Dodaj do ulubionych

Chodzenie do lekarzy

26.07.25, 11:50
Jak czesto chodza do lekarza osoby 70+ bioeac pod uwage typowe stsrcze choroby, pytam bo czytam o rynku nieszkaniowym i o tym, ze wqzne jest dla oosb w tym wieku aby miec blisko do "lekarzy" w takim razie ile jest tych wizyt w miesiacu - wiecej niz 3-4? Bo tyle to chyba mozna ogarnac nawet mieszkajac na koncu miasta jesli jest komunikacja miejska
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 11:54
      No jak się mieszka w miejscowościach bez ośrodków zdrowia, to jest to kłopotliwe.
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:17
        Ale ja nie pisze o takich przeciez.. wtedy ttudno byc nawet blisko nich jak ich w ogole nie ma..
    • heca007 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 11:54
      Mimo wszystko lepiej jest podjechać trzy przystanki autobusem. Spod domu niż drzeć przez pół miasta z przesiadkami tramwajem, autobusem i pociągiem tongue_out Bywa, że w ulewę lub upał jak dziś.
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:20
        No jak jestes emerytem to masz oceany czasu, zatem oczywsicie nie jest to komfortowe, ale to nromalna sprawa
        • smietankowa33 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:41
          Może i masz oceany czasu, ale sily nie masz i zdrowia.
          Serio, nie słyszałaś nigdy, że np upały są dla starszych osób niebezpieczne, że już nie wspomnę o tym, że męczące?
          Zimą też źle, bo ślisko, można się posliznac i coś złamać.
          Nie każdy starszy człowiek to dziarski e-emeryt, co to robi kilometry z kijkami lub rowerem, w deszczu, zamieci i upale.
          • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:10
            No ale jak masz 15 min do lekarza to tez idziesz w upale czy po sliskim.. w autobusie nie jest slisko i jest klima..
            • smietankowa33 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:18
              Ale możesz mieć 15 minut piechotą do lekarza, albo 10 minut do przystanku, przesiadkę czyli np. przejście po schodach na inny przystanek, oczekiwanie na drugi autobus, 10 przystankow, powtórkę przesiadki i potem 15 minut do przejścia do przychodni. Widzisz różnicę?

              Jesli nie, to znaczy że szwankuje ci wyobraźnia. Weź sobie na plecy zarzuć plecak z kilkoma butelkami wody mineralnej i ubierz się grubo, a potem wyjdź z domu i najpierw przejdz się 15 minut, a później udaj się komunikacją miejską na drugi koniec miasta, posiedź tam że dwie godziny i wróć. Może zrozumiesz.
              • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:21
                A co mialby symulowac te butelki i grube ubranie? Stsrsi ludzie zle reaguja na upaly w uwagi na utrate elektrolitow - jest upal to trzeba pic..
                • smietankowa33 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:26
                  Butelki i ubranie symulują brak sił i reakcję na temperaturę. Picie jest oczywiście konieczne, ale nie sprawia, że nie odczuwasz upału.

                  Ok, kończę tę rozmowę z tobą, bo albo udajesz, że nie rozumiesz, albo naprawdę taka jesteś uncertain
                  • is-laura Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:49
                    To jeden z gazetowych troli.
                    • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:15
                      Nowy nick nazywa kogos trollem..
                      • is-laura Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:27
                        Jestem na tym forum wystarczająco długo, żeby zauważyć, że zakładasz trolololo wątki
                  • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:27
                    Nie mialam za duzo kontaktu z ludzmi ktorzy dozywali takiego wieku, ze na nic nie mieli sily i zeby to trwalo latami, stad moje pytania.
                    • iwoniaw Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:42
                      czerwonylucjan napisał(a):

                      > Nie mialam za duzo kontaktu z ludzmi ktorzy dozywali takiego wieku, ze na nic n
                      > ie mieli sily i zeby to trwalo latami, stad moje pytania.

                      To nie jest kwestia tylko wieku, ale i stanu zdrowia. Jesli ktos potrzebuje lekarzy (czesto wielu specjalnosci), to chyba logiczne, ze jest raczej w gorszej kondycji niz ktoś, kto jest starszy nawet, ale zdrowszy.
                      I owszem, nawet dla mnie mlodej (wowczas 20+) i zdrowej byla różnica w pójsciu nawet nie z sobą, a z malym dzieckiem do lekarza za rogiem, a jechaniu na drugi koniec miasta. Tym bardziej zapewne róznicę odczuwa osoba starsza, mniej sprawna, w dodatku chora. Naprawdę dziwne, że ktos tego nie rozumie.
            • kropkaa Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 19:32
              czerwonylucjan napisał(a):

              > No ale jak masz 15 min do lekarza to tez idziesz w upale czy po sliskim.. w aut
              > obusie nie jest slisko i jest klima..

              Ostatnio w deszczową pogodę wywinęłam pięknego orła w autobusie, a chwilę potem byłam świadkiem, gdy pan zrobił to samo w tramwaju.
        • mikams75 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:19
          Ludzie są w różnej kondycji i bywa, że wyjście do lekarza to jak wyczerpująca wyprawa. Komunikacja miejska? Jak ktoś jest na siłach. A jak nie, to taksówka. I lepiej jak kosztuje mniej niż więcej przy częstych potrzebach.
        • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:46
          Kiedy ostatnio jechałeś komunikacją miejską? Ja w tym tygodniu, po latach niejeżdzenia. O matko bosko, jak to trzęsie i szarpie! Ile trzeba mieć siły, by się utrzymać i dlaczego w takim dużym autobusie jest jakoś mało miejsc siedzących? Kurde, lepiej tym przejechać mały kawałeczek niż pół miasta.
          • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:50
            Tj teraz autobusy go bardziej szarpiace niz kiedys ? Eee jechalas z korowca ktorego trzeba zglosic skoro tak jezdzi..
            • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:01
              Jeździłam różnymi pojazdamiz bo miałam bilet dobowy i przemieszczałam się po mieście zbiorkomem. Iswiece xie, że jak miałam 20 l to i zimy jakieś mniej zimne byly, bo mogłam bez czapki chodzić i nie chorowałam, woda w jeziorach jakas cieplejsza, bo pływać się dało bez gęsiej skórki, noce chyba krótsze czy co, bo nie przespałeś nocki i bez problemu szedłeś do roboty a potem kolejna zarwana noc i zero problemów itd itp. No więc wyobrażam sobie, że 70 letniej mnie będzie szarpał 2x mocniej niż mnie 45letniej obecnie.
            • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:12
              Jeździłam z różnymi kierowcami, bo miałam bilet dobowy i przemieszczałam się po mieście zbiorkomem. Widocznie jak miałam 20lat to to szarpanie nie ro ilo na mnie takiego wrażenia, jak teraz, kiedy mam 45 i słabszą kondycję. A juz kiedyś, jako 20paro latka w wyniku nagłego hamowania uległam wypadkowi, uszkodzenie zębów przednich, rozbicie warg. No jakbym wtedy była 70+ to bym pewnie biodro połamała.
              • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:16
                Jezdzilam autobusami wiekszosc zycia i takie sytuacjie wynikaja z naprawde specyfucznych sytuacji - np ktos wtargnie na jezdnie i kierowca musi zachamowac.. zderzenie tez nie byloby komfortowe..
                • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:26
                  A co to za różnica dla 70latki że złamanym biodrem, czy to specyficzna, czy niespecyficzna, czy jaka tam sytuacja? Tak czy siak, lepiej mieć tych lekarzy pod nosem, niż się tłuc. I wiem to już teraz, nie muszę mieć 70 na karku.
                  • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 01:43
                    Ja odnosze sie do twojego wypadku, kierowca taksowki tez moze nagle zajamowac..
                    • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 09:42
                      Co wpis, to udowadniasz, że najlepiej mieszkać pod przychodnią, samozaoranie postępuje.
                    • smietankowa33 Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 13:12
                      czerwonylucjan napisał(a):

                      > Ja odnosze sie do twojego wypadku, kierowca taksowki tez moze nagle zajamowac..

                      Jak często stoisz w taksówce?
                      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 13:35
                        W autobusie tez rzadko stoje.. a starszym sie ustepuje, wiec tez nie stoja
                        • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 15:46
                          Taaa, szczególnie że społeczeństwo nam się starzeje i niedługo tymi autobusami to sami emeryci będą pomykać
                        • trampki-w-kwiatki Re: Chodzenie do lekarzy 28.07.25, 08:49
                          No jakoś u nas w komunikacji miejskiej bardzo dużo starszych osób stoi, tym bardziej że często większą część pasażerów stanowią emeryci.
                          • advanced48 Re: Chodzenie do lekarzy 28.07.25, 09:06
                            Nie mają wyboru, gdy miejsca siedzące zajęte - muszą stać, nawet gdy to trochę niebezpieczne.
            • konsta-is-me Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 17:16
              czerwonylucjan napisał(a):

              > Tj teraz autobusy go bardziej szarpiace niz kiedys ? Eee jechalas z korowca kto
              > rego trzeba zglosic skoro tak jezdzi..

              To trzeba zgłosić wszystkich.
              Pokolenie które umiało hamować i ruszać plynnie już wymarło/ przeszło na emerytury.
    • krwawy.lolo Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:18
      Ja posiadam szczęście, od będzenia 40+, mieszkać może z 200 metrów od lekarza "rodzinnego". I jest to duża wygoda. Kilka razy w roku jestem u niego. Minimum pięć. Co kwartał po receptę na omeprazol i raz w roku na badaniu kontrolnym.
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:21
        Nie macie w DE erecept?
        • krwawy.lolo Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:25
          Owszem (rozumiem, że masz na myśli e-recepty), niemniej raz na kwartał muszę się pojawić z kartą, coby potwierdzić ubezpieczenie. O szczegóły systemu mnie nie pytaj, nie znam się.
    • ophelia78 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:27
      Mam wrażenie ze starsze pokolenie ciągle jeszcze rejestruje sie do lekarza po prostu jadąc do przychodni i rejestrując sie w okienku, jak to drzewiej bywało. Bo boją sie, ze przez telefon nie usłyszałem, ze sie nie dodzwonią, bo wolą sami... Ze o rejestracji internetowej nie wspominając. Nie wszyscy oczywiście ale wielu seniorów tak ma.
      Poza tym, niestety, dla wielu z nich to rodzaj rozrywki i klubu dyskusyjnego.

      Mnie sie wydaje ze ważniejsza jest bliskość przychodni przy malutkich dzieciach ktore potrafią w pol godziny spektakularnie sie rozchorować a jazda przez pol miasta z gorączkującym czy wymiotującym dzieckiem to dramat.
      • nick_z_desperacji2 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:03
        Jak ktoś ma problemy ze słuchem, to rejestracja przez telefon może być faktycznie kłopotliwa. I z obserwacji, ludzie się krępują poprosić o powtórzenie głośniej, nawet jak już są u lekarza.
      • is-laura Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:51
        A z nietrzymaniem moczu na stare lata jeszcze większy dramat
        • is-laura Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:26
          Jestem na forum wystarczająco długo, żeby zauważyć, że zakładasz trolololo wątki
          • is-laura Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:27
            To do autorki wątku, źle się podpięłam
          • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:43
            To ze temat jest inny niz co na obiad albo co szwagierka powiedziala nie znaczy, ze jest trololo, jak tak uwazasz to wroc to tych pierwszych, moze to twoj poziom
            • is-laura Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:46
              Szkoda mi energii na dyskusję z trolem. Wyszukiwarka prawdę powie o twoich trolowątkach, kto zechce to znajdzie
              • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 14:52
                😂tak tak, same trolo watki..
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:37
        Hmm a przez szybe uslysza w przychodni, gdzie jest glosno?
      • taki-sobie-nick Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 20:19
        ophelia78 napisała:

        > Mam wrażenie ze starsze pokolenie ciągle jeszcze rejestruje sie do lekarza po p
        > rostu jadąc do przychodni i rejestrując sie w okienku, jak to drzewiej bywało.
        > Bo boją sie, ze przez telefon nie usłyszałem, ze sie nie dodzwonią

        Biorąc pod uwagę cyrki z rejestracją, zwłaszcza w przychodniach publicznych, mają całkowitą rację.

        Instytucja publiczna świadczyła usługi płatne, chciałam się zapisać. Nie odbierał żaden telefon o żadnej porze, łącznie z covidowymi numerami alarmowymi.
      • advanced48 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 21:50
        Rzeczywiście, częściej bywam w rejestracji osobiście bo dodzwonić się trudno, ostatnio byłem ósmy w kolejce i zanim ktoś odebrał telefon, skończyła mi się karta. Często też rejestratorka nie odbiera, bo ma kolejkę pacjentów. E rejestracja jest dostępna dla posiadaczy odpowiednich urządzeń elektronicznych - i dobrego wzroku.
        • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 22:56
          Co do karty to polecam system system wszystko nielimitowane w orange za 32 miesiecznie ( kupuje sie w aplikacji orange)
          • advanced48 Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 17:59
            Kupuje kartę za 10 zł raz na dwa miesiące, więc propozycja odpada.
        • turzyca Re: Chodzenie do lekarzy 28.07.25, 07:55
          >E rejestracja jest dostępna dla posiadaczy odpowiednich urządzeń elektronicznych - i dobrego wzroku.

          W kwestii wzroku: takie usługi zgodnie z przepisami unijnymi powinny mieć opcję ustawienia dla osób słabowidzących i wtedy litery są większe i odpowiednio kontrastowe.
          Ta opcja działa też we wpłatomatach w urzędach, które miewają ozdobne tła i są ogólnie mało czytelne.
    • asiairma Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 12:31
      Za normę uznałabym raz na rok do raz na miesiąc. Załóżmy kobietę co leczy się u kardiologa i reumatologa, wizyty u każdego specjalisty raz na 3 miesiące. Aby mieć konkretne rehabilitacje to nie da rady wszystkiego dostać od pierwszego kontaktu, tylko od specjalista rehabilitacji medycznej - więc następny z dwa razy na rok. Okulista i ginekolog raz na rok/dwa. Rehabilitacja czy kriokomora na NFZ to dwa razy na rok po 2 tygodnie. Dodać do tego jakieś dwa cykle rehabilitacji prywatnej - 4 tygodnie. Przy takim przewlekłym leczeniu raz na jakiś czas okaże się że jakaś wysypka wyskoczy czy kaszle przewlekły będzie męczył, wskuje dermatolog czy laryngolog/pulmonolog. Ojjjj, ja jak się cieszę że moje osoby 70+ mieszkają na paterze bez jednego schodka z bardzo dobrą komunikacją smile
    • magdulecp Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 13:51
      Wiesz wszystko można ogarnąć. Tylko starszy człowiek może mieć problem nawet mając blisko, bo jest starszy. Rano byłam na bazarku, starsza pani o lasce stanęła w kolejce, przepuściłam panią, bo moje nogi, a jej nogi to jakby różne nogi.
    • primula.alpicola Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 15:01
      To zależy od osoby. Niektóre wcale, bo "w tym wieku nie warto", a inne bez przerwy.
    • trut_u Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 15:39
      Zwykle jak ktoś chadza do lekarza, to znaczy, że się źle czuje. Czyli odległość jest ważna. Ja mam do POZ 2 km. Jak ide zdrowa albo ze zdrowym dzieckiem, jest OK. Ale jak ktoś z gorączką czy biegunką, a bez auta, to jest duży problem.
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 15:45
        Ja mowie o regularnych wizytach do specjalistow a nie rodzinnego po lek na sraczke..
        • iwoniaw Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 15:49
          czerwonylucjan napisał(a):

          > Ja mowie o regularnych wizytach do specjalistow a nie rodzinnego po lek na srac
          > zke..

          Jesli ktos potrzebuje regularnych wizyt u specjalistów, to też zapewne nie dlatego, że śmiga jak mloda gazela...
        • zerlinda Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 15:57
          czerwonylucjan napisał(a):

          > Ja mowie o regularnych wizytach do specjalistow a nie rodzinnego po lek na srac
          > zke..

          Jak przeżyjesz sraczke u osoby 90 +, gdzie leki zapisywane przez lekarza rodzinnego nie działały, to możesz, pisać z taką ironią. Jeżeli nie, to zamknij dziub.
        • angazetka Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:12
          Do tej pory nie kojarzyłam cię z zerową empatią.
          • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:32
            Wrecz przeciwnie, nie chodze do lekarza z byle wysypka, dziwnym paznokciem czy kaszlem aby osoby ktore naprawde potrzebuja porady mogly skorzystac.
            • malia Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:51
              Tak rozumiesz empatię? Ale ok, nawet gdybys jej nie miała, to nie masz, w rodzinie osób po 70 albo starszych, nie rozmawiasz z nimi?
    • zerlinda Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 15:55
      No ok, można dojeżdżać i do miasta Wojewódzkiego, dopóki jesteś sprawna i mobilna. Ale jak masz pecha żyć i nie umrzeć, to w pewnym momencie nie tylko nie dojedziesz ale możesz i nie dojść Sto metrów od domu. Zawsze lepiej dla opiekuna, gdy lekarz jest jednak pod nosem. I ja wiem co mówię z doświadczenia.
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:00
        Wiec narozsadniejsze byloby budowanie malych mieszkan dla takich osob, gdzie pielegniarka bylaby w tym samym bloku a lekarz na osiedlu do 10 min droga w cieniu 🤔
        • zerlinda Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:35
          Są już takie mieszkania, tylko w Polsce różnie bywa z ich dostępnością. Wszystko zależy przecież od zamożności.
    • mocca25 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:42
      Jako wielbicielka "miast 15 miutowych" chcę/chciałabym mieć wszystko pod ręką - lekarzy, szkoły, przedszkola, sklepy, weterynarzy, bazarki, kina, parki, itp itd,

      Jeżeli jest możliwość to w imię czego się tego pozbawiać?
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:48
        Kiedys to sie nazywalo poprostu dzielnica z infrastruktura a teraz 15 minutowe miasto i jeszcze ludzie ze sprawiceniem mozgowym nazywaja to zagrozeniem i atakiem na mozliwosc prowadzenia samochodu 😂😂😑
        • malia Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:52
          A o co ci właściwie chodź w tym wątku?
        • mocca25 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 16:52
          dlatego cudzysłówie i przy okazji tłumaczenie czym miasta 15 minutowe są/mają być.

          Tak, kiedyś to się nazywało osiedla z dobrą infrastrukturą, cenioną do teraz.
          • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:00
            Dlatego tym bardziej smieszy mnie ten bol dupy ludzie kotrzy woleliby tak jak w USA jechac 2 km suven po chleb..
    • zerlinda Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:00
      Kobieta 100-. Dwa razy w roku wizyta u kardiologa, raz poradnia osteoporozy i raz w roku na densytometrię. W pierwszej połowie poważne problemy z oskrzelami, chyba z 4 wizyty u rodzinnego. Na szczęście pobieranie krwi załatwiamy w domu. Po ostatniej wycieczce do kardiologia, 40 minut jazdy autem, babcia do dzisiaj mi powtarza, że ta podróż jej zaszkodziła na kręgosłup. Do konca roku jeszcze trochę czasu, zastanawiam się nad drobnym zabiegiem u babci, co będzie się łączyło z hospitalizacja, oby tylko jednodniową, bo nie zostawię jej samej w szpitalu dłużej. Do tego nie tylko babcia ma problemy zdrowotne a ja pracuję. Więc masz rację, na starość można mieszkać i w dżungli a do cywilizacji te parę razy w roku się wybrać, bo emeryt ma oceany czasu wolnego. Szkoda, że opiekun nie.
      • czerwonylucjan Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:04
        Wspolczuje i tobie i babci.
    • rozwiane_marzenie Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:15
      To zależy. W jednym miesiącu są to 3 wizyty, a w kolejnym może być i ponad 10. Bywa różnie.
    • hortensja80 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 17:24
      Dla znanych mi starszych osób, wyprawa w bardziej oddalone miejsce, z przesiadką itd. to stres i męka. Może to wyjaśnia.
      • taki-sobie-nick Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 20:23
        hortensja80 napisał(a):

        > Dla znanych mi starszych osób, wyprawa w bardziej oddalone miejsce, z przesiadk
        > ą itd. to stres i męka. Może to wyjaśnia.

        W jakim są wieku?
        • szmytka1 Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 21:12
          Dla mnie, od zawsze
    • kamin Re: Chodzenie do lekarzy 26.07.25, 22:04
      To się wprost przekłada na pieniądze. Do lekarza czesto seniorzy biorą taksówkę. O ile w ramach osiedla w jedną stronę zapłacą ok 30 zł, to z dalekich przedmieści do centrum będzie lekko licząc z 70-80.
    • mayaalex Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 00:02
      Moja mama - 76 lat - jezdzi bardzo czesto, zdecydowanie czesciej niz raz w miesiacu. Jest jak najbardziej w formie ale mam wrazenie, ze dla niej te wizyty to jest z jednej strony urozmaicenie dnia/wyjscie quasi towarzyskie/cos, co daje jej poczucie, ze ktos w ogole sie nia interesuje (bo wiekszosc swoich lekarzy zna od dosc dawna i zawsze sobie o czyms tam porozmawiaja, przynajmniej tak mi to opisuje) a z drugiej cos, co daje jej poczucie sprawczosci/kontroli nad wlasnym zyciem (bo sie wciaz na cos bada, sprawdza profilaktycznie, rehabilituje, szczepi). Jezdzi wlasnym samochodem i jednym z jej argumentow na rzecz trzymania tego samochodu jest wlasnie to, ze moze wygodnie dojechac do lekarza (narzeka, ze samochod za duzo kosztuje ale absolutnie nie chce sie go pozbyc i jak juz nawet zgodzi sie ze mna, ze taxi raz na jakis czas by ja taniej wyszlo, to zawsze wytacza na koniec argument, ze dzieki samochodowi jest niezalezna i w kazdej chwili moze pojechac do lekarza).
      Ja sama, jesli bede szukala innego miejsca do zycia, niz to, w ktorym mieszkam teraz, chcialabym zeby w mojej miejscowosci byl szpital - i to nawet nie dla tych rutynowych wizyt, tylko w razie wypadku/zawalu/udaru, gdy czas reakcji jest wazny.
      • taki-sobie-nick Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 00:30
        narzeka, ze samochod za duzo kosztuje ale absolutnie nie chce sie go pozbyc

        Cóż, skoro ją stać, niech narzeka.
        • mayaalex Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 01:13
          tez tak uznalam, moja mama lubi narzekac i lubi stawiac sie w pozycji biednej ofiary - kiedys usilowalam ja “ratowac” w takich sytuacjach, pomagac, znajdowac rozwiazania, etc, ale to nie o to jej chodzi.
      • konsta-is-me Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 19:28
        "narzeka, ze samochod za duzo kosztuje ale absolutnie nie chce sie go pozbyc "
        Mam wrażenie że to ulubiona rozrywka zmotoryzowanych starszych pań - znam że 3 które to powtarzają i zawsze jest ta sama śpiewka 😄
        Z drugiej strony to rozumiem- gdy ciężko jest się poruszać, auto to wybawienie
    • gru.u Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 01:16
      Można ale po co? Dużo wygodniej jest mieszać w miejscu z dobrą infrastrukturą
    • slonko1335 Re: Chodzenie do lekarzy 27.07.25, 13:51
      Jeżeli przychodnia jest daleko i z kiepskim dojazdem często starszym osobom musi ktoś pomoc tam dotrzec. Jeżeli mają ja pod nosem to sporo mogą załatwić sobie sami.
    • trampki-w-kwiatki Re: Chodzenie do lekarzy 28.07.25, 08:46
      Moja mama aktualnie codziennie jeździ na zabiegi, rehabilitacyjne co 2 tygodnie ma kontrole. Teściowa brata też na rehabilitacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka