Dodaj do ulubionych

Mycie psich łap

11.11.25, 13:07
Kiedys mialam jamnik ktory po kazdym mokro-blotnistym spacerze sam szedł do łazienki i czekał aż ktoś go wlozy do wanny i umyję łapy i podwozie.
Obecny egzemplarz juz nie jest taki chętnyna ablucje a ze łapy ma włochate to brudzi je duzo bardzoej niz jamnik gladkowlosy.
Na razie zapatwiam sprawę wilgotną szmatką ale nie do konca zdaje mi to egzamin. Wyskakują mi reklamy takich ustrojstw, jakby młynków, z silikonowymi wypustkami. Wsadzasz łapy, wiru-wiru, i łapa umyta.
Ktoś na i mu sie to sprawdza?
Tudzież jakis inny patent?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 13:13
      Ha, ha on się za to zemści pamietajwink
      • ophelia78 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 19:39
        Bez wstpienia! Coś zeżre...
        • slonko1335 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 19:54
          On przeciez caly czas cos zżera. Obawiałabym się jakiegoś bardziej wyszukanego odwetuwink
          • ophelia78 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 20:13
            Np spektakularne zeżarcie czegoś po czym rachunek od weta bedzie czterocyfrowy...
    • hosta_73 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 13:31
      To coś z silikonowymi wypustkami nie zdało u nas egzaminu. Braliśmy to do auta na wycieczki w góry, żeby wyczyścić łapki przed wejściem do samochodu. Może my coś źle robiliśmy, może za szybko zrezygnowaliśmy, w każdym razie nasza dziewczyna była temu bardzo nieufna, łapkę trzyma tak całkiem luźno, że ciężko było ja wsadzić do tego kubeczka a przy kręceniu nim miała minę jakby uważała, że jiz całkiem zwariowaliśmy. Efekt był gorszy od polania łapek woda z butelki i wytarcia do ręcznika.
      • 35wcieniu Re: Mycie psich łap 11.11.25, 13:51
        Tak, to jest problem z tym wynalazkiem. Jak pies nie kuma o co chodzi (a w sumie skąd ma wiedzieć) to trzyma łapę luźno albo ją odsuwa i więcej z tym pierdzielenia niż to warte.
      • nika_1985 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 21:25
        Te pojemniki nie dają rady. Szkoda czasu tak się bawić. Lepiej do wanny, letnią wodą czy brodzik i raz dwa umyty piesek.
        Mimo,że może nie być chętny na początku, to potem sie przyzwyczai.
        • berdebul Re: Mycie psich łap 11.11.25, 21:40
          Wybitnie praktyczna porada big_grin każdy ma brodzik lub wannę w samochodzie.
          • pleszkazlasu Re: Mycie psich łap 11.11.25, 22:43
            No wiesz? To jak bidet, wstyd nie mieć.
          • nika_1985 Re: Mycie psich łap 12.11.25, 08:01
            Kurcze, chyba nie doczytałam,że chodziło o samochód. To pewnie że zmęczenia.
            W samochodzie mam mate rozłożona, więc łap generalnie nie wycieram. Jak już są mega brudne wraz z podwoziem to tylko ręcznik zostaje.
            Mata świetna.sprawa.
        • koronka2012 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 23:23
          Moja sąsiadka zatkała sobie odpływ wanny w ten sposób. Po prostu piach zebrał się w syfonie pod wanną a jak wiecie nie jest to łatwe miejsce do oczyszczenia.
          • nika_1985 Re: Mycie psich łap 12.11.25, 07:59
            Póki co nigdy nie się nie zatkało a młody czasem na swoich owłosionych łapach nawet ma.jakies źdźbła trawy..
    • pleszkazlasu Re: Mycie psich łap 11.11.25, 14:00
      Też mam jamnika.
      W domu przewracam go na plecy i wycieram ręcznikiem, na wyjazdach przeważnie jedna osoba trzyma go w powietrzu, druga wyciera przez włożeniem go do samochodu. W pojedynkę też daje radę, jak muszę, ale sama często się ubrudzę.
      U nas problemem nie są łapki, tylko całe podwozie 🙈
    • aqua48 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 19:46
      Mój jamnior grzecznie podnosił każdą łapkę w przedpokoju czekając spokojnie na wytarcie. A potem dostawał szmatkę do własnej dyspozycji i sam wycierał sobie grzbiet i brzusio tarzając się po niej w te i wewte. Reszta szła w dywan w pokoju..
      • ophelia78 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 20:10
        No nie ... Moj sp.jamnik tez kumał o co chodzi z ręcznikiem i dywanem - jamniki są stukniete ale mądre.
        Moj aktualny pies trochę wprawdzie przypomina krzyżówkę jamnika szorstkolosego z antałkiem piwa ale jednak intelekt ma antałka tongue_out
        Jest przekochany ale do psiej Mensy by go nie przyjęli.
        • aqua48 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 20:19
          Mój ostatni jamnior miał być również szorstkowłosy, tylko się rozmyślił jakoś tak w połowie psa. Ale mądrala była z niego niesłychana. Gadał, rozumiał całe zdania, tak że czasami w domu rozmawialiśmy nie wymieniając pewnych wyrazów bo pies podsłuchiwał i potem łapał za słówka.
          Typowe - jak z kuchni wołałam rodzinę na obiad, nikt się nie zjawiał od razu, ale jak tylko zawołałam tooorcik to pies był pierwszy przy misce merdając zachęcająco ogonem.
          • nika_1985 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 21:23
            Myślę,że najlepsze rozwiązanie jak pies nie jest za duży to szybkie prysznicowa nie lap w brodziku czy w wannie.
            Albo w misce dość sporej..
            Mój seter irlandzki nie lubiła tego,.ale.potem polubił. Nie miał chłopak wyjścia..skoro chciał w łóżku spaćwink
            Duże łapy myte byly zawsze i wycierane ręcznikiem.
            Kolejny pies..mniejszy kundelek..12 kg po spacerze był ładowany do wanny. Posłusznie stał kiedy łapki dupka i podwozie było myte.
            Aktualny pies- również kundelek 11 kg po każdym.spacerze idzie (niechętnie) do brodzika. Ma myte podwozie i łapki plus siusiak /dupka. Potem na pralce następuje procedura : wycieranie i smaczkiwink
            Śpi w łóżku, więc musi być wypełniony.
            Dostałam kiedyś od kogoś takie nakładki dla psa gdzie wkłada się łapki, ale szczerze mówiąc..nie daje to za wiele, nie czyści dobrze.
            Nie używam i nie będę.
            • nika_1985 Re: Mycie psich łap 11.11.25, 21:26
              *wypiękniony
    • madame_edith Re: Mycie psich łap 11.11.25, 23:11
      Ja mam przy wejściu schowany ręcznik do łap, ale tak szczerze to do końca nie zdaje egzaminu. Do kabiny prysznicowej wchodzi jak na ścięcie, więc odpada mycie za każdym razem. Zresztą i tak do niej musi przejść, a jest za duży żeby go nosić. Po prostu często odkurzam 🤷‍♀️, bardzo często… ręcznego odkurzacza to nawet nie mam po co chować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka