Dodaj do ulubionych

Sto lat samotności

11.12.24, 20:23
Na Netfliksie. Oglądacie?
Po dwóch odcinkach - postarali się wiernie odwzorować materiał z książki, ale nastroju trochę brakuje. Niemniej, lepiej niż się spodziewałam.
Obserwuj wątek
    • eglantine Re: Sto lat samotności 11.12.24, 20:26
      O, to już? Trailer nie napawał optymizmem, niestety.
    • dreg13 Re: Sto lat samotności 11.12.24, 20:31
      Chyba się boję.
      Tak samo, jak boję się wrócić do książki, która przez lata była moim numerem 1. Po niej już numeru 1 chyba nigdy nie było.
      • taje Re: Sto lat samotności 11.12.24, 22:30
        Ja też się boję. Absolutnie uwielbiam Sto lat samotności i nie chce się rozczarować.
        • infinitypool Re: Sto lat samotności 22.12.24, 14:31
          Dolaczam do klubu bojacych Sie. Ta ksiazka wtedy to byla magia, cos niesamowitego
          Kusi mnie kolejne podejscie no ale wlasnie....
      • hosta_73 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 08:06
        Dlatego boję się ją drugi raz przeczytać. Nie chcę powiedzieć "eee, nie wiem co kiedyś tak mi się w niej podobało" smile
    • kropkaa Re: Sto lat samotności 11.12.24, 22:28
      Zaczynałam książkę dwa razy, nie poczułam tego flow czy tam vibe.
      Nawet ok. 3/4 pezebrnełam, ale nie dałam rady skończyć. Mieszało się wszystko i wszyscy a najbardziej chyba José Arcadio Buendía.
      • turkusowozlota Re: Sto lat samotności 11.12.24, 22:54
        kropkaa napisała:

        > Zaczynałam książkę dwa razy, nie poczułam tego flow czy tam vibe.
        >

        O dzięki Ci dobra kobieto! Bo już myślałam, że jestem jedyna, której się toto nie podoba.

        Książkę co prawda przeczytałam, ale za czwartym (CZWARTYM!!!) Podejściem i tylko dlatego, że moja koleżanka wręczyła mi ją że słowami "musisz to przeczytać! Ta książka zmienila moje życie!"
        Cała książkę czekałam GDZIE jest to COŚ co zmieni moje życie?
        Przebrnęłam tylko dzięki temu, że w trakcie czytania rysowałam sobie drzewo genealogiczne.
        Umordowalam się jak bury osioł, umęczyłam, po czym stwierdziłam, że to była tylko i wyłącznie strata mojego czasu.
        Książka mi się nie podoba pod żadnym względem, a jak już doszłam do zakończenia, to myślałam, że koleżankę udusze, że mi zmarnowała tule czasu!
        Serialu oglądać nie zamierzam.
        • asia.sthm Re: Sto lat samotności 11.12.24, 23:02
          To i ja zrezygnuję, coś czuję że nie dla mnie ten sznur samochodów jeśli trzeba rozpiski na drzewo genealogiczne a i tak nie pomoże.
          Szkoda czasu.
          Tyle innych ksiàżek czeka, a tu ciàgle nowe piszà
        • buldog2 Re: Sto lat samotności 22.12.24, 14:35
          Przeczytałem, powiedzmy, 3/4 (co najmniej). Gdybym miał się orientować kto jest kto, to pewnie też bez rysunków by się nie obyło, ale mnie to nie interesowało. Wziąłem to (książkę) za zbiór obrazków przyprawionych surrealizmem i w tej roli książka może być.
      • login.na.raz Re: Sto lat samotności 11.12.24, 23:07
        Ja do połowy się trochę męczyłam, a potem moje odczucia były zupełnie inne. Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i do dziś uważam ją za jedną z najlepszych książek jakie przeczytałam.
        • turkusowozlota Re: Sto lat samotności 11.12.24, 23:15
          No wlasnie ja czekałam na to WIELKIE WRAZENIE i się nie doczekałam. A kończąc czytać byłam po prostu wściekła za mój zmarnowany czas.
          Szczerze nie polecam.
          • login.na.raz Re: Sto lat samotności 11.12.24, 23:26
            Ciekawe, czy to mogła być też kwestia nastawienia. Ja pamiętam, że książkę zachwalała nam polonistka, więc pewnie jej zachwyty nie były dla mnie jakoś bardzo przekonywujące. Ty mogłaś się nastawić na nie wiadomo jakie cudo. Ja zawsze jak się nastawię, że coś będzie wspaniałe, to czuję potem rozczarowanie, bo rzeczywistość nie była taka jak oczekiwania.

            Ale ogólnie to możns powiedzieć, że w sumie nie zmarnowałaś czasu, to dość znana książka, przynajmniej wyrobiłaś sobie o niej swoją opinię wink
      • mysiulek08 Re: Sto lat samotności 11.12.24, 23:40
        o, to tak jak ja, dobrze, ze nas wiecej jest
        • m_incubo Re: Sto lat samotności 12.12.24, 07:47
          Dużo więcej smile
      • marianna1960 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 03:30
        Miałam takie same uczucia, o wiele lepsza była dla mnie '"Miłość w czasach zarazy"
        • hosta_73 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 08:10
          Hahaha smile a ja nie przebrnęłam przez nią, nudna jak flaki z olejem, choć czasem kusi mnie dać jej drugą szansę.
        • furiatka_wariatka Re: Sto lat samotności 12.12.24, 10:23
          marianna1960 napisała:

          > Miałam takie same uczucia, o wiele lepsza była dla mnie '"Miłość w czasach zara
          > zy"

          Czytałam obie, sto lat temu. Nie rozumiem zachwytów nad żadną z nich. Taka przerysowana stylistyka jednak nie dla mnie,pelna banałów. Nie będę robić kolejnego podejścia po latach z pewnością.
          • buldog2 Re: Sto lat samotności 22.12.24, 20:45
            1. Bardziej nudna wydała mi się "Gra w klasy" Cortazara. Nie zmogłem. Jakby mi kto powiedział, co tam ciekawego, to poproszę.
            2. Rozpiska drzewa genealogicznego Buendiów jest m. in. tu:
            www.mindonmap.com/pl/blog/one-hundred-years-of-solitude-family-tree/
            • taje Re: Sto lat samotności 22.12.24, 21:07
              Gra w klasy genialna!
              • buldog2 Re: Sto lat samotności 22.12.24, 22:00
                Przecie nie mówię, że nie. A czy mogłabyś napisać, co tam ciekawego? Pewnie dostatecznie daleko nie dotarłem, chętnie się dowiem.

                Niedługo opowiem o naszych relacjach z Ukrainą, o tym co się tam z nimi robi. Dwa ostatnie incydenty (we Lwowie i z oznaczaniem Rosomaków symbolami banderowskimi), to część zamierzonego planu. W sumie, w kontekście możliwych rozmów z Rosją wygląda to źle albo bardzo źle.
    • dawna_panikara28 Re: Sto lat samotności 11.12.24, 22:32
      A mi się podoba!!
    • daniela34 Re: Sto lat samotności 11.12.24, 22:34
      Chyba zostawię sobie to na Święta...Jakoś tak odwlekam...
    • kotejka Re: Sto lat samotności 11.12.24, 22:37
      O kurcze, nawet nie wiedziałam
      Ciężko mi sobie wyobrazić, jak to może wyglądać na ekranie
      Senna atmosfera Makondo mnie uspokaja zawsze wink
      Da się to oddać w ogóle? Koniecznie muszę zobaczyć
    • login.na.raz Re: Sto lat samotności 11.12.24, 23:08
      Boję się obejrzeć, książka była piękna, nie ma opcji, by film jej dorównał.
    • marianna1960 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 03:27
      Dla mnie najlepszą książką Marqueza jest 'Miłość w czasach zarazy', "100 lat samotności" nie jest wśród moich ulubionych,ale serial obejrzę.
    • ursula.iguaran Re: Sto lat samotności 12.12.24, 06:42
      To moja ukochana ksiazka czytana wiele razy (mozna się domyślić po nicku smile
      Chyba serial sobie odpuszczę, nie ma szansy żeby choć w ułamku oddał to co jest w ksiązce.
    • nellamari Re: Sto lat samotności 12.12.24, 06:50
      Mam w planach na weekend. Książka mnie przynudzala trochę, ale biorę poprawkę, że tematykę mogę odebrać inaczej z perspektywy swojego bardziej zaawansowanego wieku i faktu, ze teraz jestem rozmnożona wink
      • raczek47 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 10:10
        Na święta zostawiam sobie oglądanie.
    • yenna_m Re: Sto lat samotności 12.12.24, 11:49
      Tak i podoba się (jestem w połowie 1 odcinka).
    • magamaja Re: Sto lat samotności 12.12.24, 12:22
      Boję się wink
      Książkę czytałam jako nastolatka i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Do dziś nie powtórzyłam lektury, z obawy, że to już nie będzie to.
      Ale na serial chyba w końcu się skuszę, jeśli będzie słabo, to zwalę na Netflixa, a nie na książkowy pierwowzór.
    • pyza-wedrowniczka Re: Sto lat samotności 12.12.24, 13:54
      Obejrzałam 2,5 godziny i jakoś mnie nudzi. A książkę uwielbiam. Mam wrażenie, że to jest takie powierzchwone, skaczemy od faktu do faktu, bez atmosfery. Za szybko się wszystko dzieje. No i denerwuje mnie ten narrator.
      • yenna_m Re: Sto lat samotności 12.12.24, 14:10
        A mnie się bardzo podoba pomysł z narratorem.
    • jdylag75 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 14:25
      Książka świetna, ale okropnie męcząca więc od niemal 30 lat do niej nie wraca wink ale znowu poczułam to zmęczenie jak dowiedziałam się o filmie.
      • piataziuta Re: Sto lat samotności 12.12.24, 14:35
        No coś ty, zayebista jest!
        • jdylag75 Re: Sto lat samotności 12.12.24, 15:30
          Toż piszę, ze podobała mi się, jednak dla mnie jest na raz, mimo, ze mam ją na półce nie skuszę się raczej. Za to Mistrza i Małgorzate moge czytać w kółko i na różne sposoby.
    • piataziuta Re: Sto lat samotności 12.12.24, 14:35
      Uuu. Dzięki za info!
    • kropkacom Re: Sto lat samotności 22.12.24, 13:40
      Bardzo dobry serial. Ma tez bardzo wysokie recenzje.
    • karyna-z-radzymina Re: Sto lat samotności 22.12.24, 13:47
      Czy jest tak samo nudny jak książka?
      • katiemorag Re: Sto lat samotności 23.12.24, 01:02
        Gdzie tam nudne! Kazirodztwo, dziecko ze świńskim ogonem, cała masa toksycznych postaci, przesądów i duchów.
    • nenia1 Re: Sto lat samotności 22.12.24, 13:59
      dwie kozy jedzą film. Jedna mówi do drugiej - dobry ten film,
      druga odpowiada - książka była lepsza.
      Ja jestem i ta pierwsza koza i druga, film dobry, podoba mi się dobór aktorów, dobrze
      grają, widać i czuć emocje, silną chemię, porywczość, skomplikowane natury ludzkie, jest też
      wyjątkowość, magiczność/baśniowość i samego miasteczka i zdarzeń, ale właśnie tak to chyba jest
      z wyjątkową dla kogoś literaturą, książka jednak lepsza - niemniej film też dobry, szczególnie zauroczyły mnie
      3 może 4 pierwsze odcinki.
    • katiemorag Re: Sto lat samotności 22.12.24, 21:23
      Książkę kocham. Czytałam kilka razy. Jedyny autor, który opisuje przyrodę i z przyjemnością czytam te opisy. Film nie jest tak dobry jak książka to oczywiste. Ale podoba mi się klimat. Jest zaczarowany. Jak książka. Jest w tym trochę magi. Wczoraj obejrzałam dwa odcinki o to jak uczta i przeniesienie się w inny świat. Często nie jestem w stanie obejrzeć filmów bo mnie odrzucają a tutaj nie mam tego odczucia. Dziwię się, że film ma dobre opinie bo większość ludzi ani książki ani filmu na pewno nie zrozumie i będzie się męczyć. Jedynak za mało w filmie dzikości i namiętności.
    • mania_222 Re: Sto lat samotności 23.12.24, 03:22
      Mam na dysku 8 odcinków i obejrzę, gdy będą już wszystkie (2025).
      To moja ukochana od lat powieść, ale już boję się, że film jej nie odda.
    • klaramara33 Re: Sto lat samotności 23.12.24, 12:48
      Dawno czytałam więc trudno ocenić czy odzwzorowuje dokładnie. Ładnie nakręcony, lubię literaturępołudnioeoamerykańską jednak w serialu brakuje mi tego czegoś, co w książkach odnajduję.
    • amidala Re: Sto lat samotności 23.12.24, 14:13
      Obejrzałam, bo akurat miałam co robić rękami i mogłam sobie pozwalać na wyłącznie umysłu. Kilka razy podchodziłam do książki, ale takiego pierdolamento, jakie tam odwalono w życiu nie pojmę. Rozedrganie emocjonalne na poziomie zaburzonych nastolatek i to bardzo wczesnych, takich kochających maniacko Taylor Swift. No ale świat twierdzi, że arcydzieło, nagrody, laury i zadziwiająca etymologicznie etykieta "realizm magiczny". To albo realizm, albo magiczny. WTF???
      W każdym razie podtrzymuję to, co mnie najbardziej uderzyło po pierwszym czytaniu: Ameryka Południowa ma mieszkańców, którzy w specyficznym miejscu i czasie się kształtowali, ale nie wiem, czy mi się podoba ta mentalność. Albo nie, wiem. Cholernie mi się nie podoba. Wpływ katolickiego talibanu na te kultury nie pomógł. Efekty są fatalne, jak widać. Nieodpowiedzialni, niepunktualni, nienawidzący kobiet, ale z głębokim przymusem podporządkowywania ich sobie, jak kościół nakazał. Kompleksy macho, kultura latino lover, pretensje do bogatszych krajów... Strach się bać, gdzie nie dotknąć to bagno.
      I ta powieść najwyraźniej o tym jest. Pokazuje wszystko, co najgorsze w tej kulturze. Facet rządzi. Nawet jeśli jest głupi i ograniczony. I jeśli ma dziecko na boku, to wina tej k..., która dała. Niech się żona zajmie bękartem. I nawet jeśli nie umie zadbać o rodzinę, to jest nadal najważniejszy. A żona na też się zająć tym, żeby wszyscy mieli co do pyska włożyć i w co się ubrać, bo mąż do wyższych rzeczy stworzony.
      Absolutnie nie do pojęcia.
      Tak jak to, ilu wielbicieli ma ta proza.
      Ale tylko dla mnie big_grin
      • asia.sthm Re: Sto lat samotności 23.12.24, 14:44
        👍👍👍👍👍
        Wszystkie lajki świata ci wstawiam.
        Bardziej denerwujàcy "realizm magiczny" trudno wykombinować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka