valhallala
16.06.24, 21:27
Maz mnie wpienil dziś. Mielismy urodzinowy weekend córki 6letniej, goście itd., w domu chaos. Po obiedzie mąż wyszedł pokazać auto potencjalnemu klientowi, przejażdżka miała być. No wiec ja z dziećmi w domu, w salonie, na kanapie, z bólem glowy, w dresach, coś tam czytamy, malujemy laurki do przedszkola, lekki bałagan pourodzinowy i poobiadowy jeszcze, a tu mi mąż wchodzi z czereda gości od auta- mąż, żona, syn. Odstrzeleni i eleganccy, mąż do mnie czy kawe zrobię. Bo chcieli pogadać o samochodzie jeszcze. Wkurzylam się bardzo ze nawet 5 min mi nie dał na ogarnięcie, nie zadzwonił nawet ze wejdą. Mąż się na mnie obraził ze przesadzam. Kto ma racje?0