.
      I po prostu- ustalcie, że w Waszym domu NIE MA W GÓLE UŻYWEK.
      I Wy- dajcie przykład.
      Nie to, że raz na kilka miesięcy wrocicie pod wpływem.
      Zależy Wam na synu?
      Jeżeli tak, to zróbcie wszystko, aby go ratować.Na tym polega rodzicielstwo- czasami trzeba robić rzeczy, które nam nie odpowiadają.
      Jeżeli mąż nie chce, to zlej go ciepłym moczem.
      Nie podoba mi się Twoj mąż. Zdecydowanie.
      Mój nie był idealnym ojcem, ale w tej chwili to zupełnie inny facet. Gdyby wiele lat temu nie zmienił się, nie byłby moim męzem. Bo nie wyobrażam sobie, że mąż, ojciec moich dzieci jest przeciwko wlasnym dzieciom.
      A Twój postępuje tak durnowat, że az mną cos miącha.
      • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:06
        Zgadzam się w całej rozciągłości. W tym przypadku matka i ojciec mają wspólne sprawy, trzymają sztamę - mają swoje imprezy z koksem. A dorosłemu dziecku zabraniają. Dziecku, które jest pod presją ojca, i matka na to pozwala. Ten chłopak nie ma nikogo po swojej stronie, nikogo odpowiedzialnego, kto by trzymał sprawę jego interesów i realnego dobra. Matka tkwi przy przemocowym ojcu, matka się z nim świetnie bawi, jest z nim, nie ze ze mną, nie chroniła moich interesów, czemu mam jej słuchać? Czemu oni mogą chlać i ćpać a ja nie?
    • rosapulchra-0 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:08
      Poznałam kiedyś chłopaka, który właśnie skończył prawo i postanowił aplikować. Tuż przed przystąpieniem do egzaminów pojechał własnym autem na imprezę. Gdy wracał do domu kilka godzin później, napruty jak szpadel, zmęczony i śpiący musiał przejechać przez rondo z palmą. I przejechał przez to rondo parkując auto dokładnie w wystawie Empiku. Dostał wyrok w zawiasach na 6 lat, na tyleż samo stracił prawo jazdy.
      Nie przejął się tym za bardzo, po prostu zaczął więcej imprezować. Zatrudnił się jako chłopiec do wszystkiego w jakiejś kancelarii.
      Poznałam go w ostatnim roku jego próby. Tuż przed zakończeniem wyroku osobiście zaprowadziłam go do AA.
      Facet nie tylko wytrzeźwiał, postarał się o zatarcie wyroku, skończył aplikację adwokacką i dzisiaj radzi sobie bardzo dobrze w życiu i w zawodzie. No i co najważniejsze - nie pije.

      Jest takie powiedzenie, że chłopiec rośnie do 8 r.ż., a potem dojrzewa.
      Życzę ci, żeby twój syn ogarnął się jak najszybciej.
    • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 16:29
      Nie potrafię pojąć, dlaczego nie potrafisz sobie powiedzieć: dla syna skończę z używkami i ludźmi, z którymi je biorę. Skoro to takie rekreacyjne, dlaczego nie zaczniesz od tego, a potem nie zerwiesz kontaktu z osobą, z którą z tych używek korzystasz, która znormalizowała to w Twoich oczach i dziecka, więc teraz bagatelizuje?
      Nie, Ty jeszcze nie przyjmujesz do wiadomości, że syn ma problem, że on jest chory, a Wy z nim. Boisz się przyjąć do wiadomości, że jesteście za to odpowiedzialni - obydwoje, dlatego szukasz winy w mężu i wydaje Ci się, że mąż będzie miał wpływ, jeśli sam problem zrozumie. Oczekujesz odpowiedzialności od syna i męża, stronisz od własnej. Sama nie jesteś gotowa ponieść swojej odpowiedzialności. Dopóki tego nie zrobisz, tym mocniej nie zrobi tego syn. W dodatku bardziej zależy Ci na mężu i rozrywkach z nim niż na synu. Bo nie skończyłaś z facetem, gdy krzywdził dziecko i nie jesteś w stanie dać mu ultimatum, że zostajesz, jeśli porzucacie używki. Może nawet zdejmujesz uzależnienie z siebie, by sobie udowodnić, że z Tobą jest w porządku, skoro widzisz uzależnienie u kogoś innego (to już gdybanie, ale zawsze warto przemyśleć)? Może nie chcesz, nie umiesz porzucić używek? Mój syn powiedział, że ze wszystkich ludzi na świecie najbardziej kocha kokę i dla niej tylko jest się w stanie poświęcić. Przemyśl.
      • stara-a-naiwna Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:30
        ej
        jej syn i jego problem
        to nie twój syn i wasza diagnoza

        trochę cie fantazja poniosła
        • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:44
          Wbrew pozorom wiele rzeczy w uzależnieniach jest bardzo podobnych, bo to schematy - to sprawa pierwsza. Druga - mamy odrobinę podobną sytuację - tzw. dobry dom.
          • cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 00:07
            uzależnienia dotyczy bardzo psychiiki człowieka - a to jest biologia, u każdego taka sama
            • myelegans1 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 20:22
              U podstawy uzaleznien jest biologia (genetyka plus chemia mozgu) --> psychika
        • alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:49
          Uzależnienie ma określone schematy, etapy, to jest ta sama historia opowiedziana na różny sposób, z różnymi szczegółami - wysłuchałam takich historii chyba ze sto i za każdym razem na początku miałam ochotę się wciąć i zawołać "mówisz o moim dziecku"!
    • stara-a-naiwna Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:27
      nie czytam całego wpisu
      przeczytałam kilka porad które NIC konstruowanego nie wniosły

      idziesz TY jako mama do psychologa terapeuty (najlepiej poszukaj takiego który nie ma już miejsc i niech on poleci kogoś równie dobrego) który pokaże Ci pewne mechanizmy, pomoże inaczej się komunikować z synem i mężem- bo obecny sposób nie działa i spróbujecie co możesz w tej sytuacji zrobić - ale to nie zależy tylko od Ciebie, ale też od pełnoletniego syna na ile będzie chciał coś zmienić i na ile zobaczy, ze ma problem.

      Szczerze powodzenia
      • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 19:44
        Chyba nie przeczytałaś też o normalizacji używek przez rodziców.
        • stara-a-naiwna Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 20:00
          ooo nie przeczytałam
          i przecieram oczy ze zdumienia


          niezła patologia

          No to tym bardziej pani mama na swoją terapię i niech się zastanowi z czego jest w stanie zrezygnować dla dobra dziecka (i swojego), co poświęcić czy maż nie ciągnie jej i syna na dno.
          • ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 20:03
            Więc dlatego wyżej takie rzeczy napisałam.
      • hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 20:06
        Serio? Jedna któa się powtarza, to że rodzice sami mają problem z narkotykami. Nic nie pomogą dziecku o ile sobie nie pomogą. Przy czym jeżeli dzieciak wychowywał się w domu gdzie starzy biorą twarde narkotyki ze znajomymi na imprezie...to nie bardzo widzę dla niego jakieś szanse.
    • enith Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 11.02.24, 23:19
      Rodzice, którzy sami rekreacyjnie biorą twarde narkotyki i nawet się przed synem z tym faktem nie kryją, będą mieć dokładnie zerową pozycję negocjacyjną w rozmowach z synem o jego potencjalnym uzależnieniu. Prawda jest taka, że skoro starzy mogą wciągać kokę na swoich imprezach, to ich dorosły syn może się upijać na swoich. Tutaj rodzice nie mają żadnego absolutnie argumentu w rękawie. To raz. Dwa, ojciec swoim idiotycznym uporem, żeby z syna zrobić lekarza, spierdolił synowi przyszłość. Bo ten chciał być pilotem i konsekwentnie parł ku temu celowi, a ojciec się wpieprzył ze swoją wizją i zniszczył w synu jakiekolwiek ambicje. Skoro więc ten nie może być pilotem, to pieprzyć naukę, pieprzyć przyszłość, można pić do upadłego.
      Moja rada dla matki: zamiast bawić się w nie mające szans powodzenia pogadanki na temat alkoholu z synem, stań twardo po syna stronie w jego konflikcie z ojcem. Zapewnij syna, że wesprzesz jego starania w dostaniu się i ukończeniu szkoły, którą sobie wymarzył. Zapewnij konieczne zaplecze finansowe nie oglądając się na męża. Niech on sobie odcina dziecko od kasy, ty chyba też możesz małżeńską kasą dysponować, prawda? No chyba, że nie i mąż trzyma i ciebie i syna w garści. Otwórz dziecku drogę do realizacji jego marzenia. Jeśli szkoła dla pilotów, to faktycznie to, co miał zamiar zrobić, to problem z piciem sam się rozwiąże, bo to oczywiste, że nie będzie mowy o żadnym piciu do upadłego, gdy jest się na tak wymagającej fizycznie i psychicznie uczelni. Jeśli syn nadal chce marzenie zrealizować, to z twoją pomocą i wsparciem ma na to szanse. I na wyjście z rodzącego się nałogu przy okazji też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka