cegehana Re: Toksyk w potrzebie 25.09.25, 09:27 Naprawdę zastanów się nad tym, co Tobą kieruje. Na co liczylas/liczysz pomagając jej i czy jest to oczekiwanie realne wobec faktów. Toksyczną koleżankę oczywiście można odciąć ale o wiele trudniej odciąć siebie od toksycznych schematów, jeśli ich sobie nie uświadomimy. Odpowiedz Link Zgłoś
blokersowa1 Re: Toksyk w potrzebie 25.09.25, 11:28 Na goraco komentuje - potwierdzic jej słowa - tak jestem egoistka, przykro mi ale obecnie zajmuje sie soba, chyba nie jestes zdziwiona , bye!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rita83rita Re: Toksyk w potrzebie 25.09.25, 11:40 Wiem, że być może jestem tu w kontrze ale uważam, że nasi znajomi świadczą o nas. Jestem fajna, mam fajnych znajomych, przyciągam fajnych ludzi. No i na odwrót. Tutaj gdyby pociągnąć cię za język okazałoby się, że tych dziwnych ludzi wokół Ciebie jest jednak więcej. Taka moja myśl, że może powinnaś przeanalizować to kim jesteś Ty. Oczywiście nie znam cię, jednak warto pochylić się nad problemem również od innej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
tiarav Re: Toksyk w potrzebie 25.09.25, 11:51 To bardzo niebezpieczne, co napisalas. Znajomi oczywiscie moga swiadczyc o nas, ale nie w taki sposob jak to przedstawiasz. (zakladam, ze moglam zle odczytac intencje, w takim razie przepraszam z gory) Fajni maja fajnych, i na odwrot... Osoby toksyczne, zaburzone, psychopaci, molestujacy, mobbingujacy czesto trafiaja na osobe w kryzysie, moze slabsza, moze bardziej wrazliwa. I to bezwzglednie wykorzystuja. Przeanalizowac warto jak najbardziej i szukac dla siebie sposobu na odciecie BEZ obwiniania siebie za przyciaganie. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Toksyk w potrzebie 25.09.25, 11:52 Nie no, twój wpis świadczy ze jesteś bardzo ale to bardzo fajna. Trochę takie victim blaming ale cóż. Gratuluję silnej psychiki (ja nad swoją musze jeszcze popracować) i zerowego doświadczenia z toksycznymi ludźmi. Ale to dlatego, ze jesteś fajna. A jeśli napiszę ze oprócz tej psycholki mam wokół siebie tez fajnych ludzi to jak byś mnie zdiagnozowała? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Toksyk w potrzebie 25.09.25, 12:21 Akurat każdemu w życiu może się trafić toksyk czy psychol. Zwłaszcza, że niektórzy potrafią się latami idealnie maskować albo być wspaniałymi ludźmi w obszarze A a kompletnymi świrusami w obszarze B. Odpowiedz Link Zgłoś
demono2004 Re: Toksyk w potrzebie 27.09.25, 10:54 Szczerze? Nie pomogłabym, choćby sie paliło i waliło. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Toksyk w potrzebie 27.09.25, 21:33 Dla toksyka nie ma sytuacji tak trudnej, żeby nie móc jej wykorzystać przeciwko komuś. Daj sobie spokój, dopiero wyszłaś z tej relacji, po co się pakujesz od nowa? Ona nie chce pomocy, chce mieć po kim jeździć Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Toksyk w potrzebie 28.09.25, 20:34 homohominilupus napisała: > Jakie jest pytanie? > > Czy "wspierać" ją w trudnej sytuacji życiowej a jak sie unormuje to poinformowa > ć, ze wolę utrzymać dystans bo mi to robi dobrze na głowę czy moze uciąć temat > juz teraz? Co by zrobila ematka. Poinformowalabym ja, ze moge wesprzec materialnie i logistycznie (jesli masz mozliwosci), ale to tyle. Chlodno i na dystans. Odpowiedz Link Zgłoś