Dodaj do ulubionych

Sprawdzacie codziennie dzieci?

27.04.25, 14:26
Czy nie mają kleszczy? Codziennie, dokładnie, centymetr po centymetrze, w każdym zakamarku ciała? Psy również. Bo ja nie, życia by mi nie starczyło na stosowanie się do takich zaleceń.
Obserwuj wątek
    • taje Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 14:38
      Nie mam już małych dzieci, a nastolatków nie będę przecież sprawdzać.

      Natomiast wczoraj odkryłam u mojego kota wielkiego kleszcza za uchem! Musiał z nim chodzić 5 dni, bo wtedy był z mężem na spacerze i próbował zwiać w jakieś krzaczory. Kot długowłosy i nic z wierzchu nie widać. Udało mi się za pomocą pęsety usunąć bydlaka, ale wciąż wyczuwam tam pod skórą grudkę. Jestem niemal pewna, że nic w środku nie zostało, bo po wyjęciu kleszcz był żywy i chodził po podłodze (czy bez głowy kleszcz by się poruszał??), no ale skąd ta grudka? Stan zapalny??
      • alpepe Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 14:43
        Tak, stan zapalny. Dlaczego nie chronisz kota przed kleszczami? Może złapać jakąś chorobę.
        • taje Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 17:26
          Dlaczego zakładasz, że nie chronię? A jedyny sposób, który naprawdę działa to sprawdzanie kota po każdym wyjściu, żeby od razu zareagować. Mój kot jest kotem niewychodzącym i tylko co kilka dni zabieramy go na spacer na smyczy. Sam nie wychodzi nigdy. Za każdym razem sprawdzam go po spacerze, kilka razy odkryłam kleszcza, ale na sierści, zanim miał szanse się wgryźć.

          Niestety tym razem nie było mnie na miejscu bo wyjechałam na tydzień do Polski i efekt jest jaki jest.
    • alpepe Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 14:43
      Odpowiem tak, dawno dawno temu w miejscu, gdzie są kleszcze, znalazłam się ja, w krótkich spodenkach, klapkach, bluzce na ramiączkach, moja córka, wtedy czteroletnia najwyżej, ubrana w letnią sukienusię i sandałki, i mój mąż, w ubraniu galowym metala: długie spodnie, glany, kurtka skórzana. Temperatura ok. 30 stopni. I teraz zgaduj zgadula, kto z nas przywiózł kleszcza stamtąd? Oczywiście mój mąż. Zdziwił się niepomiernie, jak go zaczęło kilka godzin po powrocie do domu swędzić w pachwinie. I to było moje jedyne spotkanie z kleszczami u człowieka. Całymi latami za dziecka chodziłam po lesie, bo moi rodzice się pobudowali w lesie. Ani ja, ani rodzice, ani mój brat, nigdy nie złapali kleszczy. A wiem, że tam były.
      • stasi1 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 07:50
        Ja też po lesie prawie na nago chodzę i nigdy nie zauważyłem u siebie kleszcza. A podobno niektórzy tam gdzie bywali coś przynosili
        • joannasek11 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 08:26
          Mój mąż bardzo lubił chodzić z psem na spacery na pola i pewnego razu wrócił, usiadł na kanapie, a ja siedząca obok mówię, a co ty masz na tej koszulce? A no kleszcze, roiły się po nim, zbierałam je z kanapy, z podłogi, w życiu nie widziałam czegoś takiego.
          • joannasek11 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 08:28
            Pies zabezpieczony tabletką, chodził po nim tylko jeden, po grzbiecie.
    • marta.graca Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 14:53
      Tak, siebie. Kot ostatnio złapał dwa, nie wychodząc z domu 🤔
      • pytajacakinga Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:47
        marta.graca napisała:

        > Tak, siebie. Kot ostatnio złapał dwa, nie wychodząc z domu 🤔
        >

        Moj kot to samo nie wychodzący i jednego mial.
    • ritual2019 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:05
      Nie. Nie mieszkam w miejscu gdzie sa kleszcze. Kot chodzi wolno po lakach itd od lat, kleszczy nie ma.
      • ritual2019 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:06
        Poza tym koty szczepione, treatment u veta regularnie przeciw pchlom, kleszczom itp.
      • gorzka.gorycz Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:12
        Kleszcze są wszędzie, naiwnością jest sądzić, że gdzieś ich nie ma.
        • ritual2019 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:20
          Oczywiscie, ale sa w roznym natezeniu, tu gdzie mieszkam jest bardzo niskie wiec trzeba by miec duzego pecha zeby zlapac.
        • default Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 16:50
          Może być tak, że są tylko na określonym obszarze, a zaraz obok już ich nie ma - ja mam z jednej strony łąki, a z drugiej strony las. Na łąkach kleszczy jest mnóstwo, zwłaszcza wiosną i jesienią (latem mniej, jak bardzo sucho i gorąco to w ogóle brak), a w lesie nie ma. Ponad 20 lat tu mieszkam i nigdy ani psy, ani ja nie złapaliśmy kleszcza w lesie, za to na łąkach - ciągle.
    • pyza-wedrowniczka Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:06
      Ja łapię kleszcze zawsze i wszędzie. Mogę się wypsikać każdym preparatem, a jestem w stanie przynieść kleszcza chodząc po mieście. Wiec syna też oglądałam przy myciu jak był mamy, bo bałam się że ma po mnie przyciąganie tych stworzeń. Na szczęście miał chyba tylko ze 2 czy 3 razy w życiu.
      • chatgris01 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:16
        To ja odwrotnie, nigdy w życiu nie złapałam kleszcza (a chodziłam w miejscach, gdzie były).
        • chatgris01 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:17
          Za to zawsze i wszędzie dorwą mnie komary 😈
          • ritual2019 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:21
            A mnie nie lubia zadne owady oprocz pajakow.
            • chatgris01 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:23
              ritual2019 napisał(a):

              > A mnie nie lubia zadne owady oprocz pajakow.

              Miałam już z zazdrością zawołać "szczęściara!", ale przypomniałam sobie kątniki i nie wiem big_grin
          • homohominilupus Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 17:05
            chatgris01 napisała:

            > Za to zawsze i wszędzie dorwą mnie komary 😈
            >
            Komary mnie nie lubią 🤗
            • chatgris01 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 17:08
              homohominilupus napisała:


              > Komary mnie nie lubią 🤗
              >
              >
              >
              Ja i tak jestem cała happy, że lubią mnie o wiele mniej niż w dzieciństwie i nastolęctwie, wtedy wręcz mnie żarły żywcem...
        • majenkirr Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 16:23
          A ja miałam raz i od razu boreliozę po nim😂😂
      • marta.graca Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:26
        Moja mama tak samo, co roku kleszcze i rumień uncertain
        • pyza-wedrowniczka Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 18:40
          Na szczęście u mnie żaden nie okazał się niebezpieczny. Ale mój rekord to 7 kleszczy wbitych jednego dnia - byłam na wycieczce i co postój wyciągałam co najmniej jednego.
    • b.bujak Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:30
      pies jest biały, z gestym podszerstkiem, więc większość kleszczy jestem w stanie złapać jeszcze zanim dotrą do skóry; czasem się zdarzy jakis przyczepiony na pysku czy w pachwinach, wiec pies jest zabezpieczony tabletkami;
      dzieci oglądałam jak były młodsze - po powrocie z miejsc, gdzie narażenie na ich obecność jest większe; teraz przypominam, żeby zwracali sami uwagę, ale nogi, tułów nadal czasem ogladam, szczególnie z tylu - nie codziennie, tylko tak, jak wczesniej, po większym narażeniu
      • grey_delphinum Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:33
        Moj syn chorował na boreliozie, nie życzę najgorszemu wrogowi...
    • ewcia.1980 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:39
      Nie i nigdy tego nie robiłam.
      Kot jak tylko przyniesie wiosną pierwszego kleszcza to zabezpieczany jest obrożą antykleszczową i jest spokój na cały sezon.
      Teraz mam jeszcze młodego samojeda i z nim jest większy problem.
      Zabezpieczony jest tabletką ale ....przynosi kleszcze na pyszczku.
      Takie łażące po nim. maleńkie....
      Więc teraz trochę bardziej zwracam uwagę na to niż kiedyś bo boję się że wniesie to do domu i ktoś z nas załapie.
      A bywa że w ciągu dnia zdejmę z niego że 3-4 takie maluteńkie kleszcze.
    • z_lasu Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:40
      Małe sprawdzałam, prawie dorosłego już nie. Siebie prawie codziennie, ale u nas warunki takie, że potrafię przynieść kleszcza jak tylko wyjdę powiesić pranie.
    • kaki11 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 15:46
      Psa czy kota nie, ale też oba zabezpieczmy przed kleszczami, więc jeśli się jakiś przy głaskaniu znajdzie, to jest wysuszony i go wyrywamy. Dziecko mam w takim wieku, że ciągle ją kąpiemy i zwykle jesteśmy przy ubieraniu, więc nie powiem, że specjalnie sprawdzamy, ale przy okazji jak coś jesteśmy wstanie wyłapać. Inna kwestia, że mnie i córki się kleszcze raczej nie łapią, i pomimo niemal codziennych spacerów i przebywania na podwórku, raczej nam się nie zdarza mieć (córka nie miała nigdy, ja w całym życiu chyba ze 3 razy), niestety mężowi zdarzyło się kleszcze mieć.
    • larix_decidua77 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 16:16
      Wiecie, że w przyszłym roku prawdopodobnie będzie dopuszczona do użytku, dlugo badana szczepionka na boreliozę?
      • b.bujak Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 20:05
        larix_decidua77 napisała:

        > Wiecie, że w przyszłym roku prawdopodobnie będzie dopuszczona do użytku, dlugo
        > badana szczepionka na boreliozę?

        no wlaśnie - długo badana... podobnie jak sama bakteria - wygląda na to, że naukowcy i medycy są nadal daleko od zrozumienia mechanizmów jej funkcjonowania - a to jest podstawa prawidłowego opracowania diagnostyki, leczenia i zapobiegania; póki co to wszystko jest robione po omacku, z tego co pamiętam jakaś szczepionka już chyba była, nieudana niestety....
        podobnie w kwestii samych kleszczy - co jakiś czas pojawiają sie jakieś pomysły na eliminację tych pasożytów, ale na pomysłach się kończy, jakby problem chorób przez nie przenoszonych był nadal mało istotny
        • larix_decidua77 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 23:01
          No ale to nie tak, że ją badają, nie wiem -pod mikroskopem- jest opracowana i testowana na kolejnych grupach pacjentów. Teraz jest w ostatniej - III fazie badań, min na dzieciach. Każda poprzednia faza badań jest opisywana i jest przepustką do kolejnej. Sprawdza się czy działa i czy nie ma poważnych skutków ubocznych.
          Poprzednia szczepionka była dyskredytowna (nie wiem czy słusznie) przez lobby antyszczepionkowe, oskarżana o wywoływanie zapalenia stawów. Stała się niepopularna i przestano ją produkować. Ta jest testowana chyba z 10 już lat. Zaszczepię się jak tylko będzie można.
        • memphis90 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 07:39

          >póki co to wszystko jest robione po omacku, >z tego co pamiętam jakaś szczepionka już >chyba była, nieudana niestety....
          Podziękuj antyszczepom. Oczywiście, że była udana i od lat jest w użytku. Skutecznie zabezpiecza psy przed boreliozą. Ta, która wejdzie, to będzie dokładnie ta sama szczepionka bazująca na białku OpaA, która ponownie przejdzie proces rejestracji.
          • hanusinamama Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 08:50
            MOj brat kiedys straszył na FB tym, ze chcą nas szczepić szczpionką dla psów. Jendoczesnie jest fanem odrobaczania....weterynaryjnymi srodkami bez kontroli lekarza.
        • hanusinamama Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 08:49
          NIe. Poprostu kleszcz jest trudny do wyelimonowania nie robiąc przy okazji wielkich szkód w przyrodzie...tak trudno to zrozumieć?
          To są zwierzeta, które mają silne mechanizmy obronne.Badania są prowadzone na duża skalę ale jak nie chcemy się przy okazji pozbyć wszystkich pszczół ( pszczoły to nie tylko miód) i zapylaczy albo wybić ptaków..to jest jak jest
    • mabel_mora Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 16:41
      Kota sprawdzam, jest biały, wiec dość łatwo
      siebie tez obmacuję, miałam 3 x wiec wiem, że to miejsce bardzo swędzi

      ....a przed chwilą moje opalanie przrewało użądlenie osy (na plecach, czułam, jak zderzyła sie ze mna)
    • marusia_ogoniok_102 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 16:43
      Nigdy nie złapałam kleszcza - i Bogu dzięki, bo cholernie ich boję i zawsze się sprawdzam po przyjściu do domu ze spaceru po bezdrożach. Szczepiłam się też na kleszczowe zapalenie mózgu. I znajomym przypominam, żeby się sprawdzali.
    • ga-ti Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 27.04.25, 17:15
      Nigdy nie miałam kleszcza, a za dzieciaka ciągle łaziłam po łąkach i lasach. Za to mój brat prawie z każdej wyprawy przynosił drania.
      Psa sprawdzamy i wyciągamy, mimo zabezpieczenia.
      Dzieci nie sprawdzam, za duże. Ale na obozie w lesie mają przykaz się sprawdzać, kadra też ich ogląda.
    • palacinka2020 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 07:02
      A gdzie tam. Kleszcz przyczepil sie do mnie jeden raz w zyciu.
    • szmytka1 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 07:31
      Tak
    • m_incubo Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 07:50
      Przedszkolaka sprawdzam, niejako przy okazji, przy codziennej kąpieli, poza tym psikam ochroną przed kleszczami.
    • rb_111222333 Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 07:54
      Mieszkamy w mieście, więc nie, z wyjątkiem syna, bo u niego w ogrodzie żłobkowym jest sporo kleszczy, co rusz jakieś dziecko łapie. Po wizycie w lesie się przeglądamy, ale to jest zawodna metoda. Kiedyś po takim przeglądzie następnego dnia znalazłam u córki 2 wczepione, malutkie kleszcze. Najlepiej się umyć, a ubranie wrzucić do prania. Jeśli się chodzi po ścieżce/drodze w lesie to ryzyko złapania kleszczy jest niewielkie, gorzej jak się wchodzi w krzaki.
      • marta.graca Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 08:14
        U nas nawet w ogrodzie w krótkiej trawie można złapać.
    • hanusinamama Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 28.04.25, 08:46
      Sprawdzam ale nie codziennie. Nie boje się jakoś spejcalnie kleszczy. Na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych zaszczpieni wszyscy.
      Aktualnie codziennie sprawdzam czy młodsza wszy nie przytargała ze szkoły smile
    • terazkasia Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 29.04.25, 21:57
      Nie sprawdzam jakoś ekstra, sama je zauważam/ wyczuwam. Z lasu zawsze przywlokę, po jednej wyprawie nawet ze 2 lub 3. Łażą po mnie albo są już wbite, wtedy po prostu wyciągam.
      Zawsze tak było, tzn. do innych członków rodziny się nie przyklejają, do mnie zawsze. Szczerze mówiąc wbity we mnie kleszcz nie robi już na mnie wrażenia, od dzieciństwa zdążyłam się przyzwyczaić big_grin
      Ps. Nigdy nie chorowałam na boreliozę
      • b.bujak Re: Sprawdzacie codziennie dzieci? 29.04.25, 22:35
        terazkasia napisała:

        > Ps. Nigdy nie chorowałam na boreliozę

        robiłaś kiedyś badania pod kątem zakażenia bakterią bb? to wredna bakteria - moze być obecna w organizmie i nie wywoływać objawów; w diagnostyce zresztą też sie może ukrywać....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka