Dodaj do ulubionych

Teściowa (część 2.)

11.03.24, 08:07
Pytalam tutaj na forum o późnie związki; cześć forum zasugerowała, że jestem pazerną synową liczącą na spadek. Przyjęłam ten osąd (nieprawdziwy) i nawet w myślach się skarciłam za wtrącanie się.

W czasie weekendu dowiedziałam się, że teściowa się zaręczyła (z planowanym ślubem) i pożyczyła córce pana sporą sumę na wykończenie domu. Tego drugiego dowiedzieliśmy się z mężem przypadkowo, przez roztargnienie teściowej. Mąż zapytał (pożyczka na 10 lat - spisane na kartce oświadczenie), a teściowa w złości pokazała pierścionek.
Oczywiście przyczepił się do tych 10 lat... a teściowa strzeliła focha, że już ją chcemy do grobu kłaść.

Mąż o spadek po ojcu wystąpić nie zamierza, tak umówił się z umierającym ojcem. Wszystkie mieszkania są teściowej (2 z trzech po rodzinie teściowej). Trzeba przyznać, że to ona się dorobiła, nie teść (pracował naukowo za grosze); ona utrzymywała rodzinę.

Trzeba wziąć na klatę pomysły teściowej, bardzo się tylko boję, że wróci na łono "zlej" rodziny bez grosza przy duszy.
Sprawiedliwie trzeba napisać, że my nie wzięliśmy od niej ani grosza... Ona nie dawała, my nie prosiliśmy.
Obserwuj wątek
    • trzydziestolatka80 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 08:12
      No skoro teściowa jest głupia, to nic nie poradzicie. Moja koleżanka, która jest młodsza od twojej teściowej sama stwierdziła, że jeżeli jakiś tam jej typ z kolei ją zechce, to odda mu wszystkie pieniądze. Więc nawet się z tym nie ukrywa.
      • moni_485 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 08:35
        Przecież to jest troll.
    • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 08:43
      Umowę z ojcem uznałabym w tej sytuacji za niebyłą. Twój mąż ma prawo do spadku po ojcu i niech zadba o to, aby jego spadek trafił do niego. To nie jest sytuacja, w której należy honorować dawne umowy.
      O wiele więcej złego może się wydarzyć, kiedy majątek przepadnie, a jesteście na dobrej drodze do tego. Czas na działanie jest teraz, a nie wtedy, kiedy będzie po pogrzebie. Bo wtedy to Wy raczej spadku nie zobaczycie żadnego. Emeryt przybłęda jest cwany i najwyraźniej wie, jak działać. Zaraz teściowa nie będzie z Wami utrzymywać kontaktu, bo jej źle życzycie i bronicie tej odrobiny szczęścia. Ojciec Twojego męża, gdyby wiedział jak się sprawy potoczą, z pewnością nie chciałby, aby jego część spadku poszła w ręce obcych. Kieruj się zdrowym rozsądkiem, a nie tym, co ludzie powiedzą. Ten dziadek najzwyczajniej w świecie okrada Waszą rodzinę.
      • arthwen Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 11:27
        No to nie zobaczą. O ile spadek po ojcu, to spadek po ojcu, ale autora sama pisze, że de facto, mimo współwłasności, to własność matki i po rodzinie matki.
        • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 13:55
          arthwen napisał(a):

          > No to nie zobaczą. O ile spadek po ojcu, to spadek po ojcu, ale autora sama pis
          > ze, że de facto, mimo współwłasności, to własność matki i po rodzinie matki

          Autorka o współwłasności/ rozdzielności majątkowej teściów nie wspomina. Chyba, że coś mi umknęło.
          Spadek po ojcu, to spadek po ojcu. Jeśli jest testament, to wg niego, jeśli nie było, to zgodnie z ustawą. I to jest sprawa do załawienia teraz. A nie wtedy, jak teściowa będzie uprzejma przepisać nieruchomości na obcego dziadka i jeszcze bardziej obcą jego rodzinę.
          • shellyanna Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:53
            Nie przepisze nieruchomosci, jeśli nie zostały uregulowane sprawy spadkowe po ojcu (mowa o nieruchomościach, których ojciec był współwłaścicielem). Może przepisać jedynie te które były tylko jej.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:56
              shellyanna napisała:

              > Nie przepisze nieruchomosci, jeśli nie zostały uregulowane sprawy spadkowe po o
              > jcu (mowa o nieruchomościach, których ojciec był współwłaścicielem). Może przep
              > isać jedynie te które były tylko jej.

              "Teść nie miał nic. Mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu (teściową nabyła je już po śmierci męża za jakiąś symboliczną kwotę od spółdzielni (przekształcenie we własnosciowe), więc nie udowodnimy, ze to po śmiervi męża za wspólne pieniądze) i teraz jest wyłącznie jej własnością). Kolejne 2 mieszkania odziedziczyła po swojej zmarlej siostrze (też niedawno)."

              Wszystkie są jej.
            • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:56
              Wszystkie są jej.
              • shellyanna Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:03
                A, no to trudno 💁‍♀️
              • iwles Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 11:24
                zajonc_w napisała:

                > Wszystkie są jej.


                A pieniądze za które wykupiła mieszkanie też były tylko jej? Nie sądzę.

                • arthwen Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 18:46
                  Dlaczego nie? Skoro pan od lat chorował, pracował symbolicznie, ona utrzymywała rodzinę?
                • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 19:28
                  iwles napisała:

                  > zajonc_w napisała:
                  >
                  > > Wszystkie są jej.
                  >
                  >
                  > A pieniądze za które wykupiła mieszkanie też były tylko jej? Nie sądzę.
                  >


                  Mieszkanie spółdzielcze to mogła wykupić za jakieś symboliczne 10% wartości.
                  • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:00
                    Mieszkanie spółdzielcze to mogła wykupić za jakieś symboliczne 10% wartości.

