Dodaj do ulubionych

Co zrobić z kotem

27.06.24, 22:28
Od kilku miesięcy mam kotkę, zbliżają się wakacje i planuje tygodniowy wyjazd. Mam dwie opcje zapewnienia kotu opieki; 1 kotka zostaje w swoim domu rano i wieczorem przychodzi do niej opiekun karmi, sprząta kuwetę, trochę pomizia. Max 30 min 2 razy dziennie, 2 opcja kotka idzie pomieszkać do innego domu ,minusem jest psi rezydent, nie wiadomo jak zwierzaki na siebie zareaguja,nie ma też zbyt wielkiej przestrzeni by rozdzielić towarzystwo, plusem całodobowa opieka i kontakt z człowiekiem. Słabo znam się na kociej psychice ale gdzieś czytałam że koty niespecjalnie lubią przeprowadzki. Która opcja jest dla kota lepsza. Nie zwariuje siedząc wiele godzin samemu w domu ?
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Co zrobić z kotem 27.06.24, 22:30
      Opcja 1.
      • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 18:54
        Też tak myślę. Dać więcej jeść. Ciut przytyje ale spania więcej będzie.

        Sama pierwszy raz w życiu mam kłopot z wyjazdem nawet tylko 2 dniowym z psami dwoma.
        Jeśli nie skorzystam z pomocy babci, czego nie chcę, to inni są zajęci albo mają zbyt wychuchane mieszkanko, żeby piesku odwiedziły.
        Już zrezygnowałam w czerwcu z 1 super krótkiego wyjazdu przez to.
        I chyba teraz to samo będzie.
        Moja wina może bo nie chcę korzystać z babci przyjazdu do nas.
    • anilorak174 Re: Co zrobić z kotem 27.06.24, 22:30
      U nas funkcjonuje wersja 1.
    • mysiulek08 Re: Co zrobić z kotem 27.06.24, 22:31
      zawsze pierwsza, kot u siebie-opiekun dochodzi
      • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 18:57
        U nas były 2 dłuższe pobyty kota jedynaka u obu babci bo był remont generalny. I w szoku jestem bo kocurek wrażliwy mega ale zniósł to świetnie, wręcz rewelacyjnie. Dokładnie tak jak śmiała się moja przyjaciółka, że czemu ma się stresować, że mu się metraż mocno powiększył?? Babcię mają większy zdecydowanie metraż
        Kluczowy był brak innych kotów ram. Oraz chyba to, że kocio jedt odważny z natury.
    • princy-mincy Re: Co zrobić z kotem 27.06.24, 23:14
      Dla kota lepsza pierwsza opcja i wystarczy raz dziennie.
    • ichi51e Re: Co zrobić z kotem 27.06.24, 23:39
      Lepiej w domu i kupiłabym kulki robotyczne zawsze jakaś rozrywka
    • taki-sobie-nick Re: Co zrobić z kotem 27.06.24, 23:42
      Pokazać, przede wszystkim.
      • ajauwazam Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 05:45
        Taka przylepa, bardzo miziasta i lubiąca człowieki.
        • anorektycznazdzira Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:36
          Piękna!!!
        • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 18:58
          Piękny. Podobny do mojego Tiramisia.
        • taki-sobie-nick Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 21:43
          Ładny kotek.
    • mrs.solis Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 00:42
      Przerabialam obie opcje i zdecydowanie ta kiedy kot zostaje u siebie jest lepsza.
    • niemoralna Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 01:31
      Zawsze nr 1 !!
    • atenette Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 06:59
      My praktykujemy nr 1
    • mava12 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 07:04
      tylko pozamykaj okna, jesli kota zostawisz w swoim mieszkaniu.
      Mój mąż został takim dochodzącym opiekunem dla kota koleżeństwa z pracy. Wyjechali na weekend. Niestety, zostawili uchylone okno i kiedy maż tam poszedł to zastał kota zaklinowanego w tym oknie - kot mieszkający na parterze, wychodził sobie, kiedy chciał (przez balkon) i pewnie chciał wyjśc i tym razem. Mąż natychmiast pojechał do zaprzyjaźnionej pani wet. ale kota nie udało się uratować, niestety.
      Osobiście jestem zdania, że zwierzaka nie powinno zostawiać się samego, z dochodzącą opieką, bo nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć, pominąwszy juz uchylone okno. Kot chocby może się zakrztusic (chrupkiem), mojemu ostatnio zdarza się, no ale to staruszek już. Albo zahaczyć pazurem o jakis kocyk i nie będzie w stanie sie z niego uwolnic. No różne sytuacje przychodzą na mysl
      Wybrałabym opcję 2, jeśli są chętni na opiekę. Może i kot się zestresuje (najwyżej kilka dni po waszym powrocie będzie obrażony) ale przynajmniej przeżyje i będzie doglądany na bieżąco. Zostawiłabyś 4-latka z opieka dochodzącą? a kot przecież nie jest mądrzejszy od 4-latka. A nawet 2-latka bo tak identufikuje się inteligencje kota.
      • atenette Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 07:17
        Serio? A Ty jesteś cały dzień w domu z kotem? Nie wychodzicie do pracy, dzieci do szkoły? U nas kot jest sam od rana do popołudnia, co jak wtedy zakrztusi się chrupkiem albo zahaczy pazurkiem o kocyk?
        • nick_z_desperacji Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 07:41
          Nie spi chyba też, bo może coś się w nocy kotu stać.
        • mava12 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:00
          no moze nie cały dzień ale jednak akurat tak sie składa, że wymiennie zwykle w domu ktos jest, a nie raz na dobe. Jest różnica między kilkoma godzinami a 24 g.
          Koty, o czym pewnie dobrze wiesz, jako ich posiadaczka, mają swoje nawyki np. stałe godziny karmienia czy snu. I to mozna ogarnąc przez kilka godzin nieobecności. Przez 24 g nieobecnosci i niemal żadnej interakcji, juz trudniej
          • mava12 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:09
            zresztą ja, generalnie, mam bardzo złe doświadczenia z zostawianiem zwierząt samych.
            Kiedyś też wyjechalismy tylko na weekend, zostawiając parkę świnek morskich, zamkniętych w swojej klatce. Dużej bo miały taką dla królików. Z żarciem i piciem.
            I niestety, po powrocie samica niedomagała i też nie przeżyła. Samcowi nic się nie stało.
            Nie wiadomo dokładnie co sie stało bo wtedy weci nie za bardzo przejmowali sie świnkami czy chomikami, nie wiem jak teraz. Jakaś wewnętrzna niedyspozycja, prawdopodobnie cos z układem pokarmowym.
            • madame_edith Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 09:55
              Tylko, że wywiezienie kota do obcego domu już samo w sobie jest dla niego dużym stresem. Jeśli w tym domu jest pies, a te zwierzęta się nie znają jest absolutnym idiotyzmem i nie ma nawet pół argumentu na to, że ten pomysł jest choćby wart rozważania.
              Kot sam w swoim domu nie jest najszczęśliwszy, pod jednym dachem z obcym psem będzie chory ze stresu.
              • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 18:59
                Gorzej jeszcze gdyby zamiast psa był kot. Albo koty.
          • atenette Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 10:25
            Kot zakrztusić się może nawet jak śpisz, albo jak Ciebie przez chwilę nie ma. Musiałabyś chyba cały czas czuwać przy kocie dzień i noc żeby mieć pewność, że nic mu się nie dzieje. Rozumiesz chyba, że większość ludzi jednak do pracy wychodzi i zwierzęta zostają same na parę godzin. Do kota ktoś będzie przyjeżdżał, karmił go i się z nim bawił i to jest o wiele lepsza opcja niż nowe miejsce i do tego jeszcze z psem.
          • iza232 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 10:34
            mava12 napisała:

            > no moze nie cały dzień ale jednak akurat tak sie składa, że wymiennie zwykle w
            > domu ktos jest, a nie raz na dobe. Jest różnica między kilkoma godzinami a 24 g
            > .
            > Koty, o czym pewnie dobrze wiesz, jako ich posiadaczka, mają swoje nawyki np. s
            > tałe godziny karmienia czy snu. I to mozna ogarnąc przez kilka godzin nieobecno
            > ści. Przez 24 g nieobecnosci i niemal żadnej interakcji, juz trudniej

            A liczyć to ty umiesz? Autorka pisze wyraźnie, że ktoś ma przychodzić do kota 2 x dziennie. Więc najwyżej 12 godzin będzie sam
      • iza232 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 10:32
        mava12 napisała:

        > tylko pozamykaj okna, jesli kota zostawisz w swoim mieszkaniu.
        > Mój mąż został takim dochodzącym opiekunem dla kota koleżeństwa z pracy. Wyjech
        > ali na weekend. Niestety, zostawili uchylone okno i kiedy maż tam poszedł to za
        > stał kota zaklinowanego w tym oknie - kot mieszkający na parterze, wychodził so
        > bie, kiedy chciał (przez balkon) i pewnie chciał wyjśc i tym razem. Mąż natychm
        > iast pojechał do zaprzyjaźnionej pani wet. ale kota nie udało się uratować, nie
        > stety.
        > Osobiście jestem zdania, że zwierzaka nie powinno zostawiać się samego, z docho
        > dzącą opieką, bo nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć, pominąwszy juz uchylon
        > e okno. Kot chocby może się zakrztusic (chrupkiem), mojemu ostatnio zdarza się,
        > no ale to staruszek już. Albo zahaczyć pazurem o jakis kocyk i nie będzie w st
        > anie sie z niego uwolnic. No różne sytuacje przychodzą na mysl
        > Wybrałabym opcję 2, jeśli są chętni na opiekę. Może i kot się zestresuje (najwy
        > żej kilka dni po waszym powrocie będzie obrażony) ale przynajmniej przeżyje i b
        > ędzie doglądany na bieżąco. Zostawiłabyś 4-latka z opieka dochodzącą? a kot prz
        > ecież nie jest mądrzejszy od 4-latka. A nawet 2-latka bo tak identufikuje się i
        > nteligencje kota.

        OMG! Padłam ze śmiechu🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
      • memphis90 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 11:31
        Wiesz co- kot żyje w otoczeniu człowieka od zaledwie 10tys lat, a i przez większość tego czasu bynajmniej nie był doglądany 24/7 niczym dwulatek, nikt mu chrupeczkow nie wydzielał (kot miał polować na myszy) i pazurka nie wyplątywal z kocyka (bo nie było żadnych kocyków). Wcześniej koty przez setki tysięcy lat żyły bez żadnego wsparcia człowieka. I nie wyginęły.


        Kot jest w 100% zdolny do samoobsługi, polowania, ucieczki/obrony przed większymi zwierzętami, kopulacji i wychowywania młodych. Więc chyba argument o tym, że kot jest ludzkim dwulatkiem jest nieco chybiony, nie sądzisz…?
      • tilijka123 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 11:58
        mava12 napisała:

        > . Może i kot się zestresuje (najwyżej kilka dni po waszym powrocie będzie obrażony) ale przynajmniej przeżyje i b
        > ędzie doglądany na bieżąco. Zostawiłabyś 4-latka z opieka dochodzącą? a kot przecież nie jest mądrzejszy od 4-latka. A nawet 2-latka bo tak identufikuje się inteligencje kota.

        Nie zdajesz sobie sprawy jak poważne problemu zdrowotne u kota może wywołać stres. A wyrwanie kota z bezpiecznego, znanego terytorium jest ogromnym stresem. Wiele kotów potrzebuje kilku tygodni żeby zaakceptować/ oswoić nowe miejsce. Mówię tu choćby o idiopatycznym zapaleniu pęcherza, objawiającym się sikaniem poza kuwetą i krwiomoczem lub potencjalnie śmiertelnych problemach z trzustką lub wątrobą jeśli zestresowany kot przestanie jeść. Nie chodzi o obrażenie się kota tylko o ryzyko poważnego pogorszenia zdrowia zwierzaka, a nawet śmierci.

        Opiekun dochodzący dwa razy dziennie to wystarczająca opieka. Mam 4 koty, dają radę 8-10 godzin w domu same jak jesteśmy w pracy i kilka naszych wyjazdów już przeżyły przy dochodzącym opiekunie. Sama też bywam dochodzącym opiekunem 3 kotów sąsiadów i też niejeden wyjazd swoich Państwa przeżyły bez problemów.
        Kot może ma inteligencję 4-latka ale jest zwierzęciem, które jest w stanie przeżyć bez stałej opieki człowieka.

        • ichi51e Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 15:48
          Ostatnio się nad tym zastanawiałam i kot może i ma inteligencję ludzkiego 2 latka ale przecież to nie jest człowiek a kot i jak na kota ma inteligencję dorosłego kota jeśli jest dorosły. Absolutnie nie da się tego porównać z ludzkim 2 latkiem.
          • yadaxad Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 16:13
            Ale to chodzi o inteligencję skojarzeń, nie zachowanie człowieka, a kota, czy psa.
            • ichi51e Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 16:18
              No dokładnie. Dorosły kot jest przez naturę wyposażony w narzędzia do samotnego przeżycia. 4 latek nie i dlatego nie ma co porównywać i pisać ze zostawienie kota to jak zostawienie dziecka
          • babcia47 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 16:34
            Przeciętny kot ma inteligencje dwulatka to jedno. Po drugie porównujemy je do ludzi oczywiście stawiając ludzka inteligencje ponad wszystko. Owszem kot moze prochu nie wymysli, kola w samochodzie nie wymieni jednak zwierzęta maja wiele innych cech i umiejętności ktore moim zdaniem w wielu sytuacjach wrecz stawiają je dużo powyżej człowieka. Sama mam koty od 40 lat, plastykowe okna uchylne od blisko 30, w tym na parterze i takich sytuacji jak mava nigdy nie odnotowałam. Tak jak wśród ludzi pewnie zdarzają się osobniki mniej rozsądne, roztrzepana, sklonne do ryzyka ktore ulegają różnym wypadkom i w takim przypadku nie pomoże nawet przyklejenie osobnika taśma do piersi wystarczy spuscic z oja my cos nabroil lub uległ wypadkowi. Tak, koty od pewnego wieku maja juz mentalność dorosłego i bardzo polegają na instynkcie samozachowawczym, byle gdzie łapy nie wsadzi nie będzie skakał na łeb, na szyję, byle czego do pyska nie wezmie . Ja mam do nich dużo zaufania bo one czesto " wiedzą" takie rzeczy których ludzie nie wylapia nawet przy pomocy najlepszych urzadzen
            • ichi51e Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 21:23
              Z tymi oknami to podobno jest plaga przy czym żaden z moich kotów nigdy nie próbował wydostawać przez uchylone - niestety podobno to jest realny problem i zdarza się że utkną - są nawet specjalne nakładki na okna.
      • mysiulek08 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 16:33
        jak fachowca od kotow, za ktorego sie uwazasz, to masz jednak marne pojecie o psyche kota

        juz ci wyjasniono, stres dla kota moze byc zabojczy, uraz fizyczny i psychiczny gwarantowany

        kazda zmiana u kota, ktory jest zwierzeciem 'rytualnym', dla ktorego poczuciem bezpieczenstwa jest wlasnie stalosc zachowan i dzienna rutyna, jest trudna a ty proponujesz (jako jedyna) przeniesienie kota do obcego domu, gdzie jest psi rezydent???

        wiesz, ja sie nie znam, kompletnie sie nie znam na kotach tongue_out zero doswiadczen mam przeciez ale nawet mnie, ignoratce (bo gdzie mi do twojej rozleglej wiedzy) pomysl nr 2 wydaje sie nierozwazny i trudny dla kota

        kot smiertelnie wbije pazur w kocyk????? masz fantazje tongue_out

        nie wychodzie z domu? monitorujesz kota przez 24h? nie spisz? masz kamere albo kot ma?

        eot, odp czytac nie bede
        • babcia47 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 16:37
          Ciekawe jak chodzi do toalety? Chyba stadnie
          • iza232 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 19:19
            babcia47 napisała:

            > Ciekawe jak chodzi do toalety? Chyba stadnie

            Zatrudnia nianię😂
          • ichi51e Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 21:24
            Moja sika w towarzystwie…
    • m_incubo Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 07:11
      Opcja druga to jakieś nieporozumienie mam nadzieję?
    • pffpffpff Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 07:22
      Jedynka
      • pffpffpff Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 07:23
        Plus kamerka
    • evening.vibes Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:12
      Zależy od kota, moja potrzebuje kontaktu więc jeździ 'na wakacje do babci' tongue_out Ale w tym przypadku, gdy w drugim domu jest pies a to tylko tydzień to zdecydowanie wybrałabym opcję 1.
      • mysiulek08 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 16:39
        ale babcie i otoczenie zna, wiec inna innoszosc

        Kicie.Yode(*) zabieralismy na kazdy wyjazd, swietnie sie odnajdywala w nowych miejscach, ale byla z nami, ze swoim stadem, wiec to tez inna sytuacja

        od czasow przeprowadzki, nie wyjezdzamy gromadnie, a na jeden wspolny wyjazd sciagnelismy opiekuna z PL, bo nikogo na miejscu nie znalismy jeszcze na tyle dobrze, zeby powierzyc koty i dom
      • babcia47 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 17:31
        Koty mojego syna tez w razie konieczności przyjeżdżają do babci czyli do mnie ale tylko z tego powodu ze sama jestem malo mobilna. Dostaja wlasny pokój urzadzony po kociemu z możliwością wyjścia, na petrse wiec oddalony of miejsca gdzie reszta przebywa. Zanim do tego doszło przewidując taka potrzebę przeprowadzaliśmy socjalizację tj syn przywoził na kilka godzin by najpierw straszy oswoił się z moim domem i stadem. Doszlo do tego ze odebrał psu " jego" fotel i bqbral nawet własnych nawyków, znal nasze odgłosy zapachy rytm dnia. Pizniej syn przygarnął jeszcze młodego wiecvdostali juz wlasny pokój do którego moje koty zaglądają gościnnie gdy goście je wpuszcza. I tak najdłużej " wnuczki" przebywały u mnie 4 dni i choc mlode, zaopuekowane widac bylo ze nie jest to dla nich szczyt szczęścia bo brakowało Pańcia. Gdy raz po przywiezieniu ich wpadł jeszcze przed wyjazdem to było widać jak bardzo sa z tego szczęśliwe. Mogly by być u mnie na stałe byle ze swoim ludziem
        • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 19:03
          U nas ten kocurek dopiero musiał POZNAĆ obie babcię i oba ich domy.
          Ale serio było idealnie. Polubił szybciorem.
          Nie spodziewaliśmy się.
          I to jest kocurek, który absolutnie nie spoufala się z obcymi osobami i polubienie kogoś zajmuje mu zwykle u siebie txn u niego w domu dłuuugo.
          Mnie do tej pory niespecjalnie kocha. Bo chciałam raz na ręce wziąć. To nie jest wylewny ani miziasty kot.
          Bardzo kot jednego opiekuna. I też nie spędza godzin na tuleniu. Trakcie z miłością głową syna i to by było na tyle wyrazow miłości.
          Wyłudza żarcie. W tym celu ucieka na klatkę i wraca tylko na żarcie extra.
          • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 19:04
            Jak chciałam pogłaskać to łapą mnie zdzielił.
            • igge Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 19:04
              Raczy pobawić się wędką ze mną.
              Moje 3 kotki są inne.
              • babcia47 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 22:37
                Niektore koty tak to maja. Starszy kot syna tez nie pozwala mi się dotykać, chętnie bawi się wędka ale.... kilka razy gdy się obudziłam to spal u mnie w nogach choc na gorze maja caly pokój umeblowany i z koszyczkami, poduszkami. A w moim łóżku oprocz mnie jeszcze moje kociate oczywiście i to z własnymi, ustalonymi miejscówkami. Jednak znalazł miejsce dla siebie tylko misial psiaka pogonić na fotel
                • babcia47 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 22:38
                  A co do psów to u mnie zawsze są najniżej w stadzie i koty zawsze rządzą.. Nawet gdy miewałam naprawdę wielkie wilczyce
    • joaz Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:24
      zdecydowanie opcja 1
    • tilijka123 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:28
      Zdecydowanie opcja nr 1.
    • anorektycznazdzira Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:35
      Ja uważam, że kot wybiera opcję nr 1 coś tak w proporcji 1000:1
      smile
    • barattolina Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:40
      Na tydzień zdecydowanie opcja nr 1.
    • swiezynka77 Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 08:46
      1, choć jak wyjeżdżamy na dłużej to staram się żeby ktoś z moją posiedział trochę dłużej/ew pomieszkał część czasu. ale przeżyje przy wizycie raz dziennie.
    • arthwen Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 09:49
      To zależy od kota. U nas nie ma opcji dochodzącej opieki 2 razy dziennie (tzn opcja jest, ale koty jej nie akceptują), bo koty są przyzwyczajone do człowieka non stop i muszą mieć człowieka co najmniej te 10 godzin dziennie. Inaczej się stresują i dochodzą sensacje żołądkowe (że tak to oględnie nazwę tongue_out).
      Ale nie wiem czy rzuciłabym kota tak znienacka do domu z psem. Chyba wolałabym najpierw sprawdzić jak ten kot i pies na siebie będą reagować.
    • jehanette Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 17:14
      Opcja 1. Trochę wyteskni ale mniej się zestresuje niż przeprowadzka, w dodatku do domu gdzie jest pies.
    • rita_s Re: Co zrobić z kotem 28.06.24, 19:06
      Opcja nr 1
    • kaki11 Re: Co zrobić z kotem 29.06.24, 01:24
      My praktykujemy opcję 1.
    • tairo Re: Co zrobić z kotem 29.06.24, 02:27
      Jeżeli wyjazd tylko na tydzień, to opcja 1 lepsza, chyba że kotka jest bardzo otwarta i dobrze reaguje na obcych (zarówno dwu-, jak i czworonożnych).
      Opcję 2 warto rozważać, jeżeli wyjazd jest na dwa tygodnie albo dłużej.

      Idealnie byłoby wcześniej zapoznać kotkę z psem-rezydentem opiekuna i sprawdzić, jak reaguje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka