sasha_m Re: Bogacze 25.07.24, 12:09 W bliskim otoczeniu mam może nie bogatych, ale bardzo zamożnych znajomych. Wszystko wypracowali sobie sami, pochodzą z niezamożnych, wielodzietnych rodzin. Są skromni i nikt na pierwszy rzut oka by nie powiedział, że mają taki majątek. My też tego nie odczuwamy, zawsze chętnie przystają na pomysły naszej grupy znajomych na bardziej ekonomiczne wyjazdy czy imprezy, a stać ich na lepsze za 4x taką kwotę. Bardzo fajni, niekonfliktowi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Bogacze 25.07.24, 13:06 Znam. Niejednych. To są po prostu moi znajomi. Wybacz, pozycji wg Forbsa nie wymienię Gdzie poznać takich znajomych? Ja ich znam od zawsze. Ale żeby ich spotkać to w sumie wystarczy odejść od komputera mieć jakieś hobby iść np na noc muzeów , bo tam ostatnio spotkaliśmy się, iść na imprezę w plenerze- spacer w parku, iść na wystawę w miejscowej galerii, koncert, zainteresować się wyborami samorządowymi, lokalnie działać itp itd etc. Wyjść do ludzi! Serio. Ja z nimi w tak w różnych sytuacjach spotykam się, bo oni nie izolują się. A nawet wprost przeciwnie, często sami organizują różne sytuacje, na które wystarczy iść (bywać ) Tam można poznać bogacza (jak i biedaka) Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia20 Re: Bogacze 25.07.24, 13:39 Tak szczerze - to ilu znacie ludzi, którzy poznali się na rzeczonej nocy muzeów czy w parku? Tak po prostu - przyszli sobie, stanęli obok siebie i się zapoznali? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Bogacze 25.07.24, 13:52 Ja nie musiałam ich poznawać bo znam ich od zawsze. Nie umawialiśmy się na to spotkanie- naturalna i spontaniczna sytuacja, a skoro tak, to pogadaliśmy chwilkę, trochę spędziliśmy razem czasu, a potem poszliśmy w swoją stronę, kończąc spotkanie- do zobaczenia wkrótce. Bo nie mam wątpliwości, że nastąpi to szybciej niż później. Ale gdybyśmy ich nie znali, to kto wie? może ta sytuacja właśnie sprzyjałaby temu, żeby akurat na nocy muzeów zapoznać się ? Podejść i zagadać, przedstawić się. Widzisz, ja jestem taka, że wszędzie kogoś znam, albo znam kogoś kto zna I jak nie znam, to poznam, zagaję rozmowę, potem już idzie- wystarczy być otwartym. Wyjść do ludzi. Zaangażować się w coś (choćby lokalnie) Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Bogacze 25.07.24, 13:54 Pytanie było gdzie ich spotkać- wymieniłam ci, gdzie ja swoich znajomych spotykam. Właśnie w takich różnych sytuacjach , i wielu innych, można bogaczy spotkać. I ewentualnie zapoznać się z nimi . Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia20 Re: Bogacze 25.07.24, 15:40 No moja Bossowa to nawet ponoć była widywana na zakupach w Biedrze pod moją pracą😉 także wiem, że bogaczy spotkać można praktycznie wszędzie - może chodzą tam dla fanu🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
smoczy_plomien Re: Bogacze 25.07.24, 13:54 Koleżanka ze szkoły - prawniczka z rodziny prawniczej, ze starych pieniędzy, wyszła za drugiego dzianego prawnika, który ma własną kancelarię przy Krakowskim Przedmieściu. Fascynujący jest sposób, w jaki próbują przedstawiać się jako skromni Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia20 Re: Bogacze 25.07.24, 15:45 To mojemu koledze, takiemu że tak powiem "z biedy'' odbiło jak się ożenił z prawniczka, która zarabia kilka razy więcej od niego. Jak coś o kimś opowiada, to musi podkreslic- "moja żona jedzie na szkolenie", ale "z prezeskami", ''mój znajomy to coś tam coś tam'', ale musi dodać, że: "ten znajomy, co to ma dwa sklepy'', albo ''ten znajomy, co jeździ autem X'' itp. Zabawne to jest. Ja jak komuś opowiadam o znajomych, to nie identyfikuje ich za pomocą cen ich torebek czy butów...czy może ja przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
advanced48 Re: Bogacze 26.07.24, 22:15 Nie zawiodłem się. W Polsce jest jakieś 0,25% społeczeństwa z majątkiem powyżej 1 miliona dolarów, i oczywiście uczestniczki tego forum są w kręgu ich znajomych. Nie wątpię, że nawet tworzą te grupę! Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Bogacze 27.07.24, 00:47 Przy obecnych cenach nieruchomości to wielu Polaków zostało milionerami zupełnie z rozpędu Milion dolarów to w tej chwili niecałe 4 miliony złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Bogacze 27.07.24, 01:09 Milion dolarów to od wielu lat jest coś w okolicach czterech milionów złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Bogacze 27.07.24, 06:17 Tylko milion złotych robi jakby inne wrażenie niż w roku, dajmy na to, 2002. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Bogacze 26.07.24, 22:29 Z najbliższych to siostra mojego męża, była nawet kiedyś na liście 100 najbogatszych w Polsce. Ale ona już nie żyje. Solorz- znałam go przez jego żonę, ale od lat nie utrzymujemy kontaktów. Właściciel bardzo znanej w Warszawie i okolicach firmy usługowej jest moim sąsiadem, ale moja znajomość z nim ogranicza się do tego, że gadamy o pierdołach jak go spotkam na spacerze z psami (moja Irena lubi się bawić z jego suką). Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bogacze 27.07.24, 01:40 Nie znam bardzo bogatych ludzi. Chyba najbogatsza jest moja sąsiadka z mężem a oznaką jest auto za kilkaset tys. Co ciekawe ,wola mieszkać w bloku. W 90- tych miałam inna sąsiadkę której syn wybudował dom za gotówkę , sprzedając żywność na bazarze, ale to były inne czasy. Ale na poziomie willla w Monako i własny jacht - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Bogacze 27.07.24, 06:13 Poruszam się w szeroko rozumianym zakresie klasy średniej, cokolwiek to jest. Prawdziwych bogaczy w taki sposób, żeby z nimi utrzymywać jakieś regularne kontakty nie znam i nie odczuwam braku takiej znajomości. Tylko problem może być w definicji co to jest "bogacz". Ta dziewczynka, co to chce mieć takich znajomych, może sobie tak definiować np. posiadaczy sporego domu z dwoma (a niech będzie: z trzema ) samochodami, których stać na wypady zagraniczne parę razy w roku i na obiady w restauracji parę razy w miesiącu. Nie mogę zapomnieć plagi artykułów na gazecie, gdzie bogacz się definiował w okolicach 10k miesięcznie na parę. Osoby bardzo młode, które się jeszcze same niczego nie dorobiły miewają dość odjechane wyobrażenia i definicja bycia bogatym. Odpowiedz Link Zgłoś