Dodaj do ulubionych

Potrafiłybyście żyć samotnie?

    • abecadlowa1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:33
      Prawdziwa samotność w naszym świecie jest trudno dostępna. Chyba nie umiałabym sobie zorganizować tak życia żeby nie mieć kontaktu z innymi ludźmi.
      • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:38
        Ale to nie chodzi o brak kontaktu z innymi ludźmi, tylko o portki w domu.
        • boogiecat Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:47
          chatgris01 napisała:

          > tylko o portki w domu.
          >

          To okreslenie jest pogardliwe😒
          • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:56
            Przecież wiem 🙄
        • milupaa Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:47
          A gdzie on to napisał?
          • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:55
            Tu: forum.gazeta.pl/forum/w,567,177321627,177321627,Potrafilybyscie_zyc_samotnie_.html?p=177321682
            • milupaa Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:45
              Aha. No to zmienia postać rzeczy bo muszę zmienić zeznania 😉
      • alicia033 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 19:57
        abecadlowa1 napisała:

        > Prawdziwa samotność w naszym świecie jest trudno dostępna.

        akurat wręcz przeciwnie.
        Dlatego mamy teraz pandemię depresji, inaczej zwaną chorobą samotności.
    • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:58
      samotnie w sensie sama - tak. tylko bym się dokociła. bardziej w sensie.
      ale samotnie - nie. miło jest mieć kogoś do rozmów, seksu, wyjazdów, nawet jak się razem nie mieszka.
    • bywalec.hoteli Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:44
      Nie. Ale od czasu do czasu tydzień w samotności nie zaszkodzi smile
    • suki-z-godzin Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:50
      Jak szybko do wątku wjechały sprawy łóżkowe? 🤡
    • milupaa Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:51
      Okazało się, że chodzi o "portki w domu" jak któraś napisała. No więc jeśli o to chodzi to nie uważam, że to jest samotność. Można nie mieć faceta w domu ale nie mieszkać samemu przecież. Bez faceta w domu doskonale sie obejdę i obywam. Czasami potrzebny tylko jakąś złota rączka typu przykręć, pomóż przy aucie, napraw, może być nawet uczynny sąsiad. A facet może być na odchodne do łóżka, na wyjście do restauracji czy kina 🙂 Całkowicie póki co mi wystarcza taka opcja. Może na starość zmienię zdanie.
      • abecadlowa1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 15:29
        milupaa napisała:

        > Czasami potrzebny tylko jakąś złota rączka typu przykręć, pomóż przy aucie, napraw, może być nawet uczynny sąsiad.

        To nie są kompetencje zależne od płci. Obsługi wiertarki czy klucza nastawnego nauczysz się z youtuba
        • milupaa Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 16:03
          Ale czasami potrzeba większej sily, której mi brakuje.
    • madame_edith Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:08
      Tak mi się życie ułożyło, że muszę i jest mi z tym bardzo smutno. Nadziei na zmianę nie widzę
      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:15
        Głowa do góry! Czasem nawet podczas gradobicia wychodzi na chwilę słońce.
        • konstancja16 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 15:21
          Uwielbiam być sama. przez wiele lat mieszkałam sama i byłam bardzo zadowolona z życia i szczęśliwa. A potem niechcący wpakowałam się w związek, który w ogólnie nie rokował, a ciągnie się już ... z piętnaście lat. Do tego jeszcze aktualnie jest trójka dzieci i pies na stanie więc pewnie jeszcze się pociągnie. Też jestem szczęśliwa, ale często też chciałabym pomieszkać sama. Najwyżej z psem.

          Ale w ogóle to wyznaję filozofię, że szczęście nie zależy od tego gdzie i z kim jesteśmy. Szczęście jest w nas. Więc są osoby, które są szczęśliwe mimo wszystko. I inne które są zawsze nieszczęśliwe, imo że obiektywnie niczego im do szcześcia nie brak. Tak z grubsza ta filozofia potwierdza się na podstawie moich badań empirycznych. Pomijając oczywiście ekstremalne sytuacje związane ze śmiercią czy ciężką chorobą kogoś bliskiego.
          • milupaa Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 16:05
            Się zgadzam. Szczęście to podejście do życia.
            • kafana Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 23:57
              Ja tez smile
    • majenkirr Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 15:47
      Nie wiem, jeszcze nigdy sama nie mieszkałam, ani bym nie chciała.
    • igge Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 20:29
      I tak I nie.


      W sumie tak zupełnie nigdy przenigdy już nie żyć z ( ukochanymwink) mężem?
      To jednak nie umiałabym
    • kafana Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 23:56
      Żyć sama na chacie? Bez pary czy rodziny ?
      - na luzie
      Bez kontaktów z ludźmi, przyjaciół, rodziny, znajomych?
      - koszmar
    • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 06:50
      Gdybym musiała żyć samotnie, w sensie że bez partnera, to bym żyła i potrafiła, bo jestem tą kobietą, która nosi tak zwane portki w domu i problem z organizacją życia na ta osoba, która musi opuścić mój dom.

      Niemniej nie lubię żyć sama. Byłam w bardzo długim (7 lat) związku na odległość i to był mix bycia w związku z wolnością. Ale jednak wolę mieć partnera w domu. Przeszkadzałoby mi nawet, gdybyśmy mieli inne godziny pracy. Jestem gadułą, lubię mieć do kogo kierować te potoki słów, lubię codzienne czułości, lubię wspólne posiłki i dostęp do seksu. Dla mnie życie bez partnera byłoby o wiele gorszej jakości. Ale ja mam bardzo fajnego partnera, szanującego moją przestrzeń i moje granice, więc mnie jego obecność niczym w ogóle nie drażni.
      • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 06:51
        Mamy wiele wspólnego, mój związek na odległość trwał tylko 3 lata, ale i tak było trudno, high five!
        • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:13
          Bo to trudne, bardzo. Ma swoje jakieś tam plusy, bo człowiek ma mnóstwo własnej przestrzeni i czasu, ale ja po latach zrozumiałam, że wolę tę przestrzeń i czas jednak współdzielić. No ale mam fajnego towarzysza życia, bardzo niemęczącego. Gdyby był inny, to bym go wolała na odległość 😉
          • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:15
            Mój też nie jest męczący, bardziej ja go męczę słowotokiem smile
            • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:02
              O to, to! 😂 😜
    • milin95 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 14:18
      Jak najbardziej. Właśnie wracam z pięciodniowego, samotnego wypadu na Mazury. Było świetnie.
    • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 14:23
      Nie i nie bardzo rozumiem, dlaczego w ogóle miałabym próbować. Przy czym zakładam, że masz na myśli samotność zupełną, a nie po prostu brak stałego związku z życiem pod jednym dachem. Bo to wiadomo - można bez tego dać radę.
      Ale też w przeciwieństwie do części forumek uważam relację z ludźmi, zarówno te przyjacielskie, jak i romantyczne i erotyczne za ważny i wartościowy element życia istotnie wpływający na dobrostan, a nie za coś obciążającego.
      • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:16
        Źle zakładasz, nie chodziło o samotność zupełną, tylko właśnie brak stałego związku z życiem pod jednym dachem.
        • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:58
          Ale że koniecznie z mieszkaniem czy jakieś FWB czy inne LAT może być?
          • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 19:08
            Tutaj uściślił: forum.gazeta.pl/forum/w,567,177321627,177321627,Potrafilybyscie_zyc_samotnie_.html?p=177321682

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka