Dodaj do ulubionych

Guy Ritchie

16.03.24, 19:49
Czy to angielski/wannabe Tarantino czy raczej były mąż swojej żony? A może utalentowany człowiek, którego nie doceniam, bo zbyt słabo znam jego dorobek?
Jest uznanym reżyserem w WB?
Obserwuj wątek
    • wonder.women Re: Guy Ritchie 16.03.24, 20:15
      Tak się składa, że jego produkcje z czasów, gdy "małżonkował" Madonnie były najsłabsze, coś mu nie służył ten związek. Niemniej najwcześniejsze dzieła: Porachunki i Przekręt to znakomite kino, w niczym nie ustępują Tarantino czy innym najlepszym z gatunku kino gangsterskie.
      • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 16.03.24, 20:23
        Ale są straszliwie wtórne. Taka podróbka Tarantino. A naprawdę podeszłam do jego twórczości bez uprzedzeń i oczekiwań. Oglądam teraz The Gentlemen i gdybym jie znała Tarantino, to oglądałoby się całkiem ok, ale to jest tak boleśnie wtórne....
        • wonder.women Re: Guy Ritchie 16.03.24, 20:44
          Te o których wspomniałam mają 26-24 lata, wtedy nie były wtórne, oj nie, a i nadal to się dobrze ogląda. Dalsze produkcje to już nieeeeee.
        • shellyanna Re: Guy Ritchie 16.03.24, 21:54
          Tarantino jest „zbyt” jak dla mnie. GR jest „akurat”.

          • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 16.03.24, 22:02
            Tarantino jest nudny po drugim filmie, ale ma swój autentyczny styl. GR nie ma (o ile wiem) swojego stylu. Jest uładzoną podróbką QT.
          • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 00:22
            Zgadzam sie
          • danaide2.0 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 09:55
            A mnie Tarantino oferuje swoim rozbryzgiem krwi / morzem płomieni w słusznej sprawie prawdziwe katharsis. Taka zemsta per procura. Ritchiego traktuję w kategoriach kina rozrywkowego.
            • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 11:15
              Bo tak dokladnie jest. I dziwie sie ze ktos w ogole moze porownywac ich.

              Ritchie to typowo londynskie rozrywkowe komedie, satyra. A Tarantino buduje napiecie konflikt, problem a potem rozwiazanie/ oczyszczenie. Tarantino nawiazuje do amerylanskiej pop kultury a Richie to jednak typowy brytyjczyk w stylu.

              Chyba ze ktos widzial tu i tu gangsterow i uznal ze to jest to samo.
      • bene_gesserit Re: Guy Ritchie 17.03.24, 00:39
        wonder.women napisała:

        > Tak się składa, że jego produkcje z czasów, gdy "małżonkował" Madonnie były naj
        > słabsze, coś mu nie służył ten związek. Niemniej najwcześniejsze dzieła: Porach
        > unki i Przekręt to znakomite kino, w niczym nie ustępują Tarantino czy innym na
        > jlepszym z gatunku kino gangsterskie.

        Na obu byłam w kinie i tłumaczy mnie tylko to, ze bylam młodsza, głupsza i bardziej spaczona.
        Z dzisiejszej perspektywy - to jest kino dość załosne, wtórne w stosunku do samego siebie, a naiwna fascynacja reżysera bandziorami jest żenująca.

        Obejrzałam właśnie odcinek jego nowego serialu na N - do połowy pierwszego odcinka jest raczej ciekawie, ale jak się zaczynają Ritchiego stare jazdy, to się odechciewa. Zaczyna się dobrze, ale potem jest to tylko stary, zły Ritchie, czyli sporo złych historii i dużo krwawych rozbryzgów.
        • danaide2.0 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 09:52
          Wymiękłam już przy połowie pierwszego odcinka, głównie za sprawą drewnianej gry. Oczekuję od GR charakterystycznych/znakomitych aktorów (naturszczyk-samograj też się nada) i skrzących dialogów. Niestety. No i rozpisanie prostej arytmetyki - rozłożyło mnie na łopatki.
          W "Aladynie" krwi było cokolwiek mniej, a zabawy więcej.
          • fuzja-jadrowa Re: Guy Ritchie 17.03.24, 15:37
            Szczególnie drewniana gra Theo Jamesa, zgadzam się. Widać, że aktorzy dostali polecenie gry z lekka flegmatycznej, nie każdy z nich sobie z tym radzi. Pomysł dobry, ale coś tu nie do końca zagrało (przynajmniej w serialu, filmu z 2019 nie ogladałam).

            > No i rozpisanie prostej arytmetyki - rozłożyło mnie na łopatki.

            Z jakiego powodu rozłożyło cię na łopatki? W dalszej części filmu rozpisano również inne informacje, zabieg taki, rozumiesz…
            • danaide2.0 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 19:58
              Zabieg rozumiem, ale pierwsze działanie mogłam zrobić w głowie, a orłem matematycznym nie jestem.
    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 00:20
      >Jest uznanym reżyserem w WB?

      Uznanym przez kogo? Tak, jest znanym rezyserem w swoim gatunku

      >to angielski/wannabe Tarantino

      A tu lubisz Tarantino, ze maja do jego statusu inni aspirowac?
      • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 08:11
        Nie wiesz co to znaczy być uznanym? M.in. powszechnie szanowanym w środowisku za swoje dokonania, jak u nas Wajda, Polański, Kieślowski.
        Nie przepadam za QT, ale był jedyny w swoim rodzaju swego czasu i np. Pulp Fiction oglądało się świetnie. GR to takie popłuczyny po amerykańskim koledze po fachu, przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
        • kropkacom Re: Guy Ritchie 17.03.24, 10:13
          To złe masz wrażenie.
        • borsuczyca.klusek Re: Guy Ritchie 17.03.24, 10:19
          szorstkawelna napisała:

          > Nie wiesz co to znaczy być uznanym? M.in. powszechnie szanowanym w środowisku z
          > a swoje dokonania, jak u nas Wajda, Polański, Kieślowski.

          Ale Guy Ritchie to jest zupełnie inna półka, przecież to reżyser kina rozrywkowego i w tym jest naprawdę dobry.
        • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 11:03
          >Wajda, Polański, Kieślowski.

          Porownanie Tarantino z Wajda, Polańskim Kieślowskim to jakas pomylka.

          >GR to takie popłuczyny po amerykańskim koledze po fachu, przynajmniej takie odnoszę wrażenie.

          A ja nie. Dla mnie Tarantino robi zupelnie inne ostrzejsze filmy a Guy lekkie filmy z odrobina humoru
          • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:14

            > Porownanie Tarantino z Wajda, Polańskim Kieślowskim to jakas pomylka.
            >

            A ktoś ich porównał do Tarantino?
            • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:32
              Tak.
              Pytalas czy Guy Richie ma uznanie i wyjasnilas ze uznanie to jak Wajda Kieslowski i Polanski.

              Porownanie Tarantino czy Ritchie z kinem Wajdy, Kieslowskiego czy Polanskiego to absurd.
              • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:35
                "Nie wiesz co to znaczy być uznanym? M.in. powszechnie szanowanym w środowisku za swoje dokonania, jak u nas Wajda, Polański, Kieślowski."

                Jeśli widzisz tu porównanie kina Kieślowskiego do Tarantino, to naprawdę nie wiem jak mogę Ci pomóc.
                • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:38
                  Tarantino to kino oparte na pop kulturze. Kieslowski zupelnie inne klimaty psychologiczne.
                  • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:47
                    Nie! Naprawdę???
                    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:51
                      Naprawde
                      • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:57
                        I może tutaj zakończmy tę fascynującą wymianę zdań.
                        • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 13:02
                          Alez oczywiście. Kieslowski sie w grobie przewraca, ze zostal porownany do pop kulturowego Tarantino.

                          Tarantino to hollywoodzki produkt pod gusta amerykanskie wyniesiony na oltarze.
                          • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 13:14
                            Yyyyyyy...

                            Jeszcze raz: tłumaczyłam co oznacza bycie uznanym. Jako przykład bycia uznanym w Polsce podałam nazwiska trzech reżyserów. Równie dobrze mogłabym podać nazwiska trzech kompozytorów, pisarzy lub naukowców i nadal nie oznaczałoby to, że porównuję ich do Tarantino, prawda? Uznaniem można się cieszyć w różnych środowiskach i profesjach.

                            Podsumowując: nigdzie porównałam żadnego z trzech wymienionych reżyserów do Tarantino, ale Ty uparcie dyskutujesz tu sama ze sobą, nie wiem tylko po co.
                            • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 13:26
                              Tarantino to pop kultura i nigdy nikt z tego genre nie bedzie uznany jak Kieślowski Polanski czy Wajda. I podawanie ich jako przykladow w od iesieniu do Tarantino czy lekkiej tworczosci Richie to absurd.

                              Kill Bill stal sie popularny bo zeruje na najnizszych instynktach publicznosci. Brutalne kino. Przemoc wobec kobiet. Postac grana przez Uma Thurman zbita i zakopana zywcem, postac grana przez Daryl Hannah ma wydlubane oczy. W innym jego filmie Osmiu znienawidzonych zenska bohaterka przywiazana do trupa i torturowana. Quentin ma sadystyczna przyjemnosc na tle torturowania kobiet. Tarantino tez jest wielkim obronca Polanskiego i nie uwaza jego wyczyn za pedofilie tylko seks z 13 latka.
                              Once a upon... Znowu z najwieksza przyjemnoscia tworzy tortury kobiet.

                              Tarantino to popowy zer dla plytkich mas a nie artystyczne kino. Tworczosc Tarantino sie bardzo brzydko i szybko zestarzeje.
                              • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 13:39
                                Ale Tarantino ma nazwisko znane w świecie, do tego zasiada w jury różnych festiwali. Uznaje się, że stworzył swój styl. Jeżeli chodzi o przemoc, to zgadzam się z tym, co napisałaś, mało tego, to może być szkodliwe społecznie, jeżeli nie ogląda tego wyrobiony widz. Ale Tarantino jest marką czy nam się to podoba, czy nie.
                                • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:01
                                  >to może być szkodliwe społecznie, jeżeli nie ogląda tego wyrobiony widz.

                                  Psycholami zostaja i wyrobieni widzowie.
                                  Jego filmy nie przetrwaja dekady .
                                  • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:14
                                    Lol. A od lat 90tych to ile dekad już minęło?
                                    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:25
                                      Woke culture nie bylo w latach 90tych.
                                  • pursuedbyabear Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:14
                                    Większość jego filmów już przetrwała więcej niż dekadę.
                              • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 13:43
                                Pop culture to nie jest żaden genre . Gatunki filmowe to western, thriller, musical itd.

                                Czy złota palma w Cannes tu wystarczający dowód uznania? Bo zdaje się, że w tym samym konkursie Pulp Fiction wygrało z Czerwonym?
                                • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:00
                                  Oskary dostal tez LaLa Land. I niczego to nie dowodzi. tarantino to pop kulurowy rezyser z uwielbieniem sadyzmu wobec kobiet.
                                  • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:03
                                    Oscary a Złote Palmy to trochę inna para kaloszy jednakowoż.
                                    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:26
                                      Faktycznie. Jury Zlotej palmy bledow nie popelnia.

                                      Promocja sadyzmu wobec kobiet w filmach powinna byc nagradzana
                                  • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:05
                                    Jezus. Jeszcze K.O.B.I.E.T.Y. wmieszaj do tej słownej papki. To na pewno zwiekszy ciężar gatunkowy Twoich wypowiedzi.
                                    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:35
                                      Tarantinos work has been subject to criticism, such as the depictions of violence and frequent inclusion of racial slurs.



                                      One of Tarantino’s jobs as a teen was restocking a pornography-magazine vending machine.
                                      i wlasnie ogladajac tam sadyzm wobec kobiet w glowie mu sie pomieszalo.

                                      Co na zarzut przemocy i rasistowskich okreslen Tarantino, nic sobie z tego nie robi

                                      Krytycy nawolywali do wycofania jego filmow ze wzgledu na sadyzm i przemoc
                                      A tu ktos tez widzi ten sadyzm

                                    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:36
                                      >Jezus. Jeszcze K.O.B.I.E.T.Y. wmieszaj do tej słownej papki. To na pewno zwiekszy ciężar gatunkowy Twoich wypowiedzi.

                                      Rozumiem.Skoro Ci pasuje tworczosc faceta ktry popiera seks z 13 latka to ok.
                                      • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 15:09
                                        madameleloupblanc napisała:

                                        > >Jezus. Jeszcze K.O.B.I.E.T.Y. wmieszaj do tej słownej papki. To na pewno z
                                        > wiekszy ciężar gatunkowy Twoich wypowiedzi.
                                        >
                                        > Rozumiem.Skoro Ci pasuje tworczosc faceta ktry popiera seks z 13 latka to ok.


                                        Seks trzynastolatką nie zmienia faktu, że Pianista jest świetnym filmem.
                                        Tak samo opinie Tarantino na ten temat, nijak nie zmieniają wartości jego filmów.
                                  • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:18
                                    No pewnie, że popkulturowy. Jeszcze znam jedno brzydkie słowo na P. Postmodernistyczny. 😂
                                    Ale z tych popkulturowych klisz potrafił stworzyć nową jakoś i wyjść poza gatunkowe ramy.
                                    Kino może też być świetna zabawą, polecam.
                                    • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:19
                                      JakosĆ
                                    • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:39
                                      >Kino może też być świetna zabawą, polecam.

                                      Nie wieze nic zabawnego w kinie wydlubuywania oczu kobiecie, wiazania jej z trupem i bicia do zgonu, ani nic zabawnego w zakopywaniu zywcem kobiety rezyserowane przez faceta popierajacego seks Polańskiego z 13 latka.
                                      Daje dekade na to zestarzenie sie jego tworczosci.
                                      • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:46
                                        Zaraz zaraz, to nie ty przed chwilą pisałaś o Polańskim jako przykładzie uznanego reżysera? Bo już się pogubiłam. Czyli gwalciciel może być uznanym reżyserem, a facet tylko bawiący się filmową konwencją mu do pięt nie dorasta?
                                        • madameleloupblanc Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:49
                                          Nie - zwroc uwage na to kto zaproponowal Polanskiego jako uznanego rezysera w tym drzewku.

                                          Polanski to zboczuch ktory we wiezieniu powinien siedziec, ale nie zrobil kariery na sadystycznych filmach zerujacych na najnizszych instynktach u mas. Zdziebko roznica.
                                      • pursuedbyabear Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:50
                                        Pulp Fiction ma 30 lat, Kill Bill 21 i jakoś nadal są popularne. Dlaczego sądzisz, że za kolejne 10 lat nie będą?
                                      • eglantine Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:52
                                        Mogę podyskutować o przemocy w filmach Tarantino, ale absurdem jest stwierdzenie, że jest skierowana akurat przeciwko kobietom. W każdym razie policjant torturowany przez Mr Blonde’a zgłasza protest.
                              • danaide2.0 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 20:01
                                A Jackie Brown?
    • anomaliapogodowa81 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 08:19
      Kino GR nie ma nic wspólnego z kinem QT ani stylistycznie, anie narracyjnie, skąd wytrzasnęłaś to porównanie w ogóle?
      To są niezależni twórcy, którzy w szczycie swojej twórczości zdefiniowali swoje zupełnie osobne style, do dzisiaj niepodrabialne.
      Totalnie chybione porównanie.
      • szorstkawelna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 08:59
        Osobiste wrażenia i odczucia, ale zdaje się, że nie jestem w tych odczuciach odosobniona.
    • katie3001 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 09:58
      A man from U.N.C.L.E to zajebisty film
    • kropkacom Re: Guy Ritchie 17.03.24, 10:12
      Mąż żony... Fajny żart. Mam 3 ulubione jego filmy i do niech wracam. Dobre gangsterskie brytyjskie kino.
    • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 10:34
      Dla mnie bardziej były mąż swojej żony, tak, związek z Madonną pomógł mu w karierze. Jego filmami spokojnie można mnie torturować, a są za głośne, żeby przysnąć😀. Za Tarantino również nie przepadam, bo nie kupuję tego tłumaczenia przemocy jako komiksowej konwencji, którą trzeba wziąć w nawias, za dużo widziałam ludzi, którzy w ten nawias jej nie biorą. Lubię jedynie "Bękarty wojny", ale to dlatego, że wszystkich zjadł tam Ch. Waltz.
      • borsuczyca.klusek Re: Guy Ritchie 17.03.24, 10:42
        jolie napisała:

        > Dla mnie bardziej były mąż swojej żony, tak, związek z Madonną pomógł mu w kari
        > erze.

        Ciekawe czy o kobiecie też można by było tak powiedzieć...
        • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 10:59
          Czy można powiedzieć, że związek z jakimś znanym mężczyzną pomógł kobiecie w karierze? Oczywiście - np. aktorkom - żonom dyrektorów teatrów albo aktorkom, które dzięki związkowi ze znanym reżyserem były obsadzane w rolach głównych np. Liv Ulmann i Ingmar Bergman (co nie znaczy, że Liv Ulmann nie ma talentu, bo ma ogromny).
          • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 11:05
            *Liv Ullmann oczywiście
      • wonder.women Re: Guy Ritchie 17.03.24, 11:15
        Chyba kpisz. Jego Porachunki odniosły tak spektakularny sukces, że z miejsca stał się sławny, a Brad Pitt prosił o rolę w kolejnym filmie. Kiedy związał się z Madonną, oboje byli u szczytu kariery. Oczywiście to inne kariery, w końcu Guy to nie M. Jackson, niemniej nazywanie go byłym/mężem znanej żonki jest co najmniej nietrafione.
        • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 11:27
          A mogę mieć swoje zdanie czy nie pozwalasz?
          • wonder.women Re: Guy Ritchie 17.03.24, 11:34
            Ależ proszę bardzo. Twoja wypowiedź zabrzmiała, jakbyś nie znała faktów.
          • zazou123 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:39
            Ok. Ale tak jakbyś powiedziała że związek z angeliną pomógł w karierze Brada
            • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:44
              Zły przykład, bo Brad, z racji wieku, zrobił karierę wcześniej, natomiast celebrycką marką stali się jako para, owszem.
      • shellyanna Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:05
        Ja jeszcze bym dodała, ze sporo fanów GR nie ma pojęcia o tym, ze był w związku z Madonna.
        • jolie Re: Guy Ritchie 17.03.24, 12:44
          A to ja pisałam o fanach? Raczej o masowej publiczności.
    • krwawa_lola Re: Guy Ritchie 17.03.24, 14:14
      My w rodzinie nie przepadamy za tak ostentacyjnym obnoszeniem się ze swoją orientacją, wiec bojkotujemy dorobek tego twórcy
    • claudel6 Re: Guy Ritchie 17.03.24, 15:02
      a mi się ten serial bardzo podoba. jest zabawny, ironiczny, stylowy, ma super dialogi, wartką akcję i jeszcze gra w nim takie ciacho, że nawet jakby był głupkiem, to bym wzięła go do łóżka. a wcale nie gra głupka, tylko fajnego faceta.
      • fuzja-jadrowa Re: Guy Ritchie 17.03.24, 15:46
        > i jeszcze gra w nim takie ciacho

        Ale jak on słabo gra. Ciężko mi się go oglada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka