Dodaj do ulubionych

Przykra sytuacja - co robić?

10.11.25, 17:43
Ematki, poszłam dziś odebrać zamówienie na stoisku w galerii.
Przy wyspie stoi chłop. Woń przetrawionego albo i nie alkoholu powala.
Puścił mnie, bo "on tu tylko zobaczył piękną dziewczynę i nie mógł nie zagadać!". Sprzedawczyni widać, że "zachwycona" atencją. Facet peroruje dalej, jak to pijak - rozgląda się, czy ochroniarza nie ma, bo pewnie by go chcieli wyrzucić, ale "takiego gonga bo dostał, że...!", mówi, jak to on gadać lubi, taki standardowy repertuar. Wspomnianego ochroniarza nigdzie, jak na złość, nie widać. Chłop może i chudy, ale wysoki, w dodatku mogę śmiało założyć, że agresywny. Szeptem pytam sprzedawczyni, czy wołać pomoc. Kiwa głową.
No i idę szukać, ale myślę - i co ten ochroniarz zrobi, jak on tu jest tylko dla celów ubezpieczeniowych, a nie żeby się z kimś faktycznie szarpać? Może lepiej od razu na policję? Z drugiej strony, jak kiedyś zadzwoniłam zgłosić toczącą się bójkę to przyjechali po godzinie, jak już dawno nikogo nie było...
Na szczęście chłop się znudził i sobie poszedł, bo ochroniarza tak czy inaczej nigdzie nie było znaleźć.

I pytanie, ematki - kogo wołać w tej sytuacji? Szukać ochrony, czy od razu dzwonić po policję?
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 17:53
      Ochrone ,czesto już to odstrasza a w dodatku nie zostawiasz kobiety samej.
      A w razie w ochrona wzywa policję.
      Można tez próbować menadżera sklepu.
      Ale, Kobieta powinna mieć mozliwość sama zawidomić ochrone jakieś radio czy telefon.
    • balladyna Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 17:54
      Czyli nie zrobiłaś nic. Po co pytałaś w ogóle? A w galeriach każdy sklep ma numer na ochronę, można było wejść i przedstawić sytuację, poprosić, żeby zadzwonili.
    • alpepe Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:02
      Przecież są punkty informacyjne z obsługą, byłaś tam? Ja bym tam zgłosiła. Ale ja jestem już stara, brzydka i zdesperowana i sama bym dziada odstraszyła.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:12
        Punktu info nie ma, to mała galeria. Pytałam w sąsiednim sklepie, to pan powiedział, że w sumie nie wie, gdzie jest ochrona i żebym spytała w hipermarkecie obok. W hipermarkecie powiedzieli, że na końcu korytarza mają biuro. Zanim tam skręciłam to zobaczyłam, że dziad już odszedł.
      • wakacje_50 Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:12
        alpepe napisała:
        Ale ja jestem już stara, brzydka i zdesperowana i sama bym dziada odstraszyła.

        Umarłam 🤣🤣🤣
        • simply_z Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 19:05
          Nasz miss zdesperowana, :o jak to sie czasy zmienily...
    • kaki11 Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:08
      Ja bym jednak poszła do ochrony. Mimo wszystko zdarza mi się widzieć panów ochroniarzy wyprowadzających bezdomnych czy pijanych ludzi z centrów handlowych, więc to nie tak, ze oni tam po nic, i nic nie zrobią. Jeśli nie możesz trafić, bo czasem tak się może zdarzyć, no to albo podejdź do punktu informacyjnego, albo nawet jakiejś innej wyspy w tej galerii czy kogoś sprzątającego i poprosić o kontakt z ochroną.
    • analoga_niet Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:08
      Sprzedawczyni powinna mieć numer do ochrony
      • pani.asma Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:13
        No dokładnie
        A może i guzik alarmowy gdyby ktoś coś ukradł i uciekał itp

        Przecież muszą mieć jakieś zabezpieczenia gdyby coś się działo w tych sklepach poważniejszego niż pijany zalotnik
        • eagle.eagle Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:28
          Guzik alarmowy może być na grupę interwencyjną, nie na ochroniarza galeryjnego. Ale telefon do ochrony powinna mieć.
    • pani.asma Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:10
      Takiego Gonga???

      Serio nie rozumiem o co chodzi w tym zdaniu i pogubiłam się

      Moim zdaniem jesteś przewrażliwiona i za bardzo skupiona na siebie
      no to żeby staruszka ratowała jakąś młodą dziewczynę

      przecież dziewczyna mogła po prostu zamknąć stoisko i iść po ochronę czy tam
      Wdrożyć jakąś procedurę która zapewne mają jak jest złodziej itp

      nie musiała tam stać i sama sobie mogła jakoś zawołać tą pomoc

      Naprawdę nic takiego się nie działo żebyś musiała zbawiać centrum handlowe

      Teraz się tutaj na ciebie rzucą że nic nie zrobiłaś i marudzisz ale dobrze przynajmniej sobie zapamiętasz żeby na przyszłość się nie wtrącać
    • bezmiesny_jez Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:15
      Zaczęłabym krzyczeć: proszę mnie nie dotykać!
    • marzenka12 Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:18
      Nie mogłaś Panu powiedzieć aby oddalił sie w podskokach?
    • ritual2019 Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:24
      marusia_ogoniok_102 napisała:

      Facet peroruje dalej, jak to p ijak - rozgląda się, czy ochroniarza nie ma, bo pewnie by go chcieli wyrzucić, ale "takiego gonga bo dostał, że...!", mówi, jak to on gadać lubi, taki standar
      > dowy repertuar. Wspomnianego ochroniarza nigdzie, jak na złość, nie widać. Chło
      > p może i chudy, ale wysoki, w dodatku mogę śmiało założyć, że agresywny. Szepte
      > m pytam sprzedawczyni, czy wołać pomoc. Kiwa głową.
      > No i idę szukać, ale myślę - i co ten ochroniarz zrobi, jak on tu jest tylko dla celów ubezpieczeniowych, a nie żeby się z kimś faktycznie szarpać?
      > I pytanie, ematki - kogo wołać w tej sytuacji? Szukać ochrony, czy od razu dzwo
      > nić po policję?

      Nie wiem co to znaczy ze dostalby gonga ani od kogo? Jezyk polski bardzo sie zmienil...
      A swoja droga to pracownica sklepu chyba miala numer telefonu/jakies radio/inna device zeby wezwac ochrone. Ochrona sklepu jest do celow ubezpieczeniowych? Co to konkretnie znaczy?
      W takiej sytuacji w ogole bym nic nie robila, nie pracuje w tym sklepie i nikt nie byl w niebezpieczenstwie. Nie wiem tez dla kogo i co konkretnie bylo w tym przykrego?
    • backup_lady Re: Przykra sytuacja - co robić? 10.11.25, 18:58
      Szukać ochrony.
      Ale znam centrum handlowe, które od lat ma tych samych ochroniarzy, każdy z nich wygląda tak, że istnieje ryzyko, iż pokonałby ich chuderlawy 10 latek. Podejrzewam, że snują się tylko po tych pasażach, żeby CH zgadzała się ilość ochrony do ubezpieczenia. W sytuacji jak wyżej, to nie wiem czy polegałabym na nich w jakimkolwiek stopniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka