niezwykladziewczyna 10.10.25, 06:56 ingerujecie w związki swoich nieletnich dzieci? Czy zapoznany Michał, Kasia ma zostać miłością na zawsze? Żoną, mężem? Dla mnie to był czas doświadczeń, uczyłam się odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
milva24 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 08:40 Nie stoję jeszcze przed takim wyzwaniem jak związki nieletnich dzieci ale gdybym widziała, że moja córka zachowuje się wobec kogoś nie w porządku porozmawiałabym z nią. Chłopak z liceum nie musi być miłością na całe życie ale to nie znaczy, że można go na przykład oszukiwać czy źle traktować. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Ingerujecie? 10.10.25, 08:44 I pewnie odwrotnie, gdyby to ją źle traktowano. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 08:49 marta.graca napisała: > I pewnie odwrotnie, gdyby to ją źle traktowano. > A to juz zupełnie oczywista oczywistość Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Ingerujecie? 10.10.25, 08:42 moje jeszcze za male ale ingerowalabym gdybym widziala, ze dzieje sie cos niedobrego. Delikatnie i raczej zaznaczajac, ze jakby co to jestem (lub wskazujac, ze moje dziecko robi cos, co moze byc krzywdzace dla tej drugiej osoby - tez delikatnie) bo nikt nie lubi pouczania, nastolatki tym bardziej. We wszelkich innych przypadkach - nie, niech sie ucza, to czesc dojrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 08:51 He? Chyba nie rozumiem pytania. Jak to Kasia ma być na całe życie? Niechże sobie dziecko decyduje z kim chce życie spędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Ingerujecie? 10.10.25, 09:12 Powiedz swojej córce, że ten mąż, co go ostatnio poślubiła, to już póki śmierć ich nie rozłączy Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 09:17 Coz, ostatnio zaczął jej się podobać ( na razie tylko trochę!) kolega z zajęć plastycznych, więc nie wiem ile to małżeństwo jeszcze pociągnie 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:01 Dla autorki zwrócenie synusiowi uwagi, że nie powinien wchodzić w relacje z dwiema dziewczynami naraz bez ich wiedzy i zgody na taki charakter relacji to „zmuszanie do małżeństwa” 🤔 Albowiem autorka uważa, że „będzie więcej (tych dziewczyn, co o sobie nawzajem nie wiedzą), to będzie super” Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Ingerujecie? 11.10.25, 13:15 Jak będzie więcej, to raczej wątpię, żeby długo tak tą niewiedzę pociągnął, to zawsze wyjdzie przecież:p Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Ingerujecie? 10.10.25, 09:02 Nie, o ile, mam nadzieję że wie, że wolałbym aby nie wróciła do swojego byłego chłopaka. Tyle mi złego o nim opowiadała że nie ma szans aby to wyszło na całe życie. Bo np babcia ciągle się dopytuje o niego. A oni, niestety, ale od ok miesiąca znowu mają kontakt ze sobą, on podobno chodzi na terapię i wie już jakim był dupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Ingerujecie? 10.10.25, 09:09 A córka już jest letnia, ale była z nim od lat nieletnich. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Ingerujecie? 10.10.25, 10:22 Nie, bo chlopak corki bardzo fajny. Dlaczego mialabym ingerowac? Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Ingerujecie? 10.10.25, 10:37 To chyba od zawsze, juz za dziecięcych lat syn owszem mógł się bawić z kolegami z nieciekawych rodzin ale np. w szkole albo tylko u nas. Nie bylo problemu z zachowaniem bo syn jak go ktoś wkurzał bo wymuszał czy skarżył to przestawał sam zadawać się z takim osobnikiem ale dodatkowo ja zawsze stawiałam sytuację jasno bez ozdobników, typu: no przecież widzisz, że z nim to tylko po drzewach możesz biegać i gadać o niczym a z Wojtkiem, Adamem, Bartkiem to wysadzacie pół domu w eksperymentach i w dodatku w te same gry gracie. Np. syn koleżanki miał dziewczynę szantażystkę, z rozbitego domu, którą się rodzice nie interesowali, ona prawie u nich mieszkała, bo koleżanka chciała mieć syna na oku. Jak jej syn w końcu nie wytrzymał kolejnych wymuszeń - bo przecież nie zakażesz 20 latkowi rzucić laski, możesz cos tam nawiazać w rozmowach do sytuacji - i się rozstał z dziewczyną to kumpela i mąż świętowali skrycie przez dobry miesiąc ;P i drżeli żeby patolka nie wróciła. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 11:26 córka sama była raczej rozsądna (raczej bo wszystkiego przecież nie wiem ) nie ingerowałam, nie było potrzeby, ale rozmawiałyśmy. Na szczęście nigdy nie była egzaltowana ani nadmiernie romantyczna, i co mi się w niej niezwykle podoba, bo jest podoba do mnie Mimo dużej wrażliwości na świat, zwierzęta, inny ludzi, będąc miłą osobą ma swoje zdanie i na pewno nie jest typem ofiary. I to już wiedziałam od podstawówki, chyba 4 klasa, byłam u koleżanki, która miała spoooro młodszego brata, takiego w wieku mojej córki. Ładny chłopiec z niego był. Po powrocie do domu córka mi mówi, że zapytał się jej czy chce być jego dziewczyną. Ona odpowiedziała - zastanowię się, a on - ale szybko, bo podoba mi się jeszcze jedna inna dziewczyna. Pytam - a ty co? A ona - powiedziałam mu, że nie chcę być jego dziewczyną, bo jest głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 13:34 Jak sobie wyobrażasz ingerencję w związek nastoletniego dziecka, by ten zapoznany chłopak/dziewczyna miałby być miłością na życie? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 14:14 Teoretycznie, gdyby moja 15-lenia córka zaczęła się spotykać z facetem, który mógłby być jej ojcem to jak najbardziej bym reagowała na próbę groomingu. W nastoletnie miłostki nie ingeruje, bo i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 19:56 Jej chodzi o wątek, w którym nastoletni synuś przyprowadza do domu dwie dziewczyny na zmianę. I te dziewczyny o sobie nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 19:55 Jeśli dziecko wchodzi w relację z kilkoma osobami jednocześnie bez ich wiedzy i zgody, to oczywiście, że interweniuję. I nie, rozmowa z dzieckiem nt tego, że ma dwie dziewczyny, które o sobie nie widzą, a obydwie się angażują w związek i bywają regularnie w moim domu - bo do tego wątku się odnosisz, choć próbujesz odwrócić kota ogonem - nie oznacza, że „Michaś czy Kasia ma zostać żoną/mezem”. To oznacza co najwyżej „dziecko kochane, nie wychowuje cię na oszusta, ch.ja i wiarołomcę, tylko na porządnego człowieka” Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:12 no nie wiem, syn koleżanki oblatywał dwie jednocześnie za ich zgodą i wiedzą. tylko że z jedną był bardziej z miłości a z drugą bardziej dla fizis. to że ktoś twierdzi, że one o sobie nie wiedzą, to jeszcze nie jest żadna prawda, mogą tak mówić, bo zdrada jest u nas w kulturze bardziej oswojona niż trójkącik. ten szokuje, tymczasem zdradę tu zaliczyła co druga jematka, wyciągając misia na dłużej lub krócej z łóżka żony. sumirki zapytaj, to potwierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:29 >no nie wiem Ale czego nie wiesz? >syn koleżanki oblatywał dwie jednocześnie za >ich zgodą i wiedzą No a syn autorki sąsiedniego watku oblatuje bez zgody i wiedzy. I do takiej sytuacji się odnoszę, co zaznaczam aż dwa razy. > to że ktoś twierdzi, że one o sobie nie >wiedzą, to jeszcze nie jest żadna prawda Skoro autorka wątku pisze, że taką ma sytuację, to odnoszę się do sytuacji jak opisana, a nie jak sobie wyobrazam, że jest. >zdrada jest u nas w kulturze bardziej >oswojona niż trójkącik. ten szokuje, >tymczasem zdradę tu zaliczyła co druga >jematka, Tja, jasne, każda marzy o traumie zdrady, bo to fajniejsze i bardziej znane niż dobrowolny „trójkącik” 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
eva_evka Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:04 Chetnie poczytam, co piszecie, bo mam dwie nastolatki. Jesli mialabym odpowiedzieć na szybko czy ingerowalabym i kiedy to raczej w przypadku, gdy któraś córek zakochałaby się w narkomanie/przestępcy. Czy ingerencjs by poskutkowała? Tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:09 Nieletnich tylko o ile zaszlaby koniecznosc np zwiazek z duzo starsza osoba, lamiaca prawo, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:15 nie miałam tej przyjemnosci, synowie ogólnie nie są pannami zainteresowani nawet mocno po 20, zatem związek nieletnich w moim rodzinnym pejzażu nie miał okazji zaistnieć. z osobistego doświadczenia, im ojce bardziej ingerowali tym wychodziło gorzej. żeby im odciąć możliwość ingerencji musiałam wycelować w chłopaka z tak odległej galaktyki, by nie mieli możliwości zrobić nic. a i tak próbowali(ale to już letnia byłam) Odpowiedz Link Zgłoś
ansziy80 Re: Ingerujecie? 10.10.25, 20:21 Jeżeli chodzi o dwie na raz to jest to mało komfortowe. Co innego koleżanki, a co innego dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
152kk Re: Ingerujecie? 11.10.25, 08:16 A czemu zakładasz nowy wątek? Odpowiedzi, które się pojawiły w poprzednim nie były po twojej myśli? No przecież możesz i teraz mieć swój "czas doswiadczeń" i i uczyć się odpowiedzialności, wielu mocno dorosłych ciągle się tego "uczy". Rysiu podał w tamtym wątku przykład swojego tatusia, którego podziwia za to ciągle "doświadczanie" i z którego brał przykład jeśli chodzi o relacje z kobietami. Można? Można! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ingerujecie? 11.10.25, 09:12 Jest jeszcze trzeci wątasek „chłopak mnie zdradzał, jak miałam 19 lat i to była taaaaaka cenna lekcja dla mnie ” Że w sumie dobrze być zdradzaną, co to nas rozwija i wynosimy z tego ważną wiedzę życiową 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
niezwykladziewczyna Re: Ingerujecie? 11.10.25, 09:20 Uczysz się na błędach? Lepiej zostać ze zdradaczem. Wiedza życiowa: nie ufaj ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ingerujecie? 11.10.25, 17:31 >Uczysz się na błędach? Czyjeś kur..stwo nie jest moim błędem. 🤷♀️ >Lepiej zostać ze zdradaczem. Co??? >Wiedza życiowa: nie ufaj ludziom I dlatego w wątku radzisz, że jak synuś forumki będzie mieć więcej oszukiwanych i zdradzanych dziewczyn naraz, to „będzie super”? 🤔 Ale dobrze - zastosuję się do rady i nie będę ufać randomowi z netu, że bycie zdradzanym taaaak ubogaca i rozwija, że warto doradzać zdradę własnym dzieciom… 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
niezwykladziewczyna Re: Ingerujecie? 12.10.25, 09:23 Randama z netu to pokiereszowało, ale zdobyłam nowe doświadczenia. by memphis: Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" Odpowiedz Link Zgłoś
niezwykladziewczyna Re: Ingerujecie? 12.10.25, 10:38 Oj Zdradzanie nie wyszło nikomu dobrze. Dla mnie szok, że tak pomyślałyście. Odpowiedz Link Zgłoś
eulaliazdomu Re: Ingerujecie? 12.10.25, 10:55 Jak masz osiemnaście lat, to cię nosi jakbyś miał silnik w spodniach — impulsy rządzą, nie ma co ściemniać. Rozsądek może próbować hamować, ale ciało ma własne zasady. Wtedy nie ma miejsca na gadki od mamusi, bo liczy się tylko jedno. Czasem to oznacza szybki wypad do niej albo do niego. Inaczej człowiek chodzi spięty jak kabel od tostera. Takie życie — instynkt zawsze pierwszy na mecie. Odpowiedz Link Zgłoś