Dodaj do ulubionych

Zrobił rok!

03.01.25, 14:04
Rok temu wypił ostatnie piwo. Rok i pięć dni temu ostatni raz wziął. I mimo mnóstwa zawirowań, jakie się pojawiły w tym roku, patrzę na niego dzisiaj z optymizmem. Widzę przed sobą kogoś zupełnie innego niż wtedy. Jestem z niego dumna.
Obserwuj wątek
    • mayolijka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 14:09
      Brawo! To ważny krok!


      ikonieckropka napisała:

      > Rok temu wypił ostatnie piwo. Rok i pięć dni temu ostatni raz wziął. I mimo mnó
      > stwa zawirowań, jakie się pojawiły w tym roku, patrzę na niego dzisiaj z optymi
      > zmem. Widzę przed sobą kogoś zupełnie innego niż wtedy. Jestem z niego dumna.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 16:09
        Nikt z nas w sumie nie wierzył, że to się uda. A on sam w tej chwili nie dowierza, bo nadal życie bez tego zdaje mu się niemal niemożliwe, abstrakcyjne... A jednak, nie może powiedzieć już teraz, że bez tego ani rusz.
      • pursuedbyabear Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:44
        Siły dla niego! Rok to dużo czasu. Oby trwało!
        • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 21:41
          💞
    • malaperspektywa Re: Zrobił rok! 03.01.25, 14:36
      Brawo. To duży krok i dobrą wróżba. Trzymam kciuki.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 16:10
        Kiedyś pewnie się złamie, ale już będzie wiedział, że można żyć rok bez tego. Że da się wytrzymać. Może nawet da się wskazać korzyści.
        • bei Re: Zrobił rok! 03.01.25, 16:12
          Trzymam kciuki, by już się nie łamał, tylko bił z roku na rok kolejny rekord
          • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 16:14
            Dziękujemy. Tak byłoby najlepiej. I oby się spełniło.
    • memphis90 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 17:52
      Gratulacje dla syna! I małymi kroczkami do 2 lat bez - oby się udało!
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 18:19
        Dziękuję w jego imieniu. ❤️Ma diagnozę, ma leki, jeszcze może nie idealnie wcelowane, ale ma, ma terapię i stawkę, coraz większą stawkę, więc - oby zadziała i czerpał z niej korzyści takie, by go to powstrzymywało.
    • nangaparbat3 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 19:32
      Brawo, trzymam kciuki za kolejne ♥️
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:32
        Przekażę mu, dziękuję w jego imieniu. ❤️
    • kaki11 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 19:35
      Brawo! życzę, żeby to trwało już na zawsze smile
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:32
        Dziękuję w jego imieniu. smile
    • livia.kalina Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:36
      Brawo! Trzymam kciuki za kolejne rekordysmile
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:54
        Dziękujemy. Naprawdę jesteśmy pod wrażeniem jego woli. Tym bardziej, że pierwsze pół roku mu się strasznie dłużyło, a teraz nie wie, kiedy to minęło. I to dobra nauka, trzeba przetrwać te gorsze momenty, one mijają, i po nich wszystko wraca do normy, są rzeczy, którymi można się cieszyć.
    • ekstereso Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:42
      Super! Bardzo się cieszę
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:55
        My też. smile Była to walka i właśnie o to chodzi - drapał, drapał każdego dnia i wydrapał. A dzięki temu ma zupełnie inne możliwości pracy nad sobą.
    • la_mujer75 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 20:56
      O, super!
      Rok to już coś!!!
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 21:01
        Tak, brzmi dobrze. Tym mocniej, że jednak większość roku był bez odpowiedniej diagnozy. A ogrom osiągnął w tym roku, ogrom rzeczy zmienił. No naprawdę duma.
    • aqua48 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 21:06
      Brawo! Rok to całe 12 miesięcy, warto to sobie powtarzać. Życzę Wam żeby utrzymał się w tym stanie jak najdłużej, nie osiadł na laurach i nie zaniechał leczenia. Trzymam kciuki.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 21:36
        Dziękujemy. Najważniejsze zdaje nam się to, że zrozumiał, że może ludziom wokół z siebie coś dać mimo wcześniejszych błędów. Uczy się kochać.
    • eva_evka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 21:10
      Wow! Gratulacje dla Syna i dla Was, bo wsparcie jakie dajecie jest bezcenne
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 21:38
        Dziękujemy. Prawdą jest, że wszystko może pójść się paść, ale dzisiaj mam takie poczucie, że było warto dać mu wsparcie i to niezależnie od tego, co zdarzy się dalej, było to dobre także dla wnuka.
    • hrasier_2 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:19
      Wspieraj go dalej. Przynosi rezultaty. Trzymam cały czas kciuki, by żył normalnie.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:23
        Z tym "normalnie" to pewnie nie będzie łatwo. Wystarczy "w miarę normalnie". smile Cholernie ważne, że ma świetnego dzieciaka, świetną dziewczynę, super zawód, pasje. Jeśli na tych aspektach się skoncentruje, nie pogubi się za bardzo.
        • hrasier_2 Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:29
          Cieszę, że masz chwilę spokoju .
    • miaumia Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:26
      Brawo! Gratuluję i życzę dalszych postępów! <3
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:50
        Dziękujemy bardzo. ❤️
    • mayaalex Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:32
      Super! Ten pierwszy rok pewnie jest najtrudniejszy, niech kazdy kolejny bedzie duuuuuzo latwiejszy dla niego i dla was!
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:51
        Oj, łatwo na pewno nie było. Były momenty straszne, skrajne, są do teraz. Ale jesteśmy w tym razem - już wiem, że to na tym etapie nie było żadnym błędem.
        Dziękujemy!
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:37
      Brawo! Myślę, że dla Was wszystkich to sukces smile
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 03.01.25, 22:53
        Jego niepicie i niebranie to jego sukces. Tak jak stanie się tym człowiekiem, którego widzieliśmy ostatnio ho, ho, ile lat temu, a może nawet nigdy, bo wtedy był jeszcze niedojrzałym dzieciakiem. A teraz widzimy mężczyznę, który wie, czego chce i ma mnóstwo bardzo wyjątkowych cech. Natomiast wspólny sukces to odbudowa rodziny, której członkami są syn i wnuk.
    • makurokurosek Re: Zrobił rok! 04.01.25, 00:32
      Jeżeli faktycznie od roku jest czysty , a to wie tylko on, to gratulacje.
      Życzę dużo siły dla was wszystkich .
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 04.01.25, 12:42
        Nie, nie tylko on wie. smile
        Dziękujemy!
    • danaide2.0 Re: Zrobił rok! 04.01.25, 01:36
      Siły i wiary życzę.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 04.01.25, 12:43
        Dziękujemy bardzo. Ta wiara jednak ma sens, pozwala działać, a to ma efekty.
    • princesswhitewolf Re: Zrobił rok! 04.01.25, 01:42
      Gratuluje i ciesze sie. Naprawde wspolczuje ze stresami z jakimi musialas sie zmagac.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 04.01.25, 12:44
        Może teraz już będzie z górki - łudzę się. smile Dziękuję bardzo!
        • mika_p Re: Zrobił rok! 05.01.25, 01:03
          Słuchaj, ty zawsze taka jesteś? Zobacz, do tej pory w wątku było 40 wypowiedzi, +/- połowa twoich, bo dziękujesz za gratulacje.
          DWA razy na te około dwudziestu wypowiedzi wyrażasz wątpliwości, co najmniej raz podkreślasz, że to dopiero początek. Nie potrafisz po prostu powiedzieć "cieszę się", tylko to musi być "cieszę się, ale..."
          - ale nie wierzę, że się utrzyma
          - ale to tylko początek, bo zaraz będą trudniejsze rzeczy.

          Mam w znajomych na fb koleżankę ze studiów, po obronie pracy magisterskiej wrzuciła zdjęcie z podpisem "Dyplom na piątkę" i dosłownie chwilę potem ktoś (chyba z rodziny) skomentował "Gratulacje, ale dlaczego nie szóstkę?". I biedna się tłumaczyła, że praca na pięć, obrona na pięć, ale średnia ocen nie jest wystarczająca na wyróżnienie, czyli "na szóstkę" (a taki dyplom miała na licencjacie, stąd wiem, że tak to się określa).

          Kura, no nie można tak. Jak jest sukces, to się gratuluje bez "ale"
          • eva_evka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 01:22
            Bo zycie uczy nas ostrożności w tej radości. Ja również mam ten problem, co autorka. Cieszę się z sukcesu, ale niezbyt wylewnie.
            Masz rację, w tym, że trzeba się cieszyć tym co jest tu I teraz. Ale niektórym jest bardzo ciężko - ja się powoli uczę dopiero a mam lat 40....
            • mika_p Re: Zrobił rok! 05.01.25, 01:50
              Rozumiem ostrożność.
              Ale jest różnica między "wierzę, że to początek dobrej drogi" czy "trzymam kciuki za dobrą przyszłość"
              a
              "Kiedyś pewnie się złamie" czy "Może teraz już będzie z górki - łudzę się"

              A autorka zaprosiła syna na forum. Może święty byłby w stanie nie przeczytać wątku, którego tytuł sugeruje radość, i gratulacji. Ja bym chętnie w taki wątek weszła. I byłoby mi cholernie przykro, gdybym raz i drugi przeczytała "i tak nic z tego nie będzie"
              • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 11:31
                Wiesz, ludzie są różni, a już zwłaszcza tacy, którzy mają takie problemy jak on. I on sobie wypracowywał, co mu służy, a co nie. Jakieś pół roku odkrył, że najlepiej robi mu podejście - kiedyś się złamię, kiedyś jeszcze będę na haju, jutro to zrobię, nie muszę się z tym żegnać, mogę sobie wziąć, gdy tylko będę chciał. Myśl, że musi się trzymać go bardziej spina, niż mu pomaga.
                • roks30 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 11:46
                  Chodzi na terapię i na grupy wsparcia typu AA, AN? Co na takie podejście mówi jego terapeuta?
                  • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 11:56
                    Na AA, AN nie chodzi, nigdy nie chodził. Był łącznie chyba trzy razy i każdorazowo później mówił, że nigdy więcej. W kwestii uzależnienia korzysta wyłącznie z indywidualnej terapii. I jego terapeuta uważa, że takie podejście świadczy jeszcze o długiej drodze, bo wciąż romantyzuje ćpanie i widzi w nim jakieś rozwiązanie, opcję, ale jest zdania, że jeśli to podejście działa, tak ma, to niech ma, z czasem się to pewnie zmieni. Miałby kłamać, żeby odpowiedzi wszystkich zadowoliły?
                    • roks30 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:19
                      Ja jestem trzeźwa 18 lat z tzw "starej szkoły" i dla mnie chodzenie tylko na indywidualną terapię to za mało na wypracowanie sobie umiejętności zdrowego regulowania emocji. Trzeba dostać w dupę na terapii i pochodzić na grupy nawet pomimo tego, że ci ludzie go pewnie odstręczają. Pokora pokora i jeszcze raz pokora. Jest taki sam jak oni pod tym względem. Z moich doświadczeń wynika, że żadna praca, rodzina ani pasja nie powstrzymała ludzi od picia czy brania. Natomiast chodzenie na grupy wsparcia tak. Sorry za szczerość.
                      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:32
                        Wow, gratulacje, 18 lat... KAWAŁ czasu!!!
                        Natomiast jeśli o niego chodzi - uzależnienie jest u niego problemem wtórnym i terapia uzależnienia niestety kompletnie nic w jego przypadku nie wnosi. Terapeuta też mówi, że nie zna takiego pacjenta, który by sobie poradził z uzależnieniem, jeśli jest ono wtórne i jest kilka diagnoz. Ze względu na ChAD raczej musi pracować terapeutycznie przede wszystkim nad swoim afektem i uwielbieniem dla hipomanii i manii. Kiedy zaakceptuje siebie bez tych najwyższych rejestrów, nie będzie miał potrzeby brania. Do tego oczywiście jeszcze musi mieć dobrze dobrane leki, na razie ma dobrane tylko nieźle, nad tym będą jeszcze kombinować.
                      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:57
                        Natomiast co do pokory, to ech, on pokory nie ma żadnej i jest to przerażające. Jednocześnie jego terapeuta mówi, że oczekiwanie tej pokory u niego to mrzonka, on musi mieć poczucie własnej sprawczości, poczucie, że sam sobie ustawia skuteczne leczenie, narzucanie mu czegokolwiek to natychmiastowa kontra i wolta.
                      • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:45
                        Moja córka chodziła na grupę dla takich początkujących w trzeźwości - też jej to nic nie dawało, dzieciaki były niektóre mocno zdemoralizowane, część umawiała się po spotkaniach na ćpanie, w sumie było być może jeszcze gorzej, niż gdyby tam nie poszli.
                        Ona sama mi powiedziała, że dołują ją te opowieści o głodach albo o tym, co ludzie spieprzyli sobie ćpając, że nie widzi wtedy nadziei dla siebie.
                        Prawdziwe postępy zaczęła robić, jak doczekała się indywidualnej terapii w centrum leczenia uzależnień (po drodze była też prywatna oczywiście płatna terapia) plus ja jej obiecałam stanowczo, że jak tak będzie dalej, to równo z ukończeniem 18-tki leci z domu, choćby na ulicę, po prostu zamknę drzwi, bo już nie mogę znieść tego g...

                        Mnie natomiast grupa wsparcia dla rodziców bardzo dużo dała i to nie tylko w tym aspekcie.
                • danaide2.0 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:20
                  Od dłuższego czasu coś chciałam napisać, ale się gryzłam w palce - bo co ja wiem o nałogach? Mam naturę uzależnieniową, ale nie dotyczy to substancji. W coś się wkręcę, a potem mi przechodzi - np. zakupy ubrań dla dziecka na allegro, no przeszło jak sen złoty, jak mam teraz siąść do kompa i coś nabyć... ło matko. Ale nie o mnie.

                  Mam sobie taką książeczkę Mulforda Prentice'a, dziewiętnastowiecznego filozofa-samouka (poszukiwacza złota, wielorybnika, takich to mężczyzn można była spotkać w tamtych czasach) "Żródło twojej siły". Napisał tego więcej. Czytanie tego to czysta magia - może nie licząc tych rozdziałów o stosunkach damsko-męskich, podziale ról. Dziś "takie" rzeczy piszą coache wszelkiej maści, ale to już nie to samo, nie ten styl. Jest tam też rozdział o nałogach - o alko, no ale. I teraz zastanawiam się, czy to jest odmienne od tego, co głoszę terapie dwunastokrokowe, czy jednak to właśnie stamtąd wywodzą swoje korzenie.

                  Po pierwsze, przekonanie: "Nie jest jesteś opojem; nie jesteś niepoprawny! Jesteś umiarkowany!"
                  Po drugie: wspierać człowieka dobrym słowem (jak wyżej), nie złym.
                  A na koniec mieć świadomość: "Wprawdzie i potem upadek jest możliwy. Pociąg może czasem wziąć górę nad wysiłkiem ducha. Każdy raz wszakże, gdy tak upadliśmy, poweźmijmy silniejsze postanowienie, strzec się, zawsze powtarzając: "Przemogłem się. Postanawiam sobie mocno przemóc się." Okresy między upadkami będą coraz to dłuższe".

                  Zatem jeszcze raz: siły i dobrych myśli dla syna. Lekturę polecam, książki ratują.
                  • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:34
                    Dziękuję, polecę mu tę książkę.
                • pade Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:15
                  ikonieckropka napisała:

                  > Wiesz, ludzie są różni, a już zwłaszcza tacy, którzy mają takie problemy jak on
                  > . I on sobie wypracowywał, co mu służy, a co nie. Jakieś pół roku odkrył, że na
                  > jlepiej robi mu podejście - kiedyś się złamię, kiedyś jeszcze będę na haju, jut
                  > ro to zrobię, nie muszę się z tym żegnać, mogę sobie wziąć, gdy tylko będę chci
                  > ał. Myśl, że musi się trzymać go bardziej spina, niż mu pomaga.

                  Mika nie pisze o podejściu syna, tylko o Twoim.
                  • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:21
                    I moje jest zgodne z jego, bo uzgodnione wspólnie. To jest choroba. Nawroty w każdej przewlekłej chorobie mogą się zdarzyć. Jeśli się zdarzą, nie robimy z tego tragedii, że wszystko pozamiatane. Dopóki syn będzie uznawał, że złamanie się to błąd, będzie chciał nad sobą pracować - idziemy dalej. Cieszymy się z sukcesów, nie robimy końca świata z wpadki.
                    • pade Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:38
                      Nie o to chodzi. Mika pisze o Twoim "ale", nie sądzę, żebyś to "ale" miała ze swoim synem uzgodnione.
                      • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:10
                        Tylko, że to "ale" wynika tutaj nie z charakteru matki, ale z samej istoty uzależniania oraz z doświadczenia wciągnięcia rodzica w ten syf.
                        Ja w ogóle nie mam żadnych "ale", bo nie myślę, nie projektuję, nie umiem wyobrazić sobie mojej córki z jakąkolwiek przyszłością, choć minęło 19, a nie 12 miesięcy, tak bardzo jest do destrukcyjna rzecz, że coś takiego jak nadzieja i liczenie na coś, planowanie czegośkolwiek, idzie do odstrzału w pierwszej kolejności. Que sera sera.
                        90% forum nawet nie stało koło takiej sytuacji i za xuj nie zrozumie, że człowiek na nic nie liczy, waży słowa, bo za dużo widział zwrotów akcji. Co nie znaczy, że nie wspiera swojego dziecka całym sercem.
                        • pade Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:34
                          Alex, a ja myślę, że Mika ma rację. W tym sensie, że rok minął i był trzeźwy, tak? No to gratulacje za ten rok. Brawa. A co dalej? To się zobaczy. Co będzie to będzie.
                          Taka niepewność nie dotyczy tylko uzależnionych. Można mieć super życie, pięknie poukładane, plany itd. i nagle zaczyna się walić. Jak nie z jednej strony, to z drugiej. Po jakimś czasie cieszysz się każdym przeżytym dniem, a o jutrze nie myślisz, bo ono będzie jutro. A Ty wiesz, że wszystko może się zdarzyć.
                          • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:40
                            Zakładam, że gratulacje za ten rok miały miejsce wink.
                          • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:44
                            Ale rozumiesz, że on woli i chce czuć tę przepaść tuż pod sobą? Że jemu jest lepiej, gdy wie, że to cienka linia i to "ale" czyha, jest bardzo niebezpieczne, ale jak najbardziej w każdej chwili dostępne?
                            • po_godzinach_1 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:56
                              ikonieckropka napisała:

                              > Ale rozumiesz, że on woli i chce czuć tę przepaść tuż pod sobą? Że jemu jest le
                              > piej, gdy wie, że to cienka linia i to "ale" czyha, jest bardzo niebezpieczne,
                              > ale jak najbardziej w każdej chwili dostępne?

                              Jak tak woli to w czym jest problem?
                          • mika_p Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:54
                            Pade, dobrze zrozumiałaś moje intencje smile To fajnie, że potrafię się precyzyjnie wypowiedzieć smile
                            Niemniej, ikonieckropka już wyjaśniła, że takie jest życzenie zainteresowanego, więc myślę, ze na tym mój udział w wątku powinien się zakończyć.
                            • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:58
                              Bo to jest tak, że jeśli kogoś problem uzależnienia nie dotyczy, to trudno mu pojąć tok rozumowania osoby uzależnionej. Dajmy na to, ja wybałuszyłam oczy, gdy syn mi powiedział, że prawie rok męczyła go myśl, że nie jest pewien, skąd w tej chwili u nas w mieście mógłby wziąć kokę, gdyby był w nagłej potrzebie, więc sobie to sprawdził i sobie ulżył tym w ostatnim głodzie, dało mu to (sic!) poczucie bezpieczeństwa.
                              • po_godzinach_1 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 15:01
                                ikonieckropka napisała:

                                > Bo to jest tak, że jeśli kogoś problem uzależnienia nie dotyczy, to trudno mu p
                                > ojąć tok rozumowania osoby uzależnionej.

                                Dlatego pytam gdzie jest problem. Niech ma tak, jak lubi.
                                • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 15:26
                                  Niech ma, niech wie, gdzie kupić, jeśli ma go to przed kupnem powstrzymać. smile
                    • mika_p Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:57
                      Nie zrozumiałaś mnie.

                      Wyobraź sobie, że jesteś przedsiębiorstwem komunikacji miejskiej. Działacie źle, autobusy się spóźniają, a do tego często się psują i nie przyjeżdżają w ogóle. Opinie macie bardzo złe, pasażerow coraz mniej, miasto (własciciel spółki) przesyła wam listy z pogróżkami.
                      Wdrażacie plan naprawczy, miedzy innymi stawiacie sobie stację kontroli autobusów, gdzie często robicie im przeglądy, żeby wyłapac ewentualne usterki i w trasę wysłac sprawny pojazd.
                      No i pewnego dnia dyspozytorzy meldują: minął właśnie rok odkąd ostatnio autobus popsuł się w trasie.

                      Piszecie post na swoim fejsbuku: "plan naprawczy działa! od roku żaden autobus nie zawiódł pasażerów i nie popsuł się w trasie!".

                      Oficjalny profil prezydenta miasta komentuje: "To miłe, ale na pewno jeszcze nie raz się zdarzy, że autobus się popsuje w trasie. Poza tym, przed wami wiele wyzwań ze strony prywatnej zindywidualizowanej konkurencji, dalsza praca nad zaufaniem pasażerów i blablabla. Nie wiadomo, czy sprostacie tym wyzwaniom"

                      Koniec.
                      Ja uważam, że gratulacje nie powinny być osłabiane ani deprecjonowaniem sukcesu, ani podkreślaniem, ze to dopiero początek i potem będzie gorzej, ani wątpliwościami co do dalszych sukcesów. Nie mówię o hurraoptymizmie. Po prostu po "cieszę się z sukcesu" postawić kropkę. Na "... ale..." jest miejsce kiedy indziej i gdzie indziej
                      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:07
                        A ja uważam, że jeśli mój syn chce mieć "ale", lepiej się czuje ze swoim "ale" i ze świadomością, że kiedyś nadejdzie dzień ulgi, bo jeszcze kiedyś będzie na haju, to niech ma to "ale". Jeśli taki brak presji na niego działa, to ja w to idę. Bo właśnie to odkrył pół roku temu - nie chce presji, nie radzi sobie ze świadomością, że musi całkiem zmienić swoje życie, woli myśleć, że to jakieś takie dziwne wakacje, tylko przerwa. Sam mówi, że na podejściu: dzisiaj się nie naćpam, naćpam się jutro przeleciał drugie półrocze i było mu znacznie łatwiej przy tym sposobie myślenia.
                        • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:12
                          Bo ten rok to i dużo, i mało.
                          Moja córka od takiego właśnie przekonania doszła do postawy: już tyle miesięcy minęło, szkoda to zmarnować i ponownie w to wchodzić. Ale ta postawa wykształciła się jakoś trochę później niż po roku.
                          • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:17
                            On z kolei miał tak, że dwa największe głody miał właśnie na krokach milowych, tuż przed półroczem i tuż przed rokiem. Już wie, że to były reakcje, żeby tych kroków nie zrobić, żeby sobie presji nie wytworzyć. Więc ją czuje, ale odrzuca, bo presja go strasznie spina, chce się jej pozbyć i wtedy zaczyna myśleć o tym, co zrobić, żeby nikt włącznie z nim samym nie miał już żadnych oczekiwań względem niego. I podobno jedzie na podejściu: dobra, skończę tylko projekt, wtedy pomyślę, czy się nie naćpać. Dzisiaj nie mogę, jutro się naćpam.
                        • mika_p Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:33
                          Spoko, jak tak chce, to OK.
                          Przekaż gratulacje także ode mnie i dorzuć jakieś "vanitas vanitatum", żeby było odpowiednio.
                          • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:44
                            Jasne, dziękuję w jego imieniu. smile
          • hrasier_2 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 11:57
            mika_p napisała:

            > Słuchaj, ty zawsze taka jesteś? Zobacz, do tej pory w wątku było 40 wypowiedzi,
            > +/- połowa twoich, bo dziękujesz za gratulacje.
            > DWA razy na te około dwudziestu wypowiedzi wyrażasz wątpliwości, co najmniej ra
            > z podkreślasz, że to dopiero początek. Nie potrafisz po prostu powiedzieć "cies
            > zę się", tylko to musi być "cieszę się, ale..."
            > - ale nie wierzę, że się utrzyma
            > - ale to tylko początek, bo zaraz będą trudniejsze rzeczy.
            >
            > Mam w znajomych na fb koleżankę ze studiów, po obronie pracy magisterskiej wrzu
            > ciła zdjęcie z podpisem "Dyplom na piątkę" i dosłownie chwilę potem ktoś (chyba
            > z rodziny) skomentował "Gratulacje, ale dlaczego nie szóstkę?". I biedna się t
            > łumaczyła, że praca na pięć, obrona na pięć, ale średnia ocen nie jest wystarcz
            > ająca na wyróżnienie, czyli "na szóstkę" (a taki dyplom miała na licencjacie, s
            > tąd wiem, że tak to się określa).
            >
            > Kura, no nie można tak. Jak jest sukces, to się gratuluje bez "ale"
            >
            Nie wiem o co ci biega. I w czym masz problem z wypowiedzią Kropki ? Zawsze się ktoś znajdzie co neguje.
          • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:40
            Bo to jest choroba nawrotowa.
            I niestety pasuje do niej powiedzenie "Nie chwal dnia przed zachodem słońca".
            Świętować sukcesy można i trzeba, ale lepiej nie wybiegać za bardzo w przyszłość, skupić się na tym, co jest tu i teraz. Tu nie chodzi o umniejszanie tego przez matkę, bynajmniej.
            • pade Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:43
              Ja się już pogubiłambig_grin To jest wątek o synu, czy o matce? Syn odniósł sukces przy wsparciu rodziny, więc śmiało można powiedzieć, że to wspólny sukces, ale z drugiej strony, w tym wątku jeszcze dobitniej wybrzmiewa to stopienie się z synem. Jakby byli jednością.
              • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:55
                Nie, trzeźwość i czystość nie jest to wspólny sukces, to tylko jego sukces. Rodzinnym sukcesem może być jedynie udzielenie mu wsparcia i stworzenie warunków, w których ten sukces zechciał osiągnąć.
              • roks30 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:06
                Syn nie odniósł sukcesu tylko odnosi. Dzień po dniu.
                • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:10
                  To prawda.
              • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:18
                Ja się odnoszę do tego "ale" matki, tylko tyle.
                A z drugiej strony:
                To jest sukces syna, bezsprzecznie.
                Ale i sukces rodziny, rodziców, że byli w stanie na tyle przełamać swoje schematy zachowania, komunikowania się, że syn dostrzegł, że jednak dla kogoś coś znaczy i że warto walczyć.
                Mój ojciec do dzisiaj jest "oburzony", że moja córka brała narkotyki i miała sprawę w sądzie plus musiała zmienić szkołę. Moja kuzynka nie umie ze mną porozmawiać przez telefon, żeby z zagranicy nie nadmienić mi, jaka jej córka z kolei jest udana, jak sobie świetnie radzi i że na szczęście ona nigdy nie miała z dzieckiem kłopotów (po kolejnym razie zablokowałam s...kę tongue_out).
                Poza moją matką, która przeszła nad tym wszystkim do porządku dziennego i traktuje moją córkę normalnie, i serdecznie, jestem jedyną osobą życzliwą własnemu dziecku w mojej rodzinie pochodzenia. Przepraszam, jej tatuś jeszcze mi kiedyś napisał w dyskusji o alimentach, że powinnam się cieszyć, że płaci na narkomankę (córka była już wówczas rok czysta, sprawdzana testami itp.).
                Zdrowienie uzależnionego to jedno. Zdrowienie rodziny to niemal tak samo ważna sprawa. Czasami nie dojdzie do niego nigdy.
                • pade Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:28
                  Alex💗
    • pffpffpff Re: Zrobił rok! 05.01.25, 10:23
      🫶
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:54
        😘
    • kozica111 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 10:52
      Brawo, trzymam kciuki.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:47
        Dziękujemy!
    • roks30 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 11:38
      Nieważne liczenie (chociaż sama sobie liczę 😉) ważne żeby nie pił i nie brał nic DZIŚ i tak każdego dnia. Myślenie o całym życiu bez tego jest nie do zniesienia, ale dzisiaj przecież wytrzyma 😁. Wszystkiego dobrego i trzeźwego dla Was ❤️.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 11:57
        Dziękujemy. Dokładnie tak on działa, mówi sobie - dzisiaj nie wezmę, niestety często dopowiada, że jutro, no ale jutro znowu jest dzisiaj itd. smile
    • taje Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:22
      Gratulacje dla syna i ciebie, że go wspierasz.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 12:50
        Dziękujemy. smile Drobna poprawka - wspieraMY, smile bo przyznać muszę, że cała rodzina stanęła na wysokości zadania, by mu pokazać, że nam na nim zależy i jesteśmy z nim. Ale sukces jest wyłącznie jego.
    • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 13:38
      Gratulacje!
      Wiem, ile go to musiało kosztować.
      • ikonieckropka Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:12
        Dzięki. I wzajemnie dla Twojej córy. Drapią. I to jest super!
        • alex_vause35 Re: Zrobił rok! 05.01.25, 14:19
          Tak smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka