Witam! Napiszę tak pokrótce, może ktoś mi coś ciekawego doradzi. Wyszedłem ze szpitala w drugiej połowie czerwca po epizodzie dosyć dużej górki. Brałem lit 2-2-2 tak jak kazali,nie brałem za to olanzapiny, gdyż nie lubię tego leku, tyję po nim.Po około półtora tygodnia od wyjścia z dnia na dzień przesunęło się w dół - brak motywacji,słąby napęd,apatia,otępienie.Przeczekałem jeszcze trochę i 7 lipca pojechałem do lekarza, który przepisał mi Kwetaplex 200mg i Aciprex 10mg. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 4 dniach wróciły "czynności życiowe", zwłaszcza,że miałem wesele 16 lipca i byłem na nim w bardzo dobrej formie

A potem..19 lipca miałem wizytę u lekarza po zwolnienie, stwierdził,że jestem zbyt nakręcony,z czym się z perspektywy czasu nie zgadzam, byłem po prostu w dobrej formie,uśmiechnięty i rozmowny. Kazał odstawić Aciprex 10mg a reszta tak jak była, już po 2 dniach czułęm jak schodzi ze mnie power(ten sam opis "bólów", co wyżej napisałem) i było to na tyle męczące ,że telefonicznie uzgodniłem z doktorem,że coś jest nie halo i potrzebuje czegoś,co mnie wyciągnie.Zaproponowałem Trittico CR 150mg/noc, który miałem na stanie i przyjmuję już od 3 dni,na razie efektów nie widać tak szybkich jak po tamtym escitalopramie, który był dobry lecz przeszkadzało mi mocno to,że wręcz całkowicie(!) zanikało po nim libido.Moje pytanie do Was - czy znacie jakieś dobre leki, które pomagają na te bolączki co mnie trapią? Czyli słaby napęd,taka apatia obojętność,brak motywacji,otępienie,unikanie kontaktów z ludźmi,pustka w głowie - brak kreatywności i tematów do rozmów. Jak porównacie Aciprex(escitalopram) do Trittico Cr (trazodon)?choć wiem,że są z innych grup leków.Po jakim czasie ten drugi się rozkręca?Czy mam odpowiednia dawkę antydepresyjną te 150mg? Bardzo bym prosił o podzielenie się swimi uwagami,doświadczeniami,spostrzeżeniami - będę za to serdecznie wdzięczny. Pozdrawiam.
P.S. Dlatego właśnie zatytułowałem mój wątek rollercoaster bo tak właśnie się ostatnio czuję, ciągłe zmiany, wcześniej tego nie miałem tak często.