                    I ci co tak wykupili śmią dziś wyrzygiwać 800+. A sami dostali o wielecwiwjsza pomoc
                    • balladyna Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:18
                      Skąd ten śmiały wniosek, że to te same osoby? Jakieś konkretne badania na ten temat masz, czy tylko tak ci się wydaje?
                      • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:39
                        Takich jest na kopy. Inne poglądy mam chyba tylko ja.
                  • stasi1 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 18:23
                    Ale własne mieszkanie! Aby je otrzymać trzeba było wkład wnieść do spółdzielni. Po 15 latach dostawało się to mieszkanie. Tylko że to nie była własnością. Nie można było tego sprzedać na rynku. Można było się tym zamienić z innym spółdzielcą, jeśli ma większe i w lepszej lokalizacji to za dopłatą. Później właśnie wprowadzono ten przepis że lokatorskie mieszkanie można było wykupić na własność za pewną wartość. Trudno wymagać aby płacić do spółdzielni 100%wartosci swojego mieszkania
                    • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 20:09
                      Co nie zmienia faktu wykupu za grosze.
                      • stasi1 Re: Teściowa (część 2.) 19.07.24, 15:06
                        To w takim razie ile powinno kosztować właściciela wykup swojego mieszkania?
                        Za grosze wykupowali mieszkanie najemcy komunalne. Za to że przez 30 lat prawie za darmo mieszkał mógł to mieszkanie kupić za 5 procent jego wartości. I to było chore. To później gminy nie miały mieszkań dla tych którzy potrzebowali, bo sprzedali za bezcen tym których byłoby stać na kupno po rynkowych cenach.. Albo firmowe.
                        • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 19.07.24, 15:53
                          Owszem. Jednak jw
              • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:47
                No to moze z tym robić co chce kochana.
                Chcesz tez mieć, bierz się do roboty
          • zosia_1 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 21:12
            Zgodnie z ustawą jeśli mieszkania były teściowej to po ojcu przecież syn z tych mieszkań nue odziedziczył. Czego nie rozumiesz?
      • agniesia331 Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 08:25
        Dokładnie,niech maz b8egusiem występuje po spadek po ojcu!
      • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 07:55
        No proszę jak pięknie w praktyce wychodzą wielokrotnie powtarzane tu poglądy o tym, że testator może zrobić z majątkiem co chce i popisy jak to od pierwszej łyżki honorowo dorobiło się samemu
      • taki-sobie-nick Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 23:26
        bo jej źle życzycie i bronicie tej odrobiny szczęścia

        Może by tak babci zaproponować eksperyment - jak będzie wyglądała odrobina szczęścia bez pożyczania pieniędzy rodzinie gacha?
        • taki-sobie-nick Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 23:26
          taki-sobie-nick napisała:

          > bo jej źle życzycie i bronicie tej odrobiny szczęścia

          No i z takimi to się tylko załamać.
    • katie3001 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 08:50
      Natychmiast postępowanie spadkowe po ojcu. Jak tesciowa zejdzie przed nowym męzem to on będzie dziedziczył ustawowo więcej.
      • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 09:14
        Dla mojego męża umowa rzecz święta. Ma też wpajane od dziecka, że to majątek rodziców, z którym mogą przed śmiercią zrobić to, co im fantazja podpowie.
        Nie wiem też jak ten majątek teścia policzyć - o ile w ogóle. Teść zmarł 30 lat temu. Pisałam tym w pierwszym poście. Minęło w grudniu. Mój mąż miał wtedy 18 lat.
        Teść nie miał nic. Mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu (teściową nabyła je już po śmierci męża za jakiąś symboliczną kwotę od spółdzielni (przekształcenie we własnosciowe), więc nie udowodnimy, ze to po śmiervi męża za wspólne pieniądze) i teraz jest wyłącznie jej własnością). Kolejne 2 mieszkania odziedziczyła po swojej zmarlej siostrze (też niedawno). Kwestie majątkowe i tego "zrzeczenia się" na korzyść matki dotyczyły pieniędzy "na książeczce", a umierający ojciec wiedział, że zarobiła je matka a nie on. Teść kilkanaście lat chorował, miał symboliczne godziny na uczelni.

        Wracając do głównego problemu - ja mam taką samą sytuację - żyje mama, ojciec nie i też, gdybym się odezwała w sprawie majątku po moim tacie, moja mama zerwałabym ze mną kontakt.

        W naszych rodzinach zatem jest 1:1; nasze to, co SAMI sobie zarobimy, aż do śmierci ostatniego z rodziców.

        W przypadku teściowej boję się, że jak przehula majątek, nie udźwigniemy kosztów opieki - domu seniora, opiekunki itp.

        Teściowa wygarnęła mi, że żałuję jej szczęścia w końcówce życia. Cały czas miała pod górkę. Najpierw ciężka choroba męża, jego śmierć, potem długotrwałe wdowienstwo. A teraz chciałaby sobie "pożyć", a my jej w tym przeszkadzamy.
        • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 11:32
          Nagrywaj. Zbieraj dowody. Wprost powiedz, ze nue stać Was na opłacanie opieki i domu spokojnej starości i jeżeli się zdecyduje to musi płacić samodzielnie.
        • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:56
          a jak prezentuje się wasza sytuacja majątkowa?
        • brenya78 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:59
          "W przypadku teściowej boję się, że jak przehula majątek, nie udźwigniemy kosztów opieki - domu seniora, opiekunki itp."

          A co byś zrobiła gdyby teściowa nigdy żadnego majątku nie miała i zostałabyś w dokładnie takiej samej sytuacji? Na smietnik ja wyrzuciła?

          Tesciowa ma teraz męża więc to on się zajmie nią w chorobie.
    • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 08:54
      Nie ma się co unosić honorem, zmieniły się okoliczności i trzeba się dopasować.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 09:10
      W takiej sytuacji to jednak syn powinien założyć sprawę o spadek po ojcu i to szybko, zanim emeryt zagarnie wszystko dla swojej córki.
      Nieźle sobie emeryt wykombinował, posłodzi trochę staruszce, weźmie z nią ślub, pożyje parę lat na jej koszt, oskubie ze wszystkich pieniędzy, a po jej śmierci trzy mieszkanka wpadną dla córci.

      Znałam taką zaradną panią. Trzy piękne domy dla synów w ten sposób pozyskała. Nie wiem, jak dwaj wcześniejsi, ale ostatni staruszek to mój sąsiad, ponad 80 lat, całkiem sprawny i rozumny był, zanim go nie omotała. Potem nagle na demencję zapadł. Jak dla mnie dziwnie nagle, ale to nie moja sprawa. Trafił do domu pomocy społecznej, a tam szybko zmarł. Rodziny/dzieci nie miał, więc nikt się tym nie przejął, a pani dom i samochód dostawczy odziedziczyła.
      • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 09:14
        Opisałam wyżej- chyba nie ma spatku po ojcu (nie wiem, co by nim miało być)
        • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 09:19
          Spadku; o ematuluwink
        • kk345 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:02
          Jeśli rodzice męża nie mieli rozdzielności majątkowej to majątek wypracowany po ślubie był wspólny, niezależnie od tego, kto zarabiał więcej. Więc po śmierci ojca ta jego połowa powinna zostać podzielona między żonę i syna. Inna sprawa to to, czy to nadal aktualne tyle lat boi śmierci, ale każdy prawnik powie wam od razu, co i jak wywalczyć
          • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:49
            kk345 napisała:

            > Jeśli rodzice męża nie mieli rozdzielności majątkowej to majątek wypracowany po
            > ślubie był wspólny, niezależnie od tego, kto zarabiał więcej. Więc po śmierci
            > ojca ta jego połowa powinna zostać podzielona między żonę i syna.

            No ale wyżej autorka pisze:

            "Kwestie majątkowe i tego "zrzeczenia się" na korzyść matki dotyczyły pieniędzy "na książeczce", a umierający ojciec wiedział, że zarobiła je matka a nie on. "

            Nawet jakby te pieniądze podzielili, to pewnie nijak się nie ma do wartości majątku teściowej.

            Autorko, nie wiem o co Ci chodzi za bardzo.
            Teściowa ma własny majątek, może z nim robic co chce. Również oddać nowemu mężowi albo przehulać na wycieczkach dookoła świata. Chcesz ją ubezwłasnowolnić czy jak?
            • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 23:52
              Przehulać może tylko co dalej gdy już majatku nie będzie a za dom opieki w którym chce ja umieścić przyszły troskliwy mąż trzeba będzie jednak płacić?
              • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 00:26
                Fakt - autorka pisze ze teściowa planuje spieniężyć mieszkania, z punktu widzenia pana to nawet upraszcza sprawę smile
    • zerlinda Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 09:21
      No to jesteście w czarnej dziurze. Ja bym się nie wtrącała.
      • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 10:33
        I żadnej pomocy, jak mamusia "przehula" majątek (wiem, łatwo mówić).
        • zerlinda Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 11:43
          Ma emeryturę, na wynajem jakiegoś pokoju chyba wystarczy? Gorzej, jak mamusia będzie z demencja czy złamanym biodrem. No ale będzie mąż, niech kombinuje.
          • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 11:48
            A co z jedzeniem? Na to już na pewno nie starczy z samej emerytury.
            • zerlinda Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:08
              Pytanie, jaką emerytura? Jednym starczy, innym nie. Tego tu nie wiemy.
    • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:13
      czyli znowu mamcia dej mieszkanie, czy nie łatwiej iść do roboty, zamiast czekać na spadek?
      • zerlinda Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:16
        No właśnie mamcia nie daje mieszkania a zajonc i jej mąż pracują od lat? Czytasz czasem wątek na który odpisujesz, czy tylko próbujesz walić bez sensu?
        • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:44
          to jest wpis typowo jak skubnąć kasę, ale mamci i bąbelkom życzę dużo zdrowia i sukcesów
          • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:50
            Raczej jak nie zostać z oskubaną teściowa na garbie.
            • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:53
              na razie to teściowka sobie niezle radzi
              • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 13:15
                Taaa. Raczej ten jej "chłopak" z córunią.
            • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:13
              Ale jak to? Przecież niejeden z forum popierał podział opiera drugi małżonek, a spadek bombelki z pierwszego związku. Coś się nagle zmieniło?
        • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:12
          Ale już są złote rady, żeby działać bo drugi mąż zgarnie wszystko. Tylko jeśli nawet to ci to za różnica dla zaradna jematki?
        • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:54
          NO to jak pracują to mają co zapracowali.
          Jest jakiś obowiązek dzielić się z dziecmi tym co sie ma?
      • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 12:31
        Tak, masz rację. Czekamy aż teściowa da mieszkania. Nie pracujemy nic a nic, w końcu samo czekanie jest energochłonne. Dziękuję za zwrócenie uwagi
      • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 13:52
        A coś mądrego w przedmiocie dziadka przybłędy dybiącego na spadek umiesz powiedzieć?
        • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:01
          a dlaczego przybłea, babka poznała chopa i chce pożyć - nie wolno wdowie?!
          pożyczyła swoje pieniądze jego dziecku, też ma prawo!

          nigdzie nie wynika, ze jest osobą ograniczoną umysłowo, natomiast po oczach bije troska o spadek po nie

          tekst o pokryciu kosztów domu opieki dobrze obrazuje, że w razie czego mamcie w dobra ręcę oddadzą bez mrugnięcia okiem, nie probując nawet sie nią zająć
          • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:39
            Przeczytaj poprzedni wątek. Pani jest gotowa sama się oddać i być wizytowaną przez pana.
            • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:55
              Nadal tej Pani decyzja. Ma prawo
              Plus wątkodajka coś kręci. Raz widzi objawy demencji....raz pani babcia aktywna, podróżuje pod świecie, spotyka się ze znajomymi, nie dla niej ten dom opieki...jakby o dwóch emerytkach pisała
              • brenya78 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 18:05
                "Raz widzi objawy demencji....raz pani babcia aktywna, podróżuje pod świecie, spotyka się ze znajomymi, nie dla niej ten dom opieki...jakby o dwóch emerytkach pisała"

                No właśnie, też ro zauważyłam. W dodatku chyba bardzo chce mieć zdemenciala teściowa we własnym domu, skoro dps jej się nie podoba...
          • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:40
            Czyli na temat nie masz nic do powiedzenia i bijesz pianę oczywistości, którym nikt tu nie zaprzecza. Oczywiście, że wdowa ma prawo dysponowania swoim majątkiem. Tak, jak ja mam prawo nazywać łowców spadków przybłędami. A troska o spadek i zachowanie majątku w rodzinie nie jest niczym złym. Jakie prawo do majątku gromadzonego przez lata ma ktoś zupełnie obcy? I naprawdę, zejdźmy na ziemię, 67-latek, który zapałał gorącym uczuciem do 80-latki to tylko w bajkach. Lub umysłach takich, jak Twój.
            • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:08
              ale to jest majątek tesciowej
              jak chce niech go przepuści
              czy ona zaglada dzieciom do garów?
              mowi nie kupuj tv, odłóż?
              zostań maklere, żeby zaraiać wiecej?
              no nie

              kobieta hce se pożyć
              • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:43
                Zgadnij do kogo wyciągnie ręce dom opieki, jak wyschnie źródełko teściowej, a pan rozpłynie się jak sen złoty.
                • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:55
                  do bieżącego męża i dzieci, a osoby, kótre pozyskały darowizne winny łożyć gdy darczyńca znajdzie się wniedostattku
                • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:56
                  berdebul napisała:

                  > Zgadnij do kogo wyciągnie ręce dom opieki, jak wyschnie źródełko teściowej, a p
                  > an rozpłynie się jak sen złoty.

                  No ale to naprawdę nie ma żadnego znaczenia w tym momencie, równie dobrze pani mogłaby przegrać pieniądze w ruletkę i też dom opieki wyciągnąłby rękę do dzieci. Nadal, nie można matce kazac ograniczyć wydatków, żeby starczyło na trumnę.
                  • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 20:55
                    Tbh wyznaje zasadę że majątek należy pomnożyć i zostawić potomnym przynajmniej tyle samo ile się dostało. Syn nie dostał niczego jak się urządzał ale córka nowego pana tak i nagle pojawiły się plany przeprowadzki do domu starców. Zbyt podejrzane.
                    • arthwen Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 09:19
                      Córka nowego pana to na razie dostała tylko pożyczkę.
                      • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 09:25
                        Której może nawet nie zacząć spłacać.
                      • agniesia331 Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 10:17
                        arthwen napisał(a):

                        > Córka nowego pana to na razie dostała tylko pożyczkę.

                        Czyli i tak o wiele więcej niż dostał rodzony syn! Nie widzisz paradoksu?
                        >
                        • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:17
                          Nope. Ma prawo zrobić w tym co chcę, ambitny zaradny esyn i tak by oddał ns schronisko bo honorowo dorabia się sam smile
                    • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 11:10
                      berdebul napisała:

                      > Tbh wyznaje zasadę że majątek należy pomnożyć i zostawić potomnym przynajmniej
                      > tyle samo ile się dostało. Syn nie dostał niczego jak się urządzał ale córka no
                      > wego pana tak i nagle pojawiły się plany przeprowadzki do domu starców. Zbyt po
                      > dejrzane.

                      Zastanawiam się jaki skutek mogłoby przynieść zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na niekorzystnym rozporządzeniu mieniem. Niekoniecznie coś z tego wyniknie, ale dziadek przybłęda razem z rodzinką będą jednak musieli się tłumaczyć. Co na niektórych może podziałać hamująco.
                  • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 21:12
                    równie dobrze Pani mogłaby sfinansować wakacje życie swoim dzieciom, ciekawe czy by wtedy też powiedziały, nie nie - mamciu to na Twoje tylko potrzeby!!
                    • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 21:57
                      Tak z ciekawości gdyby twojej matce wciśnięto garnki i kołdry za kilkadziesiąt tysiecy kredytu, które później będzie latami spłacać to tez byś powiedziała - mamusia wie co robi i mnie nic do tego? Sorry ale Jezeli historia jest prawdziwa to bardzo nie rozni się od tego naciągania starszych ludzi na garnki. Facet który jeszcze przed ślubem chce umieścić żonę w domu opieki i mami ja wizjami z domu starców na florydzie uczciwych zamiarów nie ma ani trochę. Obowiązkiem dzieci jest zająć się matka a to znaczy tez uczciwie powiedzieć co sądzi się o jej planach.
                      • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 09:39
                        tylko kto komu garnki!

                        dla mnie dzieciaki chcą matkę zabezpieczyć spadkobranie
                        • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 23:56
                          Mamusia sama „dorobiła się” przejmując spadek.
                          • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 10:19
                            no i teraz to samo chcą zrobic dzieciaki
                          • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:20
                            Mamusia sama „dorobiła się” przejmując spadek.

                            Czyli po jematkowemu niczym pioner przedzierający się przez dżungłe życia, tylko i wyłącznie znie sama i nic nikomu nie zawdzięcza 🤷‍♀️
                • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:57
                  A może pan jest uczciwy i uczciwie na te trzy mieszkania zapracuje, opiekując się panią aż do śmierci. W końcu statystycznie rzecz biorąc, zostało jej maksymalnie kilka lat, całkiem niezła inwestycja.
                  • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 20:54
                    Statystycznie to pan ma szansę zawinąć się przed panią.
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 23:15
                      berdebul napisała:

                      > Statystycznie to pan ma szansę zawinąć się przed panią.


                      Gdzie się uczyłaś statystyki?
                      • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 09:32
                        No tak, pani może żyć jak ta Francuzka 116 lat, czyli jeszcze dobre 30...To i jeszcze po swoim "chłopaku" coś odziedziczy!
                      • berdebul Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 09:40
                        Spójrz jaki % kobiet i mężczyzn dożywa 69-70-80-90 lat i dlaczego pani ma większe szanse.
                        • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 09:46
                          Pani ma j u ż 82 lata.
                          • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:56
                            A Pan jest w wieku, w którym całkiem sporo panów nagle umiera
                      • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 09:46
                        mamkotanagoracymdachu napisała:

                        > Gdzie się uczyłaś statystyki?


                        Wielkiego błędu w tym nie ma. Mężczyźni statystycznie żyją krócej niż kobiety.
                        • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 18:49
                          szare_kolory napisała:

                          > mamkotanagoracymdachu napisała:
                          >
                          > > Gdzie się uczyłaś statystyki?
                          >
                          >
                          > Wielkiego błędu w tym nie ma. Mężczyźni statystycznie żyją krócej niż kobiety.


                          15 lat krócej?
                  • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 22:51
                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                    > A może pan jest uczciwy i uczciwie na te trzy mieszkania zapracuje, opiekując się panią aż do śmierci.

                    Tak, historia jest przecież pełna takich sytuacji. Wszyscy znamy z otoczenia co najmniej kilka takich par: niespełna 70-latka ogarnia szalone uczucie do kobiety o dekadę starszej. Tak, tak, to całkiem prawdopodobne. I tutaj są na to duże szanse. Choć jednak o wiele mniejsze niż na to, co zdarza się w życiu częściej, a mianowicie, że dziadek zawinie majątek wdowy.

                    > W końcu statystycznie rzecz biorąc, zostało jej maksymalnie kilka lat, całkiem niezła inwestycja.

                    Z punktu widzenia tego dziadka-przybłedy oczywiście.
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 19:27
                      szare_kolory napisała:

                      > mamkotanagoracymdachu napisała:
                      >
                      > > A może pan jest uczciwy i uczciwie na te trzy mieszkania zapracuje, opiek
                      > ując się panią aż do śmierci.
                      >
                      > Tak, historia jest przecież pełna takich sytuacji. Wszyscy znamy z otoczenia co
                      > najmniej kilka takich par: niespełna 70-latka ogarnia szalone uczucie do kobie
                      > ty o dekadę starszej.

                      Nie pisałam nigdzie o „szalonym uczuciu”. Ale pan może pani zapewnić wsparcie, towarzystwo, czułość aż do jej śmierci. W zamian za 3 mieszkania (albo przynajmniej połowę tego). Czy to jest nieuczciwośc? Widocznie pani brakuje tego wszystkiego i gotowa jest odjąć dzieciom od spadku w zamian za pogodną starość. I w sumie to jej prawo, nie?
                      • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 23:59
                        Pan już teraz chce ja umieścić przyszła żonę w domu opieki wiec z ta czułością chyba nie przesadza smile
                      • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 08:39
                        mamkotanagoracymdachu napisała:


                        > Ale pan może pani zapewnić wsparcie, towarzystwo, czułość aż do jej śmierci. W zamian za 3 mieszkania (albo przynajmniej połowę tego). Czy to jest nieuczciwośc?

                        Halo, tu ziemia. Czy wg Ciebie to jest uczciwość? Jedyne ciepłe uczucia, jakie tu widać, to ciepłe uczucia tego dziadka względem majątku, do którego gromadzenia nie przyłożył ręki. Przyjaźń i czułość nie kojarzą się w pierwszym rzędzie z oczekiwaniem wynagrodzenia. Opowiadanie, że za czułość, przyjaźń i towarzystwo uczciwie jest wynagrodzić poznanego kilka miesięcy wcześniej człowieka trzema mieszkaniami to jest co najmniej dorabianie d.u.pie uszu. Conajmniej.

                        > Widocznie pani brakuje tego wszystkiego i gotowa jest odjąć dzieciom od spadku w zamian za pogodną starość. I w sumie to jej prawo, nie?

                        Autorka pisze, że jej teściowa dorobiła się majątku sama. I doprecyzowuje, że dwa z tych trzech mieszkań, pochodzą od rodziny tej teściowej. Czyli teściowa dorobiła się tych mieszkań spadkiem. Nic nie wiemy czy wtedy protestowała i czy może ten spadek obejmowała z obrzydzeniem i niechęcią, ale jednak weszła w jego posiadanie. Niestety, prawda jest taka, że starsze osoby często bywają wybierane na cel oszustw. A to na wnuczka, a to na policjanta, a to się im wciska garnki albo, jak w tym przypadku, wciska im się kit o uczuciu. Efekt wychowania, specyficznie pojętej lojalności wobec osób, które okazują życzliwość. Oczywiście jest to jej prawo. Ale też prawem rodziny jest nazywać rzeczy po imieniu. I naprawdę, nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w to, że ten dziadek ma dobre zamiary.


                        • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 21:38
                          szare_kolory napisała:

                          > mamkotanagoracymdachu napisała:
                          >
                          >
                          > > Ale pan może pani zapewnić wsparcie, towarzystwo, czułość aż do jej śmier
                          > ci. W zamian za 3 mieszkania (albo przynajmniej połowę tego). Czy to jest nieuc
                          > zciwośc?
                          >
                          > Halo, tu ziemia. Czy wg Ciebie to jest uczciwość? Jedyne ciepłe uczucia, jakie
                          > tu widać, to ciepłe uczucia tego dziadka względem majątku, do którego gromadzen
                          > ia nie przyłożył ręki.

                          A synowa przyłożyła?
                          Czemu synowi i synowej ten majątek ma się należeć bardziej, niż petentowi matki?
                          • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 21:55
                            Ty po kilkumiesięcznej znajomosci przepisałabyś cały majątek na partnera i dała się zamknąć w domu opieki? Tak z ciekawości pytań smile
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 22:14
                              71tosia napisała:

                              > Ty po kilkumiesięcznej znajomosci przepisałabyś cały majątek na partnera i dała
                              > się zamknąć w domu opieki? Tak z ciekawości pytań smile

                              Ale kto mówi o przepisywaniu?
                              To chyba o spadek chodzi.
                              • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 23:08
                                syn i tak dostanie dole ze spadkobrania, wiec biedny nie skończy
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 08:10
                                  cranberries1983 napisał:

                                  > syn i tak dostanie dole ze spadkobrania, wiec biedny nie skończy

                                  Jeśli nowy mąż ma faktycznie złe zamiary i będzie sprytny, to syn nic nie dostanie.
                                  • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 09:43
                                    na razie to synowa ryje pod sejfem
                          • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 23:03
                            bo ona ma dwie lewe wink
                          • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 09:47
                            mamkotanagoracymdachu napisała:

                            > A synowa przyłożyła?
                            > Czemu synowi i synowej ten majątek ma się należeć bardziej, niż petentowi matki?

                            I za to właśnie uwielbiam ematkę. Za mycie szczotki do kibla w zmywarce i durne pytania. Jeśli zadajesz takie pytania, to serio, poziom odklejenia od podłoża jest tak duży, że trzeba wyjaśniać znacznie więcej zanim zacznie się odpowiedź na to pytanie. Serio. Ale i tak uważam, że tak sobie po prostu pie.przysz bez sensu, byle racja była twojsza.
                        • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:22
                          do którego gromadzenia nie przyłożył ręki

                          W przeciwieństwie do bombelkow pani
                • szare_kolory Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 09:49
                  berdebul napisała:

                  > Zgadnij do kogo wyciągnie ręce dom opieki, jak wyschnie źródełko teściowej, a pan rozpłynie się jak sen złoty.

                  A tu bym nie widziała wielkiego ryzyka. Nowa rodzina wdowy będzie jej strzec jak oka w głowie, żeby jej do głowy nie przyszło przypadkiem w ostatniej chwili zmienić decyzję. Tacy zwykle troskliwie dbają o to, by odseparować ofiarę od tej pierwszej, wcześniejszej rodziny.
      • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:11
        No właśnie w tym momencie widać honorowe, silne i niezależne co to wszystko same big_grin
    • madame_edith Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:10
      Ja może nie rozumiem, ale skoro matka żyje, a po ojcu zmarłym 30 lat temu i tak nie ma co dziedziczyć to jaki spadek sie Wam rzekomo „należy”? Kobita sie dorobiła, żyje i ma prawo chyba swoimi pieniędzmi rozporządzać.
      • purchawka2020 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:17
        Zgadzam się, to sa pieniądze teściowej. Może dać nawet Rydzykowi.
      • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:20
        Ale nie o to chodzi w tym wątku.
        • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:49
          A o co? Autorka chce udziałów w mjątku teściowej i chce zapobiec aby tesciowa swoim majątkiem zarządząła jak chce...
      • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:30
        Ja w tym wątku nie piszę o spadku... o ludzie...
        • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:51
          zajonc_w napisała:

          > Ja w tym wątku nie piszę o spadku... o ludzie...

          A o czym?
          • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:55
            O tym, że wyczuwam interesowność pana lat 67, zauroczonego panią lat 82. O tym, że pani lat 82 pożyczyła obcej osobie 32 tys. na 10 lat i nie widzi w tym nic dziwnego. O tym, że pani lat 82 widzi siebie w domu spokojnej starości otoczona przyjaciółmi i rodziną (tę nową rodziną rzecz jasna). A nie, przepraszam, to ostatnie to w poprzednim wątku było.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:59
              zajonc_w napisała:

              > O tym, że wyczuwam interesowność pana lat 67, zauroczonego panią lat 82.

              Dobra, nawet jeśli - za te 3 mieszkania teściowa chce sobie kupić trochę zainteresowania i czułości w ostatnich latach życia, to nadal - jej prawo.


              > O tym, że pani lat 82 pożyczyła obcej osobie 32 tys. na 10 lat i nie widzi w tym nic
              > dziwnego.

              Też nie widzę w tym nic dziwnego. I tak fajnie, że spisali w ogóle jakąś umowę.


              O tym, że pani lat 82 widzi siebie w domu spokojnej starości otoczona
              > przyjaciółmi i rodziną (tę nową rodziną rzecz jasna).

              No dobra, ale tu już zupełnie nie rozumiem, co jest złego w dss?
              • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:04
                Nic złego, ale nie ma takiej potrzeby.
                Wizję "wspaniałego świata" dss zaczęła roztaczać po poznaniu pana.
                • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:06
                  zajonc_w napisała:

                  > Nic złego, ale nie ma takiej potrzeby.
                  > Wizję "wspaniałego świata" dss zaczęła roztaczać po poznaniu pana.

                  A Ty uważasz, że to nie jest dobry pomysł?
                  • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:13
                    Nie jest dobrym pomysłem spieniężenie mieszkań i zdeponowanie pieniędzy u pana męża. Obawiam się, że teściowa może nie doczekać jego częstych/codziennych odwiedzin (tak to widzi, pisałam w poprzednim watku).
                    Teściowa jest osobą energiczną, do tej pory podróżującą, jestem przekonana że tryb życia pensjonariuszy dss (póki co) nie dla niej. Pan mami ją wizjami, że dss to świat starszych ludzi pełnych werwy i chętnie wchodzących w interakcje...(to stąd mają być ci przyjaciele)
                    • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 21:46
                      Może mamę zaprowadzić do takiego domu opieki, nawet takiego lepszego i niech zobaczy jak tam jest. Jezeli jest nadal osoba dość sprawna umysłowo to szybko się zorientuje ze opowieści pana o domach opieki w stylu amerykańskich sa dalekie od polskiej rzeczywistości. Ja bym tez zadała kilka trudniejszych pytań narzeczonemu w obecności mamy, np jaki dom opieki ma na myśli, jak zamierza za niego płacić i przede wszystkim czy ma zamiar zamieszkać tam z mama. Może tez mamie zasugerować najpierw lepsze poznanie pana np w czasie egzotycznej podróży (by mógł się wykazać) zanim mama podejmie decyzje? Trzeba z mama rozmawiać, niech sobie kupi chwile szczęścia - czemu nie, tylko może nie za cenę późniejszego ogromnego nieszczęścia. Ma 82 lata a to szczęście może potrwać miesiące zamkniecie w domu opieki natomiast ciagle może trwać latami.
                    • brenya78 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 09:15
                      "Teściowa jest osobą energiczną, do tej pory podróżującą, jestem przekonana że tryb życia pensjonariuszy dss (póki co) nie dla niej."

                      Ależ ty jesteś zołza. TY (synowa) wiesz lepiej co babcia lubi a co nie? Tak bardzo chcesz się nią opiekować na starość osobiście? Jjjjasne 😀
              • taki-sobie-nick Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 23:20
                Dobra, nawet jeśli - za te 3 mieszkania teściowa chce sobie kupić trochę zainteresowania i czułości w ostatnich latach życia, to nadal - jej prawo.

                Trochę drogo sobie chłop liczy za to zainteresowanie.
            • is-laura Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:04
              Brak krytycyzmu i realnej oceny rzeczywistości to objawy demencji
              • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:14
                Tego się niestety obawiam
                • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:51
                  Oczywiśćie. Jakże bliżej jest wtedy kasa tesciowej prawda?
            • zerlinda Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:33
              Ja nie rozumiem że pani lat 80, która właśnie chce wyjść za mąż, ma w planach iść do domu opieki. No chyba, że pokój dwuosobowy i razem z nowym mężem?
              • mamkotanagoracymdachu Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:55
                zerlinda napisała:

                > Ja nie rozumiem że pani lat 80, która właśnie chce wyjść za mąż, ma w planach i
                > ść do domu opieki. No chyba, że pokój dwuosobowy i razem z nowym mężem?


                Tego też trochę nie rozumiem szczerze mówiąc. Po co wychodzić za mąż, jeśli nie chce mieszkać z mężem?
                • brenya78 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 09:16
                  "Po co wychodzić za mąż, jeśli nie chce mieszkać z mężem?"

                  A po co ludzie idą do dps??? Bo są starzy, niedolezni i wymagaja opoeki 24/7.
            • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:51
              TO są jej pieniądze. Chce - odda Rydzykowi.
              NO skoro Pani szuka nowej rodziny, widać ta którą ma nie spełnia jej oczekiwań. Moze pani w wieku 82 lat nie ejst taka zgrzybiałą i widzi, ze syn z synową widzą w niej tylko jej majątek...
        • madame_edith Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:13
          To przepraszam, nie zrozumiałam.
        • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:49
          NO to co ci przeszkadza, ze tesciowa zyje za swoje i robi co chce. Jej kasa...
      • zajonc_w Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 14:33
        Oczywiście. Tylko powiedz szczerze... Słyszysz jak 82 - letnia kobieta rozmawia z oszustami. Już gotowa dawać podstawionej osobie kasę/metoda na wnuczka, policjanta, nowe konto w banku. Cokolwiek.

        Reagujesz czy uważasz, że starsza pani może dawać pieniądze komu chce i niech się bawi, a co!
        • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 21:13
          ale czy teściowa ma problem z ogarnieciem tego co sie dzieje?
          • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 11:08
            Chyba ma, skoro planuje udać się do domu opieki, mimo nowego męża.
            • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 11:30
              skoro planuje to raczejniezle kuma
              widać nie ma opieki wiec wygodniej bedzie miec towarzystwo i obsługe, bo rodzina pewnie nie bardzo ma chęć ją odwiedzać
      • 71tosia Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:33
        Ty byś pożyczyła ledwo poznanej osobie 30tych na 10lat? Czy może przyjęła pierścionek zaręczynowy od 20 lat młodszego amanta ledwo poznanego? Takie zachowanie byłoby niepokojące w każdym wieku, ostrzeżenie przed oszustem uważałabym za obowiązek.
        • beneficia Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 15:39
          Z drugiej strony pani ma 82 lata, za bardzo nie ma na co czekać...
          • konsta-is-me Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 22:59
            Ale po co pani malzenstwo, oprocz tego ze mąż dziedziczy ( co jest korzystne wyłącznie dla niego)?
            I ta pożyczka, w dodatku na 10 lat...
            • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:56
              A po co 30atce małżeństwo?
    • bistian Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 20:39
      zajonc_w napisała:

      > Mąż o spadek po ojcu wystąpić nie zamierza, tak umówił się z umierającym ojcem.
      > Wszystkie mieszkania są teściowej (2 z trzech po rodzinie teściowej). Trzeba p
      > rzyznać, że to ona się dorobiła
      , nie teść (pracował naukowo za grosze); ona utr
      > zymywała rodzinę.

      Rozśmieszył mnie ten kawałek, jak to pani się dorobiła, a w zasadzie wykupiła mieszkanie komunalne i dwa inne dostała w spadku, takie to dorobienie się samej. big_grin
      Być może miała duży wkład w utrzymanie rodziny, ale ja bym się nie chwalił, że się dorobiłem mieszkań, bo byłoby mi zwyczajnie głupio. Raczej bym powiedział, że dostałem i że łatwo przyszło, nie moja zasługa.
      • ayelen40 Re: Teściowa (część 2.) 11.03.24, 20:49
        No wiesz, zaradna - jakby nie patrzeć - była.
      • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 08:27
        jak to pani się dorobiła, a w zasadzie wykupiła mieszkanie komunalne i dwa inne dostała w spadku, takie to dorobienie się samej. big_grin


        Jakie takie? Ematkowe. Wszystko sama i nikt nigdy nic nie dał smile Nowa na forum i w Polsce smile
    • konsta-is-me Re: Teściowa (część 2.) 12.03.24, 23:11
      Współczuje całej sytuacji.
      Ja bym spróbowala ratowac co sie da, chocby i w postaci pożyczek od teściowej ( uwazam ze dzieciom nalezu sie spadek, o ile to nie jest jakas skrajna sytuacja).Zanim okaże się, że pan ma 3 mieszkania a tesciowa bez grosza jest w domu opieki.
      • demodee Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 10:40
        Ale w tej chwili mężowi zajonca należy się spadek po ojcu w postaci 1/4 mieszkania odkupionego od spółdzielni. Czyli tego mieszkania jego matka nie może swobodnie ofiarować nowemu mężowi. I tego bym się trzymała.
        • arthwen Re: Teściowa (część 2.) 13.03.24, 21:28
          Nie należy się. Bo mieszkanie było wykupione po śmierci ojca i jest wyłącznie matki.
          Musieliby udowadniać, że wykupione było za wspólne z mężem oszczędności, a tego jak rozumiem syn nie chce robić i nawet nie bardzo ma jak to udowodnić.
          • demodee Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 19:42
            > Nie należy się. Bo mieszkanie było wykupione po śmierci ojca i jest wyłącznie matki.

            Ja tego nigdzie nie przeczytałam, że było wykupione po śmierci ojca. Jeśli jednak przed śmiercią, to traktowane jest jako wspólnota majątkowa i po śmierci jednego ze współmałżonków połowa przechodzi na dzieci. Chyba, że współmałżonek żyjący udowodni, że wykupił z własnego majątku pozamałżeńskiego. I prawdopodobnie tak było, skoro "Mąż o spadek po ojcu wystąpić nie zamierza, tak umówił się z umierającym ojcem".

            Syn nie musi występować o spadek, o ile jego matka zamierza dysponować tylko mieszkaniami odziedziczonymi po siostrze. Bo na razie nie wiemy, jakie ma plany, może zamierza je synowi zapisać w testamencie?



            • arthwen Re: Teściowa (część 2.) 15.03.24, 15:09
              To najwyraźniej mało uważnie czytasz. Autorka wątku pisała o tym akurat.
      • cranberries1983 Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 22:37
        ale za dom opieki zdaje się trzeba płącić, wiec rachuneczek dostanie solidanrie mąż i syn
      • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:46
        Ale co chcesz ratować? Kase teściowej?
        • vivi86 Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:57
          No właśnie- w takich przypadkach pieknie wychodzi to słynne - o spadku decyduje testator smile
    • iwles Re: Teściowa (część 2.) 14.03.24, 23:13

      Teść nie żyje 30 lat? Czyli mówimy o roku 1994?
      Jakimż to majątkiem dysponowała wówczas matka? Czy juz w 1994 miala na wlasnosc 2 mieszkania? A jakim majątkiem dysponował ojciec, że wymógł na synu niewystępowanie o spadek?
      Zresztą nie ma czegoś takiego. Jest dziedziczenie wprost a sąd tylko potwierdza nabycie spadku ustawowego, więc nie rozumiem, o co chodzi z wystąpieniem o spadek po ojcu po 30 latach.
      I jeszcze jedno: czy to pierwszy absztyfikant matki od śmierci teścia? Przez te 30 lat wdowienstwa była sama?
    • hanusinamama Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 14:44
      Przyjęłam ten osąd (nieprawdziwy) - to jest nielogiczne.
      Jakbyś przyjeła, to uznałabyś za prawdziwy. Skoro nie jest twoim zdaniem prawdziwy to go nie przyjełaś
    • chicarica Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 15:23
      Zdecydowanie należy przeprowadzić postępowanie spadkowe po ojcu, nie trzeba wcale potem tego egzekwować, niech sobie teściowa mieszka i żyje spokojnie. Pomoże to jej natomiast nie podejmować głupich decyzji. Takie wstawienie drzwi w stopę na wypadek, gdyby planowała wszystko rozdać jakimiś darowiznami itp.
      • yadaxad Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 16:06
        Jeśli ojciec nie miał nic, a realny majątek był osobistą własnością matki, to co da spadek po ojcu? Jeśli problemem jest, że babcia zostanie w oczekiwaniu na śmierć goła i wesoła, zdana na zajonca, to należy ją tą opieką postraszyć. Jeśli przed rozdawnictwem nie zabezpieczy sobie ze swoich pieniędzy opieki, co można dogadać odpowiednią umową i wpłatą, to będziesz tu sobie leżeć u nas za lodówką, z "obstaraniem" na jakie nas stać.
        • taki-sobie-nick Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 23:24
          yadaxad napisał(a):

          > Jeśli ojciec nie miał nic, a realny majątek był osobistą własnością matki, to c
          > o da spadek po ojcu? Jeśli problemem jest, że babcia zostanie w oczekiwaniu na
          > śmierć goła i wesoła

          a mąż pożegluje w siną dal, zainkasowawszy trzy mieszkanka [ciekawe jak duże i jakiej wartości] jako zapłatę za okazane zainteresowanie...
          • yadaxad Re: Teściowa (część 2.) 18.07.24, 09:52
            Jeśli mieszkania nie były w swojej części własnością ojca, tylko wyłącznie teściowej, to tylko jej spadkobiercami mogą być. I jak babcia za życia zechce się ich pozbyć i być goła, to będą spadkobiercami niczego i nie ma jak wymusić na niej innego dzielenia się majątkiem, niż na jaki za życia ma ochotę.
    • baszkircef Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 21:09
      Ja to chyba jestem dziwna i starej daty bo uważam, że majątek rodzinny to majątek rodzinny i dzieci są pierwsze do dziedziczenia, moja krew, a nie gach i jego dzieci. Nie, nie pożyczyłabym pieniędzy córce gacha bo mam swoje dzieci i pieniądze dałabym im, a nie obcej osobie. Nie uważam też, że dziecko ma się dorabiać od zera i nic mu się nie należy, nie w dzisiejszych czasach i tych cenach mieszkań. Od zera do milionera to piękna bajka, ale trudna do zrealizowania bez pierwszego miliona od tatusia. I można mnie uznać za interesowną, ale nie podobało by mi się gdyby moja matka oddała mieszkanie obcej osobie i sponsorowała obce dzieci zamiast swoich wnuków. Dziwią mnie komentarze, że synowa to interesowna, a obcy pan i jego córka to "mają prawo" przejąć mieszkania i oni nie są interesowni i robią to z dobrego serca, żeby babci ulżyć w kłopocie i zapewnią jej czułość i opiekę inkasując za to trzy mieszkanka, no litości.
      • taki-sobie-nick Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 23:22
        Hehe. Celnie.
      • zbarazowa Re: Teściowa (część 2.) 18.07.24, 00:10
        Lubię to!
    • taki-sobie-nick Re: Teściowa (część 2.) 17.07.24, 23:21
      spisane na kartce oświadczenie

      A to w ogóle jest ważne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka