Dodaj do ulubionych

Jak być optymistką

22.02.25, 23:09
Wie ktoś jak nią zostać? W nawiązaniu do wątku o dziadach gdzie wszyscy krytykują autorkę że jest ponurą pesymistką która widzi życie w szarych barwach i jest wiecznie niezadowolona. A przecież mogłaby cieszyć się życiem mimo problemów, widzieć świat na tęczowo i mieć szklankę do połowy pełną. Tylko jak to osiągnąć?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:12
      Ja tam nie wiem. Lekarze mówią, że ludzie, którzy chorują na to co ja, bardzo cierpią, no ale forum wie lepiej.
      • angazetka Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:13
        A czy jesteś pewna, że wiesz, na co choruje każda forumka?
        • hrasier_2 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:45
          angazetka napisała:

          > A czy jesteś pewna, że wiesz, na co choruje każda forumka?
          >
          Przeca wie. Bo na forum jest od dawna..k
          • malia Re: Jak być optymistką 23.02.25, 10:46
            I oczywiście każdy, tak jak ona użala się publicznie na wszystko. I na cierpienie i na choroby i trudności życiowe. I stąd właśnie jej wiedza, bo sobie porównała i jej wyszło, że jest najchorsza że wszystkich.
    • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:13
      Nie chodzi o zostanie optymistką, tylko o nie zatruwanie innych swoją szarością i marudzeniem. Dlatego protestują.
      • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:14
        To nie czytaj.

        Starzenie się jest zjawiskiem obiektywnym.
        • angazetka Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:15
          Ale dziadzienie nie jest. To wybór.
          • nangaparbat3 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:19
            Jaki znowu wybór? To tak nie działa.
            • angazetka Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:22
              Chyba inaczej rozumiemy dziadzienie.
              • nangaparbat3 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:24
                Możliwe. Zwłaszcza że ja nie bardzo umiem sobie wybrazić zdziadzienie kobiety.
        • primula.alpicola Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:17
          taki-sobie-nick napisała:

          > To nie czytaj.
          >
          > Starzenie się jest zjawiskiem obiektywnym.

          Ale cierposz z powodu starzenia się?
        • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:17
          To było generalnie o pesymistach, nie konkretnie o Tobie.

          A co do starzenia się, to szkoda energii na martwienie się o rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu.
          Jak mawiała Maria Czubaszek: :"Wolę być stara niż martwa".
          • 00zxc00 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:21
            I co - mówisz sobie że szkoda energii się martwić i przestajesz się martwić? To takie proste? Przecież zazwyczaj martwimy się właśnie o rzeczy na które NIE mamy wpływu. Jeśli mamy wpływ to można chociaż działać, w przeciwnym wypadku pozostaje się martwić i cierpieć.
            • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:22
              Niektórzy po prostu lubią się martwić.
              • 00zxc00 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:26
                Nie, nie lubią się martwić, po prostu się martwią. To tak trudno zrozumieć? Tak jak niektórzy się boją. Myślisz że lubią żyć w ciągłym strachu? To że ktoś ma inaczej niż ty nie znaczy że wybrał sobie taki sposób myślenia i że jest mu z nim dobrze.
                • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:28
                  Terapia, serio. To nie jest normalny stan, po co cierpieć?
                  • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:32
                    chatgris01 napisała:

                    > Terapia, serio. To nie jest normalny stan, po co cierpieć?
                    >
                    I twoim zdaniem po terapii taki osobnik jest entuzjastyczny i emanuje optymizmem? Bo inaczej terapia się nie udała?

                    Czy jakie ona, twoim zdaniem, może dać efekty?
                    • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:35
                      A musi być zaraz entuzjastyczny i emanować optymizmem? Nie wystarczy, że się przestanie zamartwiać?
                      • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:37
                        chatgris01 napisała:

                        > A musi być zaraz entuzjastyczny i emanować optymizmem? Nie wystarczy, że się pr
                        > zestanie zamartwiać?
                        >
                        A jeśli nadal będzie się zamartwiał, tylko będzie zarządzał tym zamartwianiem i to jest ABSOLUTNIE WSZYSTKO, co u danego osobnika można osiągnąć? I ogromna poprawa?
                        • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:40
                          Są jeszcze leki uspokajające, lekarz dobiera właściwe. Ale do tego terapeuty czy lekarza to trzeba się jednak wybrać.
                          • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:43
                            chatgris01 napisała:

                            > Są jeszcze leki uspokajające, lekarz dobiera właściwe.

                            Są.

                            Zdarza się, że kolidują np. z lekami na jaskrę.

                            I wtedy chory wybiera jednak leki na jaskrę, bo nie chce stracić wzroku.

                            To akurat nie ja.
                            • 1matka-polka Re: Jak być optymistką 23.02.25, 10:33
                              taki-sobie-nick napisała:

                              > chatgris01 napisała:
                              >
                              > > Są jeszcze leki uspokajające, lekarz dobiera właściwe.
                              >
                              > Są.
                              >
                              > Zdarza się, że kolidują np. z lekami na jaskrę.
                              >
                              > I wtedy chory wybiera jednak leki na jaskrę, bo nie chce stracić wzroku.
                              >
                              > To akurat nie ja.

                              Agomelatyna, idealna przy jaskrze!
                          • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:44
                            Czyli upierasz się, że lęki DA SIĘ stuprocentowo i bezpowrotnie usunąć z życia osoby lękowej - każdej osoby lękowej - tak?
                            • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:46
                              Przy niczym takim się nie upieram (skąd w ogóle taki wniosek?), radzę tylko próbować, i szukać pomocy u specjalistów.
                              • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:47
                                chatgris01 napisała:

                                > Przy niczym takim się nie upieram (skąd w ogóle taki wniosek?)

                                Z twoich wpisów. Terapia + leki = lęków nie ma. Być może źle zrozumiałam.
                                • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:50
                                  Źle zrozumiałaś, jest tylko możliwość, że to pomoże się pozbyć lęków. Ale warto próbować, no i na to próbowanie wpływ mamy.
                                  • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:51
                                    A.
                                  • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:53
                                    chatgris01 napisała:

                                    > Źle zrozumiałaś, jest tylko możliwość, że to pomoże się pozbyć lęków. Ale warto
                                    > próbować, no i na to próbowanie wpływ mamy.
                                    >
                                    Po czym jak napiszemy na forum "nie pomogło" to jest wielki foch i wrzask, że a) pesymizm, b) na pewno źle się terapeuciłyśmy.
                                    • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:56
                                      Przecież sporo ematek pisało, że są różni terapeuci, dobrzy ale i źli, i że nie każda terapia działa na każdego. Trzeba szukać do skutku, nie ma innej metody.
                                      • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 23.02.25, 00:36
                                        chatgris01 napisała:

                                        > Przecież sporo ematek pisało, że są różni terapeuci, dobrzy ale i źli, i że nie
                                        > każda terapia działa na każdego. Trzeba szukać do skutku, nie ma innej metody.
                                        >
                                        No więc skutek nie jest taki, że osoba jest zdrowa, tylko że martwi/boi się mniej.
                      • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:39
                        chatgris01 napisała:

                        > A musi być zaraz entuzjastyczny i emanować optymizmem? Nie wystarczy, że się pr
                        > zestanie zamartwiać?
                        >
                        Nie, bo będziesz się wtedy przyp..., że nie emanuje optymizmem.
                        • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:42
                          Nie będę. Nie musi emanować optymizmem (BTW, w połączeniu z entuzjazmem to brzmi nawet nieco przerażająco).
                          Wystarczy brak nieustannego smęcenia.
                    • malia Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:00
                      Może dać takie, że będziesz się bać I martwić porównywalnie do innych ludzi. Bo błędnie założyłaś, że inni nie mają zmartwień i niczym się nie przejmują
            • wapaha Re: Jak być optymistką 23.02.25, 08:08
              00zxc00 napisał(a):

              > Przecież zazwyczaj martwimy się właśnie o rzeczy na które NIE ma
              > my wpływu. Jeśli mamy wpływ to można chociaż działać, w przeciwnym wypadku pozo
              > staje się martwić i cierpieć.

              Ano nie
              "Nie przejmuje się wypadkach losu ich to i tak nic nie obchodzi (Lec)
              Nie przejmuje się opiniami ocenami zachowaniami ludzi którzy są dla mnie obojętni
              Nie próbuje zmienić całego świata by było mi w nim dobrze ale mogę umebloeac sobie przestrzeń która mnie dotyczy i da mi komfort

              Myślę że optymizm to cecha wrodzona, dar. Można go modelować kształtować ale albo się go ma albo nie
          • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:21
            chatgris01 napisała:

            > To było generalnie o pesymistach, nie konkretnie o Tobie.
            >
            > A co do starzenia się, to szkoda energii na martwienie się o rzeczy

            Wiesz, ale to zakłada, że Jasio rozgląda się myśląc"Czym by się tu pomartwić...? Aaaa! Wiem! Starzeję się!".

            Martwię się, bo się martwię, i moich emocji nic nie obchodzi, co mówiła Maria Czubaszek.
            • angazetka Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:25
              Terapia?
            • panna_lila Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:03
              Ale co Cię martwi w tym starzeniu? Tak konkretnie
      • nangaparbat3 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:16
        E nie. Odniosłam wrażenie, że raczej idą w zaprzeczenie, w wyparcie nawet. Bo są w wątku o "dziadach" agresywni.
      • 00zxc00 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:18
        Acha, czyli jak chcesz to sobie cierp tylko mi du.y nie zawracaj. Bardzo empatyczne te uśmiechnięte optymistki. Nie ma to jak być całkowicie bezpodstawnie zadowolonym z siebie i przekonanym o własnej zajebistosci i do tego tryskać humorem.
        • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:20
          A po co komuś dudę zawracać? Ja tam się zawsze starałam nie zawracać, co i innym polecam.
          • 00zxc00 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:23
            Nawet jak nikomu nie zawracasz to samej ze sobą ci źle jeśli jesteś pesymistką. Nikomu nie życzę mieć taką osobowość ale na to naprawdę nie ma się żadnego wpływu.
            • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:25
              Minimalną się ma, ale potrzeba orki na ugorze, i jak społeczeństwo się postara - a stara się bardzo, świadomie i nieświadomie - to szybko powraca się do pesymizmu.
              • heksa-aga Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:19
                Po to orka żeby właśnie nie dać się społeczeństwu.
            • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:25
              Nie ma terapii? Wiele rzeczy można przecież psychicznie przepracować przy pomocy specjalistów (a na szukanie pomocy u nich wpływ się ma).
              • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:27
                No to przepracowałam, nawet bez terapeutów. A teraz przeczytaj mój wpis z tej samej godziny co twój.

              • danaide2.0 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:20
                Chatgris, weź odpuść. Rzucasz jej w twarz terapią - a gdybyś to ty była sama (nie masz męża, pewnie też nie masz przyjaciół) i chorowała, też byś tak chojrakowała z terapiami?
                • chatgris01 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:24
                  No ja bym właśnie w terapiach/leczeniu widziała jedyną szansę na wyjście z tego.
                  Nie doradzam nikomu tego, czego sama bym nie zrobiła w danej sytuacji.
                • marta.graca Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:27
                  Ale to wina chatgris, ze obca osoba jest sama? Skąd wiesz, czy nick robił cokolwiek w tym kierunku.
                  • danaide2.0 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:57
                    Robił, robił. Przecież ona od lat pisze o różnych terapiach i narzędziach dla niepełnosprawnych (krytykując je, niemniej) więc podejrzewam, że próbowała zadziałać, skończyło się jak skończyło, dalej jest sama, pewnie nie ma pracy i teraz osuwa się coraz bardziej.

                    Ostatnio skontaktowałam się z jedną fundacją - dostałam na nich namiar chodząc od drzwi do drzwi (nie, my nie, ale może może oni). No dobrze, mają projekt aktywizowania na rynku pracy. Godzinę gadałam, wskazówki w stylu "a sprawdzała pani na X" (tak, znam). Za dwa dni dosłałam CV. Miesiąc ciszy.
                    To jakiś żart? Można się zniechęcić? Można.
                    Nic, napisałam ponownie, muszę zajrzeć na maila.

                    Jej bardziej pomógł by kontakt ze zwykłymi ludźmi, ale moje doświadczenie jest proste - ludzi poznajesz przez ludzi. Kropka. A niektórzy potrzebują czegoś więcej. Co, na tindera czy do baru ma wejść z takim mentalem? Pewnie nawet nie wyjdzie na spotkanie na mieście "dla ludzi". Może się lęka sama, może nie ma kasy. Kiedyś była tu rozmowa o tym, że do kontaktów z ludźmi trzeba kasy. Może psiapsi z dawnych lat spotkają się w domu, ale jak chcesz poznać kogoś nowego to przynajmniej na bilet na zbiorkom musisz mieć.
    • krwawy.lolo Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:25
      Okazjonalnie wrzucam teksty o własnozdziadzieniu, czym raczej dokonuję autokokietacji.
      Ale do rzeczy, oczywiście zazdroszczę młodym i pięknym ich młodości i piękności, niemniej perspektywa, że ci młodzi i piękni muszą jeszcze prawie pół wieku zalalać do emerytury budzi we mnie głębokie współczucie.
      • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:27
        Bo każdy wiek ma swoje zalety i wady. Life.
        • krwawy.lolo Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:32
          Niemniej są wieki lepsze i gorsze. Mój obecny wiek uważam za dużo lepszy, niż nasto czy nawet dziestoletni. Mam nadzieję, że dożyję do szczęśliwej emerytury, kiedy jedyne zobowiązania będą dotyczyły jedynie osób najbliższych.
    • cottonrose Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:42
      Uwazam, ze skoro doba ma tylko 24h, to jak sie bardzo skoncentruje na mysleniu o przyjemnych rzeczach i jasnych stronach tego co robie, to mi braknie czasu na zamartwianie sie.
      U mnie dziala.
      • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:43
        O to to.
        I jeszcze jest technika Scarlett.
        • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:46
          Scarlett była cholernie twardym babskiem, tak na marginesie, a jej technika sprawdza się do czasu, bo w końcu trzeba o tym czymś pomyśleć...
          • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:48
            Trzeba pomyśleć, owszem, tylko że tego następnego dnia najczęściej się okazuje, że w emocjach się wyolbrzymiało problem i po ochłonięciu, z dystansu, nie jest już tak dotkliwy i łatwiej sobie z nim poradzić.
            • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:50
              chatgris01 napisała:

              > Trzeba pomyśleć, owszem, tylko że tego następnego dnia najczęściej się okazuje,
              > że w emocjach się wyolbrzymiało problem

              Jak tam było u Scarlett z trzystoma dolarami podatku...? Wyolbrzymiała?
              • chatgris01 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:53
                taki-sobie-nick napisała:


                > Jak tam było u Scarlett z trzystoma dolarami podatku...? Wyolbrzymiała?

                No przecież znalazła sposób?
                Po ochłonięciu właśnie, na zimno.
                • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 23.02.25, 00:38

                  > No przecież znalazła sposób?
                  > Po ochłonięciu właśnie, na zimno.
                  >
                  >
                  Ale jej nie wyszedł i w dodatku Rhett ją potwornie poniżył, przypominam.

                  Optymizm jest dobry, ale nie na chama.

                  Franka Kennedy`ego spotkała przypadkiem i na chama, opierając się na ordynarnym kłamstwie, odbiła go siostrze.

                  Jeżeli to ma we mnie budzić nadzieję, że sposób się znajdzie, hmmmm...
                  • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 23.02.25, 00:43
                    Do tego sprzedała się typowi, który ją potwornie irytował.
            • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:50
              Są trzy opcje. Nie jest/jest/jest jeszcze gorszy.
      • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:45
        Bo nie jesteś lękowa.
        • cottonrose Re: Jak być optymistką 23.02.25, 00:45
          Nie wiem.
          Uwazam, ze w sporym zakresie kazdy czlowiek ma wybor na czym koncentruje swoje mysli.
          No to wybieram tak jak mi sie podoba.
          • taki-sobie-nick Re: Jak być optymistką 23.02.25, 00:51
            cottonrose napisała:

            > Nie wiem.

            To znaczy, że nie jesteś.
        • marta.graca Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:29
          Ja jestem ( GAD), moja mama i babcia też są. Myślisz, że jesteś jedyną osobą lękową na świecie?
    • hrasier_2 Re: Jak być optymistką 22.02.25, 23:46
      Polecam to przeczytać. Optymizmu można się nauczyć. Jak zmienić swoje myślenie i swoje życie.

      Martin E.P. Seligman.
      • turzyca Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:21
        Seligman ma w ogóle sporo fajnych książek na ten temat, tematyzuje też kwestie wychowania dzieci.
        • danaide2.0 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:08
          pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia_pozytywna

          Poszłam waszym tropem - 7 filarów szczęścia i większość w przypadku t-s-n przemawia na jej niekorzyść.
    • waleria_bb Re: Jak być optymistką 23.02.25, 01:15
      Pogodzić się z tym, że nie zmienisz sobie ustawień fabrycznych. Nie wierzę, że jakakolwiek terapia przemieni człowieka ze skrajnie pesymistycznego na ćwierkającego optymistę. Nie oznacza to, że nie warto nad sobą pracować i zawalczyć o lepszą jakość życia, bo jednak silny pesymizm jest uciążliwy i to też dla otoczenia. Tylko moim zdaniem warto pozbyć się nierealnych oczekiwań, że po x latach życia stanie się całkiem innym człowiekiem, z innym charakterem.
    • witamina_d_3 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 07:10
      Mindfulnesem, medytacja i aktywnoscia fizyczna. Rzeczywistosci nie znienia, ale zmieniaja percepcje. Zakladajac oczywiscie, ze jestes zdrowa psychicznie tylko uciazliwa neurotyczka czy cos w ten desen.
      • marta.graca Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:29
        Chorym psychicznie też pomagają te metody.
        • witamina_d_3 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:38
          Wiem, ale wolałam sie zabezpieczyc na ewentualną odpowiedź "a jak mi właśnie umarło dziecko a do tego mam dwubiegunówkę i odpadła mi prawa noga to też mam medytować?"
          • marta.graca Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:57
            Myślę, że w takich przypadkach również pomoże.
          • primula.alpicola Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:46
            witamina_d_3 napisał(a):

            > Wiem, ale wolałam sie zabezpieczyc na ewentualną odpowiedź "a jak mi właśnie um
            > arło dziecko a do tego mam dwubiegunówkę i odpadła mi prawa noga to też mam med
            > ytować?"

            Słusznie, jak kiedyś napisałam o "zarządzaniu stresem", to mi pojechano zmarłym dzieckiem.
      • primula.alpicola Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:41
        Aktywność fizyczna przyspieszająca puls, 3-4 razy w tygodniu po 30 minut (np. bieganie) ma udowodnione działanie antylękowe. Dosłownie przebudowuje mózg. Powiększa się i rozwija płat czołowy, i dzięku temu lepiej kontroluje ciało migdałowate, które ma udział w powstawaniu lęków.

        Polecam książki Andersa Hansena, jest psychiatrą.
        • marta.graca Re: Jak być optymistką 23.02.25, 13:41
          To samo Jon Kabat Zinn smile
          • witamina_d_3 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 17:29
            A mnie Zinn jakoś nie wiem, usypia. Muszę go sobie dawkować w odpowiednich momentach, bo jak za dużo na raz to nuży. W odpowiedniej dawce jest balsamem dla duszy.
            • witamina_d_3 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 17:30
              Albo Robin Sharma, ten to dopiero przynudza jak sie trzy rozdziały ciurkiem przeczyta big_grin
    • aqua48 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 09:35
      Nie trzeba od razu być optymistką, natomiast absolutnie nie należy narzucać otoczeniu swoich czarnych myśli, żali, złych emocji, narzekań na wszystko itp. Po prostu z takimi jęczącymi że na pewno będzie źle ludźmi nie chce się przebywać.
    • panna_lila Re: Jak być optymistką 23.02.25, 09:38
      Cieszyć się małymi rzeczami (wiem to trudne) …i dobry terapeuta - strachu się nie da pozbyć ale można go oswoić.
    • demodee Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:18
      Optymistką to nie wiem, ale ja w chwili skrajnego pesymizmu poszłam do lekarza rodzinnego na NFZ.

      Pani doktor dała mi skierowanie do psychiatry, a tymczasowo przepisała lek na receptę. Zaczęłam brać, akurat po paru dniach przyszła wiosna i ze skierowania do psychiatry nie skorzystałam, bo po co, jak mi się poprawiło?
    • danaide2.0 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 11:40
      Nie wiem, przez lata pozostawałam w sporze z otoczeniem, czy jestem pesymistką czy realistką smile

      Żyjemy w kulcie optymizmu i szczęścia; oczywiście najlepiej w pakiecie z młodością. Rozumiem, tego typu postawa nakręca konsumpcję. Akceptuję fakt, że nie jestem szczęśliwą optymistką, młodą tym bardziej (nie dam wam mojej kasy, ha!). Jak śpiewał Riedel: w życiu piękne są tylko chwile. A z reszty rzeczywiście trzeba powyciągać co się da, a jak się nie da, wrzucić na luz. Film obejrzeć, czy coś. Można posmęcić (w bezpiecznym otoczeniu! czyli nie tu!!!), ale też można się z tego pośmiać.

      Problem, jaki widzę w przypadku takiego-sobie-nicka to nie jest już tylko pesymizm czy lęk, to jest skręcanie w konfrontacyjną agresję. Wyzwiska. Droga do nikąd.

      Nie jestem osobą pozbawioną lęku. Wczoraj miałam iść na imprezę. Dopadły mnie wątpliwości, ekipa młodsza ode mnie... Ileś godzin się nastawiałam pozytywnie, poszłam, było naprawdę okej. Czułam trochę smutku w środku, ale podzieliłam się tym tylko z osobą, z którą mogłam. Z resztą się bawiłam na miarę możliwości. Pogibałam się, pogadałam.
      Nie trzeba dużo. Poszukać ludzi podobnych do siebie, nie oczekiwać dużo, coś dać, coś dostać.

      Obok rosnącej agresji problemem jest tu samotność.
    • heksa-aga Re: Jak być optymistką 23.02.25, 12:10
      Nie chodzi od razu o bycie optymistą tylko po prostu nie wiedzenie we wszystkim negatywów.
      Na każdego podziała coś innego.
      Terapia, afirmacja, jakaś książka.
      Sukces leży w konsekwencji i chęciach.
    • wakacje_50 Re: Jak być optymistką 23.02.25, 17:32
      O jaki wątek chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka