agdzieztam
05.08.24, 15:49
Na fali watku obok, że jakaś para się rozstaje (nie wiedziałam o ich istnieniu), ale że przechodzili kryzys, nie udało się, rozstają się w zgodzie. Oczywiście para, z tego co czytam, miała swoje osobiste problemy bardzo poważne zdrowotne ale tu pytanie do was wszyskich. Zdrowych. Na litość. Większość z nas ma związki długoletnie, czasem 20 lat, czasem mniej czasem więcej. To wprost niemożliwe, by nie było kryzysów i to poważnych. Pytanie: jak z tego wyszliście (wy, para), na czym odbudowaliscie wasz związek, po jakim czasie? Wiem, że muszę i o sobie. To mowie. Ja odbudowalam na ...wdziecznosci. Byłam wdzięczna mężowi, ze miał do mnie miłość i cierpliwość (czasem więcej niż miłości) choć przez parę lat byłam okropna. Choć czasem puszczało i jemu. I w ogóle miał słabsze momenty, ale - teraz widze- dla niego w tych trudnych czasach priorytetem byłam ja i dziecko, a dla mnie wtedy tylko ja. Cieszę się, że to za nami i znów jest ok. Wtedy absolutnie nie umiałabym o tym mowic. Teraz wy!
.