bulzemba 23.04.24, 13:26 Wytłumaczcie mi czemu urzędnicy chcą na chamca wepchnąć te dzieciaki z powrotem do gardła rodzicom którzy ich się zrzekli? Przeca adopcja jest zachwalana jako alternatywa aborcji a tutaj... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lauren6 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:29 Ta sprawa jest cholernie bulwersująca właśnie ze względu na postawę urzędników. Dobro dzieci jest jak zwykle na szarym końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
anilorak174 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:29 Bo rodzina biologiczna jest święta! Dzieci szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:32 Bo to jest kwintesencja tzw "ochrony życia" w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:35 Nie mówię, że tego życzę ale chciałbym wiedzieć czy jeśli urzędnicy doprowadzą tych ludzi do załamania i dzieciom stanie się krzywda to czy ci urzędnicy za to bekną? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:38 Nie, za to kolejna zdesperowana kobieta, która nie chciała albo nie miała jak usunąć niechcianej ciąży, po urodzeniu zamiast zostawić w szpitalu urodzi w domu i udusi, utopi, albo w najlepszym wypadku odniesie do okna życia. Po co ułatwić życie kobiecie i jednocześnie ochronić dziecko? Przecież nie o ochronę dzieci w tym wszystkim chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:37 Pozostaje oddanie do okna życia, tyle że poród domowy wiąże się z konkretnym ryzykiem dla matki. W przypadku trojaczków o porodzie w domu pewnie nie było mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:52 Dajcie Linka bo nie wiem o co chodzi. Może być tak że czegoś nie wiemy i te dzieci są nieadoptowalne? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:57 ichi51e napisała: > Dajcie Linka bo nie wiem o co chodzi. Może być tak że czegoś nie wiemy i te dzi > eci są nieadoptowalne? > A co to ma za znaczenie? Zgodnie4z polskim prawem i po stolarski wielkich obrońców życia URODZIŁA i zoeywila w szpitalu. Miała do tego prawo. Niezależnie od tego czy dzieci są czy nie "adoptowalne". Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:58 Nie wiem co mi telefon zrobił ale coś mi się głupio zapisało 🤣🤣. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:04 Wyszukaj Trojaczki z Tarnowa np www.informatorbrzeski.pl/trojaczki-z-tarnowa-zostaly-porzucone-przez-rodzicow-potrzebna-rodzina-zastepcza/ Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:04 ichi51e napisała: > Dajcie Linka bo nie wiem o co chodzi. Może być tak że czegoś nie wiemy i te dzi > eci są nieadoptowalne? > www.ofeminin.pl/dziecko/porzucone-trojaczki-z-tarnowa-pilnie-szukaja-domu-jest-jeden-warunek/ptyqxbk Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:39 Te dzieci są jak najbardziej adoptowalne, z tym że na dzień dzisiejszy nawet żadna rodzina zastępcza ich nie chce na tzw. tymczas, skoro urzędnicy chcą je wcisnąć biorodzicom. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:43 Inaczej. Te dzieci są JESZCZE adopcyjne. Kilka lat pingponga pracowników opieki z rodzicami bio, a nikt nie będzie chciał adoptować trójki kilkulatków z przeoraną psychiką, na cito wymagających terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Trojaczki... 23.04.24, 18:10 Nie, nie są. Nie można adoptować dzieci z tzw. nieuregulowaną sytuacją prawną co w praktyce oznacza, że co najmniej jeden rodzic ma prawa rodziciekskie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:21 Lauren chodziło o to ze dzisiaj znaleźliby się chętni gdyby uregulowane miały. W sensie, ze mają dużą szansę na dom Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Trojaczki... 23.04.24, 18:09 No są nieadoptowalne, bo rodzice mają prawa rodzicielskie, ograniczone, ale mają, Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:56 Tak wcześnie jak to możliwe, tak późno jak to konieczne. A jak urodzi i chce zrzec się praw zgodnie z prawem to żaden urzędas nie powinien mieć prawa mordy otworzyć. I tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Trojaczki... 23.04.24, 13:59 Oni nie chca tych dzieci dac do adopcji, szukali rodziny zastepczej. Ta sie nie znalazla, bo mamy kryzys rodzicielstwa zastepczego, i dlatego probuja wepchnac rodzinie biologicznej. Nie mam pojecia dlaczego te dzieci nie sa przekazane do adopcji, przeciez na adopcje noworodka dlugo sie czeka i na pewno ktos by sie znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:02 www.edziecko.pl/rodzice/7,79361,30907970,porzucone-trojaczki-z-tarnowa-wciaz-szukaja-domu-uszanujmy.html "Są ludzie, którzy chcą adoptować dzieci, ale nie mogą, bo w tej chwili psycholog i opieka społeczna pracują z biologicznymi rodzicami, aby jednak zaopiekowali się dziećmi, które zostawili i których nie chcą" Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:51 Ale to co wrzuciłaś, to czyjś anonimowy komentarz z fejsbunia… Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:32 palacinka2020 napisała: > "Są ludzie, którzy chcą adoptować dzieci, ale nie mogą, bo w tej chwili psychol > og i opieka społeczna pracują z biologicznymi rodzicami, aby jednak zaopiekowal > i się dziećmi, które zostawili i których nie chcą" Przede wszystkim nic nie wiadomo o tej rodzinie, ani dlaczego nie chcą dzieci. Może chcą ale perspektywa opieki nad trójka ich sparaliżowała, może istnieją problemy zdrowotne, albo finansowe, może matka ma depresję poporodową, może urzędnicy uważają że to stan przejściowy dlatego zaprzęgli psychologów? Nie wiadomo jak jest, więc dałabym na wstrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:18 Ktoś na pewno by się znalazł, ale w artykule jest mowa o tym, że nie chcieli rozdzielać trójki rodzeństwa. Nie wiem, czy na trojaczki już by była taka kolejka chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:41 Rodziny zastępcze podobno nie chcą się angażować w sprawę, skoro dzieci w każdej chwili mogą im zostać odebrane i przekazane rodzicom biologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:57 No, a to nie od tego są rodziny zastępcze? Mają się opiekować dziećmi na czas, gdy te nie znajdą rodziny adopcyjnej, lub nie wrócą do swojej biologicznej rodziny, lub nie staną się dorosłe. Chodzi o to, żeby te dzieci miały kontakt z normalną rodziną, pomimo tego, że nie są adoptowane, a nie były skazane na pobyt w DD. Ale może się mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:16 lauren6 napisała: > Rodziny zastępcze podobno nie chcą się angażować w sprawę, skoro dzieci w każde > j chwili mogą im zostać odebrane i przekazane rodzicom biologicznym. Nie - rodziny zastępcze z założenia zajmują się dziećmi, które w każdej chwili mogą wrócić do biologicznych rodziców. Pracownicza Gopsu mówiła o czym innym - nie mogli znaleźć (zawodowej) rodziny zastępczej dla całej trójki na raz a rodziny, które dzwoniły były zainteresowane adopcją, która na ten moment nie jest możliwa. I tak - takie rodziny nie będą zainteresowane byciem rodziną zastępczą w niepewnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:03 bulzemba napisała: > Wytłumaczcie mi czemu urzędnicy chcą na chamca wepchnąć te dzieciaki z powrotem > do gardła rodzicom którzy ich się zrzekli? > > Przeca adopcja jest zachwalana jako alternatywa aborcji a tutaj... > > Też oczom nie wierzyłam, że szukają rodziców zastępczych, a nie adopcyjnych. „Ważne jest również to, że rodzice biologiczni trojaczków nie mają obecnie odebranych praw rodzicielskich. Otrzymali propozycję wsparcia ze strony pracownika socjalnego, a także pomocy psychologicznej i pedagogicznej. Na obecnym etapie, nie wiadomo czy z niej skorzystają. Istnieje możliwość, że dzieci wrócą jeszcze pod ich opiekę.” Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Trojaczki... 23.04.24, 18:11 To może poczytaj. Nie można szukać rodziców adopcyjnych dla dzieci, których rodzicie biologiczni formalnie mają prawa rodzicielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:07 Chory system mnożenia niechcianych dzieci, aborcja jak w cywilizowanych krajach nie jest dostępna, jeśli urodzisz i oddasz będziesz słynna na całą Polskę i nie dadzą żyć, będą pluć na ulicy, bo oddała, adoptować też nie można, bo system jest tak skomplikowany, że same urzędasy nie chcą się w tym babrać. Jeszcze "płaczo", że surogatki "zarabiajo", a nie powinny i trzeba zabronić, po bożemu nieść swój krzyż, a egoistkom się w d.....pach przewraca, albo do beczki i zakopać, może nikt się nie dowie, a jak już to będzie można kobietę ukarać, bo tatuś nigdy o niczym nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:11 No jak można nie chcieć potrójnego szczęścia, przecież każda kobieta marzy o dzidziusiu, a jak nie marzy, trzeba jej to uświadomić Na pewno będzie szlochała w poduszkę na stare lata Tylu ludzi chce adoptować dziecko, to kombinują i robią medialny cyrk. Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:31 Z artykułu, który przeczytałam jasno wynika, że nie można ich adoptowac, bo nie mają uregulowanej sytuacji. A to trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:35 Bo nad rodzicami pracuje opieka społeczna i psycholog żeby się im te dzieciaki do gardła wcisnąć z powrotem. Nie z nimi. Nad nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Trojaczki... 23.04.24, 14:52 bulzemba napisała: > Bo nad rodzicami pracuje opieka społeczna i psycholog żeby się im te dzieciaki > do gardła wcisnąć z powrotem. Nie z nimi. Nad nimi. > A to jest dla mnie chore. Rodzice tych dzieci nie chcą to trudno. W trybie pilnym odebrać prawa i przekazać dzieci do adopcji. Rodzin chętnych jest sporo, może nie na trójkę na raz, ale jestem pewna że chociaż ze trzy rodziny chętne się znajdą. Ale tych rodziców tez nie rozumiem. Nikt im pistoletu do głowy nie przystawia. Skoro faktycznie dzieci nie chcą to mogą służbom pokazać środkowy palec i nikt ich do współpracy nie zmusi. Chyba że teraz miasto, gmina, pomoc społeczna i wszytskie służby są postawione na nogi aby znaleźć rodzinie mieszkanie, zasiłki i jeszcze pewnie sporo innej pomocy. Rodzice się zastanawiają bo grzech nie skorzytać Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:27 bulzemba napisała: > Jasne. Kolejne Kamilko się szykują. > Aż tak bym nie jechała. Czytałam jeden artykuł na ten temat i nie wiedziałam nigdzie wzmianki że to jakaś głęboka patologia. Ale wyobrażam sobie że ludzi tych przerosło posiadanie trójki malutkich dzieci na raz. Nie chcą się tego podjąć. Podjęli decyzję, wierzę że przemyśleli sprawę i są jej pewni. Więc gmina, miasto czy kto tam, zamiast pomóc ewentualnej rodzinie adopcyjnej pchają środki nie tam gdzie trzeba. Chyba że jest coś czego nie wiemy i np przy minimalnym wparciu "państwa" można uratować tę rodzinę. Bo jeśli jest to "tylko" bieda" i brak warunków mieszkaniowych, tatuś z mamusią nie biegają codziennie do żabki po browarek, facet pracuje to może warto pomóc. Ale jak piszę. Jeśli oni nie chcą to prawa powinny być zabrane w trybie pilnym żeby dzieci były szybko gotowe do adopcji. A nie że rodzicom będzie się dawać szansę przez kolejne 18 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:32 Pomoc państwa? Poczytaj co mówią o tym inni rodzice wieloraczków. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Trojaczki... 23.04.24, 16:01 bulzemba napisała: > Pomoc państwa? Poczytaj co mówią o tym inni rodzice wieloraczków. > Tak. Jesli to są ich pierwsze dzieci, to są to młodzi ludzie. Jeśli jest to kwestia mieszkania. Powiedzmy mają kawalerkę (lub wynajmują) to nadal istnieją mieszkania komunalne (nie myl z socjalnymi) wtedy warto aby gmina udostępniła lokal. Gminy nie dzielą wszystkich zasobów. Pewnie jakby chodziło o siostrzenicę prezydenta miasta, wyjta czy jakiegoś burmistrza to lokal by się znalazł. Nie idealny ale nadający się do zamieszkania za nirmalny czynsz, gdzie młodzi rodzice poczuliby się bezpiecznie. Nie oszukujmy się ale dla kobiety w ciąży czy z jednym dzieckiem jest problem z wynajęciem mieszkania. Ja szukałam pół roku zanim znalazłam "odważnego". Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:43 Dokładnie, prawdopodobnie są normalnymi ludźmi, którzy nie planowali dziecka i wpadli, urodziły się trojaczki i przerosło ich to. Po co to nagłaśniają? Rozumiem, że jest ustawowy okres, kiedy rodzice mają czas, żeby się zastanowić, czy na pewno tego chcą, ale potem ? Pieprz…enie o pomocy finansowej państwa. Ile państwo jest w stanie pomóc? Koszty i odpowiedzialność spadną na rodziców, po co wpędzają tych ludzi w poczucie winy, przecież na pewno im jest trudno. Skoro to zdrowe dzieci, jest wiele rodzin, które adoptują i mają warunki. Dobrodziejstwo biologicznej rodziny jest często przereklamowane, rodziny zastępcze to ostatnia deska ratunku. Dlaczego tak trudno adoptować dziecko w naszym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 23.04.24, 16:13 To hipokryzja naszego święto….bliwego kraju, kultu matki, jedynej roli, której powinna się poświęcić kobieta, inaczej jest niepełnowartościowa i na pewno skończy w psychiatryku. Jeszcze niedawno pisiory wynosiły na piedestał II Rzeczypospolitą, a jak człowiek poczyta o czasach przedwojennych, ile małych dzieci zabito, ile było biedy, prostytucji, samobójstw, dzieci na ulicach i dramatów ludzkich? Kto ma prawo nagłaśniać takie sprawy? Nie można dokonać aborcji, to przynajmniej mogliby umożliwić adopcję i załatwić to po cichu, w czyim interesie jest rozgłos i ogólnopolska dyskusja? A potem dziwią się, że znajdują dzieci w beczkach. Ten ustrój jest chory i ludzie, którzy siedzą w ciepłych domkach, mają bezproblemowe życie i decydują o losach innych ludzi, bo płodzik jest święty, ale co dalej ich nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:10 Parę raz w życiu się spotkałam z sytuacją gdy mogłam tak długo odmawiać a stalker nie dawał się spławić póki nie zagroziłam użyciem przymusu bezpośredniego. Ludzie mogą zwyczajnie się odzywać (w znaczeniu : grzecznie i kulturalnie) i dlatego urzędasy się jeszcze nie odczepiły. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Trojaczki... 23.04.24, 16:58 Tja, trojaczki do trzech rodzin🤦🏼♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:39 Tylko w jakim celu? Nie chcą, to nie chcą. Zrzeczenie i nara, dzieci idą do adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:52 Ale to jest cytat z czyjegoś wpisu na fejsbuniu, a nie stanowisko opieki społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:57 Dziwne to wszystko dziećmi na razie zajmuje się babcia myślę że w tej historii brakuje puzzli a to że próbują im siłą te dzieci do gardła wepchnąć jest równie prawdopodobne jak np rodzice nie są aż tak zdecydowani (albo nie są aż tak zdecydowani na płacenie - jak dzieci trafia do systemu rodzice będą musieli płacić alimenty dopóki dzieci są ich to oni dostają 500+) Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Trojaczki... 23.04.24, 16:04 ichi51e napisała: > Dziwne to wszystko dziećmi na razie zajmuje się babcia myślę że w tej histor > ii brakuje puzzli a to że próbują im siłą te dzieci do gardła wepchnąć jest rów > nie prawdopodobne jak np rodzice nie są aż tak zdecydowani (albo nie są aż tak > zdecydowani na płacenie - jak dzieci trafia do systemu rodzice będą musieli pła > cić alimenty dopóki dzieci są ich to oni dostają 500+) > 800+ dostaje faktyczny opiekun dziecka. Więc jeśli są w pieczy zastępczej to dostaje je babcia. Te pieniądze "wędrują" za dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 15:58 Myślę, że gdyby analizować czyste fakty, a nie wklejone anonimowe wypowiedzi znawców z fejsbuka, to i bulwersu byłoby mniej. 🤷♀️ Dzieci mają nieuregulowaną sytuację prawną i do tego czasu nie można przeprowadzić adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 23.04.24, 16:48 Los powiedział "sprawdzam" ustawie "za życiem". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 19:44 No wybacz, ale ustawa za życiem odnosi się do dzieci upośledzonych, a nie ma też ani słowa o tym, by trojaczki były upośledzone. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:08 Wystarczy że jedno jest chore a my mamy zasadę „nie rozdzielać” i wszystkie kibluja Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:19 Ale nie mamy żadnej informacji o tym, że którekolwiek jest chore, więc jaki sens gdybać - i jaki to miałoby mieć związek z ustawą ułatwiającą dzieciom niepełnosprawnym dostęp do świadczeń medycznych…? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:40 Do trzeciego miesiąca byly w szpitalu bo to wczesnuaki dopiero teraz trafiły pid opiekę dziadków ale wiadomo ze na krotko bo nie sa w stanie się nimi zająć Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:22 Gdyby matka zdecydowała się zostawić dzieci w szpitalu, to zgłasza to po porodzie, załatwia sprawę w sądzie, a dzieci nie sa oddawane żadnej babce pod opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Trojaczki... 24.04.24, 06:45 memphis90 napisała: > Gdyby matka zdecydowała się zostawić dzieci w szpitalu, to zgłasza to po porodz > ie, załatwia sprawę w sądzie, a dzieci nie sa oddawane żadnej babce pod opiekę No wlasnie nie w Polsce i o tym jest wątek. Zostawienie w szpitalu to fakt, znajdziesz info w mediach sprzed 3 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:33 No weź… Już w marcu pisano że dzieci od jakiegoś czasu przebywają „pod opieką rodziny zastępczej w innym powiecie” więc na 100% nie spędziły 3 miesięcy w szpitalu. W marcu podkreślano również, że są w pełni zdrowe, choć narodzone przed czasem i zachęcano potencjalne rodziny adopcyjne do kontaktu Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:48 "Nie rozdzielać" to dobra zasada. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:38 Upośledzone moze nie ale są wczesniakami, co normalne przy wieloraczkach i z tego co czytalam początkowo wymagały intensywnej opieki. Możliwe że wymagaja i będą jej wymagały jeszcze przez jakiś czas Odpowiedz Link Zgłoś
martamarta92 Re: Trojaczki... 23.04.24, 17:31 Skoro rodzice biologiczni zostawili te dzieci w szpitalu na początku roku, to naprawdę urzędnicy uważają, że nagle się tym ludziom odmieni i wezmą dzieci z powrotem? Co to za chory kraj. Jak kobieta ciążę usunie to wyzywają od morderców , jak zostawi dzieci w szpitalu czy oknie życia to też od razu hejt. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 23.04.24, 17:41 "Skoro rodzice biologiczni zostawili te dzieci w szpitalu na początku roku, to naprawdę urzędnicy uważają, że nagle się tym ludziom odmieni i wezmą dzieci z powrotem?" To zależy dlaczego je zostawili. Bo jak z biedy, albo przerażeni liczba dzieci, to jak najbardziej przy odpowiednim wsparciu i pomocy mogą zmienić zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Trojaczki... 23.04.24, 18:13 Nie zostawili, dzieci wychowuje babcia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 19:44 Przecież dzieci są u babci, więc nie zostawili żadnych dzieci w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:10 memphis90 napisała: > Przecież dzieci są u babci, więc nie zostawili żadnych dzieci w szpitalu. Owszem - zostawili, dlatego sprawa zrobiła się głośna. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:27 Matka zrzekła się dzieci ktore trzy miesiące byly w szpitalu, początkowo z powodów zdrowotnych a w międzyczasie szukano dla nich rodziny zastępczej. Okazało się że wszystkie rodziny maja komplet dopuszczalny przepisami, niektore nawet więcej wiec na ta chwile wylądowały u dziadków ale oni tez mogą się nimi zająć tylko chwilowo . Chętnych do adopcji jest jak zwykle sporo ale dzieci nie maja uregulowanej sytuacji prawnej , jak to w Polsce zazwyczaj. Będą się z tym kulać przez lata kosztem maluchów Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:35 Przecież w marcu były już „w rodzinie zastępczej w innym powiecie”, jak donosiły media w marcu… Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 23:08 Ja o nich czytalam w ciągu ostatnich 10 dni, nie pamiętam dokładnie kiedy. Dzieci byly jeszcze w szpitalu i szukano RZ tyle ze wszystkie w obrębie regionu mialy komplet a nawet za dużo. Czasowo mi wychodzi ze ze szpitala zqbrala babcia. Prasa czasem pisze choc nie wie a czesto totalne bzdury. Mozliwe ze któreś z tych doniesień tez do takich należy Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 23.04.24, 17:40 A wiadomo DLACZEGO biorodzice się zrzekli? Bo to jakby najważniejsze pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Trojaczki... 23.04.24, 17:57 Uważam że to nie nasza ani niczuja sprawa. Albo do cholery matka ma prawo zostawić nowo narodzone dziecko w szpitalu bez konsekwencji albo do uja wafla próbuje się jej to dziecko jednak wmusić. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Trojaczki... 23.04.24, 18:10 Co prowadzi nas do tego - dlaczego Polki rodzą coraz mniej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 23.04.24, 18:25 "Uważam że to nie nasza ani niczuja sprawa." Nie pytam że wścibstwa tylko z tego zw można dzieci zostawić i można chcieć "zostawic" Bo sytuacja kogoś przerosła. Finansowo, logistycznie, z miliona innych powodów. I że przy odpowiednim wsparciu cI ludzie mogą zmienić zdanie i zostać dobrymi rodzicami. Ja tam uważam że dobrze się dzieje że urząd próbuje znaleźć rozwiązanie tej sytuacji najlepsze jakie się da. A zabranie dzieci w sina dal i nieodwolalnie bo rodzice spanikowali to naprawdę słaby powod. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 19:46 Ale dzieci nie zostały w szpitalu, tylko są u babki. Natomiast w przypadku zostawienia dzieci dla samo musi zajść pełna procedura sądowa pozbawienia rodziców praw rodzicielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 24.04.24, 06:16 Wydawało mi się że w PL kobieta zaraz po porodzie MA PRAWO zostawić bachora w szpitalu i nikomu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 24.04.24, 11:26 Jeśli dzieciaki pójdą do adopcji (a zdrowe dzieci mają branie) to nie musi. ... W sumie to tłumaczy czemu urzędnicy banują adopcje. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 24.04.24, 13:04 Moim zdaniem dziwne harce wskazują że przynajmniej jedno (a co za tym idzie wszystkie) nie są tak zdrowe żeby się ludzie rzucali Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:04 Uważam, że zasada nie rozdzielania rodzeństw to absurd w takiej sytuacji. Gdyby chętnych rodzin było pod dostatkiem to ok. Ale jeśli ma to wydłużać ich czas oczekiwania na udaną adopcję czy nawet rodzinę adopcyjną, to w jakim celu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:17 1. Dzieci mają nieuregulowaną sytuację prawną, więc nie ma mowy o żadnej adopcji. 2. Rodzin adopcyjnych jest od groma, nic tylko wybierać i przebierać. Nie ma rodzin zastępczych. A te dzieci potrzebują pieczy zastępczej. 3. Rozdzielanie rodzeństw to zbrodnia - takie dzieci i tak mają poczucie braku „korzeni”, więc absolutnie nie wolno rozdzielać ich z tą rodziną, która realnie im została. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:23 No to teraz mają te przenajświętsze "korzenie" nawet z babcia, cudowna sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:50 Możliwe, ze to jest lepsze od wychowywania się oddzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:32 Możliwe, oby tak było. Więź rodzinna to wielkie szczęście, którego nikomu nie żałuję. Tylko nie każdy to szczęście ma. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:17 Ale czego nie rozumiesz - dzieci nie trafia do adopcji, bo to rodzice nie rozwiązali spraw sądownie, a nie dlatego, że nie ma w Polsce rodzin chętnych do adopcji trojaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:38 Nie rozumiem świętości dogmatu nierozdzielania rodzeństw. W jednym z artykułów na temat tych trojaczków czytałam wypowiedź, że ich liczba robi różnicę przy szukaniu rodziny zastępczej (adopcyjnej jeszcze nie zaczęli zdaje się szukać o ile będzie). Być może ta babcia jest dobrą rodziną zastępczą (oby tak było) i wtedy git. Gorzej jeśli jest inaczej lub babci nie ma lub nie może się dziećmi zająć. Obawiam się, że tę babcię wybrano nie że względu na jej kompetencje a ze względu na świętość rodziny, co oczywiście nie musi oznaczać z automatu, że jest dla nich złą opiekunką, ale oznacza, że dzieci które mają mniej szczęścia do biorodziny mają w tym systemie prze...ane (ale mają korzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:49 W Polsce z tego co pisano rodzina zastepcza moze miec zgodnie z przepisami trójkę dzieci pod opieką. Na terenie 3 czy czterech sąsiednich wojewodztw wszystkie maja komplet a chyba dwie po 5 dzieci wiec żadna nie może już przyjąć wiecej a tym bardziej cała trójkę. Babcia moze sama się zgodziła wziąć maluchy na jakiś czas ale zaznaczyła ze nie za długi bo nie ma warunków i pewnie siły. Dla Dzieci to lepsze niż pozostanie w szpitalu czy przeniesienie do domu dziecka. Nizej pisze ze dla mnie to paranoja 9rawna z adopcja w Polsce. Chętnych na adopcje nie brakuje, nawet całej trojki tylko te korowody!!!! Dzieci niepotrzebnie tracą cenny czas . To one powinny mieć priorytet a nie matka czy rodzice skoro wyraziłem chęć oddania Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:52 Z tym się zgadzam, że lepiej u babci niż w placówce, fajnie że ona jest. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:35 Poniekąd ta zasada jest sluszna choćby z tego względu by nie spotkały się później jako obxy ludzie i nie zechcieli zostać parą. W przypadku jednej płci dzieci co prawda nie będzie ale jednak... Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:40 Myślę, że ta zasada jest w większości przypadków słuszna, ale nie powinna być stosowana za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:51 W przypadku par mieszanych niestety bywqly takie przypadki a co gorsza zanim się dowiedzieli nie dość że byli szczęśliwym małżeństwem to mieli dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 23.04.24, 22:55 Może być też przypadek, że nierozdzielone dzieci nie znajdą dobrego domu i wyjdą z domu rodzinnego lub placówki lub nie do końca trafionej (ale jedynej która zgodziła się je przyjąć) rodziny z bagażem, który będą nosić całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 23:03 Chętnie sa, nawet w Polsce. W tym przypadku tez juz sie zgłaszali tyle ze nieszczęsne prawo pochyla się bardziej nad rodzicami zamiastvoddacvdzieci takim ludziom i dokończyć sprawy prawne. U nas nawet przejście wszelkich procedur by zostać zaakceptowanym jako para oczekujaca na możliwość adopcji to masakra i zajmuje kilka lat. Potem kwestia znalezienia dziecka z uregulowana sytuacja. Biorąc pod uwagę ze byle menel moze zrobić stadko dzieci, głodzić je a nawet katować pod nosem sluzb socjalnych to jakis kosmos Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 24.04.24, 09:33 " W tym przypadku tez juz sie zgłaszali tyle ze nieszczęsne prawo pochyla się bardziej nad rodzicami zamiastvoddacvdzieci takim ludziom" I bardzo dobrze! Chcialabys zeby ktos ci zabral dzieci, bo mialas np. psychoze poporodowa? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 24.04.24, 13:19 brenya78 napisała: > " W tym przypadku tez juz sie zgłaszali tyle ze nieszczęsne prawo pochyla się b > ardziej nad rodzicami zamiastvoddacvdzieci takim ludziom" > > I bardzo dobrze! Chcialabys zeby ktos ci zabral dzieci, bo mialas np. psychoze > poporodowa? > Coraz częściej przychodzi mi na myśl ze mimo wszystko dla dzieci by to było lepsze z tego powodu ze we wszystkich przypadkach dzieci z DD ten stan zawieszenia rodzica trwa do dorosłości po czym dziecko samotnie zostaje rzucone w swiat bez żadnego oparcia. Mamusie pojawiają się, jezeli wogole, raz na kilka miesięcy na wizytach poprawiając sobie (!!) samopoczucie ze one przeciez by chciały ale zycie je przerasta. Wymaganie od dorosłego człowieka podjęcia decyzji ostatecznej dla dobra dziecka nie jest chyba zbyt wygórowane. I to w czasie gora kilku miesięcy a nie kilkunastu lat. W moim domu pojawiały się w okresach świątecznych czy z dluzsza wizyta dzieci z DD bo mój ojciec sie udzielał w pomoc dla nich. Mimo ze byłam osoba jeszcze nastoletnia widzialam jak ich status odbijal sue na całym ich zyciu tylko dlatego ze mamusia z jakis powodów nie chciała się zrzec prawa do nich i pozwolić by mialy normalne dzieciństwo wśród kochających je ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 24.04.24, 14:39 "Wymaganie od dorosłego człowieka podjęcia decyzji ostatecznej dla dobra dziecka nie jest chyba zbyt wygórowane. I to w czasie gora kilku miesięcy a nie kilkunastu lat." No wlasnie. Miesiace to chyba "not too much to ask". Osobiscie nie chcialabym stracic mojej corki tylko dlatego ze np. mialam depresje poporodowa, nie radzilam sobie i myslalam o jej oddaniu, albo bo nie mialam gdzie mieszkac i sytuacja mnie przerosla. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Trojaczki... 24.04.24, 07:23 Jest znany przypadek chłopców trojaczków, którzy spotkali się jako dorośli ludzie. Każdy w ramach eksperymentu został oddany do adopcji rodzinie o innym statusie. Wszyscy mieli podobne problemy a cała sytuacja była traumą, jeden z nich popełnił samobójstwo. To akurat był pseudoeksperyment. I generalnie zasada jest dobra, oczywiście lepiej, by dzieci mogły przeżyć w dobrostanie niż umrzeć przez brak opieki albo wegetować. Ale już gdzieś było info, że znaleźli się kandydaci na opiekunów. Nagłośnienie sprawy pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 24.04.24, 09:34 " Może być też przypadek, że nierozdzielone dzieci nie znajdą dobrego domu i wyjdą z domu rodzinnego lub placówki lub nie do końca trafionej (ale jedynej która zgodziła się je przyjąć) rodziny z bagażem, który będą nosić całe życie." ha ha ha. Bo adopcja i rozdzielenie od rodzenstwa to absolutne nie jest bagaz ktory nosi sie cale zycie Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Trojaczki... 24.04.24, 13:11 I to rodzeństwa trojaczego - co moim zdaniem robi różnicę. Relacje osób, które tego doświadczyły (bluźniski, trojaczki) pokazują, że czasem to ból nie do ukojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 24.04.24, 15:26 Oglądałam program w tv, gdzie mówili o badaniach z których wychodziło, że dzieci z takim samym potencjałem intelektualnym, ale wychowane w biedzie i zaniedbane, nie odnosiły sukcesów w życiu, jak dzieci wychowane w kochających i dobrze sytuowanych rodzinach. Więc opowieści o bólu nie do ukojenia są śmieszne, dziecku można powiedzieć, że było adoptowane, biedni ubarwiają swoje życie, opowiadając o niesamowitych więziach, cudownej miłości, co nie jest prawdą, bo nie mają wyboru. Co tym trojaczkom po korzeniach, jeśli będą klepać biedę i nie będą miały perspektyw? W naszym kraju patrzy się wyłącznie na dobro płodzika. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 24.04.24, 13:58 Problemem w takim wypadku nie jest rozdzielenie tylko histeryczne ukrywanie korzeni dziecka. Od lat są dyskusje w środowisku - w jakim celu ukrywa się korzenie i komu to służy? Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Trojaczki... 24.04.24, 14:13 No, jak dzieci się spotykają i okazuje się, że niemal bardzo dużo je łączy(upodobania, reakcje), to mają poczucie ogromnej straty, że nie dorastały razem. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 24.04.24, 15:29 Rodzeństwo często nie utrzymuje ze sobą kontaktu w dorosłości, nie przeceniałabym więc dorastania razem. Często wyrywają sobie spadek z gardła. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 24.04.24, 14:26 Czesto ukrywa się tez fakt ze dziecko jest adoptowane chociaż pienie mozna przedstawić ten fakt wręcz podnoszacy samoocenę dziecka . Niestety jest to najczęściej spowodowane kołtuneria środowiska w którym się mieszka, hipokruzją, stereotypami i chęci uchronienia dziecka przed nimi. Zadziwiaja mnie szczegolnir osoby konserwatywne, wierzace, które jednocześnie potrafią byc wręcz okrutne wobec rodzicow i ich adoptowanego dziecka. Najgorzej ze przenosi się to tez na grunt " kolezenski" abdzieci potrafią byc okrutne do sześcianu Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 24.04.24, 14:58 O tu np www.reddit.com/r/Adoption/comments/sa8w6x/the_mindless_support_for_the_adoptive_parents/ historia z życia Tu bardzo fajny art ze Stanów gdzie w ogóle jakiś kosmos(typu tajny akt urodzenia z adnotacją że dziecko jest bekartem) www.theatlantic.com/ideas/archive/2024/03/secret-adoptions-right-to-know/677677/ I tu perspektywa osoby która zajmuje się szukaniem pursuitmag.com/adoption-search-diplomacy-why-some-birth-parents-dont-want-to-be-found/ Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 24.04.24, 14:42 Histeryczne to jest zabezpieczenie czegoś tak abstrakcyjnego jak korzenie dla dziecka, które ma tysiąc pilniejszych potrzeb. Noworodek, wcześniak, porzucony przez rodziców - no nic tylko zadbać o jego korzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Trojaczki... 24.04.24, 19:04 W art są opisane praktyki z USA gdzie akty urodzenia były niszczone nigdy nie sporządzane albo z definicji osoba zainteresowana nie ma do nich dostępu (urzędnik może ci powiedzieć że akt jest ale nie może ci podać danych) zabezpieczanie korzeni nie ma żadnego wpływu na bieżącą sytuację dziecka wręcz ułatwiłoby sprawę bo nie trzeba by drugiego aktu urodzenia wystawiać (co również miało miejsce) Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Trojaczki... 23.04.24, 20:43 Jako kobiety podlegamy specjalnej ochronie i same tego chcemy (różne konwencje i ustawy pomocowe i anty przemocowe). To co teraz musimy ustalić to to, czy ta pani: 1) nie została zmuszona do tego przez partnera 2) może wydaje jej się że sobie nie poradzi, a wystarczy wsparcie (psycholog, mieszkanie, 20 000+ itd.) żeby zrozumiała swoją błędną ocenę 3) ma jakiś szok poporodowy i nie wie co robi 4) inne. I dopiero wtedy możemy mówić o tym, że ona chce oddać te dzieci. Oczywiście, możemy uznać od razu że ona wie co robi, ale ryzykujemy że za np. 5 lat zacznie się płacz ze ktoś ją zmusił (i cyk, znowu trzeba będzie podpisywać nową konwencję antyprzemocową), albo że wcale nie chciała, ale jako patriarchalne społeczeństwo jej nie pomogłyśmy (i cyk, znowu trzeba będzie podpisywać nową konwencję pro-kobiecą), albo że wszystko przez to że psychiatria szoruje po dnie i nikt jej nie zdiagnozował (i cyk, znowu trzeba będzie podpisywać nową konwencję o zdrowiu psychicznym kobiet po porodzie). Także ja bym się wstrzymała z oceniami. Gdyby oddawał te dzieci facet, to wiadomo, oni nie podlegają ochronie i ich uczucia się nie liczą. Ale z dziewczyną po porodzie to bym uważała jak z jajkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 23.04.24, 21:50 I na tej zasadzie mamy zapełnione domy dziecka i przepełnione rodziny zastępcze. Dzieci ktore w nich mieszkają nie sa sierotami tylko wlasnie dziećmi z nieuregulowanymi sprawami prawnymi. W Polsce promuje się matkę ktora oddaje dziecko kosztem jego samego i nie licząc się ze to dziecku łamie się życie bezpowrotnie. Może wyjdę na skonczona wredote ale w takiej sytuacji jednak bym odebrała całkowicie prawa rodzicielskie i oddała do adopcji ludziom którzy je chcą i na nie czekają. Gdy matka w szpitalu wyraza decyzję ze nie chce zabrać to potraktować ja jak dorosła, upewnić się ze wie co mowi i przychylić się. Gdyby miała taka możliwość i podjęła decyzję kilka miesięcy wczesniej nie byłoby o co pytać. Dirne" a może okocha, może się podejmie, znajdzie w sobie siłę "? Dzieciom tego czasu nikt już nie odda Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Trojaczki... 24.04.24, 06:27 Kobietę potraktować jak dorosłą? KOBIETĘ? Tą samą której nasz piękny kraj odebrał prawo do samostanowienia zakazując aborcji? Nie mówię, że ta konkretna chciała aborcji, tylko o tym że państwo dopuszcza się ubezwłasnowolnienia wszystkich kobiet. Czyli nie jesteśmy uznawane jako osoby dorosłe. Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Trojaczki... 24.04.24, 07:11 jestesmy, ale przypomne ze same tego chcemy i same glosujemy za tymi wszystkimi konwencjami antyprzemocowymi i prokobiecymi, i słusznie natomiast ma to swój koszt tak jak tu - nie ma sensu gnebic tej pani teraz 5 lat, jednak system powinien sprawdzic (i miec tego obowiazek) czy to oddanie dzieci nie jest wynikiem przemocy (facet, dziadkowie, rodzice) albo depresji poporodowej, albo czegoś w tym stylu przypomne tez, ze w 19 i na poczatku 20 wieku pracowalysmy w hutach, kopalniach itd.., natomiast potem dostałyśmy zakaz takiej pracy od samych siebie - bo to wymysł intelektualistek feministycznych, dla których taka praca była większą traumą i wyzyskiem kobiet niz teraz surogacja Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 24.04.24, 09:45 Dopóki "koszt" płaci obca kobieta, to nawet się zgadzam. Sama bym nie chciała tego kosztu opłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 24.04.24, 13:40 abria napisała: > jestesmy, ale przypomne ze same tego chcemy i same glosujemy za tymi wszystkimi > konwencjami antyprzemocowymi i prokobiecymi, i słusznie > > natomiast ma to swój koszt tak jak tu - nie ma sensu gnebic tej pani teraz 5 la > t, jednak system powinien sprawdzic (i miec tego obowiazek) czy to oddanie dzie > ci nie jest wynikiem przemocy (facet, dziadkowie, rodzice) albo depresji poporo > dowej, albo czegoś w tym stylu > > przypomne tez, ze w 19 i na poczatku 20 wieku pracowalysmy w hutach, kopalniach > itd.., natomiast potem dostałyśmy zakaz takiej pracy od samych siebie - bo to > wymysł intelektualistek feministycznych, dla których taka praca była większą tr > aumą i wyzyskiem kobiet niz teraz surogacja Nie wiem skąd takie informacje. Może z literatury ktora opisywała dzieje arystokracji i klasy średniej. Kobiety fizycznie pracowały zawsze i od zawsze tyle że dotyczyło to nizin społecznych. Ograniczeniem byly tylko możliwości fizyczne gdy mężczyzna byl na danym stanowisku po prostu wydajniejszy. W niektórych gałęziach przemysłu zawsze kobiety wrecz przeważały jak np w wlókienniczym, tekstylnym. Wszędzie tam gdzie wykonywało się żmudne, powtarzalne czynności wymagające precyzji z którymi kobiety zawsze sobie lepiej radzily. Niestety wówczas byla jeszcze wieksza przepaść w wynagrodzeniach mezczyzn i kobiet więc gdy trzeba było zajsc się potomstwem decyzja była naturalna a przedszkola i żłobki dopiero byly wynalazkiem i eksperymentem . Praca gospodyni domowych, pomocy przy rodzinach, służących które były zatrudniane przez majetniejsze rodziny tez nigdy nie była lekka a wykonywały je wlasnie kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Trojaczki... 24.04.24, 15:57 To są informacje z historii. W 1919 powstała silnie lewicowa i feministyczna Międzynarodowa Organizacja Pracy, która została częścią Ligii Narodów a potem ONZ, i która pod wpływem intelektualistek feministycznych zajęła się ochroną macierzyństwa oraz warunków prac kobiet i młodzieży. I jak najbardziej wprowadziła szereg obostrzeń, np. Artykuł 2 KONWENCJI Nr 45 z 1935 roku mówił wprost: "Żadna osoba płci żeńskiej bez względu na wiek, nie może być zatrudniona przy pracach pod ziemią w kopalniach. " I tam takich ograniczeń powstało kilkadziesiąt: zakaz pracy w nocy, zakaz pracy w zawodach niebezpiecznych, kopalniach itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Trojaczki... 24.04.24, 13:31 I właśnie o to chodzi ze tak jak domagamy się by traktować nas poważnie jako osoby dorosłe tak trzeba się pogodzić z tym ze jak osoby dorosłe i zdolne podejmować decyzje samodzielnie będziemy musiały odpowiedzalnie podjąć takie jak te bardziej bolesne ale korzystne dla dzieci . Owszem trzeba sprawdzić stan psychiczny i czy nie jest to decyzja wymuszona ale nie może to trwać latami a bywa ze do osiągnięcia przez dzieci pelnoletnosci. Pamiętam relacje osob ktore zdecydowały się adoptowac dziecko starsze z DD, to akurat wymagało tez opieki medycznej i sprawa długo odbijała się od tego ze mamusia nie chciała się zrzec praw choc dziecko widywała raz w roku przez kilka godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Trojaczki... 24.04.24, 15:40 W naszym kraju traktuje się często kobiety jak niepełnosprawne psychicznie, bo będzie żałowała, bo może miała zaburzenia psychiczne, bo weźmie 10 opakowań leku, bo nie wie co dla niej dobre . Tak jak człowieka ukształtujemy w dzieciństwie, takie będzie miał później życie. Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Trojaczki... 24.04.24, 15:49 W naszym kraju traktuje się często kobiety jak niepełnosprawne psychicznie Nie, ale traktujemy tak jak jest - czyli łatwo nas zastraszyć, łatwo nas zmusić do czegoś itd.. Wszystkie konwencje antyprzemocowe o tym mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 24.04.24, 16:19 Jakich nas? Każda kobieta jest inna, mężczyzna też. Pomaganie w sprawach rodzinnych hurtowo każdemu (chce czy nie chce) to żadna pomoc, bo potrzeby ludzi są indywidualne w tym obszarze. Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Trojaczki... 24.04.24, 16:33 Są, ale najpierw te potrzeby trzeba zweryfikować. Czyli sprawdzić z czego wynika jej decyzja. Bo jak za 3 lata się okaże, że powie że ją facet zmusił, to do kogo będziesz mieć pretensje? Pierwsza przylecisz i będziesz pyszczyć gdzie było państwo i wrzeszczeć, że chcesz nowych praw i konwencji, które będą nas lepiej chronić, Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Trojaczki... 24.04.24, 16:45 A decyzję o zabraniu noworodka że szpitala do domu też trzeba weryfikować? Przecież też może ona zapaść pod presją lub pod wpływem choroby. Codziennie podejmowane są decyzje rodzinne i jakoś nie pyszczysz, kiedy państwo zostawia bez weryfikacji osobę, która decyduje się na macierzyństwo czy ojcostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Trojaczki... 24.04.24, 18:57 A decyzję o zabraniu noworodka że szpitala do domu też trzeba weryfikować? Może i trzeba by było. W każdym razie psycholodzy i psycholożki na oddziałach ginekologiczno-położniczych mają być. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Trojaczki... 24.04.24, 15:57 "W naszym kraju traktuje się często kobiety jak niepełnosprawne psychicznie, bo będzie żałowała, bo może miała zaburzenia psychiczne, bo weźmie 10 opakowań leku, bo nie wie co dla niej dobre . " Przedobrzyc mozna w kazda strone. Ja uwazam, ze mechanizmy zabezpieczenia interesu kobiety powinny byc. Wlasnie po to, aby nikt nie wykorzystal momentu jakiejs slabosci. Zwolnia cie z pracy, stracisz zrodlo dochodu i bach, zabieramy dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś