Dodaj do ulubionych

Nowy partner a zdanie dzieci

04.07.24, 17:26
Może pytanie/a będzie głupie i naiwne, ale może ktoś zechce się mimo wszystko wypowiedzieć.
Czy Wasze dzieci (raczej starsze, czyli nastolatki) akceptowały Waszych partnerów/partnerki? Brałyście pod uwage zdanie dzieci ws nowego związku (jak np wchodziło coś więcej i była opcja wspólnego zamieszkania)? Jak reagujecie, jak dzieciaki odnoszą się do waszych partnerów raczej mało przychylnie?
Mam taki problem z synem i córką (odpowiednio: 17 i 15 lat). I w sumie chyba szukam porad, jak to wyglądało u innych.
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 17:33
      Jak dzieci były nastolatkami to już nie przeprowadzałam partnerów do domu. Większość spotkań była poza domem. One go tylko znały. Do wspólnego zamieszkania nie dotrwaliśmy. Było kilka wspólnych wycieczek i było ok. Ale tak naprawdę mało byli na siebie narażeni. Głównie przeze mnie, przy partnerze miałam ochotę być kochanką, partnerką a nie żoną i matką.
    • abecadlowa1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 17:48
      Nie wyobrażam sobie, żebym wprowadzam do domu człowieka przy którym moje dzieci czują się niekomfortowo. Czuję się odpowiedzialna za dobrostan moich bombelków. Dom ma być bezpiecznym miejscem, komfortowym dla wszystkich jego mieszkańców
      • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:04
        Czyli jakby dzieci byly nastawione anty, to kończysz związek, ew zostajecie przy spotkaniach jak dotychczas?
        Moje dzieci miały inne nastawienie kiedyś (raczej na plus, pozytywne), teraz im się odmieniło w drugą stronę i zaczynają się powoli konflikty. I nawet nie to, że są jakieś chamskie w stosunku do partnera jako tako, ale w rozmowach ze mną pozwalają sobie na teksty w stylu, ze "chyba stać mnie na kogoś innego". No nie powiem, że czasem emocje biorą górę.
        • abecadlowa1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:08
          Nie potrzebuję takich emocji i takich konfliktów. Moje dzieci przeżyły odrzucenie przez ojca. Nie widzę powodu żeby piętrzyć przed nimi kolejne trudności życiowe.
        • krypteia Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:08
          Musisz nastolatkom portki sprowadzać do domu? Z panem spotykacie się u niego.
          • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:53
            Tylko jeszcze do niedawna dzieciom te portki nie przeszkadzały
        • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:12
          Skoro dzieci były nastawione pozytywnie, ale zmieniły zdanie, to dlaczego? Jakie mają argumenty? Może faktycznie widzą coś, czego Ty z boku nie widzisz, a dla nich jest wielkim, czerwonym neonem z napisem "Uciekać".
        • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:17
          Pogadaj z nimi jak z młodymi dorosłymi. Niech pomyślą czy chcieliby abyś i ty krytykowała ich wybory i jak się wtedy będą czuły. Bo już o braku szacunku do ciebie i partnera nie wspomnę. No chyba że partner ma np problem alkoholowy, wtedy trzeba się zastanowić czy nie warto przemyśleć ich słów.
          • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:58
            Nie. Nie chodzi tutaj o problem alkoholowy czy zachowania agresywne, których ja nie widzę, a syn z córką wyczuwają z kilometra. Partner kilka miesięcy temu miał wypadek (nie samochodowy, ale to akurat nie ma znaczenia). Okazalo się, ze do pełnej sprawności (fizycznej) nie wroci nigdy. Dzieci były pewne, że się to wszystko skończy, ew pozostaniemy w jakiejś kumpelskiej relacji, ale w życiu razem nie zamieszkamy. Oni mieszkać z "taką osobą" nie chcą. Dla nich to chyba jakieś upupienie na amen, a partner uczy się nowego życia, dobrze sobie radzi, nie jest niepełnosprawny czterokończynowo. A moje dzieciak jakby tego nie rozumiały. Dla nich to koniec.
            • beneficia Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:04
              Może się obawiają, że z racji jego niepełnosprawności będziesz musiała jakoś więcej się skupiać na pomaganiu mu, a im poświęcać mniej uwagi?
            • asiairma Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:10
              Już podobny wątek był, z ojcem i synem.
              • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:22
                Dokładnie, tam też były super relacje, a potem nagły brak akceptacji, bo ojciec na wózku. Przypadek?
            • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:10
              To musisz z nimi rozmawiać. Powiedzieć jasno że kochasz ich i kochasz partnera i go nie zostawisz, tak jak ich nie zostawisz jak coś nabroją czy ulegną wypadkowi. Że był dobry jak był zdrowy i zachowują się bardzo nie w porządku odtracając go ja teraz, kiedy potrzebuje opieki. I że oczekujesz od nich empatii i ludzkich odruchów. Nie muszą Ci ani jemu pomagać ale mają was szanować i zwracać się odpowiednio do Was. To są już duże dzieci, i nie potrzebują już opieki fizycznej a zainteresowania i rozmów z nimi. Musisz tak zrobić aby mieć czas i dla nich z osobna lub razem - zależności jak one potrzebują ale też i dla siebie i partnera.
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:12
                W tym rzecz. To nie są małe dzieciaki. Na dobrą sprawę umieją się sobą zająć same i prawidłowo, bo już mają na tyle lat
                • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:17
                  Za szybko wysłałam: nikt nie oczekuje od nich żadnej pomocy. Mają swoje życie, swoje zajęcia, nikt od nich niczego nie wymaga. Poza normalnym zachowaniem. I syn i córka do partnera nie pozwalają sobie na żadne głupie teksty, żadne obraźliwe slowa nie padają, na to pozwalają sobie w rozmowie ze mną. I ich koronny argument: bo pielęgniarką będziesz, po co ci to. Raczej chyba głusi są na argumenty, że tu żadna pielęgniarka potrzebna nie jest. Oni mają swoje: możesz mieć kogoś innego. I koniec. A mnie juz nerwy puszczają.
                  • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:24
                    Zapytaj się czy w takim razie jak któreś z nich będzie miało wypadek czy wtedy też będą oczekiwać że oddasz ich do szpitala czy DPS .

                    Bycie pielęgniarką osoby kochanej to nic złego .
                    • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:23
                      eagle.eagle napisała:

                      > Zapytaj się czy w takim razie jak któreś z nich będzie miało wypadek czy wtedy
                      > też będą oczekiwać że oddasz ich do szpitala czy DPS .
                      >
                      Wiadomo, że człowiek nie myśli takimi kategoriami, niby każdy z nas doskonale wie, że się wszystko może zdarzyć, a i tak dominuje myślenie, ze tego pecha mają ci "inni".
                      • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:05
                        Wiadomo, ale trzeba rozmawiać i uświadamiać że życie różnie się układa. A to że ktoś zachorował nie oznacza że stał się gorszym człowiekiem.
                  • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:26
                    77przypominajka napisała:

                    > Oni mają swoje: możesz mieć ko
                    > goś innego. I koniec. A mnie juz nerwy puszczają.

                    zawsze możesz im odpowiedzieć, że mogłaś mieć lepsze dzieci, ale nie wyszło
                    • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:28
                      po_godzinach_1 napisała:

                      > 77przypominajka napisała:
                      >
                      > > Oni mają swoje: możesz mieć ko
                      > > goś innego. I koniec. A mnie juz nerwy puszczają.
                      >
                      > zawsze możesz im odpowiedzieć, że mogłaś mieć lepsze dzieci, ale nie wyszło


                      A i tak ich nie oddasz.
                  • aankaa Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:42
                    Partner kilka miesięcy temu miał wypadek (nie samochodowy, ale to akurat nie ma znaczenia). Okazalo się, ze do pełnej sprawności (fizycznej) nie wroci nigdy. Dzieci były pewne, że się to wszystko skończy, ew pozostaniemy w jakiejś kumpelskiej relacji, ale w życiu razem nie zamieszkamy. Oni mieszkać z "taką osobą" nie chcą

                    ich koronny argument: bo pielęgniarką będziesz, po co ci to. Raczej chyba głusi są na argumenty, że tu żadna pielęgniarka potrzebna nie jest. Oni mają swoje: możesz mieć kogoś innego

                    nie mnie oceniać Twoje dzieci ale nie brzmi to fajnie...
                    • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:19
                      Mam wrażenie, ze oni z góry ustalili sobie, że będzie tak, że z partnerem pozostanę w bardziej przyjacielskich relacjach, coś tam pomoge, ale związek zakończę. I chyba - przynajmniej na razie - w glowie im się nie mieści, że jest inaczej. Zawiodłam się, nie zawiodłam - ciężko mi powiedzieć, raczej jest mi przykro, ze ich stosunek się tak diametralnie zmienił. Przecież z nim normalnie rozmawiali, ba, razem czasem gdzieś wychodziliśmy czy wyjeżdżaliśmy i bylo w porządku.
                  • alicia033 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:55
                    77przypominajka napisała:

                    > Mają swoje życie, swoje zajęcia,

                    ale że ten/ta 17 - i 15 latek?
                    buk cię opuścił czy może "jakoś" nie udało cię tu wspomnieć, że nie mieszkasz z tymi dziećmi pod jednym dachem, nie angażujesz się w nie czasowo i jedyne, co cię z nimi łączy to przelew alimentacyjny?
                    • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:15
                      Czy czymś dziwnym są zajecia/hobby/życie osobiste (tak, nastoletnie dzieci mają w tym wieku chłopaków/dziewczyny) nastolatków? Nastolatki to nie kilkulatki, które się musza trzymać maminej spódnicy. I to, ze dzieci w tym wieku mają swoje sprawy to nie zaniedbanie, a coś naturalnego.
                      • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:27
                        Oczywiście, że mają swoje sprawy. Ale też są jeszcze bardzo niedojrzałe i potrzebują wsparcia i wzorca w dojrzalych dorosłych, w najlepszym wypadku rodziców. Nie musisz z nimi codziennie spędzać dużo czasu, ale dobrze gdybyś była codziennie dostępna, szczególnie emocjonalnie. Jeśli nie znajdą oparcia i wzorców w rodzicach to będą szukać wśrod rówiesników, a to często nie jest dobre.
                        • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:28
                          Ja ten opis odebrałam tak, jakby autorka dzieci, nawet 15-latkę, traktowała już jako wyleciane. może stąd problem, że wypadek pokrył się w czasie z tym że autorka uznała, że dzieci mają już swoje życie i swoje sprawy, więc niech się sobą zajmą, a jej dadzą spokój.
            • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:20
              Zepsuło się, wyrzucić. Fajne wychowanie. Takie bezstresowe.
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:25
                Ale co to ma wspólnego z bezstresowym wychowaniem?
                • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:36
                  Podejście. Zepsuł się to out.
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 08:42
                    Mają dziwne podejście, ze będę właśnie pielęgniarką, opiekunką medyczną i już chyba nic dobrego mnie nie czeka, a ja będę tyrała od świtu do nocy. Oni mają taką wizje w głowie i ciężko się przebić z argumentami, że to będzie wyglądało zupełnie inaczej, nie będzie żadnego uwiązania, a poza tym MNIE to kompletnie nie przeszkadza. Ja wiem, że oni w najbliższych latach pójdą na swoje, ale kilka lat jeszcze będziemy mieszkać wspólnie i milo by bylo, gdybyśmy żyli w normalnie atmosferze, bez fochów czy patrzenia na kogokolwiek z góry. Napisalam, ze dzieci nie są w żaden sposób chamskie wobec partnera, ale boję się, ze jak im się nie poukłada w głowie, nadal nie będą chciały tego zaakceptować, to może być różnie.
                    One nigdy nie były wychowywane w sposób, że jak coś się dzieje, to najlepiej od razu odwrócić się na pięcie i uciekać, zrywać (poluzować) kontakty, a mimo to tak się teraz zachowują..
                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:57
                      Słabe to ich zachowanie. Zapytaj co by było, gdybyś to ty miała wypadek i potrzebowala pomocy. Czy wtedy cieszyłyby się, że partner cię porzucił?
                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:05
                        A kto tu o porzuceniu mówi? Stawką tu nie jest zerwanie, tylko zamieszkanie razem.
                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:08
                        I co TY porównujesz? Stan MATKI po wypadku i stan obcego dla nich faceta po wypadku? To nie są równoległe rzeczy.
                        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:08
                          Wybacz, ale nie jesteś dla mnie kompetentna w tej dyskusji. Koncertowo schrzaniłaś swoje i swoich dzieci życie.
                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:33
                            Jeśli już wchodzisz w prywatę, to wchodzisz też w licytację. I jeśli przy niej jesteśmy - moja próba krytyczna to trójka, wychowana przez nas, nie internat. I wychowanie jednego dziecka schrzaniliśmy, ale przynajmniej się podjęliśmy, nie odsyłaliśmy dziecka nigdzie, żeby mieć wolną chatę, bo - wedle tego, co tu piszesz - ten, którego penis jest użyteczny dla kobiety - ważniejszy niż dziecko.
                            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:06
                              Internat? Wolna chata? Dwa lata w wieku 16-18 to dla ciebie taki wielki internat? Błagam. Nie pogrążaj się. Ja zadbałam o dobro swojego syna lepiej niż większość foremek.
                              Penis? Dla mnie ważny jest człowiek a nie jego penis. Masakra.
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:07
                                Forumek.
            • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:08
              Moze go akceptowaly na odległość a nie chca mieszkac z obcym facetem. To okropny pomysl, wprowadzac do domu chlopa obcego nie liczac sie z dziecmi. Nic dziwnego. I jeszcze kalkę
              • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:22
                Dokładnie tak może być.
                Wydaje się, że przypominajka nie jest w sytuacji hrabiny i nie ma konieczności wspólnego zamieszkania.(u hrabiny było duże parcie na własne dziecko, a ponadto partner miał pracę wyjazdową i pasowało mu, że hrabina zajmie się jego córką, więc nie miało znaczenia, co córce pasuje a co nie, a problemy, opisywane na forum, pojawiały się bardzo długo - już po urodzeniu wspólnego dziecka).
                Nawet w przypadku osób dorosłych wspólne mieszkanie rodzi konflikty (patrz wątki o mieszkaniu z teściami), a co dopiero w przypadku nastolatków i obcego im mężczyzny.
                Moim zdaniem w takiej sytuacji lepszy byłby związek z oddzielnym mieszkaniem, jeśli wątkodajka chce może częściej pomieszkiwać u partnera, ale nie sprowadzać go na stałe do domu, w którym mieszkają dzieci. Zamieszkają razem (jeśli będą chcieli), kiedy dzieci będą samodzielne i będą mogły się wyprowadzić jeśli wspólne mieszkanie im się nie spodoba.
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:34
                Kaleke chciałaś napisać? Milutko.
                Na przyszłość: jak się staniesz w razie np wypadku (pracy, samochodowym
                ) kaleką, to też Twój facet powinien Cię wystawić za drzwi?
                • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:27
                  Tak, kaleke. Takie słowo na ludzi którzy po wypadkach nie mogą wrócić do pełnej sprawności.

                  Piszesz:
                  Dzieci były pewne, że się to wszystko skończy, ew pozostaniemy w jakiejś kumpelskiej relacji, ale w życiu razem nie zamieszkamy.

                  Więc ty go teraz do domu WPROWADZASZ, a nie ze mieszkaliście że sobą latami l, dzieci byly w 7 niebie i nagle miał wypadek i foch.
                  Twoje dzieci prawdopodobnie w ogóle nie chcą z nim mieszkać, czy to zdrowy, czy chóry, za to ty pięknie je manipulujesz pitoleniem o moralności i odstawianiu chorego. Ochyda
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:43
                    Dzieci nie sa od układania życia swoim rodzicom. Podobnie jak ja nie wybieram im chłopaków/dziewczyn.
                    Gdyby działo się coś złego, podejrzanego, partner by się zmienił w stosunku do nich - to bylaby inna sytuacja.
                    • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:47
                      Oni ci też nie wybierają, oni nie chcą z nim mieszkać.
                    • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:51
                      Dzieci patrzą trzeźwo - niepełnosprawny partner zawsze jest obciążeniem. Co innego mąż, co innego związek na kartę rowerową.
                      To też konieczność dostosowania mieszkania, pojazdu, miejsca na wakacje itd.
                      • asiairma Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:33
                        Niepełnosprawny mąż (załóżmy że nie ojciec dzieci) jest z jakiegoś powodu mniejszym obciążeniem niż niepełnosprawny partner?
                        • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:23
                          Wobec męża masz zobowiązania, wobec partnera nie.
                          • mikawi Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:10
                            Czy o zobowiązaniach wobec innego człowieka świadczy wyłącznie formalny obowiązek wynikający z przepisów prawa? A moralność? Etyka? Człowieczeństwo po prostu? Tylko papier się liczy? Masakra…
                            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:13
                              Prawda! Takie niby mateczki nowoczesne a wyłazi z nich dulszczyzna. Chłop ma problem, to go trzeba na śmietnik wyrzucić, dla komfortu nastoletnich dzieci, coby im samopoczucia nie popsuć. Ja prdl.
                            • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:15
                              Jak przychodzi co do czego...
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:24
                                To wyłaza z kobiet najgorsze cechy…
                                • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:25
                                  Przynajmniej z niektórych
                            • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:24
                              Państwo ze soba nie mieszkali, a mieszkać będą ze względu na niepełnosprawność. Też na miejscu dzieci byłabym sceptyczna czy pan nie szuka sobie opiekunki.
                              • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:26
                                Gdzie to jest napisane?
                                • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:54
                                  „ Okazalo się, ze do pełnej sprawności (fizycznej) nie wroci nigdy. Dzieci były pewne, że się to wszystko skończy, ew pozostaniemy w jakiejś kumpelskiej relacji, ale w życiu razem nie zamieszkamy. Oni mieszkać z "taką osobą" nie chcą.”
                                  Z tych zdań wynika, że państwo dopiero zamierzają razem zamieszkać.
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:26
                                A gdyby to ich matka uległa wypadkowi to postawa dzieci byłaby inna? Zapewniam, że tak. A czy bycie opiekunką dla kochanej osoby, to jest takie dziwne. To jest świetny moment, żeby nauczyć małych egoistów, że w życiu są różne momenty i że trzeba się wspierać imopiekowac się sobą nawzajem, a nie tylko brać non stop,
                                • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:55
                                  Albo byłaby taka sama, bo nie chciałyby obcego człowieka w domu.
                                  Jezeli się tak kochają to dlaczego pomysł zamieszkania padł po wypadku, kiedy wiadomo że pan nie odzyska sprawności?

                                  Dzieci mają pełne prawo brać, bo są dziećmi.
                                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:10
                                    Tak. Tak. Niech biorą ile się da. Tylko kiedy nauczą się dawać 🙄
                                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:07
                                  Opiekować facetem i uznać uczucia domowników za nieważne? No nie wiem, czy to taka dobra lekcja.
                                  • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:10
                                    ikonieckropka napisała:

                                    > Opiekować facetem i uznać uczucia domowników za nieważne? No nie wiem, czy to t
                                    > aka dobra lekcja.

                                    Można uznać uczucia dzieci za najważniejsze i wyprowadzić się do pana a dzieci tylko odwiedzać

                                    wilk syty i owca cała
                                    • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:11
                                      Wyprowadzenie się od nieletnich dzieci to chyba jednak niezgodne z prawem.
                                      • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:23
                                        Dzieci mają 15 i 17 lat, casus małżeństwa z W-wy pokazał, że takie można zostawić z liścikiem bez konsekwencji.
                      • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:31
                        Oooooo jak pięknie wyszło, że papierek nie ma znaczenia big_grin
                        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:00
                          Haha no właśnie. A w wątku o małżeństwach było, że papier znaczenia nie ma. A tu zonk, bo niby ma.
                        • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:06
                          vivi86 napisał(a):

                          > Oooooo jak pięknie wyszło, że papierek nie ma znaczenia big_grin

                          Nie papierek tylko rodzaj związku. Ten pań nawet z nimi nie mieszka, spotykali się na randki. Nie ma wobec niego zobowiązań żadnych. Mąż to nie tylko ktoś z kim już mieszkasz razem ale budujesz życie rodzinne i ekonomiczne. W te relacje zaangażowana jest zazwyczaj cała rodzina jego i twoja. Macie wspólne mieszkanie, ekonomię, rodzinę. Do tego zobowiązania wynikające z prawa. Porównywać coś takiego do absztyfikanta z randek to już odlot
                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:12
                            Absztyfikant z randek? Coraz lepiej. Zaraz okaże się, że ten związek to jest jedno wielkie nic. Ematka jak zwykle w formie.
                            • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:19
                              W zasadzie to za chwile przeczytasz, że znają się tydzień i na 2 randkach byli. Pardon, spotkaniach na tym etapie to nawet nie randka.
                            • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:04
                              fogito napisała:

                              > Absztyfikant z randek? Coraz lepiej. Zaraz okaże się, że ten związek to jest je
                              > dno wielkie nic. Ematka jak zwykle w formie.

                              A kto? Spotykali się że sobą i tyle. Nawet nie wiadomo jak długo. Ani mieszkania, ani dzieci, ani kredytow, ani przeszłości wspólnej. Po prostu randkowa znajomość.
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:11
                                A randkowa to znaczy pozbawiona emocji?
                          • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:18
                            Z tego co piszesz autorka sprawa jest poważna i nie od wczoraj.

                            Wobec konkubenta trz nie masz zobowiązań.
                            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:23
                              Zaraz się okaże, że konkubent to jest jedno wiekie nic. Więc postuluje, aby ematki niezamężne do ołtarza się rzuciły jak najszybciej
                              .
                              • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:26
                                Inaczej je wystawią w razie W, a część powinna wystawić się sama.
                                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:34
                                  Ano właśnie.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:31
                      A czy dzieci tych chłopaków/dziewczyny przeprowadzają do Waszego wspólnego domu?
                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:06
                        A uważasz, że powinny? Nie widzisz różnicy między dorosłą matką a nastoletnimi dziećmi?
                        • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 23:27
                          Różnica jest przede wszystkim taka, że osoba dorosła powinna być dojrzała i odpowiedzialna, w tym odpowiedzialna za swoje dzieci. Nastolatki dopiero dojrzewają i uczą się odpowiedzialności i mają prawo być egocentryczne, emocjonalne, czasami bezmyślne, bo to taki wiek, że mózg jeszcze się rozwija i do tego zalewamy jest hormonami. Od dorosłej kobiety można oczekiwać, że będzie trzymała emocje na wodzy na tyle, aby swoimi decyzjami nie każdy komplikować swoim dzieciom życia. I że albo uzyska akceptację dzieci dla wspólnego zamieszkania ( może tak się udać jeśli będzie o tym z dziećmi rozmawiać na partnerskich zasadach, da im więcej czasu) albo zaczeka, aż dzieci będą mogły się wyprowadzić. Bo działanie wbrew emocjom nastolatków zaszkodzi całej rodzinie.
                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 03:06
                            Tak tak, działanie zgodne z emocjami nastolatków na pewno wyjdzie im na dobre. No błagam…
                            • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 08:01
                              Tak, gdyby rodzice uwzględniali emocje dzieci przed podejmowaniem decyzji dotyczących całej rodziny, to mniej byłoby problemów typu: rozstaliśmy się z matką moich dzieci bo się zakochałem, przecież mam prawo do miłości i ułożenia sobie życia na nowo, dlaczego moje dzieci po 10 latach nie chcą mnie znać? Albo: po rozstaniu z ojcem dzieci zamieszkaliśmy z moim nowym partnerem, wszystko było fajnie, tylko ostatnio syn ciągle włóczy się z kolegami i chyba coś bierze, a córka prawie nie wychodzi z pokoju i zauważyłam u niej dziwne ślady, jakby nacięć, na przedramionach, cooo się stało?
                              Tak, tak, tego rodzaju historie to tylko dlatego, że dzieci egoistycznie i złośliwie chcą pozbawić rodzica prawa do szczęścia i ułożenia sobie życia.
                              • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 09:21
                                Naprawdę uważasz że świat byłyby piękniejszy gdyby ludzie byli w jednym związku do końca? Że to jest lekarstwo na całe zło.
                                Czy może uważasz że to nastolatki powinni decydować czy rodzic ma zostać ze swoją połówką czy jednak ma odejść? I z kim ten ma zamieszkać. Niech one decydują.
                                Ja np musiałam odejść od mojego męża, i od tamtej pory nie zamieszkałam z żadnym facetem. Za to zawsze pracowałam więcej jak etat, aby jakos przeżyć od pierwszego do pierwszego i też nie udało mi się ustrzec przed tym aby syn nie wpadł uzależnienie.

                                To co piszesz jest bardzo uproszczone. Bo wiele osób odeszło od rodziny i cały czas mają bardzo dobre kontakty z dziećmi, jest sporo rodzin patchworkowych które wytrzymują tyle ile te " normalne". I nie zawsze to dzieci decydowaly o tym. Jest też wiele dzieci z pełnych domów które zaczęły się ciąć czy brać narkotyki.

                                Fakt trzeba brać pod uwagę ich zdanie, czasami jest to ciężkie i wymaga wysiłku aby wszystko dobrze dograć - ale jestem pewna że warto to wszystko robić. Życie nie jest tylko piękne i proste.

                                Może u autorki postu warto np dać sobie czas, np pół roku, żeby dzieci mogły się przyzwyczaić do tej myśli, bardziej poznać partnera mamy. Wszystkie strony by to przemyślały, bo panu też będzie mało przyjemnie mieszkać wśród ludzi którzy go nie chcą.
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 15:26
                                Może zacznij pisać powieści dla gospodyń domowych 🤔
                                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 15:26
                                  To do 152kk
                          • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 13:33
                            Od dorosłej kobiety można oczekiwać, że będzie trzymała emocje na wodzy na tyle, aby swoimi decyzjami nie każdy komplikować swoim dzieciom życia

                            Od dorosłej osoby można również wymagać, ze jest w stanie otwarcie oznajmić własnym dzieciom, które kwestie nie podlegają ich akceptacji. Naturalnie, rozmowa tak, decyzja wyłącznie po stronie rodzica.
                            Sprowadzając sprawę do (lekkiego absurdu) - matka nie może zmienić pracy, jeśli będzie mieć dłuższy dojazd lub inne godziny, co zdezorganizuje plan dnia jej nastoletnich dzieci.

                            (...)albo zaczeka, aż dzieci będą mogły się wyprowadzić

                            To może być jeszcze 10 lat albo i dłużej. 60 lat - wspaniały wiek na rozpoczęcie prowadzenia wspólnego gospodarstwa z partnerem. Taki trochę jakby emerytalny.

                            Bo działanie wbrew emocjom nastolatków zaszkodzi całej rodzinie.

                            Dokładnie podobnie może być w przypadku działania zgodnego z emocjami nastolatków. A osobiście sądzę, że jest to nawet bardziej prawdopodobne.
                • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:04
                  Karyna lubi trollowaćsad
                  Ale to nie chodzi o to, że facet jest niepełnosprawny i z tego powodu Ty masz go porzucić ( chyba jeszcze razem nie mieszkacie więc mówienie o wystawieniu za drzwi to raczej już przesada). Tylko o to, że dla Twoich dzieci jest obcy. One mogą mieć obawy przed zamieszkaniem z obcą osobą, tym bardziej jeśli spodziewają się, że będzie wymagać wsparcia czy opieki. Bo co innego mieszkanie z osobą osobą niepełnosprawną jeśli jest to nasze ukochane dziecko czy partner czy rodzic ( a i takie relacje bywają trudne, nie tyle ze względu na niepelnosprawnośc co np. róznice charakterów, potrzeb, przyzwyczajeń), a co innego jeśli jest to osoba obca. Ja mam w pracy kolegów z niepelnosprawnoscią i traktuję ich tak samo jak pełnosprawnych, niektórych nawet bardzo cenię i lubię, ale niby dlaczego miałabym chcieć z nimi mieszkać jeśli to są dla mnie tylko znajomi?
                  • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:08
                    Odczep się od Karyny. Tu nie chodzi o kalectwo tylko o to że dzieci się zbuntowaly na pomysł wspólnego mieszkania. Ona sobie wymyśliła, że go wprowadzi bo dzieci na wspólnej pizzy były wesołe. A tu zdziwko, bo pizza to nie to samo co mieszkanie razem. Dzieciaki używają argumentów jakie mają.
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:13
                    Ze znajomymi, nawet cudownymi, nikt nie chciałby mieszkać. Normalne. Ale to nie jest mój znajomy i łączy nas coś więcej niż miłe cześć i krótką pogawędka przy kawie czy lunchu.
                    Dodatkowo dzieci z nami wyjeżdżały, mieliśmy razem z nimi wspólne wychodne - zeby się dobrze poznali, ja też mogłam poobserwować, jak sie dogadują i czy w ogóle łapią wspólny klimat. Było ok. To też było m.in. po to, żeby dzieciaki oswajały się z tym, ze matka kogoś ma i może chcieć z tym kimś zamieszkać. Przecież to nie jest tak, ze znalazłam sobie niepełnosprawnego gościa z dnia na dzien i na hurra wprowadzam go do domu, a syn czy córka nigdy na oczy go nie widzieli.
                    • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:16
                      Nie będziemy też żyli w jednej izbie na kupie, miejsca jest na tyle, że każdy będzie miał swoją prywatność.
                      • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:43
                        A ty chyba nie rozumiesz, że to, że to jest twój partner to nie znaczy, że jest bliski dla Twoich dzieci. Twoje dzieci są odrębnymi osobami i są już na tyle duże, że mają własne zdanie i mają do tego prawo. Mogli go nawet lubić, ale to nie znaczy, że miło im będzie z nim mieszkać.
                        Oczywiście nic nie zrobią, jeśli się uprzesz i partnera wprowadzisz, ale warto żebyś miała świadomość, że on może być już zawsze dla nich obcy i wspólne zamieszkanie może tylko zaszkodzić ich relacjom i twoim z dziećmi
                    • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:51
                      Ty jesteś nienormalna jeśli uważasz, że ktoś kogo lubimy na wyjeździe to też ktoś z kim chcemy mieszkać. Egoistka z ciebie i manipulantka. Niech cię dzieci na starość upchną z pierdząca sublokatorka w pokoju domu starcow
                    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:33
                      Pizza czy nawet 3-tygodniowy wyjazd, a mieszkanie razem, to zupełnie co innego. Sama jesteś niedojrzała, a oczekujesz dojrzałości od dzieci.
                  • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:43
                    Dlatego, że mieszkanie jest autorki, a nie jej je bombelkow, które jak na rasowe jebombelki przystało powinny już dawno zarobić na właśnie mieszkania nie biorąc honorowo na ten cel od nikogo ani grosza smile
                  • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:26
                    Ale dla autorki wątku pan nie jest kolegą z pracy, tylko osobą, z którą jest w bliskiej relacji uczuciowej i z którą wiąże swoją przyszłość.
                    • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 23:42
                      Ale dla dzieci nie jest bliską osobą tylko znajomym, nawet niekoniecznie lubianym. Przecież nikt nie dziwi się, że autorka chce z nim zamieszkać, tylko - że nie bierze pod uwagę że dzieci nie chcą z nim mieszkać.
                • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:23
                  Oczywiście, że powinien ją wystawić za drzwi, chyba nie jest hipokrytką.
            • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:46
              > Nie chodzi tutaj o problem alkoholowy czy zachowania agresywne, których ja nie widzę, a syn z córką wyczuwają z kilometra.

              Skoro nie potrafisz dostrzec problemu alkoholowego czy agresywnych zachowań, to prawdopodobnie teraz też jest coś, czego nie widzisz. Jeśli dzieciaki potrafią wyczuwać problemy, to im zaufaj, bo wiedzą lepiej. Ty jedziesz na hormonach, one patrzą na chłodno.

              A rodzaj wypadku ma znaczenie w ocenie człowieka - inaczej podejdziesz do ofiary potrącenia na pasach, inaczej do kogoś kto spadł ze schodów po pijaku.


              Swoją drogą ciekawe co u forumki, której syn po latach wyrzygał, że nienawidził wracać do domu, bo w domu był jej facet.
              • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:27
                Rozstała się z facetem i siedzi sama w 4 ścianach, bo synuś lato spędza w akademiku.
                • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:31
                  Widziałam ten wpis, wiarygodność oceniam na mniej niż istnienie Świętego Mikołaja smile
                  • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:40
                    Przyznaję, że nie chciało mi się sprawdzać czy nick ten sam…
        • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:18
          Może są bardziej obiektywne?
        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:53
          Oj nieładnie z ich strony tak hejtować związek matki. To już duże dzieciaki, powinny mieć więcej wyczucia. Nie wiem jaki jest partner, ale jeśli nie jest chamem, to dzieci też po chamsku zachowywać się nie powinny. Masz prawo do związku, postawa dzieci egoistyczna. Za chwilę wyprowadza się z domu i zostawia Cię sama. Według nich masz się umartwiać do końca życia? Nie pojmuje.
          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:30
            Niezależnie od wieku dzieci - rodzinny dom ma być dla nich ostoją. mamusia może każdego faceta sprowadzić, tylko trzeba się liczyć z konsekwencjami, że stworzy dom, z którego dzieci szybko wyfruną i nie będą do niego chętnie wracać. Nikt autorce nie odbiera prawa do związku, ale związek może istnieć bez wspólnego mieszkania. Na to czasem trzeba zaczekać, jeśli się ma dorastające dzieci i dba się o wspólne RODZINNE relacje.
            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:08
              Może twoje związki toczą się bez wspólnego mieszkania. Dla mnie to nie do zaakceptowania,
            • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:38
              >Niezależnie od wieku dzieci - rodzinny >dom ma być dla nich ostoją.
              Ostoja bynajmniej nie oznacza, że matka ma się zahibernować w stanie w jakim była, kiedy dziubdziusie opuszczały łono rodzinne, z zakazem remontów i zmian w domu rodzinnym… Dom ma być ostoją w sensie, że rodzic ma być zawsze gotów do pomocy, a nie że pielęgnuje absolutnie niezmieniony pokój bombelka niczym zacne mauzoleum…

              >mamusia może każdego faceta >sprowadzić, tylko trzeba się liczyć z >konsekwencjami
              Mamusia ma prawo do swojego życia i do szczęścia, nie tylko do bycia na każde skiniecie dorosłych bombelkow.
              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:56
                A dzieci mają pełne prawo zerwać z nią kontakt, jeśli tak uznają.
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 02:50
                  A niech zrywają jak głupie. Jak mądre docenią fakt, że matka na nich emocjonalnie nie wisi.
        • lillyinchains Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 08:56
          Może mają rację
          77przypominajka napisała:

          > Czyli jakby dzieci byly nastawione anty, to kończysz związek, ew zostajecie prz
          > y spotkaniach jak dotychczas?
          > Moje dzieci miały inne nastawienie kiedyś (raczej na plus, pozytywne), teraz im
          > się odmieniło w drugą stronę i zaczynają się powoli konflikty. I nawet nie to,
          > że są jakieś chamskie w stosunku do partnera jako tako, ale w rozmowach ze mną
          > pozwalają sobie na teksty w stylu, ze "chyba stać mnie na kogoś innego". No ni
          > e powiem, że czasem emocje biorą górę.
      • koronka2012 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:43
        Zdajesz sobie sprawę że większość nastolatków będzie na nie w każdym przypadku? Bo im raczej nie jest potrzebna dodatkowa osoba w domu i życiu
        • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:46
          No i słusznie. Jak ci nastolatek sprowadzi do domu swoją dziewczynę która będzie panoszyła się po twoim domu, i z ktora bedzie w salonie na kanapie sie migdalil, to na pewno będziesz zachwycona komfortem zycia
          • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:43
            Od migdalenia się jest sypialnia. Natomiast oczywiście, że nastolatki powinny mieć możliwość sprowadzania do domu swoich gości.
        • abecadlowa1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:44
          koronka2012 napisała:

          > Zdajesz sobie sprawę że większość nastolatków będzie na nie w każdym przypadku?
          > Bo im raczej nie jest potrzebna dodatkowa osoba w domu i życiu

          Oczywiście, że tak i szanuję to.
    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 18:01
      Masz dzieci, które same mogą zostać na noc Na kolacje ze śniadaniem możecie się spokojnie umawiać u niego, przecież teraz gdzieś mieszka. Za jakieś 4-5 najmłodszy bombelek pewnie wyfrunie na studia i jeśli nadal będzie się Wam marzyła wspólna starość, to sobie razem zamieszkacie. To szybko zleci, a unikniesz fochów, napięć między Tobą i dziećmi, między partnerem i Twoimi dziećmi i na końcu między Tobą i partnerem o Twoje dzieci. Wszyscy będziecie spokojniejsi.
      • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:38
        O ile partner zgodzi sie czekać latami. Zresztą u bezstresowych bombelków jako zepsuty jest już na wylocie.
        • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:27
          A czemu ma się nie zgodzić? To już nie młode małżeństwo, które buduje sobie całkiem wspólne życie (dom, dzieci), tylko dojrzali ludzie z jakimś już dorobkiem i własnym życiem, które nie znika kiedy się poznali. Co za problem żyć na dwa mieszkania? No chyba, że ich nie stać, ale wątkodajka nic o tym nie pisze.
          A jeśli będą mieszkać oddzielnie to nastawienie bąbelków może się zmieni, a nawet jeśli nie - to nie będzie miało wpływu na ich związek.
          • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:02
            Bo nie każdy chce być w związku docelowo lub latami dochodzącym.
          • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:12
            A jeśli będą mieszkać oddzielnie to nastawienie bąbelków może się zmieni, a nawet jeśli nie - to nie będzie miało wpływu na ich związek.

            Za to wychodzenie (najlepiej potajemne) latami do partnera "na godziny" na pewno nie będzie mieć wpływu na ten związek, oj, nie...
            Mam wrażenie, że związek to również wspólne gospodarstwo domowe, chociaż nikt nie powiedział, że zawsze będzie lekkie i przyjemne.
            • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:37
              Przez ostatnie lata jakoś im to nie przeszkadzało. I dlaczego miałaby wychodzić potajemnie, żeby dzieciaki się bały, czy w drodze z pracy wypadku nie miała? Wychodzi normalnie, najlepiej informując, że np. wróci w poniedziałek po pracy, żeby się nie martwili. I tyle. Komfort bycia razem też będą mieć sami większy niż w towarzystwie dwójki nastolatków, zwłaszcza nieprzychylnych.
              • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:45
                Komfort bycia razem też będą mieć sami większy niż w towarzystwie dwójki nastolatków, zwłaszcza nieprzychylnych.

                Nieprzychylność między osobami (nawet własnych dzieci do własnego partnera) nie jest czymś niezwykłym. Normalna sprawa, której można wspólnie stawić czoła, a nie za wszelką cenę unikać, czy udawać, że jej nie ma.

                Przez ostatnie lata jakoś im to nie przeszkadzało.

                Związek, wspólne gospodarstwo domowe, ktoś, coś?
              • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:59
                Przez ostatnie lata jakoś im to nie przeszkadzało.

                No i? Czasem ludzie chcą ewolucji związku. Sama znam ileś dziewczyn, którym przez ostatnie lata (5, bywało wiecej) nie przeszkadzało mieszkanie z facetem beż ślubu. A potem stawiały ultimatim ślub albo rozstanie.
            • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:55
              Za to wychodzenie (najlepiej potajemne) latami do partnera "na godziny" na pewno nie będzie mieć wpływu na ten związek, oj, nie...

              Prawda?
              Ale nie którzy tutaj tak serio. Świat wg jematusi.
              • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 23:48
                Odlatujecie koleżanki. Wątkodajka nie spotykała się potajemnie " na godziny". Dzieci znają partnera, nawet razem wyjeżdżali. W zasadzie z jej wypowiedzi wynika, że spotykali się kiedy chcieli bo dzieci już duże i mają swoje sprawy. Ale to nie znaczy, że dzieci go muszą akceptować jako współlokatora. Problem w tym, że w przeciwieństwie do dorosłych nastolatki nie są samodzielne i muszą się podporządkować, nawet jeśli dorośli mają w d... ich uczucia.
    • mia_mia Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:15
      Znam kilka takich rodzin, może nie nastolatki, ale starsze kilkulatki (8-10 lat), znajomosci przetrwały próbę czasu nawet kiedy pary się rozeszły, a w innych przypadkach to pewnie przybrani ojcowie poprowadzą do ślubu. Na początku bywały problemy, ale chyba większości się udało je pokonać, tylko to nie jest reguła, każde dziecko i związek jest inny.
      • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:39
        8-latek a 17-latek to inna bajka. Dla 8-latka nowy tato może być fajniejszy niż ten biologiczny. Dla późnego nastolatka to zawsze będzie nowy facet matki, obcy.
    • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:30
      Myślę, że to musi być okropne, gdy matka sprowadza do domu współlokatora, którego dzieci nie tolerują. To zachowanie poniżej pewnego poziomu.
      • 71tosia Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 01:28
        Może przeczytaj trochę więcej - pan miał wypadek a dzieci pani uznały ze taki powypadkowy partner matki już nie jest fajny
        • bieda_tubka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:48
          mogla o tym wspomnieć na początku, bo jest różnica pomiędzy partnerem, który jest z nią od lat i nagle się "zepsuł" a zupełnie nowym typem, którego młodzież nie toleruje
          • koronka2012 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:46
            Ta konkretna młodzież raczej nie tolerowałaby nikogo
        • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:01
          Ona pisze ze teraz maja zamieszkać razem i dzieci protestują. Przed zamieszkaniem. Kalectwo może być jednym z wielu argumentów. Można kogoś lubić na odległość ale upychanie dzieciaków z obcym chłopem w mieszkaniu to chóry pomysł, nawet jak facet zdrowy.
        • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:17
          71tosia napisała:

          > Może przeczytaj trochę więcej - pan miał wypadek a dzieci pani uznały ze taki p
          > owypadkowy partner matki już nie jest fajny

          A jaki to ma związek z tym, że te dzieci nie chcą tego pana jako współlokatora w swoim domu?
        • laluna82 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:12
          Nie wiemy czy bez wypadku też byłby chętne na wspólne mieszkanie, to może być pretekst.
          Nie wiemy jak niepełnosprawność pana wpłynęłaby na życie rodziny i tych dzieci.
          To nastolatki, mają prawo się obawiać, mają prawo chcieć mieć matkę, w tym samym zakresie co wcześniej.
          • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:51
            Ale matka nie jest niewolnikiem własnych dzieci… Dzieci w tym wieku się usamodzielniają, mają swoje życie i swoje sprawy, za chwilę wyjdą z domu - i raczej nie powinny oczekiwać, że matka będzie zamierać w trybie stand-by za każdym razem, kiedy nie będą jej potrzebować i odżywać tylko wtedy, kiedy odczują potrzebę…
        • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:41
          Pan przed "zepsuciem" z nimi nie mieszkał, autorka tylko sobie wyobraża, że gdyby go sprowadziła zdrowego, to dzieci klaskałyby uszami z radości i razem chodziliby do zoo i na lody, bo jak byli na wakacjach, to było ok. Typowe myślenie życzeniowe.
          • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:03
            Przed wypadkiem pan był jedynie panem dochodzącym. Teraz potrzebuje darmowej opieki i nagle mu się zachciało wprowadzić do rodziny kochanki. Nic dziwnego, że nastolatki nie chcą robić wokół obcego chłopa. To, że autorka chce się bawić w darmową opiekunkę, choć nie ma żadnych zobowiązań wobec faceta, to jest jej wybór.
            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:08
              A co oni mieliby robić niby? Z dzieci wylewa się postawa egoistyczna.
              • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:25
                Z matki też. A z pana to już w ogóle. Będą sobie żyć w tym piekiełku, dopóki dzieci się nie wyprowadzą.
                I dlatego bardzo mnie wkurza corocznie p.eprzenie w mediach o babkach świątecznych. Większość bierze się właśnie z tego, ze najpierw rodzice robili, jak im wygodnie, a teraz robią dzieci. Tylko rodzice mają prawo, a dzieci, nawet dorosłe, nie.
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:28
                  Matka i jej partner mają prawo zrobić co chcą. Nie widzę tu krzywdy dla dzieci, które są egoistyczne aż wali po oczach. Dobry moment dla nich na naukę życia.
                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:32
                    Mają prawo, jasno, dzieci z kolei mają prawo wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość, co chcą zrobić z więzią z matką.
                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:33
                      Jak są egoistyczne i głupie to im trochę zajmie uświadomienie sobie, że zachowują się jak pięciolatki.
                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:43
                        Na razie najbardziej egoistyczny zdaje się tu pan.
                        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:11
                          Wątpię.
              • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:39
                fogito napisała:

                > A co oni mieliby robić niby? Z dzieci wylewa się postawa egoistyczna.

                I bardzo dobrze. Egoizm jest demonizowany, ale w rozsądnych dawkach jest zdrowym odruchem. W tym konkretnym przypadku bardzo zdrowym. Po co mają sobie ściągać na głowę opiekę nad obcym chłopem? Bo matka potrzebuje portek w domu?

                Babę pogrzało.
                • grruu2.0 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:38
                  A kto im się każe opiekować?
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:49
                  Większość ematek pogrzało. Mężczyzna nagle sprowadzony został uprzedmiotowiony.
            • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:22
              No, to jest ciekawe. Pan sobie latami dochodził, ale po wypadku nagle musza razem zamieszkać już, teraz, zaraz. Zbieg okoliczności całkowity.
              • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:33
                Nie? A ta głupia z klapkami na oczach, wielkimi jak buty Horodynskiej, przeżywa wielka miłość. Niektóre kochają być darmową obsługą, dzieci jej dorastają i zamiast cieszyć się luzem pakuje się w rolę sanitariuszki.
            • kachaa17 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:19
              Teraz potrzebuje darmowej op
              > ieki i nagle mu się zachciało wprowadzić do rodziny kochanki. Nic dziwnego, że
              > nastolatki nie chcą robić wokół obcego chłopa. To, że autorka chce się bawić w
              > darmową opiekunkę, choć nie ma żadnych zobowiązań wobec faceta, to jest jej wyb
              > ór.

              Jezu, jaka bezduszna wypowiedź.
              • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:20
                kachaa17 napisała:

                > Teraz potrzebuje darmowej op
                > > ieki i nagle mu się zachciało wprowadzić do rodziny kochanki. Nic dziwneg
                > o, że
                > > nastolatki nie chcą robić wokół obcego chłopa. To, że autorka chce się ba
                > wić w
                > > darmową opiekunkę, choć nie ma żadnych zobowiązań wobec faceta, to jest j
                > ej wyb
                > > ór.
                >
                > Jezu, jaka bezduszna wypowiedź.

                bezduszna i podła
                • 71tosia Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 02:30
                  Nie jedyna w tej dyskusji, wg wielu pan z forum wieloletni związek do niczego nie zobowiązuje, wystarczy wypadek i „zepsutego partnera” się z życia eliminuje a człowiek po wypadku to egoista skoro na „darmowo opieke” ze strony bliskiej mu osoby liczy.
                  • kachaa17 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 08:43
                    No dokładnie: przecież to nie mąż, nie masz wobec niego żadnych zobowiązań itp. Kurde jeśli ludzie się kochają a zakładam, że tak jest w związku to się nie zostawia człowieka tylko dlatego, że jest niepełnosprawny. Aż się we mnie gotuje jak czytam te wypowiedzi.
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 11:55
                      Tu nie mowa o porzuceniu, a zamieszkaniu razem.
                  • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 10:23
                    (…)dyskusji, wg wielu pan z forum wieloletni związek do niczego nie zobowiązuje, wystarczy wypadek i „zepsutego partnera” się z życia eliminuje(…)

                    I te samy emamy na tym samym forum wylewają żale, że tak zostały potraktowane. A przecież to innych najeży eliminować, a nie zostać wyeliminowaną…
                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 15:09
                      Hipokryzja jak zwykle ma się dobrze w narodzie a emateczki niby takie nowoczesne a Dulszczyzna z nich wychodzi na maksa,
                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 11:54
                    Roczny.
                  • nick_z_desperacji Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 12:40
                    To nie jest wielolotni związek, a nagle motyw wprowadzania się przyspieszył po wypadku. Nie trzeba Pana skreślać, wystarczy poczekać.
    • beataj1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 19:30
      Obserwowałam kiedyś taka sytuację. Xorka koleżanki nie polubiła się z jej facetem. Po prostu nie polubiła go tak jak i dorośli nie wszystkich lubią.
      Awantur nie było. Po prostu mloda (wtedy 14 latka) schodziła facetowi z drogi czyli de facto zamknęła się w swoim pokoju.

      Nie wyobrażam sobie bym w imię faceta odebrała własnemu dziecku komfort życia we własnym domu. Dziecku, które nic w tej sytuacji nie może zrobić, bo co, nie wyprowadzi się w większości wypadków.
      Tam doszło do rozstania z innych powodie, ale relacją matka-corka bardzo ucierpiała bo mloda po 2 latach zamknięcia w pokoju nie wróciła do bliskich kontaktów z matką na 5 minut po wyprowadzce gościa.
      Facet jest tylko facetem. Osobiste dziecko dla mnie zawsze będzie ważniejsze.
      • alicia033 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 20:07
        beataj1 napisała:

        > Nie wyobrażam sobie bym w imię faceta odebrała własnemu dziecku komfort życia w
        > e własnym domu. Dziecku, które nic w tej sytuacji nie może zrobić, bo co, nie w
        > yprowadzi się w większości wypadków.
        > Tam doszło do rozstania z innych powodie, ale relacją matka-corka bardzo ucierp
        > iała bo mloda po 2 latach zamknięcia w pokoju nie wróciła do bliskich kontaktów
        > z matką na 5 minut po wyprowadzce gościa.

        mogę się pod tym tylko podpisać.

        > Facet jest tylko facetem. Osobiste dziecko dla mnie zawsze będzie ważniejsze.

        aż tak kategorycznie, to nie, bo niestety widziałam kilka spraw, gdy niestety to z własnego dziecka, mimo zaangażowania wszelkich sił i środków wyszedł toksyk level hard (do przestępstw kryminalnych ciężkiego kalibru włącznie) ale z ogólnym kierunkiem wektorawink się zgadzam.
      • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:39
        Je dziecko to by już na 3 mieszkania samo zarobiło smile
    • ritual2019 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 20:52
      Nie mialam partnerow, ktorych bym im przedstawiala, do domu przyprowadzilam jednego i dzieci (nastoletnie ale mlodsze nieco od twoich) go polubily i zaakceptowaly. Partner dzieci tez polubil wiec byla wzajemnosc. Z synem nieco slabiej na poczatku ale po jakims czasie zostali przyjaciolmi wiec maja bardzo dobre relacje. Corka ma 21 lat (22 w tym roku) a syn 17 (za kilka tygodni) , ona z nami juz nie mieszka, wyprowadzila sie na studia i juz nie wrocila na stale. Natomiast syn z nami wciaz mieszka. Na dzien ojca daja mu kartki i ja nie mam z tym nic wspolnego np przypomnienie.
      Od dzieci jednak nie tolerowalabym takich komenatarzy i nie bralabym ich zdania pod uwage co do wspolnego zamieszkania zwlaszcza w przypadku gdyby nie bylo powodow czyli nieodpowiedniego nastawienia partnera do nich. To nastawienie jest bardzo istotne i od dzieci w tym wieku oczekiwalabym jednak poproawnego zachowania tak wobec mnie jak i partnera. Moje zycie osobiste nie jest sprawa dzieci o ile nie mialabym watpliwosci ze partner nie bedzie ich krzywdzic w jakikolwiek sposob. 17 i 15 latek za kilka lat beda miec swoje zycie, juz w pewnym stopniu maja i ty nie bedziesz priorytetem w tym zyciu. Jesli nie ma przeslanek co do partnera nastawienia do nich to twoje dzieci zachowuja sie dosc egoistycznie wrecz paskudnie wobec ciebie
    • hrabina_niczyja Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 21:04
      Jestem tą przeciwko której był bunt. Przetrwaliśmy, wszystko przeszło, a dziś mamy super relacje. Rozmawiajcie z nimi, to już nie maluszki.
    • laluna82 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 22:42
      Tak sobie próbuję wyobrazić, że jako nastolatka nagle muszę dzielić mieszkanie, łazienkę z obcym facetem, ubierać się szczelnie, bo już nie wypada mi w ręczniku przelecieć z łazienki do pokoju. Albo być narażoną na oglądanie go w luźnym stroju, czy nie daj losie w bokserkach itp. ..... no niekoniecznie byłabym zachwycona, wręc koszmar. Miałabym żal do matki.
      Co innego wycieczki czy popołudniowa pizza z chłopakiem mamy ale potem chciałabym czuć się komfortowo u siebie.
      To że partner jest ci bliski, nie znaczy że dla dzieci jest taki, dla nich to obcy człowiek w domu, do którego na 100% będzi trzeba się w jakimś stopniu dostosować.
      • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:26
        Jak to całkowicie inaczej wygląda jak to dziecko przyprowadza swojego partnera do domu rodzinnego. Wtedy już nie ma że ktoś obcy się kręci po dom.
        • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:06
          Oczywiście że jest, mało komu odpowiada wspólne mieszkanie z synową czy tam zięciem. A nawet jak ktoś taki się wprowadza to jest to inna sytuacja. Matka w domu rządzi i wprowadzą do niego obca osobę wbrew dzieciom. One nie mają nic do gadania. Wprowadzenie do domu rodzica synowej czy zięcia jest po zgodzie rodziców. Synowąa, ziec muszą się dopasować do rządów rodziców. A tu dzieci muszą się dopasować do partnera matki, który też im będzie mówił co mają robić. Okropne
        • laluna82 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:05
          eagle.eagle napisała:

          > Jak to całkowicie inaczej wygląda jak to dziecko przyprowadza swojego partnera
          > do domu rodzinnego. Wtedy już nie ma że ktoś obcy się kręci po dom.

          No nie. Mój syn mi na noce nikogo nie przyprowadzał. Córki nie mam ale tez bym nie dała zielonego światła.

          Poza tym ja pisałam z punktu widzenia 15 czy 17 latki , która dojrzewa, wstydzi się, a tu obcy facet siedzi przed tv a ja nie mam jak przejść z łazienki do pokoju, no masakra...
          • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:56
            A czemu obcy facet ogląda tv w pokoju nastolatki???
    • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 04.07.24, 23:55
      Ja tiu widzę dwa sensowne podejścia. Jednak bardziej przemawia do mnie wyraźny komunikat do dzieci, że chociaż kocham je i będę kochać jak nikogo innego, to nie będą mi wybierać partnera życiowego. Krótko, otwarcie i szczerze.
      • taje Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:29
        droch napisał:

        > Ja tiu widzę dwa sensowne podejścia. Jednak bardziej przemawia do mnie wyraźny
        > komunikat do dzieci, że chociaż kocham je i będę kochać jak nikogo innego, to n
        > ie będą mi wybierać partnera życiowego. Krótko, otwarcie i szczerze.

        Podpiszę się
      • moni_485 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:40
        droch napisał:

        > Ja tiu widzę dwa sensowne podejścia. Jednak bardziej przemawia do mnie wyraźny
        > komunikat do dzieci, że chociaż kocham je i będę kochać jak nikogo innego, to n
        > ie będą mi wybierać partnera życiowego. Krótko, otwarcie i szczerze.

        Dokładnie.
        • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:11
          Jasne. Z tym nie, ale z tamtym tak. Jeśli to nie jest wybór partnera życiowego… sorry, chyba jednak jest.
          Zatem ja przyjmuję tę informacje do wiadomości.
          • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:47
            Ech, nie tutaj miało być uncertain
    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:20
      Nie wiem jak bardzo kochasz partnera, ale zauważyłam, że im bardziej dzieci na nie, to ty na tak.
      • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:26
        Tak. I nie dlatego, ze dzieci na nie, tylko z tego powodu, dla którego NAGLE to "nie" się pojawiło. Wcześniej moim dzieciom partner nie przeszkadzał.
        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:35
          Mieszkaliście wcześniej razem, teraz mieszkacie. Może one widzą, że bardziej ci na mim zależy niez na nich, bo one juz niby dorosłe...
        • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:42
          Ale wcześniej razem nie mieszkaliście, a teraz pojawiła się opcja wspólnego mieszkania, czy nie tak? To może twoje dzieci tak naprawdę nie potrafią wyrazić o co im chodzi mówią głupoty, które im się nasuwają. A tak naprawdę nie chodzi o niepelnosprawność tylko wspólne mieszkanie i to, że nie będziesz miała dla nich czasu ( tylko dla nich, bez obecności partnera).
          Pomyśl - czy byłabyś zadowolona, gdyby twój partner zaproponował, że zamieszkacie z jego schorowaną matką? Twoje dzieci mogą czuć się tak samo.
          • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:54
            O dobre porównanie.
          • koronka2012 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 10:51
            Zasadniczo uważam, że nastolatki odbierają czas poświęcony im przez rodziców jako zawracanie dudy… większość będzie opędzać się od rodziców na karku

            Natomiast wspólne mieszkanie z obcą osobą jest problemem dla każdego, choćby ta osoba była aniołem, Zwyczajnie jest to krępujące.
            Pytanie czy należy podporządkowywać temu życiowe decyzje
            • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:33
              Tak - to kwestia priorytetów - czy zamieszkanie z partnerem jest na tyle istotne, żeby narażać poczucie komfortu dzieci w swoim domu
              I dla mnie wspólne mieszkanie nie byłoby w takiej sytuacji priorytetem, szukałabym innych opcji, bo przecież można być w związku i mieszkać osobno. Ale autorka sama musi zdecydować i to jej rodzina poniesie konsekwencje.
            • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:47
              Zasadniczo to nastolatki rodziców odpychają na pokaz, a w rzeczywistości potrzebują tego zawracania dudy, żeby czuć się bezpiecznie.
          • misiamama Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:21
            nie zaproponował, tylko oznajmił, że on własną matkę kocha, jest dla niego ważna, i od lipca wprowadza się do Was. A ty masz nie być wredną egoistką, przecież spotykaliście się z mamusią na mieście i byłaś miła, więc o co teraz chodzi.
        • furiatka_wariatka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:31
          77przypominajka napisała:

          > Tak. I nie dlatego, ze dzieci na nie, tylko z tego powodu, dla którego NAGLE to
          > "nie" się pojawiło. Wcześniej moim dzieciom partner nie przeszkadzał.

          No nie przeszkadzał, bo nie mieszkał z wami. Proste. Teraz ma zamieszkać, więc jasne, że zaczyna przeszkadzać. Po co dzieciom obcy chłop w domu. To co innego raz na jakiś czas się spotkać, a co innego codziennie znosic obcego chłopa w domu.
          Wmawiasz sobie, że to nagłe "nie" jest z powodu wypadku. Ono jest z powodu wprowadzki do waszego mieszkania.
          Nie rozumiem kobiet, które dla chłopa własnym dzieciom uprzykrzaja życie
          Ciekawe czy ty, jaka nastolatką, byłabyś szczęśliwa jakbyś musiała łazienkę dzielić z jakimś obcym starym chłopem. I jak konfortowo byś się czuła we własnym mieszkaniu.
    • thank_you Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 09:59
      Gdyby moje małe dziecko z jakiegoś powodu nie akceptowało mojego partnera i reagowałoby na niego źle (w sumie w trakcie dość długiego procesu zapoznawczego), to nie przeszłabym do kolejnej bazy i pewnie znajomość umarłaby śmiercią naturalną.
      Co innego w przypadku tak dużych dzieci - pewnie w związku z ich niechęcią nie zamieszkałabym z partnerem, ale po wyprowadzeniu się z domu na studia, zrobiłabym to. Czemu wcześniej bym nie zamieszkała? Bo kwasy na linii rodzic - dzieci i dzieci - partner szybko przełożyłyby się na związek.
    • kachaa17 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:09
      Trzeba przyznać, że to przykra sprawa, że dzieci zmieniły front z takiego powodu.
      • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:35
        To autorka uważa, że z takiego powodu, a z dyskusji w tym wątku wydaje się dość odporna na argumenty, które nie pasują do jej wizji wspólnego zamieszkania.
        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:49
          Tez mam takie wrażenie. Co innego pan znajomy mamy, a co innego pan zajmujący łazienkę rano.
        • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 11:56
          Wspólne zamieszkanie tak czy siak będzie. Mamy na tyle miejsca, ze każdy z nas, z dziećmi włącznie, będzie mial swoje miejsce, nie będziemy na siebie wpadali na każdym kroku ani nikt nikogo nie będzie oglądał w mniej lub bardziej intymnych sytuacjach.
          Nie wprowadzam dzieciom nowego faceta na dzień dobry. Faceta, którego moje dzieci w ogóle by nie poznały lub poznały, ale widziałabym, ze w relacjach jest źle i się nie układa, by w moim życiu nie było.
          • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:00
            Dla mnie to było naturalne, że dzieci (a nie mówimy o maluchach) zrozumieją, że matka nie będzie się potajemnie spotykała na seks do końca życia, tylko w końcu będzie chciała czegoś więcej.
            I jeszcze jedno: słowa dzieci, że chyba stać mnie na kogoś innego i że skończę jako pielęgniarka (bzdura nad bzdury), to czym są jak nie zmianą frontu przez córkę i syna?
            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:32
              Czemu tak optujesz, za sprowadzeniem pana do domu? Dotychczasowy układ nie odpowiada tobie? Musisz mieć go stale i ciągle? Dzieci juz duże, za chwilę spakija manatki i wówczas pana ściągnij.
              • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:35
                Dzieci juz duże, za chwilę spakija manatki i wówczas pana ściągnij.

                Za chwilę, czyli "do dziesięciu lat".
                Dobra rada, taka życiowa.
                • laluna82 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:43
                  Nie, no lepiej nastolatce i jej bratu obcą osobę do domu ściągać uncertain
                  Co innego jak jest pełna akceptacja z obu stron ale tu nie ma.
                  Niepełnosprawność pana, może być tylko pretekstem do niechęci wspólnego zamieszkania.
                  Nie wiem czy miałabym odwagę stawiać związek nad komfort dzieci.

                  Autorka nie pisze o sytuacji partnera, czy ma swoje mieszkanie, jak daleko mają do siebie itd.
                  Nie pisze o warunkach mieszkaniowych, czy dzieci np. miałyby piętro z łazienką dla siebie, czy może te "dobre" warunki to jednak tylko mieszkanie w bloku, gdzie jednak będa na siebie ciągle wpadać.
                  Tak czy siak, jakies poczucie bezpieczeństwa tych nastolatków stoi pod znakiem zapytania.
                  • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:25
                    Znam trochę inną historię, ale też w sumie podobną.
                    Pani po rozwodzie mieszkała z dwójką dzieci z pierwszego związku. Poznała kogoś, również po rozwodzie i po jakimś czasie zamieszkali wspólnie, na razie bez protestów.
                    Ale tak się złożyło, że nagle zmarła była żona pana i pan nagle został jedynym opiekunem córki z pierwszego związku. No i dzieci pani zaczęły kręcić nosem na przyszywaną siostrę, nie z jakichś konkretnych powodów, warunki lokalowe też były wystarczające. Raczej "nie lubimy jej i już".
                    I pani, mimo wszystko, nie wyrzuciła z mieszkania pana i jego córki.
                    W życiu nie wszystko układa się, jak możemy z góry zaplanować.
                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:26
                      No partnerów to jednak możemy zaplanować.
                      • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:38
                        Nagłej śmierci byłej żony partnera jednak nie.
                        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:44
                          No zawsze dorosli decydują.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:55
                      Ja znam sytuację, w której dorosłe córki od jakichś 7 lat nie utrzymują kontaktu z matką, bo matka kochanka sprowadziła do domu szybciej niż zwłoki długo chorującego ojca zdążyły wystygnąć. Córki z matką od dawna nie mieszkały, kochanek był tajemnicą poliszynela, ale jak na po przyjeździe na pogrzeb musiały w domu urządzać slalom między kartonami z gratami nowego pana, to już było stanowczo za dużo.
                      Pani mogła? Mogła, kochanek chyba nadal tam mieszka. Ale relacje z córkami pogrzebała na resztę życia.
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:37
                    Napisalam, ze miejsca jest na tyle, ze kazdy bedzie mial swoją własną przestrzeń. Nie kazdy mieszka w klitce lub mieszkaniu z dwoma pokojami, gdzie ludzie wpadają na siebie co chwile.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:58
                      Każdy ma swoją własną przestrzeń. A co z przestrzenią wspólną Twoją i dzieci? Tą już w doopie masz, bo uwspólniać się planujesz z panem. Dzieci będą jeść u siebie, całymi dniami siedzieć u siebie, wychodząc z pokoju tylko do łazienki. Je się tym dzieciom wcale nie dziwię, Ty już zaplanowałaś że poupychasz je po katach jest stare meble, żeby zrobić przestrzeń panu.
                    • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 23:40
                      Czyli dzieci będą miały osobne wejście, łazienkę i kuchnię? Ty zamieszkasz z partnerem, a one całkiem osobno?
                      Czy jednak będą miały tylko osobne pokoje, ale żeby zrobić sobie kanapkę czy wziąć prysznic będą korzystać ze wspólnej przestrzeni?
                      Moim zdaniem ani jedna ani druga opcja nie jest dobra.
                      W pierwszej odzywasz dzieci od siebie, one to mogą odebrać jako odrzucenie. A w drugiej - nie odpowiedziałaś - jak byś zareagowała, gdyby parter chciał zamieszkać ze swoją mamą i by powiedział:
                      W"spólne zamieszkanie tak czy siak będzie. Mamy na tyle miejsca, ze każdy z nas, z mamusią włącznie, będzie mial swoje miejsce, nie będziemy na siebie wpadali na każdym kroku ani nikt nikogo nie będzie oglądał w mniej lub bardziej intymnych sytuacjach. Nie wprowadzam ci obcej kobiety na dzień dobry."
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:50
                  No wiem, wiem miłość dorosłych nie poczeka. Matka utrzymuje, matka podejmuje decyzje.
                  • beataj1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 12:57
                    A może jak dzieci nie akceptują pana a mamie zależy, to niech dzieci zamieszkają z ojcem.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:00
                    Tylko musi wziąć pod uwagę, że jak dla pana zrujnuje relacje z dziećmi, to potem jej już nie naprawi. A bardzo prawdopodobne jest, że przyjdzie taki czas, że to dzieci będą tymi silniejszymi.
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:40
                Tak, dotychczasowy układ mi/nam nie odpowiada i chce, żebyśmy zamieszkali razem.. nie interesuje mnie dożywotnie spotkania z doskoku. Tym bardziej w obecnej sytuacji. Dzieci jeszcze przez pare lat na pewno się nie wyprowadzą, i takie czekanie nie wiadomo ile, średnio mi odpowiada.
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:47
                  Na czym polega to ,,w obecnej,, sytuacji?
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:04
                  Zrób tak jak uważasz. W tym wypadku dzieci muszą zaakceptować, że matka też człowiek i ma swoje potrzeby. Na litość , toż to nie są małe dzieci.
                  • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:11
                    Nie, dzieci nie muszą akceptować. Będą trwać w tym układzie, ale nie muszą akceptować.
                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:15
                      Będą w układzie, bo są podporządkowane matce, jak wyjdą z domu to sobie stworza swoje układy. Muszą znać swoje miejsce w stadzie.
                      • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:17
                        Yyyyy dzieci i ryby głosu nie mają.
                        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:19
                          Mają, ale nie w tym wypadku. Poczytaj Juula. Rodzic przerowdnikiem stada, czy jakos tak. Nie można oddawać dzieciom władzy co do własnych wyborów partnera. To absurdalne.
                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:21
                            Tylko ten pan do tego stada nie należy.
                            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:29
                              Ależ należy, bo jest partnerem matki. Dzieci sa matce podporządkowane. Nie powinno być odwrotnie, bo to chore.
                              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:33
                                Nie, nie należy, nie łączą ich żadne więzy krwi, partner został wybrany przez matkę, nie przez nich.
                                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:35
                                  Ale matka jest przewodnikiem stada. Ma prawo po odejściu męża do własnego życia intymnego. Poświęcanie się dla dzieci nigdy się dobrze nie kończy.
                                  • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:39
                                    Nikt tu jie kusi się poświęcać. A już Pan partner najmniej.
                                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:41
                                      Jeśli nie musi to niech robi to co dla niej najlepsze.
                                      • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:44
                                        Może też dzieciak spakować i wysłać do ojca, masz tu racje.
                                        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:47
                                          I on na pewno otworzy ramiona, jasne
                                          • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:07
                                            No ale ona będzie robić co zechce bez oglądania się na skaszone dzieciaki. Same plusy.
                                            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:12
                                              Biedne bombelki. Smuteczek. Czyż nastolatki z założenia nie są skwaszone.
                                              • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:25
                                                Nie wszystkie.
                                                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:09
                                                  Ale sądząc z opisów na forum, to jednak większość.
                                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:45
                                    Przewodnik stada oprócz praw, ma obowiązki. Poświęcanie się dla portek też zazwyczaj się dobrze nie kończy, jest zresztą dużo mniej naturalne biologicznie niż poświęcanie się dla potomstwa. To zawsze potomstwem zostaje, partner to co innego.
                                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:47
                                      Przeczytaj te książkę może…
                                  • furiatka_wariatka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:56
                                    fogito napisała:

                                    > Ale matka jest przewodnikiem stada. Ma prawo po odejściu męża do własnego życi
                                    > a intymnego. Poświęcanie się dla dzieci nigdy się dobrze nie kończy.

                                    A poświęcanie się dla chłopa, kosztem dzieci, jak się kończy?
                                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:11
                                      Ale jakie poświęcenie u licha? Trzeba w życiu zbalansować wszystko. Partner ma kłopoty ze zdrowiem i wymaga pomocy. Naturalnym jest mu pomóc. Niech dzieci patrzą i się uczą empatii i ludzkiego zachowania. Wspieranie w ich egoizmie jest błędem. Dużym błędem.
                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:11
                    A matka być może będzie musiała zaakceptować to, że te dzieci w przyszłości straci.
                    • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:13
                      ikonieckropka napisała:

                      > A matka być może będzie musiała zaakceptować to, że te dzieci w przyszłości str
                      > aci.

                      Jeśli ma takie dzieci, którym nie zależy na jej szczęściu to żadna strata nie będzie
                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:16
                        Nie no, odwrócenie się dziecka od rodzica to powód do świętowania. smile Spłynie jak po kaczce, matka sobie zracjonalizuje, że byli egoistami i kij tam z nimi, niech spadają. smile
                        • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:17
                          ikonieckropka napisała:

                          > Nie no, odwrócenie się dziecka od rodzica to powód do świętowania.

                          Na razie to dzieci odwróciły sie od matki
                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:18
                            W jaki sposób? Bo wyraziły swoje zdanie i swoje obawy?
                            • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:19
                              ikonieckropka napisała:

                              > W jaki sposób?

                              w taki, że zamiast ją zrozumieć i wspierać usiłują ją zmusic do takiego postępowania, jakie im sie podoba, mając w nosie to, czego chce ona
                              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:21
                                Dokładnie to samo można powiedzieć o postanowieniu matki, że niezależnie od dzieci, jednak wprowadzi partnera do domu. Ja się facetowi dziwię i myślę, że jednak chodzi o niańkę albo pieniądze, bo kto się pcha tam, gdzie go nie chcą.
                                • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:23
                                  ikonieckropka napisała:

                                  > Dokładnie to samo można powiedzieć o postanowieniu matki

                                  to tak sobie mów

                                  matka ma prawo do własnego życia, tym bardziej, że dzieci ma odchowane, które niebawem wyfruną z domu; ona powinna zadbać o siebie, o swoją przyszłość, żeby nie zostać sama

                                  a dzieci powinny ją w tym wspierać, bo to jest też dla ich dobra, że ivh matka nie będzie samotna
                                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:25
                                    Nie ma odchowanych dzieci, jedno jest niepełnoletnie, drugie się jeszcze uczy. I prędzej ją partner by zostawił niż dzieci. O ile postępowałaby racjonalnie. Tak może skończyć dokładnie z niczym.
                                    • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:28
                                      ikonieckropka napisała:

                                      > Nie ma odchowanych dzieci, jedno jest niepełnoletnie, drugie się jeszcze uczy.

                                      15 i 17 lat to są odchowane dzieci,


                                      > I prędzej ją partner by zostawił niż dzieci.

                                      tak jak twój cię zostawił? nie każdy jest jak twój

                                      O ile postępowałaby racjonalnie. T
                                      > ak może skończyć dokładnie z niczym.

                                      racjonalnie to jest dbać o swoją własną przyszłość, nie liczenie na dzieci
                                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:29
                                        Nie są, odchowane to takie, które mogą być samowystarczalne, mogą się wyprowadzić, mieszkać samodzielnie. 15latek nie ma wyjścia, wyboru.
                                        • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:32
                                          ikonieckropka napisała:

                                          > Nie są, odchowane to takie, które mogą być samowystarczalne

                                          nie, odchowane to takie, które są samodzielne

                                          odchowane to nie znaczy dorosłe
                                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:35
                                            Odchowane znaczy samodzielne. 15latek samodzielny nie jest.
                                            • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:37
                                              ikonieckropka napisała:

                                              > Odchowane znaczy samodzielne. 15latek samodzielny nie jest.

                                              co ty powiesz, moje były
                                              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:39
                                                Mogły się wyprowadzić? O, ciekawe. Nie potrzebowały wsparcia, obecności rodziców na zebraniach, u lekarzy... Ciekawe.
                                                • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:43
                                                  ikonieckropka napisała:

                                                  > Mogły się wyprowadzić? O, ciekawe. Nie potrzebowały wsparcia, obecności rodzicó
                                                  > w na zebraniach, u lekarzy... Ciekawe.

                                                  serio nie rozumiesz co znaczy samodzielny?
                                                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:44
                                                    Raczej Ty nie rozumiesz, co znaczy odchowany.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:46
                                                    ikonieckropka napisała:

                                                    > Raczej Ty nie rozumiesz, co znaczy odchowany.

                                                    nie zamierzam się z tobą wykłócać
                                                    dla mnie 15 i 17 to odchowana, samodzielna młodzież
                                                  • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:26
                                                    Nie jest samodzielny ktoś kto do lekarza idzie z opiekunem.
                                                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:13
                                                    Hahaha. Jak 16 latka, która współżyje idzie z mamą do ginekologa po antykoncepcje. Takie prawo. Ale bzdurne prawo.
                                                • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:11
                                                  >Mogły się wyprowadzić? O, ciekawe.
                                                  Ćwierć klasy mojej córki mieszka w bursie - więc można…
                                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:34
                                        A o moim to mogę Ci powiedzieć tyle, że do dziś żałuje, że stracił na tym dziecko. Bolało. Ale tak, miało pewne prawo go odrzucić, gdy nie zachował się rodzinnie i odszedł. Takie są konsekwencje. Dziecko może mieć wnioski i kształtować swoje postawy względem tego, co robi rodzic.
                                        • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:35
                                          ikonieckropka napisała:

                                          > A o moim to mogę Ci powiedzieć tyle, że do dziś żałuje, że stracił na tym dziec
                                          > ko. Bolało. Ale tak, miało pewne prawo go odrzucić, gdy nie zachował się rodzin
                                          > nie i odszedł. Takie są konsekwencje. Dziecko może mieć wnioski i kształtować s
                                          > woje postawy względem tego, co robi rodzic.

                                          zupełnie mnie nie interesuje twoje życie

                                          twojego przywołałam tylko dlatego, że założyłaś bezpodstawnie, że partner autorki wątku ją rzuci, więc zrozumiałam, że przemawia przez ciebie własne dośwoiadczenie
                                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:38
                                            Hm, chyba wchodząc w związek, wchodzi się w prawdopodobieństwo tego, że on nie przetrwa, czyż nie? Więź z partnerem jest jednak zazwyczaj słabsza niż z dziećmi (przynajmniej w zdrowych relacjach dzieci - ojciec), dlatego w moim odczuciu trzeba być szaleńcem, by przy wyborze postawić na faceta. Sorry, dla mnie to jakiś szał genitalny.
                                            • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:41
                                              ikonieckropka napisała:

                                              > Hm, chyba wchodząc w związek, wchodzi się w prawdopodobieństwo tego, że on nie
                                              > przetrwa, czyż nie? Więź z partnerem jest jednak zazwyczaj słabsza niż z dziećm
                                              > i (przynajmniej w zdrowych relacjach dzieci - ojciec), dlatego w moim odczuciu
                                              > trzeba być szaleńcem, by przy wyborze postawić na faceta.

                                              czy partner cie opuści to na dwoje babka wróżyła

                                              że dzieci cie opuszczą to raczej pewne - założą własne rodziny, często daleko

                                              więc dobrze zadbać o to, aby na starość mieć z kim zjeść obiad przy wspólnym stole
                                              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:46
                                                I znów nie odróżniasz, założenie własnej rodziny to nie opuszczenie. Opuszczenie to zerwanie kontaktów lub ograniczenie ich do kompletnej kurtuazji. Jeśli mowa o obiedzie - masz szansę, nawet gdy dzieci mają swoje rodziny, zjeść obiad z nimi, naprawdę. To się zdarza.
                                                • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:49
                                                  ikonieckropka napisała:

                                                  > I znów nie odróżniasz, założenie własnej rodziny to nie opuszczenie.

                                                  odróżniam

                                                  dzieci, które odchodzą z domu opuszczają go, zakładają własne rodziny, wyjeżdżają, często daleko a matka zostaje sama przy stole - nawet jeśli jest bliska więź i codzienne telefony jest sama i samotna
                                                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:52
                                                    I wciąż nie odróżniasz, czym jest założenie samodzielnego życia przez dzieci z utrzymywaniem relacji z rodzicami, a czym zerwanie kontaktów z rodzicami. I wciąż nie odróżniasz tego, że o ile jest się fair, prawdopodobieństwo utrzymania relacji z dziećmi jest znacznie większe niż utrzymanie ich z facetem. O ja! Nie wierzę.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:53
                                                    ikonieckropka napisała:

                                                    > I wciąż nie odróżniasz, czym jest założenie samodzielnego życia przez dzieci z
                                                    > utrzymywaniem relacji z rodzicami, a czym zerwanie kontaktów z rodzicami. I wci
                                                    > ąż nie odróżniasz tego, że o ile jest się fair, prawdopodobieństwo utrzymania r
                                                    > elacji z dziećmi jest znacznie większe niż utrzymanie ich z facetem. O ja! Nie
                                                    > wierzę.

                                                    stawiaj dalej swoje chochoły sama, mnie sie znudziło, szkoda mojego czasu, nie mam go tak wiele jak ty
                                                • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:56
                                                  I znów nie odróżniasz, założenie własnej rodziny to nie opuszczenie.

                                                  Sprzeciw, "opuszczenie [domu rodzinnego]" to akurat nie to samo co "zerwanie więzi".
                                                  • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:57
                                                    droch napisał:

                                                    > I znów nie odróżniasz, założenie własnej rodziny to nie opuszczenie.
                                                    >
                                                    > Sprzeciw, "opuszczenie [domu rodzinnego]" to akurat nie to samo co "zerwanie wi
                                                    > ęzi".

                                                    dzięki
                                            • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:14
                                              >Więź z partnerem jest jednak >zazwyczaj słabsza niż z dziećmi
                                              Partnera - optymistycznie - wybieramy sobie na „całe życie”. Dla dzieci jesteśmy całym światem przez zaledwie kilka krótkich lat, później symbioza się rozluźnia, aż w końcu dziecko wychodzi z domu i zakłada własną rodzinę…
                                              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:33
                                                Nie, różnica jest zasadnicza. Z dziećmi się spotykamy nawet, jeśli pójdą w świat rozmawiamy, a skończony związek zazwyczaj oznacza koniec jakiejkolwiek relacji.
                                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:13
                                    Dokładnie!
                              • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:24
                                To są natolatki, tu dorosłe kobiety czasem pie... od rzeczy, a nastolateki maja wspierać matke w sprwadzieniu pana do domu. Po urazie. Z odszkodowaniem.
                            • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:22
                              Niesłuszne obawy. Nikt NICZEGO od nich nie oczekuje. A MOJEGO życia nie będą układały
                              Ja się nie jeżyłam i nie robiłam histerii, jak syn zapraszal na noc dziewczynę (czasami w weekendy się zdarzalo, ale dls mnie to bylo naturalne, bo to nie mały chłopiec).
                              • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:25
                                Oj to Pan tez może wpadać. Na noc.
                                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:30
                                  Właśnie. I w czym problem?
                                • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:42
                                  Porównujesz dorosłych (relacje) ludzi z relacjami nastolatków? Fajnie, i bedac doroslym można się spotykać na bzykanko. Ale przez ile czasu?
                                  Większość dąży do czegoś więcej i w końcu stabilizacji niż na lata potajemnych spotkań
                                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:47
                                    Ty już dążyłaś, nie wyszło, szkoda. Ale masz dzieci i z tym związane są pewne konsekwencje. Nie zawsze wygodne.
                                    • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:18
                                      >>Ale masz dzieci i z tym związane są >pewne konsekwencje. Nie zawsze >wygodne.
                                      Przypominam, że Ty radośnie wzięłaś do domu wiarolomce, który wcześniej wypiął się na własne dzieci, zniszczył zaufanie całej rodziny, a psychikę najmłodszego zdewastował tak, że dziś się leczy na odwykach… Nie mogłaś spotykać się na bzykanko w nocy…? 🤔
                                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:33
                                        Kiedyś mój mąż wypiął się na dzieci? O, zaczynają się Wasze bajeczki.
                                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:34
                                          I mój wiarołomca do domu wrócił, gdy syn był pełnoletni, wiesz?
                                  • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:13
                                    Przecież nie spotykałaś się z panem w tajemnicy.
                                  • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:15
                                    77przypominajka napisała:

                                    > Porównujesz dorosłych (relacje) ludzi z relacjami nastolatków? Fajnie, i bedac
                                    > doroslym można się spotykać na bzykanko. Ale przez ile czasu?
                                    > Większość dąży do czegoś więcej i w końcu stabilizacji niż na lata potajemnych
                                    > spotkań

                                    Bardzo potajemne skoro byliście na jakiś wyjazdach z dziećmi i w restauracjach jadalliscie. Chyba że chowasz się przed jego żona
                              • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:26
                                A jeżyłabyś się, gdyby dziewczyna syna miała się do was przeprowadzić?
                                • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:45
                                  Jest nastolatkiem i nawet by mu do głowy nie przyszło wspólne mieszkanie z jakąkolwiek dziewczyną
                              • karyna-z-tarchomina [...] 05.07.24, 15:28
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • po_godzinach_1 [...] 05.07.24, 15:30
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • karyna-z-tarchomina [...] 05.07.24, 15:33
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • ta_jedna_karen Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:55
                                      Spokojnie. Ja myślę, że gdyby panie mogły popisać z trollkont, to zupełnie inaczej by śpiewały. Bez względu na to, czy tam są dzieci, czy nie ma pomysł sprowadzenia do domu pana w kryzysie sprawności jest po prostu kuriozalny, niech pani jeszcze za mąż za niego wyjdzie jeśli taka jest wielkoduszna.
                                      • karyna-z-tarchomina [...] 05.07.24, 16:01
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:07
                                          Nie obcy tylko autorka jest w nim w związku. I gdzie wyczytałaś, że była tylko wspólna pizza?
                                          • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:15
                                            Nadal dla dzieci to co najwyżej najwazniejszy facet w zyciu matki. Dla nich obcy.
                                          • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:16
                                            vivi86 napisał(a):

                                            > Nie obcy tylko autorka jest w nim w związku. I gdzie wyczytałaś, że była tylko
                                            > wspólna pizza?


                                            Dla dzieci to obcy chłop z którym zjadły pizze i gdzieś tam parę raze wyszły.
                                            • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:27
                                              Czyli już nie tylko pizza?
                                              • karyna-z-tarchomina [...] 05.07.24, 16:32
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:52
                                                  Taka, że to nie jednorazowe spotkanie a związek.
                                                  • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:58
                                                    vivi86 napisał(a):

                                                    > Taka, że to nie jednorazowe spotkanie a związek.

                                                    To nie dzieci związek, one nie są w najmniejszym stopniu z nim zżyte. Pewnie go nawet nie lubią.
                                                  • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:26
                                                    To jak nie dzieci związek to niech się od związku odczepią.
                                        • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:09
                                          karyna-z-tarchomina napisał(a):

                                          > że nikt kaleki nie wyrzuca tylko obc
                                          > ego patafiana we własnym domu po wspólnej pizzy nie chce.
                                          Jesteś co prawda chamicą nad chamice, ale odpisze Ci twoim językiem: "kaleka i patafian od wspólnej pizzy" zamieszka z nami i mam nadzieję, ze moje osobiste dzieci w końcu poukładają sobie w glowach i zrozumieją, że będzie tak, a nie inaczej. Nikt żadnej pomocy od nich nie chce.
                                          Powtórzę: ja synowi - choć jeszcze niepełnoletni i dla niektórych to coś nie do pomyślenia - pozwalałam sprowadzać dziewczynę na np sobotnie nocowanki. Nie rwałam włosów z głowy, choć miałam świadomość, że będzie seks. Ok.

                                          Więc nie uważam, że dzieci mają decydujący glos ws sprawie mojego związku.
                                          • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:16
                                            Nie mają, ale jestem pewna, za całkiem szybko pojawia się pretensje, że nie pomagają.
                                            Bo jednak nie sądzę, że masz służbę w domu i nikt nie ma żadnych przyziemnych obowiązków.
                                          • karyna-z-tarchomina [...] 05.07.24, 16:21
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • ta_jedna_karen Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:33
                                            Życzę powodzenia! Nie zapomnij tu wrócić za rok i dać znać jak się układa. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, aby sprowadzić sobie na chatę kogoś wbrew woli dzieci. I nie wyjeżdżaj z argumentem syna i dziewczyny śpiącej u Was w weekend, bo to jak porównywanie jabłek do kotletów. Gdyby to jeszcze był długi i sprawdzony związek, ale sama napisałaś w starterze, że to nowa relacja: „Brałyście pod uwage zdanie dzieci ws nowego związku (jak np wchodziło coś więcej i była opcja wspólnego zamieszkania)?”
                                            Jak już idziesz tak po bandzie, to weź się jeszcze z panem chajtnij, co się będziesz ograniczać?
                                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:41
                                            No i dobrze.
                      • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:22
                        Jeśli ma takie dzieci, którym nie zależy na jej szczęściu to żadna strata nie będzie

                        Otóż to.
                        Co więcej, matczyna martyrologia często gęsto przynosi efekt odwrotny od spodziewanego. Tylko, że ta wiedza często przychodzi o wiele za późno.
                        Każdy ma prawo do szczęścia, nawet jeśli własne dziecko uważa inaczej.
                      • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:24
                        po_godzinach_1 napisała:

                        > ikonieckropka napisała:
                        >
                        > > A matka być może będzie musiała zaakceptować to, że te dzieci w przyszłoś
                        > ci str
                        > > aci.
                        >
                        > Jeśli ma takie dzieci, którym nie zależy na jej szczęściu to żadna strata nie b
                        > ędzie

                        Ależ dzieciom zależy na szczęściu matki, dlatego nie chcą by brała sobie na głowę olbrzymi obowiązek, który nie jest jej obowiązkiem.
                        • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:29
                          lauren6 napisała:

                          > Ależ dzieciom zależy na szczęściu matki, dlatego nie chcą by brała sobie na gło
                          > wę olbrzymi obowiązek, który nie jest jej obowiązkiem.

                          ale jej obowiązek to nie ich sprawa
                        • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:57
                          (...)dlatego nie chcą by brała sobie na głowę olbrzymi obowiązek, który nie jest jej obowiązkiem

                          Pracę też dzieci mają wybrać matce, czy jednak pozostawią jej wolną rękę? W pracy to dopiero może mieć obowiązki, że hoho.
                          • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:58
                            droch napisał:

                            > (...)dlatego nie chcą by brała sobie na głowę olbrzymi obowiązek, który nie
                            > jest jej obowiązkiem

                            >
                            > Pracę też dzieci mają wybrać matce, czy jednak pozostawią jej wolną rękę? W pra
                            > cy to dopiero może mieć obowiązki, że hoho.


                            No jak przyprowadzisz szefa do domu to owszem, też rodzina ma prawo protestować
                          • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:17
                            Ale za pracę placa.....
                • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:13
                  No to jeśli ma być tak jak Tobie pasuje bez względu na komfort dzieci to nie spodziewaj się, że będą zadowolone i Ci za to podziękują. Skoro jako dorosła osoba nie masz cierpliwości to nie spodziewałabym się tego od nastolatków. Coś mi się wydaje, że dzieci niedługo po wspólnym zamieszkaniu to co tobie mówią na boku powiedzą wprost twojemu partnerowi i będzie wielka awantura. Czy to dobrze zrobi twojemu związkowi i Twojej rodzinie?
                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:17
                    Dzieci muszą zrozumieć, że matka ma swoje prawa. Jest ta osoba, która dba o ich dobrobyt, ale jednocześnie sama zasługuje na swój własny dobrobyt. Przestańmy te matczyna martyrologię promować, bo XIX wiek się tu objawia,
                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:18
                      I zaprosi do wspólnego mieszkania pana z jakimiś problemami. Oczywiście jej prawo. Dzieci muszą znać kolejność dziobania.
                      Ze tez za zdrowych lat pana nie padło hasło wspólnego mieszkania .
                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:20
                        Okoliczności się zmieniły. Należy się do nich dostosować, a nie uprawiać pajdokracje, bo dzieciątka do tej pory nie ogarnęły, że matka też człowiek i swoje prawa ma.
                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:22
                          Jakby dziewczyna syna autorki podupadła na zdrowiu, to jak rozumiem, mógłby ją wprowadzić do domu, okej.
                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:30
                            A dziewczyna miałaby matkę i ojca? Bo jeśli nie to faktycznie trzeba by się nią zająć. To dzieci jeszcze według prawa.
                          • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:25
                            >Jakby dziewczyna syna autorki >podupadła na zdrowiu, to jak >rozumiem, mógłby ją wprowadzić do >domu, okej.

                            Nie, jeżeli syn autorki , będąc dorosłym człowiekiem, chciałby wejść w poważną relację z kobietą, mając opcje mieszkania w domu rodzinnym, to fakt choroby pani nie powinen mieć żadnego znaczenia dla tego zamieszkania. To nie te czasy kiedy pani matka sprawdzała zęby i szerokość bioder oraz krzepę kandydatki, żeby dobrze robiła na polu i rodziła dużo dzieci.
                        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:26
                          Coz jak pan niepełnosprawny w jakimś tam wymiarze, to jednak na dzieci pani tez to spadnie. Ale oczywiście pan najwazniejsz, ona układ sobie życie, a dzieci wiadomo dziś są jutro nie.
                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:32
                            Każdy jest ważny w tym układzie, i nikt nie powinien być wyrzucony poza margines.
                            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:35
                              Dla dzieci to obcy facet. Obcy.
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:36
                                To niech wyprowadza się do ojca…. To jest najbliższa osoba dla ich matki. Muszą ją zaakceptować niezależnie od wielkości własnego focha.
                                • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:38
                                  Ojciec córki i syna mieszka daleko, i raczej jego kontakty z dziećmi ograniczają sie do rozmow na odległość, bo tak to zawsze mu "czasu brak".
                                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:41
                                    Domyślam się. To było sarkastyczne trochę.
                                  • karyna-z-tarchomina [...] 05.07.24, 17:01
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:14
                                      A może właśnie nie. Nikt tak nie dowali kobiecie jak druga kobieta. Porażka,
                                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:41
                                  Powaga, partner awansuje na najbliższą osobę? Oj
                                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:44
                                    A nie? Z synem do łóżka ma się kłaść, czy co?
                                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:47
                                      Aaa, czyli seks kształtuje hierarchię, o masakra!
                                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:16
                                        Intymność i uczucia. Nie sądzisz. Z dziećmi ma się inną relacje, czyż nie. Chociaż są toksyczne matki, które synów traktują jak partnerów.
                                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:48
                                      Najważniejsza oaba, bo z nim sypia? Oj...
                                      • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:02
                                        gryzelda71 napisała:

                                        > Najważniejsza oaba, bo z nim sypia? Oj...


                                        Nie zapominajmy o pizzy!
                            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:11
                              No właśnie.
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:16
                                Ależ wy płytkie jak kałuża jesteście.
                        • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 00:06
                          Jakby "muszą zrozumieć" działało na nastolatki (czy na kogokolwiek innego, ale na nastolatki szczególnie nie działawink ty nie byłabyś tak wiecznie wkurwiona na swoich uczniów🤣
                          Tak się naczytałaś Juula a nic nie zrozumialaśsad Przecież on właśnie krytykuje autorytarny styl wychowania, a za skuteczne uważa przywództwo dorosłych tylko takie, które uwzględnia godność dziecka i nie polega na upartym powtarzaniu przez rodzica, że "tak ma być bo ja tak chcę", tylko na wzajemnym szacunku i współdziałaniu rodziców z dziećmi?
                      • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:31
                        Mozę było w trakcie.
                    • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:30
                      Nope, w XIX w dzieciom nie przyszłoby do głowy meblować życia uczuciowego matki
                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:31
                        Też prawda. Pajdokracja to jednak od 2 połowy XX w,
                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:40
                          gadasz o jakiejś pajdokracji, a kompletnie nie w tym rzecz, a w związku przyczynowo-skutkowym. Przełóżmy to na inną rzecz, może zrozumiesz. Jeden rodzic idzie w długą, ma prawo, bo przecież dziecko nie będzie mu dyktować, jak ma wyglądać jego życie uczuciowe. Ale ma pełne prawo wyciągnąć swoje wnioski i w dorosłości zerwać kontakt z takim rodzicem. I o to się rozchodzi. Czy autorka jest przygotowana na utratę więzi z dziećmi, czy liczy się z takimi konsekwencjami.
                          • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:41
                            Zaraz, ona jebombelki eksmituje do ich wystrzałowych hawir, na które rzecz jasna zarobiły same bo wprowadza się jej facet? Bo jak nie to porównanie z d...
                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:44
                            Sorki, ale podlisz. Znam matkę, która nie chce z dorosłym synem utrzymywać kontaktów, bo ten ożenił się i wyjechał z kraju. A ona była z nim sama odkąd zmarł mąż, teraz matka czuje się samotna, bo,przez syna sobie życia nie ułożyła. Przez sybna, czy przez własną głupotę? Nie dogodzisz dzieciom. Trzeba zadbać o siebie. Jak w samolocie. Najpierw maska dla rodzica,
                            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:49
                              Ale czemu pani z twojenpowiastki nie uklada sobie teraz życia. Wolna, jiezalezna bez dziecka w drugim pokoju?
                              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:19
                                Bo ma 60 lat i jakby inne możliwości. Póki co walnęła focha i syna unika. Za chwilę będzie wnuk. Ciekawe, czy jej przejdzie. Z syna zrobiła partnera i teraz czuje się zdradzona, bo odszedł do innej kobiety. Takie wiszenie emocjonalne na dzieciach zawsze jest toksyczne. Dzieci potrzebują szczęśliwej matki a nie upupionego robota domowego.
                                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:55
                                  Opisujesz zaburzenie, a nie matkę ktora poświęciła swoje życie dla dziecka. Było jej tak wygodnie i tyle.
                                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:58
                                    Aha. Mało jest takich mamusiek syneczków, które nie mogą znieść wybranek swoich synów.
                                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:50
                                      U autorki nie ten trop.
                      • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:34
                        W 19 to i forum nie bylo, coby szukac dorad. Pani pyta dostaje odpowiedzi. Robi co chce, toż nie przelicza głową na tak i na nie.
                        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:37
                          Hopefully
                        • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:43
                          Za to na pewno pytano osoby ze swojego otoczenia, zwierzano się itp.
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:44
                  A bierzesz pod uwagę, że na niewygodnym układzie, zniszczą się wszystkie relacje i nikt nie będzie szczęśliwy?
            • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:07
              > słowa dzieci, że chyba stać mnie na kogoś innego i że skończę jako pielęgniarka (bzdura nad bzdury)

              Twoje dzieci mają rację. Twój gach się zadeklarował odnośnie wspólnego mieszkania dopiero po wypadku.

              Oczywiście, że szuka darmowej opiekunki. Oczywiście, że dzieci cię kochają i nie chcą cię widzieć w tej roli.
              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:09
                A dlaczego gach? Skąd takie słowa. Przecież tu większość deklaruje szacunek dla związków partnerskich bez papierka. Więc skąd ten gach? Jesteś konserwa z konfederacji?
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:37
                Partner dostanie niemałe odszkodowanie (wypadek mial miejsce w miejscu pracy). Na tyle niemałe, ze nie musi szukać darmowej opiekunki.

                Ale jak czytam teksty o gachach, szukaniu darmowej pomocy, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:37
                  Wyszły Dulskie z ematek 🤭
                • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:41
                  Widzę, że potrzebujesz, by ktoś ściągnął cię na ziemię.

                  Nie licz na to odszkodowanie. Za darmo będziesz mu dudę podcierać i złotówki z tych pieniędzy nie zobaczysz.
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:43
                  Ale czemu dopiero teraz chcecie razem zamieszkać? Może TP ty liczysz na to, ze cos skapnie z odszkodowania tobie? Bo nagle ten wateczek z kasą się pojawią.
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:46
                    O pieniądzach nie pisałam na początku, bo po co?
                    Teraz napisałam, tak, to dla jasności dla tych osob, które uważają, ze partner szuka darmowej opiekunki.
                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:50
                      A nie szuka? Będzie ktoś odpłatny. Pytam bo sama ten wątek zaczęłaś.
                      • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:51
                        A szuka? Na jakiej podstawie tak uważasz?
                        • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:55
                          vivi86 napisał(a):

                          > A szuka? Na jakiej podstawie tak uważasz?

                          Na razie chce się wprowadzić do autorki, więc po co ma wydawać pieniądze na drugą opiekunkę?
                        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:09
                          Wiesz znaja się nie od wczoraj, tak wynika z wpisów, a po wypadku tadam pan zamieszka z panią i jej dziećmi. Przypadek oczywiście, bo już dawno to planowali, tylko dzieci nie wtajemniczali.
                          • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:24
                            Czyli związek ma prawo ewoluować. Podejrzanecby było jak sie znali od wczoraj.
                            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:59
                              Po wypadki pana bardzo szybko się zmienia. Najpierw spotykali się w tajemnicy, a teraz tadam zapraszamy udzielimy pomocy. Of kors udzielać będzie pani, ale za momencik i dzieci będą musiały.
                              • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:38
                                Ja myślałam, że to jakiś związek od lat, a tu plus minus rok i nagłe przyspieszenie po wypadku. pewnie jeszcze pani sfinansuje dostosowanie mieszkania. Ja się tym dzieciom już wcale nie dziwię. Bo "długi związek" okazał się rocznym, "niepełna sprawność" paraliżem od pasa w dół, na dodatek wypadek świeży, mała szansa że rzeczywiście już jest całkowicie samodzielny. Matka emocjonalnie już dzieci zagoniła do ich pokoju. Ciekawe, czy za 10 lat pan nadal będzie samodzielny, a pani z nim szczęśliwa, bo na miejscu dzieci nawet na święta bym się nie pojawiała.
                                • fogito [...] 05.07.24, 22:48
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:33
                                  >Ja myślałam, że to jakiś związek od >lat, a tu plus minus rok
                                  A to nie jest taki normalny przedział czasu od poznania nowej osoby, rozwój relacji, do zamieszkania razem…? Dziwne byloby, gdyby państwo spotykali się rekreacyjnie od dekady i teraz ich naszło na wspólne zamieszkanie…
                                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:36
                                    Nie, jak się ma dzieci, to jest to bardzo krótki czas, minimalny właściwie do rozpoczęcia myślenia o zamieszkaniu pod warunki, że zbudowano więź. Tu do tego nie doszło, dodatkowo sytuacja z dnia na dzień się diametralnie zmieniła i stan psychiczny pana na pewno nie jest dobry do wystartowania w tej chwili.
                              • vivi86 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 07:47
                                W jakij tajemnicy jak dzieci go poznały przed wypadkiem?
                    • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:54
                      > Teraz napisałam, tak, to dla jasności dla tych osob, które uważają, ze partner szuka darmowej opiekunki.

                      To, że twój partner dostanie jakieś pieniądze nie oznacza, że nie będziesz darmową opiekunką. Pieniądze może przepić, wydać na siebie, oddać swojej rodzinie, włożyć na lokatę itd. Ty będziesz wokół niego robić za darmo.
                • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:20
                  >Na tyle niemałe, ze nie musi szukać darmowej opiekunki.

                  Czekaj, to znaczy, że partner wprowadzi się nie sam, tylko jeszcze z płatną opiekunką?
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:21
                    Nie zrozumiałaś, ale i przestaje się dziwić i nie zamierzam rozkładać na czynniki pierwsze.
                    • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:24
                      Tak tylko dodam, bo dla niektórych to chyba kosmos: ludzie niepełnosprawni od pasa w dół mieszkają sami niw raz i nie dwa. Nie potrzebują opieki pielęgniarskiej 24/h. Naprawdę.
                      • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:35
                        Twój partner jest sparaliżowany od pasa w dół?
                        • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 18:53
                          Tak.
                          • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:02
                            77przypominajka napisała:

                            > Tak.


                            Odkładając na bok karynowanie, radzę Ci umówić się z terapeutą, który wyjaśni Ci co może kierować człowiekiem w takiej sytuacji i co tak naprawdę bierzesz sobie na barki. Serio.
                      • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:41
                        77przypominajka napisała:

                        > Tak tylko dodam, bo dla niektórych to chyba kosmos: ludzie niepełnosprawni od p
                        > asa w dół mieszkają sami niw raz i nie dwa. Nie potrzebują opieki pielęgniarski
                        > ej 24/h. Naprawdę.


                        Mało kto jednak takiego ściąga sobie na chatę wbrew reszcie domowników, bo pan po wypadku nabrał ochoty na wspólne mieszkanie.
                      • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:47
                        >ludzie niepełnosprawni od pasa w dół mieszkają sami niw raz i nie dwa. Nie potrzebują opieki pielęgniarskiej 24/h.

                        No to na razie niech pan sobie pomieszka jeszcze trochę sam, niech się w pełni usamodzielni i nauczy nowej rzeczywistości. Nawet jeśli facet fizycznie będzie w stanie sam się ogarnąć, to psychicznie jeszcze trochę mu zejdzie zanim pogodzi się z tym, że już nigdy nie będzie chodzić. To jest świeża trauma, a Ty chyba nie bardzo sobie zdajesz sprawę z tego jak przebywanie ze straumatyzowaną osobą może straumatyzować innych. Do tego jeszcze trochę potrwa zanim facet nauczy się na tym wózku funkcjonować. Póki co, to Ty będziesz go obsługiwać. Pół biedy jeśli chodzi o zrobienie herbaty, poważny problem jeśli trzeba kogoś pozbierać z podłogi. Naprawdę Twoje dzieciaki są rozsądniejsze od Ciebie.
                      • ta_jedna_karen Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:06
                        To on jest sparaliżowany od pasa w dół?? Już ciul z tymi dziećmi, już nawet nie piszę tego jako troll, ale jak kobieta kobiecie…Po co ci to?? Gdyby to był długi, sprawdzony związek, gdybyście byli ze sobą od lat i zjedli razem beczkę soli. Ale w miarę nowy związek? Odchowane dzieci i szansa na fajne życie bez zobowiązań, hobby, podróże drugą młodość? A ty sobie chcesz wziąć garb w postaci sparaliżowanego pana, którego stosunkowo niedawno poznałaś?
                        • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:12
                          Też czekam na odpowiedź, w pierwszej chwili pomyślałam że to taka hiperbola "inni i w gorszym stanie sami sobie dobrze radzą, więc ten mój kuternoga tym bardziej". Ale jeśli gość jest faktycznie na wózku to to już jest całkiem chore
                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:17
                            Ja rozumiem, jest uczucie, relacja, jest chęć pomocy, dzisiaj zresztą to nie koniec świata. Ale są dzieci.
                        • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:19
                          Pierwszy test dla bezinteresowności pana: poczekajmy jeszcze pół roku, dojdź do siebie po wypadku, nie dokładajmy sobie na kark fochów nastolatków. Jak pan jest albo ma zamiar być samodzielny, to zrozumie.
                          Drugi: Kochany Zenonie, potrzebne będą pewne dostosowania w domu. Niestety to kosztowne, wiec w obecnej sytuacji najrozsądniej będzie, jak pokryjesz te koszty z odszkodowania.
                          I obserwowanie miny pana. Jak się w pierwszym odruchy skrzywi, jakby cytrynę zjadł, to uciekać i przeprosić dzieci, bo są rozsądniejsze niż matka. Jak weźmie na zimno, to obserwować to usamodzielnianie się i nie zaczynać remontów z własnych pieniędzy, żeby przypadkiem nie okazało się, że dom jest autorki, a odszkodowanie jego.
                          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:26
                            No właśnie, ten pośpiech. Nic nie wskazuje na to, by ten związek trwał pięć lat, bo i z dziećmi byłoby wtedy łatwiej, zwłaszcza że ojciec daleko. Pani mogłaby poczekać i zamiast stawiać przed faktem dokonanym, spróbować zbudować więź, pokazać dzieciom, że nie będzie robić za opiekunkę. A tak... obarczy jeszcze dzieci trudną sytuacją i fizyczną i psychiczną pana.
                            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:30
                              Facet też zadziwia, że się pcha między wódkę a zakąskę, zamiast wykazać się cierpliwością. A dwójka wściekłych nastolatków może niekoniecznie dobrze wpłynąć na stan psychiczny pana, który już jest w trudnej sytuacji.
                              • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:55
                                ikonieckropka napisała:

                                > Facet też zadziwia, że się pcha między wódkę a zakąskę, zamiast wykazać się cie
                                > rpliwością. A dwójka wściekłych nastolatków może niekoniecznie dobrze wpłynąć n
                                > a stan psychiczny pana, który już jest w trudnej sytuacji.

                                Nie wiemy co to za wypadek był ale jeśli na tyle poważny, że chłop nie odzyska sprawności to można założyć conajmniej kryzys psychiczny, może traumę. Takie osoby różnie reagują, jeden odetnie się od świata żeby wydobrzeć, inny rzuci się korzystać z życia póki można, kolejny stwoerdzi że czuję się samotny i potrzebuje rodziny. Fatalny czas na podejmowanie zobowiazan
                                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 18:00
                                  Dokładnie. Plus wiek dzieci, o ile się nie mylę - jedno zaczyna liceum, drugie jest rocznikiem maturalnym i facet w domu bardzo możliwe, że w kryzysie psychicznym. Pewien lekarz mi kiedyś powiedział, że dla pacjentów są dwie wiadomości, które doprowadzają do największego kryzysu psychicznego i powiedział, że nie, wcale nie śmiertelna choroba wywołuje lęk największy - amputacja nogi, a na drugim miejscu paraliż.
                    • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:38
                      >Nie zrozumiałaś, ale i przestaje się dziwić i nie zamierzam rozkładać na czynniki pierwsze.

                      Ależ zrozumiałam, chyba że chciałaś napisać coś innego.
        • hanusinamama Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:33
          O ile sprawdzanie do domu faceta moze nie być ok dla dzieci....tak wybieranie matce parnera i decydowanie z kim ona ma sie spotykać z z kim nie już słabe.
          A tu dzieciaki tego tez próbują
          • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:40
            Może dzieci widzą coś, czego pani nie dostrzega.
            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:36
              Czubek wlasnych nosów widza. Mają w dudzie dobro matki.
              • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:00
                Dobro matki to zajmowanie się sparaliżowanym facetem i ściąganie go do domu? Lo matko.....
                • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:04
                  On jest niepełnosprawny od pasa w dol, a nie czterokończynowo. Wiesz, ze ludzie nawet sport uprawiają na wózkach inwalidzkich jeżdżąc, a nie leżą w łóżku?
                  • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:52
                    A twoj wybraek tez te sporty uprawia?
                  • piesfafik Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 19:54
                    Wiesz mysle ze zamiast wdawac sie w jatki na ematce powinnas porozmawiac z ludzmi co juz taki temat przerabiali - np z Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. 7 miesiecy po wypadku to nie jest duzo. Oni tez moga wiedziec jak pomoc dzieciom odnalezc sie w nowej sytuacji - to nie jest tak ze masz wredne dzieci tylko dla nich to jest szok I jakos musza sobie z tym poradzic - nawet zakladajc ze facet jest fajny, wart wysilku I nie robisz bledu planujac wspolne zycie.
                    Mysle ze zanim sie wprowdzi powinniscie ustalic co trzeba w domu zrobic zeby mogl naprawde samodzielnie funkcjonowac - nie tylko wstac, umyc sie I dojechac do stolu ale gotowac, zrobic pranie, wyniesc smieci ,.pojechac.po.zakupy (.trzeba przystosowac samochod) itp. Jezeli w to wchodzisz to powinnas miec oczy otwarte I wiedziec co robisz. Ludzie po wypadkach maja czesto depresje. Czasem faceci zmieniaja dziewczyny jak rekawiczki zeby sobie udowodnic ze ciagle sa atrakcyjni.
                    To jest nowa sytuacja I dzieci maja prawo sie jej bac. Zwlaszcza ze nastolatki sa z definicji skoncentrowane na sobie I moga sie np bac ze partner mamy na wozku bedzie zle widziany przez ich rowiesnikow. Albo ze zajmie cala twoja uwage.
                    Byc moze kontakt z rowiesnikami ktorzy maja rodzicow na wozku czy doroslymi wozkowiczami ktorzy normalnie funkcjonuja moglby im pomoc. Jezeli decydujesz sie taki krok to nie mozesz obrazac sie na dzieci tylko im pomoc to zrozumiec.
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 20:32
                      Super komentarz.
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:04
                  Najwyraźniej go kocha. Wiesz co to za uczucie?
                  • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:37
                    Najwyraźniej go kocha. Wiesz co to za uczucie?

                    Ironia mode on
                    A ile można tym zarobić?
                    Ironia mode off...
                  • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:53
                    Tak, kocha. Ciekawe jak miłość zdarzy się z rzeczywistością ile potrwa.
              • primula.alpicola Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:46
                fogito napisała:

                > Czubek wlasnych nosów widza. Mają w dudzie dobro matki.

                Tu nie ma dobra matki, tylko ona tego jeszcze nie rozumie.
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 02:54
                  Za to pół forum rozumie. No błagam.
    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 13:01
      Wspólne mieszkanie w takim przypadku - nie. Tylko jeśliby dzieci to akceptowały, jeśli miałyby z tego czerpać jakąś korzyść. Dla samego rodzica i jego partnera to robić? Nie.
      • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:08
        Decyzja już i tak postanowiona. Zamieszkamy razem, bo mnie nie bawi spotykanie sie potajemnie przez x lat, a przedstawiając dzieciom partnera, chciałam, żeby przyjęły, ze prędzej czy później skończy się to wspólnym życiem. Już od kilku miesięcy mieszkalibyśmy razem, tylko wypadek + szpital to wszystko przeciągnęły mocno w czasie.
        Powtórzę: gdyby pan był podejrzany, dziwnie by się zachowywal w stosunku do dzieci, to bym nie planowała z nim żadnej przyszłości.
        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:10
          Niech wam się ułoży.
        • wrota.do.lasu Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:34
          Serio zafundujesz dzieciom z traumom po tatusiu tym razem kolejnego którego nie akceptują?
          A jemu będzie przyjemnie wiedząc że jest wzgardzaną osobą przez 2 nastolatków?

          • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:36
            I w zasadzie te dzieci bez nikogo, ojca nie ma, matka się z nimi nie liczy, wybiera faceta.
            • po_godzinach_1 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:39
              ikonieckropka napisała:

              > I w zasadzie te dzieci bez nikogo, ojca nie ma, matka się z nimi nie liczy, wyb
              > iera faceta.

              no biedactwa, chyba zaraz sie potną
          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:35
            Powinna zostać męczennica dla dobra dzieci. Tyle, że matka męczennica nigdy nie uczyni dzieci szczęśliwymi.
        • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:26
          >gdyby pan był podejrzany, dziwnie by się zachowywal w stosunku do dzieci, to bym nie planowała z nim żadnej przyszłości.

          Na razie to Ty chyba nie bardzo miałaś jak sprawdzić czy pan w stosunku do dzieci jest rzeczywiście w porządku.
          • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:13
            Przy niej na pizzy jest miły.
    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:06
      Gdy się rozstałam z mężem, to całkowicie jasne dla mnie było, że mogę się spotykać z innymi, a jakże, ale dopóki ostatni dzieć nie dorośnie żaden facet nie zamieszka w naszym domu.
      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:10
        I to było niby takie dobre? Jakaś martyrologia bez sensu,
        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:13
          Tak, było bardzo dobre. Bo przy dzieciach żaden związek by nie przetrwał, niemożliwe. Byłby to przepis na rozstanie.
          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:17
            Jak kiepski związek to nie przetrwa. Niezależnie od okoliczności.
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:22
              Każdy związek jest kiepski w porównaniu do więzi rodzica z dzieckiem i odwrotnie. Tu nie ma mowy o jakiejkolwiek konkurencji.
              • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:23
                No chyba, że związek z rodzicem tych dzieci - to co innego. Obce portki to obce portki.
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:39
                  Masakra.
                • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:42
                  Aaaa, gość, który olał własne dzieci i zdradził rodzinę zapładniając kochankę „to co innego” 😂
                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:49
                    Wyjaśnij, co znaczy olać według Ciebie, bo akurat mój mąż dzieci nigdy nie olał. Gdyby to zrobił, nie mielibyśmy o czym więcej ze sobą rozmawiać. Memphis, pieprzysz jak potłuczona w tym wątku. Mówimy o facecie, który przed chwilą wylądował na wózku. Widziałaś to, czy widzisz tylko to, co chcesz widzieć.
              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:38
                Każdy? No to nie mamy o czym dyskutować. To jest zupełnie inna relacja i nie da się tego porównać.
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:41
                  Tak, każdy związek, który wejdzie w relację człowieka z jego dziećmi, będzie związkiem złym z dużym potencjałem rozpadu.
                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:46
                    Nie dziwię się twoim problemom, jeśli masz takie poglądy….
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:51
                      Ja się nie dziwię że Twoje dziecko wychował internat. Dobrze mieć wolną chatę.
                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:21
                        Głupoty gadasz jak zwykle. Syn był w internacie od wieku 16 lat. Chciał grać w piłkę za granicą i tam zdać maturę więc wyjechał. Miałam go trzymać przy spódnicy jak przeciętna Polska matka. Nie jestem toksyczna. Umiem zająć się sobą a jemu dać wolność, której potrzebuje.
          • grruu2.0 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:42
            Bzdura, mnóstwo ludzi po rozstaniu, mając dzieci tworzy nowe związki i są one udane i trwałe
            • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:43
              Jak Twoj
              • grruu2.0 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:56
                Ja w ogóle nie umiem tworzyć związków. Ale rozpadł się jak dzieci partnera dorosły, więc jak widać z dziećmi żadnego problemu nie było
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:49
              Mnóstwo ludzi tworzy też po rozstaniu związki, które są nieudane i nietrwałe. A nastoletnie dzieciaki potrafią w nich namieszać, jeżeli je w nie wmanewrowano. Lepiej zaczekać, zbudować więź partnera z dziećmi i wtedy wrócić do tematu albo zaczekać, aż dzieci dorosną.
              • grruu2.0 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:57
                Szkoda że męża nie pouczałas w tej kwestii 😀 Jak zawsze najłatwiej wymagać od kobiet
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 18:03
                  Nie musiałam, dostał od syna za swoje. A ostatnio, jak umawialiśmy imprezę rodzinną, to jego była, powiedziała mi, że nadal ze wszystkich ludzi na ziemi boi się naszego najmłodszego. Więc niestety, nie zawsze układa się pięknie. Czasami nastolatki mocno manifestują swój brak akceptacji. Kiepska sprawa dla niepełnosprawnego, dla którego to zupełnie nowa sytuacja.
                  • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 18:47
                    ikonieckropka napisała:

                    > Nie musiałam, dostał od syna za swoje. A ostatnio, jak umawialiśmy imprezę rodz
                    > inną, to jego była, powiedziała mi, że nadal ze wszystkich ludzi na ziemi boi s
                    > ię naszego najmłodszego. Więc niestety, nie zawsze układa się pięknie. Czasami
                    > nastolatki mocno manifestują swój brak akceptacji. Kiepska sprawa dla niepełnos
                    > prawnego, dla którego to zupełnie nowa sytuacja.


                    Czy uważasz że gdyby wtedy mąż nie odszedł to wasze małżeństwo byłoby ciągle super i szczęśliwe? Czy może ta jego tęsknota, za tym co nieznane, mogłaby być gorsza od waszego rozstania w dość pokojowy sposób ?
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:01
                      Zacznijmy od tego, że raczej nie było super i nie byliśmy małżeństwem szczęśliwym, skoro się stało, jak się stało. A stać się musiało, bo po prostu mąż trafił na idealną partnerkę. I tu w nawiązaniu do wątku, w którym jesteśmy: oprócz miłości stety, niestety liczą się też okoliczności poboczne. Te mieli wyjątkowo niesprzyjające, bo właśnie zdrada, romans, werżnięcie się w rodzinę, przebijanie się przez urażone dzieci, próby odzyskania ich zaufania, próba nawiązania jakiejkolwiek więzi macochy z dziećmi, próby zbudowania jakiejkolwiek relacji między przyrodnim rodzeństwem. Odwrócę moją sytuację pod ten wątek, odwrócę trochę Twoje pytanie. Jest bardzo, ale to bardzo prawdopodobne, że tych dwoje, gdyby spotkało się wtedy, kiedy myśmy się spotkali, by przetrwali. Nie przetrwali między innymi przez dzieci, przez to, że za dużo ludzi, za dużo oczekiwań, zbyt duże zadry, zbyt duże poczucie winy, zbyt duża zazdrość, zbyt duża chęć zadośćuczynienia. Dlatego jestem zdania, że dzieci w nowe związki rodziców lepiej wprowadzać stopniowo , a nie na siłę i jeśli nie ma takiej potrzeby, to nie ma sensu robić im na przekór, bo to się negatywnie odbije na wszystkich, również na tym partnerze, na autorce i na całym związku. W przypadku sytuacji tego wątku konieczności nagłego zamieszkania razem nie widzę.
                      • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:06
                        Chodziło mi o to, co dla Ciebie, dla Ciebie teraz, kiedy wiesz to wszystko co wiesz i wiesz jak to się skończyło, byłoby wtedy lepsze?
                        To że odszedł do innej kobiety, czy jednak wolałabyś aby wtedy jednak został z Wami , w imię rodziny, dzieci - jako odpowiedzialny człowiek?
                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:10
                          Nie, nie wolałabym, żeby został. To się musiało stać, nie bylibyśmy w tym punkcie, w którym jesteśmy jako indywidualności i jako związek w tej chwili. Zatrzęsło, wszystkim i wszystkimi i przy tym dzieciów żal najbardziej, ale to się stać musiało. Nam to pomogło się otrząsnąć, dzieciom pokazało, że to, co widzieli jak dobry wzorzec, wcale nim nie było.
                          • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:16
                            Więc może pomóż teraz mężowi i wytłumacz to synowi. Że musiało tak być bo teraz ty jesteś szczęśliwa. Gdyby jego ojciec wtedy nie odszedł od rodziny wszyscy byście byli nieszczęśliwi a on i tak by go nienawidził.

                            Podobnie z waszym wnukiem... Syn zrobił dokładnie to co jego ojciec. Odszedł bo wtedy to była najlepsza decyzja jaką mógł zrobić.
                            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:39
                              Mąż ma przepracowane, choć przepracowanie mu nie odbuduje prawie 20 lat więzi z synem. Syn - u niego z przepracowaniem gorzej, ale działa też w tym kierunku. Teraz mają coraz lepsze relacje. Natomiast nie, syn nie zrobił tego samego, zupełnie inne podejście do ojcostwa. Mój mąż próbował, poniósł odpowiedzialność, wziął na siebie konsekwencje, syn stchórzył i nie umiał wziąć konsekwencji na barki.
                              • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:48
                                Jeszcze raz. Syn zrobił to co w danej chwili uważał za najlepsze rozwiązanie. Nie mógł wtedy inaczej postąpić. Wszystko inne byłoby wbrew niemu i pewnie wywołałoby jeszcze gorsze rezultaty. Przecież był wtedy ćpunem z chorobą psychiczną - dlaczego oczekujecie od niego że powinien się wtedy zachować jak zdrowy człowiek?

                                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:57
                                  Chory psychicznie - pomijając narkomanię i alkoholizm - nigdy nie był. Border jest zaburzeniem, nie chorobą. Faktem natomiast jest, że dziś wiemy, że wtedy nie postępował logicznie i co ciekawe - wcale nie do końca tak, że w zgodzie ze sobą. Dlatego po narodzinach małego zaczął zresztą płynąć coraz bardziej, bo uważał, że mógł inaczej, a już nie potrafił się ze swojej decyzji wyplątać. Z decyzji, która była buntem, zemstą. Gdyby wtedy choć jedną rzecz zrobił inaczej - na przykład powiedział komuś z rodziny, z czym się mierzy... Akurat w tym przypadku myślę, że gdyby to zrobił rezultat dla wszystkich byłby lepszy, przede wszystkim dla małego i niego samego. No ale właśnie - zaszwankowała logika w pijanym i naćpanym mózgu człowieka borderline, uwikłanego w związek z kimś, kto miał podobne problemy.
                                  • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:06
                                    Przepraszam, ale nie wiem co to border, ok nie choroba, zaburzenie.

                                    Naprawdę ciągle to wałkujecie że gdyby wam powiedział to co ? Zabralibyście prawa rodzicielskie matce ? Jakkolwiek, to brzmi tak jakby ciągle był o to obwiniany i ciągle musiał za to zadośćuczynić.
                                    Nie mógł postąpić inaczej jakby mógł to by to zrobił. Nie cofnie się już czasu, nie da się tego zmienić. Trzeba się cieszyć z tego co jest i wyciągać same plusy i mądrości z dawnych błędów.
                                    Ok. Już Cię nie męczę.

                                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:26
                                      Nikt z nas tego w tej chwili wielce nie roztrząsa, bo i po co? Gdy ktoś zapyta tak jak Ty, odpowiem: mogło być inaczej. Mogliśmy pomóc dziewczynie, mogliśmy mieć jakiś wpływ na warunki dla małego. Nawiązalibyśmy z nim więź. No ale teraz co dadzą takie rozważania? Nam nic. Syn to roztrząsa, ale to dlatego, że to, co zrobił, cały zresztą związek z mamą małego, jego narodziny miały spory wpływ na jego kondycję. A nam... Nam lepiej skupić się na skutkach i ratować co się jeszcze tylko da.
                                      • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:44
                                        Nie wiadomo co by było jakbyście wiedzieli. Dziewczyna też miała swoje za uszami ( jak fajnie być starą kobietąwink ) i pewnie by was nie dopuściła do dziecka. A jeszcze mogłaby go wtedy źle do Was nastawiać i teraz byłoby jeszcze trudniej.
                                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:48
                                          Niewykluczone. Faktem jest, że raczej dobrze małego do nas nastawiała (z reguły) i to potencjał, który nam wiele dał.
                                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:38
                                      A borderline to osobowość graniczna, tak w skrócie - bez stanów pośrednich, albo wielka miłość albo wielka nienawiść, olbrzymia niestałość emocjonalna, przejścia gwałtowne bardzo w huśtawce nastrojów, tworzenie sytuacji, które dają duże wyrzuty silnych emocji, prowokowanie przeżywania, silnego przeżywania i lęk przed stratą, który bardzo kuriozalne reakcje może wywołać. Dlatego właśnie związek, powiedzmy, że związek, z mamą małego przepracowuje, bo to bardzo toksyczna relacja była z obu stron. Przyciąganie - odpychanie. Wspomniana właśnie miłość i nienawiść.
                              • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:54
                                > Mąż ma przepracowane, choć przepracowanie mu nie odbuduje prawie 20 lat więzi z synem.>

                                Przez 20 lat nie miał kontaktu z synem ?
                                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:00
                                  Nie no miał, ale byle jaki. Albo ojca lekceważył, omijał, żeby tylko z nim nie rozmawiać, najlepiej tak, żeby się nie odzywać albo gdy już do odezwania się doszło, to skakał mu do gardła albo częstował złośliwościami.
                                  • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:08
                                    Więc to wszystko zaczęło się jeszcze dużo przed tym jak twój mąż odszedł ?
                                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 20:28
                                      Nie, wcześniej mieli dobry kontakt. Właśnie gdy mąż odszedł, to syn się na niego wypiął i był w tym zahardziały jak dużo starszy dzieciak. A im starszy był, tym karał ojca jeszcze mocniej swoja niechęcią.
                                  • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:50
                                    >Nie no miał, ale byle jaki. Albo ojca >lekceważył, omijał, żeby tylko z nim nie >rozmawiać,

                                    A jednak sama sprowadziłaś dziecku na głowę chłopa, którego nie znosił, lekceważył, ignorował…. Może należało poczekać te 20 lat aż syn się usamodzielni i dopiero chłopa do domu sprowadzać, szczególnie takiego, który dzieciom zafundował traumę…?
                                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:55
                                      Słoneczko, nie, nie należało, gdyż ten chłopak miał zamiary przeprowadzki i bardziej u nas bywał niż mieszkał. Miał lokum, w którym mógł mieszkać i już trochę zarabiał, w planach już wtedy miał wyjazd za granicę.
                                      • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:59
                                        >bardziej u nas bywał niż >mieszkał.
                                        Skoro piszesz „u nas” czyli był już na stanie mężczyzna, którego Twój zaledwie 18l nie podobno nienawidził… Czy dziwi w takim razie, ze w domu „nie mieszkał, co najwyżej bywał”, a zaraz potem uciekł za granice..?

                                        Tak wiem -
                                        #tonietosamo
                                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 16:10
                                          Nie tak zaraz, bo mając 21 lat, znów problem z czytaniem i przetwarzaniem informacji. I ogólnie bywanie bardziej niż mieszkanie u rodziców jest jakby, ekhem, dla mnie dosyć normalne w takim wieku. Starsze dzieci bez takich urazów też w tym wieku bardziej bywały niż mieszkały, zwłaszcza starszy syn. A i mąż nie wprowadził się od razu jak do siebie wróciliśmy, sobie wyobraź, dzieci ponad rok nie wiedziały o tym, że się spotykamy. A spotykałam się z facetem (ich ojcem!, z którym żyli latami pod jednym dachem), którego znałam prawie trzydzieści lat, tu pani wprowadza do domu faceta, którego sama zna rok, a jej dzieci prawie wcale. Jeśli naprawdę nie widzisz różnic, to cóż...
                  • eagle.eagle Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 18:51
                    > Nie musiałam, dostał od syna za swoje. >

                    Mówisz tak jakby Ci to pasowało. Jakbyś się cieszyła że ty nic nie musisz, masz obrońcę w synu.
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 19:05
                      Nie pasowało, bo i on na tym tracił i jego też w gruncie rzeczy to bolało. Niemniej prawda taka, że zasłużył i właśnie obrócenie się przeciwko rodzinie, dzieciom, przyniosło mu strasznie przykre konsekwencje. Ponosi je do dziś. W zasadzie oni obaj je ponoszą. Można się strasznie pokiereszować, robiąc coś wbrew woli. Dlatego tam, gdzie można się dogadać, trzeba się dogadywać, a nie stawiać bliskich przed faktem dokonanym. To się może mścić. A szkoda tak ważnej, bliskiej relacji.
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 18:09
                  I nikt tu od nikogo nie wymaga. Pani może zrobić co chce. Jak każdy. Kwestia liczenia się z konsekwencjami. Mój mąż jak najbardziej miał prawo odejść do innej, ale musiał się liczyć z tym, że syn tego nie zaakceptuje, daje temu wyraz i po prostu straci syna. Jeżeli autorka wątku jest w stanie to znieść, w czym problem? Ale chyba matki zazwyczaj coś takiego znoszą ciężko.
                  • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:54
                    >Ale chyba matki zazwyczaj coś takiego >znoszą ciężk
                    A Ty jak znosiłas to, że radośnie przygarnęłaś do domu portki, których syn nie znosił, omijał, lekceważył, ignorował…? Ty mogłaś robić coś wbrew woli („Można się strasznie pokiereszować, robiąc coś wbrew woli”). ..?

                    #tocoinnego
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:57
                      On akurat znacznie wcześniej został pokiereszowany, absolutnie nie wtedy. Wtedy go już serdecznie waliło, z kim będę, miał swoje życie, miał zapewnione możliwości, by wejść w dorosłość. Między innymi dzięki temu ojcu, który go - och - tak rzekomo olał.
                      • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:38
                        Muszę przyznać że rozwód, z nową panią i nowym dzieckiem w tle to dosyć szczególne pojęcie troski o dzieci i ich dobrostan.
                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:55
                          Och, bardebul, jak miło znów Cię widzieć, nie mogłoby Cię zabraknąć, i nawet w wątku, w którym jesteśmy zgodne, oczywiście musisz swoje...
                        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 16:05
                          I jak już tak latasz w takiej sprawie za mną, to poleć do wszystkich ematek rozwiedzionych i mających dzieci z nowym partnerem, że nie troszczą się o dzieci. Wy z tym nieoddzielaniem rozwodu rodziców a rozwodu z dziećmi jesteście bardzo ciekawe i mocno hipokryzyjne.
                          • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 09:51
                            Nowy związek to zupełnie co innego niż rozwód, nowe dziecko z nową panią i powrót na łono rodziny. Promil ludzi decyduje się na coś takiego jak Wy i jest ku temu dobry powód.
                      • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:55
                        #tocoinnego
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:52
              A tu jeszcze mamy pana niepełnosprawnego, w nowej, niezwykle trudnej sytuacji życiowej. Dziecko zdaje się idące do liceum i dziecko, które będzie zdawać maturę.
            • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 00:13
              Znakomita większość robi to bez poważnego wypadku z trwałym uszkodzeniem ciała. To jest czerwona flaga, a nie sam związek.
        • primula.alpicola Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:47
          fogito napisała:

          >Jakaś martyrologia bez sensu,

          Martyrologia dopiero się zacznie.
      • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:40
        >całkowicie jasne dla mnie było, że dopóki ostatni >dzieć nie dorośnie żaden facet nie zamieszka w >naszym domu.

        No ale zamieszkał… I to taki, który te dzieci wcześniej najdotkliwiej zdradził i już zawczasu kompletnie stracił ich zaufanie.. 🤔
        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:52
          No i znowu bajki piszesz, moja droga, bo to dla nich nie facet, a ojciec - baaardzo zasadnicza różnica. A jeszcze bardziej zasadnicza polega na tym, że wróciliśmy do siebie z mężem, gdy - UWAGA! - najstarszy miał 28 lat, córka miała 23 lata, a najmłodszy 18. Ale Ty nie czytasz, nie kojarzysz, bo gdybyś naprawdę kojarzyła, chciała kojarzyć naszą historię, to byś wydedukowała, ale nie łączysz faktów, więc i tak Cię analiza tego przerośnie. Wolisz tworzyć bajeczki.
          • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 17:57
            I jak to wpłynęło na najmłodszego, który zdaje się nigdy się nie wyprowadził…? Ale jasne, „nie facet a ojciec” - gość, który w kluczowym momencie odszedł do kochanki i machnął jej nowego bombelka - dobrze pamiętam…? Gość, który już raz totalnie zdradził zaufanie dzieci… #tocoinnego
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 18:05
              Yyy, dziubdziusiu kochany, tak właśnie czytasz. Gdybyś była trochę bardziej wnikliwa, to wiedziałabyś, że ostatnie siedem, właściwie prawie 8 lat syn spędził za granicą, więc, ups, mocno się wyprowadził. Nie klei Ci się TWOJA historia. I tak, ojciec dla 15 latki (a autorka ma piętnastolatkę w domu) to co innego, co obcy facet i jeszcze na wózku. Ten drugi przypadek to także kwestie intymności we własnym domu i intymności osoby niepełnosprawnej, która dopiero zaczyna ogarniać swoją nową rzeczywistość, ale nie liczę, że Ty to pojmiesz, to niemożliwe.
              • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:50
                No rzeczywiście - nie żyje 24/7 Twoim życiem i nie widziałam, że syn tak szybko uciekł z domu… Czyżby stało się to po powrocie wiarołomnego ojca na łono rodziny…? Ale co innego pisać „wiesz, ja tak zrobiłam, wpuściłam do domu nieakceptowanego przez dzieci mężczyznę i to był straszny błąd” a co innego „ja bym się nie związała z żadnym mężczyzną wbrew woli dzieci, no chyba że to ten, który wcześniej totalnie je zawiódł, ale to co innego i dokładnie tak zrobiłam”.
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:58
                  Ale to nie było wbrew woli moich dzieci. To pierwsze primo. Po drugie - syn plan wyprowadzki za granicę miał mniej więcej w wieku 15 lat, 16 lat, bo po prostu chciał sobie popodrózować, zażyć życia w różnych miejscach. Miał to zrobić wprawdzie trochę później, bo po skończeniu studiów, zrobił wcześniej, bo z tych studiów zrezygnował, uznając je za stratę czasu, podczas gdy mógł bez nich fajnie zarabiać. Więc nie, wciąż Ci się to nie klei i niestety, kochaniutka, nie jesteś w stanie obronić swojej wydumanej tezy.
    • baszkircef Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:26
      Ty i dzieci patrzycie na partnera z dwóch różnych perspektyw, dla ciebie to osoba bliska, obdarzona uczuciem, dla dzieci to jednak osoba obca. Pomimo, że spędzaliście razem czas czy gdzieś wyjeżdżaliście dla nich to za mało żeby dzieci uznały go za domownika. Może nie spodziewały się, że razem zamieszkacie, jako grzeczne, dobrze wychowane osoby zachowywali się miło w czasie spotkań. To jest ogromna zmiana dla domowników, wprowadzenie drugiej, obcej dla nich osoby do codzienności. Możliwe też, że boją się niepełnosprawności partnera, boją się o ciebie, jak bardzo zmieni się ich życie, nie sądzę, że są bezduszne, to są jednak bardzo młode osoby, może ich to przerastać. Wydaje mi się, ze dominuje u ciebie uczucie złości bo natrafiłaś na przeszkodę na wydawało by się równej drodze, ale wczuj się w sytuację dzieci i spójrz na sytuację z ich perspektywy.
      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:40
        I poświęć się, koniecznie poświęć się dla dzieci.
        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:42
          Nikt nie kazał płodzić. A jeśli się to zrobiło, trzeba być świadomym, że dzieciom należy się dom z poczuciem bezpieczeństwa, wspólnoty, intymnością.
          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:46
            Wyślij to do ojca, który odszedł.
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:50
              A rozumiesz, że dzieci czasem nie chcą do takiego ojca? I że dzieci mają prawo do własnego zdania?
              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:24
                MAja prawo do własnego zdania, ale nie mają prawa sabotować działań matki, od której są zależni i która się nimi zajmuje non stop. Za chwilę wyjdą z domu i oczekują od niej jakiejś goownianej martyrologii.
                • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 00:12
                  Raczej oczekują trzeźwego spojrzenia na świat po tym jak matkę pierdyknal piorun sycylijski i fruwa na tęczowej chmurze złożonej z wypasionych wózków i ludzi którzy po kilku tygodniach uprawiają sporty na wózkach.
        • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:04
          Dlaczego poświęcić? Poczekać. I tak nie mieszkają razem, dzieci duże i pani może spędzać czas u pana, również noce. Decydujący był wypadek i niepełnosprawność, a to rzuca cień na podejście pana, który chce z nią mieszkać i pani, która chce się opiekować.
          • baszkircef Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:22
            Dokładnie tak, czy pan ma jakąś rodzinę, która może go wesprzeć? czy będzie miał gdzie wrócić, gdyby związek nie wypalił? To nie będzie przeciętny związek dwojga ludzi, autorka będzie tak czy inaczej w pozycji opiekunki, ich życie pewnie będzie w pewnych aspektach podporządkowane osobie niepełnosprawnej, nie da się rozdzielić życia domowego na dwie osobne ścieżki, osobno partner, osobno dzieci, nie wchodzą sobie w drogę, no nie da się. Co do poświęcenia, dlaczego to od dzieci wymagane jest poświęcenie swojego dobrostanu na rzecz obcej osoby? to takie dziwne, że nie chcą mieszkać z kimś z kim nie są związane emocjonalnie?
            • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:12
              Da się, jeżeli mieszkają w bliźniaku, albo są osobne piętra. Pytanie czy pan chce być sam kiedy pani będzie uprawiać życie rodzinne na innym piętrze, z osobnym wejściem.
          • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:39
            Wiesz, dyskutujesz z osobą, której zdaniem wysłanie nastolatka do innego kraju będzie dla niego lepsze niż mieszkanie z nią czy blisko niej. Wzięłaby na to poprawkę.
            • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:31
              >wysłanie nastolatka do innego kraju będzie dla niego lepsze niż mieszkanie z nią czy blisko niej.

              Obstawiam, że ten konkretny nastolatek sam chciał wyjechać jak najdalej. Małżonek (sprawdzić czy nie ex) też zdaje się na innym kontynencie.
              • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:14
                No w sumie, też racja. To wyjaśnia, dlaczego ma tyle czasu i energii na nienawidzenie uczniów.
                • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:33
                  A ty masz czas na nienawidzenie ludzi na forum.
              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:33
                Kolejna mundra. Nastolatek obecnie ma 20 lat i właśnie leży na kanapie obok mnie i oglądamy mecz. W Waszyngtonie. W jednym z naszych wielu miejsc. Nie każdy jest przywiązany do jednego miejsca jak krowa do płota.
            • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:27
              Oczywiście, że lepsze. 16 latek, który ma własne ambicje nie powinien trzymać się mamusinej spódnicy.
          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:26
            No tak, bk ludzie w trudnych chwilach nie powinni sobie pomagać. Litości jakie wy poglądy macie.
    • primula.alpicola Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 14:46
      Nie byłam i będę w takiej sytuacji, więc się wypowiem.

      W życiu nie sprowadziłabym do domu mężczyzny, gdybym wyczuła u córek choć ślad niechęci. Bałabym się o moje relacje z dziećmi.

      Te Twoje, sądzę, po prostu nie chcą mieszkać z obcą osobą, niezależnie od tego czy jest sprawna, czy, jako to któraś ujęła, kaleka.
    • wrota.do.lasu Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:31
      Cóż dzieci były pierwsze i o ile weekend czy pizza od czasu do czasu byla ok to wspólne pomieszkiwanie,z kimś kim gardzą nie.
      To jest npbojciec który uległ wypadkowi i którego kochają bezwarunkowo tylko niepelnosprawny gość z którym niekoniecznie chcą dzielić mieszkanie, widzieć go w gaciach, wąchać smród jego kloca po wejściu do wc, słuchać odgłosów bzykania ( słuch się im wyostrzy a może i noce staną się bezsenne(, beda sie wstydzi zapraszać znajomych .
      To nie rodzic który uległ wypadkowi , dla nich to twój kaleki gach.
    • junebug Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 15:42
      A co dokładnie jest partnerowi? Paraliż i wózek? Może jednak dzieci mają rację, że będziesz robić za pielęgniarkę? I one pewnie przy okazji też.
    • tanebo001 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:07
      I dlatego dzieciatych nie lajkuje
      • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 16:19
        W myślach?
      • karyna-z-tarchomina Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:17
        tanebo001 napisał:

        > I dlatego dzieciatych nie lajkuje
        >


        Bardzo słusznie, nastolatki będą Ci podbierać Gazele
    • la_mujer75 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 17:23
      A ja się pytam- gdzie jest ojciec dzieci? Czy tata założył sobie nowa rodzinę? Czy dzieci maja przyrodnie rodzeństwo? Czy akceptuja partnerke ojca?

      Ja, kwoka nad kwokami, uważam, że matka ma prawo do zycia. Tym bardziej, że dzieci nie są malutkie.
      Tak, nie są dorosłe. Ale to sa późne nastolatki. Sama mam w domu 16 latka i wiem o czym mówię.
      Jestem mu potrzebna do szcześcia wink, ale bez przesady.

      Rozumiem, że dzieciaki nie chca obcej osoby w domu. W pelni je rozumiem, bo ja jestem na etapie, że toleruję tylko męza i synów. Gdyby miała mieszkac z nami teściowa lub któreś z moich rodzicow- cięzko bym to zniosła.
      Ale to dzieciaki, są młode, więc łatwiej powinny się adoptowac do nowej sytuacji.
      Po drugie- jak zrozumiałam, przeprowadzka parnera nie wiąże się z faktem, że bombelki będa musiały nagle dzielić jeden wspólny pokój, bo mama potrzebuje teraz sypialni z nowym facetem, tak?
      Jeżeli mają swoje pokoje, a może nawet są w domu dwie lazienki, to bez przesady.
      Większośc nastolatków i tak siedzi zamknięta w swoich pokojach i burczy, jak rodzic zagląda.
      Mój burczy, a kontakt mamy dobry. Jak cos go gniecie, to przychodzi. Starszy już nie mieszka z nami ( ale nawet teraz więcej rozmawiamy, niz ja mieszkał z nami).

      Pisałam już kiedyś, jak moja przyjaciółka, której ojciec wyemigrował do U.S.A i olal rodzinę, każdego faceta, którego jej matka poznała, nie akceptowała. A mama miała jednego super faceta. ALe przyjaciółka nie chciała go. Matka zostawiła faceta. I po latach przyjaciółka w brodę sobie pluła, że takie akcje wyczyniała. I że matka samotnie przeszła przez życie.

      Inna moja przyjaciółka się rozwiodła. I poznała faceta. Długo się krygowała, jak tu przedstawić go swojemu synowi, lat wówczas 15. Też dramy były. Bo nowy facet jest beznadziejny, taki siaki, etc. Tatuś jeszcze podburzał, bo to przyjaciółka go zostawiła ( nie dla tego nowego faceta, tam zupełnie inna historia była grana).
      I ku mojemu zdziwieniu, przyjaciólka (mega dobra matka, ugodowa, nawet - jak dla mnie za bardzo) postanowiła zamieszkać z nowym facetem. I z jego dwójką dzieci. Wynajęłi duży wspólny dom, gdzie każde dziecko ma swój pokój, łazienki są chyba 3. I co się okazało? Że nowy facet jest w porządku. Tak bardzo, że syn przyjaciółki zaprosił go, aby był na jego studniówce (rodzice byli zaproszeni na poloneza). Był ojciec, przyjaciółka i jej nowy facet!

      Nie była w takiej sytuacji i już raczej mi to nie grozi (w sensie, że dzieci mam starsze), ale patrząc właśnie z perspektywy starszych dzieci (Młodszy 16, a Starszy 20 lat), to widzę, że im oni są starsi, tym mniej ja jestem im potrzebna do szcześcia.
      I myślę, że w analogicznej sytuacji bym zaryzykowala i postawiła na próbę budowania nowego związku.
      Oczywiście, że dzieci byłyby ważne, ale nie one by decydowały. Bo ja przez ostatnich 20 lat (mój przypadek) żyłam tylko tak, aby je wychować, dac im wszystko, co potrzebują, etc. Ale ja dzieci nie wychowuję dla siebie, wychowuję je, aby je "wyrzucić z gniazda". I 15 i 17 letnie to już nie sa nieopierzone ptaszynki, nad którymi musze cały czas fruwać i każda sekundę im poświęcac. W tym wieku powinny wiedieć, że niedługo to nie będzie ich gniazdo.
      • baszkircef Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:03
        No więc, to nie jest długi czas, mogą poczekać jeszcze ten rok dwa, nie wiem czy doczytałaś, partner jak się okazuje jest sparaliżowany od pasa w dół, związek jest świeży niepełnosprawność pana także. To jest ogromna zmiana dla tych dzieci, wprowadzenie obcego, niepełnosprawnego mężczyzny do domu. Ja się nie dziwię, że są przerażone. Czy partner wymaga pomocy w codziennych czynnościach, czy przygotuje sobie posiłek, pojedzie po zakupy? Prawdopodobnie ciągle w traumie. A co jeśli wystąpi sytuacja, że autorka będzie miała udar/wypadek i trafi do szpitala, co wtedy? Czy opieka spadnie na dzieciaki? Przynajmniej na początku? Partnerowi może pogorszyć się stan zdrowia to też trzeba brać pod uwagę. Czy pani wchodzi w to świadoma, że wycofanie się z relacji nie będzie takie proste. Czy pan będzia miał dokąd wrócić jeśli związek nie wypali? A co jeśli pani umrze, młodzi zostaną z niepełnosprawnym obcym człowiekiem w domu? Nie zapominajmy, że pan nabywa prawo do mieszkania po wprowadzce, eksmisja może być b. trudna. Pewnie jestem cyniczna, ale wątpię żeby autorka takie pytania sobie zadała.
        • iwles Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:01
          "Nie zapominajmy, że pan nabywa prawo do mieszkania po wprowadzce"


          Możesz to wyjaśnić?
          • baszkircef Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:21
            Przepraszam, skrót myślowy, chodzi o to, że jeśli się wprowadzi, a po jakimś czasie autorka poprosi go żeby się wyprowadził, a on odmówi, będzie musiała mieć nakaz eksmisji, nie eksmitują go na bruk, jeśli nie będzie miał swojego mieszkania, będzie czekał na lokal socjalny. No więc autorka umiera, pan odmawia wyprowadzki bo nie ma gdzie, dzieci maja problem. Przynajmniej tak policjanci tłumaczyli mojemu bratu w okolicznościach wprowadzki nowego pana byłej żony po zaledwie trzymiesięcznym związku.
      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:30
        I amen. Taka jest kolej rzeczy.
    • wylacznie_grawitacja Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:42
      Podsumowując: pan był sobie w radosnym związku bez zobowiązań, każde mieszkało osobno... aż tu nagle wypadek, kalectwo, wózek - i w tym to momencie tak kocha wątkodajkę, że musi się do niej wprowadzić.

      A wątkodajka olewa potrzeby i zdanie swoich dzieci, bo świadomość posiadania faceta jest dla niej ważniejsza.

      Ale to dzieci są egoistyczne i złe. Aha.
      • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:57
        Dzieci partnera poznały jak od pol roku miałam z nim kontakt. Wcześniej wiedziały, że ktoś jest, ale im go nie przedstawiałam. Wypadek byl po 7 miesiącach od poznania go przez moje dzieci.
        Decyzja ws mieszkania i tak już jest podjęta.
        Dzieci mają swoje potrzeby zapewnione. Czy olewam zdanie swoich dzieci ws własnego związku? Nie tyle olewam, co to moje życie, ja chce czegoś wiecej i tak, ja mam zdanie decydujące.
        Nie jestem 16 latka, żeby na bzykanie po hotelach i gdzieś tam umawiać się buk wie ile. Jak i nie interesuje mnie TYLKO sam seks.
        • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 21:59
          No i dobrze. Zdrowe podejście. Oby się poukładało.
        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:03
          I to coś więcej to sparaliżowany partner? We własnym domu? O matko
          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:05
            Dla ciebie nie do pojęcia, co?
            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:44
              Dobrze, że ty rozumiesz. I przyklaskujesz.
              • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:49
                Znam uczucie miłości.
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:56
                  Do Pana krótko znanego a dodatkowo obecnie na wózku? Opowiadaj....
                  • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 03:23
                    Mąż oświadczył mi się po miesiącu znajomości. Fakt na wózku nie jeździł.
                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 11:29
                      Ojej ....był sprawny......I bogaty.....
                      A tu też bogaty, plus odszkodowanie....
                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 15:12
                        Bogaty? Wcale nie był bogaty. Miał koszmarne długi bo skończył w Stanach drugie studia. Ja zarabiałam wtedy więcej niż on, bo pracowałam w corpo. A on długi spłacał przez kilka lat.
                        • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 20:25
                          Dlug długowi nie równy. Twój wybraniec spłacal kredyt kredyt.
                          Zabawne to brobienie decyzji autorki. Na bank połowa z obrończyń w zyciu nie sprowadziłaby w analogicznej sytuacji pana sobie i dzieciom na głowę.
                          Ale luz, klawiatura wszystko potwierdzi.
                    • ta_jedna_karen Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 11:33
                      Za to pomiatał tobą na prawo i na lewo. To nie miłość a syndrom sztokholmski.
                      • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 15:14
                        Chyba tobą ktoś pomiatał i to porządnie, bo coś ci się z głową stało.
                        • ta_jedna_karen Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 03:08
                          Przepraszam masz rację, tresował i stosował przemoc wobec ciebie, a pomiatał i zaniedbywał wasze dziecko.
                          • fogito Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:20
                            Za dużo słońca jednak źle wpływa na człowieka.
        • krypteia Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:24
          Dlaczego alternatywą dla wprowadzenia pana do twojego domu jest bzykanie się po hotelach? Czy pan konkubent nie ma swojego mieszkania?
          • laluna82 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:33
            No niestety tak podejrzewam, albo ma za małe na wózek albo wysoko bez windy i stąd ten pośpiech uncertain
        • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:51
          Czyli to trwa jakiś rok z hakiem, tak?
          • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 18:04
            6 miesięcy znajomości do poznania, 7 miesięcy od poznania dzieci plus zapewne kilka miesięcy wypadek+szpital+ rehabilitacja.
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 18:06
              No nie, autorka pisała, że wypadek to świeża sprawa, ale trzeba umieć czytać.
              • kachaa17 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 18:24
                Od wypadku minęło kilka miesięcy
                • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 07.07.24, 15:45
                  Ale to „trzeba umieć czytać” 😆
        • thank_you Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 11:33
          To pan nie ma swojego mieszkania, że musisz umawiać się na seks w hotelu?
    • laluna82 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:39
      Partner ma już przepracowaną traumę po wypadku? Był na terapii ? Jest akceptacja swojego stanu zdrowia? swojej znacznej niepełnosprawności ?
      Potrafi żyć samodzielnie ?
      A może wymaga stałej pomocy i nie masz już sił ogarniać dwóch domów?
      Czy jemu nie przeszkadza negatywne nastawienie Twoich dzieci ? Mimo tego chce razem mieszkać ?
      Dlaczego?
      • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:57
        W tak krótkim czasie to jeszcze nawet na wózku nie umie dobrze jeździć. Bądźmy realistami, pan nawija makaron na uszy aż furczy, pani łyka jak gęś kluski, a obudzi się z ręką w nocniku. Dosłownie.
        • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:03
          Dokładnie. 15-latka i 17-latek mają zdrowsze spojrzenie na tę Wielką Miłość po Grób niż dorosła baba. I przez to są nazywani samolubnymi szczylami. A jacy samolubni będą, jak potem nie zechcą pomagać mamusi w opiece. To dopiero będzie afera.
          • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:06
            Ale wiesz, ze nie wszystkie polaki to stara bieda i są ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na rehabilitacje, wiele udogodnien, i ogólnie życie na poziomie, nawet przy niepełnosprawności?
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:12
              I nie mają własnego mieszkania?
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:14
                Ale gdzie tak wyczytalas? Poproszę o zacytowanie mojej wypowiedzi o braku mieszkania
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:17
                  No skoro mowa była tylko o opcji hotelowej...
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:19
                    No ludzie, przecież ja nie będę od a do z opowiadała co i gdzie robiliśmy i dlaczego, bez jaj big_grin
                    • 152kk Re: Nowy partner a zdanie dzieci 08.07.24, 00:39
                      Ale to ty draatyzujesz, że alternatywa dla Twojego mieszkania jest potajemne spotykanie się po hotelach. A przecież jeśli partner ma własne mieszkanie to możecie nadal się tam spotykać nawet codziennie. Nawet byłoby łatwiej - bo zapewne ma już dostosowane do swoich potrzeb (skoro pieniądze ma i był w szpitalu to chyba o tym pomyślał?), a ty byś musiała swoje wyremontować chyba (poszerzenie drzwi, dostosowanie łazienek i kuchni itp)
            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:13
              Sadzisz ze twoj wybranek to ten przypadek? A ty będziesz razem z nim zyc na poziomie?
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:15
                No, ja chyba wiem lepiej od ludzi na forum, ile mamy pieniędzy i na co możemy sobie pozwolić
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:18
                  Na bank. I to odszkodowanie. Mas racje, ściągaj pana do chałupy.
            • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 00:07
              Możesz sobie pozwolić nawet na wózek ze złota, ale umiejętności przychodzą z czasem.
            • galaxyhitchhiker Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 11:12
              >nie wszystkie polaki

              No i się wysypałaś.
    • felicjastrelicja Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:50
      Ale wiesz, że po uszkodzeniu rdzenia na takim poziomie, że pan jest sparaliżowany od pasa w dół, to nie tylko jest niedowład nóg ale i niedowład zwieraczy, czyli nietrzymanie moczu i kalu oraz brak erekcji. To oznacza pampersa i cewnik. Czy chcesz tego? Mam nadzieję że dzieci nie włączysz w opiekę.
      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:51
        A pani pisała, że nie chce seksu w hotelach uprawiać...
        • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:57
          Są sposoby. OzN też mogą mieć udane życie seksualne.
          • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:01
            Nie na tym forum, na tym forum niepełnosprawny = leżący i nicnierobiący, taka kula u nogi.
            • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:06
              Ale masz świadomość, że sprowadzisz do domu powypadkową traumę? Dla świeżej licealistki i maturzysty? Po rocznym związku z tym panem?
              • droch Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:13
                Ale masz świadomość, że sprowadzisz do domu powypadkową traumę? Dla świeżej licealistki i maturzysty?

                Ojej, dzieci zobaczą osobę niepełnosprawną, trauma na całe życie. Coraz bardziej wyszukane argumenty wynajdujesz.
                A pomyślałaś, że to może być dla nich bezcenna życiowa lekcja - że zdrowie można stracić w mgnieniu oka?

                BTW, a dopuszczasz możliwość sprowadzenia do domu partnera o innym kolorze skóry? To dopiero mogłaby być trauma...
                • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:18
                  Ty zdajesz sobie sprawę, w jakim stanie jest osoba tuż po takim wypadku? Ten pan nie jeździ na wózku od lat 5.
                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:19
                    To nie niepełnosprawny, który fizycznie i psychicznie zdążył ogarnąć to, co się wydarzyło. I ja rozumiem chęć pomocy, miłość, szlachetne pobudki, ale pomóc można na tym etapie jeszcze nie zamieszkując ze sobą.
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:20
                  Oj juz chyba z przekory niektóre popierają pomysł wzięcia na siebie pana ze świeżą niepełnosprawnością.
                • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:24
                  W tym układzie to przede wszystkim pan ma traumę. I zanim ją przepracuje może być trudy delikatnie mówiąc.
                  • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:32
                    Dokładnie.
            • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:09
              Bosze, w co ty się pakujesz.
            • felicjastrelicja Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:13
              Czy masz dostosowane mieszkanie dla osoby niepełnosprawnej? Zwykła kąpiel może być problemem, będziesz dźwigała pana do wanny lub pod prysznic?
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:21
                Dom będzie z dostosowaniem (nawet sa łóżka, ze taka osoba z wozka może przejść sama, nie mówiąc o tym, ze meble kuchenne mogą byc takie, ze osoba niepełnosprawna sama jest w stanie ogarnąć sobie posiłek). To XXI wiek, zycie takich ludzi to nie musi być smutne zamknięcie w czterech ścianach
                • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:24
                  I za własne pieniądze zamierzasz wyremontować sobie dom pod kochanka? Czy zamierzasz ściągnąć od niego pieniądze z ubezpieczenia na remont własnej kuchni i łazienki?
                  • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 10:24
                    lauren6 napisała:

                    > I za własne pieniądze zamierzasz wyremontować sobie dom pod kochanka? Czy zamie
                    > rzasz ściągnąć od niego pieniądze z ubezpieczenia na remont własnej kuchni i ła
                    > zienki?

                    Trollik ominął merytoryczne pytanie. Historia się pruje jak sprane gacie.
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:25
                  I masz już to wszystko? Super.
                • felicjastrelicja Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:42
                  I podjazdy dla wózka też pewnie masz. Robisz remont za swoje pieniądze dla człowieka, bądź co bądź obcego w sensie prawnym. Jeżeli nie jesteście małżeństwem nic nie dostaniesz z odszkodowania.
            • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:20
              Na tym forum, są osoby, które w przeciwieństwie do ciebie wiedzą w co się pakujesz.
              Ty to jesteś ochotniczką, ale dzieci to szkoda.
              • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:23
                Ja tez wiem. A moim dzieciom krzywda się nie stanie.
                • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:27
                  Mam nadziej ze.to wątek na rozruszanie forum.
                  • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:29
                    Serio nie mieści ci się w głowie , ze ludzie tworzą związki z niepełnosprawnymi? Gdyby to byl mój mąż to już sytuacja byłaby inna?
                    • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:31
                      Masz taki ciasny umysł i świat, ze jak TY sobie czegos nie wyobrażasz, to znaczy, ze INNI też tak mają?
                      • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:41
                        Na szczescie ty jesteś inna dobra szlachetna
                        A dzieci przebrną przez to.
                      • berdebul Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 00:09
                        Ty masz ciasny umysł, jeżeli nie rozumiesz że żałoba po sprawności jest normalna i jest wtedy trudno.
                        I choćby skały sraly to pan ten etap przejdzie. Lepiej, gorzej, ale zazwyczaj męcząco dla otoczenia.
                    • gryzelda71 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:31
                      Tak, byłaby kompletnie inna.
                    • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:34
                      Ale nie jest to ani ojciec Twoich dzieci, ani Twój mąż (znalibyście się dłużej i dzieci jego też), tylko mężczyzna, którego znałaś rok, a potem jego życie się diametralnie zmieniło, zanom zdążyłaś go jeszcze na dobre poznać.
                      • ikonieckropka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:40
                        Nawet nie jest to wieloletni związek.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:37
                      Byłaby też inna, gdybyś poznała niepełnosprawnego faceta i widziałabyś, jak on funkcjonuje. Wy się ledwo znacie, a Ty chcesz rozwalić rodzinę dla niego.
                  • baszkircef Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 23:43
                    Ja też, zasadniczo wygląda to tak, że autorka zakłada, że pan będzie niepełnosprawny, ale sprawny.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 00:08
                      Też to tak widzę. Nie będzie problemu niedostosowanego domu, problemów z obsługą np. stomii, Autorka nie bierze pod uwagę, że frustracja może się pojawić dopiero po czasie, jak do pana dotrze, że jest jak jest i inaczej nie będzie. A w tym okresie może się zrobić np. agresywny i albo pójdzie na terapię, albo dojdzie do wniosku, że to wina dzieci, że on się złości i nie zrobi nic. Już samo to, że pan po wypadku nagle naciska na szybką wprowadzkę to ogromny red flag. Gdyby myślał o partnerce, to najpierw by się usamodzielnił w swojej niepełnosprawności, a dopiero proponował wspólne zamieszkanie.
                      • 77przypominajka Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 08:09
                        Wątek poszedł w tym kierunku w jakim nie powienien, pytania były bowiem zupełnie inne, a w każdym razie nie pytalam nikogo, co sądzi o tym, ze chce zamieszkać z niepełnosprawnym facetem i czy to glupie czy nie.
                        • lauren6 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 10:25
                          Trollujesz i wysypałaś się na szczegółowych pytaniach. Gimbaza się nudzi w czasie wakacji.
      • nick_z_desperacji2 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 05.07.24, 22:56
        "oraz brak erekcji" - no przecież pisała, że nie chce seksu po hotelach uprawiać, więc to nie problem wink
        • primula.alpicola Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:54
          Ale dlaczego "po hotelach"? Ten pan nie ma mieszkania?
          • chatgris01 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 16:59
            Po prostu nie dopracowała trollingu.
      • memphis90 Re: Nowy partner a zdanie dzieci 06.07.24, 18:23
        Niekoniecznie. Kwestie erekcji zależą od poziomu urazu oraz stopnia urazu, całkowity trwały brak erekcji dotyczy ok 15% mężczyzn po urazie rdzenia. W tym przypadku paradoksalnie im wyższy poziom urazu tym lepsze rokowanie, im niższy - tym gorsze. Problem z moczem nie polega stricte na bezwiednym oddawaniu moczu, tylko często przeciwnie - na zatrzymaniu moczu - chory musi się regularnie samocewnikowac. Ze stolcem bywa różnie, zależnie od poziomu uszkodzenia, ale generalnie większym problemem również jest brak odruchu defekacji i zatrzymanie stolca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka